Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 23:27
Jak zwykle w Warszawie, o wszystkim decyduje się po cichu, za
plecami... Czemu, do jasnej cholery, nie zorganizowano np
międzynarodowego konkursu architektoniczno-urbanistycznego? Lubię
Domaradzkiego, ale może ktoś inny miałby lepszy pomysł? Może by się
udało lepiej pogodzić potrzeby mieszkańców Warszawy i dobro przyrody?
    • Gość: Jann_WAPW Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 23:47
      Byłem tam wczoraj. Padła odpowiedź na to pytanie: otóż oba projekty to analizy,
      zmieżające do ustalenia pewnej polityki, czy strategii. Dopiero w oparciu o te
      wytyczne bedą organizowane szczegółowe konkursy.
      Trudno, żeby analizy hydrologiczne i studiowanie wariantów rozlewania się Wisły
      było przedmiotem konkursu. Estetyka projektu Domerackiego wydaje mi się,
      odgrywała drugorzędno rolę...
      • Gość: urzednik Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 00:31
        Na oba pytanie padly wyczerpujace odpowiedzi, zdanie w artykule to
        manipulacja
        • pavle Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 28.03.08, 08:46
          jeśli padły, to napisz pan, jakie były, panie urzędniku.
      • lubawa1 Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 28.03.08, 10:31
        Ja też chętnie opracuję taką "analizę zmierzającą do ustalenia pewnej polityki". I wezmę za to mniej kasy niż ten Domaradzki! I moja "analiza zmierzająca do ustalenia pewnej polityki, czy strategii" bedzie jeszcze fajniejsza niż ta jego! Wisła szeroka jak ujście Amazonki
        • Gość: ggg Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 17:22
          a masz na tą analizę uprawnienia urbanistyczne....??
          • az100 Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 28.03.08, 20:37
            Gość portalu: ggg napisał(a):

            > a masz na tą analizę uprawnienia urbanistyczne....??

            A czy autorzy opracowania (lub miasto) mają tytuł prawny do gruntów
            o których zamierzają decydować? Bo ja znam kilku prywatnych
            właścicieli gruntów tzw. międzywala. Czy o nich ktokolwiek pomyślał
            i uwzględnił ich prawa?
    • chinique Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... 27.03.08, 23:54
      ... rzeczywiście myśli już, że Wisła, to on i tylko on? Przykładowo wiele miast
      europejskich leży bezpośrednio nad rzeką, wzdłuż brzegów biegną ulice, a przy
      nich stoją budynki. Rozumiem, że taka opcja kłóci się z wizją Przemka Paska z
      fundacji Ja Wisła, który jest Wisłą? Nad Wisłą powinny rosnąć dzikie chaszcze, a
      w nich lęgnąć się kaczki?
      • Gość: gość Re: Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 09:59
        Absurdalne stwierdzenie. Przemek Pasek jest osobą której zwyczajnie na czymś
        zależy. Z tego co obserwuję Fundacja Ja Wisła promuje określony kierunek ochrony
        i zagospodarowania Wisły, który jest zasadniczo zgodny z oficjalnymi zasadami
        jej ochrony(np. Natura 2000)oraz strategią m.st Warszawy wyrażoną m,in. w
        studium uwarunkowań. Szkoda tylko, że Prezydent (z-ca) tej strategi nie promuje
        w sposób właściwy.
        • Gość: t.b. Re: Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 12:08
          pasek to spoko gościu, na pewno da się przekonać że skoro miasto już się
          gnieździ nad tą rzeką od 500 lat to łatwiej będzie ją dopasować do miasta niż
          miasto do rzeki. piachom wszystko jedno, czy opływa je woda, czy są składnikiem
          trzech milionów mieszkań. ptaki zakładają gniazda co roku więc nie jest sadyzmem
          wysiedlenie ich powyżej siekierek. dzięki temu paskowy herbatnik znajdzie się w
          centrum właściwym - dokładnei pomiędzy centrami knajpianymi lewego brzegu, a
          takimiż centrami nowego-lepszego brzegu prawego jawisły, ja?
          • Gość: bolo Re: Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... IP: *.chello.pl 28.03.08, 12:11
            > piachom wszystko jedno, czy opływa je woda, czy są składnikiem
            > trzech milionów mieszkań.
            Natomiast naszym mostom nie jest wszystko jedno, czy ich podpory stoją
            zagłębione w podłożu, czy "wiszą" podmywane przez nurt.
        • momas Re: Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... 31.03.08, 13:08
          Może i zależy panu Paskowi na Wiśle.
          Jednak, gdyby mu zależało tak naprawdę, popytał by się
          sedymentologów co ma rabunkowa eksploatacja piasku z Wisły (nota
          bene powyżej Warszawy, i poza jurystykcja urzędów warsawskich,
          ewentualnie jak nie chce słuchać, co mu mówią sedymentoplodzy (z
          wykształcenia i z wieloletnia praktyką) to niech sam zdobędzie
          podstawy tej nauki. Polecam pordęcznik " Sedymentologia", autorzy
          R.Gradziński et al. Wydawnictwa Geologiczne.

          No ale Pan Pasek wie lepiej. Bo on Wisłę zna.
          Kurna., tyle tylko, ze aby jego teorie się sprawdziły, musiałby
          kijem Wisłę zawrócić...
      • Gość: leolog Re: Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... IP: *.glfd.adsl.virgin.net 28.03.08, 14:33
        tak. dzikie nabrzerza rzeki to jedna z najwiekszych atrakcji
        turystyczni miasta
        • Gość: chinique Chaszcze atrakcją turystyczną, to oksymoron. IP: 217.153.60.* 28.03.08, 16:33
          Chaszcze, aby być chaszczami powinny pozostać poza turystycznym obiegiem. W
          przeciwnym wypadku stanie się to co się dzieje z atrakcjami przyrodniczymi w
          Polsce - śmieci, zaparkowane pośród przyrody samochody, mała gastronomia.
      • little_lola Re: Czy Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła ... 28.03.08, 15:50
        W 100% sie z Toba zgadzam.. Niestety, jak zwykle, nie mamy nic do
        powiedzenia, bo kto by sie pytal mieszkancow...
        A nawet jakby sie zpaytali, to mohery wybralyby chaszcze bo "tak
        bylo przed wojna"... :)
    • Gość: lece Chryste Panie! IP: *.acn.waw.pl 28.03.08, 00:59
      ..."Zamierza tam tworzyć sztuczne wyspy dla ptaków. - Chcę chronić przyrodę, ale
      też stworzyć miejsca parkingowe, ogólnodostępne sauny, termy, wiszące ogrody w
      okolicach zoo - wyjaśniał..."

      I niecha Pan Panie profesorze posadzi tam banany.
      Mogą być sztuczne.
      • Gość: lece Przemek Piasek... IP: *.acn.waw.pl 28.03.08, 01:07
        ..."Architekci nie pomyśleli natomiast o podstawowych problemach, którymi w
        pierwszej kolejności trzeba się zająć: ukróceniu rabunkowego pobierania piasku i
        kruszyw z Wisły oraz wywiezieniu znad rzeki ton śmieci i gruzu..."

        Tak więc niech odziały uzbrojonych architektów w zwoje kalki, strzegą
        wiślańskiego piasku.
        Chryste Panie! Architekci mają łapać złodzieja piasku, to może lekarze powinni
        kopać węgiel, a górnicy stawiać bańki.
    • sekwana2005 Koń-cepcje Wisły 28.03.08, 05:51
      Ja uprzejmię też poproszę 50000, może być 500000 zł - i rzetelnie
      przedstawię koncepcje godzenia turytyki i przyrody, rozwoju miasta i
      Wisły nie tylko od mostu do mostu.
      Zaś pomysły, że z jednej strony rzeki zrobimy Bagna Biebrzańskie,
      zaś z drugiej Manhattan? I że się to osobno będzie projektować?
      Zawsze gdzieś koło Konina z rozrzewnieniem patrzę na parterowy
      pawilonik gastronomiczny wśród krzaków stojący, o dumnej
      nazwie "Manhattan"...
      • Gość: Lilli Re: Koń-cepcje Wisły IP: *.acn.waw.pl 28.03.08, 08:04
        Ekolodzy protestuja z zasady, torpedując wszelkie plany: niezależnie
        rozsądne czy rozsądne mniej. Ludzie, którzy zostają "zawodowymi
        ekologia" to sa zwykli pieniacze, realizujący się w kłótniach czy na
        sali sądowej.
        • pavle Re: Koń-cepcje Wisły 28.03.08, 08:48
          jak się nie ma zdania, to najwygodniej "wyrobić sobie" takie zdanie, jak przedmówca.

          zero merytorycznej krytyki, padło słowo-klucz: ekolog! atakujemy na oślep!
        • Gość: Mała Mi Re: Koń-cepcje Wisły IP: *.aster.pl 28.03.08, 08:49
          Lilli, skąd masz takie dziwne poglądy? Dzięki ludziom, którzy nie
          szczędzą swojego czasu na obronę dzikiej przyrody udało się ochronić
          bagno nad Rospudą, a wcześniej bagna biebrzańskie, które dziś
          przyciągają turystów i bird-watcherów z całej Europy, akiedyś
          chciano je przerobić na pastwiska dla krów. To ich działania
          wymuszają różne usprawnienia i udogodnienia, czasem proste i
          niekosztowne, dzięki którym wpływ nowych inwestycji na naturalne
          środowisko jest trochę mniejszy. Nie rozumiesz, że jesteś częścią
          przyrody? Wolałabyś żyć w syfie i smogu, jak w Pekinie?
          • Gość: r2d2k Re: Koń-cepcje Wisły IP: 217.8.176.* 28.03.08, 09:02
            Haha. Ale mnie rozbawiles. Obriniles bagna, wielki herosie! Twoją
            Biblią jest chyba "Konopielka".
            Co do krów na bagnach biebrzańskich, to niestety ich brakuje. Kiedyś
            jak były krowy to były też łąki i dlatego było tam wiele gatunków
            ptaków takich jak symboliczny cietrzew.
            Teraz gdy zaprzestano wypasania bydła park płaci grubą kasę
            miejscowym za wykaszanie tych łąk bo jakoś cietrzewie nie lubią
            wysokiej trawki . Hehehe.
            • Gość: Mała Mi Re: Koń-cepcje Wisły IP: *.aster.pl 28.03.08, 09:41
              Czy napisałam, że to ja obroniłam? Po prostu chylę czoła przed
              ludźmi, którzy mają więcej wrażliwości i czujności niż my wszyscy,
              zabiegani wokół własnych, przyziemnych spraw. Uwierz, gdyby
              starannie zmeliorowano (czytaj: odwodniono) bagna biebrzańskie, jak
              było w planie w latach 80, to dziś mielibyśmy tam step. Ale na
              pocieszenie - czasem bywa odwrotnie - starannie zmeliorowane przez
              Niemców bagna ujścia Warty na skutek zaniedbań socjalistycznej
              gospodarki rozmeliorowały się same i tak powstał najpierw rezerwat
              Słońsk, a potem Park Narodowy Ujście Warty.
          • dorsai68 "bird-watcher"? A cóż to za nowomowa? 28.03.08, 10:54
            strażnik ptaków? A może podglądacz?
          • little_lola Re: Koń-cepcje Wisły 28.03.08, 15:58
            A dlaczego musi byc albo tak albo tak? Czy musimy popadac w ekstrema?
            Lilli ma troche racji - wystarczy spojrzec jak bylo w sprawie
            Zlotych Tarasow. Protesty, protesty, ale jak dostali 2 banki to sie
            zamkneli... Dziwny rodzaj ekologii powiedzialabym...
            Rozumiem, ze nalezy dbac o srodowisko, ale nie nalezy zapominac, ze
            miasto to miasto i zeby bylo piekne i funkcjonalne, to trzeba
            dostosowywac do niego otaczajaca nature. A jak ktos ma slabosc do
            krzaczorow to niech sobie w nich zamieszka..
        • Gość: qqnamuniu Re: Koń-cepcje Wisły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 14:56
          Ekologów dzielimy na
          1)ekologów z prawdziwego zdarzenia, którzy mają dużą wiedzę o sprawach którymi się zajmują. Takie osoby i stowarzyszenia to rzadkość. Podziwiam ich działalność na rzecz praw zwierząt i ochrony przyrody. Ekologów można poznać po realnych efektach ich działań- np liczbie uratowanych zwierząt, posadzonych drzew etc
          2)pseudoekologów którzy tworzą stowarzyszenia wyszarpujące pieniądze za odstępowanie od swych absurdalnych żądań. Przykład- 2mln zł za odstąpienie od oprotestowywania budowy Złotych Tarasów w "unikalnym krajobrazie przyrodniczym przy Dworcu Centralnym" (gdzie z okazów przyrody mamy dwa drzewa i dużo grzyba na ścianie)Przykład 2- Klub Gaja który wypatrzył że w strefie granicznej (zgodnie z wymogami prawa musi to być pas bezleśny) wycięto kilka mikrych drzewek i żądał od Białowieskiego Parku Narodowego 150 tysięcy złotych. To mnie natchnęło i wiem już jak mogę zarobić pieniądze- o ile zdecyduję się być szują.
    • Gość: eko-terroryści? Czyżby kolejna "awantura o Basię"? IP: *.chello.pl 28.03.08, 09:45
    • japolak Małpy moje kochane... 28.03.08, 10:16
      Jak czytam, słucham o takich ekspertyzach i pomysłach dla Wisły, mam
      wrazenie że non stop kręcone są sequele starych polskich komedii.
      Już nie złoszczę sie, nie śmieję - najwyżej kaszlę (lat przybywa)
      Pan wiceprezydent Warszawy do mieszkańców miasta czule zwraca się w
      stylu "małpy moje kochane" - przecież ja wiem co dla Was dobre. A
      gibbony cholerne nie wierzycie? No to po bananie inne dostanom.
      Jeden profesor i jeden dochtor od architektury rzucają z czapy
      pomysłami:
      "Jak powinien wyglądać praski brzeg, opowiadał prof. Jacek Damięcki.
      Postuluje poszerzyć od praskiej strony koryto rzeki, by rozlewała
      się tak szeroko jak przed wojną (wtedy Wisła miała 400 m szerokości,
      dziś średnio 220). Zamierza tam tworzyć sztuczne wyspy dla ptaków. -
      Chcę chronić przyrodę, ale też stworzyć miejsca parkingowe,
      ogólnodostępne sauny, termy, wiszące ogrody w okolicach zoo".
      Ostatniego lata woda w Warszawie spadała poniżej 50 cm głębokości.
      To już nawet nie był Dojajec.
      Ale może do warszawskich ptaszków zapiszę się - sztuczne wyspy,
      sauny, termy, wiszące ogrody. Żyć nie umierać - jaja robić. Pewnie
      wróci pomysł kolejki górskiej z Rynku Starego Miasta do ZOO - nawet
      na piwo nie będę musiał latać. Ale jak i czym mam tam parkować? Bo
      przez przypadek może nie mam 400 autokarów na tanich liniach, lecz
      kajak lub jachcik? Pożyczony.
      "Wizję lewego brzegu przedstawił dr Krzysztof Domaradzki. Architekt
      chciałby poszatkować go na części o różnym charakterze. W sportowej,
      w okolicach pomnika Sapera, byłoby miejsce m.in. na park sportów
      ekstremalnych (chodzenie po linach) i spokojnych (szachy, latawce),
      w naukowej, przy moście Świętokrzyskim, byłby park odkrywców, w
      części poświęconej sztuce, koło mostu Śląsko-Dąbrowskiego, park
      nowoczesnej rzeźby i łąka warsztatów plenerowych. W planie jest też
      część poświęcona turystyce i historii."
      Chodzenie po linie grając w szachy nad łąką warsztatów przy moście?
      Mnie się tu przypomina film "Poszukiwany, poszukiwana", gdzie chyba
      Pokora grał faceta "zawód dyrektor" konsultujacego projekt
      urbanistyczny w stylu (cytat z pamięci).
      - Taa, ten dom damy nie tu, lecz tam.
      - Ale, panie dyrektorze, tam jest jezioro !
      - No to jezioro damy... tu...
      Więc wspominany już na tym forum budowy w Warszawie "bagien
      biebrzańskich" i "Manhattanu".
      - Stadion Narodowy damy tu...
      - Ale tam był Stadion X-lecia, a potem bazar pana... (wiesz Pan, kto
      on jest?)
      - No to tu
      - Ale tam jest Wisła
      - No to Wisłę damy do Sochaczewa albo bazar tam...
      - Tam jest słynne muzeum Wilanowa...
      - Ja jestem poligami... poliglota. Ja wiem że albo muzeum, albo nowa
      willa. Ją też można przenieść tu, będzie nawet miała miejsce
      bardziej reprezentacyjne, ale ten penthuse, bo już playboyem nie
      jestem, rozumicie.
      - Tam już jest Pałac. Kultury i Nauki imienia Józefa Wissarionowicza
      Stalina. Od niedawna też zabytek.
      - No to połączyć, jedno nad drugim lub drugie nad jednym postawić.
      No i dać jako patrona nie jakiegoś pół-Polaka, lecz jakiegoś
      prawdziwego. Byle nie Pułtuska - lepiej tego, JPII.

      I tak kolejne ekipy bredzą. Jak ktoś sugeruje, by by tunel dla metra
      pod Wisłą zrobic, wykorzystując nawet kawałki zbudowane od stacji,
      późniejszych teatrów na Żoliborzu i Targówku, pada odpowiedź
      - Stary pomysł. Ale stolic zbudowało tunel WZDŁUŻ rzeki? A gurom
      sprzedamy metry na apartamentowce, małpie gaje - no i nastepny cyrk.

      Najgorsze, iż nie tylko ogół mieszkańców, bocianów, łosi, kajakarzy
      i bobrów lekceważy się - lecz nawet ludzi z iluś firm i
      organizacji "za frajer" albo "na etacie", którzy latami opracowują,
      dyskutują najróżniejsze warianty, produkują nikomu niepotrzebną
      makulaturę...
      Na to już poszły mądrzej jub głupiej wydane milione złotych, jesze
      przedwojennych i PRL złotych - więc jakim problemem kolejnych równie
      bez sensu następnych ileś tysięcy wydanych?
    • dorsai68 Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 28.03.08, 10:48
      Zazwyczaj kibicuję Przemkowi Paskowi w jego pomysłach, ale tym razem posunął się zbyt daleko w krytyce mówiąc: "architekci nie pomyśleli natomiast o podstawowych problemach, którymi w pierwszej kolejności trzeba się zająć: ukróceniu rabunkowego pobierania piasku i kruszyw z Wisły oraz wywiezieniu znad rzeki ton śmieci i gruzu."

      Panie Przemku, przed architektami postawiono zadanie stworzenia planów zagospodarowania brzegów rzeki. Te zarzuty, choć generalnie słuszne, kieruje Pan pod zły adres!
      Przecież kwestia oczyszczenia brzegów ze śmieci leży w gestii zarządzającego, z kolei wydobycie kruszyw można ograniczyć administracyjnie, odmawiając po prostu prawa do wydobycia.
      • momas Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 31.03.08, 13:17
        jeszcze raz powtórze. Argumenty o rabunkowej gospodarce piaskiem
        powiązanej z brakiem plaż proszą (panie Przemku) skonfrontowac z
        SEDYMENTOLOGIA
        Praw przyrobdy nie zmeni pan.
        Dla ułatwienia podpowiedzi.
        Wisła w granicach Warszawy płynie po iłach pliocenskich
        Ostrogi odsunęły nurt (zyli de facto korytojest węższe),
        jednocześnie go przyspieszając. W takich warunkach piasek NIE MA
        prawa sie osadzać. Osadza się dopiero na tz łasze kiełpińskij, gdzie
        Wisła się rozlewa i spada prędkość nurtu...
    • Gość: steavek Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły - znowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 11:43
      A ja mam tylko jedno pytanie? Czy nie ma innych architektow w tym miescie? Czy
      monopol na to miasto ma jeden Domaradzki? Wszystkie projekty jakos dziwnie
      wedruja tylko do niego
      A przypomne, ze niedalej jak dwa lata temu jeden z architektow I NIE BYL TO PAN
      DOMARADZKI DO CHOLERY! wygral konkurs na zagospodarowanie Doliny Wisly na
      dlugosci Warszawy - oczywiscie wszyscy zapomnieli lacznie z urzedem miasta o tym...
    • janfranciszek SGGW na Ursynowie - ugór bez zieleni 28.03.08, 12:36
      SGGW ma ponad 100 hektarów terenów pozbawionych drzew i krzewów.
      Dopiero w ub. roku posadzono kilkaset drzew ale to kropla w morzu
      potrzeb.
    • Gość: Anatol Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.03.08, 13:37
      Nie rozumiem o co taka walka.
      Z historycznego punktu widzenia Praga to nie Warszawa tylko niedobitki
      Białostockie i jakieś kresowe menty.
      Tacy ludzie jak wykazuje życie uwielbiają coś co nazywam lumpel egzystencję.
      Jako dowód podaję stadion dziesięciolecia z jego otoczeniem.
      Teraz zażarta walka o pozostawienie Wiślanego brzegu takim jaki jest, to znaczy
      jeden wielki śmietnik.
      Warszawa powinna dążyć do oddzielenia się od części Praskiej to powinny być dwa
      nie zależne organizmy.
      Jeśli mieszkańcy Pragi chcą żyć w takim Pekinie syfie i bajzlu nie możemy im
      tego zabraniać, tym bardziej że sprawia im to radość.
      W herbie Pragi powinien być zaschnięty stary kondom wiszący na gałęzi
      nadwiślańskiego krzaka.
      • Gość: le ming Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.aster.pl 28.03.08, 14:55
        > W herbie Pragi powinien być zaschnięty stary kondom wiszący na
        > gałęzi nadwiślańskiego krzaka.

        Jakie to fajne, ze takie bzdety najgorsze ZAWSZE wychodza spod reki jakichs
        pomylonych polonusow, ktorzy z daleka, czesto zza oceanow rozych, doskonale
        widza i diagnozuja problemy Vaterlandu, tylko jakos do rozwiazywania sie ich nie
        garna.

        Zawsze wtedy dochodze do wniosku, ze jednak zyje wsrod normalniejszych Polakow,
        choc na co dzien jestem sklonny w to watpic.
    • little_lola Re: Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 28.03.08, 15:47
      Popieram.
      A swoja droga uwazam, ze dzikie chaszcze w centrum miasta to
      skandal - komu to sie niby podoba i do czego to sluzy?? Temu Panu
      proponuje pojechac np. do Londynu czy Paryza i zobaczyc jak to tam
      zostalo zrobione.
    • Gość: Gość Do Pani Dziennikarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 16:56
      Szanowna Pani,
      byłem na tym spotkaniu w Domu Spotkań z Historią i niestety Pani tekstu -
      "relacji" nie mogę zaliczyć do przykładów rzetelnego dziennikarstwa. Kibicuję
      fundacji Ja Wisła, ale sposób w jaki został zrelacjonowany przez Panią przebieg
      spotkania jest manipulatorski. Zanim się spróbuje przedstawiać czytelnikom fakty
      najpierw trzeba je ustalić np. dr Domaradzki nie jest "naukowcem z SGGW" tylko z
      Politechniki Warszawskiej, ale to nie PW firmuje ten projekt tylko, jak sądzę
      jego prywatna pracowania.
    • janek-10 Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły 28.03.08, 19:09
      Jeżdżę w letniej porze na rowerze do pracy wzdłuż obu brzegów Wisły.
      Irytują mnie pomysły dyktatury mniejszości czyli ekologów, którzy
      forsują ratowanie siedlisk ptactwa w mieście. Jadąc praską stroną
      Wisły rzeczywiscie można spotkać ptaki, ale te "niebieskie" i
      porzucone po nich butelki po tanim winie. Chciałbym aby nasze miasto
      przestało być wysypiskiem śmieci wzdłuż obu brzegów rzeki, aby się w
      końcu ucywilizowało jak wiele pięknych europejskich miast
      przyciągających tysiące turystów. Irytują mnie sąsiedzi, którzy
      kupili mieszkanie na Bemowie i chcą zablokować budowę obwodnicy.
      Zapominają, że zdecydowali się mieszkać w milionowym mieście, gdzie
      nie będą mieć widoku na morze i góry czy choćby okna z widokiem na
      las mimo, że ich osiedle developer nazwał Leśnym Osiedlem czy
      Ogrodami Bema. Mieszkam od urodzenia w tym mieście. W zasadzie moja
      rodzina mieszka tu od kilku pokoleń. Lubimy przyrodę i chętnie z
      niej korzystamy wyjeżdżając gdziekolwiek na wieś. Tutaj jest miasto,
      siedlisko dla ludzi, a nie miejsce do tworzenia kolejnych rezerwatów
      przyrody.
      Ciekawym tematem jest Rospuda. Współczuję mieszkańcom Augustowa.
      W zeszłym roku płynąłem kajakiem po Rospudzie i nawet nie dopłynąłem
      do miejsca gdzie miałaby powstać obwodnica. Ten teren jest tak
      rozległy, że wszyscy byliby zadowoleni. Mieszkańcy Augustowa,
      turyści - kajakarze i ekolodzy. Ach bym zapomniał - również przyroda.
    • Gość: pablo to miasto to nędza, nie ma chyba brzydszego IP: *.aster.pl 28.03.08, 19:40
      mieszkam tu 6 lat i nie mogę się przyzwyczaić

      dramatem jest to, że w centrum stolicy ważniejsze są ptasie gniazda
      niż jej rozwój
    • Gość: podatnik Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.com 28.03.08, 22:32
      Żadne pomysły niczego nie załatwią tak długo, jak długo korytem będą
      płynąć gówna a zapach będzie nos ukręcał. Pamiętacie szpaler knajp
      piwnych nad rzeką i wszechobecny zapach moczu i rzygowin? Swego czasu
      były to ulubione warunki do wypoczynku i rozrywki licznych
      warszawiaków. Buueeeeeeee!
    • Gość: cypisek A może zapytać Prażan! IP: *.171.118.94.crowley.pl 29.03.08, 09:38
      Najbardziej mnie wnerwia, jak ci zza Wisły chcą decydować o tym, co
      będzie się działo na praski brzegu
    • Gość: cypisek To na pewno wina Kaczyńskich! IP: *.171.118.94.crowley.pl 29.03.08, 09:39
      Jakoś nikt z piszących, na to do tej pory nie wpadł.
      • Gość: X-wing Eko-terrorystów. To dopiero banda. IP: *.chello.pl 29.03.08, 09:48
    • Gość: jojo Każde miasto europejskie ma zagospodarowane brzegi IP: *.derby.waw.pl 29.03.08, 13:39
      Każde miasto europejskie ma zagospodarowane brzegi rzeki tak że
      wiekszość ludzi może sobie spacerować i rzeka jest częścią
      krajobrazu a w Warszawie strach pójść nad Wisłę bo można dostac w
      łeb a większość polskich filmów gangsterskich pod mostami załatawia
      porachunki. Jest tak dziko że nawet nie można się tam dostać bo i
      po co.
      • miroslaw7 Re: Każde miasto europejskie ma zagospodarowane b 01.04.08, 13:42
        Udawałem się na to spotkanie pełen obaw ponieważ wprowadzono mnie w błąd
        informacją o zaporach na warszawskim odcinku Wisły, a jestem przeciwnikiem
        kaskadacji tej rzeki. Po zapoznaniu się z projektem moje obawy zostały
        rozwiane.W rzeczywistości chodzi o progi spiętrzające, a to zupełnie inna
        budowla wodna. Pozostaje mi tylko pogratulować autorom projektu, nie mam do
        niego najmniejszych zastrzeżeń.Co do całego szeregu uwag Paska to nasuwa mi się
        pytanie, jakie przygotowanie merytoryczne ma ten człowiek aby decydować co na
        Wiśle na powstać,a co nie? Nie ma żadnego. Świadczą o tym niektóre jego
        wypowiedzi np. próg spiętrzający stanowi zagrożenie dla kajakarzy. Totalna
        bzdura. Tak na marginesie, Pasek w swojej działalności posunął się nawet do
        naruszeń prawa i to dość powżnych.
        • cymberaso Re: Każde miasto europejskie ma zagospodarowane b 02.04.08, 09:38
          Panie Mirosławie. Pytaniem o przygotoanie merytoryczne pana Paska
          rozśmieszył mnie pan do łez.
          Pan Pasek wie lepiej bo ON WISŁĘ ZNA BO PO NIEJ PŁYWA!

          Ktoś pisał o sedymentologii. Mam poważne wątpliwości, czy pan Pasek
          wie, co to za dziedzina nauki. Tak samo jak geomorgologia.

          Ale co tam sedymentologia!
          Choć tu, jeżeli ma się wiedzę na poziomie liceum, można już
          cokolwiek wiedzieć, dlaczego nie mamy plaż.
          Niestety, tej elementarnej, podstawowej wiedzy z zakresu liceum
          (sic!) ten człowiek nie posiada. Choć, podobno maturę ma....
          Takich to mamy SPECJALISTÓW-EKOLOGÓW!



          • cymberaso Re: Każde miasto europejskie ma zagospodarowane b 02.04.08, 09:40
            Oczywiście chodziło mi o geomorfologię
            Za literówkę przepraszam.
            Ukłony.C.
            • s.fug wyławiają zatopione przęsła! 10.04.08, 23:16
              To jeszcze z innej beczki.
              Udając się na wczorajszą dyskusję o lewej stronie, zrobiłem sobie
              spacer od Cytadeli po BUW. Pod mostem kolejowym obok Gdańskiego
              zauważyłem pływający dźwig, który wyciągał z nurtu i układał na
              barce fragmenty zwalonych przęseł. Operacja trwała także dzisiaj.
              Podobno wydobyta konstrukcja trafi do kolekcji szefa firmy
              prowadzącej prace. Ale to meże jakiś jeden kawałek, bo widziałem, że
              dźwigary są od razu na barce cięte palnikami - więc raczej na złom...

              Zadałem pytanie obecnym na spotkaniu przedstawicielom władz miasta,
              czy nie dałoby się tego żelastwa jakoś wykorzystać - ale jakoś nie
              byli zainteresowani.
              Szkoda. Możnaby toto odkupić (może da się po cenie złomu), ładnie
              pomalować i ustawić jako turystyczną atrakcję. Gdzieś na nabrzeżu
              albo pod Cytadelą . A może jakiś mniejszy kawałek zmieściłby się w
              Muzeum Historycznym Warszawy albo Muzeum Techniki? Albo jeszcze
              gdzie indziej...

              Swoją drogą, myslałem, że taka akcja to idealny sposób na promowanie
              Wisły. Reportarze w gazetach, radiu, telewizji - z samego
              wydobywania i o historii warszawskich mostów, tłumy warszawiaków
              oglądające wydarzenie z mostu i obu brzegów.
              A tu - cisza!
              Oj, panowie, tak to nic się z Wisłą nie zrobi...
          • miroslaw7 Re: Każde miasto europejskie ma zagospodarowane b 16.04.08, 09:30
            Szanowny Panie, ja zawodowo pracuję na tej rzece kilkadziesiąt lat, a obecny
            jestem praktycznie całe swoje życie. Ot taka tradycja rodzinna.Wisłę przerobiłem
            praktycznie od Krakowa po Gdańsk, dowodząc różnymi statkami.Przemek pływa po
            niej pychówka więc niech Pan łaskawie nie prównuje jego doświadczenia i wiedzy z
            moimi.
    • erazm1 bez przetargu i po cichu 11.04.08, 09:37
      Domaradzki przypomina Lenina - w torcie w sporcie, zna się na
      wszystkim, od urbanistyki przez duze U po projektowanie ulic i
      wszystko fajnie tylko dlaczego zarówno w przypadku projektu
      Krakowskiego Przedmieścia jak i lewego brzegu Wisły miasto nie
      rozpisało przetargu? Tylko Domaradzki ma monopol na prawdę? czyli
      wracamy do czasów PRL-u?
    • erazm1 Pierwsza była FOPA 11.04.08, 09:43
      Tak dla przyzwoitosci nalezy przypomniec, ze temat po raz pierwszy
      został wywołany 27 marca tego roku gdy wspólnie z miastem i Domem
      Spotkań z Historią Forum Obywatelskie Piekna Architektura dla
      Warszawy zorganizowało debatę "Warszawa fronetem do rzeki - jak
      zagospdoarować brzegi Wisły" gdzie m.in. p. Domaradzki pierwszy raz
      publicznie prezentował swoje pomysły, przyszło ponad 170 - osób, o
      debacie przed napisały m.in. Życie Warszawy i Dziennik, Gazeta nie
      dała nawet zajawki, po czym najzwyczajniej w świecie ukradła temat,
      no ale to wszystko nieważne, liczą się deklaracje miasta że wreszcie
      coś z brzegami Wisły zrobią, narobili szumu to może tak łatwo się
      nie wycofają, tak czy inaczej po czynach ich poznamy, a co do
      pierwszej debaty więcej na www.dsh.waw.pl
      • Gość: panika Re: Pierwsza była FOPA IP: *.gprs.plus.pl 20.05.08, 17:51
        Skoro już o tym mowa, to pierwsze były debaty nt. Wisły organizowane
        przez platformę wisla.art.pl w 2006. Dziwnym trafem też w Czułym
        Barbarzyńcy :)
    • Gość: administratorWisły Awantura o zagospodarowanie brzegów Wisły IP: *.crowley.pl 16.04.08, 09:15
      W artykule Nocne warszawiaków rozmowy o Wiśle autorstwa Wojciecha Karpieszuka
      opublikowanym w dniu 9 kwietnia 2008 roku w Gazecie Stołecznej, oraz na stronie
      internetowej www.gazeta.pl ukazała się nieprawdziwa informacja iż:
      przez opieszałość urzędników Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie
      Centrum Nauki Kopernik straciło dziewięć miesięcy przy budowie Centrum.
      Jest to niezgodne z prawdą.
      Decyzja o warunkach zabudowy była obciążona wadą prawną, a mianowicie nie była
      uzgodniona ze wszystkimi stronami i jako taka mogłaby zostać zaskarżona.
      Tym samym świadczy to o tym iż dokumenty do przetargu (za co w żadnej mierze nie
      odpowiada RZGW) były źle przygotowane, bowiem PRZED uzyskaniem pozwolenia na
      budowę inwestor był zobowiązany uzyskać zwolnienie z zakazu wznoszenia budowli w
      międzywalu (na tym terenie zaprojektowano umiejscowienie części elementów
      budowli Centrum Nauki Kopernik), czego nie uczynił (wymóg taki wynika z art. 82
      Ustawy Prawo wodne).
      Wina nie leży więc w żadnym wypadku po stronie Regionalnego Zarządu Gospodarki
      Wodnej w Warszawie, gdyż brak było w harmonogramie prac wszystkich wymaganych
      prawem uzgodnień, a wymagane procedury zaskoczyły wykonawców. Istnieją bowiem
      określone procedury postępowania dotyczące terenów zalewowych związane głównie z
      bezpieczeństwem przeciwpowodziowym. Inwestor CNK zignorował obowiązujące w tym
      zakresie przepisy oraz postąpił w sposób dyletancki nie umieszczając w
      specyfikacji istotnych warunków zamówienia na zaprojektowanie CNK uwarunkowań,
      które powinno spełnić w tym zakresie biuro projektowe. W wyniku tego pewna część
      obiektów została zaprojektowana w strefie zalewowej. Najważniejsze elementy to
      podpora planetarium z częścią podziemną (kawiarnią), która w przypadku wezbrania
      była zagrożona zalaniem warstwa wody ponad 1,3 metra powyżej stropu.
      Dyrektor RZGW w Warszawie nie wyraził zgody na te ciekawe z punktu
      architektonicznego pomysły, grożące jednak nieobliczalnymi konsekwencjami,
      łącznie z potencjalną możliwością wystąpienia katastrofy budowlanej w przypadku
      zniszczenia przez przepływającą krę wodną podpory konstrukcyjnej.
      W konsekwencji powyższego wystąpiła konieczność sporządzenia aż dwóch ekspertyz
      hydrologicznych, dokonania uzgodnień i przeprojektowania konstrukcji i to na
      etapie, kiedy pierwotny projekt był już prawie w całości wykonany.
      Nie jest nam znana dokładna wypowiedź Dyrektora CNK Roberta Firmhofera, jednak
      przytoczone stwierdzenie świadczy iż niektórzy lekceważą prawa przyrody i
      wynikające z nich konsekwencje, a próby wybrnięcia z popełnionych przez siebie
      błędów próbują zrzucić na RZGW.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja