W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 08:14
A co ze światłami np. Siekierkowska/Czerniakowska. Z zegarkiem w ręku na obu
potokach pali się przez 10 sekund czerwone światło.
    • Gość: atott Gorczewska/Powst Slaskich - koniecznie IP: 83.238.4.* 10.04.08, 08:20
      Konieczne jest przywrocenie na skrzyzowaniu Gorczewskiej i
      Powstancow Slaskich (to co teraz tam jest nawet strzalka nie mozna
      nazwac) plus Gorczewska/Prymasa 1000lecia.
    • Gość: marlon galas IP: 88.220.105.* 10.04.08, 08:52
      Niech pan Galas nie opowiada bajek. Wszystkim wiadomo że rwał sie do
      likwidacji zielonych strzałek. Poza tym dzięki niemu i rozwiązań ZDM-
      u mamy paraliż niektórych skrzyżowań. Poza tym warto aby gazety
      zajęły się wreszcie sygnalizatorami świetlnymi, które ustawiane są w
      miejscach, gdzie powoduja jedynie spowalnianie ruchu, a co za tym
      idzie korki, większe zużycie paliwa, smog........ Tam gdzie światła
      już są, ich ustawienie budzi równiez wiele zastrzeżeń. Zamiast
      budować nowe sygnalizatory, których koszt wynosi dziesiątki tysięcy
      lepiej byłoby budować przejścia dla pieszych nad jezdniami (typ
      odporny na dzialanie czynników atmosferycznych) tzw. kladki. Brew
      pozorom byłoby to rozwiązanie tańsze uwzględnaijąc, jak już
      wspomniałem, koszty budowy sygnalizatorów i ciągłej i ch
      konserwacji.
      • Gość: jacek Ciekawe jak to jest w Europie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 09:46
        ...z pewnością wszędzie na potęgę likwiduje się przejścia dla pieszych, wszędzie robi się kładki i przejścia podziemne...
        LUDZIE, weźcie się opamiętajcie. Likwidaja zielonych strzałek, miała służyć poprawie bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów, którzy nawet mając zielone nie mogą spokojnie przejść/przejechać przez jezdnię.
        A główną przyczyną korków w Warszawie jest nadmiar samochodów, a nie brak strzałek czy przejścia dla pieszych...
        Przejedźcie się do Niemiec, Holandii, czy krajów skandynawskich, porównajcie sobie ile ludzi w mieście korzysta z innych form transportu niż samochód.
        Jak tak dalej pójdzie, to nasze miasta zaczną przypinać niektóre amerykańskie, gdzie 70% powierzchni miasta zajmuje infrastruktura dla samochodów (ulice i parkingi). Tylko czy ktokolwiek chciałby w takim mieście żyć?
        • 2paco Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... 10.04.08, 10:23
          ..ale jeśli już mają wrócić, to niech przynajmniej policja zacznie tępić tych
          kretynów, co strzałkę traktują jak zwykłe zielone światło. już trzy osoby z
          grona moich znajomych zostały na przejściu potrącone przez takich idiotów.
          niestety, większość kierowców na naszych drogach to idioci (piesi też nie
          grzeszą inteligencją, ale przynajmniej nie są uzbrojeni w samochody)..
          • Gość: GOŚCIO Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... IP: 194.169.241.* 10.04.08, 10:34
            JAKIM CUDEM TWOI ZNAJOMI ZOSTALI POTRĄCENI PRZEZ KOGOŚ KTO SKRĘCAŁ
            NA ZIELONEJ STRZAŁCE?!!!
            PRZECIEŻ JAK KTOŚ SKRĘCA NA ZIELONEJ STRZAŁCE, TO PIESI MAJĄ
            CZERWONE ŚWIATŁO! MÓWIENIE, ŻE STRZAŁKI ZAGRAŻAJĄ PIESZYM JEST
            GŁÓWNYM KŁAMSTWEM ZWOLENNIKÓW LIKIWIDACJI STRZAŁEK. TO WŁASNIE BRAK
            STRZAŁEK ZAGRAŻA PIESZYM, BO WSZYSCY JADĄ ABY ZDĄŻYĆ NA ZIELONYM BO
            NIE MOGLI ZJECHAĆ NA STRZAŁCE JAK BYŁO PUSTO. WTEDY PIESI MIELI
            CZERWONE I CZEKALI NA CHODNIKU. A JAK MAJĄ ZIELONE RAZEM Z
            SAMOCHODAMI TO WTEDY JEST ZAGROZENIE I KORKI.
            • 2paco Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... 10.04.08, 10:58
              po pierwsze - wyłącz caps locka.
              po drugie - gdy samochody mają zieloną strzałkę w prawo, to z reguły prostopadle
              idący piesi mają wtedy zielone światło.
              po trzecie - swoim błyskotliwym wpisem tylko potwierdziłeś to, co napisałem w
              poprzednim poście.
            • Gość: komiwojażer Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... IP: *.crowley.pl 10.04.08, 11:02
              W czasie "tradycyjnego" zielonego światła warunkowego skrętu w prawo
              piesi mają zwykle zielone światło. Chyba że zielona strzałka pojawia
              się w czasie wyodrębnionej fazy skrętu "tych jadących z prawej" w
              lewo.
              Jeździsz w zyciu tylko przez jedno skrzyzwanie? Moze tak z może nie
              ale na pewno za głośno krzyczysz duzymi literami.
            • funia81 Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... 10.04.08, 13:38
              Piesi idacy rownolegle do kierunku, w jakim jedzie skrecajacy na strzalce ZANIM
              skreci, maja czerwone. Ale piesi, ktorzy przechodza w poprzek (doslownie pod
              sygnalizatorem ze strzalka), zwykle maja w tym czasie zielone...
              --
              f.
              • 2paco Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... 10.04.08, 15:50
                do tego kierowcy bardzo rzadko patrzą, czy jakiś pieszy jest po ich lewej stronie...
                • Gość: kixx Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... IP: *.acn.waw.pl 10.04.08, 16:09
                  taaaaaaaa
                  w ogole kierowcy jezdza z zamknietymi oczami
                  • 2paco Re: Jestem zagorzałym przeciwnikiem strzałek... 12.04.08, 11:08
                    to jakaś ironia?
    • missmurder Racławicka/Żwirki 10.04.08, 08:55
      Skręt w prawo z Racławickiej w Żwirki (w stronę centrum) to tragedia. Nie
      rozumiem, czemu nie mogli tam od razu po modernizacji skrzyzowania zrobić
      strzałki. Bo bezkolizyjnie część samochodów by przejechało chociażby wtedy, gdy
      inni skręcają ze Żwirek w lewo w Racławicką. A tak, mając zielone się stoi,
      czekając aż przeją piesi.
      • Gość: kazik Re: Racławicka/Żwirki IP: *.polkomtel.com.pl 10.04.08, 10:18
        Dokładnie, skrzyżowanie Racławickiej ze Żwirkami to koronny przykład
        za przywróceniem zielonych strzałek.
        • Gość: Konrad Re: Racławicka/Żwirki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:21
          Podpisuję się pod tym apelem!!!!
          • Gość: Konrad Re: Racławicka/Żwirki do Galasa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:22
            Piszmy na ten adres jgalas@warszawa.um.gov.pl może się uda
            przywrócić strzałki na tym skrzyżowaniu!
      • Gość: ania Re: Racławicka/Żwirki IP: *.chello.pl 10.04.08, 15:50
        bedzie przywrocona zielona strzalka i rowerzysci znow beda rozjezdzani na
        przejezdzie dla rowerow...
        • Gość: ness Re: Racławicka/Żwirki IP: *.acn.waw.pl 10.04.08, 19:54
          Czy jest oddzielna sygnalizacja dla rowerow na tym skrzyzowaniu?
          Z tego co pamietam nie ma.
          W takim wypadku rower sie PRZEPROWADZA przez ulice, a nie nia przejezdza.
          Czekam az sie tam straz wiejska pojawi i przypomni niektorym przepisy. Ostatnio tak robili przy bitwy/grojecka rano.
          • Gość: RM Re: Racławicka/Żwirki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 20:19
            Zazwyczaj nie ma. Ale czasem, gdy scieżka rowerowa krzyzuje się z
            ulica, jest osobny sygnalizator (z narysowanym rowerem) i oddzielny
            przejazd. Zawsze się zastanawiam, czy mam tam prawo jechać, czy
            muszę zejsc z roweru i go przeprowadzić...
            • Gość: ness Re: Racławicka/Żwirki IP: *.eranet.pl 11.04.08, 14:53
              jesli trzeba by bylo zsiadac z roweru to czym by sie takie
              skrzyzowanie roznilo od normalnego przejscia dla pieszych.

              Masz zielony rowerek - zasuwasz (ale polecam zwolnic przed wjazdem
              na jezdnie).
    • Gość: Jan W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami IP: 195.8.217.* 10.04.08, 08:59
      Powrót strzałek zasługą Galasa? To chyba jakieś nieporozumienie. Oj
      je nadgorliwie likwidował!!!
    • whiskeyjack Eksperci 10.04.08, 09:07
      Najlepsze jest sformulowanie Autora:
      "Narady nad zmianą absurdalnego przepisu, który nakazywał ich
      likwidację, trwały latami, bo Ministerstwo Infrastruktury żałowało
      kilku tysięcy złotych dla ekspertów"

      Sprawa, wydawaloby sie oczywista, nie mogla byc zalatwiona
      bez "kilku tysiecy" zlotych dla "ekspertow" - mozna sie zapytac to
      po co te setki biurw (meskich i zenskich) siedza w roznych
      Ministerstwach, jesli nie moga podjac najprostszych decyzji
      bez "podkladek"?
    • yavorius W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami 10.04.08, 09:19
      A może cholera weźmiemy sprawy w swoje ręce i sami te strzałki
      przywrócimy?
      • tu-166 Re: W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkam 10.04.08, 21:18
        Taaa... poczytaj sobie kodeks karny, manipulowanie bez pozwolenia przy
        sygnalizacji na skrzyżowaniu podpada pod "spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa
        ruchu drogowego"
    • Gość: Marek Kozlowski W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami IP: *.europe.hp.net 10.04.08, 09:34
      To moze od razu tez zerwac taka czarna folie tez na skrzyzowaniu
      Czarnomorskiej z Bonifacego (przy myjni) - ktora jakis "geniusz"
      inzynierii ruchu ostatnio wlasnie zawiesil na takiej stralce ??

    • Gość: Warszawiak Zrywaj biegusiem te czarne worki IP: *.chello.pl 10.04.08, 09:53
      Nie gadaj, że nie masz śrubokręta tylko wsiadaj w auto i zrywaj te czarne worki
      - od razu będzie luźniej- pajacu!
    • Gość: pieszy W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami IP: *.aster.pl 10.04.08, 10:01
      Dla pieszych pobudujcie najpierw podziemne korytarze, niech
      przemieszczają się po mieście jak krety.Miasto tylko dla
      zmotoryzowanych.Samochody na jezdniach,chodnikach,trawnikach, jeżdżą
      na czerwonym,zielonym i na strzałce.Super miasto XXI wieku.
    • stasi1 ale przecież w niektórych miejscach te zielone 10.04.08, 10:04
      strzałki były, więc o co w nich chodziło?
      A jaki cel ma skrzyżowaniach instalowanie przycisków dla
      pieszych? Akurat chyba na żadnym skrzyzowaniu nie zauważyłem że one
      coś zmieniają w organizacji ruchu, czyżby tylko chodziło o większy
      zarobek wykonawcy?
      • eridan "Nie możemy, bo Unia"... i tego typu pirdu pirdu 10.04.08, 10:22
        Przyciski są tylko po to, by włączyć zielone światło tam, gdzie
        domyślnie jest ono cały czas wyłączone. Koncepcja bzdurna,
        zwłaszcza, że jeśli już się świeci zielone dla zmotoryzowanych, to
        zdarza się, że nie można uruchomić zielonego dla pieszych np. w
        połowie czasu jego trwania i trzeba już czekać następną kolejkę do
        przejścia. W sumie jest to raczej zbędne urządzenie. A quaquaraqua,
        który wymyślił koncepcję likwidacji strzałek powinien się zapaść
        pod ziemię ze wstydu a nie powoływać na rzekome przepisy Unii
        (pełno takich cwaniaczków, którzy odmawiają ludziom rozsądnych
        rozwiązań, powołując się na wszechmoc tej organizacji, "NIE, bo
        Unia zabrania i szlus").
      • Gość: Piet Pez Re: ale przecież w niektórych miejscach te zielon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 10:28
        Panie Redaktorze akurat przy Galerii Mokotów skręt z Marynarskiej w
        Rzymowskiego to nic się nie zmieni, ponieważ są tam dwa pasy do
        skrętu w prawo i dlatego strzałka tam się nie może pojawić (zarówno
        w starych jak i nowych przepisach). Pisze Pan o absurdalnym
        zniknięciu tej strzałki - ale czy ona tam była na początku
        (oczywiście piszę o tym skrzyżowaniu po gruntownej przebudowie z
        budową estakady), bo wg mnie jej tam nie było. Chyba trzeba się
        zastanawiać nad tym co się pisze...
        Marlon - "piesi na kładki" to absurd. Przy Galerii Mokotów masz
        kładkę nad Rzymowskiego i nad Marynarską i co... debile zap... przez
        jezdnie.
        Stasi1 - przyciski są po to aby wzbudzić fazę dla pieszych. Jeśli
        nie ma potrzeby wyświetlania światła dla pieszych to może nastapić
        szybsza zmiana faz (pieszy nie musi przejść przez całą szerokość
        jezni z przepisową prędkością 1,4 m/s co znacznie rozdmuchuje
        długości cyklu sygnalizacji). Niestety często jest tak że przyciski
        są, a i tak faza dla pieszych jest wyświetlana bez potrzeby.
        Oczywiście jestem za strzałkami, ale kierowcy muszą pamiętać o
        ustępowaniu pierszeństwa zarówno pieszym jak i samochodom mającym
        zielone
        • yavorius Re: ale przecież w niektórych miejscach te zielon 10.04.08, 10:53
          Oczywiście, że nie było strzałki.
    • Gość: Bodzio Jakim cudem strzałki zagrażają pieszym?!!! IP: 194.169.241.* 10.04.08, 10:37
      PRZECIEŻ JAK KTOŚ SKRĘCA NA ZIELONEJ STRZAŁCE, TO PIESI MAJĄ
      CZERWONE ŚWIATŁO! MÓWIENIE, ŻE STRZAŁKI ZAGRAŻAJĄ PIESZYM JEST
      GŁÓWNYM KŁAMSTWEM ZWOLENNIKÓW LIKIWIDACJI STRZAŁEK. TO WŁASNIE BRAK
      STRZAŁEK ZAGRAŻA PIESZYM, BO WSZYSCY JADĄ ABY ZDĄŻYĆ NA ZIELONYM BO
      NIE MOGLI ZJECHAĆ NA STRZAŁCE JAK BYŁO PUSTO (WTEDY PIESI MIELI
      CZERWONE I CZEKALI NA CHODNIKU). A JAK MAJĄ ZIELONE RAZEM Z
      SAMOCHODAMI TO WTEDY JEST ZAGROZENIE I KORKI! Ale co tu gadać jak w
      czoraj w TV jeden urzędnik z dumą i mądrością w oczach twierdził, że
      strzałek byc nie może, bo sygnalizatory sa jednoprosesorowe a
      powinny byc conajmniej dwuprocesorowe (sic!).
      • yavorius Re: Jakim cudem strzałki zagrażają pieszym?!!! 10.04.08, 10:51
        > PRZECIEŻ JAK KTOŚ SKRĘCA NA ZIELONEJ STRZAŁCE, TO PIESI MAJĄ
        > CZERWONE ŚWIATŁO!

        Chyba sobie żartujesz.
        I wyłącz Caps Lock, nie drzyj się.
        • Gość: RM Re: Jakim cudem strzałki zagrażają pieszym?!!! IP: 199.64.72.* 10.04.08, 11:18
          Zalezy o ktorym przejsciu mowicie - to za zakretem - tam piesi maja
          przeciez czerwone. Zielone maja tylko prosto przed jadacym (zanim
          zakreci) a tu widocznosc jest akurat dobra.
          • yavorius Re: Jakim cudem strzałki zagrażają pieszym?!!! 10.04.08, 11:27
            Gość portalu: RM napisał(a):
            > Zielone maja tylko prosto przed jadacym (zanim
            > zakreci) a tu widocznosc jest akurat dobra.

            No ja mówię właśnie o tym.
            • Gość: RM Re: Jakim cudem strzałki zagrażają pieszym?!!! IP: 199.64.72.* 10.04.08, 11:32
              Wedlug mnie najwiekszym zagrozeniem dla pieszych nie jest skrecanie
              w prawo przy strzalce (bo wtedy swietnie ich widać) tylko w lewo, na
              normalnym zielonym swietle. Bo wtedy piesi maja rowniez zielone (ci
              za skretem) a widac ich bardzo marnie... To co? Zabronic skretu w
              lewo??
          • 2paco Re: Jakim cudem strzałki zagrażają pieszym?!!! 10.04.08, 15:52
            tak, zwłaszcza jak samochód skręcający na strzałce nie zatrzyma się przed
            przejściem dla pieszych, a wewnętrzne pasy są zastawione innymi pojazdami.. sam
            powinieneś wiedzieć jak to wygląda w praktyce...
    • Gość: jadęsobiejad...bęc zielona strzałka a przejazd rowerowy? IP: *.crowley.pl 10.04.08, 10:56
      Czy aby na pewno warto jest dodawac warunkowy skręt w prawo przed
      przejazdem rowerowym (zgrupowanym razem z przejściem dla pieszych)?

      Rowerzysta, mając pełne pierszeństwo wjazdu na przejazd z
      sygnalizatorem (zielonym) rozwinać może na przejeździe znaczącą
      prędkość a nie wszyscy kierowcy uważają warunkowy skręt w prawo za
      znak "Stop"...

      Lato i wysyp rowerów coraz bliżej...
    • Gość: Ta Jeszcze światła mijania wyłączyć przy słonecznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 11:55
      pogodzie i będzie u nas znowu normalnie. Nagle zobaczymy motocyklistów,
      holujących, samochody uprzywilejowane itp. Znowu będzie bezpieczniej. Ktoś
      gdzieś zrobił eksperyment i na małych skrzyżowaniach wyłączył sygnalizatory i
      .... przepustowość skrzyżowania wzrosła a liczba wypadków spadła.
      Ekolodzy kazali wyłączać nie używane aktualnie zasilacze do komórek (ok. 0,5W) z
      sieci bo zwiększają efekt CO2 a każdy samochód w dzień słoneczny z włączonymi
      światłami mijania stojący w godzinowych korkach to 100W mocy żarówek - bez sensu!!
      • Gość: Dyzio No właśnie - jeszcze całoroczne światła mijania .. IP: *.acn.waw.pl 10.04.08, 12:29
        To też moim zdaniem bubel prawny. Zgadzam się, że są wysoce
        przydatne między listopadem a marcem oraz oczywiście w czasie
        opadów. Ale przy naszym klimacie i położeniu geograficznym nie maja
        między kwietniem a wrzesniem żadnego poważnego uzasadnienia. Że nie
        wspomnę już o tym, że w 2007 roku (pierwszym z "całorocznymi"
        światłami) było więcej wypadków niż w latach ubiegłych. Światła więc
        nic nie pomogły w tym zakresie ...
        Jeśli któryś kierujący uważa, że światła są mu przydatne w słoneczny
        letni dzień w mieście to zawsze może je włączyć, ale Państwo
        (zwłaszcza co i raz przypominające efekt cieplarniany) powinno się z
        niektórych pomysłów z gatunku tych uszczęśliwiających na siłę -
        wycofać. Jak się udało ze strzałkami to może teraz te całoroczne
        oświetlone "choinki" z włączonymi w jasny dzień światłami
        pozycyjnymi, oświetleniami tablic i desek rozdzielczych ...
        • Gość: kolo Nie rozumiem, szkoda Ci na żarówki, czy co? IP: *.crowley.pl 10.04.08, 13:23
          • Gość: Ta Re: Nie rozumiem, szkoda Ci na żarówki, czy co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 13:55
            Nie chodzi głównie o żarówki tylko o niepotrzebnie zużytą energię i
            bezpieczeństwo np. motocyklistów.

            To przypomina takie rozumowanie, żeby spowodować by ilość wypadków w terenie
            zabudowanym spadła o połowę należy ograniczyć prędkość dopuszczalną też o połowę
            tj. do 30 km/godz. Stojące samochody przecież nie powodują wypadków. Idąc dalej
            tym rozumowaniem należałoby zmniejszyć prędkość samolotów pasażerskich też o
            połowę tzn do ok. 400-500km/godz (bo głównym czynnikiem jest prędkość), statki i
            okręty zmusić by pływały po płytkiej wodzie bo mogą utonąć...itd

            Światła są POTRZEBNE ale gdy warunki tego wymagają i podpowiada rozum, jak jest
            to praktycznie w większości krajów europejskich. Ciekawe, że te kraje co prawda
            produkują i konstruują samochody a nie mają pojęcia jak wspaniałym NASZYM
            wynalazkiem jest krata za tylnym siedzeniem.

            Ostatnio obserwuję ciekawe zjawisko. Kierowcy zauważają tych co NIE mają
            włączonych świateł w dzień, uprzejmie ich informując o tym. Oczywiście wcale tu
            nie chodzi o to, że te samochody są niewidoczne lecz by nie zapłacili mandatu.
            Tak więc samochody z wyłączonymi światłami nagle stały się lepiej widoczne.!!!
      • funia81 Re: Jeszcze światła mijania wyłączyć przy słonecz 10.04.08, 13:42
        Rany... To ty teraz nie widzisz motocyklistow?

        Bo z holujacymi to masz racje: w Polsce to jakas porazka i (prawie) wszyscy
        jezdza na awaryjnych.
        --
        f.
        • Gość: Ta Re: Nie chodzi głównie o żarówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:00
          tylko o niepotrzebnie zużytą energię i bezpieczeństwo np. motocyklistów.

          To przypomina takie rozumowanie, żeby spowodować by ilość wypadków w terenie
          zabudowanym spadła o połowę należy ograniczyć prędkość dopuszczalną też o połowę
          tj. do 30 km/godz. Stojące samochody przecież nie powodują wypadków. Idąc dalej
          tym rozumowaniem należałoby zmniejszyć prędkość samolotów pasażerskich też o
          połowę tzn do ok. 400-500km/godz (bo głównym czynnikiem jest prędkość), statki i
          okręty zmusić by pływały po płytkiej wodzie bo mogą utonąć...itd

          Światła są POTRZEBNE ale gdy warunki tego wymagają i podpowiada rozum, jak jest
          to praktycznie w większości krajów europejskich. Ciekawe, że te kraje co prawda
          produkują i konstruują samochody a nie mają pojęcia jak wspaniałym NASZYM
          wynalazkiem jest krata za tylnym siedzeniem.

          Ostatnio obserwuję ciekawe zjawisko. Kierowcy zauważają tych co NIE mają
          włączonych świateł w dzień, uprzejmie ich informując o tym. Oczywiście wcale tu
          nie chodzi o to, że te samochody są niewidoczne lecz by nie zapłacili mandatu.
          Tak więc samochody z wyłączonymi światłami nagle stały się lepiej widoczne.!!!
    • Gość: singer W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami IP: 212.160.172.* 10.04.08, 13:14
      Jedna strzalka moglaby w koncu przestac swiecic! Ta do skretu w
      prawo z Rudnickiego w Broniewskiego przez torowisko tramwajowe.
      Widok zarowno z prawej jak i lewej strony na torowisko marny...
      trzeba szyby opuszczac zeby slyszec, czy z ktorejs ze stron nie
      nadjezdza zaden tramwaj. Czesto swieci tam znicz, przypominajacy jak
      wielu kierowcom nie udalo sie przejechac przez to skrzyzowanie, bo
      sie natkneli na rozpedzony tramwaj... A moze warto by tam bylo
      jakies lustra zainstalowac???
      • orient44 Re: W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkam 10.04.08, 15:25
        Wcale nie ma obowiązku przejeżdzania na czerwonym przy zielonej
        strzałce przez torowisko tramwajowe. Można poczekać na zielone
        światło. Kiedyś jechałem tramwajem Broniewskiego i tylko dzieki
        ostremu hamowaniu nie zderzył się z samochodem wyjeżdżającym z
        Rudnickiego.
    • Gość: obii W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami IP: *.gprs.plus.pl 10.04.08, 13:21
      Biedny, śrubokrętem nie dysponuje? Ależ ja mu kupię!
    • Gość: radziu zielone strzałki to śmierć dla pieszych na pasach! IP: 62.29.137.* 10.04.08, 13:42
      ludzie, opamiętajcie się! żadnych strzałek. widzi to to za
      kierownicą zieloną strzłakę, to pruje przez przejście dla pieszych
      likwidując co bardziej natrętnego przechodnia, że mu drogę zawadza.
      sam uświadczyłem takich debili i mam ich serdecznie dość. czerwone
      to czerwone!
      • Gość: obii Re: zielone strzałki to śmierć dla pieszych na pa IP: *.gprs.plus.pl 10.04.08, 14:44
        Przy skręcie w prawo zawsze przejeżdżasz przez pasy, na którym piesi
        mają zielone. Przy zielonym świetle też, tyle że są to pasy na ulicy
        prostopadłej.
        • 2paco Re: zielone strzałki to śmierć dla pieszych na pa 10.04.08, 15:55
          tylko że przy strzałce kierowca ma ZASRANY OBOWIĄZEK całkowicie się zatrzymać, a
          robi tak znikomy procent dojrzałych do prowadzenia pojazdów ludzi.
          • Gość: RM Re: zielone strzałki to śmierć dla pieszych na pa IP: 199.64.72.* 10.04.08, 16:08
            2paco, powiedz, masz jakieś kompleksy? Potrafisz wypowiadać się nie
            użwyając idiotycznie agresywnej retoryki?
            • 2paco Re: zielone strzałki to śmierć dla pieszych na pa 12.04.08, 11:09
              a jak mam pisać o idiotach?
          • obii Re: zielone strzałki to śmierć dla pieszych na pa 11.04.08, 20:35
            Taki sam obowiązek ma, kiedy jest zielone światło - zatrzymać się i
            przepuścić pieszych na ulicy prostopadłej. I tak samo może złamać
            przepisy i się nie zatrzymać.
    • Gość: grizzlie Niech żyje piractwo drogowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 15:18
      Ciekawe, czy Pan Osowski będzie taki mądry, jak z powodu zielonych
      strzałek na przejściu dla pieszych zginie dziecko rozjechane przez
      auto. Warszawa dzięki takim geniuszom coraz bardziej przypomina
      trzeci świat. Pieszy ma zniknąc, a kierowcy mają prawo jeżdzić
      wszędzie po chodnikach, czerwonych światłach, po zieleni, po
      ludziach...



      • Gość: RM Re: Niech żyje piractwo drogowe IP: 199.64.72.* 10.04.08, 15:35
        Człowieku, o co Ci dokładnie chodzi. Jak ktoś już wcześniej napisał,
        zawsze skręcając w prawo przecinasz pasy po których akurat mogą iść
        piesi (bo mają zielone). To samo ze skrętem w lewo. Czy mamy zakazać
        skręcania w ogóle???? Ciągle tylko ta mantra o rozjechanych
        pieszych. Myśleć!
        • 2paco Re: Niech żyje piractwo drogowe 10.04.08, 15:54
          myśleć to niech zaczną kierowcy na polskich drogach, bo póki co jest dzicz jak
          nigdzie w cywilizowanym świecie... to nie jest kwestia zakazania skręcania,
          tylko uczulenia skończonych debili na brak szans pieszego w starciu z jego
          blachosmrodem.
          • Gość: RM Re: Niech żyje piractwo drogowe IP: 199.64.72.* 10.04.08, 16:05
            Tia... Moze troche obiektywizmu. Popatrz na tych wszystkich ludzi
            przechodzących/przebiegających na czerwonym świetle. Albo
            przejeżdzających na rowerze na pasach. Nie tylko kierowcy są winni.
            Uważasz że nasi kierowcy są najgorsi, ale za to piesi to zupełnie
            inna bajka?
            • 2paco Re: Niech żyje piractwo drogowe 12.04.08, 11:12
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=78118373&a=78124368
          • Gość: kixx Re: Niech żyje piractwo drogowe IP: *.acn.waw.pl 10.04.08, 16:14
            czy ciebie czasem ktos nie potracil ostatnio?
            piszesz ,jakbys doznal ciezkich obrazen glowy
            • 2paco Re: Niech żyje piractwo drogowe 12.04.08, 11:18
              aha, czyli pisanie inwektyw w kierunku idiotów za kierownicą oznacza problemy z
              głową, tak?
              nigdzie w życiu nie napisałem że wszyscy kierowcy to kretyni, ani że piesi czy
              rowerzyści (sam bym wielu zabrał rowery, takie stwarzają zagrożenie na drogach i
              chodnikach; a rowery do domów dziecka) są święci.
              po każdym wyjściu na rower i jeżdżeniu po ulicach warszawy (niezbyt obcykanym z
              przepisami chciałbym przypomnieć, że rowerzysta ma obowiązek jechać ulicą, jeśli
              obok nie ma ścieżki rowerowej, a ograniczenie prędkości na drodze nie jest
              wyższe niż 60 km/h - jeśli w międzyczasie przepisy się zmieniły to proszę mnie
              oświecić, wtedy i ja się dokształcę) mogę opisać średnio 3-4 sytuacje, w których
              jakiś kretyn doprowadziłby do sprzątnięcia mnie z drogi, gdybym sam nie miał
              oczu dookoła głowy i patrzących we wszystkich kierunkach naraz.
              no ale czego się tu spodziewać po kierowcach, skoro mój egzaminator z powstańców
              śląskich mnie zjechał na egzaminie za przepuszczenie pieszej w miejscu
              przeznaczonym do przekraczania ilucy a bez sygnalizacji świetlnej.. nie od dziś
              wiadomo, że Polacy nie są dobrymi kierowcami i tyle. znajomi z zagranicy nieraz
              mi opowiadali, że boją się jeździć po naszym kraju - oni też musieli zostać
              potrąceni by tak mówić?
          • obii Re: Niech żyje piractwo drogowe 11.04.08, 20:41
            2paco napisał:

            > bo póki co jest dzicz jak
            > nigdzie w cywilizowanym świecie...

            Pojeźdź po świecie, zanim zaczniesz wypowiadać tak kategoryczne
            sądy. Polecam np. podróż do Grecji, a jeśli wyda Ci się zbyt
            niecywilizowana, to do Włoch.
            • 2paco Re: Niech żyje piractwo drogowe 12.04.08, 11:11
              byłem w wielu krajach, i nawet we Włoszech nie widziałem takich ludzi jak u nas.
              owszem, nie byłem w takiej powiedzmy tajlandii, ale generalnie mam gdzieś jk tam
              ludzie jeżdżą to się nie wybieram.
              ameryki nie odkryłem pisząc o niskich umiejętnościach wielkiej części polskich
              kierowców.
    • nessie-jp W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami 10.04.08, 16:28
      Tak, najlepiej w ogóle zrobić zielone światło dla wszystkich, to na pewno
      przyspieszy ruch i usprawni przejazd... No bo to przecież niesprawiedliwe, żeby
      jedni mieli czerwone, jak inni mają zielone!

      Mam nadzieję, że geniusz drogowców obejmuje pomysł wprowadzenia osobnej fazy
      świateł dla skręcających na zielonej strzałce
    • Gość: wiśnia Przydałoby się jeszcze pousuwać sygnalizacje IP: *.acn.waw.pl 10.04.08, 19:20
      Oczywiście tam gdzie to możliwe. Jest kilkadziesiąt mniejszych skrzyżowań i
      przejść dla pieszych gdzie świateł nie potrzeba.
    • Gość: psikus gazeta to ma refleks IP: *.aster.pl 10.04.08, 19:45
      jak TOTO wprowadzano w 2003 roku to wiekszość forumowiczów pisała o
      idiotach. gazecie dojrzenie tego faktu zabrało 2 lata.
      Ciekawe ile też lat GW , bedzie popierać kolejny nonsens jakim jest
      autostrada przez Ursynów. Pewnie do czasu aż ją wybudują -wtedy się
      w GW wrzask podniesie o smrodzie ,hałasie i niebotycznych kosztach.
      Bo pewnie nie chodzi o dobro mieszkańców , ale by był teamat do
      bajdurzenia
    • Gość: Emi_M W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkami IP: *.elartnet.pl 10.04.08, 21:39
      Na skrzyżowaniu Witosa z Sobieskiego nawet bez zielonych strzałek skręcający kierowcy regularnie wymuszają pierszeństwo zarówno na pieszych jak i rowerzystach jadących na zielonym po ścieżce rowerowej - w zeszłym sezonie osobiście w biały dzień widziałam z pięć kolizji - na szczęście zakończonych tylko przewróconymi rowerami! Pieszy czy rowerysta przemieszczający się przez to skrzyżowanie mają dwa wyjścia: 1/ slalom pomiędzy skręcającymi samochodami 2/ przepuszczenie wszystkich skręcających samochodów i tym samym oczekiwanie na kolejną zmianę świateł i łut szczęścia. A najlepsze jest to, że ci wredni kierowcy po "wzięciu" na pełnym gazie zakrętu i tak za chwilę stają w korku albo na światłach...
      Generalnie kierowcy w Polsce mają głęboko gdzieś zasady ruchu drogowego i bezpieczeństwo. Przystanek dalej - na skrzyżowaniu z Limanowskego od pewnego czasu przejście dla pieszych na zielonym świetle w godzinach szczytu pokonywać trzeba truchcikiem, w przeciwnym razie ryzykuje się staranowaniem przez skręcające z Limanowskiego samochody. Kierowcy na Sobieskiego regularnie zastawiają ścieżki rowerowe : właściciel czarnej terenówki uważa za całkiem naturalne zaparkowanie w poprzek ruchliwej ścieżki rowerowej tarasując drogę nadjeżdżającemu rowerowi! A przecież mógłby znacznie wygodniej zaparkować na środku pobliskiej ulicy - serdecznie polecam ten pomysł- będzie panu jeszcze wygodniej!
      • Gość: RM Re: W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 21:48
        Co do tego parkowania - chyba najlepsza metoda jest tu straż
        miejska. Kilka mandatów i będzie po zabawie...
        • 2paco Re: W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkam 12.04.08, 11:32
          RM, niestety straż miejska bardzo często ma wlepianie mandatów za takie
          parkowanie tam, gdzie słońce jeszcze nikomu żywemu nie dotarło...
          ostatnio byłem świadkiem, jak policjant po służbie wypatrzył pod moim blokiem
          wyjątkowo paskudnie zaparkowany samochód, na samym rogu, blokujący kompletnie
          chodnik. z braku bloczku wezwał przez telefon SM - ci przyjechali, spojrzeli, i
          machnęli ręką, że szkoda im czasu. po chwili podjechał (chyba przypadkowo)
          drugi, też olali i pojechali dalej. gościu w końcu zrezygnował i poszedł dalej w
          swoją stronę... :|
          a na idiotów na drogach jest w sumie dobry sposób - AirZound :D strzelić
          kretunowi wymuszającemu pierwszeństwo powiedzmy ze 100dB w otwarte okno i może
          mu się odechce po kilku takich razach... kulturą chama się niczego nie nauczy, i
          tyle.
    • Gość: Abis Re: W maju sygnalizatory zazielenią się strzałkam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 23:52
      Koniecznie potrzebna jest z powrotem na Słowackiego, pod Halą Marymoncką, przy
      skręcie w prawo w Popiełuszki. Przed strzałką tam nigdy nie było korków, na
      przejściu jest niemal zerowy ruch pieszy.
    • robert_c I znów to samo - czyli jałowa dyskusja 11.04.08, 13:16
      Zadziwia mnie to wszystko.
      Niewiele jest spraw w Warszawie, które wywołują tyle emocji i taką
      burzę, jak zielone strzałki.
      Znow są powtarzane te same argumenty o rozjeżdżaniu pieszych i
      rowerzystów. Znów ci co piszą te argumenty, nie potrafią zrozumiec,
      że przy braku zielonej strzałki, kierowca skręcajacy w prawo, tak i
      tak MUSI przejechac przez przejście dla pieszych w czasie, gdy pali
      się ziolony ludzik.

      Ja śmiem twierdzić, że to właśnie brak zielonych strzałek jest
      bardziej niebezpieczny dla pieszych i rowerzystów.
      Uzasadnienie:
      W przypadku braku zielonej strzałki
      1. Na skrzyżowaniach tworzą się większe korki, a czas przejazdu w
      relacji skrętnej zdecydowanie się wydłuża.
      2. Gdy w końcu zapala się zielone, to jednocześnie zapala się
      zielone na przejściu dla pieszych, które skręcające auto musi
      przeciąć
      3. Zaobserwowałem taki "zwyczaj" u zniecierpliwionych kierowców, że
      w tym momencie auta stojące jako pierwsze starają się szybko ruszyć,
      skręcić i przejechac przez przejście jeszcze przed pieszymi, co
      często oznacza w praktyce, że samochody przejeżdzają pieszym po
      palcach, a piesi po wejściu na przejście muszą zwalniac, by nie
      wpasc na samochód.
      4. Pozostałe auta często ostro hamują tuż przed pieszymi i
      rowerzystami, gdyż zdecydowanie gorsza jest widocznośc dla kierowcy,
      gdy skręca (w zasadzie musiałby obkręcić głowe jak sowa, a i tak nie
      jest w stanie zobaczyć szybko jadącego rowerzysty, gdyż widocznośc
      ograniczają zagłówki, boczne słupki, barierki przy jezdniach,
      latarnie itp.)
      5. Zielone dla kierowców oznacza "jedź". Gdy skręca na zielonym
      świetle, to niejako w nawyku każdy ma, że nie zatrzyma się przed
      przejściem, tym bardziej, że tylko co ruszył stojąc na czerwonym

      W przypadku zielonej strzałki zezwalajacej na warunkowy skręt w
      prawo:
      1. Czerwone światło dla każdego oznacza "stój". Dojeżdzajac do
      sygnalizacji z zapalonym czerwonym światłem i zieloną strzałką,
      każdy kierowca podświadomie zwolni do bezpiecznej prędkości lub
      najcześciej zatrzyma pojazd (nieliczne wyjątki potwierdzają regułę)
      2. Kierowca ma zdecydowanie lepsza widocznośc na prostopadłe
      przejscie dla pieszych, dla którego pali się zielone światło, bo nic
      mu nie zasłania widoczności, a głowę przekręca tylko na boki.

      Rzekłbym nawet, że dla prawoskrętu powinna być zielona strzałka, gdy
      pali się czerwone dla jazdy prosto, a czerwona strzałka, gdy pali
      się ziolone dla jazdy prosto.

      Wiele osób pisze o najeżdżaniu na pieszych i rowerzystów i ze ponoć
      po likwidacji zielonych strzałek piesi i rowerzyści czują się
      bezpieczniej.
      To oczywiste bzdury, gdyż żadne statystyki wypadków i kolizji tego
      nie potwierdzają.
      Likwidacja zielonych strzałek jako coś co ma poprawić BRD jest taką
      samą bzdura jak wycinka przydrożnych drzew z tego samego powodu.

      Oczywiście są kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisów i jeżdża
      jak szaleńcy. Tak samo, jak są piesi, którzy przechodzą przez
      jezdnię w niedozwolonym miejscu lub na czerwonym świetle. Tak samo
      jak są rowerzyści, którzy nie mają pojecia o przepisach i łamią je
      nagminnie szalejąc na swoich dwukółkach.

      Najlepsze dla wszystkich użytkowników dróg jest zachowanie
      ostrożności i zasady ograniczonego zaufania.
      Ja osobiście nigdy nie traktuję zielonego światła jako przyzwolenia
      do bezmyślnego przejechania przez skrzyżowanie, czy przejście przez
      jezdnię. Nawet mając zielone rozglądam się na boki, czy nie jedzie
      jakiś szaleniec (nie ma znaczenia, czy samochodem, czy rowerem).
      I polecam to wszystkim utyskującym, na to że "jak powróci zielona
      strzałka, to samochodu będą ich rozjeżdzać".
      • 2paco Re: I znów to samo - czyli jałowa dyskusja 12.04.08, 11:24
        bardzo dobrze to przedstawiłeś, ale weźmy choćby taki wiedeń - tam nie ma
        zielonych strzałek (mało tego, są CZARNE, dla tych którzy się przyzwyczaili do
        zielonych gdzie indziej), miasto jest zakorkowane, ale ludzie nie rzucają na
        siebie z samochodów wyzwisk, nie trąbią jak oszaleli i puszczają pieszych gdy ci
        tylko pojawią się na przejściu (za wjechanie w takiej sytuacji na pasy policja
        wlepia okrutne mandaty).
        co ciekawe, mnóstwo naszych rodaków, będących nawet przejazdem w stolicy
        Austrii, natychmiast potrafi dostosować się do bezpiecznej jazdy (i to ludzie,
        którzy w Polsce niekoniecznie stosują się do przepisów) - od razu uprzedzam: mam
        w Wiedniu rodzinę, spędzam tam masę czasu i znam wielu polaków, zarówno na stałe
        tam mieszkających jak i przyjezdnych.
        • robert_c Re: I znów to samo - czyli jałowa dyskusja 12.04.08, 12:02
          Paco.
          Czym innym jest kultura jazdy, a czym innym problem zielonych strzałek. Jeśli nie będzie kultury jazdy, to i bez zielonych strzałek piesi nie będą przepuszczani. Powtarzam więc - jeśli nie ma zielonej strzałki, to kierowca skręcający w prawo i tak musi wjechać na przejście dla pieszych przy zielonym świetle dla pieszych. Z mojej obserwacji widzę, że jest to bardziej niebezpieczne dla pieszych. Powody wyjaśniłem w poprzednim poście.

          A jeśli chodzi o Wiedeń, to na fakt, że jak piszesz "ludzie nie rzucają na siebie z samochodów wyzwisk, nie trąbią jak oszaleli i puszczają pieszych gdy ci tylko pojawią się na przejściu", raczej nie ma wpływu brak zielonych strzałek.
          Czy poprzez swój wpis i odniesienie do wiednia chcesz może przekazać przesłanie, że w wiedniu jest wysoka kultura jazdy tylko dlatego, że brak zielonych strzałek? Gdyby były zielone strzałki, to wszyscy by trąbili, rzucali wyzwiska i nie puszczali pieszych?

          Przy zielonej strzałce pojazd ma obowiązek przepuścić pieszego.
          I to trzeba po prostu egzekwować. Może niech w Polsce "za wjechanie w takiej sytuacji na pasy policja wlepia okrutne mandaty".

          Pzdr.

          PS. Ja osobiście nie zauważyłem, by w Warszawie ktoś rzucał z samochodów wyzwiska, czy trąbił jak oszałały. Zapewne takie rzeczy też się trafiają, ale z Twojego tekstu można wysnuć wniosek, że taka jest norma. A to nie prawda. Jeśli uważasz inaczej, to gotów jestem się z Tobą umówić na wielogodzinną przejażdżkę połączoną z przechadzką po naszych ulicach.
          Nie jest może najlepiej z puszczaniem pieszych, jednak w przypadku, gdy pieszy jest na pasach, to z kolei normą jest zatrzymywanie się.
          Tak więc nie przesadzałbym z tym całkowitym brakiem kultury jazdy. Warszawa to nie Neapol.
          • 2paco Re: I znów to samo - czyli jałowa dyskusja 12.04.08, 18:41
            no właśnie problem lezy w braku kultury jazdy i wyobraźni naprawdę dużej grupy
            kierowców. oczywiście strzałki nie mają na to wpływu, ale jednak stwarzają
            dodatkowe zagrożenia dla pieszych. nie tylko ja mam znajomych, którzy w ten
            sposób ucierpieli - co ciekawe nikt z pozostałych (na szczęście) nie został
            potrącony w sytuacji, gdy kierowcy normalnie skręcali na zielonym świetle w prawo.
        • Gość: bolo Re: I znów to samo - czyli jałowa dyskusja IP: *.centertel.pl 12.04.08, 12:29
          Ja tam uważam, że jeśli nagle część kierowców zaczęłaby u nas stawać przed
          przejściami, przy których właśnie pojawiał się pieszy, to byłoby to po prostu
          cholernie niebezpieczne dla nich samych. Zwłaszcza w okresie przejściowym, zanim
          ten zwyczaj się upowszechni.

          Po pierwsze, ktoś kto jedzie sąsiednim pasem może nie zajarzyć, dlaczego
          zwalniam, choć na przejściu nie ma (jeszcze) nikogo.
          Po drugie, piesi nauczeni, że ich się puszcza, będą włazić na przejście bez
          patrzenia na boki i znowu tragedia gotowa.
          • 2paco Re: I znów to samo - czyli jałowa dyskusja 12.04.08, 18:43
            i tu jest kolejny problem - masa pieszych myśli, że mogą wejść na pasy w każdej
            możliwej chwili. w tym momencie uwaga w kierunku policji, która powinna równo
            wlepiać kary zarówno kierowcom, jak i pieszym/rowerzystom, bo z której strony by
            nie patrzył, to jest wymuszanie pierwszeństwa.
            jeszcze jedna sprawa - moim zdaniem korki zdecydowanie bardziej niż brak
            strzałek wywołują barany, które wjeżdżają na skrzyżowanie bez szansy opuszczenia
            go przed zmianą świateł. dziwi mnie, że policja tego zaciekle nie zwalcza, bo
            nieraz nawet nie trzeba by było kogoś takiego zapraszać na bok celem spisania
            mandatu ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja