Warszawa - zaniedbane miasto

26.02.08, 11:07
Warszawa jest bardzo zaniedbanym i brudnym miastem. I to nie tylko w
porównaniu z innymi środkowoeuropejskimi stolicami, takimi jak Praga, Berlin,
Wilno, Ryga, Budapeszt, ale także z innymi polskimi miastami (Poznań, Wrocław,
Gdynia). Obdrapane kamienice, sypiąca się, wymarła Starówka (wpisana na listę
Unesco!), umierające Centrum (okropne hale na pl. Defilad, Chmielna, okolice
Dworca Centralnego, z rodzynką w postaci Złotych Tarasów, które podkreślają
tylko ohydę tego miejsca).
Warszawa nie ma szczęścia do prezydentów miasta, ktorzy traktują władzę w
stolicy jako odskocznie do dalszej kariery. Nikt nie ma wizji Warszawa. Tak
aby stolica stała się naprawdę metropolią europejską, a nie prowincjonalną
stolicą średniego kraju.
    • yavorius byłeś w Łodzi? 26.02.08, 11:12
      • Gość: ernie Re: byłeś w Łodzi? IP: 89.171.108.* 26.02.08, 12:59
        Dlaczego nie równać do lepszych, a porównywać się do miast, które ciągną się w
        ogonie. Mińsk Białoruski jest brzydszy od Warszawy, ale śmieci tam na ulicy nie
        spotkasz.
        • hrabia_piotr Re: byłeś w Łodzi? 26.02.08, 15:02
          Niestety, zgadzam się z agnostic5. Dodałbym tylko jeszcze:
          Czego hitler i Stalin nie zrobił, to robią teraz pożal się Boże
          inwestorzy.
          Przykro patrzeć, jak Warszawa jest niszczona.
          • Gość: kolorado Re: byłeś w Łodzi? IP: 89.171.108.* 26.02.08, 16:45
            Ciekawe co się dzieje z planami miejscowymi.
    • radiomis tak, masz racje. 26.02.08, 19:20
      moze znajdziesz rozwiazanie tego problemu?
      widzimy to zaniedbanie.
      WIemy tez, ze wycieczki do innych miast, szczegolnie zagranicznych, organizowane
      przez biura podrozy pokazuja je z lepszej strony.
      dlatego nie jezdzimy na wycieczki, zeby nie pisac takich postow
    • Gość: Tomo Re: Warszawa - zaniedbane miasto IP: *.merinet.pl 26.02.08, 19:27
      Nie twierdzę, że Warszawa to wzór czystości i ładu
      architektonicznego. Pamiętajmy jednak, że jej wygląd to w dużej
      mierze pokłosie całkowitego zniszczenia podczas Powstania i
      późniejszej działalności komuny. Natomiast co do Złotych Tarasów.
      Jeżeli według Ciebie to rodzynek to cóż... Gratuluję gustu bliskiego
      krajom trzeciego świata...
      • agnostic5 Re: Warszawa - zaniedbane miasto 01.03.08, 10:45
        Gość portalu: Tomo napisał(a):

        > Nie twierdzę, że Warszawa to wzór czystości i ładu
        > architektonicznego. Pamiętajmy jednak, że jej wygląd to w dużej
        > mierze pokłosie całkowitego zniszczenia podczas Powstania i
        > późniejszej działalności komuny. Natomiast co do Złotych Tarasów.
        > Jeżeli według Ciebie to rodzynek to cóż... Gratuluję gustu bliskiego
        > krajom trzeciego świata...
        Dziękuję za gratulację!
        Nie chodzi mi o walory architektoniczne Złotych Tarasów, bo te są żadne. Chodzi
        mi o porządek, który panuje w tamtym miejscu — jest po prostu czysto, a już jak
        się schodzi do podziemi — budki z pornografią i kebabami, połamane chodniki, syf
        na Centralnym.
        Miasto było zniszczone, ale Berlin też był zniszczony i w czasie wojny i przez
        komunistów i w ciągu kilkunastu ostatnich potrafili coś sensownego z tym zrobić,
        a Warszawa... szkoda gadać.
        • Gość: corgan Berlin - 70mld euro długu IP: *.chello.pl 02.03.08, 02:38
          > Berlin też był zniszczony i w czasie wojny i przez
          > komunistów i w ciągu kilkunastu ostatnich potrafili coś sensownego
          > z tym zrobić

          Właśnie - coś. Kosztem 70 mld euro, bo tyle to miasto ma długu. Jest
          bankrutem. Być może ładnym i tyle.

          Nie zapominamy że owszem Berlin był zniszczony i podzielony ale
          między Berlinem Zachodnim a NRD trwał przez 20 lat wyścig o to która
          część miasta będzie bardziej reprezentatywna stąd i Zachód i NRD
          pakowało kasę w obie części miasta.

          Co nie zmienia faktu, że psie kupy i syfne budy z kebabami mają się
          nijak do długów i odbudowy.
        • rafrob Re: Warszawa - zaniedbane miasto 20.03.08, 20:52
          > syf na Centralnym.

          Jedź do Katowic. Jak już będziesz wracać do Warszawy, to w oczekiwaniu na pociąg
          pospaceruj sobie po katowickim dworcu. Czegoś podobnego nie widziałem. Nie dość,
          że przejścia podziemne wymazane sprayem, to w dodatku szyb windy niczym
          niezabezpieczony. Jest to najobrzydliwszy dworzec kolejowy jaki kiedykolwiek
          widziałem. Wg mnie tam jest o wiele gorszy syf.
      • Gość: corgan na czym polega "gust z krajów III świata"? IP: *.chello.pl 02.03.08, 02:34
        > Natomiast co do Złotych Tarasów. Jeżeli według Ciebie to rodzynek
        > to cóż... Gratuluję gustu bliskiego krajom trzeciego świata...

        Tak z ciekawości zapytam...

    • boruta_wwa Re: Warszawa - zaniedbane miasto 26.02.08, 19:32
      jest jak jest, i będzie tak dopóki ludzie nie zaczną sprzątać po
      swoich psach, rzucać niedopałki na trawniki etc etc
      podejrzewam, że zmiany na lepsze zajmą jakiesś dwa pokolenia :-(
      b.
    • Gość: corgan w Warszawie jest 3% bezrobocie a w Berlinie 18% IP: *.chello.pl 26.02.08, 23:45
      Dlatego w Warszawie jest brudno i nie ma komu sprzątać, a w Berlinie
      nie ma problemu aby znaleść ludzi do sprzątania. Taka praca chyba
      lepsza niż dostawanie zasiłków, prawda?

      Proste? proste.
      • Gość: WAW Re: w Warszawie jest 3% bezrobocie a w Berlinie 1 IP: *.chello.pl 27.02.08, 00:29
        W Warszawie np. banda cieci codziennie jeździ i rozkleja swoje denne ogłoszenia
        na przystankach i nikt nie potrafi z tym zrobić porządku( angielski, okna,
        pożyczki). Dzień w dzień to samo.
        O palaczach rzucających swoje pety gdzie popadnie nawet nie chce mi się pisać.
        Rozjeżdżone trawniki, też nie robią na nikim wrażenia.
        Wszyscy mają gdzieś prawo, bo nikt tego nie ściga i nie pilnuje. Przydałby się
        taki Giuliani.
        • Gość: nome Re: w Warszawie jest 3% bezrobocie a w Berlinie 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 15:22
          Co do tych ogłoszeń na przystankach, ciągle się zastanawiam, jak to jest
          możliwe, że nie da się ich zwalczyć.

          Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste. W miejscu do tego
          nieprzeznaczonym (np. przystanek) pojawiają się plakaty. Są na nich zazwyczaj
          umieszczone wszelkie dane niezbędne do identyfikacji ogłoszeniodawcy - jakieś
          ksero z podanym adresem i nawet mapką, nauka jazdy z telefonami i stroną www i
          tak dalej. Więc zamiast je zdzierać, nie można po prostu np. zrobić zdjęcie
          owego plakatu w miejscu zakazanym i z tym dowodem wybrać się do ogłoszeniodawcy
          z mandatem? Może jest tak, że mandaty są bardzo symboliczne. Ale jeśli się je
          przemnoży razy ileś tam znalezionych ogłoszeń, to kwota może się zrobić pokaźna.
          (Może zwiększyć kwotę mandatów?) A jak ogłoszeniodawca powie, że to nie jego
          wina, bo on to komuś zlecił i ten ktoś miał wieszać tylko w "legalnych"
          miejscach - no to już sorry Winnetou, ale to już jego zmartwienie i kwestia
          rozliczenia się z "rozlepiającym".

          Wiem, że łatwo tak wszystkiego zakazać, zamiast szukać rozwiązań. Może więc też
          trzeba by się zastanowić nad jakimiś specjalnie do tego przeznaczonymi
          publicznymi słupami ogłoszeniowymi. Ktoś musiałby o nie dbać, żeby nie było tam
          wiecznego bałaganu, ale dzięki temu byłoby miejsce na społeczną wymianę myśli,
          informacji, potrzeb, usług i plakaty zniknęłyby z innych mniej odpowiednich miejsc.

          Ciekawe, czy w innych miastach Polski czy Europy jakoś sobie z tym radzą?
          • Gość: baśka Re: w Warszawie jest 3% bezrobocie a w Berlinie 1 IP: *.aster.pl 21.03.08, 22:21
            Widziałam na moim osiedlu strażników miejskich fotografujących cyfrówką plakaty,
            którymi oklejane są przystanki autobusowe. Sądzę, że zrobili z tego jakiś
            użytek. Jeden z przystanków znajduje się w zasięgu kamery, więc identyfikacja
            nie powinna nastręczać im trudności.
    • opin Re: Warszawa - zaniedbane miasto 01.03.08, 11:13
      Owszem, Warszawa jest bardzo zaniedbana i nie chodzi tu tylko o brud, ale
      szczególnie o chaos architektoniczny, przepych reklamowy i kierowców parkujących
      gdzie popadnie.
      Jednak autor wątku myli się co do tego, że miasta, które wymienił to wzory
      czystości, chyba że był w nich z wycieczką emerytów i widział tylko miejsca
      przeznaczone dla turystów. Typowy przejaw kompleksu - gdzie to się nie było,
      czego to się nie widziało. W Wilnie wystarczy zobaczyć Zarzecze, w Pradze odejść
      kawałek od starówki, a nawet pójść na Josefov albo na Dworzec Główny, Berlin -
      wschodnia część itd, Wrocław - jedno z najbrudniejszych miast, jakie widziałem.
      Oczywiście to nie usprawiedliwia warszawskiego bałaganu, ale po co zaraz
      porównywać - narzekanie jeszcze nigdy niczego nie zmieniło.

      Należy pamiętać, że to jest miasto i tu żyją ludzie - władza wszystkiego nie
      załatwi. I syf będzie dopóki ludzie nie zaczną sprzątać po swoich psach i nie
      śmiecić na ulicach.
    • rafrob Re: Warszawa - zaniedbane miasto 01.03.08, 12:01
      Z jednym się nie zgodzę - z tą rodzynką w postaci Złotych Tarasów...
      • de_oakville Re: Warszawa - zaniedbane miasto 05.03.08, 12:40
        Berlin? Zaraz jak upadl "mur berlinski" to slyszalem, ze Niemcy maja w planie
        zrobic z niego najpiekniejsze miasto swiata. Sa jednym z najbogatszych panstw
        globu i pewnie dopna swego. Nawet jesli Berlin nie bedzie najpiekniejszy - nie
        ma tam przeciez scenerii ani z Rio de Janeiro ani z Budapesztu ani znad Zatoki
        San Francisco, to z pewnoscia bedzie jednym z najciekawszych i
        najprzyjemniejszych do odwiedzenia miast na swiecie. Juz zreszta jest.

        Inne stolice, w tym Warszawa, raczej Berlinowi nie dorownaja, wiec porownywanie
        ze stolica Niemiec nie jest tu najtrafniejsze, choc korzystne w tym sensie, ze
        podsyca ambicje, ktore beda Warszawe "ciagnac w gore".

        Moim zdaniem, wpolczesna Warszawa nie wyglada wcale tak zle na tle innych stolic
        swiata, bo o wiele korzystniej niz za czasow komunizmu. Ma byc moze w pewnym
        stopniu jakis "azjatycki flavour", gdyz dlugo nalezala do Imperium Rosyjskiego,
        ale ta "egzotyka" nie musi byc wcale odbierana jako wada - w Istambule i w
        Bangkoku jest to przeciez zaleta i atrakcja. W Moskwie rowniez. A te wszystkie
        "Poznanie" i inne polskie osrodki regionalne to jednak w stosunku do Warszawy
        "prowincja", choc Krakow lub Wroclaw nie maja powodu do kompleksow.
        • Gość: el_matador9 Re: Warszawa - zaniedbane miasto IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.08, 22:49
          świetnie to ujałeś de oakville, Warszawa to chyba najciekawsze
          miasto w Europie, czuć tu powiew smagłego wiatru znad ukraińskich i
          kazachstańskich stepów, czuć tu nawet paliwem rakietowym znad
          Bajkonuru i Tyrmitau.
          człowiek słania się od lodowatych - północy podmuchów Warszawy
          Imperium Rosyjskiego a zarazem jak wiele jest tu elementów
          stricte "okcydentalistycznych", paryskich czy nawet niemieckich
          (holenderskich?). wszystko tutaj spotkamy a to daje nam pewną
          nadzieję iż Warszawa stanie się wkrótce jednym z najważniejszych
          wielokulturowych miejsc Europy.
          • Gość: lexus Re: Warszawa - zaniedbane miasto IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.08, 23:16
            Szczególnie ponętnie wygląda bazar przy stacji metra Wilanowska, to akurat
            wpływy Afryki. Rondo Dmowskiego to takie nasze Picadilly Circus, nawet lepsze,
            bo reklamy zasłaniają całe budynki, a nie tylko ich część.
            Plac Defilad piękniejszy i większy niż Plac Czerwony w Moskwie.
            • de_oakville Re: Warszawa - zaniedbane miasto 07.03.08, 13:28
              Rondo Dmowskiego to raczej cos posredniego pomiedzy londynskim Piccadilly
              Circus, a nowojorskim Times Square - duzo wyzsze od pierwszego, ale za to - duzo
              nizsze od drugiego, tak dla rownowagi.
              Plac Defilad natomiast jest pewnie wiekszy niz Plac Czerwony, ale z pewnoscia
              nie jest piekniejszy. Niewiele jest miejsc w Warszawie piekniejszych od Placu
              Czerwonego, pewnie tylko Nowy Swiat i Plac Teatralny, i glownie dlatego, ze sa
              nasze. Dla rownowagi Plac Defilad jest mniejszy od Placu Niebianskiego Spokoju
              w Pekinie. Czyli wszystko jest w Warszawie "w sam raz", z umiarem i stonowane -
              nie za duze i nie za male. "Look on the bright side."
    • Gość: rage Re: Warszawa - zaniedbane miasto IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.08, 10:15
      Dlaczego nie można od kilkunastu lat poradzić sobie z bandami handlarzy
      łóżkowych, którzy rozpełzli się po całym Śródmieściu (nawet na
      Marszałkowskiej!!!) i przy stacjach metra. Dlaczego Chmielna wygląda jak ulica z
      murzyńskiego ghetta? Czym w ogóle zajmują się władzę stolicy poza wpisywaniem
      odwołania do Boga w preambule do statutu miasta? Czyżby zarządzanie Warszawą
      było tak trudne, że tylko Bóg może coś tu zmienić?!
    • Gość: baśka walczyć z graficiarzami ! IP: *.aster.pl 21.03.08, 22:27
      Warszawa jest bardzo pomazana przez graficiarzy.
      Wygląda to okropnie.
      Kiedyś tylko w niektórych dzielnicach widać było takie ohydztwo,
      a teraz praktycznie wszędzie.
      Czy straż miejska i policja nie mogą zrobić na takich wandali zasadzki,
      a kosztami czyszczenia obciążyć rodziców?
      Przecież jest tyle kamer, więc nie wierzę, ze nie można tego zrobić!!
    • Gość: samson Re: Warszawa - zaniedbane miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 15:25
      jaki kraj, taka stolica
    • Gość: samson Re: Warszawa - zaniedbane miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 15:26
      Bukareszt ładniejszy i czystszy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja