Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 22:41
Kiedy będziemy mieli włądzę z jajami, która pomyśli o interesie większości a nie hałaśliwych grupek jak Zielone Mazowsze czy Samoobrona Leppera?
    • Gość: płyń z Wisłą! Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 22:44
      A przy dworcu gdańskim tłumy ludzi czekały na przystankach, bo ani autobusy, ani tramwaje nie podjeżdżały od strony praskiej.
      Piękna promocja roweru.
      Może ja zawalczę o budowę autostrad jadąc samochodami z kumplami po ścieżkach rowerowych?
      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:09
        > Może ja zawalczę o budowę autostrad jadąc samochodami z kumplami po
        > ścieżkach rowerowych?

        200 pln + 2pkt karne. Ciekawe po ilu odpadną Ci jaja bohaterze? :>
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:16
          > 200 pln + 2pkt karne.
          Chyba że to będzie legalna demonstracja, jak masa kretyniczna, co wykrzykiwaliście dziś przez megafony.
          • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:18
            Jak dla mnie możecie sobie jeździć tylko po drogach rowerowych. Ja wtedy będę
            wreszcie czuł się bezpiecznie na ulicach.

            Swoją drogą powodzenia w organizowaniu masy samochodowej. Nie omieszkaj
            wspomnieć kiedy ją zorganizujesz, zajdę pokibicować.
            • Gość: Robert ale niech też nie jeżdzą po chodnikach IP: *.aster.pl 31.05.08, 19:43
              i przestaną zagrażać pieszym
              • pavle Płyń nie ma samochodu. 31.05.08, 23:01
                "Płyń" cały swój żywot spędza przed komputerem, wypatrując na GW artykułów
                dotyczących działań Zielonego Mazowsza. Zwróciliście uwagę? Praktycznie zawsze
                pierwszy gardłuje. Nie odpuści żadnej okazji do obrzucenia inwektywami ZM.
                Zawsze na posterunku.

                "Płyń" ma bowiem jakiś ciężki uraz do ZM. Zastanawiam się, czy natury finansowej
                - jakieś pokrzyżowane plany skoku na kasę publiczną? Czy raczej natury
                psychiatrycznej? Osobiście skłaniam się ku drugiej opcji.

                Płyniu, idź na spacer! :-)
                • Gość: Zed Dobrze, ze są tacy ludzie IP: 217.116.98.* 04.06.08, 12:05
                  Dzięki nim wiecie, co mysli o was - debilach - praktycznie cała
                  społeczność Warszawy. Jestem rowerzysta od wielu lat i uważam, że
                  nikt nie popsuł tak naszej "reputacji" jak ten wasz idiotyczny
                  pomysł z blokowaniem miasta. Kierowcy nie wiedzą, że większość
                  rowerzystów też uważa was za kretynów.
                  A już szczytem jest fakt, że wiele razy musiałem jadąc ROWEREM
                  zatrzymać się i poczekać aż przejedzie ta wasza banda idiotów.
                  • pavle Re: Dobrze, ze są tacy ludzie 10.06.08, 23:45
                    oho, oto wypowiedziała się "większość rowerzystów". :-D
                    • alfajet-777 27 Czerwca Kolejna MASA Krytyczna 11.06.08, 11:36
                      27 Czerwca odbędzie się kolejna Masa Krytyczna
                      w tym Miesiącu przewidziana jest trasa na Tarchomin i Białołękę

                      Pozdrawiamy i zapraszamy na Masę
        • Gość: Smok Edek, jesteś fanatykiem który widzi tylko czubek IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 13:51
          swojego nosa. Doprowadzicie do tego że kierowcy będą dla was
          złośliwi. Czy nie można promować rowerów w sposób cywilizowany?
          • Gość: fanbike Re: Edek, jesteś fanatykiem który widzi tylko czu IP: *.acn.waw.pl 02.06.08, 17:40
            rower uber alles
            reszta spoleczenstwa to smiecie
    • Gość: Tomo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.merinet.pl 30.05.08, 23:01
      Super tekst: "Rowerzyści stali w korku, bo Policja zbyt długo
      oczyszczała z samochodów Al. Zieleniecką"
      Po prostu ręce opadają. Ludzie nie mogą normalnie wrócić z pracy do
      domu, na trasie przejazdu bandy oszołomów nie jeżdżą autobusy,
      sparaliżowany jest ruch na jednym z głównych mostów (których jak
      wszyscy wiedzą i tak jest za mało), a władze miasta dają na to
      wszystko kasę, Policja zamiast zajmować się tym do czego została
      powołana ochrania debili, a jeden z głównych portali gloryfikuje to
      wszystko. Jeżeli dodamy do tego jeszcze debila Galasa stawiającego
      czerwone światła na prawoskręcie przed pasem "rozbiegowym" na
      Wisłostradzie i twierdzącego że na zdjęcie worków na śmieci z
      sygnalizatorów potrzeba miesięcy (na ich założenie wystarczyły dni),
      przygłupią Nelkenową gadającą bzdety za każdym razem gdy pojawi się
      w okienku i ćwierćinteligenta Leszka Rutę wywracającego komunikację
      miejską do góry nogami średnio raz w miesiącu to mamy pełen obraz
      piątku w stolicy...
      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:07
        Wsiądź na rower czasem, bo jak się czyta wypociny takich frustratów to się
        smutno robi na świecie i kocięta płaczą.
        • Gość: antek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.acn.waw.pl 02.06.08, 17:42
          to moze wsiadz czasem do autobusu w czasie MK,wtedy moze zrozumiesz
          czemu smutno sie robi na swiecie,czemu dzieci w domu placza,bo
          rodzice nie wrocili z pracy
      • michal0510 Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 03.06.08, 10:27
        A gdyby te ponad 2 tysiące ludzi zamiast na rowery wsiadło w
        samochody i jeszcze bardziej zapchało drogi to też psioczyłbyś na
        współużytkowników drogi?
    • ndrj Masa jest super 30.05.08, 23:08
      A wy malkontenci, możecie się przyzwyczaić, że raz w miesiącu ulica jest zablokowana, zresztą zablokowana jest codziennie, ale przez 29-30 dni blokują ją samochody, wiem bo sam jestem kierowcą, pieszym i rowerzystą
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Masa jest super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:14
        > A wy malkontenci, możecie się przyzwyczaić, że raz w miesiącu ulica jest zablok
        > owana,
        Codzienie na kogoś napadają i biją w mordę.
        Pozwolisz, że dam Ci w mordę PLANOWO walcząc o jakiś szczytny cel np. o pokój na świecie?
        • Gość: polski cyklista Re: Masa jest super IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 12:56
          "Codzienie na kogoś napadają i biją w mordę.
          Pozwolisz, że dam Ci w mordę PLANOWO walcząc o jakiś szczytny cel
          np. o pokój na świecie?"

          Typowe lewacki odwracanie kota ogonem!

      • Gość: SuniM Bredzisz synku IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 23:18
        Nie musisz przepisywać haseł swoich idoli... nie chcesz jeździć samochodem? Nikt
        ci nie każe.
        Nic w tym niestosownego nie widzę, że ulicę wykorzystują kierowcy. PŁACĄ za nią
        horrendalne pieniądze (przy okazji płacą za emerytury, podwyżki dla sfery
        budżetowej i inne rzeczy).
        • pavle Re: Bredzisz synku 31.05.08, 23:10
          a co, nieposiadający samochodu są w Polsce zwolnieni z podatków?

          a budowa dróg to jedyny wydatek związany z samochodami? a zanieczyszczenia? a
          choroby tym spowodowane? a społeczeństwo zestresowane hałasem? a czas ludzi
          zmarnowany przez stanie w korku?

          Rowerem jadę do pracy (Bielany->Powiśle) 20 minut. Samochodem byłbym po
          godzinie. I jeszcze pół na szukanie parkingu.
          • Gość: SuniM Re: Bredzisz synku IP: *.unused.derbynet.waw.pl 01.06.08, 03:35
            Zwolnieni są z podatku drogowego (wliczonego obecnie w cenę benzyny)! Zwolnieni
            z akcyzy. Za pieniądze od kierowców nie tylko się buduje i remontuje drogi, ale
            jeszcze opłaca wiele innych rzeczy.
            To kierowcy płacą za drogi, nikt inny. Jeżeli rowerzyści chcą (lepsze) ścieżki,
            to niech się zrzucą i sobie zbudują!
        • michal0510 Re: 03.06.08, 10:38
          Gość portalu: SuniM napisał(a):

          > Nic w tym niestosownego nie widzę, że ulicę wykorzystują kierowcy.
          PŁACĄ za nią
          > horrendalne pieniądze (przy okazji płacą za emerytury, podwyżki
          dla sfery
          > budżetowej i inne rzeczy).

          Rowerzyści także. Nie ma co się oszukiwać, podatki zawarte w cenie
          paliwa nie idą bezpośrednio na budowę dróg. Środki na to zapisywane
          są w wieloletnich planach inwestycyjnych i pochodzą po pierwsze ze
          wspólnej, budżetowej kasy , po drugie z programów unijnych. Więc
          żeby zmierzyć, kto w większym stopniu finansuje te drogi trzeba by
          porównać ile kto płaci Vatu, Pitu, Citu, jaki ma udział w
          wytworzeniu PKB itd. Także na pewno nie jest tak, że drogi
          są "własnością" kierowców z tytułu płacenia przez nich akcyzy i
          opłaty paliwowej.
    • Gość: lego Banda głupków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:10
      .
    • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:11
      > Kiedy będziemy mieli włądzę z jajami, która pomyśli o interesie większości

      Kiedy wprowadzi ograniczenia ruchu samochodowego w centrum i usprawni zbiorkom.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:13
        > usprawni zbiorkom.
        Właśnie MK dała dziś PIĘKNY przykład praktycznego usprawniania zbiorkomu, buhahaha!!!
        • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:16
          Następnym razem nie chowaj pigułek pod językiem tylko łykaj ile doktór nakazał.
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:20
            Prawda jest taka, że masiarze tak naprawdę mają i kierowców i pasażerów zbiorkomu i pieszych w DUPIE, bo blokują równo wszystkich i ani myślą o zmienie terminu masy na mniej uciążliwy.
            • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:22
              Masy nie będzie jak będzie infrastruktura rowerowa.
              Na zachodzie CM to rzadkość - tam już nie ma po co jej organizować.
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:29
                > Masy nie będzie jak będzie infrastruktura rowerowa.
                Bredzisz. Dlaczego? Dlatego, że Zielone Mazowsze przechwala się swoimi sukcesami w walce o ścieżki, udziałami w nasiadówkach z projektantami i ssie niezłą kasę na to.
                Jeśli te sukcesy są prawdziwe, to ZM powinno przynajmniej zacząć rozważać, jak ograniczyć uciążliwości, zmienić termin masy itp. I co? I GÓWNO!!! masa jak była w piątkowym szczycie, tak nadal jest, a myśli się jedynie o zwiększaniu frekwencji, kolejnych koncertach, atrakcjach, czyli o przyciąganiu ludzi. Wniosek? Albo ZM łże jak pies o swoich sukcesach, albo poziom uciążliwości MK nie ma ŻADNEGO powiązania z zaawansowaniem w infrastrukturze rowerowej.
                • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:36
                  > Bredzisz.

                  To smutne, że tak szybko skończyła Ci się amunicja skoro strzelasz ślepakami.

                  > Dlaczego?

                  Dlatego, że w Warszawie prawie nie buduje się dróg rowerowych. Rocznie przybywa
                  po kilka km, brakuje lekko kilkuset km.
                  Wyguglaj sobie mapy dróg rowerowych w Warszawie i porównaj z mapami Berlina czy
                  Amsterdamu.
                  • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 23:41
                    A, czyli sugerujesz, że rowerowe sukcesy ZM nie istnieją, że ZM na darmo ssie naszą kasę, a ścieżek wręcz ubywa a nie przybywa, skoro ZM nie chce likwidować MK tylko ją zwiększać?
                    • Gość: Tadek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 00:52
                      ZM o ile mi wiadomo nie buduje ścieżek. A ścieżki, które są to tylko kropla w morzu potrzeb.
                  • Gość: Agent Orange Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 00:40
                    > Dlatego, że w Warszawie prawie nie buduje się dróg rowerowych. Rocznie przybywa
                    > po kilka km, brakuje lekko kilkuset km.
                    > Wyguglaj sobie mapy dróg rowerowych w Warszawie i porównaj z mapami Berlina czy
                    > Amsterdamu.

                    Jak jak dowalisz ludziom wracającym do domu po pracy to nagle wszystko będzie
                    pięknie? Dlaczego celem waszej agresji są setki tysięcy niewinnych ludzi,
                    dlaczego ich terroryzujecie?
                    Dlaczego się wyżywacie i zatruwacie im życie? Czy odpowiedzialność zbiorowa jest
                    dla was najlepszym rozwiązaniem i nie potraficie skierować sił na bardziej
                    owocne zajecia?
                    • Gość: Tadek Niewinnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 01:01
                      1. Samochody zatruwają powietrze. W Warszawie przez samochody od lat przekroczone są normy zanieczyszczenia powietrza.
                      2. Samochody hałasują. W wielu miejscach Warszawy normy hałasu są również przekroczone.
                      3. Kierowcy zabijają ludzi samochodami. Każdego roku setki ludzi ginie na drogach.

                      Sporo kierowców ma kretyński zwyczaj jechania W KAŻDE miejsce, choćby oddalone o 500 metrów, samochodem. Czy NIGDY nie przyjdzie wam do głowy, że można się przesiąść z tej smrodzącej, hałaśliwej puszki na rower? Gdyby choć 10% kierowców przesiadło się na rowery, korki byłyby duuuużo mniejsze.
                      • Gość: bolo Re: Niewinnych? IP: *.chello.pl 31.05.08, 01:19
                        > 1. Samochody zatruwają powietrze. W Warszawie przez samochody od lat przekroczo
                        > ne są normy zanieczyszczenia powietrza.
                        > 2. Samochody hałasują. W wielu miejscach Warszawy normy hałasu są również przek
                        > roczone.
                        ZM jest przeciw budowie obwodnicy, która ma usunąć znaczną część ruchu (a więc i
                        zanieczyszczeń i hałasu) z centrum. Dlaczego?

                        > 3. Kierowcy zabijają ludzi samochodami. Każdego roku setki ludzi ginie na droga
                        > ch.
                        Argument bez sensu w oderwaniu od winy. Pociągi też zabijają. Czy należy je
                        zlikwidować?

                        > Sporo kierowców ma kretyński zwyczaj jechania W KAŻDE miejsce, choćby oddalone
                        > o 500 metrów, samochodem.
                        A to bardzo ciekawe, zważywszy, jak ciężko zaparkować w sporej części miasta i
                        jak daleko trzeba potem iść od swojego auta do tego celu, o którego się jechało.

                        > Czy NIGDY nie przyjdzie wam do głowy, że można się pr
                        > zesiąść z tej smrodzącej, hałaśliwej puszki na rower?
                        Jeśli jadę tą "puszką", to zazwyczaj wiąże się to z konkretną korzyścią dla mnie
                        np. trasę 25 km zazwyczaj pokonam dużo szybciej autem niż rowerem. Dlaczego mam
                        strzelać sobie w stopy?

                        > Gdyby choć 10% kierowców
                        > przesiadło się na rowery, korki byłyby duuuużo mniejsze.
                        Pod warunkiem, że nie wymusi to likwidacji zielonej strzałki na skrzyżowaniach
                        Bo jeśli tak, to korki urosną dramatycznie a nie zmaleją.
                        • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Niewinnych? IP: *.chello.pl 31.05.08, 01:29
                          > Argument bez sensu w oderwaniu od winy. Pociągi też zabijają. Czy należy je
                          > zlikwidować?

                          Primo: nikt nie pisze o likwidowaniu samochodów. Czytanie ze zrozumieniem to
                          duża sztuka.
                          Secundo: w pociągach ginie całkiem zauważalnie mniej osób niż w wypadkach
                          samochodowych; winnymi dużej część wypadków kolejowych są kierowcy, którzy pod
                          nie wjeżdżają.
                      • Gość: Agent Orange Re: Niewinnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 02:07

                        > 1. Samochody zatruwają powietrze. W Warszawie przez samochody od lat przekroczo
                        > ne są normy zanieczyszczenia powietrza.
                        > 2. Samochody hałasują. W wielu miejscach Warszawy normy hałasu są również przek
                        > roczone.
                        > 3. Kierowcy zabijają ludzi samochodami. Każdego roku setki ludzi ginie na droga
                        > ch.


                        Ale co z tego. Nie mam samochodu i nie mam prawa jazdy. Jeżdżę tramwajami i
                        autobusami. Czy dlatego mam cierpieć, bo nie nie poruszam się na rowerze? Skąd
                        ten zbiorowy terror, "albo rower albo nic"? Dlaczego nie dajecie ludziom
                        możliwości wyboru aby poruszali się tramwajem?
                        • pavle Re: Niewinnych? 31.05.08, 23:19
                          ludzie, rozluźnijcie trochę poślady, jaki "terror"? to 5 minut korkowania
                          dłużej, w piątek, po 18tej!

                          jeśli nie możesz zdzierżyć takiej perspektywy, zorganizuj sobie weekend RAZ W
                          MIESIĄCU tak, żeby wyjechać z miasta przed 18! gdzieś do lasu może. to naprawdę
                          odstresowuje.

                          Ktoś niezorientowany mógłby po tych płaczliwych komentarzach podejrzewać, że MK
                          blokuje conajmniej całe miasto na cały piątek. :-D
                    • Gość: MK Wrzućmy na LUZ IP: *.chello.pl 31.05.08, 11:22
                      A ja sie przyznam, mam dupe przyrośnieta do czterech kolek tzn. do samochodu.
                      Ale wczoraj byłem na masie i było super. Za miesiąc tez będę !!! Wrzućmy na luz
                      po co ta agresja.
                      • pavle Re: Wrzućmy na LUZ 31.05.08, 23:23
                        spoko, to tylko zawodowi narzekacze robią dym. oni masy na oczy nie widzieli, bo
                        już czekali przy komputerach by na forum pluć jadem.

                        normalny człowiek zdejmie nogę z gazu, zgasi silnik, uśmiechnie się, pomacha...

                        ...a następnym razem w ostatni piątek miesiąca sam przyjedzie na rowerze. i mu
                        korona z głowy nie spadnie.
                    • michal0510 Każdy kij ma dwa końce 03.06.08, 10:54
                      Gość portalu: Agent Orange napisał(a):

                      > Dlaczego celem waszej agresji są setki tysięcy niewinnych ludzi,
                      > dlaczego ich terroryzujecie?

                      A kierowcy, którzy nie muszą wcale jeździć z pracy i do pracy
                      samochodami? Wiesz ile osób dojeżdża do pracy z Ursynowa do Centrum
                      samochodem? Tylko dlatego, że zamiast postać sobie 20 minut w
                      metrze, woli siedzieć przez godzinę na tyłku we własnym samochodzie,
                      przewieść się spod własnej klatki pod samo miejsce pracy. Albo
                      tłumacząc, że po to mają samochód żeby nie jeździć z plebsem. To są
                      również terroryści, bo dla własnej, wątpliwej wygody, utrudniają
                      życie innym użytkownikom ruchu (autobusom, samochodom dostawczym,
                      policji, karetkom, osobom chorym, którym trudno korzystać z
                      komunikacji itd.)i dodatkowo zatruwają środowisko. Rozumiem, że jest
                      wiele tysięcy osób, które ma takie połączenia do pracy, że ciężko
                      jest dojechać do nich transportem publicznym. Ale co z tymi, którzy
                      mając możliwość dojechania bez przesiadek metrem/tramwajem/autobusem
                      mimo to wybierają samochód? To jest moim zdaniem dużo większy
                      problem, na który jakoś nikt nie zwraca uwagi.
                      • Gość: turysta Re: Każdy kij ma dwa końce IP: 217.153.180.* 03.06.08, 20:23
                        > Ale co z tymi, którzy
                        > mając możliwość dojechania bez przesiadek metrem/tramwajem/autobusem
                        > mimo to wybierają samochód? To jest moim zdaniem dużo większy
                        > problem, na który jakoś nikt nie zwraca uwagi.

                        Widzisz.. Bo to jest tak, że jak ktoś wsiada do samochodu, to tylko wyłącznie jego sprawa, bo napewno zawsze ma coś ważnego do załatwienia i nie powinniśmy się interesować po co nim jedzie, a jak ktoś wsiada na rower, to powinien nim jeździć wyłącznie po lesie i nie przeszkadzać porządnym zmotoryzowanym obywatelom, bo przecież rower to zabawka dla rozkapryszonych dzieciaków.

                        Pozdrowienia dla wszystkich wyluzowanych kierowców..
              • Gość: gość Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:43
                No więc, kmiotku np. na Sokratesa jest ścieżka - zatem wszystkie dzieci dwóch
                pedałów jeżdżą drugą stroną - tam, gdzie ścieżki nie ma.
                Dupki jesteście i egocentryczne chamy - nic innego się nie da powiedzieć.
                • Gość: test Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 23:56
                  a no, na Bemowie jest podobnie, mała drużka, zdaje mi się że nazywa się Obrońców
                  Tobruku, taka w lesie, ścieżka rowerowa jak byk, ale rowerzyści wolą jechać
                  dziurawą i wąską ulicą...
                  • Gość: mieszkaniec okolic Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.aster.pl 03.06.08, 01:11
                    sciezka rowerowa czy chodnik z ktorego korzystaja w mnogiej ilosci
                    piesi?wole jechac po dziurach niz rozjezdzac male dzieci z
                    rodzicami,matki z wozkami,spacerowiczow z pieskami i mieszakncow
                    spieszacych sie do komunikacji miejskiej.na dodatek chcialbym
                    zauwazyc,ze obowiazuje na tej ulicy ograniczenie predkosci,jadac
                    rowerem nie powinienem byc wyprzedzany przez nikogo,ale coz,jest
                    inaczej.jakby nie bylo kazdy kierowca wie,ze znaki sa jak bombki na
                    choince,sluza tylko i wylacznie w celach ozdobnych.obserwowac
                    trzeba,pozniej pieprzyc jak potluczony ;P
                • Gość: mieszkaniec okolic Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.aster.pl 03.06.08, 01:00
                  taaaaaaaaa, sciezka na sokratesa to juz chyba najglupszy z
                  mozliwych przykladow,wsadz dupe na rower i sie nia przejedz w dzien
                  powszedni,normalnie mozna sie zesrac w rajty ze strachu.a to cos
                  wyskoczy na pelnym gazie duzego lub malego z zajezdni autobusowej
                  pieknie zamaskowanej,a to ze stacji benzynowej lub serwisu forda
                  spieszacy sie jak zwykle kierowca,nie wspomne o wspaniale
                  rozwiazanych wyjazdach z mniejszych lub wiekszych drozek i posesji.w
                  miedzyczasie mozna sparawnie ominac slup sterczacy centralnie na
                  srodku,nie daj bog oczywiscie jak jedzie wieksza grupa z
                  naprzeciwka.przez lata jedna rzecz sie poprawila,przy mocniejszym
                  wietrze nie otwiera sie juz jedna z bram,na nieszczescie na
                  zewnatrz,ktos wpadl na madry pomysl i ze dwa lata temu zamontowali
                  rozsuwana.zatem nim cos napiszesz to sie dobrze zorientuj w
                  sytuacji ;P
            • alfajet-777 i po co tyle kżyku następna będzie dopiero za MC 30.05.08, 23:43
              A wiesz co to jest kolumna uprzywilejowana?
              No cóż Polska to dziwna kraina tylko w Polsce Masa Musi mieć obstawę policji
              w innych krajach jadą bez policji i bez legalizacj jadą na krzywy ryj i jakoś
              tam nikt nie płaczę


            • Gość: Radko Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 11:19
              na to niestety wygląda, lubie rower i nie mam samochodu, poruszam
              sie kom. miejską ale czemu na Boga przy Palamie nie można było nawet
              przejść przez pasy bo rowerzysci skutecznie zablokowali nie tylko
              jezdnie ale i ruch pieszy. Mam takie odczucie że ta akcja wcale nie
              przyspożyła zwoleeników dla ruchu rowerowego w mieście, smutne to
              wszystko
            • Gość: turysta Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: 217.153.180.* 03.06.08, 20:08
              Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

              > Prawda jest taka, że masiarze tak naprawdę mają i kierowców i pasażerów zbiorko
              > mu i pieszych w DUPIE, bo blokują równo wszystkich i ani myślą o zmienie termin
              > u masy na mniej uciążliwy.

              Tutaj masz jeden z globalnych dowodów na to, kto zazwyczaj kogo blokuje.

              www.youtube.com/watch?v=-NicXIYty1U
    • Gość: SuniM Banda niemogących dojrzeć dupków... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 23:13
      Następna banda pieniaczy. Leppery, wrzodaki, handlarze badziewiem. Teraz
      pseudoekologiczni naciągacze i złodzieje... ile to miasto musi znosić. Każdy
      pierwszy lepszy cham sobie myśli że w imię jego racji ma prawo sr.. na innych.

      Chcecie dupki protestować? Zróbcie sobie rowerkowe miasteczko (jak
      pielęgniarki). Głodujcie, śpiewajcie, pijcie wódkę... czy co tam jeszcze. Ale
      dakjcie spokój setkom tysięcy mieskańców mających was dość. Chcecie ścieżek
      rowerowych? Zbierzcie pieniądze i wybudujcie (np. kierowcy finansują nie tylko
      drogi, ale przy okazji emerytury, dodatki dla górników czy podwyżki dla lekarzy)

      Jeżeli HGW nie zrobi z tą hołotą porządku, to szybciutko zapłaci... choć coś mi
      się wydaje, że przed następnymi wyborami to was uspokoją...
    • Gość: boltonboy Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.manc.cable.ntl.com 30.05.08, 23:24
      "- Piękny widok! - zachwycali się masowicze."

      Popieram, w ogóle powinno się ograniczyć ruch w centrum prywatnym autom.
      • Gość: gość Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 30.05.08, 23:40
        Popieram - rowerzystów do Tworek!
    • Gość: rid "dziękuję" IP: *.skynet.net.pl 30.05.08, 23:24
      dzięki tym wałom spóźniłem się na spotkanie i straciłem bardzo ważne
      zlecenie.
      Chcecie manifestować? Bardzo proszę, ale róbcie to tak, żeby jak
      najmniej utrudniać życie innym ludziom. "masy krytyczne" to CELOWE
      uprzykrzanie życia mieszkańcom.

      PS jechałem tramwajem, nie samochodem. Niestety wszystko stanęło na
      amen.
      PS2 miałem sporo zapasu. Niestety nie dość dużo.

      A "gazeta" mogłaby łaskawie użyczy łamów także tym, którym
      takie "eventy" się nie podobają.
      • swan_ganz Re: "dziękuję" 31.05.08, 12:54
        > dzięki tym wałom spóźniłem się na spotkanie i straciłem bardzo
        > ważne zlecenie.

        jeśli potrafisz to udokumentować to możesz domagać się
        zadośćuczynienia od organizatorów Masy Krytycznej....
        • Gość: rid Re: "dziękuję" IP: *.skynet.net.pl 31.05.08, 13:30
          Nie mogę tego udowodnić - nie tworzę poświadczonego protokołu za
          każdym razem gdy jadę na spotkanie z klientem.
          Mogę co najwyżej apelować do organizatorów i uczestników, by nie
          działali specjalnie na szkodę innych. To wam NA PEWNO nie przysporzy
          zwolenników.
          Cholera, przecież przy rondzie De Gaulle'a nawet piesi (poza
          prawdziwymi desperatami) nie mieli szansy przejść!!!
    • Gość: neti Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.jjs-isp.pl 30.05.08, 23:54
      Infrastruktura rowerowa powinna być w Wawie znacznie bardziej
      rozbudowana - święta prawda. Zgadzam sie z tym stwierdzeniem w pełni
      i popieram postulaty rowerzystów. Gdyby było to bezpieczniejsze, to
      sama przesiadłabym sie na rower, zamiast jeździć samochodem.
      Ale...
      Masę krytyczną uważam za formę wyrafinowanej złośliwości wymierzoną
      w mieszkańców Wawy. CELOWE korkowanie połowy miasta (bo tak pzecież
      była planowana dzisiejsza masa - aby zakorkować największe ulice w
      mieście) nie daje nic poza frustracją tych którzy tkwią w korkach
      (znienawidzonych prze rowerzystów kierowców samochodów, ale także
      Bogu ducha winnych pasażerów komunikacji miejskiej) oraz satysfakcją
      rowerzystów. Nic poza tym. Chyba jednak nie tedy droga, Państwo
      Rowerzyści... Masa ma juz dziesięć lat? No to niewiele
      osiagnęliście - może najwyzsza pora zmienić sposób działania, bo ten
      raczej wymiernych rezultatów nie przynosi.
      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 00:11
        > Gdyby było to bezpieczniejsze, to
        > sama przesiadłabym sie na rower, zamiast jeździć samochodem.

        Podziwiam upór tysięcy ludzi, którzy dzień w dzień tracą czas i pieniądze na
        wystawanie w korkach pokonując trasy, które w większości nie mają więcej niż 15 km:>

        > bo tak przecież
        > była planowana dzisiejsza masa - aby zakorkować największe ulice w
        > mieście

        masa zawsze jest planowana tam, gdzie kuleje infrastruktura rowerowa.

        Al. Jerozolimskie, Most Poniatowskiego, Al. Zieleniecka, Targowa, Ratuszowa,
        Jagiellońska, Rondo Starzyńskiego, Most Gdański, Słomińskiego, Rondo
        "Radosława", Al. Jana Pawła II, Al. "Solidarności", Towarowa, Pl. Zawiszy,
        Raszyńska, Żwirki i Wigury, Racławicka, Wołoska, św. Andrzeja Boboli, Batorego,
        Boya-Żeleńskiego, Pl. Unii Lubelskiej, Marszałkowska, Pl. Konstytucji, Piękna,
        Al. Ujazdowskie, Pl. Trzech Krzyży - to trasa dzisiejszego przejazdu.

        Na tych ulicach albo W OGÓLE nie ma dróg albo są szczątkowe (Gdański,
        Słomińskiego, JPII) albo totalnie spieprzone (Racławicka).

        > Masa ma juz dziesięć lat? No to niewiele
        > osiagnęliście - może najwyzsza pora zmienić sposób działania,
        > bo ten raczej wymiernych rezultatów nie przynosi.

        Masa niewiele osiągnęła przez ignorancję władzy, prowincjonalność większości
        mieszkańców miasta i ich wszystkomnie..zne podejście do spraw publicznych.
        • Gość: neti Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.jjs-isp.pl 31.05.08, 00:37
          > Podziwiam upór tysięcy ludzi, którzy dzień w dzień tracą czas i
          pieniądze na
          > wystawanie w korkach pokonując trasy, które w większości nie mają
          więcej niż 15
          > km:>

          Ooo... Kolega wszystkowiedzący widzę? Tak sie składa, że - chcą nie
          chcąc, tak sie zycie ułożyło - codziennie muszę dojechać do pracy na
          drugi koniec Wawy. Pracuję w kilku miejscach, dziennie przejeżdżam
          znacznie ponad 15 km. Czasami samochód jest po prostu koniecznością.

          > masa zawsze jest planowana tam, gdzie kuleje infrastruktura
          rowerowa.
          >
          > Al. Jerozolimskie, Most Poniatowskiego, Al. Zieleniecka, Targowa,
          Ratuszowa,
          > Jagiellońska, Rondo Starzyńskiego, Most Gdański, Słomińskiego,
          Rondo
          > "Radosława", Al. Jana Pawła II, Al. "Solidarności", Towarowa, Pl.
          Zawiszy,
          > Raszyńska, Żwirki i Wigury, Racławicka, Wołoska, św. Andrzeja
          Boboli, Batorego,
          > Boya-Żeleńskiego, Pl. Unii Lubelskiej, Marszałkowska, Pl.
          Konstytucji, Piękna,
          > Al. Ujazdowskie, Pl. Trzech Krzyży - to trasa dzisiejszego
          przejazdu.
          >
          > Na tych ulicach albo W OGÓLE nie ma dróg albo są szczątkowe
          (Gdański,
          > Słomińskiego, JPII) albo totalnie spieprzone (Racławicka).

          Ok. Masz rację. Tylko co Wam dało totalne zakorkowanie tych ulic?
          Utrudniliście życie mieszkańcom Wawy i tyle. W sferze faktów nie
          zmieni sie nic.

          > Masa niewiele osiągnęła przez ignorancję władzy, prowincjonalność
          większości
          > mieszkańców miasta i ich wszystkomnie..zne podejście do spraw
          publicznych.

          Ignoranca władzy - zgoda. Tylko co w podejściu władz zmieniło, to że
          od dziesięciu lat raz na jakiś czas blokujecie kawałek miasta? Co do
          pozostałej części wypowiedzi, to bardzo wyraźnie dałeś przykład
          gdzie masz i co sądzisz o mieszkańcach Wawy. Dziwisz sie, że ludzie
          sie wkurzają, kiedy stoja w monstrualnych korkach bo akurat
          postanowiliście sobie zademonstrować? Dziwisz się, że nie popierają
          Waszych postulatów? Przecież robicie co mozecie, żeby zniechecić
          Warszawiaków do idei poruszania się po mieście rowerem.
          Wystarczyłoby zrobić mały gest w stronę mieszkańców i przenieść MK
          na inny dzień i mniej zakorkowana godzinę. A nie tylko krzyczeć o
          prowincjonaliźmie i braku zaangażowania. Dajcie ludziom zyć.
          Poza tym nie widzisz tego, ze poza zakorkowanymi ulicami,
          sfrustrowanymi ludźmi w korkach i słownymi przepychankami MK nic nie
          zmienia? Nikt z władz się nią nie przejmuje a w kwestii
          infrastruktury rowerowej prawie nic w Wawie sie nie zmienia. Mimo
          tak okrągłego jubileuszu MK.
          • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 00:59
            > Czasami samochód jest po prostu koniecznością.

            No właśnie, czasami.

            Swoją drogą dopiero co pisałaś, że jedynym co Cię powstrzymuje przed jazdą na
            rowerze jest bezpieczeństwo na drodze. Teraz nagle odległości...

            > Ignoranca władzy - zgoda. Tylko co w podejściu władz zmieniło, to że
            > od dziesięciu lat raz na jakiś czas blokujecie kawałek miasta?

            Jest tego trochę:
            To, że od tamtej pory w ogóle buduje się jakieś ścieżki rowerowe.
            To, że dziś przy projektowaniu ulic uwzględnia się także ich budowę i przydatną
            architekturę.
            To, że zaczynają być wdrażane pomysły typu rowery do wypożyczenia na dowód lub
            kartę miejską.

            > Wystarczyłoby zrobić mały gest w stronę mieszkańców i przenieść MK
            > na inny dzień i mniej zakorkowana godzinę.

            Ta, najlepiej poza miasto - do lasu. Chcielibyście :>

            > Poza tym nie widzisz tego, ze poza zakorkowanymi ulicami,
            > sfrustrowanymi ludźmi w korkach i słownymi przepychankami MK nic
            > nie zmienia?

            Powoli, sukcesywnie zmienia się podejście wadzy do rowerów. Łączy się to z coraz
            większą ich popularnością. Nie idzie to najrychlej, być może dlatego, że masy są
            nie dość uciążliwe. W warszawskiej jeździ marne 2,5 tys. rowerzystów, gdzie
            indziej liczby szły w dziesiątki tysięcy.

            > Przecież robicie co mozecie, żeby zniechecić
            > Warszawiaków do idei poruszania się po mieście rowerem.

            Tu nie chodzi o "ideję", ale o matematykę. Jadąc do pracy samochodem palisz litr
            wachy i 45-60 minut w korkach. Rowerem: cholesterol i 20-30 minut obok korków.
            • Gość: bolo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 01:13
              > Tu nie chodzi o "ideję", ale o matematykę. Jadąc do pracy samochodem palisz lit
              > r
              > wachy i 45-60 minut w korkach. Rowerem: cholesterol i 20-30 minut obok korków.
              To Twoja matematyka. Moja jest taka: rower 25-30 minut, tramwaj (z dojściem) 45
              minut, samochód 15 minut.
              I nie palę "litra wachy" tylko 0.5 litra LPG.

              Zechciej zrozumieć, że ludzie mają różne potrzeby i różne uwarunkowania i
              mierzenie wszystkich swoją miarą prowadzi do nikąd.
              • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 01:15
                Tak, wymyśliłem sobie korki w Warszawie, bo tak na prawdę ich nie ma :>
                Łyżka nie istnieje, Neo.
                • Gość: bolo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 01:21
                  > Tak, wymyśliłem sobie korki w Warszawie
                  A czego właściwie chcesz dowieść? Ja nie podważam, że AKURAT TOBIE na jakiejś
                  tam trasie szybciej wychodzi rowerem niż autem.
                  Zechciej więc nie kwestionować, że na mojej trasie szybciej wychodzi autem.
                  • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 01:35
                    Skoro nie stoisz codziennie w korkach to wszystko co pisałem nie jest adresowane
                    do Ciebie. Skoro nie jest, to czego się pieklisz?
              • Gość: dot... Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.icpnet.pl 01.06.08, 17:15
                No właśnie, trzeba zrozumieć innych ludzi, mających potrzebę zamanifestowania
                swojej chęci jazdy na rowerze oraz braku ścieżek i tras rowerowych.
                Równie dobrze można powiedzieć, że komunikacja kiejska przeszkadza kierowcom w
                punktualnym dotarciu do celu.
                • franki8 Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 01.06.08, 17:25
                  Hmm... a może tak codzienna manifestacja pieszych na zatłoczonych chodnikach?
                  Polegająca na skutecznym blokowaniu szalejących pomiędzy ludźmi "ekologicznych"?
                  Oraz oczywiście na wyciąganiu wobec nich konsekwencji za naruszanie prawa, że o
                  potrąceniu ewentualnym nie wspomnę?
                  Można parę jeszcze takich pomysłów w życie wprowadzić, po to tylko, naturalnie,
                  aby WSZYSTKIM było BEZPIECZNIEJ ;)
                  Ciekawe, jakby się "ekologiczni" poczuli?
                  • Gość: turysta Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: 217.153.180.* 03.06.08, 20:43
                    franki8 napisał:

                    > Hmm... a może tak codzienna manifestacja pieszych na zatłoczonych chodnikach?
                    > Polegająca na skutecznym blokowaniu szalejących pomiędzy ludźmi "ekologicznych"
                    > ?
                    > Oraz oczywiście na wyciąganiu wobec nich konsekwencji za naruszanie prawa, że o
                    > potrąceniu ewentualnym nie wspomnę?
                    > Można parę jeszcze takich pomysłów w życie wprowadzić, po to tylko, naturalnie,
                    > aby WSZYSTKIM było BEZPIECZNIEJ ;)
                    > Ciekawe, jakby się "ekologiczni" poczuli?

                    Przy okazji można pospychać na jezdnię nielegalnie zaparkowane samochody. Świetny pomysł :)
            • Gość: neti Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.jjs-isp.pl 31.05.08, 09:23
              > Swoją drogą dopiero co pisałaś, że jedynym co Cię powstrzymuje
              przed jazdą na
              > rowerze jest bezpieczeństwo na drodze. Teraz nagle odległości...

              Nie dopuszczasz opcji albo-albo? Zakładajac że mam taką możliwość
              (infrastruktura) - jeżeli jadę blizej i nie mam mnóstwa rzeczy do
              zabrania - jadę rowerem; jeżeli jade na drugi koniec Wawy albo mam
              bardzo dużo rzeczy do przewiezienia - jadę samochodem. Świat nie
              jest zerojedynkowy.


              > > Wystarczyłoby zrobić mały gest w stronę mieszkańców i przenieść
              MK
              > > na inny dzień i mniej zakorkowana godzinę.
              >
              > Ta, najlepiej poza miasto - do lasu. Chcielibyście :>

              Mam wrazenie, że w Was w ogóle nie ma woli dialogu. Ot, takie -
              potupię nóżka bo mi źle, niech innym też nie bedzie dobrze. Nie
              napisałam o przenoszeniu MK do lasu tylko na inny dzień, kiedy
              byłoby to mniej uciążliwe dla mieszkańców Wawy. Chociażby na sobotę.
              Zresztą nie ja jedna zadałam to tu to pytanie i nikt nie doczekał
              sie rzeczowej odpowiedzi. Czyzby jedynym argumentem na organizację
              MK akurat w piątki po południu była chęć utrudnienia życia jak
              najwiekszej liczbie osób? Jeśli tak - to zaiste szalenie
              prospołeczna postawa...

              > Powoli, sukcesywnie zmienia się podejście wadzy do rowerów. Łączy
              się to z cora
              > z
              > większą ich popularnością. Nie idzie to najrychlej, być może
              dlatego, że masy s
              > ą
              > nie dość uciążliwe.

              Czyżby jednak znalazła sie odpowiedź na moje pytanie? MK z założenia
              ma być uciążliwa? No to chyba wszystko jasne i dalsza dyskusja nie
              ma sensu. Wam nie chodzi o to, zeby kogokolwiek przekonywać, tylko o
              to żeby wymusić swoje.

              > Tu nie chodzi o "ideję", ale o matematykę. Jadąc do pracy
              samochodem palisz lit
              > r
              > wachy i 45-60 minut w korkach. Rowerem: cholesterol i 20-30 minut
              obok korków.
              Wszystko prawda, tylko co to ma do rzeczy? Jak to sie ma do
              systematycznego blokowania części miasta?
              • Gość: katleen Spotkajmy się na WMK wszyscy IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.08, 20:14
                > Nie napisałam o przenoszeniu MK do lasu tylko na inny dzień, kiedy
                > byłoby to mniej uciążliwe dla mieszkańców Wawy. Chociażby na sobotę.
                > Zresztą nie ja jedna zadałam to tu to pytanie i nikt nie doczekał
                > sie rzeczowej odpowiedzi. Czyzby jedynym argumentem na organizację
                > MK akurat w piątki po południu była chęć utrudnienia życia jak
                > najwiekszej liczbie osób? Jeśli tak - to zaiste szalenie
                > prospołeczna postawa...

                SOBOTA
                - dzień zjazdów na uczelniach (duża część masowiczów to studenci)
                - weekend - dużo osób wyjeżdża (wyjeżdżają w sobotę rano)
                - dzień niepracujący - w tym urzędnicy, którzy mają zauważyć problem (i może zauważą jeśli staną kiedyś w "masowym" korku)
                - inne pokrywające się imprezy (wtedy by wszyscy psioczyli, że nie mogą gdzieś dojechać :P)

                PIĄTEK
                - "weekendu początek" - w ramach odstresowania wsiadamy na rower
                - korki - tak wg mnie idealnie obrazuje ile "miejsca" zajmuje kilka tysięcy rowerzystów (gdyby te osoby przesiadły się do samochodów, w korkach stali by wszyscy do niedzieli wieczorem)
                - "niewiedza" - większość ludzi (nie-rowerzystów) wciąż po 10 latach nie wie "czym" jest MASA i "z czym to się je" - pomyślcie o Waszych dzieciach - to przecież też dla nich
                - "po godzinach" - ludzie po pracy, po szkole jadą prosto na masę - może tak raz w miesiącu WSZYSCY pojedziemy do pracy/szkoły na rowerach, a potem na MASĘ - TAK POWINNO BYĆ!!! Czekam na ten dzień z utęsknieniem

                Prawda jest taka że przy organizowaniu MASY między innymi ZTM jest informowany o trasie przejazdu. Nie robi nic żeby chociaż poinformować pasażerów, że na danej trasie będą utrudnienia.

                Na stronie MASY dłuuugo przed ostanim piątkiem miesiąca pojawia się informacja o trasie. Tak trudno wejść na stronę i zobaczyć którędy tego dnia NIEjechać.

                Wystarczy trochę chęci i zrozumienia. Nie chodzi o utrudnianie innym życia - to jest niestety skutek uboczny.
                Chcemy aby Warszawa była przejezdna przez CAŁY miesiąc - wiąże się to z ograniczeniem ruchu samochodowego. Ale dzięki temu przesiadając się do autobusów, tramwajów, metra - nie będziemy tworzyć CODZIENNYCH korków.
                Nie musicie wszyscy od razu wsiadać na rowery! Gdyby było mniej samochodów jazda rowerem po ulicy byłaby bezpieczniejsza. Nie kluczylibyśmy między pieszymi wchodzącymi pod koła (a jest to nagminne nawet przy baaaardzo wolnej jeździe).
                Niech jazda samochodem stanie się koniecznością.
                Zmieńmy swoje przyzwyczajenia, a zmieni się komfort poruszania po Warszawie.

                Przyjedźcie kiedyś na MASĘ, zobacznie wszystko z naszej perspektywy. My patrzymy na zakorkowane samochodami ulice codziennie.

                Następna MASA 27 czerwca.
                SPOTKAJMY SIĘ TAM WSZYSCY.
        • Gość: liber Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.aster.pl 31.05.08, 10:57
          Brak ścieżki na Moście Poniatowskiego? No tak... Potworność! A gdzie
          Szanowni Państwo sobie tą ścieżkę tam życzą? Jako osobno dobudowaną
          do mostu czy jako zabrany jeden pas ruchu kierowcom? Bo drugi pas
          jest dla autobusów, to może tam..?
          • Gość: AW Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 20:36
            Ale prawdą jest, że przedostanie się z Pragi Południe na drugą stronę rzeki jest
            uciążliwe i niebezpieczne.
          • Gość: turysta Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: 217.153.180.* 03.06.08, 20:55
            Gość portalu: liber napisał(a):

            > Brak ścieżki na Moście Poniatowskiego? No tak... Potworność! A gdzie
            > Szanowni Państwo sobie tą ścieżkę tam życzą? Jako osobno dobudowaną
            > do mostu czy jako zabrany jeden pas ruchu kierowcom? Bo drugi pas
            > jest dla autobusów, to może tam..?

            No.. jak się nie myśli o infrastrukturze rowerowej przyszłościowo, to potem albo brakuje miejsca albo trzeba wydać znacznie więcej kasy na udogodnienia. Wystarczy odpowiednio szeroki buspas (ok. 4,5m) i zalegalizowanie na nim ruchu rowerowego. Tylko, że dla urzędników takie rozwiązania to czarna magia, żeby nie powiedzieć dosadniej...

            W każdym razie w świetle obecnych przepisów jazda rowerem po buspasie jest zakazana, w efekcie czego rowerzysta, który chce jeździć przepisowo, musi jechać z lewej strony takiego buspasa. Interesujące, prawda?
        • Gość: pieszy Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 01.06.08, 00:58
          tyle osiągneła ile jest warta,pomyślcie o czymś innym ,to blokowanie
          ulic innym jest nudne i większość ma was w d..p.
    • mk72 Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 31.05.08, 00:20

      Mam pytanie do wszystkich entuzjastów Masy: dlaczego planujecie
      swoje przejazdy w piątkowe popołudnia i wieczory, gdy miasto i tak
      jest zakorkowane do kwadratu ? Dlaczego nie robicie swoich
      przejazdów w sobotę albo niedzielę ? Wtedy tez można jeździć po
      Warszawie i głosić swoje hasła, jednocześnie jednak w znacznie
      mniejszym stopniu zakłócając życie niezainteresowanym.
      • Gość: jhgkjgjkg Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 11:05
        najpierw korkują warszawaę a potem mówią że przez samochody są korki.
      • Gość: Smok Chodzi o ty by się poczuć dowartościowanym IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 14:22
        To jest dla nich sama przyjemność gdy widzą że przez parę godzin na
        miesiąc mogą zadecydować o czyimś życiu, wolnym czasie, ewentualnie
        uprzykrzyć piątek wieczorem.
      • a_weasley Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 31.05.08, 16:57
        mk72 napisał:

        > dlaczego planujecie swoje przejazdy w piątkowe
        > popołudnia i wieczory, gdy miasto i tak
        > jest zakorkowane do kwadratu?
        > Dlaczego nie robicie swoich przejazdów w sobotę
        > albo niedzielę?

        Bo to żadna zabawa. Jak zatkają całe miasto, a auta w korkach wypalą dodatkową
        benzynę, wydzielając dodatkowe spaliny, to wtedy cykliści wiedzą, że są KIMŚ.
    • Gość: swan mam prośbę do kierowców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 00:23
      słuchajcie; jak stoicie w korku czy na światłach to ustawiajcie się
      na tzw. "ząbek".... Czyli jeden dojeżdża maksymalnie do krawężnika a
      drugi do linii środkowej.. Skoro oni starają się maksymalnie
      utrudnić życie warszawiakom blokując miasto w piątek to dlaczego
      niby inni użytkownicy drogi mieliby im ułatwiać życie?

      Ustawiajcie się na "ząbek" wszędzie i zawsze to może coś do tych ich
      zakutych łbów dotrze....
      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.chello.pl 31.05.08, 00:27
        I myślisz, że na chamstwo nikt nie odpowie chamstwem?
        Rozumiem, że twój szwagier prowadzi zakład lakierniczy i naganiasz mu klientów? :>
        • Gość: swan spróbuj tylko kurz zetrzeć mi z błotnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 02:14
          a w ryja dostaniesz szybciej niż zdążysz powiedzieć "przepraszam",
          matole jeden.
          A potem mandacik od Policji i rachuneczek od mojego ubezpieczyciela
          za lakierowanie mojego samochodu.
          • Gość: Edeksfabrykikredek Re: spróbuj tylko kurz zetrzeć mi z błotnika IP: *.chello.pl 31.05.08, 08:42
            > a w ryja dostaniesz szybciej niż zdążysz powiedzieć "przepraszam",
            > matole jeden.

            Wybiegając z samochodu na światłach nie zapomnij wyjąć kluczyków ze stacyjki :>
            WPR, dobrze zgadłem?
            • swan_ganz jesteś burakiem... 31.05.08, 11:48
              skoro uważasz, że tylko mieszkańcy Pruszkowa potrafią zadbać o swoje
              interesy chroniąć swoją własność.. Zapewniam cię matole, że potrafią
              to również robić mieszkańcy Wilanowa, Żoliborza czy Tarchomina...
              Rozumiem, że chciałeś się posłużyć stereotypem ale wyszło ci to
              równie żałośnie jak ta twoja masa.....
              • Gość: Edeksfabrykikredek Re: jesteś burakiem... IP: *.chello.pl 31.05.08, 14:40
                > Wilanowa, Żoliborza czy Tarchomina...

                A Mokotowa już nie, bo ich pozamykali co? :>
        • Gość: war034@op.pl Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.chello.pl 31.05.08, 21:07
          Nie strasz , mam biały , tani i kombinującym frajerom dokuczę , po
          studzienkach proszę , a nie , to przeprowadzi debil
        • Gość: AW Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 20:35
          Działanie jest całkowicie zgodne z prawem. Czy chamskie? Raczej: mało uprzejme.
          A powiedz mi: dlaczego ja jako kierowca miałabym być wobec Ciebie uprzejma? BTW
          jestem uprzejma - wierzę, że na rowerach jeżdżą jednak normalni ludzie.
      • Gość: neti Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.jjs-isp.pl 31.05.08, 00:41
        A to naprawde chodzi o to, zeby sobie nawzajem zycie utrudniać? Bo
        nie widzę, zeby takie zachowanie mogło cokolwiek zmienić. Tak samo
        zreszta jak sama MK, która nic nie zmienia a tylko utrudnia życie
        innym.
        • Gość: swan Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 02:15
          tak? To może ty potrafisz odpowiedzieć dlaczego akurat piątek miałby
          być najlepszym dniem do manifestowania w Warszawie i jaki wpływ mają
          zakorkowani przez Masę Krytyczną warszawscy kierowcy na ilość
          powstających ścieżek rowerowych?
          • Gość: neti Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.jjs-isp.pl 31.05.08, 09:04
            >tak? To może ty potrafisz odpowiedzieć dlaczego akurat piątek
            >miałby
            >być najlepszym dniem do manifestowania w Warszawie i jaki wpływ
            >mają
            >zakorkowani przez Masę Krytyczną warszawscy kierowcy na ilość
            >powstających ścieżek rowerowych?

            Nie potrafię. Zadałam to pytanie w innym punkcie dyskusji. Zresztą
            też juz pisałam, że generalnie postulaty rowarzystów uważam za
            słuszne, nie podobają mi sie tylko ich metody. A, niezależnie od
            moich poglądów nie chcę nikomu utrudniac życia. Moze tym sie różnie
            od organizatorów MK.
      • Gość: karolina Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.08, 16:59
        w masie krytycznej chodzi o to by zwrócić uwagę władz miasta, że
        potrzebne jest więcej ścieżek rowerowych korek raz w miesiącu nie
        utrudnia Ci życia gdyż i tak stoisz w korku przez większoś jego
        trwania. Kombinowanie jak utrudniać życie komuś to typowa cecha
        Polaków a w tym wypadku tzw.warszawiaczków....żenada. Lepiej wsiądź
        na rowe to przynajmniej zawału nie będziesz miał bo zapewno jesteś z
        pokoleniu hamburgero zjadaczy heheeh
        • swan_ganz Karolinko... 01.06.08, 18:41
          > Kombinowanie jak utrudniać życie komuś to typowa cecha
          > Polaków a w tym wypadku tzw.warszawiaczków....żenada.

          jakie znowu "kombinowanie", co? Mogę się zatrzymać na światłach
          zostawiając trochę wolnego miejsca dla spedalonych ale mogę też im
          tego miejsca nie zostawić, tak? Gdzie tu jest miejsce na kombinacje?
          Przypominam również, że ja nie mam żadnego wpływu na budowanie
          ścieżek rowerowych więc zupełnie nie rozumiem po co mi życie
          rowerzyści utrudniają ale skoro już to robią to ja nie zamierzam
          pozostawac bierny. Zresztą od zawsze byłem asertywny :-)

          Aha.. I jeszcze jedno; nie mieszaj do tego miejsca urodzenia bo to
          nie ma z tym, nic wspólnego... Zresztą gdyby było tak jak piszesz to
          wychodziłoby że najbardziej warszawscy są kierowcy z Krakowa; nie
          masz nawet pojęcia co są w stanie wymyślić gdy zobaczą samochód na
          warszawskich numerach... Albi ci z Łodzi; zawsze mam wrażenie, że
          chcą mnie zabić gdy jestem zmuszony pojechać do ich miasta :-)

          > Lepiej wsiądź na rowe to przynajmniej zawału nie będziesz miał bo
          > zapewno jesteś z pokoleniu hamburgero zjadaczy heheeh

          Martwisz się o mnie? To miłe ale robisz to nie potrzebnie bo ja mam
          wydolność organizmu zblizoną do dwudziestolatka mimo, że mam tych
          lat prawie dwa razy tyle.... Zresztą mogę Ci to udowodnić o ile
          jesteś ładnie zbudowana (nie dotyczy jeśli jesteś brzydka i gruba)
          A rowerów nie lubię; wolę pojeździć na rolkach, na których jazda
          jest zdecydowanie lepszym sposobem utrzymania dobrej formy niż
          rower.....
          • Gość: Karolina Re: Karolinko... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.08, 21:27
            Przypominam również, że ja nie mam żadnego wpływu na budowanie
            > ścieżek rowerowych więc zupełnie nie rozumiem po co mi życie
            > rowerzyści utrudniają ale skoro już to robią to ja nie zamierzam
            > pozostawac bierny


            Oczywiście w ogóle przestańmy walczyć o swoje prawa bo możemy komus
            utrudnić życie brawo!


          • katleen Re: Karolinko... 03.06.08, 20:34
            > A rowerów nie lubię; wolę pojeździć na rolkach, na których jazda
            > jest zdecydowanie lepszym sposobem utrzymania dobrej formy niż
            > rower.....

            To zapraszamy na MASĘ
            rolkarze jadą pierwsi, oni też walczą o dobrą infrastrukturę i ścieżki rowerowe. Chyba przyznasz, że lepiej jeździ się po gładkim asfalcie niż kostce brukowej na której jest dziura na dziurze...
          • Gość: turysta Re: Karolinko... IP: 217.153.180.* 03.06.08, 21:06
            > jakie znowu "kombinowanie", co? Mogę się zatrzymać na światłach
            > zostawiając trochę wolnego miejsca dla spedalonych ale mogę też im
            > tego miejsca nie zostawić, tak? Gdzie tu jest miejsce na kombinacje?
            > Przypominam również, że ja nie mam żadnego wpływu na budowanie
            > ścieżek rowerowych więc zupełnie nie rozumiem po co mi życie
            > rowerzyści utrudniają ale skoro już to robią to ja nie zamierzam
            > pozostawac bierny

            Masa nie wzięła się z powietrza. Wzięła się przede wszystkim z bezczelności pewnej zmotoryzowanej części społeczeństwa. Odpowiadając na masę chamstwem, tylko potwierdzisz, że jej idea jest słuszna. Nie chcecie masy, to zacznijcie (kierowcy antymasowi) traktować rowerzystów z większym szacunkiem. Wówczas ludzie będą mieli mniej powodów, by uczestniczyć w masie i ta zdechnie śmiercią naturalną. Osobiście obiecuję, że na masę nie przyjadę, gdy uznam, że przez cały miesiąc nie odczułem żadnego chamstwa ze strony kierowców.
        • Gość: AW Re: mam prośbę do kierowców... IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 20:39
          Ile masz lat? Bo zmysł krytyczny i poziom argumentacji oraz empatii wskazuje, że
          raczej poniżej 20.
      • michal0510 Re: mam prośbę do kierowców... 03.06.08, 11:08
        Gość portalu: swan napisał(a):

        > Ustawiajcie się na "ząbek" wszędzie i zawsze to może coś do tych
        ich
        > zakutych łbów dotrze....

        Taką postawą prowokujesz tylko agresję na drodze. Jesteśmy
        cywilizowanym narodem, więc zachowujmy się na drodze jak ludzie
        cywilizowani. Na ulicach jest miejsce i dla samochodów i dla
        rowerów, tylko wymaga to odpowiedniej organizacji ruchu.
    • Gość: abo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: 194.181.197.* 31.05.08, 06:39
      Znowu masa KRETYNICZNA dała o sobie znać.
      Ciekawe dlaczego akurat w piątek po południu a nie np.w sobotę
      Jest to złośliwość tych skończonych debili aby blokować miasto w czasie powrotów do domu.
      Ja regularnie jeżdżę rowerem do pracy z Wawra do Centrum ale do łba by mi nie przyszło żeby dla własnej fantazji blokować miasto.
      I jeszcze jedno.
      Większość tych "bohaterów" po swojej debilnej akcji wróciła do domu pewnie pociągami metra bądź autobusami co łatwo ostatnio zauważyć.
      Czyżby rowry nie chciały same jeździć?
      W życiu by mi nie przyszło do głowy żeby mając rower jechać z nim komunikacją miejską.
      No chyba żeby się zepsuł na dobre.
    • Gość: Kakalak Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 08:13
      Szlag mnie trafia, jak czytam te p...doły, kóre wypisują tutaj "masowicze krytyczni". Zanim napiszę dlaczego - zaznaczę, że sam dużo jeżdżę na rowerze i bardzo to lubię. I że też bardzo chcialbym, żeby było więcej ścieżek rowerowych. Ale:

      1. Zanim zaczniecie po raz stutysięczny powtarzać ten sam slogan o przesiadaniu się na rowery, POMYŚLCIE. To nie boli. Czy Wam naprawdę nie mieści się w tych pustych łbach, że sporo ludzi z różnych powodów NIE MOŻE jechać do pracy na rowerze? Wiek, zdrowie, konieczność noszenia w pracy garnituru, konieczność przewożenia ze sobą do pracy kilkunastu / kilkudziesięciu kilogramów sprzętu czy dokumentów.... Ale to oczywiście dla Was nieważne. WY jesteście młodzi, sprawni i elastyczni. Reszta świata się nie liczy.

      2. Czy mozecie mi wyjaśnić, w jaki sposób blokowanie miasta ma przyspieszyć budowę ścieżek rowerowych etc? Zachowujecie się tak samo, jak parę lat temu taksówkarze, którzy w proteście przeciw kasom fiskalnym zamiast blokować urzędników którzy wymyślili ten idiotyzm blokowali zwykłych ludzi.

      3. Piętek po południu. Ludzie wracają z pracy. Chcą być w domu po ciężkim dniu, spotkać się z rodziną, z dziećmi. Czy NAPRAWDĘ musicie to robić właśnie wtedy? Skąd w Was taka cholerna arogancja, taka kompletna pogarda i lekceważenie dla wszystkich i wszystkiego poza włąsnym rowerem? JA chcę manifestować. A reszta niech zdycha. Czy naprawdę - nawet w braku jakichkolwiek wyższych motywacji - prosta, stara jak świat zasada "żyj i daj żyć innym" nie mogłaby skłonić Was do przeniesienia akcji na sobotę albo niedzielę? Przecież efekt byłby ten sam - byłoby głośno, zwracałoby się uwagę urzędników.

      3. Nie pitolcie o szkodliwości spalin, bo przez Waszą imprezę korek jest dwa razy większy niż zwykle, a samochody zamiast szybciej dojechać do celu stoją i dymią.

      4. Tak, jak ktoś tu słusznie zwuażył: kierowcy PŁACĄ za używanie ulic. Płacą horrendalne pieniądze (podatek drogowy etc. plus wszystkie podatki i akcyzy w cenie paliwa, ponad połowa ceny każdego litra). A my, rowerzyści? A może na kolejnej masie krytycznej rzućmy hasło DOBROWOLNEGO OPODATKOWANIA SIĘ na rzecz budowy ścieżek rowerowych? Bo na razie widzę tylko cholerną, lewacką postawę roszczeniową: nam sie należy! A jak nie chcą dać, to - rzeczywiście, ktośpowyżej celnie napisał - jak małe dzieci, któe wrzeszczą, tupią i utrudniają życie innym rzucając się na podłogę w sklepie.

      W ten sposób nic nie osiągniecie (urzędasów na pewno nie ruszy większy korek raz na miesiąc...). A na pewno zniechęcicie kolejne grupy ludzi do "rowerowej sprawy".

      Ale ja mam czasami wrażenie, że Wam wcale nie zależy na ścieżkach etc. Że Wam chodzi przede wszystkim o ten dreszczyk emocji, o to poczucie włądzy nad miastem. O te sfrustrowane spojrzenia stojących w korku kierowców. Ach, czujecie się wtedy silni, co?

      Żałośni jesteście. I nie dorabiajacie do tego ideologii.
      • Gość: Tomo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.merinet.pl 31.05.08, 08:45
        Gość portalu: Kakalak napisał(a):
        > Ale ja mam czasami wrażenie, że Wam wcale nie zależy na ścieżkach
        etc. Że Wam c
        > hodzi przede wszystkim o ten dreszczyk emocji, o to poczucie
        włądzy nad miastem
        > . O te sfrustrowane spojrzenia stojących w korku kierowców. Ach,
        czujecie się w
        > tedy silni, co?

        I to w 100% podsumowuje działalność ZM i MK.
      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 09:05
        > Wiek, zdrowie, konieczność noszenia w pracy garnituru, konieczność przewo
        > żenia ze sobą do pracy kilkunastu / kilkudziesięciu kilogramów sprzętu czy doku
        > mentów...

        Nie chodzi ignorancie jeden by zmusić wszystkich do jeżdżenia rowerami, ale o to
        by chociaż mała część samochodziarzy zaczęła myśleć innymi kategoriami niż 4 koła.

        Garnitur? Jakoś berlińskie biurwy i urzędnicy godzą to z rowerem. Wiek? Jeśli
        jesteś za stary na rower to pewnie już powinieneś być na emeryturze.
        Duży bagaż? Na to współczesna technika też zna sposoby. Nie mówię, że zawsze,
        ale w wielu przypadkach by się dało się: sakwy, extrawheel.

        > 2. Czy mozecie mi wyjaśnić, w jaki sposób blokowanie miasta ma przyspieszyć bud
        > owę ścieżek rowerowych etc?

        a. To metoda sprawdzona NA CAŁYM świecie. Wiem, wiem, Polska to nie świat, tylko
        zadupie.
        b. Możemy jeździć po lesie, ale wtedy nikt nie będzie już budować nawet tych
        śmieszek, które powstają dziś.

        > 3. Piętek po południu.

        Dzień jak codzień. W niedzielę byłby wrzask, że do kościoła dojechać nie można,
        w sobotę, że na zakupy lub za miasto.

        > 3. Nie pitolcie o szkodliwości spalin, bo przez Waszą imprezę korek jest dwa ra
        > zy większy niż zwykle, a samochody zamiast szybciej dojechać do celu stoją i dy
        > mią.

        Naszą winą jest, że kierownicy samojazdów nie gaszą silników na czas przejazdu
        masy?

        > 4. Tak, jak ktoś tu słusznie zwuażył: kierowcy PŁACĄ za używanie ulic. Płacą ho
        > rrendalne pieniądze (podatek drogowy etc. plus wszystkie podatki i akcyzy w cen
        > ie paliwa, ponad połowa ceny każdego litra). A my, rowerzyści?

        To może nakazać pieszym płacenie za korzystanie z chodników? Oni też wycierają
        bruk za Twoją akcyzę.

        > O te sfrustrowane spojrzenia stojących w korku kierowców. Ach, czujecie się w
        > tedy silni, co?

        www.masa.waw.pl
        Trasa masy nie jest tajna, dzień przejazdu jest zawsze ten sam. Czasem wystarczy
        rozmyślnie ją ominąć, nie musiałbyś wtedy ze wściekłości zapluwać monitora.
        • Gość: Mario Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 09:46
          "Trasa masy nie jest tajna, dzień przejazdu jest zawsze ten sam. Czasem wystarczy
          rozmyślnie ją ominąć, nie musiałbyś wtedy ze wściekłości zapluwać monitora."

          A jak mozna rozmyslnie ominac mase jadac do domu z pracy tramwajem albo
          autobusem? Chyba nie zmieniaja one tras...
        • Gość: PW Jesteście żałośni! Twoja wypowiedź utwierdziła... IP: *.polskieradio.pl 31.05.08, 09:54
          Twoja wypowiedź utwierdziła mnie w tym przekonaniu.
          Jesteście samolubni i małostkowi. Macie w nosie wszystko i wszystkich. Im więcej osób obrazicie, tym lepiej. Liczy się tylko zadyma. Stosujecie strategię działaczy opozycji z z czasów komuny - im gorzej tym lepiej. Tylko komuna się skończyła. To jest nasz kraj i nasze miasto.
          • Gość: Smok Ale przecież to jest komuna, tylko w nowym wydaniu IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 14:03
            Bo jak nazwać narzucanie innym swojej woli i swojego sposobu
            widzenia świata? A pani Hani gratuluję że dopuściła by po raz
            kolejny zakłócono życie w mieście
            • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Ale przecież to jest komuna, tylko w nowym wy IP: *.chello.pl 31.05.08, 14:36
              7 czerwca jest parada za pozwoleniem pani Hani.
              Tam też będą pedały.
              Idź rzucać kamieniami.
        • Gość: war034@op.pl Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 21:15
          Chcesz d.... moją Astrę , zmienisz poglądy chorągiewko ????
        • Gość: AW Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 20:44
          Nie wypowiadaj się już, bo szkodzisz idei masy. Jeśli stoi za tym jakaś idea :-)
      • Gość: PW Popieram! Nic dodać, nic ująć! IP: *.polskieradio.pl 31.05.08, 10:00
        Jest dokładnie tak jak piszesz.
        Ta banda egoistów nie może przyjąć do wiadomości, że inni nie chcą/nie mogą jeździć rowerem i mają prawo do wyboru.
        Nie zawiozę rowerem dziecka do przedszkola lub szkoły.
        Nie pojadę rowerem do pracy w biurze, bo szanuję współpracowników (nie każdy lubi zapach potu a natryski w firmach są rzadkością)
        Nie przewiozę rowerem szafy
        Nie da się na rowerze prowadzić firmy, spotykać z klientami, przewozić materiały itd.
        Rower jest dobry na wsi. W mieście niestety samochód ma znaczną przewagę.
        • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Popieram! Nic dodać, nic ująć! IP: *.chello.pl 31.05.08, 10:07
          > Nie zawiozę rowerem dziecka do przedszkola lub szkoły.

          Na masie był 4 latek na rowerze. Normalnie sam na 2 kołach jechał, nikt go nie
          wiózł samochodem.

          > Nie pojadę rowerem do pracy w biurze, bo szanuję współpracowników

          Żeby jechać 20kmh nie trzeba się spocić.
          No tak, kondycja...

          > Nie przewiozę rowerem szafy

          Nie wozisz chyba szaf codziennie?

          > Rower jest dobry na wsi. W mieście niestety samochód ma znaczną przewagę.

          Pisałem o prowincjonalności mieszkańców Warszawy. Ta buraczano-kartoflana
          wypowiedź właśnie ilustruje o co mi chodziło.
          • Gość: Tomo Re: Popieram! Nic dodać, nic ująć! IP: *.merinet.pl 31.05.08, 10:27
            Gość portalu: Edeksfabrykikredek napisał(a):
            > Na masie był 4 latek na rowerze. Normalnie sam na 2 kołach jechał,
            nikt go nie wiózł samochodem.
            Jasne, w tygodniu ubiorę się w garnitur, przytroczę sobie do roweru
            laptopa, na drugi rower wsadzę 6 letnią córkę i wesoło popedałujemy
            sobie najpierw do przedszkola, a potem ja śmignę sobie z Chomiczówki
            na Domaniewską (np. w deszcz). Dojadę na pewno wypoczęty, w ogóle
            nie spocony, ze świeżo wyglądającymi włosami po zdjęciu kasku i cały
            dzień będę wszystkich odurzał swoiskimi zapachami. A w ciągu dnia
            śmignę sobie na bicyklu z Domaniewskiej do Łomianek lub na Annopol
            na spotkanko. Po czym z rzeczonych lokalizacji spokojnie i nie
            nerwowo w 30 stopniowym upale przejadę sobie trasą E7 bądź mostem
            Grota z powrotem po córkę do przedszkola. A następnego dnia wbiję
            się z powrotem w ten przepocony i przemoczony dzień wcześniej
            garnitur i znowu pojadę do pracy. Może dla ciebie jest to logiczne i
            normalne. Dla mnie jest to debilizm.

            > Żeby jechać 20kmh nie trzeba się spocić.
            > No tak, kondycja...
            Ni jest dla mnie problemem śmignięcie 20-30km na rowerze. Ale w
            ramach relaksu, a nie w momencie gdy muszę zdążyć rano na czas do
            pracy, a np. pada deszcz, bądź o 8 rano jest 20-25 stopni w słońcu.

            > Nie wozisz chyba szaf codziennie?
            Ale czasem wożę. A ty kretynie jesteś min. za tym żeby zakazać
            wjazdu samochodom do miasta.

            > Pisałem o prowincjonalności mieszkańców Warszawy. Ta buraczano-
            kartoflana
            > wypowiedź właśnie ilustruje o co mi chodziło.
            Jedynie twoje wypowiedzi są buraczano - kartoflane. Jesteś zakutym
            cepem ze wsi, który nie przyjmuje do wiadomości żadnych argumentów i
            ma klapy na oczach powodujące, że inny styl życia jest dla ciebie
            nie do zaakceptowania.

            I jeszcze w ramach podsumowania: za przykład miasta super
            przyjaznego rowerzystom podajecie Amsterdam. Znam to miasto od
            podszewki, gdyż bywam w nim bardzo często (zarówno biznesowo jak i
            prywatnie odwiedzając znajomych). Rower jest tam bardzo często
            wykorzystywany do przemieszczania się w ścisłym centrum gdzie ulice
            są wąskie i nie ma miejsc o parkowania. I poruszają się nim ludzie
            jadący 2-5km z mieszkania w centrum do pracy w centrum. Nikt nie
            jeździ na rowerze przez całą aglomerację do pracy (np. na Zandaam).
            Nikt nie ma na to czasu, ani możlwości. Tak więc znowu naginacie
            fakty tak jak wam wygodnie.
            • Gość: Mario Re: Popieram! Nic dodać, nic ująć! IP: *.chello.pl 31.05.08, 14:06
              Podobnie jak Amsterdam ciagle dawany jest za przyklad Kopenhaga, ktora jest 5
              razy mniejsza od Warszawy.
              • Gość: turysta Re: Popieram! Nic dodać, nic ująć! IP: 217.153.180.* 03.06.08, 21:50
                Gość portalu: Mario napisał(a):

                > Podobnie jak Amsterdam ciagle dawany jest za przyklad Kopenhaga, ktora jest 5
                > razy mniejsza od Warszawy.

                No to ja podam przykład Berlina, miasta, jakby nie patrzeć, większego od Warszawy, wyposażonego w dobrą sieć autostrad, dobrą komunikację publiczną oraz z natężeniem ruchu rowerowego w okolicach 12% (w latach 90 ubiegłego wieku było to kilka procent). Odległości są duże, klimat podobny, jak u nas, a jednak znacznie więcej osób decyduje się na rower. Da się więc? Da. I tyle w temacie.
            • Gość: Smok Tomo, nie licz na rzeczową dyskusję z 'Edkiem' IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 14:07
              Bo to tak jakbyś alkoholika przekonywał że picie na umór jest
              szkodliwe. Edek ma zlasowany mózg i nic do niego nie trafi. Jeszcze
              ewentualnie może Cię obrzucić wyzwiskami bo uważa że to on jest
              tolerancyjny, postępowy i cool a nie Ty.
              • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Tomo, nie licz na rzeczową dyskusję z 'Edkiem IP: *.chello.pl 31.05.08, 14:34
                Gość portalu: Tomo napisał(a):

                > A ty kretynie (...)
                > Jesteś zakutym cepem ze wsi (...)

                bardzo rzeczowe argumenty :>
                liczę na więcej takich :>

                biedni mali frustraci
                • Gość: Tomo Re: Tomo, nie licz na rzeczową dyskusję z 'Edkiem IP: *.merinet.pl 31.05.08, 18:33
                  Oprócz tego wyrwanego z kontekstu zdania było jeszcze trochę tekstu.
                  Odniesiesz się jakoś do moich argumentów? Np. do odwożenia dziecka,
                  deszczu, Amsterdamu?
                  • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Tomo, nie licz na rzeczową dyskusję z 'Edkiem IP: *.chello.pl 31.05.08, 20:23
                    Z pijanym nie tańczę, z chamem nie dyskutuję.
                    • Gość: K Re: Tomo, nie licz na rzeczową dyskusję z 'Edkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 21:34
                      Słuszna to sprawa, żeby w naszym mieście była infrastruktura rowerwa z
                      prawdziwego zdarzenia. I wku..m się kiedy czytam takiego debila Edka, który niby
                      jest bardzo "za", ale faktycznie to działa mocno przeciw tej sprawie.

                      Formuła Masy Krytycznej była dobra w czasach gdy trzeba było się pokazać. Te
                      kilkaset osób raz w miesiącu nie stwarzały takiego dużego utrudnienia, a dzięki
                      takim akcjom zaczął być zauważany problem braku śceżek. Teraz ta świadomość u
                      ludzi na tyle okrzepła, że trzeba zmienić strategię i zjednywać sobie
                      przychylność innych warszawiaków i tworzyć (pozytywne) lobby rowerowe. Takie
                      akcje jak wczoraj na pewno do tego nas nie zbliżą
                    • Gość: Tomo Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agresywny IP: *.merinet.pl 31.05.08, 23:51
                      Gość portalu: Edeksfabrykikredek napisał(a):
                      > Z pijanym nie tańczę, z chamem nie dyskutuję.

                      O, widzę że gdy powtarzasz wytarte frazesy podtykane przez Zielone
                      Mazowsze jesteś strasznie wygadany. A gdy trzeba merytorycznie
                      odnieść się do argumentów adwersarza zaczynasz chować głowę w piasek
                      i agresją pokrywać brak jakichkolwiek sensownych argumentów z twojej
                      strony.
                      Chamstwem właśnie wykazałeś się ty prostaczku. Jedyne do czego się
                      nadajesz to tępe pedałowanie przez miasto i darcie gęby w ostatni
                      piątek miesiąca, na trasie wskazanej przez gościa, który jest na
                      tyle bezczelny, że żąda wydawania na ścieżki rowerowe kasy od miasta
                      w którym nawet nie mieszka, o płaceniu podatków już nawet nie
                      wspominając. Lub ewentualnie do klepania głupot na forum w nadziei,
                      że kłamstwo powtórzone 1000 razy stanie się prawdą...
                      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.chello.pl 01.06.08, 00:28
                        > Chamstwem właśnie wykazałeś się ty prostaczku. Jedyne do czego się
                        > nadajesz to tępe pedałowanie przez miasto i darcie gęby (...)

                        Nie przestawaj, błagam.

                        > na trasie wskazanej przez gościa, który jest na
                        > tyle bezczelny, że żąda wydawania na ścieżki rowerowe kasy od miasta
                        > w którym nawet nie mieszka

                        Nieoceniona jest opinia frustrata żyjącego we stolycy od gogoliarda pokoleń.
                        • Gość: Tomo Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.merinet.pl 01.06.08, 08:57
                          Gość portalu: Edeksfabrykikredek napisał(a):
                          > Nie przestawaj, błagam.

                          Nadal nic merytorycznie Edziu? Cały czas czekam aż odpowiesz na moje
                          pytanie o odwożenie dzieci, jeżdżenie rowerem z Chomiczówki na
                          Służewiec i dalej na spotkania do Łomianek, oraz w sprawie
                          Amsterdamu...

                          > Nieoceniona jest opinia frustrata żyjącego we stolycy od
                          gogoliarda pokoleń.

                          Kwestia pokoleń, bądź nie w Warszawie (bo tak nazywa się to miasto,
                          a nie "stolyca", "warszawka", etc.) jest tu nieistotna. Jako, że
                          brakuje ci argumentów merytorycznych próbujesz sprowadzić dyskusję
                          do pyskówki rodowici vs. przyjezdni. Nie dam się w to wciągnąć
                          cwaniaczku. Chodzi mi jedynie o to, że gość który nawet w Warszawie
                          nie mieszka, czyli "Marcin napędzający Masę" jak go tytuuje Wyborcza
                          jest na tyle bezczelny żeby Warszawę blokować i mieć w stosunku do
                          niej roszczenia. Ale to już typowe dla Zielonego Mazowsza...
                          • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.chello.pl 01.06.08, 13:37
                            > pytanie o odwożenie dzieci, jeżdżenie rowerem z Chomiczówki na
                            > Służewiec i dalej na spotkania do Łomianek,

                            Na Chomiczówce nie ma szkół i przedszkoli? Może zapisz dzieci do szkół w
                            Józefowie albo Pułtusku i miej jeszcze większe pretensje do mnie, że ja nie
                            jestem uzależniony od samochodu. Jak masz klientów poza Warszawą to Twój
                            problem. Setki tysięcy ludzi jednak pracują w mieście.

                            Skoro jesteś skazany na samochód to bardzo mi przykro.
                            Ale wiesz, nie wszyscy są tacy jak Ty, obok Ciebie są tysiące osób, które
                            dojeżdżają do pracy w centrum, pokonując jednorazowo trasy nie dłuższe niż 10
                            km. Duża część z nich mogłaby się przesiąść czasem na rower, ale wolą sunąć
                            godzinę w korku na Gdańskim, Poniatowskim czy na Puławskiej.
                            Cóż, nie można bronić ludziom prawa do wygody fotela samochodowego. Jak chcesz
                            mieć miękko i wygodnie, to płać i cierp, bo Twój samochód zajmuje dużo miejsca,a
                            to w miescie jest dobrem luksusowym, truje powietrze, jest potencjalnym
                            zagrożeniem dla zdrowia i życia (kilka tysięcy zabitych rocznie).

                            Swoją drogą kierowca to ciekawy gatunek homo sapiens. Praktycznie
                            niereformowalny i zachowujący się irracjonalnie. W Los Angeles na trasach
                            dojazdowych na przedmieścia są specjalne pasy dla samochodów wiozących więcej
                            niż 2 osoby. Prawie cały czas świecą one pustkami, kiedy pasy bez restrykcji są
                            non-stop zatłoczone. Kierowcom chyba nie chodzi o to by sprawnie poruszać się z
                            domu do pracy czy do szkoły. To rytuał odstania w korku, jakoby kara za grzechy,
                            fetysz wścieklizny drogowej są dla nich istotne.

                            > oraz w sprawie Amsterdamu...

                            Tak tak, rowerzyści z Amsterdamu znani są z tego, że nie jeżdżą dalej niż 5 km.
                            Przejechać 10 to przecież dwugodzinna wyprawa... Daj spokój. Byłem, widziałem,
                            same pedały.
                            • Gość: Tomo Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.merinet.pl 01.06.08, 15:23
                              Gość portalu: Edeksfabrykikredek napisał(a):
                              > Na Chomiczówce nie ma szkół i przedszkoli? Może zapisz dzieci do
                              szkół w Józefowie albo Pułtusku i miej jeszcze większe pretensje do
                              mnie, że ja nie jestem uzależniony od samochodu. Jak masz klientów
                              poza Warszawą to Twój problem. Setki tysięcy ludzi jednak pracują w
                              mieście.

                              Są i do jednego z nich moja córka chodzi. Co nie zmienia faktu, że
                              nie będę ciągał 5 latki na rowerze do przedszkola. Szczególnie gdy
                              potem ja muszę przedostać się na Służewiec. Co do mojej pracy to nie
                              narzekam ani na nią, ani na to że muszę gdzieś czasem dojechać. Nie
                              narzekam nawet na korki, pod warunkiem że nie są powodowane przez
                              bandę egoistycznych gó..arzy na dwóch kółkach.

                              > Skoro jesteś skazany na samochód to bardzo mi przykro.

                              A mnie nie. I jak już napisałem powyżej nie narzekam na to że
                              są "normalne" korki. To cena, którą płacimy za rozwój cywilizacji.
                              Wolę jechać 15 minut dłużej w chłodzie klimatyzowanego auta niż stać
                              w tłoku śmierdzącego autobusu.

                              > Ale wiesz, nie wszyscy są tacy jak Ty, obok Ciebie są tysiące
                              osób, które dojeżdżają do pracy w centrum, pokonując jednorazowo
                              trasy nie dłuższe niż 10km. Duża część z nich mogłaby się przesiąść
                              czasem na rower, ale wolą sunąć godzinę w korku na Gdańskim,
                              Poniatowskim czy na Puławskiej.

                              Czy ty jesteś w stanie zrozumieć, że nie każdy musi lubić jazdę
                              rowerem? Czy może chcesz obwiązek jazdy nim wprowadzić ustawą? Chiny
                              ci się marzą?

                              Jak chcesz mieć miękko i wygodnie, to płać i cierp, bo Twój samochód
                              zajmuje dużo miejsca, a to w miescie jest dobrem luksusowym, truje
                              powietrze, jest potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia i życia (kilka
                              tysięcy zabitych rocznie).

                              Zgadza się: płacę i "cierpię". Ale nie zamierzam cierpieć ponad
                              niezbędne minimum bo tobie raz w miesiącu z czystej złośliwości
                              zachciewa się sparaliżować miasto. Co do zagrożenia to nie samochód
                              nim jest, a człowiek za kierownicą. Takim samym zagrożeniem może być
                              dla pieszego rower pędzący po chodniku.

                              > Swoją drogą kierowca to ciekawy gatunek homo sapiens. Praktycznie
                              > niereformowalny i zachowujący się irracjonalnie. W Los Angeles na
                              trasach dojazdowych na przedmieścia są specjalne pasy dla samochodów
                              wiozących więcej niż 2 osoby. Prawie cały czas świecą one pustkami,
                              kiedy pasy bez restrykcji sa non-stop zatłoczone. Kierowcom chyba
                              nie chodzi o to by sprawnie poruszać się z domu do pracy czy do
                              szkoły. To rytuał odstania w korku, jakoby kara za grzechy

                              Nie oceniaj cudzych motywacji. Ja nie wnikam dlaczego ty lubisz
                              jeździć na rowerze.

                              > > oraz w sprawie Amsterdamu...
                              Tak tak, rowerzyści z Amsterdamu znani są z tego, że nie jeżdżą
                              dalej niż 5 km. Przejechać 10 to przecież dwugodzinna wyprawa... Daj
                              spokój. Byłem, widziałem, same pedały.

                              Ty byłeś i widziałeś to co rzuca się w oczy od razu, ja bywam tam
                              non stop, znam tych ludzi i wiem co nimi kieruje. Amsterdam, a
                              właściwie jego centrum jakbyś nie zauważył jest specyficznym miastem
                              (gęstość zabudowy, wąskie uliczki, kanały, zupełny brak miejsc do
                              parkowania) i to wymusiło że po centrum ludzie poruszają się
                              rowerami na krótkich dystansach. Pokaż mi tych, którzy jeżdżą nimi
                              na obrzeżach gdzie ulice są szerokie, dużych biurowców i fabryk pod
                              dostatkiem i parkingów nie brakuje (wspomniane Zandaam, okolice
                              Schiphol, etc.). To co ty widziałeś (centrum) to nie cały Amsterdam,
                              podobnie jak cała Holandia to nie powiększony Amsterdam. Pojedź np.
                              do Utrechtu to zobaczysz różnicę.



                              • Gość: rowerzysta z wybor Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.aster.pl 01.06.08, 22:44
                                Pół roku temu przesiadłem się świadomie z samochodu na rower - rachunek był
                                prosty albo 1.30 godziny w korkach w samochodzie albo 30 minut na rowerze
                                (często w deszczu,śniegu lub upale jak ostatnio). Masa kompletnie mnie nie
                                interesuje, uważam też, że nie jest do końca fair wobec idei którą promuje, bo
                                powoduje masę frustracji i sporo spalin z dodatkowo zużytego paliwa przez
                                stojące w korkach samochody - z drugiej strony uważam, że jeśli taki przejazd
                                odbywałby się w sobotę lub niedzielę, mało kto zastanawiałby się w ogóle nad
                                problemem zakorkowania Warszawy przez masę samochodową, która nic sobie nie robi
                                z innych użytkowników jezdni, chodników i ścieżek rowerowych - Ludzie
                                przesiadajcie się na rowery na codzień - to jest naprawdę fajne
                                • Gość: Tomo Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.merinet.pl 01.06.08, 23:10
                                  Rowerzysto z wyboru - szacun dla Ciebie.
                                  To jest zdrowe podejście - dokonałeś wyboru, przesiadłeś się na
                                  rower z powodów dla Ciebie istotnych. Możesz nawet zachęcać innych
                                  do tego samego, ale nie próbujesz stawiać wszystkiego na głowie
                                  blokując miasto i wnioskując o zakaz wjazdu do centrum, gdy przez
                                  centrum kierowca MUSI przejechać by dostać się z jednego końca
                                  miasta na drugi. Gdyby psychopaci z masy i ZM prezentowali takie
                                  podejście do tematu, to tej dyskusji w ogóle by nie było. Zamiast
                                  kretyńskiej masy można byłoby organizować w każdą ostatnią sobotę,
                                  bądź niedzielę np. maraton rowerowy, który nie tylko nie utrudniałby
                                  w znaczący sposób innym życia, ale również w normalny sposób
                                  promował używanie roweru w mieście jako środka transportu. Ale to
                                  niestety nie jest w stylu marcinów z masy, alfajetów, edków i innych
                                  psycholi z Zielonego Mazowsza. Oni jedynie chcą konfrontacji i
                                  zadymy. Efektów nie ma z tego żadnych, ale jest głośno. A durnie z
                                  Wyborczej jeszcze to promują...
                              • Gość: turysta Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: 217.153.180.* 03.06.08, 22:05
                                >Co do mojej pracy to nie
                                > narzekam ani na nią, ani na to że muszę gdzieś czasem dojechać. Nie
                                > narzekam nawet na korki, pod warunkiem że nie są powodowane przez
                                > bandę egoistycznych gó..arzy na dwóch kółkach.

                                No tak.. Korki powodowane przez kierowców należy zawsze usprawiedliwiać. Natomiast rowerowi gó..arze (to nic, że są to również rodziny z dziećmi i osoby w podeszłym wieku) nie mają na ulicach racji bytu.


                                > A mnie nie. I jak już napisałem powyżej nie narzekam na to że
                                > są "normalne" korki. To cena, którą płacimy za rozwój cywilizacji.

                                Oznaką "cywilizacji" jest też m.in możliwość głoszenia własnych poglądów, uczestniczenia w zgromadzeniach itp..

                                > Czy ty jesteś w stanie zrozumieć, że nie każdy musi lubić jazdę
                                > rowerem? Czy może chcesz obwiązek jazdy nim wprowadzić ustawą? Chiny
                                > ci się marzą?

                                Najwyraźniej Tobie się marzą, bo odbierasz ludziom prawo do pokojowych zgromadzeń.

                                > Nie oceniaj cudzych motywacji. Ja nie wnikam dlaczego ty lubisz
                                > jeździć na rowerze.

                                Jak to nie wnikasz? To czemu chcesz ustalać, kiedy wolno ludziom rowerami jeździć?
                                • Gość: Tomo Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.merinet.pl 04.06.08, 19:03
                                  Gość portalu: turysta napisał(a):
                                  No tak.. Korki powodowane przez kierowców należy zawsze
                                  usprawiedliwiać. Natomiast rowerowi gó..arze (to nic, że są to
                                  również rodziny z dziećmi i osoby w podeszłym wieku) nie mają na
                                  ulicach racji bytu.

                                  Kłamiesz w bezczelny sposób.
                                  Pokaż mi gdzie napisałem, że rowerzyści w mieście nie mają racji
                                  bytu? Cały czas piszę jedynie, że racji bytu nie powinna mieć MK w
                                  której chodzi jedynie o to by kilkuset gó..arzy złośliwie
                                  zablokowało miasto w krytyczne dni.

                                  > Oznaką "cywilizacji" jest też m.in możliwość głoszenia własnych
                                  poglądów, uczestniczenia w zgromadzeniach itp..

                                  Owszem, ale zgromadzenia nie mogą regularnie paraliżować życia
                                  innych ludzi.

                                  > Najwyraźniej Tobie się marzą, bo odbierasz ludziom prawo do
                                  pokojowych zgromadzeń

                                  I znowu łżesz jak pies.
                                  Oto fragment mojej wcześniejszej wypowiedzi:
                                  "... Zamiast kretyńskiej masy można byłoby organizować w każdą
                                  ostatnią sobotę, bądź niedzielę np. maraton rowerowy, który nie
                                  tylko nie utrudniałby w znaczący sposób innym życia, ale również w
                                  normalny sposób promował używanie roweru w mieście jako środka
                                  transportu..."

                                  > Jak to nie wnikasz? To czemu chcesz ustalać, kiedy wolno ludziom
                                  rowerami jeździć?

                                  I znowu łżesz. Ja nie chcę ustalać kiedy ludziom wolno jeździć
                                  rowerem. Wolno im zawsze i wszędzie (pod warunkiem, że zgodnie z
                                  PORD). Zastrzeżenia mam jedynie do złośliwego blokowania miasta, z
                                  którego poza awanturą nic nie wynika.

                                  Jesteś tylko nędznym oszustem i kłamcą turysto...

                                  • Gość: turysta Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: 217.153.180.* 05.06.08, 10:34
                                    > I znowu łżesz jak pies.
                                    > Oto fragment mojej wcześniejszej wypowiedzi:
                                    > "... Zamiast kretyńskiej masy można byłoby organizować w każdą
                                    > ostatnią sobotę, bądź niedzielę np. maraton rowerowy, który nie
                                    > tylko nie utrudniałby w znaczący sposób innym życia, ale również w
                                    > normalny sposób promował używanie roweru w mieście jako środka
                                    > transportu..."

                                    Po pierwsze: Tobie w sobotę może by nie utrudniał, ale innemu tak.
                                    Po drugie: decydowanie o tym, kiedy ktoś ma jeździć rowerem (w tym np. na masę) jest właśnie taką oznaką łukaszenkolandii. Ja nie mówię ci, że samochodem powinieneś jeździć tylko w niedzielę, żeby nie przeszkadzać innnym.
                                    • Gość: bolo Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.centertel.pl 05.06.08, 11:33
                                      > Po drugie: decydowanie o tym, kiedy ktoś ma jeździć rowerem (w tym np. na masę)
                                      A ja proponuję, żebyście się wreszcie raz na zawsze zdecydowali, czy masa jest
                                      "normalnym ruchem", czy demonstracją.
                                    • Gość: Tomo Re: Edziowi brakło argumentów i zaczyna być agres IP: *.merinet.pl 05.06.08, 18:58
                                      Gość portalu: turysta napisał(a):
                                      Po pierwsze: Tobie w sobotę może by nie utrudniał, ale innemu tak.
                                      Po drugie: decydowanie o tym, kiedy ktoś ma jeździć rowerem (w tym
                                      np. na masę) jest właśnie taką oznaką łukaszenkolandii. Ja nie mówię
                                      ci, że samochodem powinieneś jeździć tylko w niedzielę, żeby nie
                                      przeszkadzać innnym.

                                      Mniej utrudniałbyś zarówno mnie jak i najmarniej kilku setkom
                                      tysięcy ludzi wracających z pracy. I to nie tylko samochodami. Swoją
                                      kretyńską masą blokujecie rónież komunikację miejską, którą rzekomo
                                      popieracie. Wystarczy wyjść w sobotę czy niedzielę na ulicę i
                                      zobaczyć jaki jest ruch w mieście.
                                      A co do drugiej części twojej wypowiedzi to ponownie łżesz jak pies.
                                      Ja nikomu nie nakazuję kiedy i gdzie ma jeździć rowerem. Ja tylko
                                      stwierdzam, że złośliwe blokowanie rowerami miasta w newralgicznych
                                      dniach i godzinach nie powinno mieć miejsca. Argumentów ci kłamco
                                      brakuje i dlatego próbujesz przekręcać sens moich wypowiedzi? To
                                      jest dopiero szkoła Łukaszenki...
                                  • alfajet-777 Tomo mam jedno pytanie !! 11.06.08, 11:41
                                    Warszawska Masa Krytyczna jest jedyną masą na Świecie gdzie jest zalegalizowana
                                    i ma obstawę Policji
                                    Czy wolał byś by cały ten peleton jechał beż obstawy ?? By był większy bałagan i
                                    chaos na ulicach? Można zakazać legalnej masy jak najbardziej tylko e w tedy
                                    Masa wróci do swej idei jazdy spontanicznie jak jest to na całym świecie
                                    Rozwiążą lub nie wyrażą zgody to pojedziemy bez wsparcie a w tedy będzie taki
                                    burdel na ulicach że zapragniesz jeszcze Masy legalnej


                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Tomo Re: Tomo mam jedno pytanie !! IP: *.merinet.pl 11.06.08, 20:32
                                      alfajet-777 napisał:

                                      > Warszawska Masa Krytyczna jest jedyną masą na Świecie gdzie jest
                                      zalegalizowana
                                      > i ma obstawę Policji
                                      > Czy wolał byś by cały ten peleton jechał beż obstawy ?? By był
                                      większy bałagan i chaos na ulicach? Można zakazać legalnej masy jak
                                      najbardziej tylko e w tedy Masa wróci do swej idei jazdy
                                      spontanicznie jak jest to na całym świecie. Rozwiążą lub nie wyrażą
                                      zgody to pojedziemy bez wsparcie a w tedy będzie taki burdel na
                                      ulicach że zapragniesz jeszcze Masy legalnej
                                      Pozdrawiam

                                      Gdybyś w swoim zadufaniu nie zauważył to wolałbym aby w ogóle nie
                                      jechała w dni robocze (niezależnie od obstawy, czy jej braku). Nie
                                      mam nic przeciwo imprezom rowerowym jako takim, ale w dni wolne od
                                      pracy kiedy nie sparaliżuje i tak umęczonego miasta. A z nielegalną
                                      masą można sobie poradzić bez większego problemu. Nie moglibyście
                                      poruszać się wszystkimi pasami, jechać obok siebie, ignorować
                                      sygnalizacji świetlnej, etc. A jeżeli próbowalibyście coś takiego
                                      robić to pacyfikacja mogłaby być szybka i pouczająca...
                                      • alfajet-777 Drogi Tomo a ja bym sobie ... 19.06.08, 22:53
                                        Drogi Tomo a ja bym sobie życzył żeby w dni powszednie centrum Warszawy było
                                        zamknięte dla samochodów osobowych żeby parkowanie w centrum kosztowało 30 zł za
                                        30 minut , żeby komunikacja Miejska nie stała w korku żeby kierowca za okazaniem
                                        Prawa jazdy mógł korzystać ze zniżki 90 % na Bilet KM
                                        , Niewykonalne gdyż większość kierowców to Egoiści

                                        Pozdrawiam i zapraszam do uczestnictwa w Masie
          • gniewomierz Re: Popieram! Nic dodać, nic ująć! 01.06.08, 12:47
            Gość portalu: Edeksfabrykikredek napisał(a):

            > Pisałem o prowincjonalności mieszkańców Warszawy. Ta buraczano-kartoflana
            > wypowiedź właśnie ilustruje o co mi chodziło.

            Nic dodać nic ująć :-)
        • michal0510 Re: Popieram! Nic dodać, nic ująć! 03.06.08, 12:49
          >W mieście niestety samochód ma znaczną przewagę.

          Niekoniecznie, przy korkach to rower ma przewagę jeśli chodzi o
          szybkość przemieszczania się
      • Gość: outsider404 Moje trzy grosze IP: 212.76.37.* 31.05.08, 11:53
        Dodam swoją opinię do dyskusji na temat masy w formie odpowiedzi na posta pana Kakalaka, jako że jest on dość merytoryczny.

        Ad 1. Zgadzam się że idea "Każdy Polak jedzie rowerem do pracy" jest absurdalna i z rozbawieniem czytam wypowiedzi jej wyznawców. Ale rozwijanie polemiki nad pomysłem tak bezsensownym uważam za bezcelowe. Lepiej skupić się na czymś bardziej rozwojowym.

        Ad 2.
        Pytanie czy masa ma sens, czyli czy zmieni świat na lepsze jest oczywiście uzasadnione i każdy ma prawo je zadać. Może to że w innych miastach na świecie podobne akcję się odbywają jest argumentem na tak? W niektórych miastach masy już nie ma gdyż jej cele zostały osiągnięte.
        Mnie to przekonuje i uważam że takie przejazdy mają sens. Ale jeżeli masz inne zdanie to wcale nie wykluczam że masz rację.
        Ad 3.
        Ciągle powtarza się pytanie - dlaczego akurat w piątek po południu a nie o innej porze. Nic nie poradzę, że wkurza mnie, gdy ktoś produkuję się na forach dyskusyjnych a nie chce mu się sprawdzić informacji u źródła, co zajmuje 3 minuty. www.masa.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20&Itemid=44
        punkt 20.
        Można się z argumentami tam podanymi nie zgadzać, ale wypada je poznać przed wypełnieniem formularza i naciśnięciem klawisza "Wyślij".
        Z wielu wypowiedzi widać obraz Warszawy jako miasta bez korków, gdzie tylko raz w miesiącu garstka ekstremistów zatyka całą metropolię i więzi setki tysięcy warszawiaków. Ludzie, to przypomina propagandę stanu wojennego, gdzie strajki robotników sprowadzają nędzę na kwitnące państwo. Korki są w Warszawie stale, nawet w weekendy. Te dwa tysiące cyklistów też ma prawo poruszać się po Warszawie. Gdyby przesiedli się do samochodów/autobusów/tramwajów też obciążaliby ulice.
        Ad 4.
        Argumenty co jest utrzymywane z czyich podatków są delikatnie mówiąc nieprzemyślane. Podobnie jak pomysły żeby rowerzyści sami budowali ścieżki rowerowe (jak jeden pan park na Kabatach). Celem masy nie jest naprawa polityki fiskalnej i infrastrukturalnej Polski tylko to żeby Warszawa(!) miała ścieżki rowerowe. A rowerzyści mają prawo o to walczyć. Mnie ten sposób walki się podoba, ich przeciwnikom pewnie nie, ale nie można ludziom zabierać prawa do demonstrowania swoich racji. A to, że dwa tysiące uczestników chce jechać ulicami miasta nie uważam za faux pax.

        Jakby kto pytał, to sam jeżdżę samochodem, kolejką podmiejską, autobusami, tramwajami, czasem metrem i czasem rowerem.
        Na masie jeszcze nie byłem ale zamierzam się wybrać.


        • Gość: sojer Re: Moje trzy grosze IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.08, 15:53
          Kolego outsider404
          a propo tego:
          " Ad 3.
          > Ciągle powtarza się pytanie - dlaczego akurat w piątek po południu a nie o
          innej porze. Nic nie poradzę, że wkurza mnie, gdy
          ktoś produkuję się na forach dyskusyjnych a nie chce mu się sprawdzić informacji
          u źródła, co zajmuje 3 minuty."

          dlaczego uważasz że wszyscy mają obowiązek sprawdzenia, kiedy masa jedzie?
          Dlaczego organizatorzy nie mogli porozlepiać plakatów w miejscu przejazdu MK?
          Wiele osób by wtedy jakoś się mogłoby dostosować. Sam byłem zmuszony przejść w
          trakcie MK przez jej trasę w trakcie przejazdu na zielonym świetle, żeby zdążyć
          na tramwaj. Dlaczego stawiacie mnie przed dylematem, na jaką śmierć się narazić?
          pod kołami rowerów czy z rąk mojej lepszej połówki za spóźnienie (a ostra jest w
          tym względzie).

          Trochę zrozumienia dla innych
          • Gość: marc Re: Moje trzy grosze IP: 85.219.142.* 01.06.08, 00:29
            > Sam byłem zmuszony przejść w
            > trakcie MK przez jej trasę w trakcie przejazdu na zielonym świetle, żeby zdążyć
            > na tramwaj

            zgodnie z przepisami, zielone swiatlo nie obowiazuje jesli jedzie kolumna
            otwiewrana i zamykana przez policje, tak jak to jest w przypadku Masy.
            A co do tramwajow, to podobno tez byly zablokowane przez Mase i nie kursowaly,
            wiec skakanie pod rowery moglo byc co najwyzej szalona ekstrawagancja niz
            faktycznym spieszeniem sie na tramwaj...
            No ale przynajmniej mozna sobie teraz ponarzekac, ze 10 minutowy przejazd
            sprowadza tyle tragedii w zyciu warszawiakow...
          • Gość: outsider404 Re: Moje trzy grosze IP: 212.76.37.* 01.06.08, 20:22
            Kolego sojer,
            nie chodziło mi o to że każdy ma obowiązek wiedzieć kiedy masa się odbywa, tylko że krytykując publicznie (czyli na forum) że masa jeździ w dzień powszedni wypada poznać argumenty jej organizatorów.

            Znalezienie tej informacji trwa krócej niż napisanie posta. Przynajmniej mi.
      • Gość: hh Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 12:09
        Pomysł dobrowolnej składki na tworzenie infrastruktury i ścieżek rowerowych
        bardzo mi się podoba. Proponuję wyjść z taką inicjatywą i stworzyć fundusz
        budowy ścieżek. Jeśli będzie działał, będę na niego płacił regularnie.
    • Gość: PW Nic dodać, nic ująć! IP: *.polskieradio.pl 31.05.08, 09:48
      Idealnie trafiłeś w sedno sprawy. Podpisuję sie pod Twoją wypowiedzią dwiema rękami.
    • Gość: autor Organizator powinien już dawno zostać skazany. IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 10:52
      Wespół z miastem, które zezwala na coś takiego. Jak można korkować miast w dzień
      powszedni. Takie akcje to się robi i pozwala na nie w niedziele.....
      • Gość: liber Re: Organizator powinien już dawno zostać skazany IP: *.aster.pl 31.05.08, 11:12
        Jarają się to Holandią, a jakoś zapomnieli dodać jakie Holandia ma
        obwodnice i autostrady, jakie mosty i w ogóle infrastrukturę
        komunikacyjną. Czyli to wszystko,czego nam brakuje, a co różnej
        maści eko-oszołomy oraz Zielone Masowsze z pasją oprotestowują.
        To się nazywa hipokryzja.
        I pamiętaj, Tomo, jak masz spotkanie z klientem na Domaniewskiej, to
        zawsze bierz rower z Chomiczówki, pedałuj co sił w garniturze i
        lakierkach i zostawiaj go na dole u ochrony wraz z kaskiem i
        bidonem! W przeciwnym razie będziesz egoistycznym burakiem i
        wieśniakiem, a nie mieszkańcem Warszawy.
        • Gość: turysta Re: Organizator powinien już dawno zostać skazany IP: 217.153.180.* 03.06.08, 22:20
          > W przeciwnym razie będziesz egoistycznym burakiem i
          > wieśniakiem, a nie mieszkańcem Warszawy.

          Nie jest burakiem ten, kto jeździ samochodem. Burakiem jest ten, kto odbiera innym prawo do brania udziału w legalnych zgromadzeniach, chociaż sam na codzień (nieważne, w jakim celu) blokuje ulice.
    • Gość: z Holandii ech IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 11:20
      5 lat dojeżdżałam codziennie na uczelnię. W śniegu czy w deszczu.
      Wcześniej jeździłam na uczelnię rowerem w Holandii.
      Różnica przeogromna! W Polsce, z powodu takiego a nie innego prawa rowerzystę
      najchętniej by przejechano. Nie ma infrastruktury...

      raz jechałam na masie.
      w demokratycznym Państwie nie można zabronić organizowania legalnej
      demonstracji/manifestacji, gdyż obowiązuje wolność słowa. Gdyby masę zabronić
      sprawa trafiłaby do trybunału. A w sumie to byłoby to nam rowerzystom na rękę -
      więcej szumu wokół sprawy ścieżek.
      Za czasów pisowskiego prezydenta wawy olano nakaz budowlany oznajmiający że przy
      każdym remoncie drogi itd należy "dobudować" ścieżkę rowerową.

      Byłoby tak cudownie gdyby były ścieżki - nikt by nikomu nie wchodził w drogę.
      Ale ponieważ władze tego nie rozumieją to trzeba tak manifestować żeby w końcu
      zrozumiały!
      Co do egoizmu, cóż wszyscy jesteśmy egoistami, czy tego chcemy czy nie, nasz
      interes jest najważniejszy. I Twój kierowco też.
      Bo chyba nawet nie wiesz ile kosztuje nerwów studentkę przejazd rowerem po
      warszawie, a takie emocje to co najwyżej w krajach trzeciego świata mogą się
      pojawiać. Znaczy się, busz jest na drogach!
      • Gość: Smok a gdyby przesunąć na sobotę coś by się stało? IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 13:55
        Czy szanowna Komisja Europejska pogroziłaby nam paluszkiem?
    • warzaw_bike_killerz PO stracilo moj glos bezpowrotnie. 31.05.08, 11:21
      Dziekuje p. Hannie, za to, ze jako twardy prezydent tego miasta, przeanalizowala
      zgode na Masy Krytyczne i uzasadnila, ze sobota albo niedziela jest lepszym
      dniem na takie imprezy. Doprawdy, nie chodzi o zakaz. Chodzi o wydanie tej zgody
      na inny dzien tygodnia. Tradycja nie ma tu znaczenia, bo rownie dobrze moznaby
      ja postawic na stosie zgodnie z tradycja Swietej Inkwizycji.

      Nie podoba mi sie, ze w sprawie nurtujacej wielu normalnych mieszkancow, nie
      postawiono na konstruktywna dyskusje poparta argumentami i przesunieto termin
      tej imprezy, tylko bezwiednie powiela sie bledy poprzednich wlodarzy tego
      miasta. To jest niewybaczalne i pokazuje "troske" o jakosc zycia w tym miescie.

      Ja wiem, ze na decyzji przesuniecia tej imprezy nie da sie zarobic tyle, co na
      tunelach wzdluz rzeki. Ja to calkowicie rozumiem. Tylko jednak oprocz inwestycji
      na ktorych mozna zarobic, oczekuje takze innych czynnosci, na ktorych
      niekoniecznie mozna zarobic. Dobrych gestow bezinteresownej pomocy mieszkancom.
      Takim gestem byloby przesuniecie zgody na takie imprezy na sobote.

      Dziekuje za wspolprace. PIS, Sris,PO. Nastepnym razem oddam glos na dowolnego
      populiste, ktory powie, ze zaplanuje zmiane tej imprezy. Czy wybuduje sciezki,
      nic mnie to nie obchodzi. Czy w programie bedzie, ze zacznie krasc, tez mnie nie
      obchodzi. Wszyscy maja to samo w programach - oby nam sie lepiej zylo. Tutaj
      bylby malutenki gest, a jakosc zycia by sie polepszyla. Zamiast piatku, sobota.
      Tak niewiele, ale za pozno.
    • Gość: nielubiący bicykli Precz z pedałoszami IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 11:34
      Jeżdżą te pedałosze Górczewskiej, po Wisłostradzie, po jezdni,
      zamiast obok po ścieżce i to niekiedy bez świateł po zmroku. Dziś dwóch
      widziałem i specjalnie nie wyprzedziłem ich szybko a zrównałem się i
      przeciągle trąbiłem, ale i tak cham jeden z drugim z jezdni nie zjechał.
      Że też nie ma jakiego żandarma, co by pałą przyrżnął w ten durny łeb i
      nauczył buraka, do czego jest ścieżka a do czego jezdnia. Jak mnie się nie
      spieszy i widzę takiego burackiego pedałosza jadącego ulicą, choć obok
      biegnie alejka, to specjalnie zrównuję się i trąbię seriami. Jak mnie
      jeszcze któryś wqrwi, wyprzedzę go i będę uparcie jechał wolno tuż przy
      prawej krawędzi, aby pedalca spowolnić albo zmusić do zjazdu na alejkę.
      Wieczorami niekoniecznie mnie się spieszy, więc znajdę czas na
      edukowanie takiego pedałosza-buraka.

    • swan_ganz Dlaczego macie pretensję do idiotów z MK? 31.05.08, 11:52
      To przecież jest legalna manifestacja która uzyskuje wszelkie
      możliwe zezwolenia zarówno na trasę jej przebiegu jak i na określony
      czas.....
      To władze tego miasta są właściwym adresatem bo to przedstawiciele
      miasta wydają im te zezwolenia... Chciałbym więc poznać nazwisko
      urzędnika, który im na to pozwala; zna ktoś to nazwisko?
    • Gość: rowerzysta Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: 212.87.0.* 31.05.08, 12:33
      Rower TAAAAAK!!! Masa NIEEEEE

      Ja też jeżdżę dużo na rowerze, a samochodem po mieście prawie wcale, ALE KREW
      MNIE WCZORAJ ZALEWAŁA jak po 15 minutach stania przy przejściu dla pieszych,
      niezabezpieczonym policją i niczym innym przeszedłem na ZIELONYM dostając wiele
      obelg od PSEUDOROWEROWYCH chamów, z których większość chyba nawet nie wiedziała
      po co tam jest
      (czy dzieci bez karty rowerowej mogą poruszać się po jezdni??)

      PS. na ścieżkach rowerowych też obowiązują przepisy o ruchu drogowym, tyczy się
      to zwłaszcza szanownych kolegów/koleżanek pedałowaczy lubujących się w jeździe
      środkiem/po lewej stronie/parami

      PS2. odnośnie kierowców baranów: nauczcie się drodzy kierowcy barany, które nie
      są w stanie ogarnąć kodexu ruchu drogowego, że odległość od wyprzedzanego
      rowerzysty ma wynosić MINIMUM 1 M.

      • swan_ganz Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 31.05.08, 12:39
        > że odległość od wyprzedzanego rowerzysty ma wynosić MINIMUM 1 M.

        i dotychczas starałem się zachowywać bezpieczną dla was odległość..
        Jednak dzięki Masie to się teraz zmieni; od dziś ta odległość będzie
        wynosiła 10 cm..
        • Gość: st. post. Brondal Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 12:51
          Mocny kozak jesteś. Jeszcze pół litra sobie walnij przed takim wyprzedzeniem.
          • swan_ganz Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 31.05.08, 12:56
            > Jeszcze pół litra sobie walnij przed takim wyprzedzeniem.

            po co mam to robić? Przecież to wam będą potrzebne mocne nerwy a nie
            mnie.... :-)
            • Gość: st. post. Brondal Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 14:27
              Żebyś jak najszybciej trafił tam gdzie twoje miejsce - do paki.
    • Gość: Smok Lubie rowery ale nie lubię gdy ktoś mi coś narzuca IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 13:48
      I nie poprę nigdy zabawy jednych kosztem innych. Np ten dostawca
      pizzy właśnie pracował, jak zresztą wielu innych którzy w tym czasie
      próbowali się przedrzeć przez Warszawę samochodem niekoniecznie dla
      przyjemności. Szkoda że tego się nie bierze pod uwagę.
    • Gość: pasazer Super, ale... IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 16:02
      ..czemu do WUJA WACŁAWA paraliżują też ruch komunikacji miejskiej? Że mają coś
      do kierowców samochodów - moim zdaniem to kretynizm, ale co zrobić, to legalna
      demonstracja - to niech blokują samochody, ale czemu jadąc tramwajem też cierpię
      i spóźniam się (do lekarza, termin przepadł i następny w środę, dziękuję wam
      bardzo) bo 20 minut toczą się po torach?
    • Gość: oktob Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.gprs.plus.pl 31.05.08, 16:28
      2 400 "za" 240 000 "przeciw". Niech HGW i inni kandydaci na
      prezydenta miasta pomyślą, czyje głosy się liczą... Na wszystkich
      ulicach o dwóch i więcej pasach w jednym kierunku powinien
      obowiązywać zakaz jazdy na rowerach.
      • Gość: sajbeer Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 19.06.08, 12:26
        A na ulicach przy ktorych sa wybudowano sciezki rowerowe powinien byc zakaz
        jazdy rowerami.Lamiacych zakaz powinno sie karac mandatami.
        • alfajet-777 Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół 19.06.08, 22:56
          Gość portalu: sajbeer napisał(a):

          > A na ulicach przy ktorych sa wybudowano sciezki rowerowe powinien byc zakaz
          > jazdy rowerami.Lamiacych zakaz powinno sie karac mandatami.



          Popieram ale jeden warunek
          Ścieżki są zbudowane z głową a nie że w połowie drogi koniec ścieżki , jeśli
          ścieżka była by zbudowana tak jak powinna to jestem za żeby zakazać jazdy
          rowerem po ulicy
    • Gość: jan_ek Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.08, 16:53
      Ta, widziałem taką rowerzystów co śpieszyli się na tą mase w alejach Ujazdowskich.
      Zapieprzali chodnikiem między przechodniami aż się kurzyło.
      Przy Piętknej na przejściu w ogóle nie zwolnili i omałao nie potrącili kobiety z wózkiem.
      Dla przypomnienia - rowerzysta ma zakaz przejeżdżania przez przejścia dla pieszych i powinien nie tylko zwolnić ale i zsiąść i prowadzić na nim rower.
      Tych 5 dupków przemknęło przez przejście jakby się paliło mieli ponad 30 km/h mistrzowie prostej na chodniku od 7 boleści.
      Masa domaga się większych praw dla rowerzystów i więcej publicznych pieniędzy na inwestycje rowerowe, niech najpierw pokażą że umieją szanować prawo i wpsółżycie społeczne.
      • Gość: Edeksfabrykikredek Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.chello.pl 31.05.08, 18:11
        > Masa domaga się większych praw dla rowerzystów i więcej publicznych pieniędzy n
        > a inwestycje rowerowe, niech najpierw pokażą że umieją szanować prawo i wpsółży
        > cie społeczne.

        Poruszyłeś poważny problem. PoRD jest zbiorem przepisów bardzo antyrowerowych.
        Je też trzeba ucywilizować.
        • Gość: Tomo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.merinet.pl 31.05.08, 19:09
          Gość portalu: Edeksfabrykikredek napisał(a):
          > Poruszyłeś poważny problem. PoRD jest zbiorem przepisów bardzo
          antyrowerowych. Je też trzeba ucywilizować.

          Rozumiem, że według ciebie jednym z przepisów, który
          należałoby "ucywilizować" (czyli zmienić) jest zakaz przejeżdżania
          rowerem po pasach? Przejście dla pieszych (jak sama nazwa wskazuje -
          "przejście" i "dla pieszych") jest miejscem
          wystarczająco "wypadkogennym" (myślę tu zwłaszcza o tych bez
          sygnalizacji świetlnej) by pozwolić na to aby wpadali na nie pędem
          idioci na rowerach. A tak by została taka zmiana zinterpretowana
          przez dużą część rowerzystów: że wolno im wjeżdżać
          przed "blachosmrody" kiedy chcą i jak chcą (np. zza krzaków
          porastających pobocze, spomiędzy budynków, etc.), a kierowca ma
          obowiązek zatrzymać się zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji drgowej.
          • Gość: mieszkaniec okolic Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.aster.pl 03.06.08, 01:44
            tak,zgodze sie z Toba,przejscie jest dla pieszych,jak sama nazwa
            wskazuje.zatem nie zgadazam sie na zamontowanie ponowne zielonych
            strzalek na skrzyzowaniach.dlaczego?
            1.bo warszawscy kierowcy to chamy do kwadratu,ktorzy maja w zadzie
            co sie dzieje wokol,pieprza non stop przez komorki,przypalaja
            papieroska,poprawiaja urode,znaki traktuja wylacznie jak ozdoby
            choinkowe,albo wsadzajac sobie lapsko do ryja lub nosa zaslaniaja
            caly widok na swiat.
            2.bo czesto bywam pieszym,a moje zdrowie i zycie jest mi drogie.
            3.do tego jak juz mam to zielone swiatlo dla siebie,to zycze sobie
            przejsc,a nie czekac jak jeden z drugim palant laskawie mi pozowli
            przejsc na druga strone.
            • Gość: Tomo Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.merinet.pl 11.06.08, 20:34
              Jedynym palantem w tym towarzystwie (poza zawziętymi masowiczami)
              jesteś ty. Niezależnie od istnienia, bądź nie zielonej strzałki i
              tak na każdym skrzyżowaniu ruch pieszych na zielonym świetle
              przecina się z ruchem samochodów skręcających w prawo.
              • Gość: mieszkaniec okolic Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.aster.pl 12.06.08, 00:42
                zwaz szczylu do kogo sie zwracasz bezposrednim tekstem. co
                wojewodzie to nie Tobie smrodzie.
                zatem prostujac Ci troszke do pionu, zauwaze ze lekko sie mylisz w
                swych nocnych wypocinach. zatem jedno piwo mniej przed przysiadem do
                kompa na przyszlosc.
                jak chlopaczku masz czerwone bez strzalki, to chyba nie ryzykujesz
                prawoskretu, a moze sie myle? czyli moja teoria o ozdobach
                choinkowych zamiast znakow przy drogach sie potwierdza?
                z tego co tu sie rozpisujesz calymi godzinami, wynika ze
                dysponujesz duza iloscia czasu. zatem polecam Ci w tak piekne dni
                sloneczne zabrac lezaczek pod pache, usiasc w jakims ruchliwym
                miejscu i popatrzec jak nasi kochani kierowcy warszawscy zachowuja
                sie widzac zielona strzalke (mimo czerwonego na wprost), kawalek
                pustego przejscia, ewentualna droge dla rowerow. popatrzysz,
                zrozumiesz.
                na przyszlosc, wiecej myslenia, mniej zawzietosci, z duza przewaga
                tego pierwszego.
                czekam na przeprosiny i przyznanie mi racji ;P
        • Gość: AW Re: Rowerowa masa na trąbę i szum tysięcy kół IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 21:08
          Być może, ale są to OBOWIĄZUJĄCE przepisy. I należy ich przestrzegać.
Pełna wersja