Sędzia NSA nie stanie przed sądem

IP: *.t-s.pl 09.09.03, 08:41
A małolata za podrobienie legitymacji wsadzili do pierdla a PAN
sędzia tłumaczy się że 2 kierowca nie uważał bo gdy na 1
kierunkowej ulicy zobaczył pędzący na przeciwko samochód to nie
zrobił NIC.
    • Gość: s0828 Re: Sędzia NSA nie stanie przed sądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.03, 10:21
      No i gdzie to poszanowanie prawa. Najwyrazniej sedziowie chca
      nam dac dobry przyklad. Lobuzy!
    • Gość: Elka Re: Sędzia NSA nie stanie przed sądem IP: 195.136.122.* 09.09.03, 17:07
      A o co niby chodzi? Tekst z GW to zwykłe czepianie się. Sędzia był trzeźwy, nie
      jechał jak wariat, jego postawa po wypadku była jak najbardziej prawidłowa.
      Akurat w tym przypadku wierzę, że mógł popełnić błąd z powodu niezbyt dobrze
      oznakowanej zastępczej organizacji ruchu. Nigdy nie mieliście z tym problemu? A
      Sędzia to zawód chroniony immunitetem i skoro całe nieszczęśliwe zdarzenie było
      wynikiem nieumyślego błędu nie ma powodu by kwestionować decyzję Sądu.

      Moja koleżanka (swoja drogą wtedy była dziennikarką) kiedyś też wjechała komuś
      w kufer tak mocno, że ofiara wylądowała w szpitalu. Strasznie to przeżywała. Na
      szczęście postępowanie zostało warunkowo umorzone właśnie dlatego, że warunki
      atmosferyczne były złe, ona trzeźwa, a osoba poszkodowana nie miała zastrzeżeń
      do jej postawy po wypadku.

      Trzeba też pamiętać, że sędziego czeka odpowiedzialność dyscyplinarna.

      A przywoływanie przykłady "chłopaka od legitymacji" to jakiś kolejny absurd
      naszego życia społecznego. Gdzie tu porównanie do szanowanego Sędziego NSA?

      Odnoszę wrażenie, że chłopak, który podrobił legitymację szkolną rośnie na
      jakiegoś pseudo-bohatera. Facet (tzn chłopak) podrobił świdomie dokument
      uprawniający do uzyskania nie przysługujących mu przywilejów o charakterze
      finansowym. Jego czyn jest jak najbardziej naganny i godny napiętnowania. I
      choć więzienie to oczywiście przesada, to należy pamiętać o starym polskim,
      mądrym przysłowiu "Od rzemyczka do koziczka, od koziczka do koniczka..."

    • Gość: delikatniś [...] IP: *.Red-81-35-184.pooles.rima-tde.net 09.09.03, 18:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Elka Re: Następny Pomroczny w Trzeciej Najjaśniejszej. IP: 195.136.122.* 10.09.03, 09:21
        Gość portalu: delikatniś napisał(a):

        > KURWA MAĆ!!!!

        Zamiast pyskować to wsiądź w samochód i przejedź przez skrzyżowanie
        Świętokrzyskiej z Marszałkowską w kierunku Wisły, a potem odwrotnie, a
        następnie pojeź Racłwicką przez skrzyżowanie ze Żwirki i Wigury w kierunku
        Ochoty. Na tym ostatnim już 2 razy (wieczorem) udało mi się kawałek pojechać
        pod prąd z powodu fatalnego układu pasów ruchu. Szczęście, że nic nie jechało.

        Wiem, modna jest nagonka na immunitety bo korporacje zawodowe doprowadzają do
        bezkarności łobuzów w sprawach oczywistych (pijani kierowcy, lekarze
        zaniedbujący pacjentów, prawnicy wprowadzający w błąd klientów itp.) Ale ten
        przykład (o ile dziennikarz nie przekręcił faktów) jest inny. Dziennikarz po
        prostu bez namysłu wyrabia wierszówkę na pozornie łatwy temat.
        • Gość: 1235 Re: Następny Pomroczny w Trzeciej Najjaśniejszej. IP: 80.48.27.* 11.09.03, 11:59
          Gościu Elko , to , że nie możesz poradzić sobie z przejazdem przez wyżej
          wymienione skrzyżowania nie świadczy niestety ,że są one trudne . Ale już ponad
          100 lat temu , któryś z pionierów motoryzacji powiedział , że sztuka
          prowadzenia samochodu nie jest łatwa i jest ja wstanie opanować może z milion
          ludzi na ziemi . Kto wie czy nie miał racji ? A w całej sprawie najbardziej
          oburzająca była chęć przypisania części odpowiedzialności temu który jechał
          prawidłowo . Czy można kogoś chwalić za to , ze zachował się tak jak powinien ?
          • Gość: Elka Re: Następny Pomroczny w Trzeciej Najjaśniejszej. IP: 195.136.122.* 11.09.03, 21:52
            1) Cóż, podobno kobiety nie potrafia prowadzić ;-)))) A na serio, na pierwszym
            z tych skrzyżowań nie mam problemów z własnym pasem ruchu tylko z tymi co te
            pasy gubią.

            2)Artykuł czyni tylko małą wzmiankę o niefortunnym uzasadnieniu Sądu w I
            instancji, z którego na szczęście się wycofano. Cały tekst piętnuje jednak
            sędziego.

            3) Tak, można kogoś chwalić za to że zachował się jak powinien. To bardzo dobry
            środek wychowawczy. Ale w omawianym przypadku nie chodzi o to by sędziego
            chwalić tylko o to aby aż tak publicznie go nie sekować.

            Jeszcze raz zastrzegam, całą sprawę znam wyłącznie z artykułu Gazety i tylko na
            zawartych w tym artykule informacjach opieram swoje przekonanie, że w tej
            sprawuie robione są z igły widły. Instytucja immunitetu jest dziś "na widelcu"
            z powodu oczywistych nadużyć. Słusznie, że prasa interesuje się łobuzami
            chowającymi się za przepisami, które powstawały w imie ochrony zupełnie innych
            wartości. Ale nie każdy przypadek skorzystania z ochrony immunitetu powinien
            być w czambuł potępiany.

    • indris Tego tematu Platforma nie rusza... 11.09.03, 12:13
      ...w swoich "pomysłach" na zmiany w Konstytucji. A jest dużo poważniejszy niż
      immunitet poselski. Poselski kończy się z kadencją i dotyczy 560 osób (łącznie
      z senatorami) A sędziów jest ok 9 000 i są NIEODWOŁYWALNI, czyli są św. krowami
      przez całe zawodowe życie.
    • Gość: Duży Re: Sędzia NSA nie stanie przed sądem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 22:19
      Gość portalu: on napisał(a):

      > A małolata za podrobienie legitymacji wsadzili do pierdla a PAN
      > sędzia tłumaczy się że 2 kierowca nie uważał bo gdy na 1
      > kierunkowej ulicy zobaczył pędzący na przeciwko samochód to nie
      > zrobił NIC.
      Małolata posadzili za to, że nie stawiał się na rozprawach, a nie za
      podrobienie legitymacji, za to dostał grzywne, której by pewnie nie zapłacił
      bo by nie miał za co. Sąd, grzywne przeliczył za dni aresztu.
Pełna wersja