Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium

IP: *.acn.waw.pl 25.03.08, 00:10
no coz.. w swieta (sobota, a tym bardziej niedziela i poniedzialek) nie powinno sie chodzic do sklepow - lepiej kupic troche wczesniej jezeli jest to mozliwe. Stalem 35 min w kolejce w piatek ok 12, wszystko przebiegalo sprawnie (u Gieryszewskiego). Ludzie w kolejce rozmawiali ze soba, bardzo mila atmosfera.

Pozdrawiam i zycze smacznej pizzy w przyszlym roku (osobiscie wole sernik).

    • gzeju Re: Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium 25.03.08, 03:53
      A ja to myślę że z tej pani co napisała tekst to jakaś straszna maruda jest i wszystko jej przeszkadza :)

      Ogólnie święta nie są od zakupów, nie sądzę żeby problemem było kupienie np. jajek trochę wcześniej. Zresztą chyba tylko w niedzielę i poniedziałek nie bardzo da się zrobić zakupy, więc nawet jak ktoś jest spóźnialski to powinien ze wszystkim w miarę zdążyć... chyba że zamiast na przygotowaniach koncentruje się na tym, żeby mieć o czym pisać.

      Zresztą sklepów różnych sporo jest przecież, a tutaj wszystko pokazane jakby pani od tego tekstu mieszkała na jakiejś pustyni albo co. Smacznej pizzy.

    • Gość: maruda Mialem poodbny problem z kupnem bialej kiełbasy IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.08, 06:39
      w końcu udało się kupić ale okazało się że ta kiełbasa tylko jest nazywana białą
      na potrzeby Świąt, pewnie po świętach będzie nazywana parówkową.
    • dorsai68 Magdalena Dubrowska - kobieta z problemami. ;-) 25.03.08, 10:07
      Jeśli nawet nie ma problemu, to pani Dubrowska go wymyśli.
      Bo brak problemu, to też problem.

      "W przyszłym roku zabarykaduję się na święta w domu z mrożoną pizzą."

      Pani Magdaleno!
      Niech pani zabarykaduje się gdzie chce i z czym chce, ale proszę, błagam, niech pani za rok nie raczy nas kolejnym "felietonem". Tym razem o problemach z kupnem mrożonej pizzy przed Wielkanocą.
      • shelmahh Re: Magdalena Dubrowska - kobieta z problemami. ; 25.03.08, 10:21
        haha
        dobre dobre :]

        w sobotę w realu luzy były, na pólkach normalnie, nikt antenką nie celował..kogo
        oni zatrudniają w tej GW, że z niczego można zrobić problem?
    • m0cna Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium 25.03.08, 10:22
      A to święta żarcia czy Zmartwychwstania?
      Może zamiast wycieczek po marketach lepszym wyjściem było wzięcie udziału w
      uroczystościach Triduum Paschalnego?

      m.
    • potomar Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium 25.03.08, 11:24
      A tak w ogóle to co autor miał na myśli?
      • anmanika Re: Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium 25.03.08, 11:43
        A tak wogóle to autor nie miał nic innego do roboty tylko chodzic po
        sklepach?
        • miedzymorze Re: Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium 25.03.08, 14:22
          Na przyszły rok, Autorko, wyciągnij wnioski i zrób zakupy i przygotowania wcześniej. Naprawdę się da.

          pozdr,
          mi
    • Gość: freeman Phi IP: *.chello.pl 25.03.08, 15:48
      Tak to jest jak się w porę nie pomyśli o zakupach na Święta
      paniusiu. Zapraszam na bazarek przy Wałbrzyskiej. Ani kolejek jak za
      PRL-u ani chamstwa.
    • Gość: Klara Zakupy świąteczne, czyli wielkanocne mizerium IP: *.171.106.14.crowley.pl 25.03.08, 16:00
      Mega konsternacja...
      Dlaczego pani była wprowadzona w zakłopotanie gotowaniem sąsiadki?
      Skoro pani było żal i z tego żalo-wstydu zrobić pani chciała sałatkę to trzeba
      po co ten żal wcześniej? Skąd brak przygotowania?
      Od setek lat Wielkanoc poprzedzona jest 40 dniowym okresem zwanym Wielkim
      Postem, który do świat ma nas przygotować.
      Domyślam się, że autorka felietonu chciała zwrócić uwagę czytelników jakimi
      wstrętnymi konsumistami jesteśmy i jaką makabrę ze świąt robimy, ale jesli
      rzeczywiście tak było - to skąd wyrzut sumienia, że sama nic nie gotowała? Czemu
      żal o kawałek sernika?
      W tym roku świętowała doklejona do rodziny przyjaciółki, drugi dzień z
      sąsiadami. Kupiłam zatem mini sękacz, mini babkę, mini żurek i zrobiłam mini
      porcję faszerowanych jaj. Wszystko kupiłam bez stresu i bieganiny. W spokoju
      przygotowałam się do świąt, nie szukając problemów tam gdzie ich nie ma.
      A może taki właśnie był sens tego całego szumu? Opisać problemy, których nie ma
      bo nic lepszego nie znalazło się na felieton?
      Postawa ludzi w kolejce - wielce chwalebna. Chamy to by panią pogoniły i to raz
      dwa a tutaj jeszcze dobrej rady udzielili. A pani nawet nie podziękowała...
      Alleluja za wielki post, Zmartwychwstanie i przyjaciół!
      ehhh
    • Gość: Rysiek Do autorki felietonu IP: *.aster.pl 25.03.08, 16:37
      Dziecko, skąd żeś się urwała? Toż to jakieś wypociny licealistki
      dobre do gazetki szkolnej. Może lepiej pomyśleć o znalezieniu pracy
      pod kątem kwalifikacji
    • Gość: Burakowski Autorka artykułu nie wychowała się w komunizmie IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.08, 17:30
      tak jak komentujący i dla niej jakiekolwiek braki w sklepie to nienormalność.
      Dla większości Polaków miła i kulturalna obsługa w sklepie i dostatek tego co
      akurat klient potrzebuje to nienormalność.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja