Łódzki blamaż PKP

IP: 85.222.86.* 17.06.08, 00:35
Blamaż. Wszystko, co zrobi jakakolwiek z licznych spółek PKP, to
blamaż.

Kolejorze, idźcie wciągać pasztetową z ogórkiem.
    • Gość: x Na linii do Radomia też niezły cyrk IP: *.pu.kielce.pl 17.06.08, 08:37
      Ile lat można remontować 6km torów ?
      • jhbsk Re: Na linii do Radomia też niezły cyrk 17.06.08, 09:38
        Bez ustanku. W końcu musi być powód do wyciągania łapy po dotacje.
        • Gość: Hans żeby ta je*bana komisja zdążyła do 2012 hahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 14:32
          • alfajet-777 Rozwiązac zwiazki zawodowe i bedzie ok 18.06.08, 09:18
            rozwiazac zwiazki zawodowe i bedzie ok
            i sprywatyzowac panstwowe instytucje
      • Gość: Elle powałać specjalną spółkę od sprzedaży biletów, IP: *.171.85.211.crowley.pl 17.06.08, 15:09
        która nie będzie musiała odpowiadać za nic. Bedzie można
        zlikwidować okienko z reklamacjami.
        A i jeszcze jedno. Kiedyś przed remontem torów pociągi z Łodzi do
        Wa-wy jeździły w 1 godz. 40 min. Czyli zysk 10 min, jezeli
        kiedykolwiek beda jęździć w 1 godz. 30 min rzecz jasna.
    • Gość: SE3221111 Łódzki blamaż PKP IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.08, 13:15
      nowe tory, cha,cha ALE FIRMY: PKP, I.C., TO DALEJ PRL, ZMIENIŁY SIE
      TYLKO FIRANKI W WARSIE,CHA,CHA!!TORY ZMODERNIZOWANO PO KTÓRYCH
      JEŹDZI WSZYSTKO I JE ROZWALA!!PO KIEGO GRZYBA TA MODERNIZACJA, KTOS
      MOZE Z ZE ZWIĄZKÓW CHCIAŁ WYPRAĆ KASIORĘ ALBO CO INNEGO,POLSKA TO
      CIĄGLE TRZECI ŚWIAT!!
    • konstantyn4 W czasie wojny Niemcy naprawiali wysadzone tory 17.06.08, 13:15
      Ile potrzebowali? 4-8 godzin. A PKP potrzebuje więcej niz jedengo
      dnia.
      • Gość: gosc Re: W czasie wojny Niemcy naprawiali wysadzone to IP: *.daminet.pl 17.06.08, 13:28
        tylko robili to z uzyciem wagonu niewolnikow a tu trzech dyrektorow
        i pieciu pracownikow:)
      • Gość: kabak Re: W czasie wojny Niemcy naprawiali wysadzone to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 13:38
        Chciałeś napisać "Więcej niż jednego roku"?
      • Gość: mathias_c Re: W czasie wojny Niemcy naprawiali wysadzone to IP: *.sileman.net.pl 17.06.08, 16:48
        za dużo się czterech pancernych naoglądałeś...
      • Gość: Boso & Kaczo Re: PKP = brud, nedza i brak uprzejmosci... IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 17.06.08, 19:44
        PKP to wciaz firma mentalnie tkwiaca gdzies gleboko w
        czasach "realnego socjalizmu". Tej firmy nie uda sie
        juz naprawic - jedyne co mozna to zlikwidowac!
    • Gość: wuj z krakowa Łódzki blamaż PKP IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.08, 13:56
      Intercity nie lepsze.

      Jechalem z Krakowa do Warszawy - opoznienie 30 minut.
      3 dni pozniej z powrotem - 50 minut opoznienia!!! a bilet JEDYNE 95
      PLN!!
      8 razy stalismy w szczerym polu - a tyle bylo dyskusji na temat
      dworca we Wloszczowej i ile to kosztuje zatrzymanie i rozpedzenie
      skladu Intercity....

      dziadostwo do kwadratu!
    • gosia.l Łódzki blamaż PKP 17.06.08, 14:13
      Łódzki blamaż? Przecież wszystko co się wyprawia na kolei od marca
      to jeden wielki blamaż (żeby nie określić tego bardziej dosadnie).
      Inne godziny odjazdów na biletach i w rozkladach porozwieszanych na
      dworcach a zupelnie inne faktyczne (pokazane tylko na rozkladach nad
      kasami). Tlumy ludzi biegających z peronu na peron (bo tuż przed
      wjazdem pociągu oglasza się przez chrypiące glośniki zmianę peronu).
      To codzienność Dworca Centralnego i Wschodniego w W-wie. Doprawdy -
      blamaż to za delikatne określenie!!!!
    • Gość: matley Łódzki blamaż PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 14:20
      Najlepsze są te zdania :
      - Pasażerowie mogą złożyć reklamację w kasie - mówi Łukasz
      Kurpiewski, rzecznik spółki PKP Przewozy Regionalne. Po chwili
      jednak nie daje nadziei na pozytywne rozpatrzenie skarg. Według
      polskiego prawa przewozowego pieniądze zwraca się tylko w przypadku
      RAŻĄCYCH zaniedbań przewoźnika. W tym przypadku spółka kolejowa
      Przewozy Regionalne nie czuje się winna. Podobnie zresztą jak
      zawiadująca torami spółka Polskie Linie Kolejowe.
      To gratuluję skoro wykolejenie się pociągu nie jest rażącym
      zaniedbaniem to już mnie nic nie zdziwi.
      • przewoz_pw Re: Łódzki blamaż PKP 17.06.08, 20:16
        > To gratuluję skoro wykolejenie się pociągu nie jest rażącym
        > zaniedbaniem to już mnie nic nie zdziwi.

        Nie jest. Czy wywalczysz odszkodowanie od przewoźnika autobusowego, który utknie na 2 godziny na środku drogi, bo wcześniej wydarzył się wypadek o charakterze losowym? Tu właśnie tak było. Kto mógł przypuszczać, że w jednym z tysięcy wagonów nagle coś pójdzie? Tego czasem kontrole nawet cogodzinne nie zidentyfikują.
        Nie bronię kolei - tu powinno być inaczej. Na dworcu w Łodzi od razu na wstęie podróżni powinni być informowani, że z przyczyn technicznych pociąg pojedzie drogąm okrężną, przewidywane opóźnienie 100-150 minut. nikt wtedy nie powinien mieć pretensji, bo ogłaszali. Czy ogłaszali - z tego co widać to chyba rano nie... Potem? Może mieszkańcy Łodzi (ci, którzy w ogóle słuchają komunikatów) coś słyszeli.
    • Gość: mb Łódzki blamaż PKP IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.08, 14:44
      No ja wczoraj po raz pierwszy jechałam z Kalisza 7h do WARSZAWY
      przez sochaczew!!! I oczywiścite tym razem nikt nie jest winny....
      po prostu pech i nie ma osób odpowiedzialnych....
    • Gość: headshrink Nie traćcie wiary - świeci nad nami Słońce Peru IP: *.mtvk.pl 17.06.08, 15:19
      Za 4 lata na tej trasie będzie jeździł pociąg TGV albo Pendolino, kolejarze bedą
      dobrze zarabiać, a pasażerom w wagonach będą serwować Perriera, Hennessy i kawę
      Davidoff.

      Polska zasługuje na cud.
      • Gość: gecko ależ skąd IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.06.08, 15:57
        Będzie jeździł Shinkansen, a pasażerom będą serwować Dom Perignon i Kopi Luwak

        ROTFL
        • Gość: kole gówna juz mamy pod dostatkiem IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.pl 17.06.08, 16:46
          :)
        • Gość: CeskeDrahy Niech już jeździ czeski motorak... IP: *.acn.waw.pl 17.06.08, 21:03
          Z Becherovką na pokładzie...
      • Gość: SF Re: Nie traćcie wiary - świeci nad nami Słońce Pe IP: 212.160.172.* 17.06.08, 16:51
        Gdyby dalej rządziły kaczki dostawalibyście Ludwika, do szorowania talerzy po
        posiłku klasy pracującej ;)
      • Gość: Boso & Kaczo Re: Nie traćcie wiary: cuda mieli czynic bracia K. IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 17.06.08, 19:49
        "Polska zasługuje na cud."?
        -----------------------------------------------------------
        Przecie niedawno temu byl premierem taki wlasnie
        "cudotworca", ktory m.in. obiecywal 3 miliony
        nowych mieszkan!
      • funia81 Re: Nie traćcie wiary - świeci nad nami Słońce Pe 17.06.08, 20:19
        Gdyby dalej rzadzil PiS, mielibysmy juz dwa i pol miliona mieszkan i pluszaki w
        lodowkach.
        A tak? Trzeba sie wziac do roboty.
        --
        Jak wiadomo, tylko jedna teczka SB byla sfalszowana. Reszta zawiera prawdy
        objawione.
    • Gość: warszawiak PKP nie lubię, ale blamażu nie widzę IP: *.aster.pl 17.06.08, 15:51
      Jak będzie karambol na autostradzie i pekaes się spóźni, to kto jest winny?
      Firma przewozowa?
      Wypadki się zdarzają na całym świecie.
    • Gość: suvx Łódzki blamaż PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 18:12
      PKP.To banda nierobów .Tylko ich prywatyzacja morze uratować .To jest
      cud że ta Banda komuchów jeszcze istnieje .Po prostu oni jak zwykle są
      nie winni tylko to wina podróżnych .DRAMAT SZKODA SŁÓW .
    • sirseb PKP rulez! 17.06.08, 18:23
      ciao
    • milena-schefs Nie pierwszy łódzki blamaż PKP 17.06.08, 20:16
      jakieś dwa miesiące temu jechałam do Łodzi z Warszawy. Była sobota, pociąg -
      według rozkładu internetowego miał odjeżdżać o 11:30. Na dworcu byłam przed 11 -
      akurat tak się złożyło. Usiadłam w kawiarni, żeby przeczekać te pół godziny.
      Jakieś 17-18 minut po 11 poszłam na peron. Pociągu nie było. Z głupia frant
      sprawdziłam na papierowym rozkładzie jazdy - pokazywał jako godzinę odjazdu
      11:20. Nie przejęłam się, bo ta godzina jeszcze nie minęła. Pociągu nie było -
      ani o 11:20, ani o 11:30. Brak jakichkolwiek zapowiedzi. O 11:50 poszłam w końcu
      do okienka informacji, tylko po to, żeby dowiedzieć się, że pociąg... odjechał o
      11:12. Pani w okienku nie wiedziała dlaczego. U niej też wyświetlała się godzina
      11:30 jako godzina odjazdu i tak przez cały czas informowała podróżnych.
      Zmieniło jej się to dopiero, jak ten pociąg odjechał...
      Spytałam, gdzie można złożyć reklamację i kto zapłaci za mój czas (następny
      pociąg za 2 godziny. Usłyszałam, że muszę jechać do biura PKP gdzieś w okolice
      hotelu Sobieski, no ale w sobotę i tak jest nieczynne...
      Jak Wam się podoba taka historyjka? Ja w końcu zabrałam się za robienie prawa
      jazdy...
      • Gość: Ada Re: Nie pierwszy łódzki blamaż PKP IP: *.oke2-bras4.adsl.tele2.no 18.06.08, 01:15
        Milena, Twoja historia jest wstrzasajaca, co za brak zainteresowania
        podroznymi!! Nie zdziwilabym sie gdyby taka historia zdarzyla sie
        gdzies w krajach trzeciego swiata. Pewnie dalas spokoj i nie
        skladalas zadnych reklamacji, tak jak i w kraju trzeciego swiata nic
        to by nie dalo.
        • milena-schefs Re: Nie pierwszy łódzki blamaż PKP 18.06.08, 11:41
          jasne, że nie składałam reklamacji. Zabrałoby mi to kilka kolejnych godzin z
          życia, a oni i tak wrzuciliby ją do śmieci. Myślę, że nie złożył jej nikt z tej
          - na oko - setki osób zrobionych w balona tak jak ja. Głównie zresztą poraziło
          mnie to, że nie mogę złożyć reklamacji od razu i na dworcu. To jest szczyt
          bezczelności!
    • Gość: mala_obludnica Re: Łódzki blamaż PKP IP: *.access.telenet.be 17.06.08, 20:20
      Z Wawy do Lodzi ma sie jechac poltorej godziny i to jest powod do
      szczescia? To jakas kpina!! W 1h50min jedzie sie z Brukseli do
      Londynu a w 1h15min z Brukseli do Londynu. Porownajcie dystanse.
      Polskie pociagi wlokace sie ze smieszna predkoscia to wstyd i tyle.
      Rozpedzic towarzycho i zmodernizowac kolej, do czego to podobne,
      zeby np. z takiego Krakowa do Zakopanego - troche ponad 100 km -
      jechalo sie 3.5 - 4 godziny?? (nie chcialo mi sie wierzyc kiedy to
      zobaczylam)
      • Gość: mala_o Re: Łódzki blamaż PKP IP: *.access.telenet.be 17.06.08, 22:44
        Przepraszam, oczywiscie godzina pietnascie mialo byc na trasie Bxl-
        Paryz.
    • patman Ekstremalna jazda z PKP 17.06.08, 20:46
      Szkoda, że nie da się całkiem zrezygnować z usług tego przewoźnika. Zapłaciłem 100 zł za przejazd IC z Katowic do Warszawy - na dzień dobry 15 minut opóźnienia, po czym w Warszawie opóźnienie sięgnęło pół godziny.
      Jeszcze parę miesięcy temu regularnie jeździłem pociągami na trasie Gliwice - Łódź. Po ostatnich podwyżkach koszt przejazdu samochodem kalkulacja nie pozostawia złudzeń - nawet po podwyżkach cen paliwa wychodzi mnie to parę złotych drożej niż koleją (w obie strony 95 zł vs 90), a czas przejazdu to 3,5 godziny zamiast 6. Ponoć pociągi nie stoją w korkach. Ja się pytam, to co one przez ten czas robią, zamiast jechać?
    • Gość: Lodzianin Łódzki blamaż PKP IP: *.tktelekom.pl 17.06.08, 21:54
      Jezdze do pracy w Wawce od kwietnia 2000 roku wiec mam niezle porownanie i wglad w historie (ze sie tak wyraze) tego polaczenia.

      Pierwszy przejazd trwal 1;45 min i bilet miesieczny kosztowal ok 250 PLN, nie bylo nawet miesiecznych Lodz-Wawa, trzeba bylo kupowac dwa oddzielne bilety - jeden Lodz-Skrce i drugi Skrce-Wawa.

      Z kazdym kolejnym rokiem bylo coraz drozej i coraz dluzej. W tzw szczytowym okresie (jakos tak ponad rok, w czasie remontow) pociagi jezdzily w jedna strone ponad 3.5 godziny...jak sie nie spoznil, co sie czasem zdazalo.

      O kuriozalnych sytuacjach typu kradziez instalacji elektrycznej od semaforow na Moscie Gdanskim (serdecznie pozdrawiam w tym miejscu wszystkich polskich zlomiarzy), ktora spowodowala opoznienie rzedu 3-4 godzin to juz nawet nie powinienem pisac.

      O tym, ze jest brudno i smierdzi (prawie zawsze) tez, bo to jest niestety norma dla calego polskiego PKP.

      A co do nowych polaczen - fakt, moze byc szybciej, bo trasa Lodz-Koluszki kiedys pokonywana przez pociag w ponad 30 minut teraz (raz sie zdarzylo, pan maszynista "wdepnal w podloge ile fabryka dala") moze trwac niecaly kwadrans.

      Tylko co z tego, skoro pozniej na wysokosci Skierniewic (tuz przed dworcem) pociag stoi w polu jakies 30-40 minut. W sumie nie wiem po co? jakas nowa swiecka tradycja...?

      Co do nowych skladow (pociagow) robionych przez firme Wesa (czy jakos tak). Jakis podchmielony kolejarz (chyba wracal do domciu po ciezkiej pracy) w chwili szczerosci przyznal sie, ze wagony zamowiono w polskiej firmie, bo francuskie odpowiedniki (nie TGV tylko normalne wagony) robi sie ponad 5 m-cy jeden i sa 3 razy drozsze. Za to polskie powstaja w niecale 3 miesiace i kosztuja....:P

      Dlatego tez zdazaja sie takie kwiatki, ze np wysuwane metalowe schodki nie chca sie schowac, przez co system bezpieczenstwa nie pozwala ruszyc calem skladowi. W efekcie ekipa motorniczych wyposazona w reczna korbke (POWAZNIE) recznie "pompuje" hight-tech mechanizm, zeby sie schowaly. Oczywiscie caly sklad ma ubaw po pachy, bo przez to pociag stoi dodatkowe 20 czy 30 minut...

      Poniewaz jestem czlowiekiem slusznego wzrostu (182 cm) przezywam za kazdym razem katusze, bo kolana mam "za uszami". Rozprostowanie nog to fizyczna niemozliwosc. A siedzenia w tych nowych skladach sa w sposob doskonaly niewygodne - posiedzenie dluzsze niz pol godziny konczy sie odciskami/odlezynami nadajacymi sie do leczenia szpitalnego.

      Ale w sumie - idzie nowe, jezdzimi szybciej, wiec nie powinnismy narzekac.

      Rozwala mnie tylko jedno - jak konduktor za kazdym razem mowi przez glosniki (takie ogloszenia "duszpasterskie" na caly sklad o 6 rano, jak wszyscy lodzianie jadacy do pracy chca spac) ze "zapraszamy do korzystania z uslug PKP Przewozy Regionalne". Nawet wtedy jak pociag ma od 30 do 250 minut spoznienia.

      Mi sie takie jazdy i krasomowstwo nie zdazaja nawet po LSD...i tym jakze optymistycznym akcentem

      pzdr all, szczegolnie lodzka ekipe warszawskich pracownikow - te same twarze od wielu juz lat ;)
    • Gość: gość Łódzki (?) blamaż PKP IP: *.grs-k0.g1.pl 17.06.08, 23:25
      Czemu tytuł artykułu brzmi "ŁÓDZKI blamaż PKP". Łódź ma tyle wspólnego z tym blamażem co Warszawa, a może nawet mniej biorąc pod uwagę skąd pochodzą decydenci z PKP.
      • Gość: Amy Re: Łódzki (?) blamaż PKP IP: *.retsat1.com.pl 17.06.08, 23:29
        Też na to zwróciłam uwagę, kolejny raz w artykule z warszawy próbuje
        się w negatywnym świetle postawić łódź.
    • Gość: black_pearl Łódzki blamaż PKP IP: *.chello.pl 17.06.08, 23:27
      Pozdrawiam wspoltowarzyszy niedoli z pociagu, ktory wczoraj
      opuszczal Lodz Fabryczna o 6:58. Zamiast obiecanej 1,5 h, do Wafki
      dotarlismy na ok. 12:00 czyli w ciagu 5 h... jak dla mnie to rekord
      na tej trasie. Najlepsze byly postoje w przyslowiowym polu, kiedy
      przepuszczalismy inne pociagi, w pewnym momencie ogarnelo nas
      zwatpienie czy kiedykolwiek do tej stolycy dojedziemy. Wydaje mi
      sie, ze w Skierniewicach powinna zostać podstawiona komunikacja
      zastepcza, ale pewnie za wiele wymagam...wszak to tylko
      PKP...wlasciwie to powinnam chyba raczej podziekowac za
      niezapomniane wrazenia...jak myslicie?
      • Gość: aradia Re: Łódzki blamaż PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 00:01
        Drogi Łodzianinie - łączę się w bólu kolan za uszami... jako osoba wyższa od
        Ciebie o 10 cm ^^'Chociaż nie jest tak źle, zwłaszcza jak na przeciwko jedzie
        osoba znajoma i można się, że tak powiem, wymienić nogami [mówię o opieraniu ich
        o siedzenie na przeciwko].

        Z Wawy do Zakopca jedzie się 10h. Jeździłam nie raz i jeszcze pojadę, więc wiem.
    • Gość: antyPKP Łódzki blamaż PKP IP: 78.146.168.* 18.06.08, 01:36
      dupa a nie skrocenie czasu podrozy...20pare lat temu pociag jechal
      Warszawa-Lodz wlasnie poltorej godziny!!!...gowno a nie zaawsowanie
      techniczne PKP...XI wiek omija PKP szerokim lukiem...do tego sa to
      oddzielne spolki nie odpowiadajace za nic...zenada....
    • Gość: Luke Moja historia :-))) IP: *.autocom.pl 18.06.08, 02:17
      Dworzec w Częstochowie. 25 maja, ok. godz. 2 w nocy:
      - poproszę dwa studenckie do Krakowa na 2:24, na pospieszny
      - ale to są miejsca rezerowawne i wszystko jest zarezerwowane, a tak
      poza tym ten pociąg jest po 3-ciej
      - nie proszę pani, mi nie chodzi o Tanie Linie Kolejowe, które jadą
      o trzeciej, tylko o ten pospiech po drugiej
      - nie ma takiego pociągu
      - ale w rozkładzie było
      - proszę się ze mną nie spierać
      - ale ja się nie spieram!
      - proszę jeszcze raz spojrzeć na rozkład!

      No dobra. Spojrzeliśmy. Wracam:
      - no przecież jest pospieszny o 2:24
      - ale to jest pociąg z rezewracją...
      - nie, nie chodzi mi o TeElKa tylko o pospieszny
      - proszę iść do okienka nr. 2, do informacji
      Idę. Baba też idzie. Facet na informacji jej mówi, że jest taki
      pociąg i patrzy się jak na wariatkę. Baba sie poci i przeżywa w
      duchu porażkę swojego życia.

      Trzecie podejście do okienka:
      - Przepraszam, czy mógłbym pomimo wszystko kupić dwa bilety do
      Krakowa?

      W końcu dostaję i biegnę szybko na pociąg, bo cała akcja
      przekonywania baby, że jednak taki pociąg istnieje trwała dobre 15
      minut. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż baba przez cały czas
      miała rozkład przed nosem, powieszony nad biurkiem.
    • Gość: tom Łódzki blamaż PKP IP: 86.54.81.* 18.06.08, 07:22
      przypadek 1.
      Wsiadam do zwykłego podmiejskiego pociągu. który zatrzymuje się na każdej stacji. Trasę ok 50km pokonuję w 45 min. taki skład jedzie ponad 100km/h pomiędzy stacjami.
      przypadek 2.
      Pociąg już nie podmiejski (tu nazywają go expres), trasa 340 km, czas przejazdu 2:40. pomiędzy stacjami jadę ponad 200km/h.

      Bilet mogę kupić w automacie, u konduktora, przez internet. W przypadku 2 mogę do tego również przez internet kupić miejscówkę (decyduję czy chcę siedzieć przodem czy tyłem do kierunku jazdy, oraz czy chcę miejsce przy stoliku- można podłączyć laptopa, bo jest tam gniazdko sieciowe). Cena biletu zależy kiedy go kupuję. Jeżeli zrobię to odpowiednio wcześnie to to mogę zaoszczędzić nawet 80%. No i jeszcze cena w obie strony jest tylko ok 10-20% większa od przejazdu pojedynczego.
      O darmowym internecie (WIFi) w pierwszej klasie (czasami działa w pobliskich wagonach kl 2) już nie wspomnę...


      niestety, to UK nie Polska. (Tam tez narzekają na koleje, które też zaliczają wpadki i się spóźniają - najczęściej z powodu remontów), ale jak mi się marzy, abyśmy tak mogli sobie ponarzekać w naszym kraju...
      • wjck Re: Łódzki blamaż PKP 18.06.08, 11:20
        Pociągi podmiejskie z Wawy do Grodziska Maz. też jadą miejscami ponad 100 km/h,
        można podpatrzeć u maszynisty ;)
        Co nie zmienia faktu, że na całej trasie, może już dość narzekania...
    • majeczka.m Łódź-warszawa 25.06.08, 10:35
      To co się dziś działo w pociągu z Łodzi do warszawy poprostu
      przechodzi ludzkie pojęcie. Wsiadam w Skierniewicach godz.7:47
      Telimena oczywiście już nie było dla nas miejsca ponieważ pociąg był
      rekordowo krótki(Ci co tam pracują barany jedne nie pomyślą że
      większość, znaczna większość ludzi dojeżdżających to nie uczniowie
      tylko ludzie dojeżdżający do pracy)co roku jest to samo skracanie
      pociągu na czas wakacji a ja musiałam jechać jak sardynka w puszcze.
      Trzeba oczywiście stać bo nie marzyłam już o siadaniu lecz o tym,
      żebym się nie udusiła. Wszyscy w szeregu jeden obok drugiego i
      naprzeciwko w ciasnym korytarzu. Drodzy pracownicy kolei weźcie się
      w końcu za uczciwą pracę może wtedy dostaniecie te podwyżki bo teraz
      to nawet nie wiem za co mielibyście je dostać skoro WY nas nie
      traktujecie jak ludzi tylko jak bydło.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja