Pokolenie żyjących w próżni

28.02.08, 09:39
Aż dwie trzecie młodych warszawiaków między 20. a 26. rokiem życia
nie angażują się w żadną działalność społeczną. I co gorsza, nie
zamierzają tego robić.
więcej:
zw.com.pl/artykul/224926.html
    • le.chujarek Re: Pokolenie żyjących w próżni 28.02.08, 13:19
      czy pisanie na forum "społeczeństwo" jest działalnością społeczną?
      bo jeśli tak, to ja się angażuję ;)
      • sibeliuss Re: Pokolenie żyjących w próżni 28.02.08, 13:24
        Byłem w radzie osiedla, ale tłum moherowych pań i dziadków
        skutecznie mnie zniechęcił.
        • Gość: he he he Re: Pokolenie żyjących w próżni IP: *.chello.pl 28.02.08, 13:41
          sibeliuss napisał:

          > Byłem w radzie osiedla, ale tłum moherowych pań i dziadków
          > skutecznie mnie zniechęcił.

          Twój świat jest inny , obcy im
          jak i obce są ich problemy Tobie

          • niedo-wiarek Re: Pokolenie żyjących w próżni 28.02.08, 21:23
            Emerytów w radach osiedli z reguły jeszcze mogę znieść, choć często rzeczywiście usiłują zamienić miasto w dom starców. Najgorsi są przedstawiciele partyjnych młodzieżówek (Boże, uchowaj nas od nich). Już wolę tę bierną młodzież, która zajmuje się własnymi sprawami.
            • Gość: he he he Re: Pokolenie żyjących w próżni IP: *.chello.pl 29.02.08, 01:35
              niedo-wiarek napisał:
              Najgorsi są przedstawiciele partyjnych
              > młodzieżówek (Boże, uchowaj nas od nich). Już wolę tę bierną młodzież, która z
              > ajmuje się własnymi sprawami.

              partyjne młodzieżówki
              to najgorszy sort ludzki, nienaprawialni, nieobeznani z życiem,
              dyspozycyjni, nastawieni na wynajem ich do realizacji czyiś wyimaginowanych pomysłów i obstawania przy nich.

              byli doradcy gabinetów premierów, ministrów, instytucji rządowych, europejskich, wysadzeni z nich i umieszczani w samorządach lokalnych
              bez jakiejkolwiek wiedzy czy znajomości środowiska w którym przychodzi im pracować. Podobnie jak wystawianie chłopka ze wsi w mundurze policjanta na ulice Warszawy bez zaznajomienia go o topografi miasta.

              Zaś określenie "pokolenie żyjących w próżni" nie odnosi się tylko do młodych.............................................................
    • sammler Re: Pokolenie żyjących w próżni 28.02.08, 20:11
      sibeliuss napisał:

      > Aż dwie trzecie młodych warszawiaków między 20. a 26. rokiem życia
      > nie angażują się w żadną działalność społeczną. I co gorsza, nie
      > zamierzają tego robić.
      > więcej:
      > zw.com.pl/artykul/224926.html

      A czy naprawdę każdy musi? Wielu realizuje się na innych polach. Studiuje,
      rozpoczyna karierę zawodową, zakłada rodzinę... Uważam, że nic w tym złego.

      Poza tym dziś - zwłaszcza w Warszawie - doba wydaje się mieć mniej niż 24
      godziny... Trudno na wszystko znaleźć czas...

      Sam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja