Czerwone budy trzymają się mocno

IP: 193.24.24.* 25.01.08, 09:32
Myślę że wina leży tu po stronie miasta, a nie najemców. Powinne być
jasne wyteczne co do kształtu i kolorystyki. Inne budy nie mogą być
stawiane. Tak jest np (wiem że przykład co najmniej niestoswny) w
Paryżu. Ale w popeerelowskiej polsce jest raczej wolna amerykanka.
Stawiamy, a potem się zobaczy lub zabawa-rzeka w kotka i myszkę
z "kupcami" rozstawiającymi się na każdym wolnym skrawku. Ostatnio
moim rodzicom przepchnęli samochód na trawnik bo skrzynki z jabłkami
się nie zmieściły. I co? Nikt się nie zainteresował. Straż miejska
woli teraz udawać policję próbując łapać kierowców.
Oto Polska właśnie.
    • Gość: tobiasz I bardzo dobrze. Studenci z akademika IP: 193.0.122.* 25.01.08, 13:50
      i pasażerowie czekający na przystankach chętnie kupują tam tańsze
      papierosy. A poza tym one wcale nie sa szpetne, nie rażą w tym
      miejscu. Widocznie albo ktos na siłę szuka konfliktu, albo ktoś ma
      chrapkę na miejsce po budkach.
    • dorsai68 Re: Czerwone budy trzymają się mocno 25.01.08, 14:34
      O ile pamiętam, to własnie ten "wzór budy" został w jakiś sposób przez władze miasta zatwierdzony gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych. Miały zastapić stalowe szczęki.
      Z Marszałkowiskiej budy zniknęły po ostrej wojnie z kupcami bodaj za kadencji Piskorskiego (albo Kozaka). Pozostało kilka na Świętokrzyskiej: żółta Lotto przy st. metra "Świętokrzyska i czerwone na wprost, nomen omen, Bagno.


      Przy okazji.
      Ktoś wie, który IDIOTA zgodził się by "Play" wystawił przy st. metra "Świętokrzyska" nadmuchiwany baner reklamowy, ogrodził taśmą fragment PUBLICZNEGO chodnika i wystawił tabliczki "TEREN PRYWATNY WSTĘP WZBRONIONY"?
      • dorsai68 Poprawka: "CH Blue Cty", a nie "Play" 25.01.08, 14:39
        Operatora przepraszam za pomyłkę.
        • gzeju Re: Poprawka: "CH Blue Cty", a nie "Play" 26.01.08, 01:09
          nie wiem co za idiota, ale w sumie tez ciekawe. Mozliwe ze nawet nikt sie nie zgodzil, tylko wszyscy udaja ze nikt tego nie widzi :)

          Co do tych bud... naprawde, osoba piszaca ten artykul zrobilaby o wiele lepiej gdyby zajęła się ogólnie zagospodarowaniem placu Narutowicza, a nie zabieraniem oczekujacym na tramwaj ludziom jedynych uslug o w miare sensownym poziomie dostępności z przystanku, dobrych cenach i przede wszystkim jakości świadczonych usług. Te kioski to są jedne z niewielu miejsc w Warszawie gdzie w ogóle nie obsluguje sie klientow z papierosem w gębie, a np. bar ma jedzenie nienajgorsze -w każdym razie jak głód przyciśnie, a na zjedzenie nie ma czasu bo trzeba w tramwaj wsiadac zaraz, to jest ok.

          A że to wygląda źle, to już wina standardów ustalonych przez miasto.

          Moze lepiej probowac przeforsowac budowe jakiegos pawilonu/pasazu handlowego w tym miejscu (albo czegos w tym stylu), zaproponowac ludziom z bud wynajecie powierzchni w takim nowym budynku... a dopiero wtedy zaczac myslec o zniszczeniu tego, co przeciez jest. Przeciez w tym miejscu uslugi byc musza, w przeciwnym razie bedzie tam pustka i zaraz na ławkach beda tam leżec menele, tak jak na pozostałej części zaniedbanego placu!

          A inna sprawa, że ciężko mówic o placu Narutowicza jako o czymś reprezentacyjnym. Moim zdaniem powinien przede wszystkim byc funkcjonalny, jako istotny węzeł przesiadkowy. A w tym celu usługi powinny w tym miejscu istniec. Tak samo zresztą jak szalet publiczny -moze lepiej byloby sie zajac np. przywroceniem szaletowi jego należytej funkcji? Ale przecież dziennikarz walczący o szalet to byłoby coś śmiesznego... więc lepiej zlikwidowac coś, co jest naprawde potrzebne do odpowiedniego funkcjonowania tego miejsca.
    • radoslawdobry Budy ZDMowi nie przeszkadzają 26.01.08, 10:36
      Kilkaset metrów dalej bo na Filtrowej przy Raszyńskiej jest
      opuszczona od kilku lat, tym razem zielona buda.
    • radoslawdobry ZDM nie dba o jakość remontotów jezdni 26.01.08, 10:38
      Na wielu przejściach dla pieszych na Filtrowej i ulicach
      poprzecznych zbiera się po deszczu woda. ZDM nie jest w stanie
      wyegzekwować prawidłowego wykonania frezowań.
    • Gość: ochotnik Te budy sa bardzo ladne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 12:28
      Ale zeby bylo jeszcze ladniej na Pl.Narutowicza, nalezaloby
      przeniesc tam barak MarcPolu sprzed PKiN, ktory ma isc niezadlugo do
      rozbiorki. Wytnie sie tylko drzewa, ktore utrudniaja niezamoznym
      żakom zaspakajanie po godziwych cenach ich innych podstawowych
      potrzeb poza tanimi papierosami. Moze nawet jakas mini-agencje w
      budce, na szybki numerek w oczekiwaniu na tramwaj. I nareszcie
      bedzie ladnie.
    • Gość: Jacek Miasto pokrak i ochydy IP: *.hudd.cable.ntl.com 26.01.08, 15:32
      Z uporządkowaniem przestrzeni miejskiej nie może do tej pory dać sobie rady
      nikt. Dzięki temu od lat możemy podziwiać obleśne, plastikowe budy lub ich
      blaszane, przyrdzewiałe odpowiedniki, ulicznych handlarzy dobrem wszelakim,
      oblepione reklamowym syfem słupy, parkany, przystanki i barierki. Nikt nie chce
      się tym zająć - widać nikomu nie zależy. A szkoda, bo chyba z żadnym europejskim
      mieście, a zwłaszcza stolicy, nie ma takiego chlewu. Handel i usługi? Ależ
      proszę bardzo, ale w cywilizowany sposób! Jeśli ktoś chce handlować, to musi go
      być stać na stworzenie sobie warunków do pracy - i obojętne, czy to sezonowa
      lada na kółkach z bajglami, czy lekki pawilon - ma to wyglądać estetycznie.
      Skoro budy szpecą, trzeba je wyremontować. A jeśli się nie da, to usunąć i
      postawić nowe obiekty. Celowo piszę obiekty - wystarczy zobaczyć, jakie
      rozwiązania stosuje się na świecie. Eleganckie, lekkie, aluminiowo-szklane
      pawilony, łatwe do ustawienia i demontażu. Ale do tego trzeba kultury, a tego w
      Polsce brakuje. Tutaj rację ma ten, kto odpowiednio głośno krzyczy, a z
      bazarowego handlarza sprzedającego sznurówki z przenośnej suszarki do bielizny
      czyni się "przedsiębiorcę-handlowca". Pogratulować...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja