Bitwa o Mokotów na własne oczy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 22:28
Panie redaktorze Grzegorzu Lisicki... przeglądając inne wydania internetowe
gazet, muszę powiedzieć, że ta relacja jest wg mnie najlepsza...;]

Co do samego wydarzenia to była świetna rekonstrukcja... szkoda tylko, ze
potem mnie jakas babcia wypchenela i przesloni kapeluszem odwrot do kanałów ;/
    • andrzej_b2 Re: Bitwa o Mokotów na własne oczy 11.08.08, 10:05
      Inscenizacja była bardzo interesująca. Szczególnie silne wrażenie zrobiły na
      mnie sceny z małymi dziećmi, w których zobaczyłem siebie i swoją gehennę. Ja też
      byłem w Powstaniu jak one. Na widok niemieckich mundurów i wystrzałów odezwały
      się we mnie tamte demony. 16 września z piwnic domu przy Szarej 1 wypędzili nas
      niemieccy oprawcy do kościoła św. Wojciecha na Woli. Wszyscy aktorzy-amatorzy
      doskonale wczuwali się w swe role i wyczuwali atmosferę chwili.
      Szkoda, że na końcu spektaklu nie padły nazwy organizatorów i nazwiska autorów
      widowiska (reżysera, twórców scenariusza, tekstów czytanych przez lektora,
      efektów pirotechnicznych i in.). Organizacja widowiska bardzo sprawna. Żadnych
      nieszczęśliwych wypadków, choć „trup gęsto padał”. Dziękuję za wszystkie wzruszenia!
      Pozdrawiam
      • Gość: mzb Szkoda, że nie wspomniano kto był organizatorem IP: *.crowley.pl 11.08.08, 10:43
      • 2560a Re: Bitwa o Mokotów na własne oczy 11.08.08, 17:52
        Organizacja widowiska bardzo sprawna. .....
        Widowisko?! "Wszyscy aktorzy-amatorzy
        doskonale wczuwali się w swe role i wyczuwali atmosferę chwili..."
        Watpie by dalo sie wczuc w role czloweika idacego pod sciane bo
        jakis buc z Londynu zarzadzil powstanie. Mnie sie sni ze kiedys
        zobacze ,chocby historyczny, sad nad sprawcami warszawskiej
        masakry.Sad nad tymi ktorzy swoim "patriotycznym zrywem" spowodowali
        smierc niewinnych .
        Ja wiem ze to sen. Przeziez pan prezydent musi komus wreczac
        nominacje, stawiac pomniki i dawac awanse...
        P.S.andrzej_b2 napisał: ...
        "Żadnych nieszczęśliwych wypadków, choć „trup gęsto padał”. Dziękuję
        za wszystkie wzruszenia!"
        Przepraszam , moze Pan napisac jakiego rodzaju jest to wzruszenie.
        Chcial Pan raz jeszcze przezyc ogladanie rostrzeliwania? Pana pod
        sciane nie stawiano wtedy...Pan byl swiadkiem czyli
        obserwatorem,rozumiem.Jako czlowiek urodzony po wojnie, chcialbym
        zrozumiec ten zachwyt.
    • Gość: JB Bo ta ludność cywilna byłą do dupy. IP: 87.105.164.* 11.08.08, 16:15
      Proponujęobejżeć Helikopter w ogniu. Tak się robi powstania. Ludność
      cywilna powinna chwytać kamienie i rzucać nimi w szwabów. Ludność z
      całego Mazowsza powinna tłumem ściągnąć do Warszawy. Milion Polaków
      by zginął, ale byśmy wybili szwabów w pień.
    • Gość: Obserwator Czemu służy ta zabawa tragedią min.200tys.ludzi??? IP: *.centertel.pl 11.08.08, 18:51
      • Gość: Antoni Re: Czemu służy ta zabawa tragedią min.200tys.lud IP: 216.223.64.* 11.08.08, 19:22
        Czemu służy ta zabawa tragedią min.200tys.ludzi???
        Autor: Gość: Obserwator
        -------Wiesz jaka byla ulubiona zabawa dzieci przez wiele lat po
        wojnie? Zabawa w wojne! tamto da sie zrozumiec bo tamte dzieci nie
        znaly innej ciekawej zabawy . Ale dzisiaj? Robic sobie kpiny z
        200tys ofiar pseudopatriotycznego zrywu. Z cala odpowiedzialnoscia
        nazywam ten zryw pseudopatriotycznym bo tylko umyslowo uposledzony
        nie wiedzial co zrobia Niemcy. Ci "bohaterowie" powinni stac przed
        sadem a nie przezywac jeszcze raz , i to z duma, swoje zbrodnie.
Pełna wersja