japolak
08.01.08, 09:04
Jestem przeciw aborcji. jestem przeciw ustawowemu zakazowi aborcji.
Byliśmy oboje po studiach, mielismy córke, mieszkaliśmy w baraku na
20 m.kw., żona chorowała, ja na dwa etaty pracowałem. Razem
zdecydowalismy o przerwaniu ciąży. Potem razem zdecydowaliśmy, że
chcemy mieć nastepne dziecko. Córka skończyła wzorowo studia, syn
jeszcze studiuje, jednoczesnie mając atrakcyjna pracę. Po tamtej
decyzji nie czujemy się przestępcami. To był nasz trudny wybór.
Ale to były inne czasy - ksiądz katecheta w szkole ani teoretycznie,
ani praktycznie nie uczył mnie, na czym seks polega. Nie było AIDS,
choć były prezerwatywy. Nie było klonowania, choć było zapłodnienie
in vitro.
Drogi proboszczu, drogi wikary - jesli moje dzieci będą miały
kłopoty z poczęciem, wolę by lekarz pomogł im zajść w ciążę i
urodzić ich WŁASNE dziecko, nie zaś prokurator zmuszał do
zaadoptowania TWOJEGO dziecka.
Mam już ponad 50 lat, lecz chcę, by moje dzieci miały CHCIANE
dzieci. Mam nadzieję, iż unikną aborcji, jesli będą do niej
zmuszone - współczuć będę i wspierać. Nie donosy do policji i
prokuratury pisząc.