d_3
23.08.03, 04:44
Mam pytanie, tak bez szowinizmu, może Warszawiacy będą wiedzieć, jak to jest
że stolica posiada największe natężenie brudasów i prostaków w całej Polsce?
Podróżując po prowincji,pegieerach, wiochach, miasteczkach, miastach
stutysięcznych i większych, nigdzie nie widziałem tylu powydzieranych
meneli. A tu - wszędzie.Na ulicy, w autobusie, w pociągu. I co najgorsze -
to były często całe rodziny wielkomiejskich wieśniaków, od dziadka do
podrostka, i co najbardziej kuło w oczy, często były dumne ze swojej roli.
Skąd się bierze ta arogancja? Poza stolicą bycie wsiunem jest powodem do
wzmożonego wysiłku by się tego statusu pozbyć, a w Warszawie rolas się
obnosi - świadomie lub nie- ze swoją przaśną aparycją i zachowaniem. Jak to
jest? :)