lucky.man
04.07.08, 10:17
Z zaniepokojeniem obserwuję, jak na warszawskich ulicach ubywa drzew. Coraz
więcej z nich ma suche gałęzie bez liści, coraz więcej kompletnych kikutów.
Sytuację pogarsza susza. Coraz mniej zielona jest Al. Jana Pawła II - między
Halą Mirowską a Rondem ONZ umarła już ponad połowa drzew. Na Targowej między
Dw. Wileńskim a Ząbkowską jest już praktycznie pustynia. Zniknął też
praktycznie środkowy szpaler drzew na Czerniakowskiej między Szwoleżerów a
Gagarina, a nawet szpaler reprezentacyjnych w Al. Ujazdowskich. Przykłady
można mnożyć.
Kiedyś Warszawa była zielonym miastem. Jeśli władze nie podejmą zdecydowanych
działań zieleń miejska umrze. Trzeba tak jak np. w Berlinie sadzić duże ilości
już rozwiniętych drzew.