Dlaczego w Warszawie jest tyle bazarów?

02.10.03, 22:23
Wyszedłem z metra, chciałem iść na przystanek, a tam nie ma przejścia - stoją
jakieś stoliki, a na nich ubrania, blielizna dla pań, perfumy, sznurowadła. I
tak musiałem iść wzdłuż tych stolików. Albo z przejścia podziemnego wyszedłem
i na chodnik wszedłem. I tak ciasno było, szło dużo ludzi - ale z obu stron
stały całe rzędy stołów z ubraniami, perfumami i tym samym co przy metrze.

Pomyślałem sobie, że w Warszawie nie ma sklepów ani kiosków, ani butików -
dlatego wszystko kupuje się na ulicy. A może to dlatego, że tu taki gorący
klimat - i w sklepach jest za gorąco?

Czy ktoś może królikowi z innej planety wytłumaczyć dlaczego w Warszawie nie
sprzedaje się ubrań w sklepach tylko na ulicach?
    • niech Re: Dlaczego w Warszawie jest tyle bazarów? 02.10.03, 22:25
      Te sprzedawane na ulicach zostaly ukradzione w sklepach. Logiczne, nie?
    • d.z Re: Dlaczego w Warszawie jest tyle bazarów? 02.10.03, 22:26
      Króliku to Ty nie wiesz???
      Wszystko przez Misia (misia uszatka)
      a zaczęło się wszystko wtedy kiedy mu klapnęło (ł)uszko:)
    • Gość: kiwi Oj, króliku, króliku... IP: *.chello.pl 03.10.03, 17:04
      Chodzi o to, że u nas jest bieda i ludzi na niewiele stać. Dlatego wykłada się
      rozmaite towary a to w przestronnych sklepach, a to w plenerze, zeby ludziska
      sobie mogli pochodzic i popatrzeć, zeby nie zapomnieli jak co wygląda. Kiedyś
      chodzili tylko po sklepach, ale to niezdrowo, więc teraz, dzieki staraniom
      włądz naszego miasta, moga zaczerpnać przy okazji swieżego powietrza, łącząc
      zgrabnie przyjemne z pożytecznym.
    • Gość: Tomek bo to Azja jest! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 22:01
      Na wschód od Konina azja sie zaczyna!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja