papierochy, palenie na przystankach

IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 29.09.03, 18:31
siedze na lawce na przystanku, spokojnie czekam na tramwaj- siada obok osoba,
wyciaga papierocha, pali- nie patrzy ze dmucha mi prosto w nos, ze leci w
moja strone. Wstaje i czekam obok przystanku.
stoi ktos na przystanku, pali, podjezdza tramwaj, wyrzuca papierocha, nawet
go nie zgasi i zadowolony wsiada do tramwaju...
zobaczcie na ulice, na przystanki, pod nogami pelno petow. Czy ci wszyscy
ludzie w domach tez maja taki syf? gasza papierochy na mablach? rzucaja na
dywan? jesli ktos juz go zgasi, to i tak chyba nalezy mu za to podziekowac,
bo wielu ludziom nawet tego nie chce sie zrobic- wyrzuca do kosza i potem
pali sie ten kosz...
nie wszyscy pala, nie wszyscy to lubia. Czy nie stac nas na odrobine kultury?
    • Gość: raucher Re: papierochy, palenie na przystankach IP: *.tkb.net.pl 29.09.03, 18:41
      Jestem osoba palaca, ale popieram- chamstwo nie zna granic,pety walaja sie wszexzie!
      • miltonia Re: papierochy, palenie na przystankach 29.09.03, 18:53
        Jeszcze gorsi sa ci co w windach pala.
    • umaa Re: papierochy, palenie na przystankach 30.09.03, 15:23
      ja nie pale, ale czasami rozumiem palaczy, tzn. zupelnie nie popieram palenia
      na przystankach czy w windach, ale niestety to jest nagminne w naszym pieknym
      kraju
      a co do " walajacych sie petow " przeciez niemozliwoscia jest wyrzucanie
      kazdego niedopalka do kosza, w stolicy jest poprostu zamale zageszczenie tych
      wynalazkow a jak juz sa to czessto brudne ismierdzace az sie niedobrze robi gdy
      sie do nich podchodzi
      ja ostatnio chcac wyrzucic papierek musialam sie niezle nalatac po alejach
      jerozolimskich, niestety kosz nie znalazlam, weszlam w jakas brame i tam
      znalazlam kontener a koosza jak nie bylo tak nie ma
      • Gość: aka Re: papierochy, palenie na przystankach IP: 212.244.180.* 30.09.03, 16:04
        Popalam, czasem tez na przystanku, ale nigdy pod wiata, zawsze odchodze kawalek
        od ludzi, bo sama wiem, jak doprowadza mnie do szalu, gdy ktos obok mnie pali,
        gdy ja nie - nie ma sie co oszukiwac, to po prostu ŚMIERDZI! okropne jest tez
        wsiadanie do środków komunikacji "z ostatnim chuchem" po papierosie... od tego
        robi się nieodbrze! Wiem, że już kilkoro moich palących znajomych nauczyłam
        tego palenia w pewnym oddaleniu od niepalących, ale też niepalenia w
        pomieszczeniach, w których znajdują się dzieci! to też nagminne i strasznie
        nimiłe!!!
      • krolewna_fiona Re: papierochy, palenie na przystankach 30.09.03, 16:13
        Dla niepalącego taki palant z fajką śmierdzi stokroć gorzej niż najbardziej
        przepełniony kosz!
        • niech Re: papierochy, palenie na przystankach 30.09.03, 16:15
          A najgorsi sa ci z cygarami!!!
          • Gość: jan dreptak Re: papierochy, palenie na przystankach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 16:31
            generalnie, palacze to buraki
    • ksywa Re: papierochy, palenie na przystankach 30.09.03, 16:31
      Ktoś wcześniej - sorry, nie pamiętam kto;) napisał że tych dobrodziejstw
      cywilizacji w postaci koszy jest u nas za mało i dlatego, panie, to wszystko...
      No nijak sie z tym nie moge zgodzić, bo akurat na przystankach kosze zawsze są,
      a ew. sztynk z nich nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Wk...iam sie do granic
      możliwości i niemożliwości jak widzę, ze ktoś stoi obok kosza, a peta rzuca na
      trawnik!!! Że też trawa daje radę wyleźć spod tych petów kazdej wiosny - to
      jest dopiero zagadka i cud natury! A za tymi co wsiadają do autobusu/tramwaju i
      w ostatniej chwili, po ostatnim cugu, rzucają peta ludziom pod nogi - mam
      ochotę wrzucić do środka. Kiedys to zrobię, jak będę miała maksymalnie zły
      dzień - wsiądę za chamem do autobusu i wcisnę mu go do kieszeni! pozdrawiam
      kulturalnych palących i oczywiście niepalących,
      ksywa
      PS: Moi sąsiedzi z góry wyrzucają pety przez okno. Wieczorami zawsze sie mogę
      napawać widokiem tych spadających "świetlików", a za dnia - wiadomo jaki widok
      mam z okna. To jest dopiero "chamstwo w państwie".
      • niech Re: papierochy, palenie na przystankach 30.09.03, 16:33
        A najgorsi sa ci co sie nie zaciagaja! Ci co sie zaciagaja przynajmniej
        filtruja dym!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja