Czy nie żal wam tych dzieci?

11.01.02, 15:00
W ostatnim czasie zauważam - głównie przed kościołami lub bankami zwiększoną
ilość kobiet, które w asyście siedzących na wózkach inwalidzkich dzieci, proszą
o wsparcie - rzekomo na operacje tychże dzieci. Pomijam aspekt moralny i
ekonomiczny - być może rzeczywiście te matki są zdesperowane, a choroba ich
dzieci - autentyczna - nie twierdzę, że nie. Ale za każdym razem, gdy mijam te
biedne dzieci, siedzące godzinami na mrozie (a w ostatnich dniach mrozy były
silne), to jest mi ich po prostu żal. Co o tym myślicie? Czy nie powinny się
tym zainteresować jakieś organizacje działające dla dobra dzieci?
    • sloggi Re: Czy nie żal wam tych dzieci? 11.01.02, 15:03
      Taką matkę rozebrałbym do gaci i unurzał w lodowatej wodzie, która matka dla
      paru groszy tak katuje dziecko.
      Stoi taka jedna na Nowym Zjeździe i funduje dzieciakowi 6 godzin wąchania
      spalin.
      Czasami to się zastanawiam czy jest tak zdesperowana, że temu dzieciakowi
      funduje powolną eutanazję poprzez ołowicę płuc - czy jest zwyczajnie pazerna.
      Jątrzy mnie to bardzo.
      • kubajek Re: Czy nie żal wam tych dzieci? 11.01.02, 15:07
        Będąc za granicą miałem kiedyś podobny dylemat, ale
        przeszło mi jak zobaczyłem "merca" rozwożącego biedne
        mamusie z dziećmi. U nas tego jeszcze nie zauważyłem
        ale i tak wygląda to na zorganizowany "interes".
        :)
    • pchelka Re: Czy nie żal wam tych dzieci? 11.01.02, 15:15
      Dzieci żal mi zawsze wyjątkowo, dlatego też bez zastanowienia wspomogłam dwóch
      chłopców, którzy przy sklepach na Płowieckiej myli szyby, mówiąc, że zbierają
      na zimowisko. Jak wychodziłam ze sklepu, rozliczali się właśnie z ledwie
      stojącym na nogach tatusiem. A dzieci i tak żal...
    • Gość: euro2002 Re: Czy nie żal wam tych dzieci? IP: 212.141.155.* 11.01.02, 17:06
      fufek napisał(a):

      > W ostatnim czasie zauważam - głównie przed kościołami lub bankami zwiększoną
      > ilość kobiet, które w asyście siedzących na wózkach inwalidzkich dzieci, proszą
      >
      > o wsparcie - rzekomo na operacje tychże dzieci. Pomijam aspekt moralny i
      > ekonomiczny - być może rzeczywiście te matki są zdesperowane, a choroba ich
      > dzieci - autentyczna - nie twierdzę, że nie. Ale za każdym razem, gdy mijam te
      > biedne dzieci, siedzące godzinami na mrozie (a w ostatnich dniach mrozy były
      > silne), to jest mi ich po prostu żal. Co o tym myślicie? Czy nie powinny się
      > tym zainteresować jakieś organizacje działające dla dobra dzieci?

      Jezeli jestes taki mondry to najpierw wez sie za Cyganki. One ten proceder
      stosujom od stuleci.

Pełna wersja