Gość: qqqq IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.08, 06:50 No masz, od kiedy policja taka rychliwa? A może są równi i równiejsi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ewka Matka odzyskała swoje dzieci IP: *.npgo.pl 03.07.08, 07:38 Głupota sędziów w sądach rodzinnych jest porażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danek Matka odzyskała swoje dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 07:51 A może ktoś udzieli wsparcia psychicznego ojcu. Mało ze człowiek prawie zwariował bo wyprowadził sie do teściowej to wszyscy patrzą na niego jak na zbrodniarza. A gdzie Ośrodek Pomocy kryzysowej i jego psychologowie??????? Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Matka - a rodzice? 03.07.08, 08:37 Nie tak dawno Rzecznik Praw Obywatelskich przyznał się, iż swoim dzieciom kiedyś dawał klapsy, lecz ma nadzieje, iż nastapiło przedawnienie. Jako wróg przemocy kilka razy też przed laty dałem klapsa - choć za zdrowie i szczęście swoich dzieci oddałbym calego siebie. Nerki, wątrobę, serce i inne "podroby". Nawet można ze skóry mnie obedrzeć... Czasem nie radziłem sobie z dziećmi, czasem z żoną - albo z sobą. Kilkanaście miesięcy czekania na przymiarkę jakiegoś "sprzętu" do wyprostowania zęba córce. Dwa razy nie udało sie potem doprowadzić jej przez żonie, potem ja "urwałem się" z ważnego spotkania - ale też dziecko jedynie ugryzło dentystkę. Po wyjściu z przychodni dałem ukochanej córeczce klapsa... Wracając do tematu - ta rodzina chyba nie potrzebuje zabierania dzieci do jakiegoś poprawczaka czy rodziny zastępczej. Więzienia czy "psychiatryka" dla ojca. Może oni wszyscy potrzebują czegoś, co w innych krajach zwane jest "terapią rodzinną"? Choćby by wygadać się z wzajemnych pretensji, stresów? Nawet banalne rady usłyszeć? Sądzę, iż w ramach "poprawności politycznej" zacierają się nam granice. Dotyczące autentycznej przemocy. Wczoraj jakąś znajomą pytałem, jak w Austrii, niedaleko miejsca gdzie kolędę "Cicha noc" skomponowano, wyglądała Wigilia w porządnym mieszczańskim domu, gdzie mąż w piwnicy trzymał swoją córkę, rodzacą mu w tym czasie syna/wnuka. Sąsiedzi i żona przez blisko 20 lat nic nie zauważyli... I jak się to ma do ojca, odchodzącego od niedzielnego obiadu, gdy córka z matką się kłóci. Jak się ma zrównanie gwałtów na pracownicach, mających nadzieję iż dzięki milczeniu pracy nie stracą - a zwykłymi romansami? Albo niezwykłymi, gdy mężczyzna/kobieta cały swój i bliskich życiowy dorobek niszczy dla "legalnego" romansu, bo nie z pracodawcą/pracownikiem. Nawet 100 000 poprawek do kodeksu karnego, cywilnego i rodzinnego nie wyeliminuje sytuacji, gdy "terapia" jest bardziej szkodliwa od "choroby"... Cenniejszy dla mnie jest rozsądek sędziów, prokuratorów, policji - i innych służb. A w razie potrzeby - interwencje mediów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: Matka - a rodzice? IP: 83.1.81.* 03.07.08, 09:25 Skandaliczna decyzja sądu. Dobrze, że dość szybko zmieniona. W Szwecji na przykład zabronione jest bicie dzieci (dzieci bić się nie powinno, w odróżnieniu od przyzwolenia na zwykłe klapsy!) Dziecko może się poskarżyć i zabierane są rodzicom prawa rodzicielskie. Może się poskarżyć nawet, gdy dostanie zwykłego klapsa! Przecież to chory system! I co w Szwecji robią rodzice, aby dziecko zrozumiało, że postępuje źle, a rodzice chcą jego dobra przecież? Otóź, z uwagi na zakaz dawania nawet lekkich klapsów......szczypią dzieci! Ponieważ szczypanie to nie bicie, a dziecko w ten sposób może szybciej zrozumie i uświadomi sobie swój błąd. Nie wpadajmy w paranoje, która przychodzi do nas z "cywilizowanej", a tak naprawdę zgniłej Europy Zachodniej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ella Re: Matka - a rodzice? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 11:03 Hej Peter! Przez całe moje studiowanie pracowałam latem w Szwecji jako opiekunka, dla bardzo cenionej i wysoko postawionej rodziny. Odpowiem więc na Twojego posta: otóż, gdy rodzice szwedzcy nie mogą sobie poradzić z dziećmi, zabierają je do łazienki i spuszczają lanie. Jeśli dziecko odwołuje się do swoich praw, rodzice spuszczają manto ponownie. Jeśli to nie skutkuje, mówią dziecku wprost, że jak się poskarżą to ... zbiednieją, wydziedziczą, nie będzie skuterów, quadów, play station itp. Groza bycie biednym jest zresztą najlepszym sposobem na ułożenie szwedzkiego dziecka :) Zaraz robią się z nich aniołki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Matka - a rodzice? IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 15:09 Wychowanie dzieci nie jest proste, kazde dziecko to indywidum. Opierajac sie tylko o podreczniki wychowamy potworka za ktorego nikt nie poniesie odpowiedzialnosci wlacznie z autorem. Majac spoleczenstwo zroznicowane mamy dzieci roznie wychowane. Jedynie mozemy edukowac rodzicow wykorzystujac media zamiast szkolic w agresji poprzez nosne filmy. Powracajac do policji i ich wrazliwosci szczegolnie na bicie to ma sie nijak do podrecznikowego palowania. Dotyczy to szczegolnie policjantow pozbywajacych sie frustracji po codziennych szkoleniach. Majac w rekach prawo i egzekucje mozna bardzo latwo skrzywdzic ludzi, rodzicow probujacych zapanowac nad pociechami ktorym media - telewizja maci w umysle serwujac agresje, zlo, cynizm. Dlaczego politykow i mocodawcow TV, kin, gazet nie oskarzymy o zdeprawowanie naszych dzieci? Zbyt trudne i za nimi stoi kasa i prawnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tegie Matka odzyskała swoje dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 10:07 I takie dramaty będą codziennością jeśli wejdzie w życie ustawa lansowana przez paru idiotów i idiotek bez wyobraźni a dotycząca przemocy w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irena Matka odzyskała swoje dzieci IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 18:36 Dziwię się takim komentarzom. Facet uderzył dziecko, które ma ADHD i wy uważacie, że to normalne i że z sędzią jest coś nie w porządku? Kompletnie pomieszana hierarchia wartości. Dzieci się nie bije, koniec kropka. Jak się tatuś denerwuje i nad sobą nie panuje niech się idzie leczyć. A najlepiej było nie robić trójki, najwyraźniej się do tego nie nadaje. Brawo dla sędzi, może chociaż to matoła powstrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian z Wawy Re: Matka odzyskała swoje dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 19:51 Rozumiem, że dzieci się nie bije, ale lepiej jak dzieciak dostanie pożądne lanie za zabawę z ogniem niż miałby spalic całą rodzinę i sąsiadów. Będzie miał przynajmniej nieprzyjemne skojarzenia z ogniem i na przyszłość będzie trzymał się z dala od takich zabaw. Kara odstraszy też rodzeństwo od takich zabaw. Ważne jest tylko, żeby nie zrobić krzywdy dziecku i uswiadomić mu co zrobił i czym to groziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drojb Niepostrzeżenie dogoniliśmy Szwecję? IP: 212.76.37.* 03.07.08, 20:14 Niestety, jak zwykle - w karykaturalny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kota Mordercami sąd się nie interesuje patrz Kamienna G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 20:44 Góra, gdzie biedne dziecko Bartuś zostało zamordowane przez pijaków, przy obojętności sąsiadów i kuratorów. A jego siostra została zamordowana kilka lat wcześniej i nikt nie poniósł kary. "Ta matka" urodziła 7 dzieci i jakoś do tej pory nikt im praw rodzicielskich nie zabrał!!!!!!!!!!!!!! A trzeba było! Odpowiedz Link Zgłoś