Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!!

13.05.08, 00:32
To jest jakis koszmar, seksmisja itd Dlaczego tu na ulicach/w sklepach/,etrz/autobusach itp sa niemal SAME kobiety?! Tzn odpowiedz znam -dzieki przyjezdnym panienkom z malych miasteczek/wsi-ok nie mam nic przeciwko ale przywozcie ze soba mezow/facetow bo tu sie robi naprawde nudno...tyle jest jeczenia nad ujemnym przyrostem naturalnym a jak ma byc?
Chyba jedynym rozwiazaniem byloby otworzenie jakiegos duuuuuuzego przedsiebiorstwa zatrudniajacego technikow/inzynierow
eh faceci maja tu dobrze...
    • yavorius Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 13.05.08, 09:16
      Może likwidację kobiet na ulicach zacznij od swojej obecności na
      forum. Daj dobry przykład!
      • le.chujarek ona nie chce likwidacji kobiet 13.05.08, 09:29
        jej się wiecej chłopów chce.
        może wystarczyłby jej nawet jeden, byleby w dobrym gatunku
        • yavorius Re: ona nie chce likwidacji kobiet 13.05.08, 09:30
          Aaaaaaaaa, no to chyba że tak.
    • Gość: liber Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.sgcib.com 13.05.08, 12:43
      A co boisz się konkurencji? Bądź ładniejsza, fajniejsza i mniej
      upierdliwa niż inne, a napewno też zostaniesz zauważona.
    • Gość: visitor Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 13:02
      W Warszawie mężczyźni ciężko pracują i nie mają czasu i chęci na chodzenie po
      mieście. Co innego kobiety. Szczególnie jest to widoczne w godzinach pracy w
      centrach handlowych.
    • zewszad_i_znikad Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 15.05.08, 00:18
      Dlaczego przeszkadzają ci kobiety na ulicach? Jakiś gorszy gatunek
      człowieka, niegodny pokazywania się na ulicach? Wstrętny w
      porównaniu z Jedynie Godnym Pożądania Samcem? Jakiś wróg, bo
      mężczyźni najwyraźniej przekonali niektóre z nas, że kochając ich
      (dobra... ja nie kocham mężczyzn, lubię ich jako ludzi, a relacje
      miłosne mnie nie interesują) musimy nienawidzić innych kobiet?
      Myszonko, najwyraźniej sama jesteś kobietą - i co, nic ci to nie
      mówi? Nic cię nie łączy z tymi "panienkami"?
      (Przy okazji wyobraź sobie, że nie każda kobieta ma męża albo
      partnera. Kogo mają przywozić lesbijki albo kobiety wybierające
      życie bez relacji miłosnych/erotycznych?)
      Wystarczy troszkę pozytywnego stosunku do kobiet i od razu będzie
      milej.
      • Gość: ritzy Wlasnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 00:28
        > Przy okazji wyobraź sobie, że nie każda kobieta ma męża albo
        partnera. Kogo mają przywozić lesbijki...

        Dobre pytanie. Wedlug badan GW, ponad 85% ludzi to geje i lesbijki.
        W niektorych dzielnicach dochodzi nawet do 90%. Czas skonczyc z tą
        dyskryminacja, uprawiana przez faszokatoli.
      • Gość: pomarancza1977 Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 15.05.08, 00:35
        O Boze dlaczego mikt nie zrozumial mojego watku...
        Nie jestem jakas sfrustrowana 'stara panna', mam faceta i poprostu dosyc tego,ze do jakiegokolwiek klubu/knajpy nie pojdziemy sa 2/3 kobiet, na ulicy tez jest taka dysproporcja, na spotkaniach towarzyskich jestem ja z moim facetem, kilka par i sporo wolnych kolezanek zazdroszczacych ( w sensie pozytywnym, nie chodzi o zawisc),ze ja kogos mam, one tez by chcialy.mam dosc ich smutnych min, samotnych matek i patrzenia jak dziewczyny bija sie o byle nieciekawego faceta przed 30tka..
        Chcialabym by bylo zwyczajnie+/- pol na pol (w przyrodzie wsrod ludzi 15-55 jest mniej wiecej 50:50) by wszystkie wolne wokol , ktore chca mialy z kim sie umowic, by na imprezach itd bylo wesolo a nie polowa dziewczyn ze smutnymi minami podpierala sciany a kilku rozleniwionych adoracja facetow 'sobie wybieralo' bo to jest nie fair..coz urok europy srodkowo-wschodniej...w miastach typu londyn jest pol na pol i na imprezach jest naprawde fajnie-nikt nie robi lachy, kto ma ochote flirtuje na calego:) I prosze nie ziejcie zaraz jadem ,ze mam sie tam przeniesc.Wole poprawic swoj ogrodek niz wbijac sie nieproszona do czyjegos.
        PS Nie wiem skad wzielo sie przekonanie u was,ze nie lubie kobiet-poprostu uwazam,ze jezeli jedna plec przewaza to jest nudno i robi sie niemila atmosfera rywalizacji/zawisci po jednej stronie a rozleniwienia/lachy po drugiej. Tyle:)
        • agulha Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 15.05.08, 00:48
          Masz chyba rację, szczególnie co do wniosku. Zdaje się, że władze komunistyczne
          (one czasami robiły coś z sensem) myślały o tym aspekcie sprawy. Jak jednostka
          wojskowa - to jakieś babskie zakłady. Np. w Łodzi powstała jedyna w Polsce
          Wojskowa Akademia Medyczna - dziwnym trafem nie w Warszawie ;-)). Powinno się i
          teraz coś wymyśleć.
          A problem jest znany i opiewany przez socjologów. Chodzi zdaje się o
          kultywowanie małorolności i o ucieczkę kobiet ze wsi. Wiąże się to m.in. z
          gorszą pozycją i ciężką pracą kobiet na wsi oraz z większym wysiłkiem wkładanym
          w zdobywanie wykształcenia przez kobiety. Wykształcą się i chcą do miasta. I
          zabierają nam mężczyzn :-(((.
        • Gość: he he he Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.chello.pl 15.05.08, 06:43
          Gość portalu: pomarancza1977 napisał(a):
          w miastach typu londyn jest pol na pol i na imprezach jest naprawde fajnie-nikt
          nie robi lachy, kto ma ochote flirtuje na calego:)

          to nudne jakieś
      • macyk Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 15.05.08, 04:56
        > Dlaczego przeszkadzają ci kobiety na ulicach?

        To standardowa odzywka kobiety, która nie stara się lub nie potrafi zrozumieć
        przedmówcy. Takie postawienie sprawy zmienia temat rozmowy i stawia przedmówcę w
        pozycji broniącego się.

        Nie wiem skąd się to bierze. Jakiś niskopoziomowy mechanizm obronny.
        • Gość: liber Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.sgcib.com 15.05.08, 08:17
          Wg. danych statystycznych w duzych miastach jest właśnie najwiecej
          samotnych kobiet, a z kolei w małych miasteczkach i wsiach najwięcej
          samotnych kawalerów. Wiele z tych samotnych panien w duzych miastach
          jest całkiem nieźle wykształconych (często lepiej od mężczyzn) i
          niezależnych finansowo, nierzdko z własnym mieszkaniem. A,że są
          same? Może uważaja (i słusznie!), ze lepiej byc samemu niz z byle
          kim.
          • warzaw_bike_killerz No wlasnie. Na wsiach jest wiecej facetow. 15.05.08, 11:53
            W miastach wiecej kobiet.
            Co nalezy zrobic aby zadowolic milosnikow rownowagi? Zaimportowac facetow, czy
            odeslac kobiety?
            Ja bym odeslal pozamiejskich facetow z miasta. Kobiety pojda za nimi. Te
            bardziej zdesperowane :>
          • voyager747 Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 17.05.08, 00:51
            albo szukają księcia z bajki i nie mogą znaleźć.
    • milleniusz Jaki masz problem, Pomarańczo? 15.05.08, 11:46
      Chcesz o tym porozmawiać? ;)

      A tak na poważnie, to jakoś nie zauważyłem takiej tendencji.
    • sibeliuss Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 15.05.08, 11:52
      A może to mizoginia?
      • Gość: pomarancza1977 Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 15.05.08, 17:54
        coz ostatnio odwiedzili mnie znajomi z zagranicy (faceci) i pierwsze co powiedzieli to to,ze warszawa to raj dla samotnego faceta bo na ulicy b czesty jest widok pieknej kobiety i jej brzydkiego faceta...
        Ja akurat uwazam,ze w Polsce jest duzo b wartosciowych facetow-szkoda tylko,ze rzadko wstaja od kompa i malo wychodza na ulice/do klubow;) dlatego narzekam, bo tak jakos smutno i niewesolo jest:/
        • warzaw_bike_killerz Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 15.05.08, 19:18
          Gość portalu: pomarancza1977 napisał(a):

          >warszawa to raj dla samotnego faceta bo na ulicy b czesty jest wi
          > dok pieknej kobiety i jej brzydkiego faceta..

          Ja jestem pieknym facetem z brzydka kobieta. Ot, tak z milosci chyba i
          przyzwyczajenia.
          • Gość: pomarancza1977 Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 15.05.08, 23:13
            to Ci zycze zeby nie przeczytala tego posta i nie rozpoznala Cie po twoim podpisie;)
            • warzaw_bike_killerz Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 16.05.08, 19:13
              Oczywiscie, ze przeczytala. Nawet sam powiedzialem, ze to napisalem. Nie wiem
              czemu, ale ma kompletnie alternatywna opinie, co nie zmienia faktu, ze nie musze
              podzielac jej punktu widzenia.
        • Gość: liber Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 15.05.08, 23:21
          Pomarańczko, mam wiele koleżanek tzw. starych panien (ok.
          trzydziestki) i wiekszość żali sie na jedno: Z facetami jest
          tragedia! Jak nie maminsynek, to flejtuch, jak nie brudas, to
          narcyz, jak nie narcyz, to chorobliwie nieśmiały, zakompleksiony, a
          jak fajny, to żonaty albo zajęty. Dzięki za Twoja miłą opinię o
          facetach ale tak różowo nie jest. Stąd tyle samotnych sie po mieście
          pałęta.
          • Gość: pomarancza1977 Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 16.05.08, 01:48
            hm a dziewczyny to wszystkie takie fajne sa? tez narcyzek i brudasek nie brakuje;) natomiast starych kawaleroow w warszawie jest malo a starych panien duzo...co potwierdza moja smutna teze,ze to jest chore miasto...

            stara panna, stary kawaler= chcialaby/chcialby kogos miec ale nie wyszlo
            • Gość: liber Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 16.05.08, 15:24
              "hm a dziewczyny to wszystkie takie fajne sa?"
              Oj, znam ja kilka bardzo fajnych... Dziewczyny w ogóle są fajne.

              "natomiast starych kawalerów w warszawie jest malo a starych panien
              duzo..."
              To i tak dla was wszystkich nie starczy tych kawalerów. Chyba, że
              dopiero potem, jacyś z odzysku. A ilu z tych kawalerów w ogóle sie
              żenić nie chce? Całe mnóstwo.
              • morfeusz_1 Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 16.05.08, 21:16
                no
            • Gość: corgan teraz się mówi singiel i singielka IP: *.chello.pl 16.05.08, 22:50
              a nie jakieś wyświechtane staroświeckie "stara panna" i "stary
              kawaler". bue! mamy XXI wiek

              Tyle że z tych "starych kawalerów" albvo "singli" to sporo z nich
              jest gejami. Więc tak czy inaczej - potencjał potencjalnych
              kawalerów do usidlenia pardon zamążpójścia jest jeszcze mniejszy niż
              się wydaje.
              • Gość: liber Re: teraz się mówi singiel i singielka IP: *.aster.pl 16.05.08, 23:30
                Zawsze mozna mieć gayfrienda, zamiast boyfrienda. Na bezrybiu...
                • voyager747 faceci i kobiety 17.05.08, 00:49
                  Kurcze, jak to dobrze, że jestem facetem :))
                  Swoją drogą nie wszyscy kochają włóczyć się po klubach itp. Ja np. wcale nie
                  lubię, wszędzie napalone, ta denna muzyka.
                  Jak się pójdzie do jakiegoś centrum handlowego, to chyba rzeczywiście więcej tam
                  kobiet niż facetów, coś w tym może być.
                  • Gość: liber Re: faceci i kobiety IP: *.aster.pl 17.05.08, 09:30
                    Po prostu laski lubią sie stroić, ogladać, przymierzać, kupować,
                    (i czasem w tym potem nie chodzić, co kupiły!), a następnie gadać o
                    tym godzinami przez telefon z koleżanką. No a faceci (z wyjątkiem
                    niektórych narcyzów), raczej za tym nie przepadają. Stąd, myślę,
                    taka wysoka frekwencja samotych kobiet w galeriach handlowych.
                    • voyager747 Re: faceci i kobiety 17.05.08, 11:39
                      Może i tak, ja mogę wytrzymać w centrum handlowym max. 1 godzinę i to jak nie ma
                      za dużego tłoku, a niektórzy przyjeżdżają tam rano i siedzą do wieczora.
    • suomi77 Od dziecka mówię to co Pomarańczka, ciesze sie, ze 17.05.08, 12:28
      nie tylko ja tak mowie, tyle o ile, mlodzi chlopcy sie potrafia
      ubrac, a za moich czasow tylko dresy i metale.
      Cos w tym jest, bo wszyscy koledzy ze szkoly maja zony, nawet tacy,
      ze strach sie bac hehe, natomiast wiele samotnych atrakcyjnych
      kobiet.
      • voyager747 Re: Od dziecka mówię to co Pomarańczka, ciesze si 17.05.08, 13:08
        Na prawdę jest aż tak źle ?
        • Gość: goska nie chodzi mi o urode Panow i Pań IP: *.chello.pl 17.05.08, 13:58
          to rzecz wzgleda, ale o proporcje :)) nie w sklepach, wiadomo, ale
          szkoly, osiedla, knajpy, puby , PRACA :))
          • voyager747 Re: nie chodzi mi o urode Panow i Pań 17.05.08, 14:04
            U nas w pracy ( branża komputerowa) zdecydowana przewaga facetów. :)
            • Gość: goska Re: nie chodzi mi o urode Panow i Pań IP: *.chello.pl 17.05.08, 17:37
              hehehe, no tak ;).U mnie Panów nie jest mało, ale wszyscy żonaci.Z
              tym, nie zawsze liczba przekłada się na jakość.Na Alasace sami
              faceci ;) , ale ich poziom hmmm.Nie przeszkadzają mi kobiety,
              nigdzie , nie odczuwam też wielkiej rywalizacji :).A potworkiem nie
              jestem ;).
            • Gość: g trochę statystyki ;) IP: *.chello.pl 17.05.08, 17:40
              – 14 lat 15,5% (mężczyzn 3 070 176; kobiet 2 906 121)
              15 – 64 lat 71,1% (mężczyzn 13 639 012; kobiet 13 761 154)
              ponad 64 lata 13,3% (mężczyzn 1 964 429; kobiet 3 177 137
    • ffflonder Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! 20.05.08, 14:08
      Rany boskie, czytając ten wątek dowiedziałem się tylko tyle, że
      ststystycznie mam ogromne szanse być gejem, przestańcie ludzie takie
      rzeczy wypisywać. Mam wrażenie, że niektórzy wszędzie widzą "homo",
      nie ważne jakiej opcji są. Ja na ten przykład wolę unikać takich
      widoków za wszelką cenę. Nie chodzę do "ich" klubów, miejsc spotkań
      czy inne takie...bo nie mam ochoty na to patrzeć i wiecie co... nie
      widzę!
      A że kobiet dużo, cóż mi to nie przeszkadza ;) jeśli któraś ma "łeb
      na karku" to znajdzie odpowiedniego faceta, tylko nie trzeba szukać
      na siłę.
      • Gość: gosc Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: 192.193.245.* 21.05.08, 13:33
        pomarancza1977: fakty sa takie, ze dzis nie trzeba chodzic do klubu, aby poznac
        partnera - wiele osob robi to z powodzeniem dzis przez internet. pytanie jest,
        czy ty i grupa podobnych kobiet, szukacie kogos do towarzystwa i potanczenia w
        klubie, czy meza? mi sie wydaje, ze jednak to drugie - to bardzo widac,
        zwlaszcza u kobiet w wieku okolo 25-30, ktorym sie mocno wlacza czerwona lampka
        pt. "stara panna". nie traktuj to jako obrazliwosci, bron boze, takie sa po
        prostu fakty. prawda jest taka, ze dzisiejsi wyksztalceni faceci rzeczywiscie
        wola posiedziec w domu przy kompie, w necie, grajac, przy TV i piwku - ale tak
        twoje i meza zycie tez bedzie wygladalo juz 1-2 lata po slubie, nie masz co sie
        ludzic :) takze mozna dojsc do konkluzji, ze wylacznie moment poznania kogos
        jest utrudniony przez liczbe samotnych mlodych kobiet - ale tego juz nie
        przeskoczysz - jestesmy plcia, ktora woli posiedziec z kumplami przy wodce czy
        piwie, niz wystroic sie jak stroz w boze cialo i isc na taniec, ktorego w
        wiekszosci nie znamy i nie umiemy, ze o wstydzie nie wspomne :)

        p.s.
        kilka moich kolezanek w wieku 26-28, ktore nie maja faceta, posiadaja w domu
        wibrator i - jak mowia - to oprocz pracy w korporacji od rana do wieczora i
        dobrego wina wystarcza im do zycia - przynajmniej poki co :) tego rowniez nie
        bierz do siebie, przytaczam przyklad z mojego towarzystwa

        no a brak obiektu do przytulania i glaskania wieczorem mozna z powodzeniem
        zastapic milym puchatym kotem :)
        • Gość: ekspert Re: Mam dość babińca w Warszawie!!!!!!! IP: *.aster.pl 21.05.08, 17:21
          "kilka moich kolezanek w wieku 26-28, ktore nie maja faceta,
          posiadaja w domu wibrator i - jak mowia - to oprocz pracy w
          korporacji od rana do wieczora i dobrego wina wystarcza im do zycia -
          przynajmniej poki co:)"

          To czemu nie zaproponujesz, że im po koleżeńsku ulżysz i je
          przelecisz? Takie koszmarne są?
          A poza tym nie jest praktyką seksualnie zdrową notoryczne
          onanizaowanie się dorosłej kobiety. To rodzi z czasem różnego
          rodzaju zaburzenia i blokady w sferze psychiki, aż do niemożliwości
          podjęcia potem udanych kontaktów w ogóle.

          "no a brak obiektu do przytulania i glaskania wieczorem mozna z
          powodzeniem zastapic milym puchatym kotem :)"
          Zapewniam cię, że świat emocji erotycznych kobiety jest znacznie
          bardziej złożony i bogaty niż tylko głaskanie i przytulanie
          puchatego misia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja