Gość: aaa IP: *.homenett.pl 24.12.07, 08:46 Autorowi proponuję zamianę z karpiem. Niech poleży w wiadrze potem w lodzie bez powietrza. Zabijanie Karpi na święta obrzydlistwo! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Jan Jak zabić karpia nie zabijając świat IP: 195.8.217.* 24.12.07, 09:14 Nikt nikogo do tego nie zmusza. Ja np. karpia nie lubię i go nie jadam, nie mówiąc o wcześniejszym jego ukatrupieniu, którego bym nie zrobił. Były już takie święta, że karp te święta przeżył w wannie pływając sobie i nie zmogła go nawet warszawska woda. Od tamtej pory nikt się nie męczy: ani karp, ani ktoś, kto miąłby go zabić, ani ktoś, kto miałby go jeść. Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Rokiciński Jak zabić karpia nie zabijając świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 20:34 Szanowny Panie Redaktorze Pod Halą Mirowską w sobotę były podobne kolejki za rybami takie jak prezentowane w gazecie stołecznej.W PRL były Święta Bożego Narodzenia bardziej spokojne pod względem zakupów, chociaż dyskusje polityczne trwały. W ubiegłych latach nie zastanawiano sie nad życiem karpia tak jak nad indykami w Stanach Zjednoczonych w czasie święta dziękczynienia nikt się nie zastanawia. W domu ja zabijam karpia i nigdy do tej pory nie zastanawiałem się nad tą kwestią, teraz problem zaczyna docierać do mojej świadomości. Problem ten powoduje, że jedząc karpia w wigilię, zmniejsza się moja przyjemność spożywania tej potrawy dlatego prosił bym o nie poruszanie tematu życia karpia w przyszłych latach. Sytuacja taka powoduje obrzydzenie, może spowodować zanik tej potrawy na Wigilijnym stole, może być klęską dla tradycji. Wesołych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2008 roku życzy Andrzej Rokiciński Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Jak zabić karpia nie zabijając świat 24.12.07, 21:13 Cale szczescie,ze w Danii nie ma tej kretynskiej "tradycji" karpia.Je sie albo indyka albo kaczke albo pieczen ze swini.Nie ma problemu,kto,co i jak ma zabijac i dlatego zdecydowanie wole Swieta w wydaniu dunskim.Wesolych Swiat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowianka Jak zabić karpia nie zabijając świat IP: *.chello.pl 25.12.07, 00:10 Nie jadłam w tym roku karpia na wigilii, po pierwsze nigdy mi nie smakował, ale ze względu na tradycję czułam się zmuszana, a po drugie nienawidziłam momentu w którym zabijano w domu ryby, dobrze że coraz więcej ludzi dostrzega ich cierpienie, a święta bez ryby jak widać można przeżyć bez bólu! Odpowiedz Link Zgłoś
pruszkowa Re: Jak zabić karpia nie zabijając świat 25.12.07, 05:06 A ja i owszem, bardzo lubię karpia na wigilie, przepis jest od ponad stu lat przechowywany z pokolenia na pokolenie. Zmierziła mnie jednak kwestia samego zabijania ryby - nie rozumiem po co przedłużać im męczarnię i nie zrozumiem. Odwiedziłam 4 centra handlowe - bo z jednej strony, jak ryba żywa, to świeża, i w żadnym z nich nikt nie chciał/nie mógł sprawnie ukatrupić ryby. W ostatnim powiedziano mi, że i owszem nie byłoby problemu technicznego i z zabiciem i z wyfiletowaniem, ale jest podobno jakaś ustawa zabranijąca. Efekt był taki, ż z małżonkiem zakupiliśmy ryby w miejscu najbliżej zamieszjania, aby się jak najmniej męczyły w folii, ale szopka była okropna, gdy jeden z karpii wyskoczył na taśmę przed kasą - nic dziwnego, ze zwierxzę chciało się wydostać. Dlaczego nie moze się zajmować takimi kwestiami doswiadczony pracownik stoiska rybnego? Chętnie zapłaciłabym więcej za zabicie, wyfilteowanie i takie tam - niestety tradycyjny przepis wymaga zarówno głowy jak i części wnętrzności. Nie rozumiem tylko dlaczego ryby mają się meczyc dłużej i w imię właściwie czego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe Re: Jak zabić karpia nie zabijając świat IP: *.chello.pl 26.12.07, 11:58 co za problem? Kiedyś się chodziło z wiaderkami z wodą po karpie, pamiętam takie sceny nawet z real'a, a to było co najmniej 10 lat wstecz. Czemu teraz tego nie robić? A tak poza tym, to akurat ja zawsze kupuję zabitą rybę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powislanka Wisłą płynie ropa a zieloni o karpiu wigilijnym IP: *.gprs.plus.pl 29.12.07, 03:29 Jazda nad brzegi rzeki ptaki obmywać z mazi, jak to robią w krajach cywilizowanych. Pseudoproblemy wynajdujecie gdzie wasz zapał rospudowy?! Za zimno na ekologię? Jak śpiewa Rosiewicz: Kameleony, kameleony - wczoraj czerwony dzisiaj zielony. Odpowiedz Link Zgłoś