kryptoenigma
21.08.03, 09:38
Może to trochę śmieszne pytanie, ale ostatnio zaczęło do mnie docierać, że
(np. rano gdy czekam na autobus) faceci w koszulach flanelowych (zapewne
robotnicy), dresiarze, lokalni żule etc. patrzą na mnie spode łba. Dowcip
polega na tym, że jak tak muszę być ubrany (praca w biurze), ale wcale się to
nie wiąże z dużymi apanażami. Jak sięgam pamięcią 10 lat wstecz to kiedyś
facet w garniturze nie budził zawiści i irytacji najwyżej lekki uśmieszek u
w/w osób. Czy macie podobne spostrzeżenia ?