sloggi
12.09.03, 08:43
Niech nikt mi nie mówi, że oni się upominają o swoje. Banda pijanych,
rozjuszonych głupoli przyjechała i zakłóciła spokój Warszawy.
Szkoda, że policja nie aresztowała tych, którzy z kilofami, łopatami i kijami
rzucali się na wszystko wkoło.
Kto teraz za to zapłaci, za wybite szyby, powyrywane płyty chodnikowe,
połamane krzewy - kto?, bo pijana dzicz wsadziła tyłki w autokary i pojechała
na południe opijać "wygraną" bitwę. Bitwę z kim i wobec czego?
Za taką postawę nic im się nie należy, nic.
sloggi z Warszawy