Czy uważacie W-wę za czyste miasto?

09.04.08, 20:11
Ja dostaję szewskiej pasji gdy kilka dni pod rząd widzę te same nie sprzatane
śmieci. Służby mają to gdzieś, nie wykonują swoich zdań tak jak powinny.
Nieraz pisałem do zom, mpo, ale to rzadko skutkuje. A pety na trawnikach to
chyba traktują jako element ozdoby. Czy gazeta mogłaby się zając jakąś
kampania na rzecz czystości miasta, zmobilizować służby porządkowe do
wykonywania swojej pracy.
    • Gość: obserwator Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? IP: *.chello.pl 09.04.08, 21:14
      >Nieraz pisałem do zom, mpo, ale to rzadko skutkuje. A pety na
      trawnikach to chyba traktują jako element ozdoby.

      Jak może być czysto jeżeli sprzątają ci co także śmiecą. Poobserwuj
      tych co palą, co robią z folią z paczki, niewidziałem jeszcze aby
      któryś wrzucił ją do kosza, to samo z petami. Inni nie są lepsi,
      bilet, opakowanie po czymkolwiek pod nogi, to już odruch nie
      bezmyślność. Popatrz na właścicieli psów i trawniki. Pojedż w
      pierwszą lepszą boczną drogę czy ścieżkę to zobaczysz góry
      wyrzuconych odpadów, agd, rtv, gruzu, mebli i innego wszlekakiego
      dobra. Jesteśmy narodem brudasów, trzeba paru pokoleń aby to zmienić
      i przede wszytkim chęci ale jeżeli śmiecą od najważniejszego do tego
      ostatniego to szans na czystość nie widzę nigdy
    • Gość: stąd. takie pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 22:22
      Pytanie
      Dlaczego jeździcie po chodnikach?
      Dlaczego parkujecie na trawnikach?
      Dlaczego wyrzucacie pety za okno w czasie jazdy?
      Dlaczego opróżniacie popielniczki wprost na ulicę?
      Dlaczego nie szanujecie tego miasta, które daje wam pracę, możliwość
      kariery, rozwoju?
      Dlaczego kiedy widzę powyższe występki, a potem patrzę na tablice
      rejestracyjne zawsze przewija się: EL, ERW, ETM, ESK, WOT, WOS, WP,
      BWM, BZA?
      Dlaczego?
    • jhbsk Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? 10.04.08, 14:30
      Nie.
      Ja dostaję szału na widok oblepionych śmieciami słupów, latarni, przystanków i
      drzew.
      Co prawda to walka z wiatrakami, ale zdzieram te brudy gdzie się tylko da.
      • Gość: kula Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? IP: *.aster.pl 14.04.08, 09:23
        Ostatnio widziałam kawki, które obdzierały ogłoszenia ze słupa,
        zbierając wyściółkę do gniazda. Metodycznie i starannie :-).
    • Gość: Alex Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? IP: *.broadband.pl 16.04.08, 21:17
      To raczej służby są nieudolne. Wśród ludzi świadomość jest coraz
      wyższa.Smietniki niewyprózniane przez kilka dni, wiatr porywający smieci z
      pełnych koszy to warszawska norma. I wstrętne kiepy palaczy, których w ogóle nie
      sprzątają. Może służby nie uważają je za brudy?
      A na przystanki i słupy pooblepiane nikt juz nie zwraca uwagi. Czy nie ma innego
      wyjścia tylko pogodzić się z tym, że żyjemy w brudnym, zaniedbanym mieście.
    • boruta_wwa Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? 16.04.08, 23:17
      najgorzej to jest pod Warszawą
      piękne miejsca i śmieciory wszędzie gdzie okiem sięgnąć
      :-(
      b.
    • nadinka_nadinka Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? 20.04.08, 09:06
      Uwazam, że Warszawa jest najbardziej zas.ranym miastem w Polsce. Wszedzie widze
      psy wyprowadzone gdzie popadnie, zalatwiajace swe potrzeby gdzie popadnie i
      wlascicieli nie sprzatajacych po nich.
      • de_oakville Re: Czy uważacie W-wę za czyste miasto? 20.04.08, 12:32
        Wiele jest brudnych miast na swiecie, na przyklad Neapol, Nowy Jork, zasmiecony
        podobno Rzym. Nalezy to niejako, w pewien dziwaczny sposob, do ich
        akrakcyjnosci. Jest takze wiele miast zas..ych przez psy, i dodatkowo jeszcze
        "sprofanowanych" przez wszechobecne ohydne grafitti, na przyklad Amsterdam,
        ktory jednak pomimo tych "strasznych" wad uzazany jest przez wielu za piekny i
        atrakcyjny. W przypadku miasta, podobnie jak w przypadku czlowieka, wyczyszczone
        na glanc buty to jeszcze nie wszystko. Licza sie rowniez wartosci "duchowe",
        czesto tym ciekawsze im mniej "wyczyszczone", ulizane i wypucowane.
Pełna wersja