Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze

02.05.08, 23:59
Czytam sobie dzisiejsze papierowe wydanie Stołecznej i widzę w nim duży (na
całą stronę) wywiad z p.Marcinem Myszkowskim członkiem zarządu Zielonego
Mazowsza i jednym z głównych organizatorów Masy Krytycznej. Teraz rozumiem,
czemu na forum gazety Masa Krytyczna jest tak reklamowana. Regularnie co
miesiąc pojawia się reklama i nawołuje do blokowania Warszawy.Potem ożywiona
dyskusja i masa wulgaryzmów i obelg, standard. Już pisałem gdzieś wcześniej o
tym, że ta impreza nie powinna być reklamowana na forum, zgodnie z
regulaminem, zresztą. Takie moje zdanie jako czytelnika Gazety i uczestnika forum.
Najśmieszniejsze co wyczytałem w tym wywiadzie, to jest to, że ów p. M.
Myszkowski nawet nie mieszka w Warszawie, mieszka we wsi Habdzin k.
Konstancina ! Mam propozycję dla pana Myszkowskiego: proszę sobie organizować
Masy Krytyczne w swojej wsi a nie w stolicy. To jest propozycja od mieszkańca
Warszawy.
P.S. też mam rower, ale nie blokuję Warszawy. Jeżdżę po Warszawie samochodem,
autobusem, tramwajem, metrem, rowerem.
    • plyn_z_wisla Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 00:18
      > Teraz rozumiem,
      > czemu na forum gazety Masa Krytyczna jest tak reklamowana. Regularnie co
      > miesiąc pojawia się reklama i nawołuje do blokowania Warszawy
      Czuję się w obowiązku nieco sprostować.
      To ja, od czasu masy krytycznej będącej protestem przeciw budowie obowodnicy ekspresowej (czerwiec 2006 jak się nie mmylę) postanowiłem ostrzegać na forum i w usenecie, które dzielnice w tym miesiącu dostają po dupie.
      Moje posty najwyraźniej były solą w oku ZM, bo zaczęły się wyścigi, kto pierwszy założy wątek o MK na dany miesiąc.
      Ja na zimę sobie odpusciłem (małe zainteresowanie MK więc i korki małe) a ostatnio wyścigi zaczął wygrywać jakiś masowy oszołom alfajet, który zakłada wątek zapraszający na masę już na początku miesiąca (20 dni przed masą).
      Wcześniej (przed moją akcją) nie widziałem na forum żadnego info o terminie masy (i gzie będą korki). Trzeba przyznać, że redakcja Stołka też się w pewnym momencie ruszyła i zaczęła publikować ostreżenia.
      • voyager747 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 01:11
        Dzięki za sprostowanie. To w sumie fajnie, ale ostatnie posty w stylu : Masa
        Krytyczna , zablokujemy Warszawę, ale fajnie itp. to głównie o nich piszę ( np.
        ostatnia MK).
        Jeśli traktujemy to jako ostrzeżenie dla pozostałych mieszkańców, to ok, zgadzam
        się i dziękuję. Zawsze to czytałem i mówiłem kolegom z pracy, którzy w piątek po
        18ej próbują wrócić do domu.
        Najgorsze są te szczeniackie nawoływania do blokowania Warszawy.
        To moim zdaniem powinno być usuwane z forum. Nie tędy droga, panowie.
        Za każdym razem takie dyskusje przeradzają się w stek wyzwisk i obelg.Promowanie
        ( w sensie : nie usuwanie) takich tematów, postów nie przystoi poważnemu
        portalowi. Jeśli organizatorzy Masy chcą się reklamować na forum, to powinni
        sobie wykupić płatną reklamę i wtedy nic mi do tego. Czy się mylę ?
        • morfeusz_1 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 01:58
          A mnie to wali.
          Mam łyżworolki :]
        • ritzy Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 02:30
          Poszukiwanie racjonalnosci w zachowaniach redaktorkow GW i adminow
          portalu jest zajeciem niewdziecznym - bo z gory skazanym na
          niepowodzenie. Inne argumenty tu sie licza...
      • skeler Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 21:11
        plyn_z_wisla napisał:

        > To ja, od czasu masy krytycznej będącej protestem przeciw budowie obowodnicy
        ekspresowej (czerwiec 2006 jak się nie mmylę) postanowiłem ostrzegać na forum i
        w usenecie, które dzielnice w tym miesiącu dostają po dupie.

        No to jak juz pierwszy zarzut jest nietrafiony, to nic dziwnego, ze kolejne
        zarzuty pod adresem ZM/Masy tez sa nietrafione.
        Nie przypominam sobie, zeby ktoras Masa byla protestem przeciwko budowie obwodnic.
        Pamietam za to, ze PRZED tamta Masa zorganizowalem debate na ten temat. Jednym z
        moich podstawowych wymogow jaki postawilem pomyslodawcom tej debaty (jak i
        innych debat, ktore byly organizowane przy okazji Masy) bylo zaproszenie obydwu
        stron 'konfliktu'. Podczas debaty rzeczywiscie glosniejsi okazali sie
        przeciwnicy obwodnic (nic dziwnego, bo tak zwykle jest), rozdawali oni tez
        chustki uczestnikom przejazdu ktorzy ich popierali. Po prostu lepiej sie
        zorganizowali ;-) Ogolnie jednak wydaje mi sie, ze prowadzenie debaty mozna
        ocenic jako popierajace obwodnice, bo w jej trakcie mikrofon odbieralem tylko
        przeciwnikom obwodnic, a z moim podsumowaniem, ktore wyglosilem na koniec
        bardziej zgodzili sie zwolennicy tras ekspresowych (przeciwnicy w pewnym stopniu
        tez, bo staralem sie, zeby bylo wywazone).
        Po prostu widac, ze nie byles na tej debacie, albo nie sluchales co tam sie
        dzialo i opierasz sie jedynie na pozniejszych relacjach prasowych, ktore
        opisywaly bardziej rzucajaca sie w oczy czesc dyskutantow.
        Z tego pewnie tez wyciagasz bledne wnioski o blokowaniu przez ZM obwodnic - wg
        mnie ZM walczy o to, zeby te obwodnice byly robione z glowa, a nie jak sobie
        wymysli jakis inzynier co nawet nie zna terenu przez ktory taka droga ma
        przebiegac. Czasem jedynym rozwiazaniem jest zablokowanie zlej inwestycji, o
        czym prasa bardzo chetnie pisze, ale znane mi sa tez liczne wnioski skladane
        przez stowarzyszenie za budowa przemyslanych obwodnic oraz prowadzenia innych
        dzialan koniecznych przy budowie tych drog, zeby rzeczywiscie cel ich budowy
        zostal osiagniety. Szczegolowo nie bede o tym pisal, bo nie zajmuje sie tym
        osobiscie, a wiedze mam jedynie ze srodowych spotkan, gdzie wymieniamy sie
        informacjami z prowadzonych dzialan.

        Wiekszosc innych twoich zarzutow to tez sa wg mojej wiedzy bzdury (a jako osoba
        wewnatrz stowarzyszenia mam chyba lepsza wiedze na temat jego dzialalnosci niz
        ktos kto ja czerpie co najwyzej z prasy lub wpisow umieszczanych na forach, nie
        bedacych stanowiskiem stowarzyszenia).
        Z niektorymi zarzutami moge sie zgodzic, ale dotycza one zwykle jak dla mnie
        malo waznych spraw, ktorym mozna przeciwstawic inne - wazniejsze.

        > Moje posty najwyraźniej były solą w oku ZM, bo zaczęły się wyścigi, kto
        pierwszy założy wątek o MK na dany miesiąc.

        wg mojej wiedzy nikt z ZM ani organizatorow WMK nie odpowiada na twoje posty (z
        wyjatkiem tego posta, ale mam troche wolnego czasu, to moge zrobic cos innego
        niz zwykle;-> i sie nimi specjalnie nie przejmuje, z wyjatkiem sporadycznych
        zartow na twoj temat podczas spotkan.
        Co najwyzej mozesz sobie podyskutowac z symapatykami stowarzyszenia albo
        uczestnikami Masy, ktorym nikt nie zabrania marnowac czas na te dyskusje.

        i to by bylo na razie na tyle mojej dyskusji tutaj - moze kiedys stworze artykul
        gdzie wszystkie bzdury wypisywane przez ciebie w internecie beda objasnione i
        dyskutanci beda mogli podawac tylko link, zamiast tracic czas na polemiki - ale
        poki co mam tez inne, ciekawsze zajecia ;-)
        • Gość: płyń z Wisłą! Skeler kłamca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 22:01
          > Nie przypominam sobie, zeby ktoras Masa byla protestem przeciwko budowie
          > obwodnic.

          To może odświeżyć ci pamięć?
          img229.imageshack.us/img229/1489/masaantytrasavu3.gif
          > Z tego pewnie tez wyciagasz bledne wnioski o blokowaniu przez ZM obwodnic - wg
          > mnie ZM walczy o to, zeby te obwodnice byly robione z glowa, a nie jak sobie
          > wymysli jakis inzynier co nawet nie zna terenu przez ktory taka droga ma
          > przebiegac.
          Co ty nie powiesz?
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2931243.html
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,4649757.html
          I to jeszcze ręka w rękę ze Światowidem, przybudówką Przyjaznego Miasta, znaną z oprotestowania wieżowca w centrum?

          Albo to, z głową jak cholera!
          www.zm.org.pl/?a=s7_lomianki-07b
          • skeler Re: plyń kłamca 09.05.08, 11:35
            > To może odświeżyć ci pamięć?
            > img229.imageshack.us/img229/1489/masaantytrasavu3.gif

            a widzisz gdzies na tym obrazku, zebysmy pozwolili na wykorzystanie naszego logo?
            plakat moze sobie kazdy zrobic i widzialem juz znacznie gorsze plakaty
            zapraszajace na Mase.
            • Gość: płyń z Wisłą! Bredzisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 13:31
              To są słowa przeciw faktom, a poza tym wasze wzajemne relacje mnie mało obchodzą.
              - plakaty wisały w setkach egzemplarzy na mieście i nikt ich nie usunął, za to widziały je tysiące ludzi
              - poszło info do prasy i też sprostowania jakoś nie było (ani nie sprostowano oficjalnie plakatu)
              - za to była i jest stała współpraca Zielonego Mazowsza z Chomiczówką p. degradacji, która była siłą napędową tej koalicji za obwodnicą poza miastem, debata jak twierdzisz odbyła się (a przecież gdyby mi ktoś taki numer wywinął wbrew mojej woli, od razu dostałby kopa w dupę i zamiast debaty byłoby krótkie przemówienie-sprostowanie). Przeyjęliście fakty takie, jakimi są, zaakceptowaliście je i taka informacja poszła w świat. To ty teraz chcesz kreować jakąś rzeczywistość wirtualną, buhahaha!!!

              Jak Kurski palnął o dziadku w wermahcie też chwilowo wyrzucono go z PiSu, a potem przyjęto, gdy srawa ucichła.
              ZM za to współpracowała i współpracuje z Chomiczówką p. degradacji.
    • jan-w Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 08:59
      A tyle było postów oburzonych "niezależnych" kretynistów że nie mają nic
      wspólnego z ekoterroryzmem ;-) Teraz każdy nieświadomy uczestnik tego spędu,
      powinien przejrzeć na oczy i uderzyć się w pierś z żalu że dostarcza pieniędzy
      pospolitym oszustom.
    • Gość: ? Masa Kretyniczna? IP: *.chello.pl 03.05.08, 09:09
    • warzaw_bike_killerz Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 09:52
      Od kiedy postanowilem zalozyc sobie zalogowanego nicka, pisalem o hipokryzji tej
      akcji organizowanej przez watpliwie moralnie stowarzyszenie partyjne.

      Najsmieszniejsze jest to, ze te osiolki przypisuja sobie poprawe infrastruktury
      rowerowej! Co jest oczywista manipulacja, gdyz rozpoczeli protesty, gdy wlasnie
      zaczeto ja tworzyc. To tak jakbym postawil sie z tablica "zadam remontu
      nawierzchni" przy wlasnie remontowanej drodze. Po skonczeniu remontu, oczywiscie
      wszystkim bym mowil, ze gdybym tam nie stal z ta tablica, to by go nie bylo.

      Szkoda pisac. Najbardziej mnie dziwi, ze tchorzliwa wladza boi sie jasno
      powiedziec: masa raz do roku i w niedziele.
      Ciekawe, co by zrobili, gdyby gornicy, pielegniarki, bezdomni i bezrobotni,
      wnioskowali o zajecie pasa drogowego raz w miesiacu w kolejne dni pracujace
      tygodnia. Oczywiscie wiem, ze gornicy, pielegniarki, itp.. maja wazniejsze
      zajecia, bo nie sa juz studentami z nadmiarem wolnego czasu i klopotem z
      organizacja tegoz.
      • voyager747 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 10:46
        Niech biorą przykład ze swoich kolegów z Węgier, raz do roku i w niedzielę, a
        nie w piątek, raz na miesiąc, tak aby jak najbardziej utrudnić życie normalnym
        mieszkańcom. Jak władze miasta mogą się godzić na coś takiego? Miasto i drogi są
        dla wszystkich mieszkańców, to my na nie płacimy podatki, na ścieżki rowerowe
        zresztą też.
        Gość, który organizuje Masę nawet nie mieszka w Warszawie i jeszcze się tym
        szczyci, cóż za hipokryzja.
      • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 00:21
        > Najsmieszniejsze jest to, ze te osiolki przypisuja sobie poprawe infrastruktury
        > rowerowej! Co jest oczywista manipulacja, gdyz rozpoczeli protesty, gdy wlasnie
        > zaczeto ja tworzyc.

        Ale masz jakieś wsparcie? Zanim zaczniesz pisać rzeczy wyssane z palca, przeglądnij sobie treści setek pism, jakie wysyłane były do urzędników, poczytaj o spotkaniach i ich ustaleniach itp..
        Już widzę tych urzędników, jak sami z siebie zaczynają obniżać krawężniki, czy stosować bitum na drogach rowerowych...
        • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 00:34
          > Zanim zaczniesz pisać rzeczy wyssane z palca, przeglą
          > dnij sobie treści setek pism, jakie wysyłane były do urzędników, poczytaj o spo
          > tkaniach i ich ustaleniach itp..
          Zatem, jeśli ZM i MK mają jakieś - jak twierdzisz - osiągnięcia, to dlaczego MK
          nadal odbywa się w popołudniowym szczycie w piątek i ZM ani myśli zmienić termin?
          Dlaczego ktokolwiek miałby uwierzyć w wasze zapewnienia, że "masa przestanie
          jeździć, gdy powstanie infrastruktura rowerowa", skoro pewien krok został
          uczyniony, a ZM ani myśli zmniejszać uciążliwości masy, ba! raczej myśli o
          rozwoju i zwiększaniu frekwencji?
          • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 01:09
            > Zatem, jeśli ZM i MK mają jakieś - jak twierdzisz - osiągnięcia, to dlaczego MK
            > nadal odbywa się w popołudniowym szczycie w piątek i ZM ani myśli zmienić termi
            > n?

            Bo to są właśnie _jakieś_ osiągnięcia. Ponadto o ile część spraw zależy od urzędników, czy wręcz polityków, o tyle druga część zależy od zwykłych userów dróg, czyli np. od kierowców. Nie wszystkich, żeby nie uogólniać, ale to jednak przez kierowców wielu rowerzystów boi się normalnie korzystać z dróg.
            • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 01:29
              > Bo to są właśnie _jakieś_ osiągnięcia. Ponadto o ile część spraw zależy od urzę
              > dników, czy wręcz polityków, o tyle druga część zależy od zwykłych userów dróg,
              > czyli np. od kierowców.
              No więc właśnie także w tej części zmieniło się, i to chyba nawet więcej niż w
              kwestii infrastruktury. Jeżdżę rowerem od lat i _naprawdę_ widzę zmianę i chyba
              nie tylko ja widzę.
              Natomiast jeśli ZM tego nie widzi i nie dość, że betonowo trwa przy swoim, ale
              wręcz myśli o rozwoju MK, to ja niestety rozumiem to jako skrajnie złą wolę,
              albo typową dla tej organizacji hipokryzję i zakłamanie.
    • derduch Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 03.05.08, 11:24
      Niesamowite! Wieśniak będzie nam w Warszawie drogi blokował? Niech u siebie na
      wsi traktorom blokuje, w pysk dostanie grabiami i skończy się flirt.
      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 09:37
        Fajne rzeczy tu wypisujecie, przeczytałem i od razu poprawił mi się humor. A
        więc są jeszcze w naszej pięknej stolicy ludzie, którym zależy na dobru tego
        miasta! Stop dla wieśniactwa! Niech sobie jeżdżą tymi rowerami po wsiach! Trzeba
        ogrodzić stolicę drutem kolczastym, żeby nikt ze wsi tu się nie przedarł! Niech
        sobie blokują łąki i pola, a nie nasze ukochane miasto. Nikt nam nie będzie
        mówił, czy mamy jeździć samochodem do pracy czy nie! Jest wolność! Mam samochód,
        to wara wam ekoterroryści od tego, czy sobie nim posmrodzę, czy nie. Niech żyją
        spaliny! Niech żyją prawdziwe miejskie korki! Wiejskie rowerowe korki won na wieś!
        • voyager747 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 06.05.08, 13:00
          Rowery są ok i samochody są ok, ale blokowanie miasta jest k...o daleko od ok (
          cytat z "Pulp Fiction"- dla niewtajemniczonych ).
          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 15:16
            Blokowanie jest ok dla tego, który blokuje, a nie dla blokowanego. Bez względu
            na to czym jeździ.
            • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 06.05.08, 15:33
              Oj prosicie się o masę w Habdzinie, oj prosicie...
              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 06.05.08, 22:16
                Znowu gadanie, zrób tą masę samochodową nawet na moim podwórku na Bielanach
                (wokół piaskownicy), ale niech ją wreszcie zobaczę, a nie tylko "dylu-dylu na
                badylu, gadał dziad o krokodylu".
                Powiem ci tak, choćbyś się nawet wściekł, nie zatrzymasz rozwoju infrastruktury
                rowerowej w Warszawie. Chcesz, żeby masa przestała blokować miasto - poprzyj ją!
                Im więcej ludzi zrozumie, że Masa Krytyczna nie blokuje miasta dla zabawy, ale w
                celu poprawy infrastruktury rowerowej, tym prędzej ostateczny cel zostanie
                osiągnięty i masa odejdzie do lamusa, bo nie będzie potrzebna. Spróbuj
                zorganizować demonstrację w obronie niepodległości np. Szwecji i zobaczysz ile
                osób weźmie w niej udział. Nikt zdrowy na umyśle.
                Tyle, że rozwój ścieżek rowerowych oznacza mniej kasy na autostrady, a to już
                się nie wszystkim podoba i pokazuje, o co tu w istocie toczy się cały spór...
                • voyager747 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 06.05.08, 22:34
                  Niech Mas bierze przykład z Węgier, raz do roku i w niedzielę, a nie co miesiąc
                  w piątek !!!
                  Nigdy w życiu nie poprę takiego czegoś. Władze miasta powinny zabronić
                  organizowania MK, to jest moje zdanie.
                  P.S. To kierowcy płacą w cenie benzyny podatki na utrzymanie dróg, a nie rowerzyści.
                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 10:25
                    voyager747 napisał:


                    > Nigdy w życiu nie poprę takiego czegoś. Władze miasta powinny zabronić
                    > organizowania MK, to jest moje zdanie.

                    Władze miasta powinny zabronić gołębiom, żeby srały byle gdzie! To jest moje zdanie.
                    • voyager747 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 14:43
                      Jeśli porównujesz ludzi z Masy do gołębi, to cóż ja mogę...
                      Może chodzi Ci o gołębie móżdżki?
                    • yavorius buhahaha, oto tytan umysłu! /nt 07.05.08, 14:47
                  • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 00:33
                    > P.S. To kierowcy płacą w cenie benzyny podatki na utrzymanie dróg, a nie rowerz
                    > yści.

                    1. Rowerzyści płacą podatki, które przeznaczane są m.in. na budowę dróg.
                    2. Rowerzyści nie potrzebują dróg o takich parametrach, jak drogi samochodowe (bezkolizyjne skrzyżowania, szerokie arterie itp..)
                    3. Rowery nie niszczą dróg w takim stopniu, jak samochody.
                    4. Rowerzyści nie powododują takich tragicznych wypadków, jak kierowcy.
                    5. Rowerzyści nie trują otoczenia, ale jednocześnie nie dostają żadnego wsparcia za to, że przychodzi im się przemieszczać w kłębach spalin.

                    itd..

                    Więc wsadź sobie głęboko te swoje obliczenia, jeśli nie bierzesz pod uwagę wszystkich czynników..
                    • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 00:42
                      > 4. Rowerzyści nie powododują takich tragicznych wypadków, jak kierowcy.
                      Masz kiepską wyobraźnię.
                      Sam widziałem niedawno, jak jakiś łosiek na rowerze bez świateł jechał po ciemku
                      Radzymińską (jezdnią, a co tam!) przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.
                      Kierowca skręcający w lewo z Radzymińskiej zatrzymał się by puścić pojazdy z
                      przeciwka. Gdy zapaliło się czerwone dla Radzymińskiej, auta stanęły, kierowca
                      ruszył (czekał na środku), a spomiędzy zatrzymanych aut pędem na skrzyżowanie
                      wyleciał ten łosiek na rowerze bez świateł. Kierowca skręcający na szczęście
                      zauważył łosia w porę i wyminął go. A gdyby nie zauważył w porę i go skosił,
                      albo wymijając łosia wpadł na inne auto lub na pieszego?
                      • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 01:17
                        Gość portalu: bolo napisał(a):

                        > > 4. Rowerzyści nie powododują takich tragicznych wypadków, jak kierowcy.
                        > Masz kiepską wyobraźnię.

                        W ilu wypadkach rowerzysta _kogoś_ zabił?
                        Bo prawda jest taka, że czy naskrobie kierowca, czy rowerzysta, to ten ostatni ma najczęściej przechlapane. Takie są fakty.

                        > Sam widziałem niedawno, jak jakiś łosiek na rowerze bez świateł jechał po ciemk
                        > u
                        > Radzymińską (jezdnią, a co tam!) przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.
                        > Kierowca skręcający w lewo z Radzymińskiej zatrzymał się by puścić pojazdy z
                        > przeciwka. Gdy zapaliło się czerwone dla Radzymińskiej, auta stanęły, kierowca
                        > ruszył (czekał na środku), a spomiędzy zatrzymanych aut pędem na skrzyżowanie
                        > wyleciał ten łosiek na rowerze bez świateł. Kierowca skręcający na szczęście
                        > zauważył łosia w porę i wyminął go. A gdyby nie zauważył w porę i go skosił,

                        To ciemniak by oberwał.

                        > albo wymijając łosia wpadł na inne auto lub na pieszego?

                        Takie sytuacje należą do niezwykle rzadkich. W większości wypadków z udziałem rowerzystów, poszkodowanymi są wyłącznie rowerzyści, a nie postronne osoby. Gdyby kierowcy faktycznie mieli takie odruchy, to np. nie wyprzedzaliby rowerzystów na gazetę przy różnicy prędkości rzędu kilkudziesięciu km/h.
                        • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 01:25
                          > W ilu wypadkach rowerzysta _kogoś_ zabił?
                          Już samo zadawanie takiego pytania świadczy o braku wyobraźni.
                          Nawet pieszy może być sprawcą wypadku, w którym ginie ktoś inny. Np. kierowca,
                          który próbując go ominąć wali w drzewo.
                          • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 03:19
                            Gość portalu: bolo napisał(a):

                            > > W ilu wypadkach rowerzysta _kogoś_ zabił?
                            > Już samo zadawanie takiego pytania świadczy o braku wyobraźni.

                            To raz jeszcze napiszę, bo może przeoczyłeś:

                            "Prawda jest taka, że czy naskrobie kierowca, czy rowerzysta, to ten ostatni ma najczęściej przechlapane. Takie są fakty."

                            > Nawet pieszy może być sprawcą wypadku, w którym ginie ktoś inny.

                            Takich przypadków jest niewiele w porównaniu z tymi, kiedy piesi, którzy spowodowali wypadek, sami są ofiarami. Wprawdzie ostatnio słyszałem o kierowcy autobusu, który usiłując ominąć pieszego , zabił innego na chodniku, ale wyjątki tylko potwierdzają regułę.

                            Ponadto piszę tutaj nie tyle o sprawcach, ile o przyczynie śmierci,
                            A przyczyną śmierci niezmiernie rzadko jest zderzenie dwóch pieszych, dwóch rowerzystów, czy pieszych i rowerzystów. Najczęstszą przyczyną jest najechanie samochodem na pieszego, rowerzystę, inny pojazd, czy drzewo. I dlatego również w tym kontekście należy rozpatrywać wysokość ponoszonych opłat na drogi, a nie założyć klapki na oczy, powiedzieć, że się kupuje benzynę, w cenę której wliczona jest akcyza, i że załatwia to wszystkie problemy związane z użytkowaniem samochodu.
                            • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 09:32
                              Nie ma czegoś takiego jak "przyczyna śmierci" w oderwaniu od sprawcy wypadku.

                              W kolizjach samochodów i pieszych z pociągami giną niemal wyłącznie kierowcy i
                              pasażerowie samochodów oraz piesi, a nie maszyniści.
                              Czy również w tym kontekście należy rozpatrywać wysokość ponoszonych opłat na
                              tory i pociągi, a nie założyć klapki na oczy, powiedzieć, że się kupuje bilet, w
                              cenę którego wliczone są podatki, i że załatwia to wszystkie problemy związane z
                              użytkowaniem pociągów?
                              • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 12.05.08, 14:02
                                Gość portalu: bolo napisał(a):

                                > Nie ma czegoś takiego jak "przyczyna śmierci" w oderwaniu od sprawcy wypadku.

                                Oczywiście, że jest. Pieszy, rowerzysta ginie najczęściej, nie dlatego, że był akurat sprawcą, tylko, że trafił pod rozpędzony samochód. To uderzenie przez samochód na ogół powoduje śmierć, a nie fakt, że ktoś złamał przepisy.

                                > W kolizjach samochodów i pieszych z pociągami giną niemal wyłącznie kierowcy i
                                > pasażerowie samochodów oraz piesi, a nie maszyniści.

                                Nie porównuj pociągu do samochodu. Prowadzący pociąg nie ma możliwości wyskoczenia z torów, żeby ominąć samochód, czy pieszego, który wlazł na tory, a do zatrzymania potrzebuje dużo dłuższej drogi, niż _przepisowo_ jadący samochód.

                                > Czy również w tym kontekście należy rozpatrywać wysokość ponoszonych opłat na
                                > tory i pociągi, a nie założyć klapki na oczy, powiedzieć, że się kupuje bilet,
                                > w
                                > cenę którego wliczone są podatki, i że załatwia to wszystkie problemy związane
                                > z
                                > użytkowaniem pociągów?

                                Policz sobie, ile jest ofiar potrącenia przez pociągi, a ile ofiar potrącenia przez samochody i odnieś to do liczby pojazdów oraz liczby osób, jakie przemierzają danym pojazdem, dany odcinek trasy, w danej jednostce czasu.
                                • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 14.05.08, 01:32
                                  > Oczywiście, że jest. Pieszy, rowerzysta ginie najczęściej, nie dlatego, że był
                                  > akurat sprawcą, tylko, że trafił pod rozpędzony samochód. To uderzenie przez sa
                                  > mochód na ogół powoduje śmierć, a nie fakt, że ktoś złamał przepisy.
                                  Wiesz ilu samobójców ginie pod pociągami? A przecież to uderzenie przez pociąg
                                  na ogół powoduje śmierć a nie fakt wejścia na torowisko.

                                  > Policz sobie, ile jest ofiar potrącenia przez pociągi, a ile ofiar potrącenia p
                                  > rzez samochody i odnieś to do liczby pojazdów oraz liczby osób, jakie przemierz
                                  > ają danym pojazdem, dany odcinek trasy, w danej jednostce czasu.
                                  A co ma liczba do rzeczy? Faktem jest, że kupujesz bilet i nie obchodzi ciebie
                                  los samobójców ginących pod pociągami.
                • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 06.05.08, 23:11
                  No po prostu genialny zabieg marketingowy! Nie ma to jak skuteczny,
                  pozytywny PR. Załóżmy, że jestem waszym potencjalnym "klientem";
                  zastanawiam się czy was nie poprzeć. Jeżdżę na razie do pracy
                  samochodem ale rozważam poparcie masy i przesiadkę na rower. I
                  pewnego dnia wracam sobie właśnie z pracy, cieszę się, że jeszcze
                  trochę dnia złapię, to sobie wyjdę na rower, a tu masz - miasto
                  sparaliżowane bo masa jedzie. Z roweru juz dzisiaj nici, a zamiast
                  tego oglądam zupełnie bezsensowny, tamujący ruch przejazd dobrze
                  sytuowanej młodzieży na rowerach. I co ja mam sobie pomyśleć? Ale
                  fajnie, podoba mi się, zajebista impreza. Tak mam sobie pomyśleć?
                  Albo inny przykład. Cieszę się, że wracają zielone strzałki.
                  Rozładują niepotrzebne, sztuczne korki na wielu skrzyżowaniach,
                  udrożnią przejazd. A tu nagle, co słyszę? Że Zielone Mazowsze,
                  patron masy, fanatycznie protestuje przeciwko strzałkom. Lepsze dla
                  nich sztuczne korki, spaliny, nerwy kierowców niż upłynnienie ruchu.
                  Albo trzeci przykład. Ilekroć zapowiadają budowę jakiejś obwodnicy,
                  autostrady, przebudowę trasy wylotowej itp., świta w moim sercu
                  iskierka nadziei, na odciążenie centrum, na mniejsze korki, na
                  lepsze połączenie krańcowych dzielnic, na łatwiejszy wyjazd i powrót
                  z wypoczynku poza miastem. A tu nagle, co słyszę? Że Zielone
                  Mazowsze blokuje jak może budowę tychże, niezbędnych jak tlen
                  obwodnic, bądź przebudowę jakiegokolwiek węzła drogowego, bez
                  uwzględnienia ich (często nierealnych) żądań. I co, ja mam się czuć
                  do takiej organizacji zachęcony? Do ich poglądów, do metod
                  działania? To przecież jest PR-owa porażka! Skończyłem marketing&
                  zarządzanie wprawdzie już dość dawno ale o takiej strategii
                  pt. "zachęcanie poprzez zniechęcanie", to raczej nie słyszałem. No
                  cóż ale może weszły teraz jakieś nowe, reklamowe trendy...
                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 10:23
                    Ja też żałuję, że nie mam autostrady spod drzwi do pracy, z pracy do sklepu a ze
                    sklepu do domu. Najlepiej 5-pasmowej i bezkolizyjnej. Samochód nie nadaje się do
                    jeżdżenia po mieście z tej prostej przyczyny, że ulice są wąskie a ruch coraz
                    większy.

                    Blokowanie, czy oprotestowanie takiej lub innej inwestycji to prawo każdego
                    obywatela demokratycznego państwa, jak również legalnej organizacji jaką jest
                    ZM. Masa jest demonstracją, która skończy się dopiero wtedy, kiedy miasto będzie
                    miało porządną infrastrukturę rowerową.

                    To nie jest zabawa, tak można się bawić raz do roku (jak na Węgrzech) -
                    powtarzanie ciągle tego samego kawału byłoby nudne. Ale jakoś masa nie traci na
                    popularności, a wręcz odwrotnie, z roku na rok i z miesiąca na miesiąc jest
                    coraz większa. Bo nie jest zabawą w blokowanie dla blokowania, ale demonstracją,
                    która ma zwrócić uwagę na jakiś problem. Chcesz, aby masa przestała blokować
                    miasto - poprzyj jej działania, wesprzyj jak możesz rozwój infrastruktury
                    rowerowej. Miasto przyjazne dla rowerów = brak masy.
                    • Gość: Terrorysta Ali .... IP: *.chello.pl 07.05.08, 10:40
                      W Warszawie w tym roku może ruszyć sieć wypożyczalni rowerów
                      Co w tedy kierowcy powiedzą na to?
                      Paliwo coraz droższe a co będzie jak paliwo będzie kosztować 200 dol za baryłkę
                      i dolar wzrośnie do 3 zł
                      ile jesteście w stanie zapłacić za litr paliwa??
                      10 - 20 zł?
                      I w tedy docenicie rower a wraz z nim otworzycie te swoje zaślepione oczka że
                      faktycznie w Warszawie trzeba wybudować sieć ścieżek rowerowych , Jeden debil
                      już był w Warszawie który był przeciw Rowerzystą ale już tego kretyna nie ma i
                      nie będzie
                      Pozdrawiam

                      Ja proponuje na 1 dzień zakazać całkowitego ruchu pojazdów spalinowych po
                      mieście , Tylko Rower ,Tramwaj i metro tylko 1 dzień
                      a świeże powietrze pojawi sie w Centrum Miasta już po kilku godzinach
                      • yavorius stek bzdur, jak zwykle 07.05.08, 10:43
                        Gość portalu: Terrorysta Ali napisał(a):
                        > Co w tedy

                        Wtedy

                        ##
                        > ile jesteście w stanie zapłacić za litr paliwa??

                        To generalnie sprawa każdego kierowcy.

                        ##
                        > Rowerzystą

                        Rowerzystom.

                        ##
                        > Ja proponuje na 1 dzień zakazać całkowitego ruchu pojazdów
                        > spalinowych po mieście , Tylko Rower ,Tramwaj i metro

                        Jak dojadę z Olesina na Okęcie? Proszę, słucham.
                        • le.chujarek > Jak dojadę z Olesina na Okęcie? Proszę, słucham. 07.05.08, 10:53
                          a po co na okęcie?
                          samolot to też pojazd spalinowy.

                          po europie, azji i afryce możesz poruszac się rowerem (wiemy już że
                          w zachodniej europie rowerzyści mają raj), a na wypady do zamorskich
                          kontynentów pozostaje kajak
                          lub rower
                          w o d n y
                          • yavorius Re: > Jak dojadę z Olesina na Okęcie? Proszę, 07.05.08, 10:56
                            le.ch..arek napisał:
                            > a po co na okęcie?

                            Cicho, nie chodziło mi o Port Lotniczy, tylko o pętlę Okęcie!!!:))
                            • Gość: LPR Kup sobie mapę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 16:28
                    • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 07.05.08, 11:12
                      "Ja też żałuję, że nie mam autostrady spod drzwi do pracy, z pracy
                      do sklepu a ze sklepu do domu."
                      Nikt tego nie wymaga. Pisane było tylko o koniecznych obwodnicach
                      miasta i autostradach poza miastem. To raczej wy , masowcy,
                      domagacie się scieżek rowerowych zawsze i wszędzie, o odpowiedniej
                      nawierzchni, o odpowiednim promieniu skrętu, o odpowiednim kącie
                      wznoszenia itd.

                      "Blokowanie, czy oprotestowanie takiej lub innej inwestycji to prawo
                      każdego obywatela demokratycznego państwa".
                      Pod warunkiem, że nie wyrządza szkody innym obywatelom
                      demokratycznego państwa, którzy fanatykami roweru nie są. A może się
                      mylę, może przytłaczająca większośc społeczeństwa polskiego aż pali
                      się do roweru, tylko jeszcze sami o tym nie wiedzą?
                      "Masa jest demonstracją, która skończy się dopiero wtedy, kiedy
                      miasto będzie miało porządną infrastrukturę rowerową".
                      Mógłbyś uściślic termin "porządna infrastruktura rowerowa"? I czy
                      możesz odpowiedzialnie dac słowo, że jak miasto wybuduje wam 20
                      nowych scieżek, to wy nie zarządacie kolejnych 10 plus jeszcze np.
                      mostu na Wiśle tylko dla rowerów?
                      "To nie jest zabawa"..
                      No popatrz, a tylu masowców pisało na podobnych wątkach, że to fajna
                      zabawa, że to atmosfera, towarzyskie spotkanie, wesoły festyn
                      młodości itd. I, że w żaden sposób nie jest to skierowane przeciwko
                      kierowcom. A tym czasem ty twierdzisz, zupełnie coś innego. Że to
                      misyjna walka. Ustalcie może najpierw między sobą zeznania bo tylko
                      się ośmieszacie.
                      "Chcesz, aby masa przestała blokować miasto - poprzyj jej
                      działania"..
                      Czyli poprzyj blokowanie ulic, tak? Poprzyj blokowanie obwodnic i
                      zielonych strzałek, miejsc do parkowania. O nie, aż takim hipokrytą
                      i schizofrenikiem jak wy i ZM, to ja nie jestem.
                      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 13:02
                        Gość portalu: kierowca napisał(a):

                        > Pod warunkiem, że nie wyrządza szkody innym obywatelom
                        > demokratycznego państwa, którzy fanatykami roweru nie są.

                        A jaką szkodę wyrządza ci rower? Bo raz w miesiącu musisz chwilę postać w korku?
                        Przecież stoisz codziennie hipokryto!

                        > Mógłbyś uściślić termin "porządna infrastruktura rowerowa"? I czy
                        > możesz odpowiedzialnie dać słowo, że jak miasto wybuduje wam 20
                        > nowych ścieżek, to wy nie zażądacie kolejnych 10 plus jeszcze np.
                        > mostu na Wiśle tylko dla rowerów?

                        Powiem tak: każdy dodatkowy metr ścieżki wytrąca z rąk argument "MK" o
                        konieczności organizowania przejazdu. Im lepsza będzie infrastruktura, tym mniej
                        ludzi będzie uczestniczyć w masach. Bo po co demonstrować w obronie
                        niepodległości Szwecji?

                        > No popatrz, a tylu masowców pisało na podobnych wątkach, że to fajna
                        > zabawa, że to atmosfera, towarzyskie spotkanie, wesoły festyn
                        > młodości itd. I, że w żaden sposób nie jest to skierowane przeciwko
                        > kierowcom. A tym czasem ty twierdzisz, zupełnie coś innego. Że to
                        > misyjna walka. Ustalcie może najpierw między sobą zeznania bo tylko
                        > się ośmieszacie.

                        Masa jest demonstracją radosną i pełną zabawy, co nie wyklucza i nie zaciemnia
                        istoty "walki o miasto przyjazne dla rowerów". Czy wszystkie demonstracje muszą
                        być śmiertelnie poważne i agresywne jak przemarsz górników? Chyba nie. Ale masa
                        to nie jest zabawa dla samej zabawy (z nudów, bo taki mam kaprys, bo nic nikomu
                        do tego). To jest walka w słusznej sprawie, ale walka bez agresji, na wesoło.
                        Wolałbyś, aby masowicze podczas przejazdu, bo ja wiem, podpalali auta, rzucali
                        kamieniami w przechodniów?

                        > Czyli poprzyj blokowanie ulic, tak? Poprzyj blokowanie obwodnic i
                        > zielonych strzałek, miejsc do parkowania. O nie, aż takim hipokrytą
                        > i schizofrenikiem jak wy i ZM, to ja nie jestem.

                        Co wy ciągle o tym blokowaniu. To wasza mantra? Masa nie blokuje ruchu, masa
                        jest ruchem. Walczymy nie przeciwko czemuś, ale o coś - o budowę ścieżek. Po to,
                        aby rowerzyści nie jeździli po drogach czy chodnikach. Nie chcesz spotkać masy
                        na swojej drodze, wybierz inną trasę przejazdu. Nikt ci blokady na koła nie
                        zakłada, możesz jechać którędy chcesz.
                        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 13:19
                          > A jaką szkodę wyrządza ci rower? Bo raz w miesiącu musisz chwilę postać w korku
                          > ?
                          > Przecież stoisz codziennie hipokryto!
                          Codziennie ktoś napada na kogoś. Czy mogę protestując przeciw wojnie dać komuś w mordę planowo, raz w miesiącu?


                          > Powiem tak: każdy dodatkowy metr ścieżki wytrąca z rąk argument "MK" o
                          > konieczności organizowania przejazdu. Im lepsza będzie infrastruktura,
                          > tym mnie
                          > j
                          > ludzi będzie uczestniczyć w masach.
                          Zielone Mazowsze wciąż się przechwala ile to ścieżek powstało dzięki nim. I co? I GÓWNO!!! Masa jak blokowała miasto w piątkowym szczycie, tak blokuje, ZM nie widzi powodów żeby choćby o odrobinę zmniejszyć uciążliwości np. przesuwając MK na sobotę. Dlaczego nagle mieliby postąpić inaczej

                          > Co wy ciągle o tym blokowaniu. To wasza mantra? Masa nie blokuje ruchu,
                          > masa
                          > jest ruchem.
                          A ja jestem społeczeństwem i sobie tego nie życzę.

                          > aby rowerzyści nie jeździli po drogach czy chodnikach. Nie chcesz
                          > spotkać masy
                          > na swojej drodze, wybierz inną trasę przejazdu. Nikt ci blokady na koła
                          > nie
                          > zakłada, możesz jechać którędy chcesz.
                          Znam to podejście. Do mojego kumpla też przychodzi do jego pubu paru łysych a on im wręcza paczkę z kasą. Nikt go nie zmusza żeby prowadzić pub w tym miejscu, może go przenieść na wieś i tam nikt nie zażąda od niego haraczu za niedemolowanie lokalu.
                          Ale on woli główną ulicę w Warszawie. Głupi, czy jak?
                          • yavorius Wiesz co, Płyniu 07.05.08, 13:23
                            Daj spokój, do nich to i tak nie dotrze, dopóki nie zdarzy się jakaś
                            tragedia typu karetka utknie w masie kretynicznej, bo chłopczyki i
                            dziewczynki nie zdążą się rozjechać na czas, żeby zrobić miejsce.
                            • Gość: LPR Re: Wiesz co, Płyniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:19
                              > tragedia typu karetka utknie w masie kretynicznej,

                              jeśli masz na myśli korek samochodowy (kierowcy w korku zawsze mają taki mądry
                              wyraz twarzy) - to rzeczywiście jest to problem.
                              Natomiast Masa Krytyczna zawsze grzecznie przepuszcza karetki.
                          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:17
                            Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

                            > Codziennie ktoś napada na kogoś. Czy mogę protestując przeciw wojnie dać komuś
                            > w mordę planowo, raz w miesiącu?

                            Masa nie protestuje przeciwko czemukolwiek, walczy o miasto przyjazne dla rowerów.

                            > Zielone Mazowsze wciąż się przechwala ile to ścieżek powstało dzięki nim. I co?
                            > I GÓWNO!!! Masa jak blokowała miasto w piątkowym szczycie, tak blokuje, ZM nie
                            > widzi powodów żeby choćby o odrobinę zmniejszyć uciążliwości np. przesuwając M
                            > K na sobotę. Dlaczego nagle mieliby postąpić inaczej

                            A ile było ścieżek rowerowych w stolicy zanim powstało ZM? A i teraz jest ich
                            żałośnie mało, a w centrum prawie ani jednej. Masa raz w miesiącu nie jest
                            największym problemem tego miasta - o wiele bardziej niszczą je codzienne korki
                            - i to nie tylko w sensie fizycznym, ale także społecznym.

                            > A ja jestem społeczeństwem i sobie tego nie życzę.
                            A ja jako społeczeństwo nie życzę sobie, aby gołębie srały gdzie popadnie.

                            > Znam to podejście. Do mojego kumpla też przychodzi do jego pubu paru łysych a o
                            > n im wręcza paczkę z kasą. Nikt go nie zmusza żeby prowadzić pub w tym miejscu,
                            > może go przenieść na wieś i tam nikt nie zażąda od niego haraczu za niedemolow
                            > anie lokalu.
                            > Ale on woli główną ulicę w Warszawie. Głupi, czy jak?

                            Niech zadzwoni na policję następnym razem - numer telefonu 997
                            • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 14:20
                              Gość portalu: LPR napisał(a):
                              > A ile było ścieżek rowerowych w stolicy zanim powstało ZM? A i
                              > teraz jest ich żałośnie mało, a w centrum prawie ani jednej.

                              Wynika z tego dobitnie, że wasza masa jest gó.. warta.
                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:12
                                Jakby była G..wno warta, to byś tak piany z pyska nie toczył...
                                • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 15:33
                                  Właśnie dlatego toczę.

                                  Hehe, fajnie widzieć jak ci nerwy puszczają z braku argumentów.
                                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:43
                                    Jedyne co mi puszcza to szew na dupie, a twoje argumenty w stylu:

                                    <stek bzdur, jak zawsze,

                                    też mnie powalają.
                                    • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 15:48
                                      Udowodniłem ci dzisiaj ze trzy razy, że piszesz głupoty. Ani razu
                                      nie sprostowałeś. Taki jest poziom dyskusji z tobą.
                                      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:58
                                        yavorius napisał:

                                        > Udowodniłem ci dzisiaj ze trzy razy, że piszesz głupoty. Ani razu
                                        > nie sprostowałeś. Taki jest poziom dyskusji z tobą.

                                        Jakoś sobie nie przypominam twoich powalających argumentów. Natomiast
                                        udowodniłeś mi dzisiaj trzy razy, że to o co walczę jest słuszne.

                                        Na poziom dyskusji narzekasz a jednak ciągle dyskutujesz?!
                                        • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 16:00
                                          Gość portalu: LPR napisał(a):
                                          > Na poziom dyskusji narzekasz a jednak ciągle dyskutujesz?!

                                          Bo wierzę w Ciebie.
                                    • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 15:48
                                      Gość portalu: LPR napisał(a):
                                      > Jedyne co mi puszcza to szew na dupie

                                      Pewnie niewygodne siodełko rowerowe.
                                      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 16:00
                                        Siodełko? Niestety nie mam zamontowanego laptopa na kierownicy, ale muszę o tym
                                        pomyśleć.
                                        • yavorius koniecznie!!! 07.05.08, 16:15
                        • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 07.05.08, 14:04
                          "Przecież stoisz codziennie hipokryto"!
                          Tak, stoję codziennie bo miedzy innymi takie organizacje jak Zielone
                          Mazowsze oprotestowują każdą inwestycje drogową, która pomogła by te
                          korki rozładowac. Oprotestowuje zielone strzałki, które również
                          pomogły by rozładowac wiele skrzyżowań. I to, że jest mi ciężko, nie
                          znaczy, że należy mi jeszcze dowalac.

                          "Powiem tak: każdy dodatkowy metr ścieżki wytrąca z rąk
                          argument "MK""..
                          Coś tu kręcisz. Nowe sciężki powstają, a ty jednocześnie piszesz, że
                          masa jest z roku na rok, z miesiąca na miesiąc coraz liczniejsza i
                          silniejsza. Więc coraz mniej argumentów, a coraz więcej siły?
                          "Masa jest demonstracją radosną i pełną zabawy"...
                          Jakoś wielu Warszawiakom do śmiechu wtedy nie było. Ale widocznie
                          mamy inne poczucie humoru.
                          "To jest walka w słusznej sprawie, ale walka bez agresji,"
                          To widocznie niezliczone posty zwolenników masy o urywaniu lusterek,
                          anten, rysowaniu lakieru, wysypywaniu okruszków na maskę itp. były
                          jakimś waszym przejęzyczeniem... To widocznie niezliczone posty
                          waszego promotora-spamera, niejakiego, alfajet777, o kierowcach jako
                          bandzie debili, którym należy dowalic, żeby dac nauczkę, są również
                          jego przejęzyczeniem? Radziłem wam, ustalcie zeznania, bo wasze
                          żałosne próby uzasadniania piątkowych blokad, są kompromitujące,
                          nielogiczne i niespójne.
                          "Masa nie blokuje ruchu, masa jest ruchem".
                          No to jest dopiero mantra. Takie efektowne powiedzonko. Taki
                          semantyczny slogan do powtarzania dla zabawy. Bo dla was wszystko
                          jest zabawą. Weźcie się wreszcie na poważnie z życiem za bary,
                          wyjdźcie spod parasola rodziców, to wtedy raczej te wasze głupkowate
                          uśmieszki szybko znikną z waszych młodzieńczych facjat.
                          • voyager747 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 07.05.08, 14:37
                            Oprócz kierowców, którzy jeżdżą swoimi prywatnymi samochodami po mieście jeździ
                            masa samochodów dostawczych, autobusów, policja, straż miejska, karetki, poczta,
                            kurierzy itp. Blokując miasto blokujecie także ruch tych pojazdów. Ci ludzie są
                            w pracy i nie jeżdżą dla własnej przyjemności, tylko także dla Was.
                          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:43
                            Gość portalu: kierowca napisał(a):

                            > Tak, stoję codziennie bo miedzy innymi takie organizacje jak Zielone
                            > Mazowsze oprotestowują każdą inwestycje drogową, która pomogła by te
                            > korki rozładowac. Oprotestowuje zielone strzałki, które również
                            > pomogły by rozładowac wiele skrzyżowań. I to, że jest mi ciężko, nie
                            > znaczy, że należy mi jeszcze dowalac.

                            I co uważasz, że ZM to banda szczeniaków, która nie ma co robić i bawi się w
                            terrorystów dla zabawy?

                            > Coś tu kręcisz. Nowe sciężki powstają, a ty jednocześnie piszesz, że
                            > masa jest z roku na rok, z miesiąca na miesiąc coraz liczniejsza i
                            > silniejsza. Więc coraz mniej argumentów, a coraz więcej siły?

                            Tak, bo mimo nowych ścieżek, wciąż jesteśmy głębokim zadupiem. Weź rower i
                            przejedź się z jednego miejsca w Warszawie w inne - sam się przekonasz jak jest
                            różowo.

                            > "Masa jest demonstracją radosną i pełną zabawy"...
                            > Jakoś wielu Warszawiakom do śmiechu wtedy nie było. Ale widocznie
                            > mamy inne poczucie humoru.

                            Jakoś ja widziałem matki z dziećmi machające do nas, uśmiechnięte dziewczyny i
                            nawet trąbiących z radości kierowców.

                            > "Masa nie blokuje ruchu, masa jest ruchem".
                            > No to jest dopiero mantra. Takie efektowne powiedzonko. Taki
                            > semantyczny slogan do powtarzania dla zabawy. Bo dla was wszystko
                            > jest zabawą.

                            Przejazd tysięcy rowerzystów to wg. ciebie blokada? To co, powinniśmy stać w
                            miejscu, żeby być ruchem?
                            Domagacie się tutaj zakazania MK, ale to niczego nie zmieni - rowerzyści ruszą
                            na miasto bez obstawy policji, bez ustalonej trasy, spontanicznie - to dopiero
                            będzie chaos! I co aresztują mnie za jazdę na rowerze po ulicy? Przecież po
                            chodniku nie wolno! Za udział w nielegalnym zgromadzeniu? Panie, jadę sobie
                            ulicą, co mnie obchodzą inni użytkownicy, ja jadę do domu/ cioci. na zakupy, co
                            nie wolno? I jakie zgromadzenie, przecież ja jadę!

                            >Weźcie się wreszcie na poważnie z życiem za bary,
                            > wyjdźcie spod parasola rodziców, to wtedy raczej te wasze głupkowate
                            > uśmieszki szybko znikną z waszych młodzieńczych facjat.

                            Ten tekst jest najlepszy - jakbym słyszał swojego dyrektora komucha z
                            podstawówki, który nie miał zielonego pojęcia o tym, czym jest pedagogika, a
                            swój autorytet utwierdzał surowością i grożeniem palcem.

                            Wyobraź sobie, że postawa obywatelska - czyli troska o najbliższą przestrzeń
                            wokół siebie, to najlepsza oznaka dorosłości. Ty tylko narzekasz i zrzędzisz jak
                            stary pierdziel, my coś robimy, chcemy robić, o coś walczymy, mamy misję, ale
                            uczestniczymy w tym z radością, a nie w poczuciu obowiązku.
                            • Gość: kixx Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.acn.waw.pl 07.05.08, 15:05
                              Gość portalu: LPR napisał(a):


                              > I co uważasz, że ZM to banda szczeniaków, która nie ma co robić i
                              bawi się w
                              > terrorystów dla zabawy?

                              €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

                              i tu musze sie po raz pierwszy z rowerzysta zgodzic.
                              Oni to robia nie dla zabawy,oni z tego maja ciezka kase.

                              a odnosnie tematu,czy ktorys z piszacych tu maniakow roweru jest w
                              stanie mi wytlumaczyc,dlaczego tak konsekwentnie unikaja odpowiedzi
                              na pytanie dlaczego nie mozna przeniesc MK na sobote lub niedziele?
                              I na drugie,czy wy sobie zdajecie z tego sprawe,ze wiekszosc
                              kierowcow jest za rozbudowa sieci sciezek rowerowych,bo to i nam
                              ulatwi zycie,ale jest przeciwko blokowaniu miasta w najgoretsze
                              popoludnia miesiaca
                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 15:20
                                Gość portalu: kixx napisał(a):

                                > a odnosnie tematu,czy ktorys z piszacych tu maniakow roweru jest w
                                > stanie mi wytlumaczyc,dlaczego tak konsekwentnie unikaja odpowiedzi
                                > na pytanie dlaczego nie mozna przeniesc MK na sobote lub niedziele?
                                > I na drugie,czy wy sobie zdajecie z tego sprawe,ze wiekszosc
                                > kierowcow jest za rozbudowa sieci sciezek rowerowych,bo to i nam
                                > ulatwi zycie,ale jest przeciwko blokowaniu miasta w najgoretsze
                                > popoludnia miesiaca

                                My unikamy? Można przenieść, na dowolny dzień tygodnia. Tylko hełmu nie da się
                                obrócić na lewą stronę. Bierz się do roboty i przenoś, bo mi się jakoś nie chce.

                                No cóż jeden piątek miesiąca chyb można przeżyć z masą, jeśli ma się codzienny
                                trenning w staniu w korku? Masa jeździ w piątki bo jest demonstracją a nie
                                zabawą dla zabawy, czy przejazdem rekreacyjnym. Zresztą masy okolicznościowe -
                                na autyzm, powstańcza czy WOŚP jeździły w niedzielę - ale tu chodziło o
                                uroczysty i "świąteczny" aspekt przejazdu. Weekend jest dobry na piknik, a nie
                                na demonstrację.
                                • Gość: kixx Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.acn.waw.pl 07.05.08, 18:56
                                  "mozna ,ale po co"
                                  a moze dlatego,ze jest walka o sluszny w koncu cel,a nie walka z
                                  kierowcami,ktorych wplyw na budowe sciezek rowerych jest taki jak
                                  wplyw odplywow na morzach ksiezycowych na kursy akcji w Nowym Jorku
                              • Gość: lelek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 07.05.08, 19:39
                                ## I na drugie,czy wy sobie zdajecie z tego sprawe,ze wiekszosc
                                kierowcow jest za rozbudowa sieci sciezek rowerowych,bo to i nam
                                ulatwi zycie,ale jest przeciwko blokowaniu miasta w najgoretsze
                                popoludnia miesiaca##

                                To może zamiast demonstrowania przejawów chrześcijańskiej (sorki -
                                polsko-katolickiej) miłości bliźniego w postaci rzucania obelg,
                                bluzg, inwektyw i czasami pogróżek na zwoleników poruszania się po
                                mieście rowerem, a niekoniecznie jednoczesnych zwolenników Zielonego
                                Mazowsza (dla kierowców na tym forum to jedno i to samo), mogłaby
                                ta "większość kierowców" poprzeć aktywnie nie tyle Masę Krytyczną co
                                jej główny cel i np. wystosować pisma do ZDM, Głównego Architekta
                                Miasta i innych odpowiedzialnych urzędów o budowę ścieżek rowerowych
                                (nie ciągów rowerowo-pieszych, bo to absurd jak wyrób
                                czekoladopodobny) przy każdej remontowanej ulicy, na całej jej
                                długości, a nie na kilku nie połączonych ze sobą odcinkach.
                                • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 07.05.08, 20:25
                                  Przenieście masę na weekend, a pierwszy wyślę takie pismo do ZDM.

                                  W weekendy mogło by się przecież do was przyłączyć jeszcze więcej
                                  rowerzystów (bo także ci "rekreacyjni", "weekendowi", w tygodniu
                                  zajęci pracą, pewnie i całe rodziny, a nie tylko "ortodoksi"
                                  i "hardcorowcy"). A jednocześnie nie wzbudzalibyście tyle niechęci
                                  ze strony kierowców i pasażerów KM. Cel -jakim jest budowa scieżek,
                                  pozostałby przecież ten sam. A zresztą, co ja będę wam PR-owo
                                  doradzał. Za takie usługi sie płaci.
                                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:49
                                    Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                    > Przenieście masę na weekend, a pierwszy wyślę takie pismo do ZDM.
                                    >
                                    > W weekendy mogło by się przecież do was przyłączyć jeszcze więcej
                                    > rowerzystów (bo także ci "rekreacyjni", "weekendowi", w tygodniu
                                    > zajęci pracą, pewnie i całe rodziny, a nie tylko "ortodoksi"
                                    > i "hardcorowcy"). A jednocześnie nie wzbudzalibyście tyle niechęci
                                    > ze strony kierowców i pasażerów KM. Cel -jakim jest budowa scieżek,
                                    > pozostałby przecież ten sam. A zresztą, co ja będę wam PR-owo
                                    > doradzał. Za takie usługi sie płaci.

                                    Oj widać, że nigdy masy na oczy nie widziałeś. Ale miło mi słyszeć że jestem
                                    "hardcorowcem" i "ortodoksem" - to najlepszy komplement jaki tu usłyszałem
                                    dotychczas!
                                    Poza tym, oprócz masy piątkowej organizowane są masy wycieczkowe, nocne,
                                    uroczyste - serdecznie zapraszamy!
                                    Powtarzam jeszcze raz - jeśli masa krytyczna ma zachować charakter demonstracji
                                    - musi jechać w piątek! Z twoim poparciem, czy bez i tak wygramy, bo nasza
                                    sprawa jest słuszna. Dla ciebie będzie lepiej jeśli nastąpi to jak najszybciej.
                                    Sam wybieraj.

                            • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 07.05.08, 19:23
                              "I co uważasz, że ZM to banda szczeniaków, która nie ma co robić i
                              bawi się w terrorystów dla zabawy"?
                              Raczej banda szczeniaków, paru eko-fanatyków, kilku skrajnych
                              cyników. Na terrorystów to jesteście zbytnimi mamisynkami i
                              lamusami. Ale metody wymuszania poprzez blokady dróg i nowych
                              inwestycji -owszem-quasi terrorystyczne.
                              "wciąż jesteśmy głębokim zadupiem".
                              A mógłbyś określić jakiś przybliżony chociaż pułap, kiedy się
                              zaspokoicie?
                              "Weź rower i przejedź się z jednego miejsca w Warszawie w inne - sam
                              się przekonasz jak jest różowo".
                              A pewnie, że jeżdżę i do wiekszości miejsc docieram bezstresowo.
                              Ścieżek, tras rowerowych, udogodnień przybywa. Przecież jak nie ma
                              ścieżki, "to możesz zawsze poszukać objazdu, pojechać inną
                              drogą". "Przecież nikt ci nie zakłada blokady na koła, możesz
                              jeździć dokąd chcesz"... Czyż nie tak radziłeś kierowcom w swoich
                              wypocinach powyżej?
                              "Panie, jadę sobie ulicą, co mnie obchodzą inni użytkownicy, ja jadę
                              do domu/ cioci. na zakupy, co nie wolno? I jakie zgromadzenie,
                              przecież ja jadę"!
                              I oto właśnie wasze życiowe credo! Naprzeszkadzać mieszkańcom,
                              nabruździć, a potem udawać greka i ze wszystkiego się wyłgać.
                              Znamienne.
                              "jakbym słyszał swojego dyrektora komucha z podstawówki, który nie
                              miał zielonego pojęcia o tym, czym jest pedagogika"
                              I tu się z tobą całkowicie zgadzam! Niestety po tobie widać, że nie
                              miałeś w latach szkolnych szczęścia do dobrych nauczycieli. Poziom
                              rozpieszczenia i rozwydrżenia oraz roszczeniowości jaki
                              prezentujecie wskazuje, że należałoby objąć was dobrą opieką
                              pedagogiczną, także dzisiaj.
                              "Ty tylko narzekasz i zrzędzisz jak stary pierdziel, my coś robimy,
                              chcemy robić"...
                              Pracuję w instytucji finansowej, która kredytuje program budowy
                              nowych dróg i autostrad, finansuje rozwój gmin, pozyskuje i
                              gwarantuje środki unijne dla małych przedśiębiorstw. Więc jednak coś
                              tam robię.. A, że nie zawsze w zgodzie z waszą ideologią; przykro mi.
                              Pisałeś, że masa jest jak gołąbek pokoju, bez agresji. Jak w takim
                              razie wytłumaczysz niezliczone posty niejakiego alfajeta777, pełne
                              nienawiści do "spalinowców", oraz posty twoich ziomali- rowerzystów,
                              namawiających do urywania lusterek, anten, sypania okruszków dla
                              ptaków na masce? Do tego się jakoś nie odniosłeś...
                              • Gość: lelek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 08.05.08, 00:03
                                Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                ##Pracuję w instytucji finansowej, która kredytuje program budowy
                                nowych dróg i autostrad, finansuje rozwój gmin, pozyskuje i
                                gwarantuje środki unijne dla małych przedśiębiorstw. Więc jednak coś
                                tam robię..##

                                Coś tam .. ..... to jest chyba najtrafniejsze określenie sądząc po
                                kilkunasto-letniej walce wszystkich kolejnych ekip o lepsze drogi
                                nie wspominając o autostradach. Jakoś te programy finansowe nie
                                najlepiej wypadają w praktyce skoro przez tyle lat nie można było
                                wybudować sieci autostrad, nie wspominając, że jak już zbudowano
                                przedłużenie A2 do Strykowa to oczywiście bez infrastruktury
                                dodatkowej. To tak jakby w bloku zapomniano o instalacjach wodno-
                                kanalizacyjnych i ciepłowiczych. O wykorzystaniu środków unijnych
                                nawet nie wspomnę, bo co rusz jest w mediach informacja na temat
                                przepadku jakiejś tam kwoty z powodu urzędniczego nieróbstwa,
                                dyletanctwa i delikatnie mówiąc braku kompetencji.



                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:58
                                Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                > Pisałeś, że masa jest jak gołąbek pokoju, bez agresji. Jak w takim
                                > razie wytłumaczysz niezliczone posty niejakiego alfajeta777, pełne
                                > nienawiści do "spalinowców", oraz posty twoich ziomali- rowerzystów,
                                > namawiających do urywania lusterek, anten, sypania okruszków dla
                                > ptaków na masce? Do tego się jakoś nie odniosłeś...

                                Wytłumaczę ci jak ty się wytłumaczysz z inwektyw twoich ziomali-samochodziarzy,
                                którzy mnie, zwykłego rowerzystę, który chce bezpiecznie przejechać rowerem do
                                pracy, czy na zakupy, nazywają tutaj kretynem, debilem, terrorystą,
                                ekofanatykiem, kostką chodnikową i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze.
                                Sama masa jest wyjątkowo spokojną i łagodną formą demonstracji, uczestniczą w
                                niej rodziny z dziećmi, osoby starsze, dzieci, dorośli, także osoby
                                niepełnosprawne. Nikt podczas przejazdu nie niszczy nikomu samochodów. Gra
                                muzyka, jest wesoło i radośnie.
                                • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 10:01
                                  Gość portalu: LPR napisał(a):
                                  > Nikt podczas przejazdu nie niszczy nikomu samochodów.

                                  Normalnie padam na kolana i dziękuję Ci, o Panie!
                                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 12:48
                                    Akurat ty osobiście powinieneś!
                                    • yavorius Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 12:54
                                      Płaszczę się przed Tobą, o Panie!
                                      • Gość: LPR Nareszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 15:59
                      • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 01:05
                        Gość portalu: kierowca napisał(a):

                        [ciach]

                        Widzę, że kompletnie nie znasz tematu, coś tam poczytałeś u płyniów i stworzyłeś sobie własny obraz oczekiwań rowerzystów.

                        1. Zielone strzałki. Część rowerzystów jest przeciwna im wyłącznie w miejscach, gdzie poprowadzone są drogi dla rowerów. Przejedź się po takich drogach rowerem, to może zrozumiesz dlaczego (jak na każdym zielonym świetle przyjdzie ci hamować do zera, żeby nie wpaść na zielonostrzałkowego kretyna, który nie wie, że pod drogach rowerowych jeżdżą rowerzyści.)

                        2. Nieprawdą jest jakoby rowerzyści żądali ścieżek w każdym miejscu. Żadają jedynie konsekwencji i sensownego ich rozmieszczenia, by nie było sytuacji, że ścieżka kończy się na schodach, na przejściu dla pieszych, czy gdzieś po drugiej stronie. Gdybyś po takich drogach miał jeździć samochodem, już dawno byś skapitulował.

                        3. Samochodowe drogi mają odpowiednie promienie skrętu, więc co w tym dziwnego, że rowerzyści chcieliby, by promienie łuków na drogach rowerowych były również dostosowane do pewnych prędkości ( 30km/h)?
                        Podobnie z nawierzchnią.

                        4. Jeśli szukasz głównego celu masy, to z definicji jest nim przejazd jak największej liczby rowerzystów przez miasto celem wywarcia pewnej presji na urzędnikach oraz innych użytkownikach dróg, którzy na codzień nie raczą zauważać rowerzystów. Gdyby problem nie istniał, to na masę nikt by nie przyjeżdżał. A to, czy ktoś przyjeżdża na nią głównie dla zabawy, czy dlatego, że zależy mu na ścieżkach, to już jest inna para butów. Na masach pojawiają się osoby niepełnosprawne, osoby starsze, rodziny z dziećmi i wyzywanie ich od kretynów, jest zwykłym gó..arstwem, żeby nie nazwać tego dosadniej.
                        • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 01:20
                          > 1. Zielone strzałki. Część rowerzystów jest przeciwna im wyłącznie w miejscach,
                          > gdzie poprowadzone są drogi dla rowerów.
                          Mówisz o tej części? ZM też chyba z nimi coś tam kręci...
                          miasta.gazeta.pl/krakow/1,47375,4958925.html

                          > 3. Samochodowe drogi mają odpowiednie promienie skrętu, więc co w tym dziwnego,
                          > że rowerzyści chcieliby, by promienie łuków na drogach rowerowych były również
                          > dostosowane do pewnych prędkości ( 30km/h)?
                          Mówi się często o "uspokojeniu ruchu", więc nie widzę powodu, żeby to nie
                          odnosiło się także do rowerzystów.
                          • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 03:32
                            Gość portalu: bolo napisał(a):

                            > > 1. Zielone strzałki. Część rowerzystów jest przeciwna im wyłącznie w miej
                            > scach,
                            > > gdzie poprowadzone są drogi dla rowerów.
                            > Mówisz o tej części? ZM też chyba z nimi coś tam kręci...
                            > miasta.gazeta.pl/krakow/1,47375,4958925.html

                            "(...)Dlaczego zielona strzałka jest niebezpieczna? - Tzw. sygnalizator S-2 przyczynia się do wielu rowerowych kolizji, zwłaszcza na skrzyżowaniach ze ścieżkami rowerowymi - podkreśla Marcin Hyła z sieci "Miasta dla Rowerów". - Kierowcy nie respektują obowiązku zatrzymania się przed światłami. Często skręcając na czerwonym świetle w prawo, nie zauważają nadjeżdżającego z prawej rowerzysty, który nie hamuje, bo na swojej równoległej do przejścia dla pieszych ścieżce rowerowej ma światło zielone - tłumaczy(..)"

                            Chyba wystarczająco jasno jest napisane?

                            Zapewniam Cię, że nikt nie jest przeciwny bezpodstawnej likwidacji zielonych strzałek, a z całą pewnością powododem likwidacji nie są wymysły płyniowych fantastów, jakoby rowerzyści chcieli zakorkować miasto. Po prostu zielona strzałka pogarsza w znacznym stopniu bezpieczeństwo rowerzystom, poruszającym się drogami dla rowerów.

                            > Mówi się często o "uspokojeniu ruchu", więc nie widzę powodu, żeby to nie
                            > odnosiło się także do rowerzystów.

                            To może zacząć należy od tych faktycznych zagrożeń, czyli od samochodów? Przy ograniczeniu prędkości do 30km/h i respektowaniu tej prędkości przez kierowców, drogi dla rowerów będą w zasadzie zbędne.
                            • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 08.05.08, 09:23
                              > Chyba wystarczająco jasno jest napisane?
                              Komu chcesz mydlić oczy? Poczytaj forum Zielonego Mazowsza.
                              • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 12.05.08, 14:10
                                Gość portalu: bolo napisał(a):

                                > > Chyba wystarczająco jasno jest napisane?
                                > Komu chcesz mydlić oczy? Poczytaj forum Zielonego Mazowsza.

                                Najpierw podajesz linka do artykułu, a dopiero potem, jak go ktoś przeczytał za Ciebie, piszesz, że to nie o to chodzi? Poza tym - myślisz, że to wszystko, co jest na forum ZM, jest stanowiskiem ZM?
                                Dorabiasz teorie do swojej ideologii. Nic więcej.
                        • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 08.05.08, 09:50
                          "Przejedź się po takich drogach rowerem, to może zrozumiesz dlaczego
                          (jak na każdym zielonym świetle przyjdzie ci hamować do zera, żeby
                          nie wpaść na zielonostrzałkowego kretyna"
                          A i owszem, jeżdżę rowerem i wiesz co, nie hamuję do zera, tylko
                          zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania, zwalniam przed takim
                          przejazdem, upewniam się czy kierowca mnie widzi ( wyraźnie zwalnia
                          lub zatrzymuje się), i przejeżdżam. I do żadnych niebezpiecznych
                          sytuacji nie dochodzi. Nie muszę cały czas "wykręcac" 30km/h na
                          scieżce. Przy dojeżdżaniu do skrzyżowania mogę przytrzymac za
                          klamki, korona mi z głowy nie spada. Wszak to samo nakazujecie
                          kierowcom: zmniejszenie prędkości i rozwagę. Dlaczego sami macie
                          tego nie stosowac i chcecie miec zapewniną stałą "prędkośc
                          przelotową" 30km/h bez zwalniania?

                          "by nie było sytuacji, że ścieżka kończy się na schodach, na
                          przejściu dla pieszych, czy gdzieś po drugiej stronie".
                          Też mnie to wkurza. Absurdy są wszędzie, także na drogach dla
                          samochodów, w przepisach, w oznakowaniu. Ale jak scieżka kończy się
                          na schodach, to po prostu chwytam mojego lekkiego Scocika i tę parę
                          schodków sobie przejdę i dalej jadę, gdzie jest scieżka. Wszak, to
                          samo zalecacie kierowcom: objechac, pojechac inną trasą, jak
                          napotykają przeszkodę (np. Masę). Nie lamentuje pod niebiosa z tego
                          powodu, że ścieżka wpada w trawnik. Nie lecę do mamy jak mi promień
                          skrętu źle wyprofilowali i muszę zwolnic do 15km/h. Zwłaszcza, że
                          zwalniam lekkim, nowoczesnym rowerem, a nie TIR-em.
                          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 10:08
                            Gość portalu: kierowca napisał(a):

                            > A i owszem, jeżdżę rowerem i wiesz co, nie hamuję do zera, tylko
                            > zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania, zwalniam przed takim
                            > przejazdem, upewniam się czy kierowca mnie widzi ( wyraźnie zwalnia
                            > lub zatrzymuje się), i przejeżdżam. I do żadnych niebezpiecznych
                            > sytuacji nie dochodzi. Nie muszę cały czas "wykręcac" 30km/h na
                            > scieżce. Przy dojeżdżaniu do skrzyżowania mogę przytrzymac za
                            > klamki, korona mi z głowy nie spada. Wszak to samo nakazujecie
                            > kierowcom: zmniejszenie prędkości i rozwagę. Dlaczego sami macie
                            > tego nie stosowac i chcecie miec zapewniną stałą "prędkośc
                            > przelotową" 30km/h bez zwalniania?

                            Bzdury do kwadratu! Z doświadczenia wiem, że zwalnianie na "zielonostrzałkowych"
                            skrętach jest bardziej niebezpieczne niż szybkie przejechanie - bo wtedy
                            kierowca szybciej cię zauważa. Kilka razy zwalniając w ostatniej chwili udało mi
                            się "uskoczyć" - przejeżdżając szybko nigdy nie miałem z tym problemów.

                            > Ale jak scieżka kończy się
                            > na schodach, to po prostu chwytam mojego lekkiego Scocika i tę parę
                            > schodków sobie przejdę i dalej jadę, gdzie jest scieżka.

                            Brawo Panie Schwarzenegger!

                            > Nie lamentuje pod niebiosa z tego
                            > powodu, że ścieżka wpada w trawnik. Nie lecę do mamy jak mi promień
                            > skrętu źle wyprofilowali i muszę zwolnic do 15km/h. Zwłaszcza, że
                            > zwalniam lekkim, nowoczesnym rowerem, a nie TIR-em.

                            To ciekawe dlaczego lamentujesz jak jedzie masa, i to od razu na całego:
                            cykliści zablokowali stolicę, śmigają po ulicach, nie ma obwodnicy, nie ma
                            autostrad, nie ma zielonych strzałek...
                            • le.chujarek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 12:57
                              > Kilka razy zwalniając w ostatniej chwili udało mi się
                              > "uskoczyć" - przejeżdżając szybko nigdy nie miałem z tym
                              > problemów.

                              powinieneś pójść za ciosem i na skrzyżowaniach przyśpieszać - wtedy
                              szybiej opuścisz to niebezpieczne miejsce, ergo - zwiększasz własne
                              bezpieczeństwo
                            • Gość: kixx Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 13:04
                              Gość portalu: LPR napisał
                              Z doświadczenia wiem, że zwalnianie na "zielonostrzałkowych
                              > "
                              > skrętach jest bardziej niebezpieczne niż szybkie przejechanie - bo
                              wtedy
                              > kierowca szybciej cię zauważa. Kilka razy zwalniając w ostatniej
                              chwili udało m
                              > i
                              > się "uskoczyć" - przejeżdżając szybko nigdy nie miałem z tym
                              problemów.

                              €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

                              genialne w swojej prostocie,nalezy te regule rozcianac na caly ruch
                              drogowy.
                              Piesi powinni przebiegac przez jezdnie,samochody przed
                              niebezpiecznymi skrzyzowaniami przyspieszac do co najmniej 100 km/h.
                              No bo wg Twej teorii im szybciej sie jedzie tym lepiej jest sie
                              dostrzegalnym.
                              zreszta droga hamowania zapewne tez maleje
                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 13:09
                                Gość portalu: kixx napisał(a):

                                > genialne w swojej prostocie,nalezy te regule rozcianac na caly ruch
                                > drogowy.
                                > Piesi powinni przebiegac przez jezdnie,samochody przed
                                > niebezpiecznymi skrzyzowaniami przyspieszac do co najmniej 100 km/h.
                                > No bo wg Twej teorii im szybciej sie jedzie tym lepiej jest sie
                                > dostrzegalnym.
                                > zreszta droga hamowania zapewne tez maleje

                                To nie teoria, ale praktyka. I oczywiście nijak ma się do innych użytkowników i
                                sytuacji. No ale jak się nie ma argumentów do dyskusji, to każdy chwyt jest
                                dozwolony.
                                Wiesz co, gupi jesteś.
                                • Gość: kixx Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 16:57
                                  oczywiscie,ze jestem
                                  a jeszcze gupszy jest ten gosc ponizej
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=79086782&a=79312005
                              • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 08.05.08, 16:52
                                Według "Teorii LPR-a" najbardziej widoczne są szybkie pojazdy, a
                                najmniej widoczny jest walec drogowy. No cóż, już teraz wiem czemu
                                na masie jest tak wesoło...
                            • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 08.05.08, 13:10
                              "Z doświadczenia wiem, że zwalnianie na "zielonostrzałkowych
                              skrętach jest bardziej niebezpieczne niż szybkie przejechanie - bo
                              wtedy kierowca szybciej cię zauważa."
                              Dobra, to grzej ile wlezie, nawet i 40/h przez każde skrzyżowanie ze
                              scieżką, bezwzględnie egzekwując swoje pierwszeństwo. Tylko nie
                              domagaj się, zeby kierowcy czynili inaczej. A swoją drogą, twoja
                              teza ,że im z wiekszą prędkością porusza się rower, tym szybciej
                              kierowca go zauważy i zareaguje, jest dla mnie, delikatnie mówiąc,
                              nowatorska. Powiedz mi czy ta "światła zasada" działa także w drugą
                              stronę, że im szybciej porusza sie samochód, tym szybciej zareaguje
                              rowerzysta?
                              "Brawo Panie Schwarzenegger!"
                              Najwieksze lamusy i chuderlaki są w stanie przenieśc te kilka stopni
                              po schodach. Tym bardziej,że czasem są szyny do wprowadzenia albo
                              windy. O wiele gorzej mają mamy z wózkami przy wsiadaniu do
                              autobusu. Ale one jakoś masy nie robią...
                              "To ciekawe dlaczego lamentujesz jak jedzie masa, i to od razu na
                              całego: cykliści zablokowali stolicę, śmigają po ulicach, nie ma
                              obwodnicy, nie ma autostrad, nie ma zielonych strzałek.."
                              Po pierwszę nie lamentuję, tylko wyrażam dezaprobatę co do waszych
                              metod, oraz blokad, żądań i hipokryzji Zielonego Mazowsza.
                              Po drugie brak tychże autostrad, obwodnic, strzałek (już pal licho
                              tą blokadę miasta w piatek!) jest znacznie bardziej uciążliwy
                              społecznie i gospodarczo niż jakaś tam, źle wyprofilowana lub ślepa
                              ścieżka. Scieżki i tak powstają i powstawac będą, przy mojej (i
                              wielu kierowców),aprobacie, natomiast przy mojej pełnej dezaprobacie
                              dla waszych metod i blokad inwestycji ZM.
                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 15:39
                                > Najwieksze lamusy i chuderlaki są w stanie przenieśc te kilka stopni
                                > po schodach. Tym bardziej,że czasem są szyny do wprowadzenia albo
                                > windy. O wiele gorzej mają mamy z wózkami przy wsiadaniu do
                                > autobusu. Ale one jakoś masy nie robią...

                                Największe lamusy i beztalencia samochodowe jakoś sobie potrafią poradzić bez
                                obwodnicy i zielonych strzałek. A wy zaraz larum podnosicie, bo grupka
                                rowerzystów chce sobie pojeździć po mieście raz w miesiącu.

                                > Po pierwszę nie lamentuję, tylko wyrażam dezaprobatę co do waszych
                                > metod, oraz blokad, żądań i hipokryzji Zielonego Mazowsza.

                                Lamentujesz, bo nie rozumiesz istoty działań ZM. I nie chcesz zrozumieć, bo
                                liczą się tylko wasze krótkowzroczne, egoistyczne pobudki i wygoda.
                                • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 08.05.08, 16:48
                                  "Największe lamusy i beztalencia samochodowe jakoś sobie potrafią
                                  poradzić bez obwodnicy i zielonych strzałek".
                                  Tak sobie radzą, że stoją w korkach w centrum, zamiast to centrum
                                  obwodnicami objechac. Tak sobie radzą, że tkwią w korkach w
                                  miejscach, gdzie jakby była strzałka, to o korku nikt by nie
                                  słyszał. Jeśli chcesz polemizowac na zasadzie "odbijam piłeczkę", to
                                  przynajmniej najpierw pomyśl, czy to, co chcesz napisac ma jakiś
                                  sens.
                                  "A wy zaraz larum podnosicie, bo grupka rowerzystów"..
                                  Grupka? Przed chwilą pisałeś, że to potężny, kilkutysięczny ruch, z
                                  ideą, misją, programem... A teraz "grupka"?
                                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 08.05.08, 19:13
                                    Brakuje ci argumentów to się czepiasz słów. A ile według ciebie wynosi "grupka"
                                    - więcej niż 3 ale mniej niż 100 000 ludzi?

                                    A co do obwodnicy i autostrad i remontów - to wszystko to tylko gaszenie ognia
                                    benzyną. Jeśli wierzysz, że obwodnica jest lekiem na całe zło tego wiata to się
                                    grubo mylisz. Korki nie znikną nawet jeśli zaasfaltujesz całą powierzchnię
                                    Polski, bo problemem nie jest przestrzeń, ale to, że wiele osób na raz chce
                                    jechać tą samą drogą. Na mojej osiedlowej uliczce korki nigdy się nie tworzą, bo
                                    kto by tu chciał przyjeżdżać i co oglądać? A Zakopianka, nawet jeśli zmieni się
                                    w 3 pasmową autostradę i tak nie rozładuje ruchu w takich dniach jak np. długi
                                    weekend, w okresie wakacji, czy ferii zimowych.

                                    Kilka lat temu stałem pod Monachium na autostradzie 1,5 h, żeby dostać się do
                                    miasta i to nie dlatego, że był remont, czy wypadek. A autostrada piękna i
                                    szeroka. Niestety infrastruktura drogowa nigdy nie nadąży za tempem rozwoju
                                    motoryzacji i nie zlikwiduje wszystkich problemów jak za dotknięciem
                                    czarodziejskiej różdżki. W twoim wieku, nie powinno się na serio traktować
                                    bajeczek...
                                    • kixx Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 19:22
                                      zakladajac,ze nawet masz racje,jedynym ratunkiem dla Polski jest
                                      nicnierobienie?
                                      sciezki rowerowe rozwiaza problemy komunikacyjne?
                                      wybacz,ale w twoim wieku nie powinno sie na serio traktowac bajeczek
                                      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 08.05.08, 19:36
                                        kixx napisał:

                                        > zakladajac,ze nawet masz racje,jedynym ratunkiem dla Polski jest
                                        > nicnierobienie?
                                        > sciezki rowerowe rozwiaza problemy komunikacyjne?

                                        Moje rozwiążą, twoich nie.
                                        • kixx Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 08.05.08, 19:44
                                          komunikacyjne tak,ale co ze zdrowotnymi?
                                          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 08.05.08, 19:50
                                            kixx napisał:

                                            > komunikacyjne tak,ale co ze zdrowotnymi?

                                            A dziękuję, nie narzekam, jazda na rowerze poprawia ogólną kondycję i takie tam,
                                            zresztą sam zobacz:

                                            www.youtube.com/watch?v=ZM_HTdpgcRE



                                          • le.chujarek boskie! 08.05.08, 19:56
                                            kixx napisał:
                                            > komunikacyjne tak,ale co ze zdrowotnymi?
                                            • Gość: LPR Re: eee, takie sobie... IP: *.chello.pl 08.05.08, 20:33
                                              Po kilku dniach obcowania z wami już się uodporniłem na takie prostackie tricki.
                                              No ale jak widać inni mają radochę, jak im argumentów nie staje...
                                              • Gość: kixx Re: eee, takie sobie... IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 21:04
                                                vide twoje chyba
                                        • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 08.05.08, 22:47
                                          "Moje rozwiążą, twoich nie".
                                          Powinno raczej brzmieć: "Moje rozwiążą, resztę mam w d..."
                                    • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 08.05.08, 22:41
                                      "Brakuje ci argumentów to się czepiasz słów".
                                      Nie czepiam sie słów, tylko jak piszesz "grupka" o tak szczytnej,
                                      wielotysięcznej i ideowej inicjatywie jaką jest masa, to spora część
                                      jej członków może sie poczuć urażona...
                                      "Jeśli wierzysz, że obwodnica jest lekiem na całe zło tego wiata to
                                      sięgrubo mylisz".
                                      Młody człowieku, z gorącą głową - nie ma czegoś takiego jak lek na
                                      całe zło. Nie ma czegoś takiego jak happy end wszystkich bolączek i
                                      problemów.Powinieneś to wiedzieć w twoim wieku. Nawet jak wszyscy
                                      mieszkańcy tego miasta przesiądą się na rowery, to też tego happy
                                      endu nie będzie.
                                      Jeżeli ty lansujesz tezę, że nie warto budować autostrad, obwodnic
                                      itp. dlatego bo i tak kiedyś zagęszczą się ruchem, to , kolego, to
                                      jest jakiś absurd. Kto cię tak skrzywdził (czyt. zindoktrynował)?
                                      Polska jest zapóźniona, jeśli chodzi o budowę infrastrktury drogowej
                                      w stosunku do Zachodu o kilkadziesiat lat. To przynosi fatalne
                                      skutki ekonomiczne, społeczne, ekologiczne, turystyczne itp. Jeżeli
                                      teraz ty i ZM, chcecie aby tu się nie budowało nowoczesnej
                                      infrastruktury drogowej, to znaczy, ze nie macie pojęcia o żadnej
                                      ekologii,o żadnej cywilizacji, o żadnym rozwoju. To znaczy, że
                                      chcecie aby Polska była zacofanym, trzeciorzędnym grajdołkiem, a nie
                                      europejskim krajem. Nie zbudujesz autostrad, to zapchasz drogi
                                      lokalne, często prowadzące przez małe miejscowości, lasy i wsie. Nie
                                      zbudujesz obwodnic, zakorkujesz centra miast i wylotówki. Jako
                                      ekolog będziesz tym uszczęśliwiony? Ludzie chcą i będą się szybko
                                      przemieszczać bo takie są wymogi czasów, w jakich żyjemy.
                                      Argument, ze nie warto budować, bo może za pięć lat będą tam korki
                                      jest śmieszny. Jak ty jesteś głodny, to idziesz coś zjeść, prawda?
                                      Robisz sobie jedzenie, mimo iż wiesz, ze za parę godzin będziesz
                                      znowu głodny. Nigdy nie osiągniesz "stanu sytości" na zawsze, a mimo
                                      to stale coś tam do paszczy wrzucasz, tak? Tak samo np. z myciem, po
                                      co sie myć, skoro jutro i tak będziesz brudny i znów będziesz musiał
                                      się myć? A może u ciebie jest inaczej? Może ci na tydzień wystarcza?
                                      A nie pomyślałeś czasem o takim społeczno-gospodarczym aspekcie
                                      budowy autostrad, że przedsiębiorstwa mają zamówienia, a ludzie
                                      pracę, za którą utrzymują swoje rodziny? A banki jeszcze dodatkowo
                                      dochód z kredytownia tych inwestycji? Z samego montażu rowerów nikt
                                      nie wyżyje. Nie pomyślałeś o bezpieczeństwie przejazdu, skróceniu
                                      czasu przejazdu, mniejszej ilości wypalonego paliwa, o rozwoju
                                      turystyki,biznesu?
                                      Miałeś korek na autostradzie w Monachium. Przykra rzecz. Zdarza się.
                                      Ale zastanowiłeś się w jakim stałbyś korku, gdyby tej autostrady w
                                      ogóle nie zbudowano? No bo idąc twoim tokiem rozumowania, to nie
                                      warto budować bo i tak się zapcha.
                                      Człowieku młody, ochłoń. Ja też mam rower (Scott Scale 60), który
                                      jest moim oczkiem w głowie! Nie ma weekendu, żebym nie zrobił ze 100
                                      km, głównie okolice W-wy. W tygodniu też jeżdżę, po pracy , jak czas
                                      pozwala. Ale w najgłupszych nawet snach nie roją mi sie takie
                                      pomysły, zeby blokowoać budowę autostrad i obwodnic (potrzebnych
                                      Polsce jak tlen), żeby negować ich sensownośc lub żeby cokolwiek
                                      utrudniać innym mieszkańcom mego miasta.
                                      P.S. Dlaczego patrzycie na Zachód tak wybiórczo? Rowery w miastach
                                      to są OK, ograniczenia ruchu w centrum, to są OK, ale już obwodnice,
                                      autostrady, logicznie zsynchronizowane światła i dobre rozwiązania
                                      drogowe dla samochodów juz nie są OK. Czy to nie hipokryzja?
                                      • le.chujarek gościu portalu pod nickiem "kierowca" 09.05.08, 08:11
                                        że też chce ci się setny raz wyjaśniać te same oczywistości.
                                        ekch...
                                        • Gość: kierowca Re: gościu portalu pod nickiem "kierowca" IP: *.sgcib.com 09.05.08, 09:07
                                          "że też chce ci się setny raz wyjaśniać te same oczywistości".
                                          Wiesz, z młodymi, niedojrzałymi osobnikami tak trzeba: łagodna
                                          perswazja, rzeczowe, spokojne argumenty. A czy to odniesie jakiś
                                          pozytywny skutek w ich rozpalonych głowach? Nie wiem...
                                          • voyager747 Re: gościu portalu pod nickiem "kierowca" 09.05.08, 09:54
                                            Ja za to wiem: nie.
                                          • Gość: LPR Re: gościu portalu pod nickiem "kierowca" IP: *.chello.pl 19.05.08, 10:57
                                            Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                            > Wiesz, z młodymi, niedojrzałymi osobnikami tak trzeba: łagodna
                                            > perswazja, rzeczowe, spokojne argumenty. A czy to odniesie jakiś
                                            > pozytywny skutek w ich rozpalonych głowach? Nie wiem...

                                            Nie odniesie, nie ma się co cackać, tylko lać w mordę. W ten sposób umocnisz
                                            swój autorytet i wszyscy niedojrzali osobnicy będą cię słuchać!
                                            • Gość: kierowca Re: gościu portalu pod nickiem "kierowca" IP: *.aster.pl 19.05.08, 13:43
                                              "nie ma się co cackać, tylko lać w mordę"

                                              W mordę, to się leje dorosłego faceta. Rozpieszczonemu smarkaczowi
                                              daję się klapsa.
                                              • Gość: LPR Re: gościu portalu pod nickiem "kierowca" IP: *.chello.pl 19.05.08, 16:08
                                                > W mordę, to się leje dorosłego faceta. Rozpieszczonemu smarkaczowi
                                                > daję się klapsa.

                                                Może być klaps w pupcię, pedofilu!
                          • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 12.05.08, 14:26
                            Gość portalu: kierowca napisał(a):

                            > "Przejedź się po takich drogach rowerem, to może zrozumiesz dlaczego
                            > (jak na każdym zielonym świetle przyjdzie ci hamować do zera, żeby
                            > nie wpaść na zielonostrzałkowego kretyna"
                            > A i owszem, jeżdżę rowerem i wiesz co, nie hamuję do zera, tylko
                            > zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania, zwalniam przed takim
                            > przejazdem, upewniam się czy kierowca mnie widzi ( wyraźnie zwalnia
                            > lub zatrzymuje się), i przejeżdżam. I do żadnych niebezpiecznych
                            > sytuacji nie dochodzi. Nie muszę cały czas "wykręcac" 30km/h na
                            > scieżce. Przy dojeżdżaniu do skrzyżowania mogę przytrzymac za
                            > klamki, korona mi z głowy nie spada.

                            Samochodem też tak jeździsz, znaczy zwalniasz do 5km/h mając zielone światło? Bo w tej chwili próbujesz usprawiedliwiać tych, którzy wjeżdżają na czerwonym świetle, zrzucając całą odpowiedzialność na rowerzystów.

                            Wszak to samo nakazujecie
                            > kierowcom: zmniejszenie prędkości i rozwagę.

                            Zwalniasz przed każdym skrzyżowaniem do 10km/h?


                            > Dlaczego sami macie
                            > tego nie stosowac i chcecie miec zapewniną stałą "prędkośc
                            > przelotową" 30km/h bez zwalniania?

                            Może dlatego, że na jezdni da się tak jechać bez większego ryzyka i kierowcy nie wyskakują tak z zielonych strzałek, nie zajeżdżają drogi, jak przy drogach rowerowych?

                            > "by nie było sytuacji, że ścieżka kończy się na schodach, na
                            > przejściu dla pieszych, czy gdzieś po drugiej stronie".
                            > Też mnie to wkurza. Absurdy są wszędzie, także na drogach dla
                            > samochodów, w przepisach, w oznakowaniu.

                            Tyle, że kierowca lepiej, lub gorzej, ma zachowaną ciągłość trasy, nie musi jeździć po schodach, czy wysiadać z samochodu, bo się nagle na skrzyżowaniu urwała droga..

                            > Ale jak scieżka kończy się
                            > na schodach, to po prostu chwytam mojego lekkiego Scocika i tę parę
                            > schodków sobie przejdę i dalej jadę, gdzie jest scieżka.

                            Nie mierz innych swoją miarą. Ty masz lekkiego Skocika, kto inny będzie miał ciężki rower z sakwami, dziecko w foteliku, przyczepkę rowerową itp...

                            Wszak, to
                            > samo zalecacie kierowcom: objechac, pojechac inną trasą, jak
                            > napotykają przeszkodę (np. Masę).

                            I to własnie robią rowerzyści - objeżdżają ścieżki jezdnią..

                            Nie lamentuje pod niebiosa z tego
                            > powodu, że ścieżka wpada w trawnik.

                            Ciekaw jestem, czy tak samo byłbyś wyrozumiały, gdybyś na dokładnie takie same przeszkody trafiał samochodem..

                            Nie lecę do mamy jak mi promień
                            > skrętu źle wyprofilowali i muszę zwolnic do 15km/h. Zwłaszcza, że
                            > zwalniam lekkim, nowoczesnym rowerem, a nie TIR-em

                            Znowu te same egoistyczne myślenie.
                            • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 13.05.08, 00:31
                              "Zwalniasz przed każdym skrzyżowaniem do 10km/h?"
                              Do 10 km/h na godzinę to może nie, ale zwalniam.(Nie jadę rowerem,
                              żebym zwalniał do 10km/h, tylko samochodem, a więc pojazdem z
                              definicji znacznie szybszym niz rower). Zwalniam, na tyle abym mógł
                              wyhamować, gdyby ktoś nie ustąpił mi pierszeństwa. A tym czasem
                              rowerzysta "LPR" proponuje przyspieszać bo jego zdaniem im rower
                              szybszy na skrzyżowaniu tym lepiej widoczny. Pozwolisz, że pominę
                              już ten nonsens milczeniem.
                              "Tyle, że kierowca lepiej, lub gorzej, ma zachowaną ciągłość trasy",
                              Marzenie ściętej głowy, kolego. Jak nie dziury, to koleiny, jak nie
                              koleiny to debilnie ustawione światła, jak nie światła, to wieczne
                              wykopki, remonty, objazdy i korki. Jak nie korki, to przejazd masy
                              krytycznej czyli mega-korki. Po nocach marzy mi się "ciagłość trasy"
                              chociaż raz do roku, jak jadę z rodziną na wakacje nad morze. Ale
                              jej nigdy nie ma. D..pa blada.
                              "Ciekaw jestem, czy tak samo byłbyś wyrozumiały, gdybyś na dokładnie
                              takie same przeszkody trafiał samochodem."
                              Natrafiam codzienie na równie upierdliwe. I staram się jakoś sobie z
                              nimi radzić, znaleźć własne patenty. Wkurzają mnie ale przynajmniej
                              nie organizuję co miesiąc samochodowej masy krytycznej z powodu tych
                              przeszkód i nie utrudniam nikomu ruchu w mieście. Nie blokuję budowy
                              obwodnic i autostrad, tylko dlatego, że nie chcą mi na niej zbudować
                              scieżki, którędy ja chcę, albo tylko dlatego, że rechotka pospolita
                              czy pustułka dzwonniczka, nie będą miały, którędy chodzić.
                              • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 13.05.08, 14:18
                                Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                > "Zwalniasz przed każdym skrzyżowaniem do 10km/h?"
                                > Do 10 km/h na godzinę to może nie, ale zwalniam.(Nie jadę rowerem,
                                > żebym zwalniał do 10km/h, tylko samochodem, a więc pojazdem z
                                > definicji znacznie szybszym niz rower).

                                Jaki to ma związek? Rozpędzony rower wyrządzi znacznie mniej szkód, niż rozpędzony do takiej samej prędkości samochód.

                                Ponadto - dlaczego rowerem zwalniasz niemal do zera, jadąc drogami dla rowerów? Czyżbyś wiedział, że kierowcy mają w nosie rowerzystów jadących tymi drogami, skoro podejmujesz takie kroki?

                                > Zwalniam, na tyle abym mógł
                                > wyhamować, gdyby ktoś nie ustąpił mi pierszeństwa.

                                Już to widzę. Chyba, że za zwalnianie uważasz ściąganie nogi z gazu i zamiast 80, wtaczasz się na skrzyżowanie przy 60km/h.

                                > A tym czasem
                                > rowerzysta "LPR" proponuje przyspieszać bo jego zdaniem im rower
                                > szybszy na skrzyżowaniu tym lepiej widoczny.

                                Z autopsji wiem, że rowerzysta na skrzyżowaniu jest lepiej widoczny poruszając się jezdnią, aniżeli drogą dla rowerów. I piszę to, jako kierowca i jako rowerzysta. Natomiast, co do prędkości - różnie z tym bywa. Ślepy stojącego rowerzysty też nie dojrzy.

                                > "Tyle, że kierowca lepiej, lub gorzej, ma zachowaną ciągłość trasy",
                                > Marzenie ściętej głowy, kolego. Jak nie dziury, to koleiny, jak nie
                                > koleiny to debilnie ustawione światła, jak nie światła, to wieczne
                                > wykopki, remonty, objazdy i korki.

                                Ale jedziesz. Siedzisz w fotelu, nikt cię nie zmusza drałować po schodach, skakać po krawężnikach, wychodzić z samochodu i przepychać go na drugą stronę, uskuteczniać slalomu między pieszymi, słupami, koszami na śmieci. Siedzisz i jedziesz.

                                > Jak nie korki, to przejazd masy
                                > krytycznej czyli mega-korki.

                                Powinieneś dodać przedrostek 'giga' dla podniesienia dramaturgii.

                                > Po nocach marzy mi się "ciagłość trasy"
                                > chociaż raz do roku, jak jadę z rodziną na wakacje nad morze.

                                Może mniej reklam w TV? :)
                                Właśnie stąd biorą się korki - każdy egoistycznie myśli tylko o swoich czterech literach.

                                > "Ciekaw jestem, czy tak samo byłbyś wyrozumiały, gdybyś na dokładnie
                                > takie same przeszkody trafiał samochodem."
                                > Natrafiam codzienie na równie upierdliwe.

                                Dla kierowców najbardziej upierdliwe są korki i inne samochody.
                                Gdyby było aż tak tragicznie, nie byłoby tylu chętnych na codzienne użytkowanie samochodów. Również na tym forum pojawiają się opinie, że samochodem wychodzi dużo szybciej, niż taką np. KM, więc chyba nie ma problemu?

                                I staram się jakoś sobie z
                                > nimi radzić, znaleźć własne patenty. Wkurzają mnie ale przynajmniej
                                > nie organizuję co miesiąc samochodowej masy krytycznej z powodu tych
                                > przeszkód i nie utrudniam nikomu ruchu w mieście.

                                "powiedział jeden z milionów kierowców, tkwiących w korku"

                                Oczywiście, że utrudniasz. Za każdym razem, kiedy wsiadasz do samochodu. Tylko, że ty przecież nie robisz nic złego, bo chcesz się tylko gdzieś przejechać (np. nad morze). To nic, że jakiś rowerzysta chce się przejechać na masę. To jego wina, bo on utrudnia ruch, a nie ty.
                                • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 13.05.08, 15:37
                                  "Rozpędzony rower wyrządzi znacznie mniej szkód, niż rozpędzony do
                                  takiej samej prędkości samochód".
                                  A jeszcze mniej szkód wyrządzi rozpędzony pieszy. Zostań więc
                                  pieszym, jeżeli tak bardzo zalezy ci na jak najmniej szkodowym
                                  środku transportu. Albo rolki - wyrządzają potencjalnie mało szkód,
                                  a jadą. A jak mało przestrzeni miejskiej zajmują, a ekologia jaka...
                                  Czemu nie rolki?
                                  "dlaczego rowerem zwalniasz niemal do zera, jadąc drogami dla
                                  rowerów?"
                                  Nie zwalniam do zera tylko kładę ręce na klamki i zgodnie z zasadą
                                  ograniczonego zaufania upewniam się, czy kierowca mnie widzi, czy
                                  wyraźnie zwalnia? Jeśli tak, to pewnie przejeżdżam. A tymczasem
                                  kolega LPR proponuje przyspieszenie i ślepą jazdę "na pałę", bo on
                                  ma bezwzględne pierwszeństwo. Szpitale pełne są takich, co mieli
                                  bezwzględne pierszeństwo. Pieszych, rowerzystów jak również
                                  kierowców.
                                  "Chyba, że za zwalnianie uważasz ściąganie nogi z gazu i zamiast 80,
                                  wtaczasz się na skrzyżowanie przy 60km/h".
                                  A ja wiem ,że wam sie marzy aby samochody jeździły wolniej od
                                  rowerów, wszędzie ustępowały im pierwszeństwa albo najlepiej nie
                                  jeźdźiły wcale. O to jest wasza "walka" - zlikwidowac samochody i
                                  wszystkich wsadzic na rowery. No popatrz, a ja, jako kierowca,
                                  takiego odwrotnego postulatu, ( tzn. żeby zlikwidowac rowery i
                                  wszystkich wsadzic do samochodów) jakoś nie zgłaszam. I kto tu jest
                                  wredny? Rowery są dla mnie baaaardzo OK. Tylko masa robiona
                                  złośliwie w piątek wieczorem i hipokryzja ZM jest dla mnie fu...ing
                                  far from being OK.
                                  "Natomiast, co do prędkości - różnie z tym bywa".
                                  Oj różnie. Wjeżdżanie na pełnym pędzie na przejście dla pieszych,
                                  skakanie raz na jezdnie, raz na scieżkę, szaleńswa na chodnikach
                                  miedzy przechodniami i wózkami z dziecmi, jazda ławą, a nie gęsiego
                                  należą do stałych zagrań miejskich rowerzystów, za które zarówno
                                  piesi jak i kierowcy was nie lubią.
                                  "nikt cię nie zmusza drałować po schodach"
                                  ZM postuluje liwkwidację wielu miejsc parkingowych w centrum i
                                  drastyczne obostrzenia we wjeździe do centrum. Wobec tego wkrótce
                                  może sie okazac, ze jak przywiozę chorego dzieciaka do szpitala na
                                  Litewskiej, to będę musiał kilometr drałowac z nim po schodach.

                                  "Siedzisz i jedziesz".
                                  Jeżeli uważasz, ze jest nam kierowcom tak fajnie, bezproblemowo i
                                  płynnie, to zacznij jeździc samochodem, kto ci broni? Tylko pewnie
                                  tata nie chce dawac ci samochodu, co?
                                  "chociaż raz do roku, jak jadę z rodziną na wakacje nad morze".
                                  > Właśnie stąd biorą się korki - każdy egoistycznie myśli tylko o
                                  swoich czterech literach.
                                  Dobra, w tym roku powstrzymam sie od zabrania rodziny nad morze,
                                  kierując się altruizmem. Nie wezmę urlopu, zeby korków nie tworzyc.
                                  Zadowolony?
                                  "To nic, że jakiś rowerzysta chce się przejechać na masę. To jego
                                  wina, bo on utrudnia ruch, a nie ty".
                                  Nie odróżniasz wyjazdu "za potrzebą", w celu załatwienia jakiejś
                                  konkretnej sprawy, wypełnienia rodzinnego obowiązku, zaspokojenia
                                  bytowej potrzeby, od złośliwego przejazdu rozkapryszonej grupy
                                  młodzieży z nadmiarem wolnego czasu? Nota bene, który to wyjazd
                                  mógłby się spokojnie odbywac w weekendy? Naprawdę nie odróżniasz?

                                  "Oczywiście, że utrudniasz. Za każdym razem, kiedy wsiadasz do
                                  samochodu."
                                  Wzbudziłeś we mnie potworne wyrzuty sumienia! Teraz za kazdym razem
                                  ilekroc wsiadam do samochodu, staje przede mną ten hamletowski
                                  dylemat. Jak ja bedę teraz z tym żył?

                                  • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 14.05.08, 00:40
                                    Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                    > "Rozpędzony rower wyrządzi znacznie mniej szkód, niż rozpędzony do
                                    > takiej samej prędkości samochód".
                                    > A jeszcze mniej szkód wyrządzi rozpędzony pieszy. Zostań więc
                                    > pieszym, jeżeli tak bardzo zalezy ci na jak najmniej szkodowym
                                    > środku transportu.

                                    Ale to Ty przecież sugerujesz, że rower powinien jechać wolniej _dla własnego bezpieczeństwa_.

                                    > Nie zwalniam do zera tylko kładę ręce na klamki i zgodnie z zasadą
                                    > ograniczonego zaufania upewniam się, czy kierowca mnie widzi, czy
                                    > wyraźnie zwalnia?

                                    I jakie zazwyczaj wyciągasz wnioski? Bo moje są takie, że 90% na mnie nie zwraca uwagi, gdy zbliżam się rowerem do skrzyżowania po drodze dla rowerów.

                                    > "Chyba, że za zwalnianie uważasz ściąganie nogi z gazu i zamiast 80,
                                    > wtaczasz się na skrzyżowanie przy 60km/h".
                                    > A ja wiem ,że wam sie marzy aby samochody jeździły wolniej od
                                    > rowerów, wszędzie ustępowały im pierwszeństwa albo najlepiej nie
                                    > jeźdźiły wcale.

                                    To fajnie mieć swoją ideologię, ale prosiłbym, byś pisał do mnie w liczbie pojedynczej. JA nie wymagam, by samochody jechały wolniej ode mnie. JA nie wymagam, bym miał wszędzie pierwszeństwo, a jedynie był traktowany, jako kierujący pojazdem, poruszającym się swoim 'pasem ruchu'. I w zależności od tego, czy jadę wzdłuż drogi z pierwszeństwem przejazdu, czy nie, chciałbym liczyć na to, że inni będą wiedzieć, że mam to pierwszeństwo na skrzyżowaniu albo go nie mam. Póki co, korzystając z infrastruktury rowerowej, czuję się jak intruz, którego nie spodziewają się w tym miejscu tak kierowcy, jak i piesi.

                                    > hipokryzja ZM jest dla mnie fu...ing
                                    > far from being OK.

                                    Hipokryzją jest twierdzenie, że obwodnice i inne autostrady są rozwiązaniem wszelkich problemów komunikacyjnych. Nie są i nigdy nie będą. Nie w dużych skupiskach ludzi.

                                    > "Natomiast, co do prędkości - różnie z tym bywa".
                                    > Oj różnie. Wjeżdżanie na pełnym pędzie na przejście dla pieszych,
                                    > skakanie raz na jezdnie, raz na scieżkę, szaleńswa na chodnikach
                                    > miedzy przechodniami i wózkami z dziecmi, jazda ławą, a nie gęsiego
                                    > należą do stałych zagrań miejskich rowerzystów, za które zarówno
                                    > piesi jak i kierowcy was nie lubią.

                                    Znowu te _was_... Wyobraź sobie, że jestem tak rowerzystą, jak i kierowcą. Jako rowerzysta, od chodników staram się stronić, bo jest to niewygodne i niebezpieczne.

                                    Że rowerzyści jeżdżą jeden obok drugiego? Kierowcy nie mają problemów z wyprzedzaniem innych samochodów poruszających się tylko kilka, kilkanaście km/h wolniej, a mają problemy z rowerzystami?
                                    Ja wiem, że kierowcy niechętnie lubią zmieniać pasy i najlepiej wyprzedzaliby rowerzystów na gazetę :)

                                    Ok, gdy mi się zdarzy jechać obok drugiego rowerzysty (raczej na pustych drogach), i gdy zbliża się samochód, to się chowam, żeby ułatwić wyprzedzanie.

                                    > "nikt cię nie zmusza drałować po schodach"
                                    > ZM postuluje liwkwidację wielu miejsc parkingowych w centrum i
                                    > drastyczne obostrzenia we wjeździe do centrum.

                                    Co jest normalnym zjawiskiem w krajach o kilkadziesiąt lat do przodu w stosunku do nas. Nawet w Nowym Jorku, w Ameryce, oazie motoryzacyjnej wolności, podczas strajku KM, policja nie chciała wpuszczać do miasta samochodów, w których siedział tylko sam kierowca. Czy ci się to podoba, czy nie, w miastach nie ma miejsca na to, by zadowolić każdego kierowcę i zafundować mu miejsce postojowe. Ulice nie są demokratyczne.

                                    > Wobec tego wkrótce
                                    > może sie okazac, ze jak przywiozę chorego dzieciaka do szpitala na
                                    > Litewskiej, to będę musiał kilometr drałowac z nim po schodach.

                                    Chyba każdy normalny człowiek będzie rozumiał _stan wyższej konieczności_?

                                    > "Siedzisz i jedziesz".
                                    > Jeżeli uważasz, ze jest nam kierowcom tak fajnie, bezproblemowo i
                                    > płynnie, to zacznij jeździc samochodem, kto ci broni?

                                    Jeżdżę samochodem, dlatego mam skalę porównawczą problemów, na jakie napotykają rowerzyści, a na jakie kierowcy. I wiem, że samochodem jeździ się bardzo wygodnie.

                                    > Tylko pewnie
                                    > tata nie chce dawac ci samochodu, co?

                                    LOL.. Człowieku.. sam zarabiam na swoje życie, skończyłem studia, ale oczywiście kolejny szablonik musiałeś wyciągnąć.

                                    > "chociaż raz do roku, jak jadę z rodziną na wakacje nad morze".
                                    > > Właśnie stąd biorą się korki - każdy egoistycznie myśli tylko o
                                    > swoich czterech literach.
                                    > Dobra, w tym roku powstrzymam sie od zabrania rodziny nad morze,
                                    > kierując się altruizmem. Nie wezmę urlopu, zeby korków nie tworzyc.
                                    > Zadowolony?

                                    Róbta, co chceta. Ja ci nie będę mówił, co masz robić i gdzie jeździć (mogę najwyżej pisać ogólnikowo na temat korków), ale ty mi nie pisz, co ja mam robić ze swoim wolnym czasem. Jak będę chciał pojechać na masę, to sobie pojadę.

                                    > "To nic, że jakiś rowerzysta chce się przejechać na masę. To jego
                                    > wina, bo on utrudnia ruch, a nie ty".
                                    > Nie odróżniasz wyjazdu "za potrzebą", w celu załatwienia jakiejś
                                    > konkretnej sprawy, wypełnienia rodzinnego obowiązku, zaspokojenia
                                    > bytowej potrzeby, od złośliwego przejazdu rozkapryszonej grupy
                                    > młodzieży z nadmiarem wolnego czasu?

                                    Ty masz swoje potrzeby, inni mają swoje.

                                    > Nota bene, który to wyjazd
                                    > mógłby się spokojnie odbywac w weekendy? Naprawdę nie odróżniasz?

                                    Piątek, po 18.00, to zasadniczo jest już weekend. Świadczy o tym chociażby wzmożony ruch ludzi uciekających ze stolycy :)

                                    > "Oczywiście, że utrudniasz. Za każdym razem, kiedy wsiadasz do
                                    > samochodu."
                                    > Wzbudziłeś we mnie potworne wyrzuty sumienia! Teraz za kazdym razem
                                    > ilekroc wsiadam do samochodu, staje przede mną ten hamletowski
                                    > dylemat. Jak ja bedę teraz z tym żył?

                                    Tak samo, jak żyjesz z masą :)
                                    • Gość: bolo Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.centertel.pl 14.05.08, 01:11
                                      > Piątek, po 18.00, to zasadniczo jest już weekend. Świadczy o tym chociażby wzmo
                                      > żony ruch ludzi uciekających ze stolycy :)
                                      Ale kręcisz, ale motasz, byle tylko nie przyznać, że na zachodzie pracę
                                      powszechnie kończy się o 16-tej, a u nas to chyba głównie urzędy tak kończą, ale
                                      na pewno nie biznes w centrum stolicy.
                                    • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 14.05.08, 10:26
                                      "I jakie zazwyczaj wyciągasz wnioski? Bo moje są takie, że 90% na
                                      mnie nie zwraca uwagi, gdy zbliżam się rowerem do skrzyżowania po
                                      drodze dla rowerów".
                                      Moze jesteś jakis wyjatkowo niepozorny, ze nikt nie zwraca na ciebie
                                      uwagi. Z mojego dośwadczenia wynika, że 3/4 kierowców przepuszcza
                                      jednak rowerzystów na scieżkach. Scieżek przybywa i kierowcy co raz
                                      bardziej sie z tym oswajają. Przyjmijmy teraz twoją tezę, że 90% nie
                                      przepuszcza. I co, ty myslisz , że jak będziesz swoją masa blokował
                                      im ruch w każdy ostatni piątek mieśiąca, to wzbudziasz w nich
                                      empatie do rowerzystów, poszanowanie prawa, zyczliwośc?
                                      Domagacie sie miasta przyjaznego, a sami czynicie go nieprzyjaznym,
                                      utrudniając innym ruch, oprotestowując obwodnice, strzałki, miejsca
                                      parkingowe. Chcecie zachęcic kierowców do przesiadki na rowery, a
                                      zniechęcacie ich swoim blokowaniem, swoim radykalizmem,
                                      rozkapryszeniem i hipokryzją. Dziwna strategia.

                                      "korzystając z infrastruktury rowerowej, czuję się jak intruz".
                                      Może masz jakieś kompleksy, niskie poczucie własnej wartości,
                                      narosłe latami fobie (np. wszędzie widzisz szalonego kierowcę, który
                                      tylko czycha by cie zabic na scieżce rowerowej i odznaczyc sobie to
                                      potem na zderzaku). To podlega już bardziej pod leczenie
                                      farmakologiczne lub psychoterapeutyczne. Wcześnie wykryte jest w
                                      większości przypadków wyleczalne. Ja tam się jak intruz nie czuję.
                                      No chyba, zebym jechał w masie i powodował złośliwie zatory...

                                      "Hipokryzją jest twierdzenie, że obwodnice i inne autostrady są
                                      rozwiązaniem wszelkich problemów komunikacyjnych".
                                      Nie ma czegos takiego jak "rozwiązanie wszelkich problemów". Również
                                      jak ziści się wasza wizja i będzie milion scieżek i wszyscy na
                                      rowerach, takie rozwiazanie wszelkich problemów nie nastąpi.
                                      Ludzkośc jeszcze czegos takiego nie wymyśliła i nie wymyśli. No
                                      chyba, że "nie bedzie niczego", jak chciał Kononowicz.
                                      "Znowu te _was_"...
                                      Piszę "was" bo reprezentujecie masę, a więc zbiorowośc, kolektyw,
                                      organizację. Stąd moje "was". Dobrze, moge , pisac per "ty", jeśli
                                      nie identyfikujesz sie z tą zbiorowością i wstydzisz sie za nią.

                                      "gdy zbliża się samochód, to się chowam, żeby ułatwić wyprzedzanie".
                                      No i brawo, o takich rozsądnych rowerzystów mi chodzi.

                                      "I wiem, że samochodem jeździ się bardzo wygodnie".
                                      To czemu nie jeździsz samochodem, tylko mordujesz sie tym rowerem,
                                      niezauważony, poniżony, narażony?
                                      "Ty masz swoje potrzeby, inni mają swoje".
                                      Ale nie odróżniasz "hierarchii ważności" tych potrzeb, ze ten co
                                      wiezie mamę z zylakami do lekarza ma obiektywnie ważniejszą potrzebę
                                      używania auta niż rozpieszczony młodzieniec, który wyjechał sobie
                                      rowerkiem spotkac się z kumplami?
                                      "Czy ci się to podoba, czy nie, w miastach nie ma miejsca na to, by
                                      zadowolić każdego kierowcę"
                                      A jest miejsce, środki finansowe, możliwości techniczne i wola
                                      wiekszości mieszkańców, żeby zadowolic kazdego rowerzystę? Tym
                                      bardziej tak marudnego jak wy.
                                      "Piątek, po 18.00, to zasadniczo jest już weekend"
                                      Bałach na resorach. 18.00 - to własnie godzina powrotów ludzi z
                                      pracy. Jakbyś kiedys skalał sie pracą na pełen etat, to wiedział
                                      byś, ze juz nie pracuje się do 16, jak kiedyś. Że często trzeba
                                      zostac po godzinach zeby sie w ogóle obrobic. A jeśli nawet częśc
                                      ludzi wyjeżdża juz na działki czy gdzieś tam 'do ojców", to dlaczego
                                      uważasz ,że to jest dobry powód aby im to utrudniac? "Każdy ma swoje
                                      potrzeby" - pisałeś...
                                      • shp80 Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 15.05.08, 02:44
                                        Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                        > "I jakie zazwyczaj wyciągasz wnioski? Bo moje są takie, że 90% na
                                        > mnie nie zwraca uwagi, gdy zbliżam się rowerem do skrzyżowania po
                                        > drodze dla rowerów".
                                        > Moze jesteś jakis wyjatkowo niepozorny, ze nikt nie zwraca na ciebie
                                        > uwagi.

                                        Policz, ilu kierowców, przed wykonaniem manewru np. skrętu w prawo, ogląda się na drogę dla rowerów, która biegnie obok i ilu z nich szuka nadjeżdżającego rowerzysty. Niewielki procent.

                                        > Z mojego dośwadczenia wynika, że 3/4 kierowców przepuszcza
                                        > jednak rowerzystów na scieżkach.

                                        Tych dojeżdżających do skrzyżowania? Chyba kpisz sobie..

                                        > Scieżek przybywa i kierowcy co raz
                                        > bardziej sie z tym oswajają.

                                        Coś bardzo wolno.

                                        > Przyjmijmy teraz twoją tezę, że 90% nie
                                        > przepuszcza. I co, ty myslisz , że jak będziesz swoją masa blokował
                                        > im ruch w każdy ostatni piątek mieśiąca, to wzbudziasz w nich
                                        > empatie do rowerzystów, poszanowanie prawa, zyczliwośc?

                                        Nie mierz innych swoją miarą. Nie każdy kierowca szuka w masie wrogów.

                                        > Domagacie sie miasta przyjaznego, a sami czynicie go nieprzyjaznym,
                                        > utrudniając innym ruch, oprotestowując obwodnice, strzałki, miejsca
                                        > parkingowe. Chcecie zachęcic kierowców do przesiadki na rowery, a
                                        > zniechęcacie ich swoim blokowaniem, swoim radykalizmem,
                                        > rozkapryszeniem i hipokryzją. Dziwna strategia.

                                        Zerknij może do różnych mądrych źródeł traktujących o transporcie drogowym.. Poczytaj sobie to i owo i zastanów się, do czego może prowadzić strategia, polegająca na próbie zaspokajania wszystkich potrzeb zmotoryzowanych..

                                        > "korzystając z infrastruktury rowerowej, czuję się jak intruz".
                                        > Może masz jakieś kompleksy, niskie poczucie własnej wartości,
                                        > narosłe latami fobie (np. wszędzie widzisz szalonego kierowcę, który
                                        > tylko czycha by cie zabic na scieżce rowerowej i odznaczyc sobie to
                                        > potem na zderzaku).

                                        Najwięcej kolizji i sytuacji podbramkowych miałem podczas korzystania z infrastruktury rowerowej. Nie na jezdni, gdzie przejechałem rowerem zdecydowaną większość spośród całej swojej 100 tys. km trasy, tylko właśnie na ścieżkach.

                                        >To podlega już bardziej pod leczenie
                                        > farmakologiczne lub psychoterapeutyczne.

                                        Dziękuję za troskę, ale wolę zjechać na jezdnię, gdzie nie będę nikogo "zaskakiwał"..

                                        > Wcześnie wykryte jest w
                                        > większości przypadków wyleczalne. Ja tam się jak intruz nie czuję.
                                        > No chyba, zebym jechał w masie i powodował złośliwie zatory...

                                        Jakbym jeździł rowerem tylko do lasu, też nie czułbym się jak intruz.

                                        > "Hipokryzją jest twierdzenie, że obwodnice i inne autostrady są
                                        > rozwiązaniem wszelkich problemów komunikacyjnych".
                                        > Nie ma czegos takiego jak "rozwiązanie wszelkich problemów". Również
                                        > jak ziści się wasza wizja i będzie milion scieżek i wszyscy na
                                        > rowerach, takie rozwiazanie wszelkich problemów nie nastąpi.

                                        Ale skoro drogi takie powstają w całej cywilizowanej Europie, zwłaszcza tam, gdzie mają wypasione autostrady, to chyba o czymś świadczy?

                                        > Ludzkośc jeszcze czegos takiego nie wymyśliła i nie wymyśli. No
                                        > chyba, że "nie bedzie niczego", jak chciał Kononowicz.
                                        > "Znowu te _was_"...
                                        > Piszę "was" bo reprezentujecie masę, a więc zbiorowośc, kolektyw,
                                        > organizację. Stąd moje "was". Dobrze, moge , pisac per "ty", jeśli
                                        > nie identyfikujesz sie z tą zbiorowością i wstydzisz sie za nią.

                                        Tak samo, jak ty nie odpowiadasz za poczynania innych kierowców, ja nie odpowiadam za poczynania innych rowerzystów. Proste.
                                        Każdy myśli za siebie.

                                        > "I wiem, że samochodem jeździ się bardzo wygodnie".
                                        > To czemu nie jeździsz samochodem, tylko mordujesz sie tym rowerem,
                                        > niezauważony, poniżony, narażony?

                                        Bo..

                                        1. Jazda rowerem sprawia mi frajdę..
                                        2. Rower, to mimo różnych przeciwności losu, pojazd, dający wolność w pełnym tego słowa znaczeniu.. Nie jestem uzależniony od korków, czy paliwa..Rower poprawia mi samopoczucie, kondychę.. Ale za to znacznie bardziej, niż kierowca, jestem na drodze narażony na śmierć, na pogodowe kaprysy itp.. Bardziej niż inni, muszę kombinować, by dojechać cały do celu..

                                        A samochodem jeżdżę najwyżej w dalekie trasy, czy jak jest faktycznie niezbędny, jako środek transportu do przewiezienia większego czegoś lub kogoś.. Po prostu staram się korzystać z niego z głową.

                                        > "Ty masz swoje potrzeby, inni mają swoje".
                                        > Ale nie odróżniasz "hierarchii ważności" tych potrzeb, ze ten co
                                        > wiezie mamę z zylakami do lekarza ma obiektywnie ważniejszą potrzebę
                                        > używania auta niż rozpieszczony młodzieniec, który wyjechał sobie
                                        > rowerkiem spotkac się z kumplami?

                                        Tylko, że ja przyrównałem masę do osób uciekających z miasta w ramach wypoczynku (no bo skąd największe korki w piątkowe popołudnia?).. A jak już tak troszczysz się o ludzkie zdrowie - co mają powiedzieć kierowcy karatek, którzy przez dużą ilość samochodów nie mogą przebić się szybko do poszkodowanego np. w wypadku?

                                        > "Czy ci się to podoba, czy nie, w miastach nie ma miejsca na to, by
                                        > zadowolić każdego kierowcę"
                                        > A jest miejsce, środki finansowe, możliwości techniczne i wola
                                        > wiekszości mieszkańców, żeby zadowolic kazdego rowerzystę?

                                        Miejsce jest, chociaż okupują je kierowcy :)
                                        Samochody znajdziesz i na jezdniach i na chodnikach (ewenement w skali Europy), nie wspominając o nielicznych ścieżynkach rowerowych.
                                        Środki finansowe również są, chociaż bardzo często są marnowane poprzez złe i nieprzemyślane planowanie inwestycji, przez co potem wychodzi np. drożej, bo trzeba wnosić jakieś poprawki, bo nawalił projektant, czy odbierający inwestycję...
                                        A jak wytłumaczysz fakt, że nasze drogi są jednymi z najdroższych, o ile nie najdroższymi, w Europie? (to tak apropos budowy autostrad..)

                                        Możliwości techniczne również, choć patrząc na poczynania polskich drogowców, można czasem odnieść wrażenie, że prócz młotka, przecinaka i łopaty, nie mają nic lepszego... Wystarczy tylko przejechać Odrę i odrazu widać, na czym polega sztuka budowania przyjaznej infrastruktury.

                                        > Bałach na resorach. 18.00 - to własnie godzina powrotów ludzi z
                                        > pracy. Jakbyś kiedys skalał sie pracą na pełen etat, to wiedział
                                        > byś, ze juz nie pracuje się do 16, jak kiedyś.

                                        Pracuję na pełen etat, najczęściej w godzinach popołundiowo-wieczornych.

                                        > Że często trzeba
                                        > zostac po godzinach zeby sie w ogóle obrobic. A jeśli nawet częśc
                                        > ludzi wyjeżdża juz na działki czy gdzieś tam 'do ojców", to
                                        > dlaczego
                                        > uważasz ,że to jest dobry powód aby im to utrudniac?

                                        A czy w ogóle jest jakiś przymus jazdy samochodem? Znaczy, że bez niego nie da się np. pojechać na działkę? A jeśli już, to ja, gdy wsiadam w samochód, zdaję sobie sprawę w jego wad w pewnych okolicznościach.. Ale przyjmuję to ze spokojem - siedzę sobie wygodnie, deszczyk mnie nie zmoczy.. Korki? Nie pierwszy i nie ostatni raz.. Miasto jest dla mieszkańców, a nie tylko dla kierowców.

                                        > "Każdy ma swoje
                                        > potrzeby" - pisałeś...

                                        No więc właśnie.. Proszę się zająć własnymi sprawami i nie decydować za mnie o moim wolnym czasie.. Jak powiadają "gdzie zaczyna się wolność jednych, tam kończy się wolność drugich.."
                                        • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.sgcib.com 15.05.08, 17:37
                                          Przykro mi ale nie mogę potwierdzic twoich traumatycznych
                                          doświadczeń. Teza, że 90% kierowców nie ustępuje pierwszeństwa
                                          rowerzyście na scieżce rowerowej jest twoja imaginacją. Zwłaszcza,
                                          ze często wraz z rowerzystą na pasy wchodza również piesi i co wg.
                                          ciebie, 90% kierowców, rozjeżdża również pieszych? A może tylko
                                          rowerzystów tak nie lubią, a pieszych chętnie przepuszczają? Z
                                          mojego doświadczenia wynika, że wiekszośc kierowców przepuszcza
                                          jednak rowerzystów, na ścieżce. Juz znacznie częściej dochodzi do
                                          sytuacji, ze rowerzysta przemyka przed samochodami po pasach, a
                                          powinien rower prowadzic.
                                          Ścieżek przybywa, przejazdów dla rowerzystów przybywa i kierowcy co
                                          raz bardziej się do nich stosują. Musisz też oczywiście zrozumiec,
                                          że drugiej strony nikt nie będzie stał i czekał na ciebie 5 min. jak
                                          ty masz jeszcze 50 metrów do skrzyżowania i łaskawie kiedyś
                                          dojedziesz. Wtedy np. przy skręcie w prawo na zielonym zjechałby
                                          jeden, góra dwa samochody (jakby tak wszyscy stali i przez lunetę
                                          wypatrywali rowerzysty). Nie mówię juz o korkach, jakie to by
                                          spowodowało. Żądasz zrozumienia dla siebie, zrozum i nas.
                                          "Nie każdy kierowca szuka w masie wrogów".
                                          Pewnie, że nie ale wasza strategia polegajaca na zachecaniu
                                          kierowców do przesiadki na rower za pomocą utrudniania im ruchu tymi
                                          rowerami wydaję mi sie bardzo karkołomna. Chcecie zwrócic uwage na
                                          wasze problemy? W porządku. Przenieście mase na niedziele, sobote,
                                          dzień wolny od pracy i korków. Zróbcie demonstracje pod Ratuszem.
                                          Ale nie wyżywajcie się na utrudzonych codziennym znojem ludziach, z
                                          których wiekszośc nie jest i nigdy nie będzie waszymi "klientami".
                                          "strategia, polegająca na próbie zaspokajania wszystkich potrzeb
                                          zmotoryzowanych"..
                                          Znów ci ktoś, cos do rozpalonej głowy nawbijał, a moze po prostu
                                          przepisujesz mi tutaj ulotkę ZM. Nikt nie żąda zadnego zaspakajania
                                          wszystkich potrzeb zmotoryzowanych! Obwodnice, autostrady, mosty
                                          (np.Północny!), dobrze zharmonizowane swiatła, mniej dziurawe drogi
                                          etc., to sa potrzeby podstawowe dla każdego, nawet średnio
                                          cywilizowanego kraju. To sa potrzeby, które nie tylko "robią dobrze"
                                          kierowcom ale całej gospodarce, społeczeństwu, turystyce.

                                          "Najwięcej kolizji i sytuacji podbramkowych miałem podczas
                                          korzystania z infrastuktury rowerowej. Nie na jezdni tylko właśnie
                                          na ścieżkach"
                                          A ja sie na ścieżkach czuję bezpiecznie. Przy dojeżdżaniu do
                                          skrzyżowania, tak jak powiedziałem, nie jadę na pałę, tylko stosuję
                                          zasadę ograniczonego zaufania i nie mam wrażenia, ze jestem
                                          kompletnie olewany. Nie wiem, co ci poradzic, ze ciebie tak
                                          olewają..? Może jeźdźij w kamizelce odblaskowej, może zakładaj jakis
                                          fikuśny kask, może używaj lampki dynamo, po zmroku. Nie wiem...

                                          "Jakbym jeździł rowerem tylko do lasu"
                                          Wpychasz mi dziecko w brzuch. Jeżdże dużo po mieście, jeżdżę także
                                          po lesie. Co w tym obciachowego? Masz z tym problem, żeby pojechac
                                          rowerkiem do lasu? Warszawa, jak niewiele stolic, ma naokoło
                                          wspaniałe tereny leśne (Kampinos, Lasy Legionowskie, Nieporęckie,
                                          Mazowiecki Park Krajobrazowy, Chojnowski Park Krajobrazowy itd.).
                                          Cóz dziwnego, że korzystam, jako rowerzysta, z tych dobrodziejstw?
                                          Ale zanim dotrę np. z Bielan nad Zegrze albo do Kabat, to jadę chyba
                                          troche przez miasto, co nie?
                                          "ja nie odpowiadam za poczynania innych rowerzystów. Proste".
                                          Ale wy tworzycie masę, kolektyw, organizację. Jednocza was wspólne,
                                          szczytne cele, postulaty, formy protestu, walka.. Czemu wie obrazasz
                                          sie ciagle za to "wy"? My kierowcy nie tworzymy żadnych uówionych,
                                          zbiorczych przejazdów, nie skrzykujemy się sms-ami pod Kolumną, nie
                                          agitujemy na forach pt. "przyłaczcie się do nas, kierowców", jak to
                                          robi wasz ziomal/rowerzysta/spamer -niejaki alfajet777.


                                          > 1. Jazda rowerem sprawia mi frajdę..
                                          > 2. Rower, to mimo różnych przeciwności losu, pojazd, dający
                                          wolność w pełnym tego słowa znaczeniu.. Nie jestem uzależniony od
                                          korków, czy paliwa..Rower poprawia mi samopoczucie, kondychę..

                                          No i pieknie, to jeżdzij i ciesz sie życiem, młodością (bo
                                          spierdzieli ani sie obejzysz!), a nie biadol, ze krawężnik o całe 5
                                          cm za wysoki! Moja zona ma dużo ciężej z dzieckiem w wózku, z
                                          zakupami pod krawężnik wjechac czy schody, a jakos nie wypłakuje mi
                                          sie przez to w kołnierz co wieczór. I masy też nie organizuje.

                                          "co mają powiedzieć kierowcy karatek, którzy przez dużą ilość
                                          samochodów nie mogą przebić się szybko do poszkodowanego np. w
                                          wypadku?"
                                          Znowu cos naginasz i przejaskrawiasz. Przecież R-ki i tak tną po
                                          torowiskach np. na Marszłkowskiej czy Alejach. Kierowcy, generalnie,
                                          z wyjątkiem kilku przymułów, zjeżdżają karetkom na bok. Nie twórz tu
                                          jakiegoś nowego Matrixa, ze ludzie umieraja na jezdni bo karetki nie
                                          dojeżdżaja przez korki!
                                          "gdzie zaczyna się wolność jednych, tam kończy się wolność drugich.."

                                          Acha, i kierujac sie ta zasadą z czystym sumieniem mozecie utrudniac
                                          powrót do domu, (czy chocby przejazd na zakichaną działkę),
                                          zamotanym w swej szarzyznie zycia, mieszkańcom? Żeby zwrócili na
                                          was, skrzywdzone biedactwa, swoją najwyżsżą uwagę?
                                          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 15.05.08, 19:00
                                            Gość portalu: kierowca napisał(a):
                                            < Chcecie zwrócic uwage na
                                            > wasze problemy? W porządku. Przenieście mase na niedziele, sobote,
                                            > dzień wolny od pracy i korków. Zróbcie demonstracje pod Ratuszem.
                                            > Ale nie wyżywajcie się na utrudzonych codziennym znojem ludziach, z
                                            > których wiekszośc nie jest i nigdy nie będzie waszymi "klientami".
                                            > "strategia, polegająca na próbie zaspokajania wszystkich potrzeb
                                            > zmotoryzowanych"..

                                            Jak ci masa piątkowa przeszkadza, to ją przenieś na niedzielę, na dzień wolny od
                                            pracy i korków. Mi osobiście nie przeszkadza, więc dlaczego miałbym jeżdzić w
                                            masach niedzielnych? Na czym polega "wyżywanie się na kierowcach"? Czy ktoś ich
                                            bije, zmusza do robienia pompek, linczuje, zakłada blokady na koła i każe wracać
                                            piechotą do domu?
                                            Jeśli musisz jechać tego dnia samochodem, akurat tymi samymi ulicami co masa, to
                                            twoja sprawa. Ostatecznie stanie w korku to rutyna dla kierowców. Można sobie
                                            posłuchać muzyki w tym czasie, poczytać gazetę, pomachać do rowerzystów. Masa
                                            nie "blokuje cię" po to, żebyś przesiadł się na rower, ale żebyś miał
                                            świadomość, że oprócz ciebie są w tym mieście ludzie, którzy chcą jeżdzć na
                                            rowerze, ale nie mają po czym (brak ścieżek).
                                            • le.chujarek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze 15.05.08, 19:51
                                              > Jak ci masa piątkowa przeszkadza, to ją przenieś na niedzielę, na
                                              > dzień wolny od
                                              > pracy i korków. Mi osobiście nie przeszkadza, więc dlaczego
                                              > miałbym jeżdzić w masach niedzielnych?

                                              dlatego że innym to przeszkadza.
                                              nie, nie spodziewam sie że to zrozumiesz.
                                              osobie ktorej przeszkadza remont u sąsada zapewne poradziłbyś, żeby zaczęła remont u siebie.
                                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 15.05.08, 21:06
                                                > dlatego że innym to przeszkadza.
                                                > nie, nie spodziewam sie że to zrozumiesz.
                                                > osobie ktorej przeszkadza remont u sąsada zapewne poradziłbyś, żeby zaczęła
                                                remont u siebie.

                                                To niech "inni" przenoszą, jak im przeszkadza.
                                                Osobie, której przeszkadza remont u sąsiada poradziłbym zapewne, żeby nie
                                                kwiczała i lamentowała tak głośno, bo to może bardziej przeszkadzać niż
                                                wiertarka udarowa.
                                            • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 15.05.08, 22:48
                                              "Masa nie "blokuje cię" po to, żebyś przesiadł się na rower, ale
                                              żebyś miał świadomość, że oprócz ciebie są w tym mieście ludzie,
                                              którzy chcą jeżdzć na rowerze, ale nie mają po czym (brak ścieżek)".

                                              Mam już od dawna taką świadomość! Osiągneliście więc już swój cel.
                                              Skończycie teraz masę?
                                              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:06
                                                > Mam już od dawna taką świadomość! Osiągneliście więc już swój cel.
                                                > Skończycie teraz masę?

                                                No tak kolejny gość z rozbuchanym "ego".
                                                Takich jak ty, jest jeszcze wielu do przekonania. Dołącz się do nas i wesprzyj
                                                nasze postulaty i działania, to cel zostanie szybciej osiągnięty.
                                                • Gość: kierowca Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.aster.pl 16.05.08, 20:58
                                                  "Dołącz się do nas i wesprzyj nasze postulaty i działania, to cel
                                                  zostanie szybciej osiągnięty".

                                                  Wow! Cóż za chwytająca za serce agitka; smaruję łańcuch i już sie do
                                                  was przyłączam.
                                                  Pomożecie? Pomożemy!
                                                  • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 18.05.08, 10:58
                                                    Gość portalu: kierowca napisał(a):
                                                    > smaruję łańcuch i już sie do was przyłączam.

                                                    Hurra! Przynajmniej jeden!
    • Gość: Terrorysta Ali ................................. ................. IP: *.chello.pl 07.05.08, 10:48
      Jak ? Rikszą lub dorożką lub Omnibusem
      • yavorius szkoda, że nie na osiołku /nt 07.05.08, 10:49
        • Gość: LPR Re: szkoda, że nie osiołku /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 16:00
          • voyager747 Re: szkoda, że nie osiołku /nt 07.05.08, 20:25
            Przecież można posiadać i samochód i rower, czy to takie trudne do zrozumienia?
            Wiele osób posiada rower, a nie uczestniczy w MK.
            Utrudnianie innym życia pomimo szczytnych celów nie jest godne pochwały.
            Wymyślcie sobie inny sposób mniej uciążliwy dla mieszkańców.
            • Gość: LPR Re: szkoda, że nie osiołku /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:38
              voyager747 napisał:

              > Przecież można posiadać i samochód i rower, czy to takie trudne do zrozumienia?
              > Wiele osób posiada rower, a nie uczestniczy w MK.
              > Utrudnianie innym życia pomimo szczytnych celów nie jest godne pochwały.
              > Wymyślcie sobie inny sposób mniej uciążliwy dla mieszkańców.

              Dokładnie tak. Wiele osób posiada samochód, ale korzysta z niego rozsądnie (jak
              ja :) - tylko wtedy, gdy jest to niezbędne.
              Nikt nikogo nie zmusza do brania udziału w masie, ani nie opłaca - to kwestia
              świadomości i dojrzałości obywatelskiej. Chcesz to bierzesz udział w
              demonstracji, nie obchodzi cię nic poza własnymi 4 literami - siedzisz w domu i
              masz wszystko gdzieś. Ja wolę kreować przestrzeń wokół mnie niż narzekać tylko,
              odwracać głowę, udając że nie ma problemu, czy biernie czekać na mannę z nieba.
              Demokracja to nie dyktat większości, ale troska o los małych. Nikogo nie zmuszam
              do niczego, a mała agitacja przed masą to coś naturalnego.

              Drobne utrudnienie (masa trwa 2 godziny, raz w miesiącu) nie jest aż tak bardzo
              uciążliwe jak codzienne korki w godzinach szczytu, kiedy wszyscy spieszą się np.
              do pracy. Masa nie blokuje miasta tylko przez nie przejeżdża - trasę przejazdu
              można sprawdzić z dużym wyprzedzeniem, impreza nie jest tajna - zaznacz sobie w
              kalendarzu ostatni piątek miesiąca i tego dnia zostaw samochód w garażu (jedź
              autobusem do pracy), albo poszukaj sobie alternatywnej trasy dojazdu. Nikt ci
              blokady na koła nie zakłada.

              na koniec odpowiedz mi na pytanie:
              Po czym według ciebie mają jeździć rowerzyści w tym mieście?
              a. po ulicach
              b. po chodnikach (wbrew PoDR)
              c. po ścieżkach rowerowych
              • voyager747 MK 08.05.08, 19:47
                Ja wcale nie jeżdżę samochodem do pracy. Jeżdżę autobusem, metrem i tramwajem. O
                18ej wychodzę z pracy i chcę szybko i sprawnie wrócić do domu, czy to tak dużo ?
                Odpowiadam na Twoje pytanie:
                rowerzyści w Warszawie jeżdżą po wszystkim: po ulicach, po chodnikach, po
                ścieżkach rowerowych. Wożą też swoje rowery autobusami i metrem.
                Jeżdżą także po przejściach dla pieszych, po wiaduktach, po ulicach ( chociaż
                obok jest ścieżka rowerowa), np. Al. Niepodległości.
                Nie jest to drobne utrudnienie i jest za często.
                Ścieżki rowerowe i drogi są budowane także z moich podatków, chociaż nie
                uczestniczę w MK.
                • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 08.05.08, 20:11
                  voyager747 napisał:

                  > Odpowiadam na Twoje pytanie:


                  Niestety, nie odpowiedziałeś na moje pytanie, nie pytam po czym jeżdżą, tylko po
                  czym mają.

                  > rowerzyści w Warszawie jeżdżą po wszystkim: po ulicach, po chodnikach, po
                  > ścieżkach rowerowych. Wożą też swoje rowery autobusami i metrem.
                  > Jeżdżą także po przejściach dla pieszych, po wiaduktach, po ulicach

                  No to zastanów się dlaczego?

                  (chociaż
                  > obok jest ścieżka rowerowa), np. Al. Niepodległości.

                  My na to mówimy "śmieszka rowerowa" - weź rower i przejedź się po niej to
                  zrozumiesz w czym rzecz.

                  > Nie jest to drobne utrudnienie i jest za często.

                  Okej. Jeśli z tego powodu nie możesz normalnie żyć w tym mieście to poszukaj
                  sobie bardziej przyjaznego. Mi też wiele rzeczy przeszkadza w tym mieście, ale
                  je kocham takim jakim jest, nawet z gołębiami, które robią kupę na mój balkon.
                  Jeśli jednak pewnego dnia, stanie się ono dla mnie bardzo uciążliwe,
                  przeprowadzę się gdzieś, gdzie bdzie mi lepiej.

                  > Ścieżki rowerowe i drogi są budowane także z moich podatków, chociaż nie
                  uczestniczę w MK.

                  Z moich podatków opłacani są emeryci i renciści, jakieś stare dziady i
                  symulanci, którzy pasożytują na budżecie państwa. Z moich pieniędzy opłacana
                  jest policja i straż pożarna, choć ja nigdy nie łamię prawa, ani nie podpalam
                  koszy na śmieci. Wiesz co to jest państwo i umowa społeczna?

                  • voyager747 Re: MK 08.05.08, 20:28
                    Nie wiem czemu rowerzyści jeżdżą po ulicy chociaż mają obok ścieżkę, albo
                    wjeżdżają na wiadukt ( full ścieżek obok przy Galerii Mokotów), albo po
                    przejściach dla pieszych, tego nie wiem, wytłumacz mi, czekam.
                    Już pisałem wielokrotnie, że też jeżdżę rowerem, ale nie łamię przepisów,
                    wyobraź sobie, że tak się da. Rower mam od ładnych paru lat i nigdy nie
                    przejechałem po przejściu dla pieszych.
                    Nie wiem czy mieszkasz w Warszawie, czy tak jak Wasz guru gdzieś na wsi( słynny
                    już Habdzin). Ja mieszkam w Warszawie i staram się żyć w zgodzie z innymi ludźmi
                    i prawem, tak też się da.
                    • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 08.05.08, 20:41
                      > Nie wiem czemu rowerzyści jeżdżą po ulicy chociaż mają obok ścieżkę, albo
                      > wjeżdżają na wiadukt ( full ścieżek obok przy Galerii Mokotów), albo po
                      > przejściach dla pieszych, tego nie wiem, wytłumacz mi, czekam.

                      Bo ścieżki budowane są z kostki Dauna, ich przebieg jest od czapy, krawężniki
                      wystają za wysoko, a przede wszystkim jest ich za mało i nie tworzą spójnego
                      sytemu komunikacyjnego!!!! jak rozumiem, ty jeździsz zawsze po ścieżkach, a jak
                      ich nie ma to po jezdni, a jak nie ma ani jezdni, ani ścieżki, to odpalasz
                      helikopterek

                      > Już pisałem wielokrotnie, że też jeżdżę rowerem, ale nie łamię przepisów,
                      > wyobraź sobie, że tak się da. Rower mam od ładnych paru lat i nigdy nie
                      > przejechałem po przejściu dla pieszych.
                      > Nie wiem czy mieszkasz w Warszawie, czy tak jak Wasz guru gdzieś na wsi(słynny
                      już Habdzin). Ja mieszkam w Warszawie i staram się żyć w zgodzie z innymi ludźm
                      > i prawem

                      Przepraszam, a czy ja łamię prawo? Czy ja jeżdżę po przejściach dla pieszych?
                      Czy masa krytyczna jest niezgodna z prawem? I co ma do tego miejsce
                      zamieszkania? Bo co, jak mieszkam w Habdzinie, to łamię od razu prawo?
                      • voyager747 Re: MK 08.05.08, 20:55
                        Napisałeś, że mieszkasz w Warszawie i że jak Ci się nie będzie podobało to się
                        przeprowadzisz. Nie wiem jak Ty jeździsz, ale widzę codziennie mnóstwo
                        rowerzystów łamiących prawo.
                        Ścieżki przy Galerii Mokotów są bardzo dobre i nowe, a widziałem "mądrego"
                        rowerzystę, który wspinał sie wiaduktem, blokując ruch samochodom. Czemu tak
                        zrobił : odpowiadam, bo prawo ma za nic, bo nigdy nie dostał mandatu za taką
                        jazdę, bo ma wszystko i wszystkich gdzieś i liczy się tylko czubek jego nosa.
                        Pewnie to jeden z tych " walczących" o ścieżki i niedługo spotkacie się na MK.
                        P.S. Jak nie ma jezdni, ani ścieżki, to tam nie jadę rowerem, proste.
                        Miejsce zamieszkania jest tu bardzo ważne, bo mnie np. nie obchodzi to co dzieje
                        się w Habdzinie.
                      • Gość: kierowca Re: MK IP: *.sgcib.com 09.05.08, 09:56
                        "ich przebieg jest od czapy"
                        Dla jednego jest od czapy, dla drugiego scieżka prowadzi pod sam
                        dom. Nie ma tak, że wszyscy zawsze są happy. Dla mnie np. scieżka od
                        Pl. Na Rozdrożu, przez Agrykolę na Czerniaków i potem na Trasę
                        Siekierkowską i dalej wałem wiślanym do Józefowa nie jest od czapy,
                        do Powsina nie jest od czapy, wzdłuż Wisłostrady nie jest od czapy,
                        wzdłuż KEN-u do Kabat nie jest od czapy. Mam dalej wymieniac..?
                        A czy kierowcy mają bezpośredni wpływ na przebieg ulic, autostrad,
                        obwodnic, mostów, a piesi na przebieg chodników?
                        "krawężniki wystają za wysoko"
                        To co, ty jesteś taka lama, że przedniego koła nie umiesz podbic nad
                        krwawężnikiem? Masz dobre amortyzatory, masz dobre przerzutki,
                        wygodne siodełko, dobre opony, jesteś młody, silny i zaradny - to
                        jeździj, ciesz się, a nie biadol.
                        • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 10.05.08, 08:18
                          Gość portalu: kierowca napisał(a):

                          > "ich przebieg jest od czapy"

                          Zapraszam na ścieżkę rowerową na ul. Nocznickiego - ścieżka zaczyna się i urywa
                          w przypadkowym miejscu, obok osiedlowej uliczki, którą można spokojnie jeździć,
                          bo ruch jest nieduży a i nawierzchnia o niebo lepsza od kostki Dauna.

                          Dla mnie np. scieżka od
                          > Pl. Na Rozdrożu, przez Agrykolę na Czerniaków i potem na Trasę
                          > Siekierkowską i dalej wałem wiślanym do Józefowa nie jest od czapy,
                          > do Powsina nie jest od czapy, wzdłuż Wisłostrady nie jest od czapy,
                          > wzdłuż KEN-u do Kabat nie jest od czapy.

                          Dla mnie też, ale tych ścieżek jest ciągle za mało.

                          > A czy kierowcy mają bezpośredni wpływ na przebieg ulic, autostrad,
                          > obwodnic, mostów, a piesi na przebieg chodników?

                          Czyli, że rowerzyści też mają zrezygnować od razu? Bez przesady, chcemy, aby w
                          planach były uwzględniane nasze postulaty, nie chcemy budowania ścieżki w
                          poprzek wisły i przez środek PKiN

                          > To co, ty jesteś taka lama, że przedniego koła nie umiesz podbic nad
                          > krwawężnikiem? Masz dobre amortyzatory, masz dobre przerzutki,
                          > wygodne siodełko, dobre opony, jesteś młody, silny i zaradny - to
                          > jeździj, ciesz się, a nie biadol.

                          Właśnie jestem taką lamą!
                          • Gość: kierowca Re: MK IP: *.aster.pl 10.05.08, 15:30
                            "Zapraszam na ścieżkę rowerową na ul. Nocznickiego"...
                            Zgoda, to jest porażka. Ale tych scieżek w porządku jest raczej
                            większośc. Powstają i będą powstawać nowe. A co to kostki Dauna, to
                            pewnie ,że jakiś półmózg zza biurka to wymyślił. Ale ja mam dobre
                            amorki, amortyzowaną sztycę, jestem sprawny fizycznie, mam niezły
                            sprzęt i nie szlocham nad jakimiś wibracjami. O wiele bardziej
                            wkurzją mnie dziury i koleiny na drogach bo remonty zawieszenia w
                            aucie pochłonęły już koszt kilku niezłych rowerów.
                            "Właśnie jestem taką lamą!"
                            Tak myślałem. Doceniam szczerość.

                            P.S. Kiedy już młodość, trawka i browar wyparują z waszych
                            rozpalonych, zbuntownych główek, wyjdziecie spod klosza rodziców,
                            założycie może rodziny i będziecie za kogoś i za coś odpowiedzialni,
                            to wtedy zobaczycie, że problemy jakie dzisiaj macie (wibracje na
                            kostce Bauma, zanikająca scieżka czy pięć stopni schodów do
                            pokonania),są śmiechu warte w porównaniu w problemami prawdziwego,
                            dorosłego życia.


                            • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 11.05.08, 12:12
                              > P.S. Kiedy już młodość, trawka i browar wyparują z waszych
                              > rozpalonych, zbuntownych główek, wyjdziecie spod klosza rodziców,
                              > założycie może rodziny i będziecie za kogoś i za coś odpowiedzialni,
                              > to wtedy zobaczycie, że problemy jakie dzisiaj macie (wibracje na
                              > kostce Bauma, zanikająca scieżka czy pięć stopni schodów do
                              > pokonania),są śmiechu warte w porównaniu w problemami prawdziwego,
                              > dorosłego życia.

                              Dobre!
                              Ja młokos i kretyn, chylę czoła przed takim starym wygą, wyjadaczem, weteranem
                              po przejściach, mędrcem, alfą i omegą, wszechwiedzącym omnibusem i autorytetem
                              spraw wszelakich. Obcowanie z tobą to jak zakup encyklopedii.
                              Proponuję, żebyś zorganizował cykl odczytów i pogadanek z młodzieżą z
                              warszawskich szkół na temat: "masa krytyczna - zagrożenie większe niż
                              narkotyki". Listę adresów znajdziesz na stronach MEN. A jeśli nie wpuszczą ci do
                              szkoły to spróbuj z księżmi, po mszy z pewnością udostępnią ci ambonę.
                              • Gość: kierowca Re: MK IP: *.aster.pl 11.05.08, 12:44
                                "Ja młokos i kretyn"
                                Nie nazwałem cię kretynem, jeśli siebie sam tak nazywasz, z
                                grzeczności nie będę zaprzeczał.

                                "autorytetem spraw wszelakich".
                                Nie poruszaliśmy spraw wszelakich. Rozmawialiśmy głównie o masie,
                                komunikacji rowerowej itp.
                                "masa krytyczna - zagrożenie większe niż narkotyki".
                                Nic takiego nie napisałem. Nie wpychaj mi dziecka w brzuch.
                                Polemizuj, z tym, co napisałem, a nie z tym co ci się uroiło.
                                "to spróbuj z księżmi, po mszy"..
                                Jestem niewierzący. Nie chodzę na mszę.
                                Bronisz się kpiną bo zabrakło merytoryki? Następne będą inwektywy?
                                • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 11.05.08, 20:44
                                  Kiedy już młodość, trawka i browar wyparują z waszych rozpalonych, zbuntownych
                                  główek, wyjdziecie spod klosza rodziców, założycie może rodziny i będziecie za
                                  kogoś i za coś odpowiedzialni, to wtedy zobaczycie, że problemy jakie dzisiaj
                                  macie (brak zielonych strzałek, brak obwodnicy, dziury w jezdni),są śmiechu
                                  warte w porównaniu w problemami prawdziwego, dorosłego życia.
                                  • Gość: kierowca Re: MK IP: *.aster.pl 11.05.08, 23:03
                                    Cieszę się, że ci się to spodobało. Zanotuj sobie teraz skrzętnie w
                                    zeszycie i odczytaj za 15-20 lat. No chyba, że już wcześniej
                                    dojrzejesz...
                                    • Gość: LPR Re: MK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:52
                                      Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                      > Cieszę się, że ci się to spodobało. Zanotuj sobie teraz skrzętnie w
                                      > zeszycie i odczytaj za 15-20 lat. No chyba, że już wcześniej
                                      > dojrzejesz.

                                      Za 15 lat? Tylu to nie dożyję, ciągle jarając "ziele" i pijąc browary, a jeśli
                                      nawet, to mózg będę miał zlasowany na amen. A najgorszy wpływ na moje zdrowie ma
                                      masa krytyczna - przecież to "chora impreza dla chorych ludzi". Na szczęście,
                                      dzięki tobie, nasz naród ocaleje i przetrwa każdą nawałnicę!!!!
                        • shp80 Re: MK 12.05.08, 14:33
                          > To co, ty jesteś taka lama, że przedniego koła nie umiesz podbic nad
                          > krwawężnikiem? Masz dobre amortyzatory, masz dobre przerzutki,
                          > wygodne siodełko, dobre opony, jesteś młody, silny i zaradny - to
                          > jeździj, ciesz się, a nie biadol.

                          Widzę, że brakuje Tobie wyobraźni, więc pomogę:

                          1. Nie we wszystkich rowerach można poderwać przednie koło.
                          2. Nie każdy jedzie rowerem, by sobie poskakać.
                          3. Nie każdy rowerzysta to pudzian.
                          4. Nie każdy rower to lekki Skocik przewożący wyłącznie cztery litery swego właściciela.

                          • Gość: kierowca Re: MK IP: *.aster.pl 12.05.08, 23:57
                            "1. Nie we wszystkich rowerach można poderwać przednie koło".
                            W przytłaczającej większości można, a jak nie to w zasięgu paru
                            metrów znajdzie sie jakiś podjazd.
                            "2. Nie każdy jedzie rowerem, by sobie poskakać".
                            Przerzucenie koła nad krawężnikiem nazywasz skakaniem? Ale wymiatacz
                            z ciebie! Ja to sobie czasem skaczę na Kazurce albo na Kopcu
                            Czerniakowskim. To można nazwać skakaniem.
                            "3. Nie każdy rowerzysta to pudzian".
                            A szkoda, bo może wtedy nie bylibyście takimi rozpieszczonymi
                            mamisynkami, z nadmiarem wolnego czasu, którym wszystko przeszkadza
                            i lecą wypłakać się tacie w rękaw jak ścieżka kończy im się na
                            schodach. Przy których często są rynny do sprowadzania rowerów,
                            zresztą.
                            "4. Nie każdy rower to lekki Skocik"..
                            Rozejrzyj się po ścieżkach. Teraz byle małolat ma Treka, Konę, Gary
                            Fishera, Specialized itp. Kaski, koszulki, spodenki - wszystko
                            firmówki. Chcesz powiedzieć, że wiekszość nadal posuwa na
                            Jubilatach, Ukrainach i Uralach? Nie rozśmieszaj mnie.
                            "przewożący wyłącznie cztery litery swego właściciela".
                            No tak, wszędzie na około same tandemy i rowery z przyczepami.
                            Solówka sporadycznie się zdarza...
                            Na koniec odpowiedz mi na proste pytanie bo ciagle
                            piszesz "wszyscy", "każdy" itp. Czy dużo w życiu spotykasz takich
                            sytuacji albo rozwiązań, że "każdy" i "wszyscy" są zadowoleni?
                            • shp80 Re: MK 13.05.08, 14:40
                              Gość portalu: kierowca napisał(a):

                              > "1. Nie we wszystkich rowerach można poderwać przednie koło".
                              > W przytłaczającej większości można, a jak nie to w zasięgu paru
                              > metrów znajdzie sie jakiś podjazd.

                              Albo jezdnia, na której nie ma żadnych krawężników.

                              > "2. Nie każdy jedzie rowerem, by sobie poskakać".
                              > Przerzucenie koła nad krawężnikiem nazywasz skakaniem? Ale wymiatacz
                              > z ciebie!
                              > Ja to sobie czasem skaczę na Kazurce albo na Kopcu
                              > Czerniakowskim. To można nazwać skakaniem.

                              Gdybym chciał co kilkadziesiąt metrów podrzucać koła w rowerze, to szukałbym miejsca w lesie a nie na drogach publicznych.

                              > "3. Nie każdy rowerzysta to pudzian".
                              > A szkoda, bo może wtedy nie bylibyście takimi rozpieszczonymi
                              > mamisynkami, z nadmiarem wolnego czasu, którym wszystko przeszkadza
                              > i lecą wypłakać się tacie w rękaw jak ścieżka kończy im się na
                              > schodach.

                              Przecież sam płaczesz, gdy na drodze spotykasz dziury albo masę krytyczną.

                              > Przy których często są rynny do sprowadzania rowerów,
                              > zresztą.

                              Gdybym chciał coś prowadzić obok siebie, to kupiłbym psa.

                              > "4. Nie każdy rower to lekki Skocik"..
                              > Rozejrzyj się po ścieżkach. Teraz byle małolat ma Treka, Konę, Gary
                              > Fishera, Specialized itp. Kaski, koszulki, spodenki - wszystko
                              > firmówki. Chcesz powiedzieć, że wiekszość nadal posuwa na
                              > Jubilatach, Ukrainach i Uralach? Nie rozśmieszaj mnie.

                              Chcę powiedzieć, że masz klapki na oczach i mierzysz wszystkich swoją miarą. Nie dopuszczasz myśli, że ktoś traktuje rower użytkowo, przewozi jakieś zakupy, dzieciaka w foteliku itp.. Bo tacy są w mniejszości, więc się nie liczą.

                              > "przewożący wyłącznie cztery litery swego właściciela".
                              > No tak, wszędzie na około same tandemy i rowery z przyczepami.

                              Nie, ale o ile dobrze pamiętam, w Prawie o Ruchu Drogowym nie jest napisane, że droga dla rowerów, to część drogi przeznaczona wyłącznie do ruchu jednośladowych scotów?

                              > Solówka sporadycznie się zdarza...
                              > Na koniec odpowiedz mi na proste pytanie bo ciagle
                              > piszesz "wszyscy", "każdy" itp. Czy dużo w życiu spotykasz takich
                              > sytuacji albo rozwiązań, że "każdy" i "wszyscy" są zadowoleni?

                              Oczywiście, że nie, ale to nie znaczy, że przy projektowaniu infrastruktury rowerowej nie należy brać pod uwagę _wszystkich_ rowerów. Pasy na jezdni też są przesadnie szerokie, pomimo tego, że większość pojazdów, czyli osobówki, zajmują góra 2/3 szerokości takiego pasa. Podobnie z wysokością wiaduktów nad jezdnią, promieniami zakrętów itp.
                              • Gość: kierowca Re: MK IP: *.sgcib.com 13.05.08, 16:16
                                "Przecież sam płaczesz, gdy na drodze spotykasz dziury albo masę
                                krytyczną".
                                Wiesz co, masa krytyczna to już ją olał i oszczał, niech sobie
                                jeżdżą dzieciaki jak sobie tak ubzdurali. Najgorsze są, kurna, te
                                dziury bo niszczą mi zawieszenie i pochłaniają ciężkie pieniądze na
                                naprawy. Pieniądze, które mógłbym spozytkowac dużo lepiej, np. na
                                moje hobby rowerowe. Nie przypominam sobie, żebym spotykał takie
                                dziury jadąc rowerem i żebym tyle kasy musiał ładowac w rower ze
                                względu na zły stan scieżek rowerowych.
                                "Nie dopuszczasz myśli, że ktoś traktuje rower użytkowo, przewozi
                                jakieś zakupy, dzieciaka w foteliku itp.. Bo tacy są w mniejszości,
                                więc się nie liczą".
                                Wpadłes we własne sidła. A nie dopuszczasz mysli, że ktoś traktuje
                                samochód uzytkowo, że na nim zarabia, ze wozi dzieci, zakupy,
                                załatwia sprawy itp. I tacy są w wiekszości, więc powinni sie
                                liczyc. A tymczasem, ty czynisz kierowcom z każdego wyjazdu na
                                miasto ciężki zarzut o utrudnianiu ruchu, zarzucasz niemalże
                                barbarzyństwo. Tak, jakby jeździli oni dla własnego widzimisię, na
                                złośc wam. Jakby jeździli bo nie mają nic lepszego do roboty.
                                "Gdybym chciał coś prowadzić obok siebie, to kupiłbym psa".
                                O Boże , to przenieś na ramieniu, jak nie masz ochoty prowadzic i
                                daj mi już spokój. No nie, jak baba. Foch za fochem: Nie mam ochoty,
                                nie życzę sobie etc. Życie to nie jest koncert życzeń dla mazgajów.
                                • shp80 Re: MK 14.05.08, 00:53
                                  Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                  > Najgorsze są, kurna, te
                                  > dziury bo niszczą mi zawieszenie i pochłaniają ciężkie pieniądze na
                                  > naprawy. Pieniądze, które mógłbym spozytkowac dużo lepiej, np. na
                                  > moje hobby rowerowe. Nie przypominam sobie, żebym spotykał takie
                                  > dziury jadąc rowerem i żebym tyle kasy musiał ładowac w rower ze
                                  > względu na zły stan scieżek rowerowych.

                                  Może za szybko jeździsz samochodem? Jechałbyś ostrożniej, to byś szybciej dostrzegał dziury :)

                                  > "Nie dopuszczasz myśli, że ktoś traktuje rower użytkowo, przewozi
                                  > jakieś zakupy, dzieciaka w foteliku itp.. Bo tacy są w mniejszości,
                                  > więc się nie liczą".
                                  > Wpadłes we własne sidła. A nie dopuszczasz mysli, że ktoś traktuje
                                  > samochód uzytkowo, że na nim zarabia, ze wozi dzieci, zakupy,
                                  > załatwia sprawy itp. I tacy są w wiekszości, więc powinni sie
                                  > liczyc.

                                  Większość nie jeździ samochodami użytkowo, o czym świadczą chociażby większe utrudnienia w ruchu o pewnych, stałych godzinach.

                                  > A tymczasem, ty czynisz kierowcom z każdego wyjazdu na
                                  > miasto ciężki zarzut o utrudnianiu ruchu, zarzucasz niemalże
                                  > barbarzyństwo. Tak, jakby jeździli oni dla własnego widzimisię, na
                                  > złośc wam. Jakby jeździli bo nie mają nic lepszego do roboty.

                                  A mało osób tak jeździ? Zwłaszcza w piątkowe weekendy.. Większość wtedy nie jedzie z przymusu, tylko dlatego, że ma taką ochotę..

                                  > "Gdybym chciał coś prowadzić obok siebie, to kupiłbym psa".
                                  > O Boże , to przenieś na ramieniu, jak nie masz ochoty prowadzic i
                                  > daj mi już spokój. No nie, jak baba. Foch za fochem: Nie mam ochoty,
                                  > nie życzę sobie etc. Życie to nie jest koncert życzeń dla mazgajów.

                                  I od tego powinieneś zacząć dyskusję, a nie użalać się nad tą złą i okrutną masą krytyczną :)
                                  • shp80 Re: MK 14.05.08, 00:55
                                    > Większość nie jeździ samochodami użytkowo,

                                    Chodziło oczywiście o jazdę zarobkową.
                                  • Gość: kierowca Re: MK IP: *.sgcib.com 14.05.08, 10:43
                                    "Jechałbyś ostrożniej, to byś szybciej dostrzegał dziury"
                                    No własnie tak dokładnie odpowiada Zarząd Dróg Miejskich, na
                                    niezliczone skargi kierowców na dziury na warszawskich ulicach,
                                    odmawiając wszystkim odszkodowań. Nie podsiadaj ich rzecznika.
                                    "Większość nie jeździ samochodami użytkowo, o czym świadczą
                                    chociażby większe utrudnienia w ruchu o pewnych, stałych godzinach".
                                    A jak jeżdżą? Rekreacyjnie? Dla miłej atmosfery? Żeby celowo innym
                                    utrudnic? To nie masiarze.
                                    "Większość wtedy nie jedzie z przymusu, tylko dlatego, że ma taką
                                    ochotę.."
                                    A ty co- jesteś socjolog, badasz zachowania społeczne?
                                    Przeprowadzasz interview na światłach, pytajac o charakter podróży?
                                    "Zwłaszcza w piątkowe weekendy"
                                    No przeciez przed chwilą pisałeś, ze piatek o 18 to juz weekend
                                    pełna parą jest. Więc co sie czepiasz, ze ludzie gdzieś jadą? Każdy
                                    chyba ma prawo pojechac na odpoczynek, do rodziny, na grilla, no
                                    nie? Zwłaszcza, że weekend jest...
                                    • Gość: lelek Re: MK IP: *.chello.pl 14.05.08, 23:24
                                      Chyba "kierowco" wpadłeś w sidła własnych argumentów. Najperw:## A
                                      jak jeżdżą?..... Żeby celowo innym utrudnic? To nie masiarze.##, a
                                      potem: ##A ty co- jesteś socjolog, badasz zachowania społeczne?
                                      Przeprowadzasz interview na światłach,##... pytajac o powód udziału
                                      w masie? A może jednak jesteś socjologiem, a raczej jasnowidzem,
                                      skoro wiesz, że wszyscy uczestnicy MK robią złosliwie na złość
                                      reszcie mieszkańców Warszawy?


                                      • Gość: kierowca Re: MK IP: *.aster.pl 15.05.08, 23:12
                                        Skąd wiem? Wystarczy poczytać posty niejakiego alfajeta777,
                                        wzywające na masę. Że należy dowalić tym bezczelnym chamom-
                                        spalinowcom! Wystarczy poczytać posty niejakiego LPR, który
                                        rozpisuje się, jak to dobrze jest czasem kogoś zdenerwować, bo to
                                        przynosi potem pozytywne efekty(vide wątek; "Jak ewoluowała masa").
                                        Wystarczy poczytać innych waszych, zagorzałych uczestników, którzy
                                        chwalą się wysypywaniem okruszków na maskę samochodów, urywaniem
                                        lusterek i anten. "A dobrze im tak!Niech sobie buraki w blasznych
                                        puszkach nie myślą" i tym podobne teksty. W końcu przyparty do muru
                                        jeden z waszych propagatorów wydusił z siebie, że to nie żaden
                                        złośliwy odwet na kierowcach, ani żadna misja czy walka o poprawę
                                        bezpieczeństwa, tylko taka fajna impreza, festyn młodości i
                                        spotkanie towarzyskie. Sami sie odkrywacie! Nie trzeba was badać.
                                        Hipokryzją i szczeniackim zmanierowaniem wieje na kilometr!
                                    • shp80 Re: MK 15.05.08, 03:11
                                      Gość portalu: kierowca napisał(a):

                                      > "Jechałbyś ostrożniej, to byś szybciej dostrzegał dziury"

                                      > No własnie tak dokładnie odpowiada Zarząd Dróg Miejskich, na
                                      > niezliczone skargi kierowców na dziury na warszawskich ulicach,
                                      > odmawiając wszystkim odszkodowań. Nie podsiadaj ich rzecznika.

                                      Widzisz.. To była ironia. Ja nikomu źle nie życzę, jeśli ktoś mi również źle nie życzy. I nie widzę powodu, dla którego jedynym słusznym samochodem na polskich drogach miałby być SUV, czy inna terenówka.. I ja sobie też nie życzę, by ktoś decydował o tym, jakim rowerem mam jeździć.. A jeżdżę rowerami (bo mam dwa) bez amortyzacji, na tzw. połykaczach kilometrów (wersja użytkowa i rekreacyjna) i generalnie jest nieźle, dopóki nie trafię na tzw. ścieżki rowerowe, gdzie jest już mniej sympatycznie, bo ktoś nie pomyślał, że naturą kół jest toczenie, a nie wypełnianie szczelin między betonowymi bloczkami.

                                      > "Większość nie jeździ samochodami użytkowo, o czym świadczą
                                      > chociażby większe utrudnienia w ruchu o pewnych, stałych godzinach".
                                      > A jak jeżdżą?

                                      Sprostowanie już napisałem..

                                      > "Większość wtedy nie jedzie z przymusu, tylko dlatego, że ma taką
                                      > ochotę.."
                                      > A ty co- jesteś socjolog, badasz zachowania społeczne?
                                      > Przeprowadzasz interview na światłach, pytajac o charakter podróży?

                                      Chyba nie powiesz mi, że wzmożony ruch w piątkowe popołudnie jest oznaką tego, że większość ludzi jedzie do ciężkiej, sobotniej harówy?

                                      > "Zwłaszcza w piątkowe weekendy"
                                      > No przeciez przed chwilą pisałeś, ze piatek o 18 to juz weekend
                                      > pełna parą jest. Więc co sie czepiasz, ze ludzie gdzieś jadą?

                                      Czepiam się, bo ty się czepiasz tego, że rowerzyści jadą sobie na masę. A niech sobie jadą, gdzie im się żywnie podoba. Tak kierowcy, jak i rowerzyści..

                                      > Każdy
                                      > chyba ma prawo pojechac na odpoczynek, do rodziny, na grilla,

                                      .. na masę..:)

                                      > no
                                      > nie? Zwłaszcza, że weekend jest...

                                      Oczywiście :)
                                      • Gość: kierowca Re: MK IP: *.aster.pl 15.05.08, 23:02
                                        "Widzisz.. To była ironia".
                                        Uff! Kamień spadł mi z serca, bo już myślałem, że ty naprawdę masz
                                        taki pogląd.
                                        "naturą kół jest toczenie"
                                        A i owszem. Zasadniczo tak... No chyba, ze akurat rozpieszczone
                                        szczeniaki postanowiły urządzić sobie blokadę.

                                        "Chyba nie powiesz mi, że wzmożony ruch w piątkowe popołudnie jest
                                        oznaką tego, że większość ludzi jedzie do ciężkiej, sobotniej
                                        harówy?"
                                        Tak, jak napisałem. To czas powrotu wielu ludzi z pracy. Ja np.
                                        kończę właśnie ok. 18. To czas bardzo dla ludzi uciążliwy. To czas
                                        przedweekendowej bieganiny, zakupów na weekend, także wyjazdów, bo
                                        ludzie maja prawo odpocząć po całym tygodniu. Wy zaś odpoczywacie
                                        sobie cały tydzień, a w piątek zrelaksowani w świetnych humorach
                                        wyjeżdżacie złośliwie na miasto aby stworzyć jak najbardziej
                                        dotkliwe utrudnienia.
                  • voyager747 Re: MK 08.05.08, 20:30
                    Po czym mają jeździć rowerzyści ? Mogą jeździć po czym chcą, byle zgodnie z
                    przepisami.
                    • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 08.05.08, 20:42
                      voyager747 napisał:

                      > Po czym mają jeździć rowerzyści ? Mogą jeździć po czym chcą, byle zgodnie z
                      > przepisami.

                      No właśnie, więc po cóż te lamenty nad masą krytyczną? Są to rowerzyści, którzy
                      nie łamiąc prawa jadą po ulicy.
                      • voyager747 Re: MK 08.05.08, 20:59
                        Jeśli chcesz jechać po ulicy zgodnie z przepisami, to trzeba jechać gęsiego, nie
                        można obok siebie, nie można tam gdzie jest ścieżka itp.
                        • Gość: LPR Re: MK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.08, 09:26
                          Ja zawsze jeżdżę gęsiego, a za innych użytkowników ruchu nie mogę brać
                          odpowiedzialności. Ja codziennie widzę dziesiątki kierowców, którzy łamią
                          przepisy , rowerzystów też. Głupków i "przestępców" na świecie nie brakuje i nie
                          ma znaczenia czym się poruszają po mieście.
                          • le.chujarek Re: MK 09.05.08, 09:33
                            > Ja zawsze jeżdżę gęsiego,
                            na masie też?
                            • Gość: LPR Re: MK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.08, 14:52
                              > na masie też?

                              oczywiście, jadę za osobą, która jedzie przede mną. Dlatetgo masa jest taka
                              uciążliwa. Gdyby rowerzyści jechali kupą, przejechaliby raz dwa i nie byłoby
                              sprawy, ale jadą zgodnie z przepisami gęsiego i trwa to tak długo.
                        • Gość: lelek Re: MK IP: *.chello.pl 10.05.08, 14:12
                          voyager747 napisał:

                          ##Jeśli chcesz jechać po ulicy zgodnie z przepisami, to trzeba
                          jechać gęsiego, nie można obok siebie, nie można tam gdzie jest
                          ścieżka itp.##

                          Co do zasady masz rację. Powyższe nie odnosi się do MK bo Masa jest
                          LEGALNĄ demonstracją, a do demonstracje są regulowane oddzielnymi
                          przepisami. Chyba tylko udajesz, że tego nie wiesz.
                          • voyager747 Re: MK 10.05.08, 15:19
                            Ja to wszystko wiem, tylko nie lubię tej Waszej Masy i tyle.
                            Założyłem ten watek głównie nie przeciwko MK, tylko przeciwko promowaniu i
                            reklamowaniu tego zjawiska na forum. Napisałem już wiele razy dlaczego tak
                            uważam, więc nie ma sensu się powtarzać.
                            Myślę, ze na temat Mk już zostało napisane wszystko, bo w końcu temat jest
                            wałkowany non stop.
                            Nie podoba mi się też to, że główny organizator nawet nie jest mieszkańcem
                            Warszawy, też już napisałem dlaczego.
                            To tak jakbym ja jechał np. do Gdańska i utrudniał życie gdańszczanom, bo coś
                            tam sobie wymyśliłem. Trochę to bez sensu, nie?
                            Jestem mieszkańcem Warszawy i obchodzą mnie sprawy tego miasta, bo to moje
                            miasto. Nie wchodzę np. na forum o Katowicach i nie wypisuję głupot, tak jak
                            tutaj ludzie robią, nie wiem zresztą po co.
                            Można dyskutować o MK, ale nie powinno się jej reklamować na forum, chyba że
                            jako ogłoszenie płatne, wtedy nic mi do tego.
                            • Gość: lelek Re: MK IP: *.chello.pl 10.05.08, 18:55
                              voyager747 napisał:

                              ##Ja to wszystko wiem, tylko nie lubię tej Waszej Masy i tyle.##

                              Ja to nawet rozumiem. Tylko, że przejazd Masy nie jest dla samego
                              przejadu, tylko dla zwrócenia uwagi na byle jaką infrastrukturę
                              drogową. Jak powstaną ścieżki spójne, logiczne i przede wszystkim
                              przejezdne będzie wszystkim łatwiej i na pewno bezpieczniej. Może to
                              mżonki i złudzenia, ale warto o to zabiegać.

                              ##Można dyskutować o MK, ale nie powinno się jej reklamować na
                              forum, chyba że jako ogłoszenie płatne, wtedy nic mi do tego.##

                              Gdyby informacja o Masie była ogłoszeniem to masz rację. Ale tak nie
                              jest. Wątek o Masie co miesiąc jest ostrzeżeniem o lokalizacji
                              trudności komunikacyjnych nią spowodowanych dla wszystkich
                              pozostałych uczestników ruchu. Nie zawsze jeżdżę w Masie rowerem,
                              ale zawsze czytam ten wątek dla informacji gdzie będą korki. I
                              przyznam się, że jestem wdzięczny autorowi za taką informację.
                              • voyager747 Re: MK 10.05.08, 19:27
                                Wątek o ostatniej MK nie miał takiego założenia.
                                Cytuję :
                                "

                                Witam Ponownie i jak zwykle zapraszam do uczestnictwa w Warszawskiej Masie
                                Krytycznej , która odbędzie sie 25 Kwietnia o godzinie 18 tej

                                Przypominam ze na Muranowie i Woli działa punkt dojazdu na Masę

                                Uwaga Nowa lokalizacja Punktu Dojazdu dla Muranowa i Woli
                                punkt zostaje przeniesiony z Pętli 107 i 111 na Skrzyżowanie AL Solidarności i
                                Towarowej / Okopowej przy przystanku Autobusowym w kierunku-Pl Bankowego
                                odjazd około 17:40 zainteresowanych serdecznie zapraszam "
                                • Gość: lelek Re: MK IP: *.chello.pl 10.05.08, 21:53
                                  voyager747 napisał:

                                  ## Wątek o ostatniej MK nie miał takiego założenia.
                                  > Cytuję: "......" ##

                                  Fakt, wątek o korkach to to nie jest. Ale widziałem również na forum
                                  post informacyjny o korkach, tylko nie pamietam czy dostęp do niego
                                  był ze strony GW/Warszawa czy MK.
                            • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 11.05.08, 12:16
                              voyager747 napisał:

                              > Ja to wszystko wiem, tylko nie lubię tej Waszej Masy i tyle.

                              De gustibus non disputandum est!

                              Ja też wielu rzeczy nie lubię, np psich kup na chodniku - ale staram się je
                              omijać, a nie lamentuję nad każdą jak stara baba.
                              • voyager747 Re: MK 11.05.08, 12:46
                                Ale za to lamentujesz nad jakością ścieżek i że za mało i że ze złych materiałów
                                i że się urywają i że... dokładnie jak stara baba :))
                                W tym wątku zrobiłeś to wiele razy. Ja jak widzę, że ktoś nie sprząta po psie,
                                to delikatnie zwracam mu uwagę, że błądzi, zgadnijcie jakie są reakcje ?
                                Podobnie jak rozkleja ogłoszenia itp.
                                Jak widzę, że ktoś parkuje na trawniku to też mu zwracam uwagę, albo dzwonię do
                                SM (która zresztą i tak nic nie robi). Tak chyba powinni robić wszyscy.
                                • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 11.05.08, 20:48
                                  voyager747 napisał:

                                  > Ale za to lamentujesz nad jakością ścieżek i że za mało i że ze złych materiałó
                                  > w
                                  > i że się urywają i że... dokładnie jak stara baba :))
                                  > W tym wątku zrobiłeś to wiele razy. Ja jak widzę, że ktoś nie sprząta po psie,
                                  > to delikatnie zwracam mu uwagę, że błądzi, zgadnijcie jakie są reakcje ?
                                  > Podobnie jak rozkleja ogłoszenia itp.
                                  > Jak widzę, że ktoś parkuje na trawniku to też mu zwracam uwagę, albo dzwonię do
                                  > SM (która zresztą i tak nic nie robi). Tak chyba powinni robić wszyscy.

                                  Ja lamentuję? Wiele razy? Chyba jednak nie czytałeś uważnie! Próbuję jeno
                                  cierpliwie wytłumaczyć czym jest masa krytyczna, dlaczego jeździ po mieście,
                                  jaki ma cel. A wy nic tylko obelgi, a dlaczego nie można przenieść, a dlaczego
                                  łamiecie prawo, a dlaczego blokujecie to i tamto. Jak z małymi dziećmi, słowo daję!
                                  • voyager747 Re: MK 11.05.08, 20:59
                                    Podaj 1 przykład mojej obelgi.
                                    • Gość: LPR Re: MK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:58
                                      voyager747 napisał:

                                      >Najgorsze są te szczeniackie nawoływania do blokowania Warszawy.

                                      No bo przecież tylko stare pierdziele mają zawsze i wszędzie rację. Ale świat
                                      się zmienia, wasze pokolenie odchodzi do lamusa i nie potraficie tego
                                      zaakceptować...

                                      • voyager747 Re: MK 12.05.08, 14:56
                                        Nasze odchodzi do lamusa... a skąd wiesz ile ja mam lat ?
                                        • voyager747 Re: MK 12.05.08, 14:57
                                          Zapomniałeś odpowiedzieć na poprzedni post.
                                          • Gość: LPR Re: MK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 16:59
                                            voyager747 napisał:

                                            > Zapomniałeś odpowiedzieć na poprzedni post.

                                            Nie zapomniałem.
                                        • Gość: LPR Re: MK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 16:58
                                          voyager747 napisał:

                                          > Nasze odchodzi do lamusa... a skąd wiesz ile ja mam lat ?

                                          Więcej niż szczeniak, mniej niż pierdziel.
                                          • voyager747 Re: MK 12.05.08, 19:27
                                            Nie mam zamiaru już się z Tobą użerać, wszystko już zostało napisane.
                                            Bez odzewu.
                                            • Gość: LPR Re: MK IP: *.chello.pl 12.05.08, 20:04
                                              voyager747 napisał:

                                              > Nie mam zamiaru już się z Tobą użerać, wszystko już zostało napisane.
                                              > Bez odzewu.

                                              O rany, użerałeś się? A ja sądziłem, że bycie "kontra" sprawia ci przyjemność?

                                              Tak czy inaczej wnioski z całej dyskusji są następujące:
                                              1. Narzekanie na masę nic nie zmieni - psy szczekają karawana jedzie dalej...
                                              2. Czy to się kierowcom podoba, czy nie, będą rugowani z centrum miasta coraz
                                              bardziej. Taka to już kolej rzeczy.
                                              3. Udział rowerów w ruchu będzie coraz większy.
                                              4. Masa Krytyczna dalej będzie miała charakter demonstracji w imię stworzenia
                                              "miasta przyjaznego dla rowerów", bez względu na to, ilu cyklistów ją popiera
                                              (popiera coraz więcej).
                                              5. Obwodnice trzeba zbudować, ale nie jak najszybciej i nie za wszelką cenę.
                                              Obszary zielone, zwłaszcza te pod ochroną powinny być otoczone szczególną opieką
                                              przed zakusami domorosłych planistów, którym cel przysłania środki.
                                              6. Mnie się też wiele rzeczy nie podoba, jednak prawdziwemu mężczyźnie nie
                                              wypada publicznie labidzić jak babom na jarmarku. Chcesz zmienić świat - mówi
                                              stare przysłowie - zacznij od siebie.
                                              7. Używanie obelg (wprost i w zawoalowanej formie) nie ma nic wspólnego z obroną
                                              własnego zdania i jest przejawem bezsilności i braku kultury dużej części
                                              forumowiczów, którym zależy jedynie na budowaniu postawy tzw. "obszczymurka".
                                              8. voyager747, z całej tej bandy zaperzonych cwaniaczków, masz najwięcej racji.
                                              Ale to niczego nie zmienia. Kolejna masa za niecałe 20 dni - będzie większa niż
                                              poprzednie, jeszcze bardziej uciążliwa i widoczna niż poprzednie i miejmy
                                              nadzieję, że jej echo dotrze do kogo trzeba. Z waszym błogosławieństwem lub bez.
                                              • Gość: bolo Re: MK IP: *.centertel.pl 12.05.08, 21:07
                                                > 5. Obwodnice trzeba zbudować, ale nie jak najszybciej i nie za wszelką cenę.
                                                > Obszary zielone, zwłaszcza te pod ochroną powinny być otoczone
                                                > szczególną opieką
                                                > przed zakusami domorosłych planistów, którym cel przysłania środki.
                                                Tyle, że problem nie jest w domorosłych planistach, ale w domorosłych ekologach,
                                                których przygoda z ekologią często zaczyna się od zakupu mieszkania tuż przy
                                                planowanej od lat trasie szybkiego ruchu i założenia komitetu protestacyjnego.
                                                Warszawskie obwodnice i wylotówki są od lat zaplanowane w sposób omijający
                                                tereny zielone, ale obserwuje się dziwne parcie na przesuwanie właśnie w te
                                                tereny i to pod hasłem ekologii. Przykłady to Światowid (filia Przyjaznego
                                                Miasta), Chomiczówka przeciw degradacji, Ekologiczny Ursynów no i oczywiście
                                                Zielone Mazowsze. Wszystkie wymienione organizacje współpracują ze sobą i głoszą
                                                hasła pozamiejskiej obwodnicy. Pozamiejskiej, czyli mało przydatnej Warszawie,
                                                za to dewastującej wokółwarszawskie lasy.
                                                • Gość: LPR Re: MK IP: *.171.110.178.crowley.pl 26.05.08, 12:16
                                                  Gość portalu: bolo napisał(a):


                                                  > Światowid (filia Przyjaznego
                                                  > Miasta), Chomiczówka przeciw degradacji, Ekologiczny Ursynów no i oczywiście
                                                  > Zielone Mazowsze. Wszystkie wymienione organizacje współpracują ze sobą i głoszą
                                                  > hasła pozamiejskiej obwodnicy. Pozamiejskiej, czyli mało przydatnej Warszawie,
                                                  > za to dewastującej wokółwarszawskie lasy.

                                                  Proponuję zburzyć Zamek Królewski i na jego miejscu zbudować Centralną Obwodnicę
                                                  Starówki.
    • Gość: nick Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: 165.72.200.* 15.05.08, 12:51
      jak patrze na tematy wątków na forum gazety to dochodzę do wniosku,
      że w Warszawie własciwie nie ma problemów... kraina mlekiem i miodem
      płynaca... tylko ci przeklęci rowerzyści wciąż korkują miasto...
      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 15.05.08, 18:50
        Stary, czepiają się ZM, że im nie pozwala budować autostrad, a ZM to masa
        krytyczna, czyli rowerzyści. A zatem rowerzyści nie pozwalaj budować autostrad.
        Ot i cała filozofia.

        Albo kwiczą, żeby przenieść masę na inny dzień. Powinni się zwrócić do
        organizatorów z tym lamentem, może ich posłuchają. W końcu jeśli ZM, legalna i
        niezależna organizacja ma kaprys organizować demonstrację w taki czy inny dzień,
        to co komu do tego? Poza tym ZM nie ma monopolu na masę, jak komuś się nie
        podoba masa w piątek, to niech zrobi swoją w niedzielę i przekona wszystkich, że
        jego jest lepsza (mniej terrorystyczna) od tej ZM. Jeśli ma rację, ludzie
        przestaną jeździć w masach piątkowych, a zaczną w niedzielnych.
        No ale najlepiej jest sobie ponarzekać - to nasza narodowa cecha w końcu. Niech
        żyje polactwo!
        • Gość: warszawiak Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 15.05.08, 21:19
          Albo narzekają, że główny organizator to wsioch z Habdzina i organizuje im Masę
          w ich mieście. Cóż za straszny naród. Dobrze, że jest na forum LPR i on
          przynajmniej wszystkich rowerzystów obroni, a nie-rowerzystów
          obszczeka. Lepiej ponarzekać, że ścieżek za mało, że pod złymi kontami, że ze
          złych materiałów, że się kończą, ze nie są różowe.
          To jest właśnie narzekanie i lament panie LPR. Przeczytaj swoje wypowiedzi i
          sprawdź kto tu narzeka i biadoli. Tysiąc przygłupów co piątek utrudnia życie 2
          mln mieszkańców, tak można skwitować Wasze szczeniackie wybryki. I jeszcze ten
          Wasz wodzirej ze wsi...
          Rzygać się chce. Masa do Habdzina, won ze stolicy.
          • Gość: lelek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 15.05.08, 21:54
            Gość portalu: warszawiak napisał(a):

            ##Tysiąc przygłupów co piątek utrudnia życie 2 mln mieszkańców, tak
            można skwitować Wasze szczeniackie wybryki.##

            Kurczę, Warszawa powinna być wpisana do księgi rekordów Guinessa. Co
            miesiąc masa jeździ do innej dzielnicy i co miesiąc wchodzi w paradę
            2 mln mieszkańców. Wychodzi na to, że owe 2 mln co miesiąc przenosi
            sie do dzielnicy, w której akurat będzie przejeżdżać MK. Tak
            ruchomego społeczeństwa (2 mln - 100% populacji Warzawy) to nawet w
            Chinach nie ma. Nie prościej by było, gdyby te 2 mln przeniosło sie
            do innej dzielnicy, a nie z uporem akurat na trasę MK?
            • Gość: warszawiak Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 15.05.08, 22:43
              Wyobraź sobie, że ktoś może mieszkać np. na Ursynowie, a pracować w centrum.
              Możesz to sobie wyobrazić? W piątek o 18ej dużo ludzi właśnie wraca z pracy do
              domu. Jeśli czepiasz się liczb, to niech Ci będzie: 1000 przygłupów utrudnia
              życie 500 tyś. mieszkańców, pasuje ?
              Masa do Habdzina!!!
              • Gość: nick Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: 165.72.200.* 16.05.08, 08:20
                no cóż, rzeczywiście nie mamy w Warszawie problemów (poza
                gigantycznym korkiem raz w miesiącu - 2 mil ludzi w jednym wielkim
                korku!)
                Jakoś ci pieniacze nie zauważyli że np. dziś pokazano nowe wzory
                biletów miejskich, które wchodzą po podwyżce. Ciekawe, że jak radni
                mieli podnieść cenę biletów miejskich to nie było problemu, ale
                podniesienie opłat w strefie płatengo parkowana spowodowało
                protesty. W efekcie 1 h parkowania autem kosztuje 2 zł. a bilet
                komunikacji miejskiej będzie kosztował 2,8 zł.... to jest jakieś
                kuriozum na skalę europejską i kto tu kogo terroryzuje?
              • Gość: lelek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.state.gov 16.05.08, 11:53
                Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                Jeśli czepiasz się liczb, to niech Ci będzie: 1000 przygłupów
                utrudnia życie 500 tyś. mieszkańców, pasuje ? Masa do Habdzina!!!

                Aż tak Cię moja odrobinka ironii wyprowadziła z równowagi? Proponuję
                troszkę ćwiczeń relaksacyjnych, Tai Chi, Joga itp.



                • Gość: h.. kierowcą w dup Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.chello.pl 16.05.08, 12:25
                  Jka ktoś mieszka na Ursynowie może do Centrum jechać Metrem
                  a propos czemu nikt z was drodzy kierowcy nie zacznie krytykować ZDM ??
                  Oni na kilka tygodni zamykają głowne arterie miasta i skutecznie blokują ruch
                  ale wam to już nie przeszkadza
                  W sobote też byście narzekali nie mówie już o Niedzieli gdyż większość mówiła by
                  że zamiast rowerami to do koscioła powinni pójść
                  Każdy narzeka ja też narzekam jak prowadzę tramwaj a jakiś kutas za kierownicą
                  blokuje przejazd nieraz mam ochote rozpędzić tramwajj i z całym impetem
                  pirdolnąc takiego kierowce może go to nauczy
                  • Gość: warszawiak Re: Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 12:59
                    chu... to się pisze przez ch, analfabeto.
                  • Gość: kierowca Re: Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.aster.pl 16.05.08, 13:49
                    "jak prowadzę tramwaj a jakiś kutas za kierownicą blokuje przejazd
                    nieraz mam ochote rozpędzić tramwaj i z całym impetem pirdolnąc
                    takiego kierowce może go to nauczy "
                    I tak rzeczywiście robicie! Kilkakrotnie to widziałem! Potem,
                    jeszcze przed policją, przyjeżdżaja wasi tramwajarze i wciskają pod
                    nos zszokowanemu kierowcy oświadczenie, że to on jest całkowitym
                    sprawcą wydadku. Moja koleżanka wygrała taką sprawę w sądzie. Stała
                    na torach, a tramwajarz ruszył, rozpędził sie i uderzył w nią
                    umyślnie. Chciał jej dac pewnie nauczkę.
                    Ciekawe, co by było, gdybym ja tak też we wszystkich walił, którzy
                    codziennie zajeżdżają mi drogę?
                  • Gość: LPR Re: Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:20
                    > a propos czemu nikt z was drodzy kierowcy nie zacznie krytykować ZDM ??
                    > Oni na kilka tygodni zamykają głowne arterie miasta i skutecznie blokują ruch
                    > ale wam to już nie przeszkadza

                    ZDM to kolejna organizacja terrorystyczna obok ZM (nawet podobnie się nazywają).
                    Już od przeszło roku nie można się przejechać po najpiękniejszej ulicy miasta
                    (Krakowskie Przedmieście) swoją furką - to skandal i jaka parszywa uciążliwość,
                    jak ktoś musi jechać z Bielan na Ursynów i nie może sobie przejechać po
                    Krakowskim!!! Mogliby przecież przenieść remont tylko na sobotę i niedzielę, a w
                    pozostałe dni otworzyć dla ruchu! Ale nie, remontują złośliwie i bardzo powoli,
                    żeby zatruć życie 2 milionom mieszkańców.
                    • Gość: kierowca 2 Re: Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:32
                      Chyba Ci się mózg zlasował. Pisanie takich rzeczy świadczy o kompletnym
                      zdziecinnieniu i sraczce umysłowej. Remontują, żeby było wyremontowane, a nie
                      blokują dla zabawy. Nie porównuj tego idioto.
                      • Gość: LPR Re: Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.171.110.178.crowley.pl 20.05.08, 11:44
                        Gość portalu: kierowca 2 napisał(a):

                        > Chyba Ci się mózg zlasował. Pisanie takich rzeczy świadczy o kompletnym
                        > zdziecinnieniu i sraczce umysłowej. Remontują, żeby było wyremontowane, a nie
                        > blokują dla zabawy. Nie porównuj tego idioto.

                        Masa też nie blokuje dla zabawy "panie mondry", tylko po to by było lepiej
                        (więcej ścieżek!) dla rowerzystów. Mózg mam zlasowany i jestem dzieciakiem -
                        idiotą, ale co to zmieni? 30 maja odbędzie się kolejna masa - jubileuszowa, bo
                        już 10 lat jeździmy i będziemy jeździć kolejne 10 jeśli taka będzie potrzeba. A
                        twoje inwektywy jeszcze bardziej zachęcają mnie do "blokowania" frajerów w autach!
                        • alfajet-777 LPR złagodz swoje wypowiedzi 20.05.08, 18:59
                          LPR złagodz trochę ton swoich wypowiedzi i pokaż ze mamy klasę
                          • Gość: LPR Re: LPR złagodz swoje wypowiedzi IP: *.chello.pl 26.05.08, 19:07
                            alfajet-777 napisał:

                            > LPR złagodz trochę ton swoich wypowiedzi i pokaż ze mamy klasę

                            Ani mi się śni, tym lamusom w wypasionych bryczkach, którzy muszą dojechać
                            wszedzie, szybko i za każdą cenę, nie wolno popuszczać ani na centymetr, bo
                            zaczną się domagać, żeby usuwać pieszych z chodników, bo "blokują" im miejsce do
                            parkowania!
                            • Gość: Alfajet777 LPR ale im i tak już nic nie pomoże IP: *.chello.pl 26.05.08, 20:11
                              Już niedługo benzynka za 5 zł a jak euro skoczy do góry to może i nawet za 10 zł
                              hehehehe
                              i w tedy pokochają rowerki
                              • Gość: anty LPR Re: LPR ale im i tak już nic nie pomoże IP: *.chello.pl 26.05.08, 20:28
                                Stać nas nie martw się. Jak Ci chlebek podrożeje i wszystko co się dowozi, to
                                może pomyślisz jak rozsądny człowiek. Zresztą sam się chyba oszukuję, to mało
                                prawdopodobne. Zobaczymy jak się będziesz śmiał, he he he.
                                • Gość: Ali terrorysta Re: LPR ale im i tak już nic nie pomoże IP: *.chello.pl 26.05.08, 22:37
                                  ja to mam w dupie dla mnie paliwo może i kosztować nawet 20 zł za Litr
                                  Będą wozić rowerami heheheheheh
                                  • Gość: LPR Re: LPR ale im i tak już nic nie pomoże IP: *.171.110.178.crowley.pl 27.05.08, 15:58
                                    Na pewno nie pomoże im najbliższa wielka jubileuszowa masa i tysiące rowerzystów
                                    - zwykłych mieszkańców Warszawy, a nie "ortodoksów i radykałów". Ja rozesłałem
                                    maile do wszystkich znajomych, że w tym dniu mają olać wszystko i stawić się na
                                    masę, choćby nie wiem co!

                                    Dobry rower - 2000 zł, pompka - 35 zł, dzwonek w kształcie kaczuszki - 17,50.
                                    Zobaczyć minę stojącego w korku sfrustrowanego frajera - bezcenne!
                                    • Gość: Alfajet777 Otworzyć Starówkę Dla Rowerów Pani HGW IP: *.chello.pl 27.05.08, 16:09
                                      W Krakowie Można w Gdańsku można tylko w Warszawie jakoś nie można rowerem po
                                      starówce się poruszać a Pani obiecała że Warszawa Będzie Przyjazna dla Rowerzystów
                                      • Gość: LPR Re: Otworzyć Starówkę Dla Rowerów Pani HGW IP: *.chello.pl 28.05.08, 21:00
                                        Właśnie!
                                        Wygonić restauratorów i pijaczków, a wpuścić rowerzystów! Niech Warszawa
                                        przestanie być wschodnioeuropejską wiochą!
                    • Gość: kierowca Re: Jak ktoś mieszka na Ursynowie IP: *.aster.pl 16.05.08, 21:14
                      ZDM jest (przynajmniej w teorii) instytucją użyteczności publicznej,
                      zarządzającą, w imieniu władz miasta, warszawskimi ulicami.
                      ZM (mimo podobnej nazwy),jest zaś organizacją szkodliwości
                      publicznej, blokującą poprzez masę warszawskie ulice oraz budowę
                      obwodnic. Nie porównuj więc tych dwóch organizacji. Ni epochlebiaj
                      sobie.
                      • Gość: Ali Terrorysta pójdzmy na kompromis IP: *.chello.pl 17.05.08, 10:31
                        Masę przeniesiemy na Niedziele i życia kierowcą w Piątek nie będziemy utrudniać
                        ale za to Urzędasy ustanowią w Niedzielę Zakaz Poruszania się samochodów po
                        Całym Centrum prócz komunikacji miejskiej , nawet Taxi zamiast Taxi będą riksze
                        rowerowe
                        co wy na to??

                        ps.
                        A tym forum nie ma drugiego tak komentowanego wątku jak Masa Krytyczna
                        • Gość: lelek Re: pójdzmy na kompromis IP: *.chello.pl 17.05.08, 11:13
                          Gość portalu: Ali Terrorysta napisał(a):

                          ##Masę przeniesiemy na Niedziele i życia kierowcą w Piątek nie
                          będziemy utrudniać ale za to Urzędasy ustanowią w Niedzielę Zakaz
                          Poruszania się samochodów po Całym Centrum prócz komunikacji
                          miejskiej , nawet Taxi zamiast Taxi będą riksze rowerowe
                          > co wy na to??##

                          Wiesz jaki byłby lament????? W miesiącach maj - wrzesień całkem
                          niezła propzycja. Może nie do końca w proponowanym przez Ciebie
                          kształcie, ale początek do dyskusji jest. Zresztą nieśmiałe początki
                          już są tzn. weekendowy deptak na Nowym Świecie.

                          ##ps. A tym forum nie ma drugiego tak komentowanego wątku jak Masa
                          Krytyczna##

                          To tylko dowodzi jak ważny dla Warszawiaków jest to temat,
                          oczywiście oprócz wypowiedzi chamskich, złośliwych i pełnych bluzg
                          napisanych przez zakompleksionych frustratów.



              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:14
                Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                > Wyobraź sobie, że ktoś może mieszkać np. na Ursynowie, a pracować w centrum.
                > Możesz to sobie wyobrazić? W piątek o 18ej dużo ludzi właśnie wraca z pracy do
                > domu. Jeśli czepiasz się liczb, to niech Ci będzie: 1000 przygłupów utrudnia
                > życie 500 tyś. mieszkańców, pasuje ?

                Radzę wtedy jechać naokoło przez Habdzin - będziesz miał okazję odegrać się na
                przywódcy masy.
              • Gość: lelek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 16.05.08, 21:15
                Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                ##Wyobraź sobie, że ktoś może mieszkać np. na Ursynowie, a pracować
                w centrum. Możesz to sobie wyobrazić?##

                To akurat mogę. Natomiast ciężko mi wyobrazić sobie mieszkanie i
                pracę ulokowane na linii metra i korzystanie z samochodu, tracenie
                czasu na stanie w korkach i tracenie pieniędzy na parkowanie w
                Centrum. Oczywiście Ty zarabiasz i Ty wydajesz. Robisz co lubisz,
                nie mój cyrk, ni moje małpy. (Na marginesie z Ursynowa do Centrum
                jest akurat ścieżka rowerowa, tak więc na tej trasie jest akurat
                wybór, o który mi chodzi). Skoro jeździsz z Centrum na Ursynów, to
                MK w kierunku Ochoty, Woli, Żoliborza, i obu Prag nie powinna Ci
                przeszkadzać. Tak więc pozostaje 499999 mieszkańców. Bardzo mnie
                natomiast cieszy Twoja obywatelska postawa. Mimo, że sam tak bardzo
                nie jesteś poszkodowany przez MK, krytykujesz MK w trosce o innych.
                Super!!!!
          • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:12
            > To jest właśnie narzekanie i lament panie LPR. Przeczytaj swoje wypowiedzi i
            > sprawdź kto tu narzeka i biadoli. Tysiąc przygłupów co piątek utrudnia życie 2
            > mln mieszkańców, tak można skwitować Wasze szczeniackie wybryki. I jeszcze ten
            > Wasz wodzirej ze wsi...

            W którym poscie ja lamentuję? Staram się wam cierpliwie tłumaczyć czym jest masa
            i dlaczego jeździ. To wy ciągle kwiczycie, że kilka rowerów raz w miesiącu
            "rujnuje" wasze życie. Proponuję się wyprowadzić do Habdzina, jak się życie w
            stolycy nie podoba.

            To niech te 2 miliony się skrzyknie i napisze list do ZM, że nie życzy sobie
            masy w swoim mieście, a jak to nie pomoże to niech spuści łomot tej garstce
            rozwydrzonych młokosów.
            • Gość: anty LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:35
              To może róbcie ten syf codziennie, czemu nie? Skoro raz w miesiącu nikomu nie
              przeszkadza, to może codziennie? Wtedy wybudują ci ścieżki do samego Habdzina,
              jak w Holandii.
              • Gość: lelek Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 16.05.08, 20:56
                Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                ##To może róbcie ten syf codziennie, czemu nie? Skoro raz w miesiącu
                nikomu nie przeszkadza, to może codziennie? Wtedy wybudują ci
                ścieżki do samego Habdzina, jak w Holandii.##

                Może to i rzeczywiście niezły pomysł? Skoro pielęgniarki mogły
                założyć "Białe Miasteczko", to może rowerzyści mogliby np. zrobić
                ciągłą demonstrację w jakimś konkretnym miejscu. A tak na poważnie,
                to Twoja nauczycielka geografii teraz pali się ze wstydu. Na której
                mapie Holandii widziałeś Habdzin?

              • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 18.05.08, 11:02
                Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                > To może róbcie ten syf codziennie, czemu nie?

                Dobry pomysł! Ale mało oryginalny. Ja "ten syf robię" codziennie, bo codziennie
                jadę do pracy i do domu na rowerze - to taka moja "mała, prywatna masa". Jeśli
                więcej osób zacznie tak robić twoje marzenie się ziszczą!
                • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze IP: *.chello.pl 18.05.08, 12:17
                  Oj to nie wiem, czy pod nickiem LPR kryje się więcej niż jedna osoba, czy to
                  rzecznik prasowy całej masy, czy klika osób pisze, nic już nie wiadomo.
                  Wcześniej LPR pisał, że jeździ samochodem, teraz rowerem do pracy, chyba już mu
                  (im ) się wszystko pomieszało.
                  (nieprawdziwy LPR)
    • Gość: Roxsana Re: Masa Krytyczna Kiedy zakonczy działalność??? IP: *.chello.pl 17.05.08, 13:10
      Słyszałam że mają zakończyć organizowanie Masy Krytycznej
      • Gość: ZDM ZDM Zamyka Centrum Dla Samochodów osobowych IP: *.chello.pl 17.05.08, 13:15
        ZDM zamierza zamknąć Centrum Miasta w Wekkendy od Lipca do Serpnia dla pojazdów
        osobowych z wyjątkiem MZA i Taxi wszystkie inne pojazdy oraz prywatni
        przewoźnicy bedą zmuszeni zawracać na rogatkach Centrum Centrum Będzie w
        Wekkendy wolne od Aut osobowych


        • Gość: elek Re: ZDM Zamyka Centrum Dla Samochodów osobowych IP: *.chello.pl 17.05.08, 22:30
          Gość portalu: ZDM napisał(a):

          ## ...wszystkie inne pojazdy oraz prywatni przewoźnicy bedą zmuszeni
          zawracać na rogatkach Centrum Centrum Będzie w Wekkendy wolne od Aut
          osobowych ##

          A tak z ciekawości, gdzie są rogatki Centrum, oprócz tych na Moście
          Poniatowskiego?

        • Gość: LPR Habdzin stolicą Polski!!! IP: *.chello.pl 18.05.08, 11:07
          Gość portalu: ZDM napisał(a):

          > ZDM zamierza zamknąć Centrum Miasta w Wekkendy od Lipca do Serpnia dla pojazdów
          > osobowych z wyjątkiem MZA i Taxi wszystkie inne pojazdy oraz prywatni
          > przewoźnicy będą zmuszeni zawracać na rogatkach Centrum Centrum Będzie w
          > Wekkendy wolne od Aut osobowych.

          Taka to już kolej rzeczy - kierowcy, szykujcie się na jeszcze gorsze rzeczy!!!

          • Gość: bolo Re: Habdzin stolicą Polski!!! IP: *.centertel.pl 18.05.08, 11:34
            > Taka to już kolej rzeczy - kierowcy, szykujcie się na jeszcze gorsze rzeczy!!!
            Mi to wisi. Przeprowadzę się do małego domku pod Warszawą, zakupy zrobię w
            duuużym centrum handlowym (oczywiście pojadę tam samochodem), do klientów pojadę
            za kilka lat obwodnicą ekspresową (niemal wszyscy mieszczą się poza centrum).

            A Ty będziesz się zastanawiał, jak zrewitalizować centrum, żeby wieczorem nie
            wymierało.
            • Gość: anty LPR Re: Habdzin stolicą Polski!!! IP: *.chello.pl 18.05.08, 12:36
              Nie będzie się zastanawiał, bo mu to wisi, on widzi tylko czubek swojego nosa,
              aby ścieżki były, reszta go nie obchodzi.
              • Gość: LPR Re: Habdzin stolicą Polski!!! IP: *.chello.pl 18.05.08, 14:13
                Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                > Nie będzie się zastanawiał, bo mu to wisi, on widzi tylko czubek swojego nosa,
                > aby ścieżki były, reszta go nie obchodzi.

                No rzeczywiście, centrum bez samochodów = wymarłe. Cisza, spokój, matki z
                dziećmi na spacerze, zieleń, rowerzyści, sklepiki, kafejki, wszystko bez
                pośpiechu, dolce far niente bez spalin i hałasu. Marzy mi się całe miasto
                wymarłe w ten sposób. Od Habdzina aż po Łomianki!
                • Gość: bolo Re: Habdzin stolicą Polski!!! IP: *.centertel.pl 18.05.08, 17:51
                  > Cisza, spokój, matki z
                  > dziećmi na spacerze, zieleń, rowerzyści, sklepiki, kafejki, wszystko bez
                  > pośpiechu, dolce far niente bez spalin i hałasu.
                  No to pokaż mi przykład takiego miasta, które ma > 1 milion mieszkańców.
                  • Gość: LPR Re: Habdzin stolicą Polski!!! IP: *.chello.pl 19.05.08, 10:16
                    Zamknięcie centrum dla ruchu nie oznacza jego wymarcia, a wręcz przeciwnie jego
                    ożywienie. Tak jest we wszystkich europejskich stolicach i większych miastach,
                    oprócz Warszawy, gdzie z trudem udało się usunąć ruch (i tylko częściowo) z
                    Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia.
      • Gość: LPR Re: Masa Krytyczna Kiedy zakonczy działalność??? IP: *.chello.pl 18.05.08, 11:03
        Gość portalu: Roxsana napisał(a):

        > Słyszałam że mają zakończyć organizowanie Masy Krytycznej.

        To prawda, masa przestanie jeździć w chwili, gdy nie będzie już potrzebna
        (miasto będzie przyjazne dla rowerów).
    • alfajet-777 Podaję wam Trasę Majowej Masy 20.05.08, 18:55
      Podaję tutaj trasę majowej masy tak byście mogli sobie zaplanować tego dnia
      powrót tak by jak najmniej ucierpieć

      Planowana trasa przejazdu:

      Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Al. Jerozolimskie, Most Poniatowskiego, Al.
      Zieleniecka, Targowa, Ratuszowa, Jagiellońska, Rondo Starzyńskiego, Most
      Gdański, Słomińskiego, Rondo "Radosława", Al. Jana Pawła II, Al. "Solidarności",
      Towarowa, Pl. Zawiszy, Raszyńska, Żwirki i Wigury, Racławicka, Wołoska, św.
      Andrzeja Boboli, Batorego, Boya - Żeleńskiego, Pl. Unii Lubelskiej,
      Marszałkowska, Pl. Konstytucji, Piękna, Al. Ujazdowskie, Pl. Trzech Krzyży, Nowy
      Świat, Krakowskie Przedmieście

      Pozdrawiam i mam prośbę o trochę cierpliwości i wyrozumiałości
      Dzięki
      • voyager747 Re: Podaję wam Trasę Majowej Masy 20.05.08, 20:02
        Chwała Panu, ja mieszkam na Mokotowie. :)
        • voyager747 Re: Podaję wam Trasę Majowej Masy 20.05.08, 20:03
          Może będzie padało, eh... pomarzyć :))
          • alfajet-777 Pogoda nie jest problemem 20.05.08, 20:11
            voyager747 napisał:

            > Może będzie padało, eh... pomarzyć :))


            Zmartwię cię kolego Masa na nieszczęście mieszkańców jeździ bez względu na
            pogodę jedynie może być mniej uczestników ale pojedzie
            i skończmy tę całą awanturę o WMK bo to nie ma sensu a im dłużej sie spieramy
            tym bardziej zachowujemy się jak dzieci
            Uszanujmy siebie na wzajem i tolerujmy się
            czy to aż tak ciężko ?

            • voyager747 Re: Pogoda nie jest problemem 20.05.08, 20:38
              To ja wiem, że jeździ, ale jak będzie lało, to może mniej ochotników będzie.
              • alfajet-777 Zdecydowanie Kolego :-) 20.05.08, 20:51
                Niestety tak ale mniejsza masa to mniejszy problem
                większa to już duży problem , Problemem jest fakt że dużo kierowców nie zwraca
                uwagi że przejazd masy jest uprzywilejowany i wjeżdża bezmyślnie w środek
                peletonu powodując zagrożenie zdaję sobie sprawę że to jest uciążliwe ale jazda
                w kolumnie uprzywilejowanej jest nie zgodna z prawem
                Prosił bym o trochę wyrozumiałości ja wiem że każdemu się spieszy ale tam jadą
                też dzieci to tylko 0 minut dłużej
              • Gość: LPR Re: Pogoda nie jest problemem IP: *.chello.pl 21.05.08, 20:10
                Deszcz, czy śnieg, a co to zmieni? 5 czy 10 minut w tą czy w tamtą - w skali
                kosmicznej to wielkie nic. Bez względu na pogodę masa będzie jeździć tak długo,
                jak będzie potrzebna! A jak komuś przeszkadza, albo dokucza to:
                a. niech nie bierze samochodu tego dnia
                b. niech jedzie inną trasą
                c. niech się wyprowadzi z tego miasta
                d. niech się pogodzi z losem i przesiądzie na rower
                e. niech zacznie coś robić, aby ograniczyć "złośliwy" i "terrorystyczny"
                charakter LEGALNEJ masy, a nie tylko kwiczy "jak bardzo mu źle" z tego powodu
                • Gość: Alfajet777 LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 21.05.08, 20:24
                  Lpr proponuje byśmy zmienili ton i tak jak Rydzyk do swoich słuchaczy lali im
                  miód na serce heheheheheh
                  może w ten sposób ich przekonamy
                  Zobacz jak taki kretyn jak Rydzyk przekonał do siebie tylu ludzi to może i my
                  damy radę

                  A więc

                  NAsi drodzy kochani kierowcy my wiemy jak wam jest trudno żyć =na tym swiecie
                  benzyna zaraz bedzie po 5 zł
                  Drogi dziurawe
                  korki wszędzie jeszcze tech diabelczy ZDM rozkopuje wszędzie gdzie się da
                  rozkopać , a my biedni rowerzyści pozbawieni odpowiedniej infrastruktury
                  dodatkowo cześc z nas traktuje to jako zabawę lub zwykle spędzanie wolnego czasu
                  Będziemy sobie jechać spokojnie i powoli 30 maja po waszych o przepraszam po
                  naszych drogach mając nadzieje że władze miasta potraktują nas poważnie i będą
                  budować wiecej i wiecej scieżek wszędzie gdzie sie da tak byśmy nie byli
                  zmuszani do korzystania z Ulicy ale niech robią to tak jak należy
                  niech leją asfalt zamiast kostki gdyż kostaka to tak jak zrobić autostradę z bruku
                  więc nasi drodzy koledzy prosimy o wyrozumiałość i zrozumienie


                  ament
                  • Gość: anty LPR Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 21.05.08, 20:26
                    Ciężko raczej zrozumieć idiotów.
                    • Gość: lelek Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 22.05.08, 19:09
                      Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                      ##Ciężko raczej zrozumieć idiotów.##

                      ?????
                      Komunikacją Miejską jadę do pracy 25-30 minut (Na przystanek trzeba
                      dojść i z przystanku do pracy też)
                      Samochodem 30-40 minut + opłata za parkowanie. Jak parkuję poza
                      strEfą czas się wydłuża o 5-7 minut
                      Rowerem 20-25 minut.
                      WSZYSTKIE LICZONE CZASY SĄ LICZONE OD DRZWI DO DRZWI.
                      I Kto tu jest idiotą?????

                      • Gość: anty LPR Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 22.05.08, 19:35
                        To przewieź ciężkie paczki na swoim rowerze idioto, tak jak to robi dostawca do
                        sklepu, kurier itp. Nie wszyscy jeżdżą samochodem do pracy, niektórzy pracują
                        jeżdżąc.
                        • Gość: lelek Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.state.gov 23.05.08, 08:52
                          Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                          ##To przewieź ciężkie paczki na swoim rowerze idioto, tak jak to
                          robi dostawca do sklepu, kurier itp. Nie wszyscy jeżdżą samochodem
                          do pracy, niektórzy pracują jeżdżąc. ##

                          Jak widzę, nie na darmo poloniści alarmują, że stajemy się
                          społeczeństwem analfabetów wtórnych (literki znamy i nawet umiemy je
                          składać, ale ni groma nie rozumiemy co czytamy). Gdzie w mojej
                          wypowiedzi znalazłeś jakąkolwiek sugestię, by kurierzy, dostawcy
                          itp. przewozili swoje towary rowerami?
                          • Gość: anty LPR Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 23.05.08, 10:11
                            A ty jesteś lelek czy LPR? Jak jest do LPR, to po cholerę odpowiadasz?
                            Po co sugerować wszystkim, żeby się przesiedli na rower jak muszą np. ciężkie
                            paczki wozić w swojej pracy?
                            • Gość: lelek Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.state.gov 23.05.08, 13:06
                              Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                              ##A ty jesteś lelek czy LPR? Jak jest do LPR, to po cholerę
                              odpowiadasz? Po co sugerować wszystkim, żeby się przesiedli na rower
                              jak muszą np. ciężkie paczki wozić w swojej pracy?##

                              1. drzewko sugeruje, że odpowiadasz mnie nie LPR'owi.
                              2. jak odpowiadasz komuś konkretnemu, to zacytuj jego wypowiedź,
                              wtedy nikt Ci się nie będzie wtrącał.
                              3. Coś Ty się na te ciężkie paczki uparł? To jakaś Twoja mantra, czy
                              brak zadowolenia z pracy i wywołane tym frustracje? Woź je sobie jak
                              chcesz, tylko skoro musisz to robić samochodem to racz zwrócić
                              uwagę, że na drodze są także inni jej użytkownicy.


                        • Gość: LPR Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 23.05.08, 22:29
                          Gość portalu: anty LPR napisał(a):

                          > To przewieź ciężkie paczki na swoim rowerze idioto, tak jak to robi dostawca do
                          > sklepu, kurier itp. Nie wszyscy jeżdżą samochodem do pracy, niektórzy pracują
                          > jeżdżąc.

                          Mamy wolność i kapitalizm, jak się komuś zawód górnika nie podoba, to niech się
                          do kopalni nie pcha! A jeśli chodzi o dostawców, to ci mają tyle oleju w głowie,
                          że się w godzinach szczytu na miasto nie pchają. Tego jednak o zwykłych
                          kierowcach powiedzieć nie można.
                          • Gość: anty LPR Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 23.05.08, 22:32
                            Ale się znasz. Do centrum dojeżdża masa kurierów z paczkami, np. o 10ej,o16ej,o
                            17ej. Codziennie: DHL, Stolica itp.
                            • Gość: LPR Re: LPR proponuje byśmy zmienili Ton IP: *.chello.pl 24.05.08, 20:00
                              Nie miałem na myśli kurierów, ale zwykłe dostawczaki do sklepów. A praca kuriera
                              na tym polega, żeby o każdej porze dnia i nocy jechać z paczką w najgorszy
                              korek, czy pogodę. Wielu zresztą jeździ na rowerach, ale jak powiedziałem
                              wcześniej, nikt ich do takiej pracy nie zmusza, mogą sprzedawać ziemniaki w
                              warzywniaku.
                              • Gość: anty LPR kurierzy IP: *.chello.pl 28.05.08, 21:14
                                Nikt nie zmusza, ale ktoś musi to robić i dowozić te paczki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja