Gość: ^I^
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.10.03, 23:07
Dziś miałem taką przygodę. Strasznie mnie cisneło a tu kibelków w miarę
choćby higieniczny ni ma. Zresztą tych nie higienicznych też. A w knajpach
wilkiem patrzą na wucetowego klienta z ulicy...I gdzie tu KUPĘ zrobić w tej
Warszawie, nie licząc przyulicznych chaszczy?