Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu

IP: *.chello.pl 24.06.08, 00:56
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki,
zwiększymy emerytury i renty

4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i
zlikwidujemy NFZ
5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą
prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych

Donald dziękujemy!!!



    • Gość: Krema Nigdy nie widziałem tyle kobiet w ciąży... IP: *.ip.netia.com.pl 24.06.08, 08:05

      Gdzie one mają rodzić?
    • Gość: alabama Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: 193.201.167.* 24.06.08, 08:17
      Niech kobiety spoza Warszawy rodzą w swoich lokalnych szpitalach
      powiatowych, tam gdzie zamieszkują i są zameldowane, zamiast oburzać
      się i denerwować tylko po to żeby dziecko miało "Warszawa" w
      metryce.
      • 33mak Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu 24.06.08, 09:00
        Brawo za odwagę. Tylko że za chwilę te kobiety zaleją oburzonymi
        wpisami że one mają prawo wszędzie rodzić itd.
        • aurita Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu 24.06.08, 10:02
          Tapnijcie sie w puste lepki.
          tu nie chodzi o miesce urodzenia a o warunki i ewentualna pomoc w rzie problemow

          chyba sie bede cieszyc ze nie jestem w ciazy... polityka prorodzinna
          rulllleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeez
          • Gość: doncorleoneonly Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.rev.stofanet.dk 24.06.08, 18:20
            Warunki?A co to w tych lokalnych to zle?Czy my Warszawianki jezdzimy
            rodzic do ich szpitali?To ty sie tapnij w pusty lepek zamiast
            wymyslac bzdury.
      • taje Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu 24.06.08, 10:04
        No tak, jak w zwykle w naszym kraju wszystkiemu są winne kobiety. Argument
        absurdalny - kto ze skurczami porodowymi będzie ryzykował wielogodzinną jazdę
        do Warszawy dla tak mało istotnego powodu jak miejsce urodzenia? Problem leży
        gdzie indziej. Nasi dalekowzroczni politycy w czasach niżu demograficznego
        pozamykali wiele porodówek zamiast pomyśleć, że za kilkanaście lat zaczną rodzić
        dzieci wyżu. W szpitalu na Madalińskiego zamknięto wtedy całe skrzydło. Więcej,
        nikt do tej pory nie zatroszczył się o to, żeby np. w takim Piasecznie otworzyć
        porodówkę. Dla kobiet z tamtych okolic najbliższa porodówka jest na
        Madalińskiego właśnie - a po drodze trzeba pokonać Puławską (powodzenia w
        godzinach szczytu). Zapewne wiele z nich marzy o takim lokalnym "powiatowym"
        szpitalu.
        • Gość: ~japonka Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.net-serwis.pl 27.06.08, 12:55
          właśnie problem w tym, że się tłuką godzinami do Warszawy a później
          płacz, bo nie ma miejsca...

          A Warszawianki odsyłają np. do Płocka...
      • Gość: r Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: 195.205.163.* 24.06.08, 10:33
        alabama: brawo za tępotę. pewnie szczycisz się być warszawiakiem od 10-pokoleń.
        tylko nie zauważasz, że to twój jedyny (urojony) powód do wywyższania się ponad
        "plebs".

        • Gość: Ninja Turtle nie karmcie trolla-rednecka z alabamy IP: *.ip.netia.com.pl 24.06.08, 10:48
        • Gość: alabama Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: 193.201.167.* 24.06.08, 15:32
          Gość portalu: r napisał(a):
          > alabama: brawo za tępotę. pewnie szczycisz się być warszawiakiem
          > od 10-pokoleń.tylko nie zauważasz, że to twój jedyny (urojony)
          > powód do wywyższania się ponad "plebs".

          Odnoszę wrażenie że w moim poście (wyżej) nie było ani kropli
          wywyższania się ponad plebs ponieważ ja takich ludzi nie znam.
          Ośmieliłam się stwierdzić (biorąc pod uwagę swoje otoczenie) że
          istnieje pewnien dziwny owczy pęd na rodzenie w Warszawie.
          Wśród moich współpracowników jestem jedyną Warszawianką z Warszawy,
          a dziecko urodziłam w podmiejskim szpitalu powiatowym. Żadna z moich
          koleżanek dojeżdżających do pracy do Warszawy nie urodziła u siebie,
          tylko w stolicy.
          Nie komentuję, nie krytykuję, zauważam.
      • Gość: konowal Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.chello.pl 24.06.08, 23:50
        normalnie jakbym slyszal blizniakow
        a ciekawe jakbys zachorowala i okazalo sie ze w tylko np w
        Bydgoszczy moga Ci pomoc - to co won bo z Warszafki jestes -
        zastanow sie a pozniej pisz

        pzdr dla normalnych ludzi

        ps. a porodzie to mysli sie od poczatku ciazy a nie jak juz jest
        finisz
    • Gość: skandal Chcesz rodzić - zadzwoń, gdzie jest miejsce IP: *.microsoft.com 24.06.08, 11:09
      To jest po prostu skandal gdzie jestes Hanno czemu nic nie robisz
    • ppewa1 Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu 24.06.08, 11:11
      "...inni nie mogli dogadać się z dyrekcją, kolejnym nie pasował system pracy z
      ruchomym grafikiem. Jednego dnia lekarz pracuje cały dzień, drugiego ma wolne,
      później wypada mu kilka godzin po południu - to tzw. zrównoważony system pracy.
      Chodzi o to, aby tak podzielić pracę, żeby w ciągu tygodnia lekarz pracował
      tylko 48 godzin. W efekcie specjaliści nie mogą indywidualnie prowadzić
      pacjentów, bo ciągle się zmieniają, trudno im też zaplanować przyjęcia w
      prywatnych gabinetach."

      strajkowali o czas pracy, wygrali, źle.

      obawiam się, że nie da się mieć wszystkiego. jak czytam takie opinie, to szlag
      mnie trafia.

      jestem warszawianką, aktualnie w 8 miesiącu ciąży i niestety jestem po podwójną
      opieką lekarską - prywatną i państwową. u dwóch różnych lekarzy. lekarka, która
      prowadzi moją ciążę państwowo do dziś dnia nie zbadała moich piersi (laktacja,
      te sprawy), już miałam AŻ jedno USG, bo nie było miejsc, jak muszę iść na
      badania lub na wizytę, muszę sobie zarezerwować pół dnia. pani doktor jest na
      mnie obrażona, bo jak pojawił się kryzys, to udałam się do tej prywatnej lekarki
      do czego pochopnie się przyznałam. no i jest foch, bo dałam zarobić komu innemu.
      ogólnie, małe zainteresowanie, olewactwo i teksty "nie wiem, pani się w aptece
      zapyta" gdy nie wiedziałam jakie leki na przeziębienie mogę brać.

      lekarz prywatna, też pracuje w szpitalu, ale zmienny grafik nie powoduje
      sytuacji innych niż telefoniczne przełożenie wizyty. nie dostaję skierowań do
      szpitalnego ambulatorium i na szpitalne badania specjalistyczne, acz wiem, że w
      wielu przypadkach jest to standard.

      a jeśli chodzi o odsyłanie do innych miast, jest to normą. ciekawa jestem, czemu
      panowie z urzędu miasta o tym nie wiedzą?
      dostają "wygładzone" statystyki?

      owszem inflancka nie odsyła, ale warunki są tam fatalne. 6 osób w sali 3
      osobowej, oczekiwanie na wolne miejsce porodowe na korytarzu (7 kafelek, 4 rząd
      od kibla), tłok i chaos. dyrekcja robi co może i chwała jej za to.

      ogólnie, chętnie bym się wyniosła na jakieś zadupie i tam oczekiwała na
      rozwiązanie, bo przynajmniej nie bała bym się błąkania od szpitala do szpitala z
      akcją porodową. niestety, całe moje życie wiąże się z warszawą i nie mam
      możliwości przekoczować u kogoś 2 miesiące, bo cała rodzina też w wawce.





      • Gość: leokadia Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 11:14
        Piszą o Solcu, o Karowej, Inflackiej i Madalińskiego...
      • Gość: pielegniarka A Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 11:26
        Piszą o Solcu, o Karowej, Inflanckiej i Madalińskiego...
        Ciekawe, że nie ma ani słowa o szpitalu Orłowskiego przy Czerniakowskiej!?
        Jest tam piękny, świeżo wyremontowany, nowoczesny oddział noworodkowy. Tylko
        jest jeden problem. Nie ma lekarzy do pracy. A dlaczego?
        Wewnętrzny konflikt na oddziale. Przed remontem odeszły trzy lekarki, dlatego,
        że nie mogły się dogadać z szefową i resztą lekarek... Klika i tyle.. Słyszałam,
        że teraz ta "szefowa" na gwałt szuka lekarzy, żeby się "wykazać"...
        Prawda jest taka, że nie zawsze chodzi o pieniądze.
        Gdyby ta pani szefowa była "normalną szefową" to wszystko byłoby OK... A tak
        prawie pusty oddział się marnuje...
        Może redaktorzy z Gazety się tym zajmą... Niech ludzie wiedzą co tam się wyrabia.

        PS - Ja stamtąd odeszłam chodź byłam tylko pielęgniarką i na pewno tam nie
        wrócę, jeśli będzie szefować tam pani W.
        A.
        • ppewa1 Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu 24.06.08, 11:43
          podobno na razie mają dostać wsparcie lekarzy z karowej, bo tam odział
          noworodkowy w remoncie.
          • Gość: Lidka Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: 85.222.86.* 24.06.08, 16:28
            Dla mnie w Warszawie też nie było ani jednego miejsca. Urodziłam w
            Otwocku. Pani na Karowej z bezczelnym usmiechem na ustach powiedziaa
            mi własnie, że miejsc ni ema, bo p[anie az z Garwolina czy Nowego
            dworu mazowieckiego z sobie tylko wiadomych przyczyn preferują
            poroduy w W-iwe. wszystko pieknie tylko mój mąż musial przez te ich
            chcenie kursować międzye Warszawą a Otwockiem,a w domu było 5-
            letnie dziecko...
            • aurita Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu 25.06.08, 11:31
              W tak dramatycznej sytuacji, na Karowa wogole nie powinni przyjmowac ciaz
              niepowiklanych, czyli takich ktore dojada do otwocka. Na Karowej jest najwiecej
              lozek intensywnej terapii noworodka
              Bardzo Ci wspolczuje ale co ma zrobic przyszla matka z garwolina skoro wie ze
              jej dziecko bedzie mialo problemy? czy dla Twojej wygody jej dziecko ma umrzec?
              Bo w Garwolinie nie bedzie miejsca dla jej dziecka?
              Kolezanka z gdanska pojechala rodzic do lodzi bo usg wykazalo ze jej synek
              urodzi sie z powazna wada serca: urodzila na miejscu i malca nie trzeba bylo
              transportowac przez pol Polski. Czy to oznacza ze miejsce urodzenia Lodz bylo
              takie nobilitujace?
              Karowa to nie szpital miejski a szpital akademicki: powinni wybierac "ciekawe"
              przypadki, sama niestety takim "ciekawym" (czytaj patologicznym)przypadkiem
              bylam a zapewniam Cie nie chcialabys byc.
              To ze miejsc na porodowkach jest zbyt malo to nie wina pan z garwolina tylko
              naszej polityki prorodzinnej.
              W krajach takich jak Francja lozek jest za duzo, przecietniaka stac na prywatna
              klinike a znieczulenie jest za darmo.
              To sie nazywa polityka prorodzinna

              a dla oszoloma kilka powyzej: tak, ja warszawianka chialam pojechac do wolomina
              zeby urodzic, niestety przebieg ciazy mi na to nie pozwolil.
    • Gość: Kasia Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 17:25
      ...i będąc 2 tygodnie przed terminem porodu, zamiast spokojnie
      cieszyć się i przygotowywać, denerwuję się, że nie będę mogła rodzić
      spokojnie w wybranym szpitalu. Teraz na gwałtu-rety szukam jakiś
      znajomości, a nie leży to w mojej naturze. Do tej pory twierdziłam,
      że przecież gdzieś urodzę. Im bliżej terminu, tym bardziej
      niespokojna jestem o miejsce. Mam o to straszny żal do władz miasta.
      Czy tak trudno przewidzieć, że wyż rodzi wyż?
    • Gość: Aga Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.chello.pl 24.06.08, 19:58
      Ciekawym jest fakt, że trzeba dzwonić do szpitala dowiedzieć się czy jest
      miejsce (czyżby w grę wchodziła rezerwacja?) bo po przyjeździe do szpitala może
      się okazać, że dane sprzed godziny są już nieaktualne, i już nie ma przyjęć...
    • Gość: wzd Zadzwoń do Naszej Wspaniałej Pani Prezydent! IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.06.08, 20:57
      Ona, jeśli na nia głosowałaś, na pewno zapewni Ci najlepsze miejsce
      na najlepszej porodówce!
      A ci z Solca glosowali na PIS więc maja za swoje!
    • Gość: Dorota Rodzić po ludzku IP: *.aster.pl 24.06.08, 21:56
      W Warszawie chasło "Rodzić po ludzku" nabiera nowego znaczenia -
      znaczy urodzić w szpitalu, na łóżku porodowym, a nie na ulicy,w
      izbie przyjęć czy w karetce, w drodze od jednego do drugiego
      szpitala. Każda kobieta chciałaby w momencie porodu czuć się
      bezpiecznie i być blisko rodziny, a tu funduje się jej dodatkowy
      strach i upokorzenie, odsyłając od jednego do drugiego szpitala lub
      wywożąc do szpitala położonego nawet 100 km od Warszawy i bliskich.
      To takie żenujące,że Państwo i NFZ nie potrafi zapewnić nawet tej
      podstawowej opieki, a przecież płacimy wysokie składki na
      ubezpieczenie zdrowotne.
    • Gość: BezdzietnaZWyboru Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.eranet.pl 24.06.08, 23:18
      Trzeba się było zawczasu zatroszczyć o skuteczną antykoncepcję, a
      nie teraz piszczeć, że nie ma gdzie wyjąć bachora z ciężarówki.
      Bardzo dobrze, reprodukcji się zachciało, stękajcie teraz na ulicy
      albo w domu. Mnie to nic nie obchodzi, bo jestem bezdzietną z wyboru
      i żaden bachor nigdy nie zepsuje mi życia.
      • Gość: j Re: Solec wstrzymuje przyjęcia do porodu IP: *.chello.pl 25.06.08, 02:15
        hehehe też kiedyś byłaś takim bachorem i zniszczyłaś życie swoim rodzicom...
    • Gość: bi brawo panie Kochaniak !!!!! IP: *.acn.waw.pl 25.06.08, 01:32
      stoleczna sluzba zdrowia lezy i kwiczy, a cos mi sie widzi ze bedzie jeszcze
      gorzej bo pan kochaniak jest jak dziecko we mgle, chyba obejmjac schede po pani
      wierzchowskiej biedaczek nie zorientowal sie ze to nie jest latwa mila i
      przyjemna posadka....pod pania dyrektor co przegrala konkurs na izbe wytrzezwien
      solec zaraz padnie, potem praski, potem kopernik.... nie ma jak za tak ciezki
      odcinek bierze sie w ratuszu totalny dyletamt
Pełna wersja