Gość: abonent
IP: *.chello.pl
15.09.03, 21:14
jestem pod dużym wrażeniem co w ostatnim czasie wyprawia TPSA. W połowie
sierpnia otrzymałem informacje o niezapłaconym rachunku za kwiecień. Mam
stałe zlecenie w banku więc rachunek ten został zapłacony. Wobec niemożności
dodzwonienia do reklamacji 9576 sprawę odpuściłem. Koniec sierpnia telefon
głuchy. Znowu 9576 ciągle zajęty.
Biorę wyciągi idę do BOK na ul. Krasickiego. Tłum ludzi stoi na schodach. Ok
100 osób, dwie panie obsługują. Po 3 godzinach stania w smrodzie jaśnie Pani
urzędniczka potwierdza, że faktycznie wszystko jest zapłacone i zaraz włączą
telefon.
Do wczoraj głuchy. Po pół dnia próbach pod 9576 znowu jadę na Krasickiego.
Sytuacja TAKA sama. W..... enie ludzi ( ok. 50 ) sięga zenitu. Znowu dwie
Panie i wyjątkowo spocony i przestraszony jakiś kierownik bełkoczący o
problemach z call center. Ma być lepiej od 15 października.
Gratuluję TPSA nowych właścicieli i organizacji pracy "późny Gierek"........
Życzę dalszych sukcesów. Mój telefon jak był głuchy tak i jest. Pozdrawiam
Abonent