Gość: wzd
IP: *.MAN.atcom.net.pl
01.01.08, 22:57
Szlachta i bogate mieszczaństwo z okazji różnych swiat organizowało
dla biedoty (zwanej także hołotą - gołotą) imprezy dla obniżenia
poziomu ich frustracji i poczucia sie kims jednak ważnym.
Rzucano wówczas w tłum pieniadze i rózne świecidełka, a biedota
piszczała z zachwytu,
W Warszawie zabrakło owego rzucania w tłum dóbr pożądanych - bo Pani
Prezydent okazała się osoba skąpą!
Te 3.5 mln owszem rzucono, ale urzędnikom, ktorzy przecie i tak są
nieźle wynag radzani z miejskich podatków.
A dlaczego w Krakowie było aż 200 tys.?
Bo Kraków to ubogie, prowincjonalne miasto i biednych tam jest 10
razy wiecej niż w STOLICY. Mieszkańców Warszawy poza marginesm
spolecznym już stac na zabawę pod dachem!
Te 20 tys, to ostatni biedni w stolicy dynamicznie bogacącego sie
kraju pod przewodem Premiera TUSKA!