Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy

07.08.08, 00:06
Zamiast wydłużać pociągi, lepiej uruchomić dodatkowy pociąg np. godzinę przed albo po.

-
    • Gość: Pasażer Problemy z kupnem biletu i tłok w pociagu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 00:11
      Już na początku lipca miałem problem z kupieniem biletów z Gdyni do Warszawy
      na 3 sierpnia , chciałem kupić 6, dostałem, ale dla każdego w innym
      przedziale. A to było miesiąc temu, a co jak ludzie kupują jeszcze bilety na
      ostatnią chwilę? A w pociągach rzeczywiście ścisk straszliwy, problem był żeby
      z pociągu wysiąść!
    • Gość: rafal Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.chello.pl 07.08.08, 01:39
      powinno być tak, że w pociągach z miejscówkami sprzedaje się tyle biletów ile
      miejscówek i koniec!
      • Gość: Konrad Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 07:27
        W Słonecznym z Gdyni do Warszawy dokładnie to samo!! :/
        • Gość: Bomi Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 08:26
          Gdyby ludzie RÓWNOMIERNIE się rozstawili we wszystkich 6-ciu wagonach 2 klasy to
          nie byłoby najgorzej, a tak w jednym przejść się na dało, w a drugim prawie
          pusty korytarz...
          • Gość: Paweł Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 08:33
            Dlaczego w pociągach z obowiązkową rezerwacją miejsc sprzedaje się bilety po
            wyczerpaniu puli? Co to znaczy miejscówka bez wskazania miejsca? Jeśli nie ma
            już biletów, to albo dostawia się kolejny wagon, a jeśli to niemożliwe to trudno
            bracie, musisz jechać innym pociągiem.
            • przewoz_pw Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli 07.08.08, 09:52
              Wtedy wielu w ogóle nie mogło by się wydostać z nad morza. Drogi są równie zatłoczone. Do samej Gdyni można jechać 8 godzin, o dalszej części wybrzeża nie wspominając.
              Faktycznie, na linii helskiej problemem jest podstawienie długich składów, bo po prostu nie mieściły by się w peronach. Nastęny pociągh "po" jest jakimś rozwiązaniem, o ile jest dla niego miejsce na torach.
              Słoneczny też na trzech jednostkach,czyli 9 wagonów. Na 4 jednostkach też mógłby wystawać poza perony na trasie, chyba nie każda stacja jest przystosowana do obsłygi 12 wagonów.
              • Gość: kowal nie można 4 x EN57/ krótkie perony IP: 80.54.82.* 07.08.08, 10:12
                przewoz_pw napisał:
                > Słoneczny też na trzech jednostkach,czyli 9 wagonów. Na 4
                jednostkach też mógłb
                > y wystawać poza perony na trasie, chyba nie każda stacja jest
                przystosowana do
                > obsłygi 12 wagonów.
                Technicznie nie jest możliwe połączenie 4 składów EN57.
                A co do długości peronów to przeciez wystarczy nadać komunikaty, że
                z wagonów od 10 do 12 nie ma możliwości wysiadania na niektórych
                stacjach: ... . Zreszta odpowiednia sprzedaż miejscówek powinna
                rozwiązać problem. Takie sytuacje niejednokrotnie obserwowałem, ze
                pociąg nie mieści sie w peronach i nie było problemu.
                • przewoz_pw Re: nie można 4 x EN57/ krótkie perony 07.08.08, 20:23
                  Da się zestawić 4EN57 ,tak ostatnio zrobiono na Woodstok gdzieś tam na Śląsku (donos z forum IC), natomiast nie wiem, czy jedna nie jechała na zimno, więc wolniej się rozpędzał taki skład etc...
      • Gość: kowal A jakbys miał wracać ostatnim pociągiem z Gdańska? IP: 80.54.82.* 07.08.08, 10:17
        Już kiedys to mnie uratowało. Byłem w Gdańsku załatwić pewne sprawy
        i okazało się, że tego samego dnia musze wrócić do Warszawy... Nie
        było miejscówek na wieczorna TLK (około 19 do Zakopca) ale mogłem
        kupić bilet bez wskazania miejsca. Okazało się, że jest jeszcze
        sporo miejsc wolnych (bo część osób jechało tylko kawałek tym
        pociągiem (ale miejscówki blokowali), więc zaraz za Tczewem mogłem
        sobie spokojnie usiąść.
        Gdyby mi nie sprzedali biletu musiałbym chyba na dworcu czekać do 2
        w nocy:/
    • sibeliuss Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy 07.08.08, 08:33
      Nauczmy się, ze kolej karmiona państwowymi dopłatami nie chce być
      dochodowa - bo po co?
    • aga.81 Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy 07.08.08, 08:36
      Na trasie do Gdyni i Władysławowa zawsze jest za mało miejsc.
      Niestety PKP nie daje wiele alternatyw dla podróżujących z Helu.
      Ja już się zaopatrzyłam w bilety na nocny TLK na długi weekend do
      Gdyni i zapewne będzie podobnie. Osoby, które nie kupily biletu z
      rezerwacją będą okupować korytarze:/
    • jhbsk Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy 07.08.08, 08:46
      Wyciągające wiecznie łapę po dotacje PKP przecież się nie zmienią.
    • lilith76 Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli 07.08.08, 10:22
      Do niedawna nawet nie miałam pojęcia, że można wsiąść do pociągu objętego całkowitą rezerwacją miejsc, gdzie wykupione zostały wszystkie miejscówki. Ale ostatnio jechałam na trasie Koszalin-Wawa, biletów nie było i znajomi namówili mnie, żebym po prostu wsiadła i kupiła bilet u konduktora. Zawsze gdzie miejsce znajdę, jakoś się dotelepię.
      Najdziwniejsze było to, że to miejsce które zajęłam (I klasa) na całej trasie pozostało puste, nikt się nie zgłosił. To był, na szczęście, środek tygodnia, więc tylko wszystkie miejsca były zajęte, trochę Warsu, a tak to było luźno (w porównaniu do sytuacji z artykułu).
      Ale, z tego co zaobserwowałam, było sporo ludzi bez miejscówek, szukającyh szczęścia, czyli wieść o wykupywaniu biletu u konduktora rozchodzi się szybko. Były inne rzeczy, grupa młodych, wygolonych chłopców, zajęła cały wagon, a ludzie z miejscówkami do niego, bali się wejść. Konduktor rzucał w przelocie, że mają prawo, że mają się kłócić, ale z tego co widziałam nie podjęli wyzwania.
      • anika1983 Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli 07.08.08, 13:27
        nie trzeba u konduktora, panienki na kasie też sprzedają
    • anika1983 Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy 07.08.08, 13:24
      powinien się tym zająć UOKIK, wiedzą w PKP ile biletów sprzedali na
      ten pociąg, przecież k...a nie mogą sprzedać na niego nieskonczonej
      liczby biletow, bo chcą zarobić.
    • robot_humano Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy 07.08.08, 14:20
      Cyt:
      "Na wyraźne żądanie podróżnego kasjer ma obowiązek sprzedać bilet bez wskazania miejsca. Podobnie jest w przypadku konduktora, jeśli zgłasza się do niego podróżny i chce nabyć bilet na przejazd danym pociągiem - dowiedzieliśmy się od Anny Chibowskiej."

      I to jest chore! Jak w kinie skończyły się miejsca to idę na następny seans a nie wpier dalam się komuś na kolana albo leżę jak Rumun w przejściu. W samolocie to samo. Możesz kupić bilet w pierwszej klasie i nie możesz wyjść z przedziału! A ci chcą zarobić. I proszę nie ględzić że nie da się bez tego wrócić znad morza - nie ma problemu bo wraca tyle ile pojedzie.
      • Gość: Paweł Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 15:34
        Dokładnie tak powinno być. Wszystkie miejsca wykupione i koniec, więcej
        pasażerów nie jedzie. Wagony nie są z gumy i się nie rozciągną. Płacę za bilet i
        miejscówkę na pociąg kwalifikowany i nie mogę normalnie skorzystać z toalety bo
        na korytarzach masa ludzi z walizami i bagażami. Paranoja !!!

        PS. Dlaczego tak nagle warszawiacy "rzucili" się na jazdę pociągami nad Bałtyk?
        Jeszcze 3-4 lata temu w pociągach PKP InterCity do Trójmiasta panowały
        komfortowe warunki a w 2007 i w tym roku prawdziwy horror.
      • Gość: cx Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: 80.54.82.* 07.08.08, 16:25
        Ciekawe czy byś tak mówił, gdybyś z raz został odprawiony z kwitkiem
        i koczował pół nocy na obskurnym dworcu razem z menelami...
        • Gość: cx Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: 80.54.82.* 07.08.08, 16:30
          Nie dość że poobcinali pośpieszne pare lat temu i zostawili same IC-
          ki na tej trasie to jeszcze jak zbraknie biletów karzą nocować na
          dworcu... przykre...
          Zawsze uważałem to za jedną z njajwiększych zalet pociągów w
          stosunku do autobusów: W autobusie dalekobieżnym jak się okaże że
          jest komplet to rób sobie co chcesz na jakiejś pipidówce, a pociągu
          zawsze byłem pewien, że się zabiorę...
          Jak jest tyle ludzi to mogliby uruchomić dodatkowy pośpiech... Ale
          pewnie nie mają już wagonów:/
          • Gość: doCENT Re: PKP Intercity i PR brakuje wagonów! IP: *.punkt.pl 09.08.08, 13:04
            To jedyny powód i dlatego tłok panuje też w pospiesznych. Brakujące wagony kl. 2
            zastępują przez całe wakacje piętrusy w "Ślązaku" Zielona Góra - Przemyśl,
            "Szyndzielnia" Bielsko-Biała - Wrocław, zdeklasowane wagony kl. 1 w posp.
            "Małapanew" Warszawa Wschodnia - Opole i pewnie wielu innych.

            Ciekawe tylko, dlaczego na bocznicach w Opolu w ciągu dnia stoi tyle pustych
            wagonów kl. 1 i 2, w tym IC, skoro "Małapanew" w obie strony jest w trasie?
    • Gość: Tomo Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.merinet.pl 09.08.08, 13:48
      Po prostu kolejny argument by polskie morze omijać z daleka. Ceny z
      sufitu, warunki podłe, morze zimne i wiecznie pełne sinic, pogoda to
      rosyjska ruletka, dojazd samochodem w okresie wakacyjnym i w długie
      weekendy to proszenie się o śmierć i tracenie całego dnia na
      przejechanie 400km. Jak widać transport kolejowy to też koszmar. Jak
      już się dojedzie na miejsce to przejść się nie da, ulice pełne
      nachlanych łysych pał zjaranych na raka i farbowanych blachar ze
      schabami wiszącymi nad strongami, plaże pełne petów i potłuczonego
      szkła, za 5 minut skakania dziecka na trampolinie życzą sobie 10zł,
      wszędzie słychać jedynie k... i ch...
      Ja już od 7 lat polskie morze oglądam jedynie w TV i nie tęsknię.
      Za porównywalne pieniądze w Turcji, Tunezji czy Egipcie mam 10 x
      lepsze warunki.
      Życzę powodzenia w rozwoju polskiej turystyki.
    • Gość: grekosh@gmail.com Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy IP: *.eranet.pl 12.08.08, 21:35
      Lipcowy weekend (25-27)spędziłem wraz z żona w Chałupach. Na
      przejazd tam i z powrotem do Warszawy mieliśmy wykupione bilety wraz
      z miejscówkami, które fakt faktem wykupiliśmy 3 tygodnie przed
      planowanym weekendem.. W drodze powrotnej w niedziele 27 lipca
      wracaliśmy z Chałup pociągiem "Jantar" do Stolicy. Sam fakt, że
      pociąg był przeładowany ludzie stali w korytarzach i w Warsie nie
      zdziwił mnie bo to u nas w PKP normalne że upycha się na siłe i
      dubluje bilety. Ale ten temat został juz poruszony. Ja chce zwrócic
      uwage na inny problem, mianowicie pociąg jedzie z Helu do Warszawy
      prawie 8 godzin i prosze sobie wyobrazic że w żadnym wagonie nie
      bylo wody! Na zewnątrz upał niesamowity a w pociagu 2 razy gorzej!
      Gdy zapytałem się przepoconego konduktora który przeciskał się
      korytarzem pomiędzy ludźmi i przechodząć nad leżącymi psami,
      dlaczego w pociągu nie ma wody ze stoickim spokojem odpowiedział mi,
      że ten pociąg startuje o 8 z Warszawy na Hel napełniony wodą gdy
      dojeżdża do celu nie ma czasu aby napełnić brak wody i dlatego wraca
      do Stolicy bez wody...!! Zdziwił mnie ta odpowiedzią ale za chwilę
      się zreflektowałem , że jednak w tym co mówi jest sens bo przecież
      Półwysep Helski słynie z braku dostepu do wody... ;)
      pzdr
    • Gość: lunch Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stolicy IP: *.ztm.waw.pl 19.08.08, 12:13
      >Niestety, wygląda na to, że pociągi, nawet te z obowiązkową
      rezerwacją miejsc, mogą zabierać tyle osób, ile wejdzie. Stąd
      olbrzymi tłok na korytarzach czy w wagonie Warsu. - Na wyraźne
      żądanie podróżnego kasjer ma obowiązek sprzedać bilet bez wskazania
      miejsca.

      Co nie przeszkadza im zgarnąć haraczu za "miejscówkę bez wskazania
      miejsca" (już sama nazwa brzmi odpowiednio cynicznie) w odpowiednio
      wysokiej kwocie i jeszcze wmawiać ludziom jakim ta niby-rezerwacja
      jest luksusem.
      • Gość: Maja Re: Klęska urodzaju w pociągu znad morza do stoli IP: *.chello.pl 20.08.08, 14:38
        Długi majowy weekend spędziliśmy w Krakowie. Miejscówki wykupiliśmy odpowiednio
        wcześniej, wracaliśmy pociągiem IC, klasa 2, cena miejscówki 25 zł, w
        standardzie poczęstunek, przedziały z 6 miejscami i klimatyzacja. Na dworcu w
        Krakowie okazało się, że cały pociąg rzeczywiście składa się z nowych wagonów,
        za wyjątkiem ostatniego - w którym właśnie mieliśmy wykupione miejsca. Nasz
        wagon był stary, ciasne przedziały z 8 miejscami, o klimatyzacji nie ma mowy.
        Oczywiście ludzie, którzy wsiedli z "miejscówkami bez wskazania miejsca" albo w
        ogóle bez biletów, natychmiast pozajmowali wolne miejsca w przedziałach, a
        poczęstunek nie dotarł, bo korytarze były tak zapchane. Nie dotarł też
        konduktor, może się bał wściekłości pasażerów.
        W każdym razie, następnego dnia poszłam na Grójecką i złożyłam reklamację
        (dobrze, że miałam wolne, bo dział reklamacji jest czynny od 8 do 15).
        Poprosiłam o zwrot różnicy w cenie miejscówki na IC i miejscówki na ekspres,
        gdyż jechałam w warunkach odpowiadających ekspresowi, a nie IC. Stwierdziłam, że
        jeśli nawet moja reklamacja nie zostanie przyjęta, przynajmniej ktoś w PKP
        będzie musiał poświęcić na nią czas. I co? I dostałam zwrot pieniędzy za obie
        miejscówki, w sumie 50 zł, oraz przeprosiny od PKP. Wniosek - czasem trzeba być
        pieniaczem.
Pełna wersja