warzaw_bike_killerz
08.08.08, 15:37
Sama idea miast sisostrzanych jest mi generalnie troszke obca. Ze niby co?
Podobne? Spoleczenstwa sie znaja? Obywatele ze soba mailuja?
Nie wiem, jestem ciekaw, czy ktos zna idee tego pomyslu.
Ale jest jeszcze ciekawsze. Na wiki (oczywiscie nie polskiej) znalazlem liste
miast siostrzanych wobec Warszawy. Ot takie przyjaciolki prawie rodzina. No i...
najstarsze miasto siostrzane, to z roku 1960 Chicago. Jakby nie bylo,
"Jackowo" jest blizsze goralom, ale zapewne posiadac rodzine w Ameryce w
owczesnych czasach bylo popularne.
Potem byla przerwa az do odwilzy okraglego stolu (pewnie komus sie becki
oberwalo za to bratanie sie z amerykanami). W roku 1989 dolaczyl do naszej
chicagowsko-warszawskiej rodziny braciszek Dusseldorf! To jest oczywiste - juz
w 1983 roku, Die Toten Hosen spiewalo piosenke "Modestadt Dusseldorf". Nie
wiem, czy wielu naszych rodakow tam siedzialo, ale nie mam nic przeciwko temu
szkopskiemu miastu.
Nastepnie rozpoczela sie lawina. Trojaczki nam przyszly w 90 i kolejne
trojaczki w 91
w 90:
Paryz - no przecie jestesmy tacy podobni "Paryz Wschodu" itp...
Toronto i .. Hamamatsu. Nic nie wiem o Hamamatsu, oprocz tego, ze to rodzinne
miasto marki mojego samochodu. Czyzby ktos chcial sobie sprezentowac darmowa
Honde? Co ma Honda wspolnego z Warszawa? Ale zawsze czulem miete do Hondy.
Prawdziwy warszawiak winien jezdzic Honda.
w 91 miasta oczywiste dla naszych korzeni i przyszlosci: Istambul, Haga i Berlin.
w 92 aby zamazac lekko germanofilie, dla rownowagi postanowiono adoptowac do
rodziny Tel Awiw.
w 93 stalo sie cos znowu dziwnego, ale takze kontynuowano rozmydlanie
nadmiernej germanofilii, czyli dla kompletu rownowagi mamy sistrzyczke Moskwe.
Co sie stalo dziwnego? Urodzila nam sie mala chineczka Harbin!! Nic nie wiem o
niej, jednak patrzac na wikipedie, powinienem chyba. Tym bardziej, ze to
siostrzyczka!
94 byl nudny - Kijow
95 byl ciekawszy - Taipej - warto miec tygryska w rodzinie i... Saint-Étienne.
Pewnie jakis radny popil w Alpach i przywialo go z pomyslem wpakowania
kolejnej francuzeczki do naszej rodzinki.
96 to kolejny uklon w strone wschodu - drapiezny Seul i troszke konkurujacy o
miano "Paryza Wschodu" Leningrad.. tfu.. Sankt Petersburg.
W 97 ktos zauwazyl, ze mamy za duzo przyjaciol w Rosji i oprocz obecnych
dorzucil jeszcze jednego braciszka - Grozny. No i Warszawa musi miec w
rodzinie kogos, kto ma najslynniejsza figure Jezusa. Rio De Janeiro.
W 1998 zauwazylismy, ze zapomnielismy o drugiej naszej stolicy - dorzucono Wilno.
99 - prawdopodobnie srodki antykoncepcyjne dzialaly.
2000. Ha Noi. Tak. Mnostwo warszawiakow chodzilo w hanojkach. Absolutnie mnie
to nie dziwi.
2001 - nudy. Wieden
2002 - nudy Ryga. Ale ciekawie tez: Astana z Kazachstanu. O Astanie nic nie
wiem. O Kazachstanie tylko tyle:
www.youtube.com/watch?v=wU_QuxDP1bg
No i znam najslynniejszego Kazacha:
www.youtube.com/watch?v=Vb3IMTJjzfo
2003 i 2004, to okres chyba ascezy albo znowu kontrola urodzin.
W 2005 dolaczyl Budapeszt i Oslo, wiec nudy.
dane mam tylko do roku 2005. Czy juz zastopowano ta swiecka tradycje? Czy ktos
moze ma swiezsze dane? To moze konkurs? Ktore miasto zasluguje do rodzinki w
2008? Ja celuje w Bombaj.