Gość: freeman
IP: 193.24.24.*
25.01.08, 09:32
Myślę że wina leży tu po stronie miasta, a nie najemców. Powinne być
jasne wyteczne co do kształtu i kolorystyki. Inne budy nie mogą być
stawiane. Tak jest np (wiem że przykład co najmniej niestoswny) w
Paryżu. Ale w popeerelowskiej polsce jest raczej wolna amerykanka.
Stawiamy, a potem się zobaczy lub zabawa-rzeka w kotka i myszkę
z "kupcami" rozstawiającymi się na każdym wolnym skrawku. Ostatnio
moim rodzicom przepchnęli samochód na trawnik bo skrzynki z jabłkami
się nie zmieściły. I co? Nikt się nie zainteresował. Straż miejska
woli teraz udawać policję próbując łapać kierowców.
Oto Polska właśnie.