W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów

IP: *.acn.waw.pl 19.04.08, 08:36
Ale to fajne jest!
    • Gość: zyr W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.eranet.pl 19.04.08, 09:09
      Bardzo interesujący temat :)
      • Gość: saracen Re: W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbó IP: *.faf.net.pl 19.04.08, 09:50
        no ciekawe ciekawe;-) chyba kupię GPSa....
        • Gość: ilneptuno Re: W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:35
          hahahahahaha i kto to mówi???!!!
          Pozdrawiam Śląsk i Katowice!!!!
      • Gość: GEOSREO Mela nie ośmieszaj się! IP: *.chello.pl 22.04.08, 08:04
        Kobieto, lecz gdzie indziej kompleksy, nie musisz tego robić za
        pośrednictwem GW !!!
        • Gość: Mela Re: Mela nie ośmieszaj się! IP: 213.17.165.* 22.04.08, 10:31
          Nie wpadłam na to, ze GW w trosce o moje rzekome kompleksy
          postanowiło mi zafundować terapię :) Pozdrawiam sfrustrowane
          GeoSreo :)
          • Gość: GEOSREO Re: Mela nie ośmieszaj się! IP: *.chello.pl 22.04.08, 11:59
            Po pierwsze, jesteś niedokładna: GEOSREO (nie GeoSreo). Po drugie -
            ładnie wyglądasz na zdjęciach i jestem już w stanie uwierzyć, że to
            nie Twoje bredzenie o tych pingwinach i inne pierdu-pierdu. Chyba
            autor artykułu się zagalopował, "przecytacił" czy jak ??? A poza
            tym: za dużo lansu, za dużo lansu...
            • Gość: szmatan Re: Mela nie ośmieszaj się! IP: 91.198.246.* 22.04.08, 12:35
              jak dla mnie w sam raz lansu.

              żal ci dupę ściska że ktoś się dobrze bawi a ciebie na to nie stać.
              pół biedy jeżeli materialnie - zarobisz i ci przejdzie.
              gorzej jeżeli nie stać cię na to mentalnie - ale to już twoje zmartwienie, i ew.
              twoich bliskich
              • Gość: GEOSREO Re: Mela nie ośmieszaj się! IP: *.chello.pl 22.04.08, 12:41
                A Tobie ksywka świetnie pasuje do sposobu bycia. Umarłbyś, gdybyś
                nie użył wulgaryzmu, ja sobie mogę ulżyć krytyką, Ty wypluwaniem z
                siebie chamskich tekstów.
                • Gość: qed wyluzuj chlopie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 17:25
                  bo mozna odniesc wrazenie ze to Ty masz jakis problem...

                  Czyzby sliczna Mela zaserwowala Ci czarna polewke w realu ?

                  Dziewczyna ma fajne hobby i to Cie strasznie meczy ?
    • Gość: EWA W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 09:49
      A MY ZNAMY MELĘ!!!! I TEŻ MIELIŚMY OKAZJĘ PARĘ RAZY ZABAWIĆ SIĘ W
      POSZUKIWACZY I UKRYWACZY SKARBÓW. SYMPATYCZNE HOBBY!
    • ilanek W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów 19.04.08, 21:11
      Bywają gorsze szaleństwa ...
      • mlody-inwestor Re: W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbó 22.04.08, 09:58
        > Bywają gorsze szaleństwa .

        Nekrofilia i modelarstwo ;)
        • Gość: zyr Re: W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbó IP: 213.17.165.* 22.04.08, 10:38
          i giełda :)
    • piotrole W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów 20.04.08, 21:36
      Spróbowałem dzisiaj... SUPER!!!
      Szukałem w okolicy (około 5 min. spacerem od domu) ale najlepsza była
      droga na miejsce poszukiwania. Wyobraźnia pracuje i myślisz co będzie
      w schowane w keszu =) Potem już wpadasz w trans i tylko bacznie
      obserwujesz. Nie... Nie tu... Tu też na pewno nie... W końcu ta myśl!
      "To wygląda zbyt naturalnie!" I wsadzasz rękę w otwór w ścianie,
      przesuwasz stary worek i znajdujesz podpisaną torebkę.
      Coś dla tych, którzy nigdy nie wydorośleją ;)
    • Gość: PW Teraz wam te "kesze" rozkradną - po co się chwalić IP: *.polskieradio.pl 21.04.08, 09:02
      Zabawa jak zabawa, kiedyś nazywała się podchody i była znacznie ciekawsza, bo
      bez GPS. Trzeba było odnaleźć drogę znajdując ukryte lub jawne wskazówki a nie
      podjechać samochodem, podejść według wskazań GPS i wsadzić rękę w dziurę.
      Jakie czasy, takie zabawy...
      A po tym artykule lokalni dresiarze rozkradną te kesze szukając czegoś
      "mocniejszego" lub czegoś do spieniężenia...
      • Gość: tboniasty Re: Teraz wam te "kesze" rozkradną - po co się ch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 11:09
        Kolego, nie zawsze jest tak łatwo jak się wydaje ;-)
        • Gość: Luc Re: Teraz wam te "kesze" rozkradną - po co się ch IP: 217.116.98.* 21.04.08, 15:19
          Niestety mam takie same obawy jak osoba pisząca wcześniej - znaleźć i zabrać :/
          Czy opisy dla keszy są zawsze jawne ? Czy można podać je w formie zagadki ? W
          ogóle zrobić takiego kesza z zagadką w środku - np. do kolejnego kesza ?
          • Gość: sfg Re: Teraz wam te "kesze" rozkradną - po co się ch IP: 217.147.104.* 22.04.08, 09:36
            No pewnie że można - to się wtedy zwie multi-cache i to dopiero
            sprawia frajdę :D

            Bawiłem się w to kiedyś w USA, tam mają miliony cache'ow i nikt nie
            wpadnie na pomysł żeby je po prostu zabierać. Zresztą co tam można
            spieniężyć - stare dziecięce zabawki? Piłeczkę golfową? Albo opić
            się 50ml nalewki, buhahaha... Mam nadzieję, że nie będzie u nas zbyt
            wielu miłośników psucia zabawy a ilość cache'y wzrośnie znacznie.
      • Gość: ilneptuno Re: Teraz wam te "kesze" rozkradną - po co się ch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:14
        Masz rację, że czasami kesz zostaje zdewastowany/rozkradziny. Wtedy trzeba go
        reaktywować. NO RISK NO FUN !!! :)))
    • Gość: Lambda-Lambda Temat jak zwykle potraktowany powierzchownie! IP: *.chello.pl 22.04.08, 08:20
      Język i styl artykułu na poziomie szkoły podstawowej. I wygląda na
      to, że parę osób postanowiło się wylansować, tylko po co? Jeszcze
      tylko brakuje reklamy tej firmy geodezyjnej, w której
      pracują "bohaterowie", producentów GPS-ów, breloczków, maskotek i
      smyczy na komórkę. Sama zabawa jest dość droga (koszt
      najbardziej "zjechanego" GPS-a to jakieś 500 zł na "Allegro"), do
      tego trzeba dodać środek transportu plus paliwo (nie wierzcie, że
      oni tylko piechotą zbierają te "kesze"), czas (to pieniądz) i
      wydatki na plastykowe pojemniki, gadżety oraz całe oprzyrządowanie,
      żeby te "skarby" wykopać. Kiedyś robiło się "widoczki" w
      piaskownicy - człowiek kopał dołek, wkładał kwiatka, nakładał
      szkiełko i było fajnie. Druga opcja to tzw. słoiki pamięci - brało
      się "szkło", wkładało tam swoje zdjęcie, jakieś monety, banknoty,
      kartkę z imieniem i nazwiskiem oraz opisem miejsca, "a nóż -
      widelec" za sto lat ktoś to wykopie dozna silnego wzruszenia.
      Czytając forum "geokeszowe" trudno nie odnieść wrażenia, że to już
      nie jest zabawa, tylko jakaś poważna konkurencja sportowa, maraton,
      ostra rywalizacja, a kłótnie między członkami "klubu" to norma. A
      miało być chyba przyjemnie?
      • Gość: sdf Re: Temat jak zwykle potraktowany powierzchownie! IP: 217.147.104.* 22.04.08, 09:39
        To jest zabawa, tylko w znacznie większej skali - w końcu
        amerykańskie pochodzenie zobowiązuje :P A ja korzystam z nawigacji
        samochodowej, którą nabyłem w zupełnie innym celu.
      • Gość: kicia Re: Temat jak zwykle potraktowany powierzchownie! IP: 77.79.194.* 22.04.08, 13:49
        Rany, jakiś Ty sfrustrowany!!! Zabawa jest naprawdę przednia.
      • Gość: kecip Re: Temat jak zwykle potraktowany powierzchownie! IP: 91.189.216.* 20.05.09, 13:45
        Koszt NORMALNEGO a nie zjechanego odbiornika to jakieś 100-150 zł - to odbiornik
        łączący się z telefonem komórkowym (a do tego też nie ma hiper wymagań, bo nawet
        symbiana nie trzeba). Poza tym są skrzynki GPS Free, znajdowalne bez odbiornika...

        Czy nikt z Was nigdy nie chciał znaleźć SKARBU? To właśnie "o tym" jest ta
        zabawa... Wystarczy do tego podejść w odpowiedni sposób...
    • mlody-inwestor Zabawa dla duzych dzieci 22.04.08, 09:51
      Jak wyzej. Nie moge uwierzyc jak mozna na takie bzudry marnowac czas.
      No ale jedni zbieraja znaczki a inni szukaja gps'em puszek...

      Swiat wariuje.
      • Gość: sdf Re: Zabawa dla duzych dzieci IP: 217.147.104.* 22.04.08, 10:14
        A jeszcze inni chodzą po prostu na spacer do lasu. Co w tym złego,
        że ktoś do zwykłego spaceru dołączy aspekt szukania puszek? Szkodzi
        to komuś?
        I od razu wyjaśniam: zdarza się czasami, że poszukiwacze naruszają
        czyjś prywatny teren albo zniszczą coś (nie)chcący. Temu akurat
        jestem przeciwny - po pierwsze nie szkodzić.
      • Gość: Tomm Re: Zabawa dla duzych dzieci IP: *.volkswagen.de 22.04.08, 10:16
        Zabawa dla snobów. W 4-5 dni zarobiają tyle, że mają soboty i
        niedziele wolne i nadmiar kasy na wypasione GPS'y i wycieczki co
        tydzień.
        A czy przypadkiem "geodeci" nie używają sprzętu służbowego w celach
        prywatnych?
        • Gość: annikann Re: Zabawa dla duzych dzieci IP: 82.160.97.* 22.04.08, 23:21
          no pewnie, zabawa dla dużych dzieci. I małych.
          I jedni i drudzy mają z tego frajdę.
          Jeździmy na wakacje, w górki i PRZY OKAZJI szukamy keszów.
          A tobie nic do tego, ile kto pracuje, ile zarabia i do sposobu spędzania wolnego
          czasu przez innych ludzi, ani do poglądów przez nich wypowiadanych.
          Parafrazując filmik: Wolność rządzi :)
      • albrecht_kalb Re: Zabawa dla duzych dzieci 22.04.08, 10:59
        A niektorzy starzeja sie tak szybko, ze nie zdaza w zyciu sie fajnie pobawic ;)
      • Gość: Gangrena Konkurencja dla zbieraczy puszek, złomu... IP: *.chello.pl 22.04.08, 12:02
        Mi się to kojarzy ze zbieractwem jako takim. No ale jedni zbierają,
        jak mówisz, znaczki, inni zapalniczki, jeszcze inni psie kupy...
      • Gość: ilneptuno Re: Zabawa dla duzych dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:28
        mlody-inwestorze !!! Widzisz tę zabawę w bardzo uproszczony sposób. Przecież
        oprócz szukania skrzynek zwiedza się też najczęściej ciekawe miejsca.
    • Gość: hm Ciekawe czy Leica o tym wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 10:49
      amoże tofirmowy bonus?
      • Gość: zyr Re: Ciekawe czy Leica o tym wie? IP: 213.17.165.* 22.04.08, 11:02
        wie :) i to nie firmowy bonus, mamy swoje gpsy
        • Gość: Perkoz Re: Ciekawe czy Leica o tym wie? IP: *.chello.pl 22.04.08, 11:57
          GPS-y macie swoje, ale kesze robicie w godzinach pracy. Nieładnie,
          nieładnie.
          • Gość: zyr Re: Ciekawe czy Leica o tym wie? IP: 213.17.165.* 22.04.08, 13:01
            zaleta zadaniowego czasu pracy :) Poza tym szukam raczej w weekendy i po pracy,
            nigdy zamiast.
            • Gość: qed Re: Ciekawe czy Leica o tym wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 17:32
              Czytam ten watek i czuje jakis dyskomfort...

              Moze to wina warsiawki i tych klimatow stolycy ale wielu tak tutaj sie wypowiada
              ze zal sciskajacy im dupy az czuc u mnie na prowincji...

              chyba dla wypowiadajacych sie tu wielu wlasciciel GPSa to cos jak wlasciciel
              samolotu...totalny hardcore...
              dzis juz to jest/moze byc zabawa dla kazdego bo ceny tych zabaweczek sa
              zroznicowane. Za te kilkaset zl mozna sie zaczac bawic w to juz.
    • Gość: Miriam Polskim geokeszerom brak luzu! IP: *.chello.pl 22.04.08, 12:40
      Sama próbowałam się w to bawić, ale zniechęciłam się po pierwszej
      próbie założenia kesza. Od razu zalała mnie fala
      krytyki "doświadczonych geokeszerów", że kesz do niczego, że nudny,
      że brzydkie zdjęcia, że to, że tamto. Zamiast mimo "jakichś tam"
      błędów pogratulować - doprowadzili do tego, że rzuciłam to wszystko
      w cholerę. To nie odpowiada, tamto "be". Jakieś rady i inne kółka
      różańcowe chcą ustalać, gdzie można, a gdzie nie można kesza zrobić,
      co można, a czego nie można do kesza włożyć. Wszędzie ciągną te
      swoje dzieci i mają pretensje, że niewłaściwe gadżety mogą gorszyć
      ich potomstwo. Wódka jest ok., ale już np. paczka kultowych
      papierosów (bez filtra) to zapewne zachęta do palenia dla niewinnych
      istotek, które razem z tatą i/lub mamą penetrują czy też, jak to oni
      mówią - "bobrują" okolicę. Znaczy, że wąska grupka osób ma patent na
      prawdę absolutną, a reszta (ci początkujący albo niezbyt
      systematyczni) - morda w kubeł. A kesze to teraz, jak czasem zerkam
      na ich stronę - przewaga ilości nad jakością, pościg, kto więcej
      wyjmie, wsadzi. Opisy na stronie to albo całe cytaty z książek,
      folderów, albo jakieś lakoniczne wskazówki. Brak żartobliwie
      zobrazowanych skrzynek, kiepskie zdjęcia, miejsca też dyskusyjne,
      np. "moje przedszkole" (jakiś sentymentalny powrót do dzieciństwa?)
      bez wartości poznawczej. To już jest pogoń za statystyką, a nie miła
      zabawa w sympatycznym gronie.
      • axx611 Re: Polskim geokeszerom brak luzu! 22.04.08, 13:41
        To wszystko to tylko zabawa ale chyba trzeba przejsc do realu i to
        za niezle pieniadze. Zabawa taka zapewnie sie odbywa i dzisiaj.
        Slynny agent soviecki pracownik FBI wlasnie uzywal takich skrytek w
        roznych miejscach w okolicach Waszyngtonu to chwili
        przylapania.Dzisiaj jest nawet agencja turystyczna oferujaca trase
        szpiega i pokaz tych skrytek. Zatem moze trzeba by nawiazac
        wspolprace z jakas ambasada powiedzmy chinska czy soviecka i cos
        interesujacego wkladac a wyciagac wlasnie "cash".Mr.Ames otrzymal
        ponad 1 mln $ ale to rekordzista. Kuklinski tez chyba nie byl zly.
      • Gość: WinMajor Re: Polskim geokeszerom brak luzu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:02
        Troszke się zgadzam, chociaż nie do końca. Uważam szukanie keszy, za
        bardzo fajną zabawę i generalną odskocznię od codziennych problemów.
        Zakładanie keszy, jak ujęła to Mela, to kwestia impulsu. Czy komuś
        sie moja skrzynka podoba czy też nie - JEGO SPRAWA. Jeżeli dana jest
        zbyt krytykowana - likwidacja. W większości przypadków jednak jest
        zawsze jakieś ciepłe słowo, przełamane czasem przez kogoś mniej
        zachwyconego. Zabawa jest naprawdę fajna. Jestem w swoim gronie
        jedynym posiadaczem GPSa, ale nigdy nie chodzę sam. Zawsze mam
        chętnego towarzysza. Dla osób, które GPSa nie mają, są skrytki,
        które można znaleźć tylko po opisie lub fotografi. Faktem też jest
        że ostatnio jest to jedna wielka rywalizacja o miejsce w statystyce.
        Cóż... kwestia podejścia. Dla mnie zawsze to będzie dobrą zabawą.
        Pozdrawiam bohaterów artykułu. Faktycznie robią kawał dobrej
        roboty... oby tak dalej :)
    • Gość: ilneptuno W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:10
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich geocacherów z forum opencachig.pl

      Każdy kto nie spróbuje tej zabawy to nigdy nie pozna jej smaku.
      Dla tych co narzekają na drogie odbiorniki GPS pragnę rzec, że są skrzynki zwane
      non GPS frendly. Takie skrzynki znajdziesz bez pomocy GPS. Wystarczy tylko opis
      i zdjęcie skrytki zamieszczone w internecie.

      Pozdrawiam i zapraszam do zabawy.
    • Gość: totalizator Podpuszczanie narodu do kupowania GPS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 15:40
    • polsz podchody 22.04.08, 15:49
      kiedyś to się nazywało podchody, szukało się czegoś na podstawie różnych wskazówek
    • mark.parker Chodzi o "cache", 22.04.08, 18:32
      czyli skład (np. broni, amunicji, gotówki), więc po polsku powinno być raczej
      "cache'ing", nie "caching", bo to nie ma sensu z językowego punktu widzenia. A
      sama zabawa? Jeśli kogoś bawi, to czemu nie?
    • Gość: ciekawe Re: W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbó IP: *.toya.net.pl 22.04.08, 18:33
      Słyszałem o tajemniczym Alfonso który sra do skrzynek, czy to prawda?
      • piedrole Re: W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbó 22.04.08, 18:59
        Ja wiem, ze ktos bialy proszek z waglikiem tam zostawia.
    • Gość: maro W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 21:09
      to jakieś idiotyzmy są!
    • Gość: QuartZ W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.uni.lodz.pl 23.04.08, 03:19
      Wygląda to całkiem fajnie, chociaż chyba jeszcze ciekawsze jest serwisowanie
      skrzynek i zaglądanie do środka żeby sprawdzić jak się ich zawartość z czasem
      zmienia ;)

      Jak na razie zarejestrowałem się w serwisie i zastanawiam się nad szukaniem
      skrzynek, ale forum już tak łaskawe dla mnie nie było :) ... na początku nie
      dostałem maila rejestracyjnego, a potem próba ponownej rejestracji okazała się
      już być przespamowana próbami najwyraźniej po tym artykule ;)

      Sama idea jest fajna chociażby dlatego, że jest to jedna z niewielu możliwości
      odpowiedzenia samemu sobie na pytanie "ciekawe kto jeszcze tutaj był przede mną
      i robił dokładnie to samo", a przecież takie pytanie pojawia się nawet na
      najprostszym spacerze po parku :)
    • Gość: ejVyWaYcAEOoppkdF W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: 92.48.194.* 13.12.08, 13:59
      Zgwnad dodpjmepetyw, qujiezezzdep, [link=http://qmqcvauengzz.com/]qmqcvauengzz[/link], ynnwjiwmjuyl.com/
    • Gość: olo_kolo_Team Ten artykuł też jest keszem :) IP: 195.150.92.* 17.07.09, 08:48
      Kliknij a się przekonasz :)
    • Gość: martuś W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.rtr.bait.pl 19.09.09, 23:50
      naprawdę nie rozumiem o co niektórym z was chodzi. to wcale nie jest tak, że
      jak nie posiadasz GPSu, to już nie jesteś fajny i juz nie mozesz sie w to
      bawic :] zaczelam szukac skrzynek razem z moim chlopakiem jakos na poczatku
      lipca i nadal bardzo nam sie to podoba! nie mamy GPSu wiec przewaznie zgrywamy
      sobie zdjecia satelitarne maps google do telefonu i dopiero wowczas wyruszamy
      na lowy. mamy nawet z tego jeszcze wieksza frajde, bo czesto musimy sie sporo
      naszukac zanim dopasujemy zdjecie do terenu, bo przewaznie drzewa zaslaniaja
      alejki itp:) ale jak juz czlowiek znajdzie takiego kesza, to dopiero jest
      radosc! :) a skrzynek znalezlismy juz ponad 200. spotkalismy kiedys keszerów
      ktorzy sobie na przyklad drukowali wszystkie zdjecia. wiec nie jest to tak, ze
      to tylko zabawa dla nowobogackich;)
      ostatnio pojechalismy do miasta niedaleko Warszawy, gdzie wreszcie
      zwiedzilismy opuszczony budynek, o ktorym juz dawno myslelismy, ale nie
      wiedzielismy jak do niego dotrzec - dzieki skrzynce i dokladnemu opisowi udalo
      sie to nam:) zreszta to jest idealny sposob na spedzanie wakacji, gdy sie
      nigdzie nie wyjezdza:)
      sama schowalam juz az 15skrzynek i ani razu nikt mnie nie skrytykowal za ich
      wyglad, sposob schowania czy opis. wiadomo ze kazdy ma swoja opinie, ale nigdy
      nie bylo tak jak opisywala ktoras z osob powyzej!
      i to jest prawda, co mowila Mela - skrzynki naprawde ucza! wiedzieliscie np o
      zamachu króla Wazy na starym miescie? zaloze sie ze gdy chodzicie np po
      starowce czy nowym swiecie, to zupelnie nie zwracacie uwagi na szczegoly albo
      detale architektoniczne. dzieki keszom zaczniecie!
      najpierw sprobujcie a dopiero potem krytykujcie! :)
      • Gość: lavinka z nielogu Ja tam nie mam GPS i sporo skrzynek znalazłam samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 17:59
        dzielnie. Choć nie ukrywam-grupowo jest łatwiej i szybciej :)
    • Gość: geocaching.org.pl W Warszawie trwa polowanie na 1,2 tys. skarbów IP: *.gdynia.mm.pl 18.10.09, 20:15
      Dnia 8 października 2009 roku swoją premierę miał serwis Geocaching Polska
      (www.geocaching.org.pl), którego głównym celem jest ułatwienie korzystania z
      międzynarodowego serwisu Geocaching.com.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja