Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ulicy ?

21.08.03, 09:38
Może to trochę śmieszne pytanie, ale ostatnio zaczęło do mnie docierać, że
(np. rano gdy czekam na autobus) faceci w koszulach flanelowych (zapewne
robotnicy), dresiarze, lokalni żule etc. patrzą na mnie spode łba. Dowcip
polega na tym, że jak tak muszę być ubrany (praca w biurze), ale wcale się to
nie wiąże z dużymi apanażami. Jak sięgam pamięcią 10 lat wstecz to kiedyś
facet w garniturze nie budził zawiści i irytacji najwyżej lekki uśmieszek u
w/w osób. Czy macie podobne spostrzeżenia ?
    • wszechwarszawiak Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 09:42
      Flanelowa mafia nie lubi nas - jedwabistych. W razie co, strzel mu w ryja
      krawatem - to ich odstrasza na pewien czas.
      • Gość: A Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: 195.136.95.* 21.08.03, 10:35
        wszechwarszawiak napisał:

        > Flanelowa mafia nie lubi nas - jedwabistych. W razie co, strzel mu w ryja
        > krawatem - to ich odstrasza na pewien czas.


        ot co, nic dodać nic ująć, rada prawdziwgo warszawiaka, a nie tak dawno mówił
        jakiet oburactwo przyjeżdża do stolnicy. A może tak dziczeją jak pobędą z
        tubylcami. Kto z kim przestaje takim......
        • wszechwarszawiak Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 11:03
          Gość portalu: A napisał(a):

          > wszechwarszawiak napisał:
          >
          > > Flanelowa mafia nie lubi nas - jedwabistych. W razie co, strzel mu w ryja
          > > krawatem - to ich odstrasza na pewien czas.
          >
          >
          > ot co, nic dodać nic ująć, rada prawdziwgo warszawiaka, a nie tak dawno mówił
          > jakiet oburactwo przyjeżdża do stolnicy. A może tak dziczeją jak pobędą z
          > tubylcami. Kto z kim przestaje takim......

          Nie wypowiadałem się o żadnym "oburactwie". Nie wiem co to znaczy. Może nie
          zauważyłeś, ale to wątek humorystyczny jest. Mam nadzieję.
          • Gość: A Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: 195.136.95.* 21.08.03, 16:38
            wszechwarszawiak napisał:

            > Gość portalu: A napisał(a):
            >
            > > wszechwarszawiak napisał:
            > >
            > > > Flanelowa mafia nie lubi nas - jedwabistych. W razie co, strzel mu w
            > ryja
            > > > krawatem - to ich odstrasza na pewien czas.
            > >
            > >
            > > ot co, nic dodać nic ująć, rada prawdziwgo warszawiaka, a nie tak dawno mó
            > wił
            > > jakiet oburactwo przyjeżdża do stolnicy. A może tak dziczeją jak pobędą z
            > > tubylcami. Kto z kim przestaje takim......
            >
            > Nie wypowiadałem się o żadnym "oburactwie". Nie wiem co to znaczy. Może nie
            > zauważyłeś, ale to wątek humorystyczny jest. Mam nadzieję.


            Tak zauważyłem , że jak nie ma do czego się przyczepić to najlepiej do jakiejś
            pierdoły.
            Niech będzie humorystyczny, ale wplatanie chamskich odzywek i namawianie do
            przemocy nie leży w granicach humoru. No chyba,że miałeś na myśli przednią
            część ciała prosiaczka.

            • wszechwarszawiak Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 22.08.03, 08:33
              Gość portalu: A napisał(a):

              > wszechwarszawiak napisał:
              >
              > W razie co, strzel
              > mu w
              > > ryja
              > > > > krawatem -



              > Niech będzie humorystyczny, ale wplatanie chamskich odzywek i namawianie do
              > przemocy nie leży w granicach humoru. No chyba,że miałeś na myśli przednią
              > część ciała prosiaczka.


              Namawianie do przemocy? Uderzyłeś kiedyś kogoś krawatem? Spróbuj!
              >
              • Gość: A Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: 195.136.95.* 22.08.03, 11:29
                wszechwarszawiak napisał:

                > Gość portalu: A napisał(a):
                >
                > > wszechwarszawiak napisał:
                > >
                > > W razie co, strzel
                > > mu w
                > > > ryja
                > > > > > krawatem -
                >
                >
                >
                > > Niech będzie humorystyczny, ale wplatanie chamskich odzywek i namawianie d
                > o
                > > przemocy nie leży w granicach humoru. No chyba,że miałeś na myśli przednią
                >
                > > część ciała prosiaczka.
                >
                >
                > Namawianie do przemocy? Uderzyłeś kiedyś kogoś krawatem? Spróbuj!


                Patrz, znowu przyczepiłeś się nie do tego o czym mowa w głównej mierze była.
                Poza tym wyraźnie był "strzel" a nie uderz, wiec wyobraź sobie krawat na gumce
                mocowany na szyi delikwenta. Naciągasz i ....mimo wszystko jednak chyba
                zaboli....zwłaszcza ryj
                > >
                • wszechwarszawiak Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 22.08.03, 12:16
                  :-))))))))))))))
    • pan_pndzelek Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 10:14
      Jakoś się nie boję. A ponieważ bardzo lubię chodzić w garniturze to robię to
      nagminnie. Spojrzeniami ubogich obsrańców z blokowisk się nie przejmuję. Mogą
      mi skoczyć, ostatnio w jednym z krajów arabskich mocno przytyłem i mieliby
      problem nawet z przesunięciem mnie...
      • tolba Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 10:43
        No jeszcze tego brakowało, żebym opłotkami przemykał, bo jakiś palant krzywo na
        mój gajer patrzy.
      • Gość: steve Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: *.tpi.pl 21.08.03, 18:48
        pan_pndzelek napisał:

        ...ubogich obsrańców z blokowisk...

        ale ty prymitywny jesteś
        • pan_pndzelek Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 22.08.03, 08:04
          Ty za to stefku jesteś wysoko rafinowany jak widzę, wysoko rafinowany ubogi
          obsraniec z blokowisk...
    • Gość: Pawełek Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: *.bci.net.pl 21.08.03, 11:01
      kryptoenigma napisał:

      > Może to trochę śmieszne pytanie, ale ostatnio zaczęło do mnie docierać, że
      > (np. rano gdy czekam na autobus) faceci w koszulach flanelowych (zapewne
      > robotnicy), dresiarze, lokalni żule etc. patrzą na mnie spode łba. Dowcip
      > polega na tym, że jak tak muszę być ubrany (praca w biurze), ale wcale się to
      > nie wiąże z dużymi apanażami. Jak sięgam pamięcią 10 lat wstecz to kiedyś
      > facet w garniturze nie budził zawiści i irytacji najwyżej lekki uśmieszek u
      > w/w osób. Czy macie podobne spostrzeżenia ?


      Przesadzasz
    • Gość: endo Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 11:31
      Zgadzam się z tobą
    • Gość: Wicio Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 11:37
      Jak to dobrze, że w mojej pracy nie trzeba nosic garnituru... Jak ja nie lubię być sztywniakiem. Bueeee. Ostatni raz garnitur miałem na inauguracji studiów. Od tego czasu wystarcza mi marynareczka (np. na wręczenie dyplomów rozlicznych) - a i ona jest używane nie częściej niż raz w roku!!!. Baaaardzo sobie to chwalę.
      • Gość: Wawa Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 13:36
        Gość portalu: Wicio napisał(a):

        > Jak to dobrze, że w mojej pracy nie trzeba nosic garnituru... Jak ja nie
        lubię
        > być sztywniakiem. Bueeee. Ostatni raz garnitur miałem na inauguracji studiów.
        O
        > d tego czasu wystarcza mi marynareczka (np. na wręczenie dyplomów
        rozlicznych)
        > - a i ona jest używane nie częściej niż raz w roku!!!. Baaaardzo sobie to
        chwal
        > ę.

        BO TY BURAK JESTES I GARNITUR CIE CISNIE!!! NOS TEN SWOJ WACIAK I WALONKI,
        BEDZIE CI WYGODNIEJ.
      • tygrys01 Nosić garnitur 21.08.03, 13:53
        Gość portalu: Wicio napisał(a):

        > Jak to dobrze, że w mojej pracy nie trzeba nosic garnituru... Jak ja nie
        lubię być sztywniakiem. Bueeee.
        =====================
        Rzeczywiście jak pracowalem "na państwówce" to musiałem wbijać się w garnitur.
        Ale przez ostatnie dziesięć lat obserwuję pewne mody na biznesowy stroj.
        I tak była moda na marynarki z podkasanymi rękawami, moda na spodnie granatowe
        lub czarne szyte z podszewki, długie płaszcze i jesionki prawie do ziemi,
        wielkie nesesery zamiast płaskich teczek.... Garnitur utrzymuje się dla panów
        w takich instytucjach jak banki, przedstawicielstwa handlowe etc., przy czym
        obowiązujący jest tylko dla pracownikow, szefostwo dawno ten strój poza
        oficjalnymi spotkaniami olało. Ja osobiście jak garnitur to preferuję jasno-
        szary, srebrzysty, khaki, beżowy. Granaty źle mi się kojarzą z
        okresem "szkolnym" i systemem przymusowej podleglości. Generalnie biorąc
        garnitur dobrze widzę tylko w czasie oficjalnych wystąpień, ale jak już to
        zawsze kompletny, odprasowany, z dobrze dobranym krawatem, może być natomiast
        odrobinę ekstrawagancki, zabawny czy staroświecki.
    • basia Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 12:29
      spróbuj jeździć tramwajem może
      • Gość: bgsle Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: 204.215.136.* 21.08.03, 16:51
        Moze nie zakladaj rano gartniturku jak idziesz do tramwaju tylko zwin go i pod
        pache.Jedyne co ciebie moze wtedy zdradzic to lakierki na nogach.
        Moze facet w slipkach i z teczka moze wydac sie komus dziwny ale to juz ich
        problem.
        pozdrowienia :)
    • Gość: Dyzio A niby dlaczego ?!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 18:12
      Od lat jeżdżę, bo muszę, komunikacją (za przeproszeniem) miejską w ancugu i tak
      naprawdę nigdy nie zauważyłem żadnych krzywych spojrzeń współpasażerów bo
      najczęściej (myślę) mają mnie oni wraz z mym garniturkiem głęboko w dupie.
      Komunikacją poruszamm się bowiem samochód przy szybkim przemieszczaniu się w
      śródmieściu bardziej ciąży niż pomaga - ta uwaga dla wzmocnienia "przymusu"
      (?!?) mego pobytu w metrze, busie czy tramwaju - nie ma już trajlusi - a
      szkoda ...
      Reasumując: krzywe (?!?) spojrzenia odbierane przez inicjatora tegoż wątku są
      mym zdaniem:
      1. kierowane do niego personalnie bez względu na odzienie,
      2. kierowane do reszty świata a delikwent jest li i jedynie "po drodze"
      Howgh !!!
    • rubeus Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 18:37
      wiesz co - moze oni nie patrza z pogarda, ale ze współczuciem !!! upał, wiekszosc ludzi w krótkich spodenkach, przewiewnych butach i koszulkach - a "on" musi w garniaku, pod krawatem....
      zastanwiales sie nad tak interpretacja ?
    • roody102 Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 21.08.03, 21:38
      Nie lubie garniakow i jak pomykam na egzamin to sie czuje nieswojo troche, ale
      na to uwagi niezwrocilem. A swoje ulubione wdzianko mam - jak na nasze warunki -
      ekscntryczne, bo spodnie nosze zielone a marynarke zoltawa, powiedzmy miodowa.
      Takze budzi to zainteresowanie, ale raczej zyczliwe.

      Za to dresiasrtwo spode lba sie na mnie patrzy nawet jak mam na sobie luzne
      bojowki w jakich pomykam na codzien. Ostatnio przed wyjazdaem na Mazury
      ogolilem glowe, bo to latem praktyczne, to troche sie lepiej wtapiam w ich
      klimat. Za to jak nosze czasem pomaranczowe spodnie... to tylko w niektrych
      dzielnicach, ze tak powiem.
      • Gość: jac. Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: 62.233.204.* 21.08.03, 22:32
        • Gość: Jac. Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul IP: 62.233.204.* 21.08.03, 22:36
          Co sądzicie o garniturowcach rozsiadających się z laptopami w późne, letnie
          popołudnia w ogródku pubu "Lolek", na Polach Mokotowskich? Dla mnie to albo
          prymitywny manieryzm albo głupota, bleeeee!
          • pan_pndzelek Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 22.08.03, 08:15
            Głupek to raczej ty jesteś parobku...
            • wszechwarszawiak Re: Czy nie boicie się chodzić w garniturze po ul 22.08.03, 08:36
              Ten pan pndzelek coraz bardziej mi siępodoba. Cóż za prostota wyrażania jakże
              bardzo wysublimowanych spostrzeżeń.

              I to pozerstwo na bogacza. Przeurocze.
              • Gość: Wawerka może trzeba zmienić garnitur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 11:38
                wszechwarszawiak napisał:

                > Ten pan pndzelek coraz bardziej mi siępodoba. Cóż za prostota wyrażania jakże
                > bardzo wysublimowanych spostrzeżeń.
                >
                > I to pozerstwo na bogacza. Przeurocze.


                Mogą być dziwne spojrzenia zwłaszcza gdy ten garnitur jest "Wiosna-lato-jesien-
                zima"
                Sama bym się dziwnie spoglądała, poza tym pragnę zauważyć, że na niektórych
                Panach garnitur bedzie leżał dopiero w dziesiątym pokoleniu!
                Pozdro!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja