Czy przecinanie opon to jest

IP: 148.228.174.* 25.08.03, 18:38
zemsta, kogos kogo sie nie lubi czy rozrywka z powodu braku rozrywki???
ja mialam przeciete cztery opony.
    • Gość: Rozkoszna Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.astercity.net 25.08.03, 19:19
      zemsta za parkowanie na chodniku i notoryczne utrudnianie przejscia pieszym.
      • Gość: niech Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 19:27
        Nieudana proba amatorskiego bieznikowania.
      • ala_bez_kotow Re: Czy przecinanie opon to jest 25.08.03, 20:28
        to tak sie rozwiazuje problemy w naszej ojczyznie??
        • niech Re: Czy przecinanie opon to jest 25.08.03, 20:30
          Niektore.
          PS. Czy prezerwatywy tez sie bieznikuje?
        • Gość: Rozkoszna Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.astercity.net 26.08.03, 21:41
          Moze ten sposob nie wysoce intelektualny ale za to jest skuteczny.
    • Gość: gluś Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 20:32
      Gość portalu: saskia napisał(a):

      > zemsta, kogos kogo sie nie lubi czy rozrywka z powodu braku rozrywki???
      > ja mialam przeciete cztery opony.

      zrobił Ci to jakis Robin Hood
      moze porysował Ci tez samochód gwoździem?
      • Gość: saskia Re: Czy przecinanie opon to jest IP: 148.228.174.* 25.08.03, 20:49

        > > zemsta, kogos kogo sie nie lubi czy rozrywka z powodu braku rozrywki???
        > > ja mialam przeciete cztery opony.
        >
        > zrobił Ci to jakis Robin Hood

        mysle, ze zrobil to sasiad, ktory mowi mi codziennie dzien dobry.
        > moze porysował Ci tez samochód gwoździem?

        nie, poszly mi tablice rej, i kolpaki w przeciagu trzech miesiecy.
        • Gość: gluś Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 21:37
          nie chce Cie martwić, ale w takim razie on Cie nie bardzo lubi
          • ala_bez_kotow Re: Czy przecinanie opon to jest 25.08.03, 22:11
            tak ja mam samochod, a on juz nie ma swojego fiata 125p!!!
      • pan_pndzelek Re: Czy przecinanie opon to jest 25.08.03, 22:16
        Gość portalu: gluś napisał(a):
        > zrobił Ci to jakis Robin Hood

        Nie, zrobił Ci to jakis Robin Hooj...

        Przepraszam Panią Polonistkę z liceum mojego za tego chuja (hooja)...
        • Gość: gluś Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 19:59
          pan_pndzelek napisał:

          > Przepraszam Panią Polonistkę z liceum mojego za tego chuja (hooja)...

          nie dziękuj, w polu odrobisz
    • expert123 Re: Czy przecinanie opon to jest 27.08.03, 01:50
      Gość portalu: saskia napisał(a):

      > zemsta, kogos kogo sie nie lubi czy rozrywka z powodu braku rozrywki???
      nie, nie, to warszawa, europejska stolica. Czasem tez ktos maluje szyby
      lakierem do paznokci, obrywa lusterka.

    • Gość: jakel Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 12:23
      Dzisiaj obserwowałam jak jakaś pani przez godzinę walczyła z samochodem, który
      zatarasował jej wyjazd z miejsca parkingowego. Ktoś postawił samochód nie dość
      że zablokował wyjazd dwóm autom, to jeszcze na drodze, gdzie jest zakaz
      postoju. Była policja. Bujali autem - zawalidrogą, ale alarm się nie włączył,
      włączali swoje syreny i obudzili pół osiedla, a właściciel nie przyszedł. Po
      godzinie na chama przepchnęli samochód i pani wyjechała. Wyobrażam sobie jej
      wściekłość. Za to nie wyobrażam sobie głupoty właściciela tego auta-
      zawalidrogi. Na osiedlu ciężko po południu znaleść wolne miejsce do
      zaparkowania, ale zawsze coś można upolować 100m dalej. Oczywiście nie
      wszystkim się chce, więc stawiają bezpośrednio pod swoją klatką, tarasując
      wyjazd innym, blokując przejście przez chodnik, a ostatnio nie mogłam wyjść z
      klatki z wózkiem dziecięcym, bo samochód stał za blisko i nie mogłam
      wymanerwować wózkiem. Policja zaj przyjeżdża na interwencję, to też niewiele
      może zrobić. Podobno trzeba najpierw ustalić właściciela pojazdu-zawalidrogi,
      trzy razy zawiadomić go, aby odjechał samochodem. W przeciwnym razie odholować
      nie można. Nóż sam się otwiera.
      • Gość: saskia Re: Czy przecinanie opon to jest IP: 148.228.174.* 27.08.03, 19:29
        ludzie zrozumcie jedno. niekazdy barykaduje, zastawia itd. chodzi mi o normalna
        sytuacje, kiedy stawia sie samochod tak, ze nikomu nie przeszkadza. nie
        twierdze, ze wszyscy parkuja idealnie ale przecinanie opon to juz lekka
        przesada. dziwie sie, ze przestepstwo znajduje tyle zrozumiena.!!!!!
        • Gość: Ben Re: Czy przecinanie opon to jest IP: *.chello.pl 27.08.03, 20:54
          Gość portalu: saskia napisał(a):

          > sytuacje, kiedy stawia sie samochod tak, ze nikomu nie
          przeszkadza.

          Skoro ktoś przeciął opony, to znaczy że komuś
          przeszkadzał. Może np. rozjechałaś klomb albo połamałaś
          drzewko, który ktoś osobiście sadził i doglądał?

          > dziwie sie, ze przestepstwo znajduje tyle
          zrozumiena.!!!!!

          A ja dziwię się, że tyle zrozumienia znajduje nielegalne
          parkowanie.
          • ala_bez_kotow Re: Czy przecinanie opon to jest 27.08.03, 23:18
            >
            > Skoro ktoś przeciął opony, to znaczy że komuś
            > przeszkadzał. Może np. rozjechałaś klomb albo połamałaś
            > drzewko, który ktoś osobiście sadził i doglądał?

            nie ,po prostu zadrosc o samochod.
            > > dziwie sie, ze przestepstwo znajduje tyle
            > zrozumiena.!!!!!
            >
            > A ja dziwię się, że tyle zrozumienia znajduje nielegalne
            > parkowanie.

            czlowieku. zastanwo sie co ty piszesz!!!!!
          • Gość: Grodek Ben... IP: *.studiokwadrat.com.pl 28.08.03, 08:13
            Autorka piewrwszego postu podkreślała, że chodzi jej o PRAWIDŁOWO zaparkowany
            samochód, w którym ktoś przecina opony. Argumenty takie jak Twoje utwierdzają
            bydlaków, którzy niszczą cudzą własność w przekonaniu, że są bezkarni i
            postępują słusznie. Ben, wejdź na Forum Auto - Moto i przeczytaj post pt. "na
            co komu połamana klamka?"
            W mojej okolicy nie ma niestety parkingu strzeżonego i jestem zmuszony parkować
            przed blokiem. Mój (i nie tylko mój) samochód jest notorycznie dewastowany. A
            to urwany znaczek (przy okazji połamany - więc nikomu się nie przyda), a to
            porysowane drzwi, ukradzione dekle, antena, itp. A dzieje się tak ponieważ
            bydlaki to robiące nie zarobiły na to co niszczą i jeszcze mają poparcie takich
            osób jak Ty. W Twoim poście założyłeś od razu, że właściciele samochodów
            parkują niezgodnie z przepisami i po chamsku. Natomiast nie potępiasz bydła,
            które stoi pod klatkami i niszczy co popadnie. To nie dotyczy tylko aut. Chodzi
            również o zniszczone windy, klatki schodowe, place zabaw, etc.
            Zastanów się człowieku zanim coś napiszesz
            • Gość: jakel Re: Ben... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 15:59
              Napisałam parę postów powyżej, że potępiam nieuczciwe parkowanie. Nie dodałam,
              że potępiam również wandali, którzy niszczą bądź okradają samochody. Brak tego
              jednego zdania spowodował lawinę wypowiedzi - że może jestem za przecinaniem
              opon. Nie, nie jestem. Chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt, iż złe parkowanie
              jest równie nagminnym zjawiskiem jak niszczenie aut. Na pewno wielu z was
              spotkało się z zaparkowanym samochodem na dwóch miejscach postojowych. Akurat
              wtedy, gdy Ty musisz zaparkować i w promieniu 200m ani jednego wolnego miejsca.
              EJ
              • Gość: Grodek Re: Ben... IP: *.studiokwadrat.com.pl 28.08.03, 16:17
                Mój post był skierowany do Bena, a nie do Ciebie Jakiel. To on od razu założył,
                że przecięcie opon na pewno zostało spowodowane przez kierowcę.
                A co do Twojego postu to oczywiście nie raz spotkałem się z parkowaniem na
                dwóch miejscach, na ukos żeby zająć półtora miejsca, lub tak że ani po prawej,
                ani po lewej nic prócz skutera się nie zmieści. W takim momencie nachodzą mnie
                mordercze myśli, zwłaszcza, że mam małe dziecko i do zainstalowania go w
                samochodzie potrzebuje trochę miejsca...
Pełna wersja