Legendy miejsko-warszawskie

28.08.08, 19:21
Hej! Czy znacie jakieś legendy miejskie związane z Warszawą, ale stricte i
tylko z nią (nie chodzi mi więc o żadne czarne Wołgi ani nic z tych rzeczy, bo
to ogólnokrajowa legenda :P)
To mega ciekawe zagadnienie, ostatnio przeczytałem, że ponoć jeden gość kiedyś
na stadionie x-lecia sprzedawał małe szczeniaki - owczarki kaukaskie. Kupowało
się takiego, a potem wyrastał z niego mały niedźwiadek :D

Inna zasłyszana legenda - podobno Jan Kiliński (jego pomnik na starówce)
szablą wskazuje na mieszkanie, w którym swego czasu zamieszkiwał Maklakiewicz
(nie do końca to legenda, bo Maklak rzeczywiście mieszkał w kamienicy
naprzeciwko pomnika, ale zabawna otoczka dorobiona :P:P)

Słyszałem jeszcze legendę o tajemniczym mężczyźnie z młotem, cichy zabójcy
grasującym po Woli (no i nieśmiertelny w latach dziewięćdziesiątych
"gazownik", matka mnie nim straszyła nawet)
    • Gość: studentessa Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: 82.210.154.* 28.08.08, 19:53
      slyszalam o facecie z mlotem od babci!!!! mieszkam na woli wlasnie i babcia mnie
      straszyla, ze jak pozno bede z podworka wracac, to dostane mlotem od tego
      goscia.... myslalam ze to takie bajdurzenie jak strasznie dziecka czarnym ludem
      a tu masz !!!! real urban legend babcia powtarzala!
      • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 28.08.08, 20:05
        Jeśli Zygmunt III Waza opuści swoją szablę, to będzie zwiastować
        jakieś nieszczęście dla Warszawy. Ten facet z lat 90-tych był znany
        jako "inkasent", a nie "gazownik".
        • Gość: wer Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 17:16
          Inkasent to był na Podkarpaciu, w Warszawie gazownik.
          • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: 85.222.86.* 29.08.08, 20:30
            "Inkasent" był w Warszawie, nigdy nie słyszałam o "gazowniku".
            • Gość: Konrad Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 16:32
              Nie słyszałem o inkasencie, ale plakaty ostrzegające przed gazownikiem wisiały w mojej podstawówce (połowa lat dziewięćdziesiątych) ;).
              • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 30.08.08, 18:08
                W mojej podstawówce wisiały tylko plakaty:"Nie biegaj po korytarzu".
                Podtrzymuję, nic nie wiem o gazowniku, słyszałam tylko o inkasencie.
                • Gość: re. Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.acn.waw.pl 03.09.08, 17:36
                  Kabaret Mumio ma skecz o przebranym za piękną kobietę inkasencie gazowym - co może wyjaśniać zamienne używanie pseudonimów :)

                  Inna kwestią jest popularna swego czasu w bijatykach ulicznych "gaz-rurka" (o której wspomina bodajże jedna z piosenek Kabaretu starszych panów) - był to podobno również pseudonim jednego z wolskich bandytów.
                  • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 03.09.08, 20:04
                    Właśnie dlatego nazywano go "inkasent", że podawał się za pracownika
                    gazowni. Myślę, że to jedna i ta sama osoba.
        • Gość: nier Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: 81.15.172.* 02.09.08, 10:42
          ten facet to z lat 90-tych to był Łomiarz
          • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 02.09.08, 21:37
            Łomiarz, to zupełnie inna historia, ale był też inkasent.
            • nierymek Re: Legendy miejsko-warszawskie 03.09.08, 09:39
              tylko że Inkasent był w Małopolsce
      • krzyz-topor Re: Legendy miejsko-warszawskie 28.08.08, 20:38
        NO A JAK, JEŚLI FACET Z MŁOTEM I NA WOLI TO PARAMONOW PEWNIE.

        pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Paramonow
        JEST JESZCZE LEGENDA DOTYCZĄCA POLITECHNIKI - JEŚLI KIEDYŚ SKOŃCZY TĘ UCZELNIĘ
        DZIEWICA, ALEGORIA POLITECHNIKI NA GMACHU GŁOWNYM OPUSCI W DÓŁ RĘKĘ (BO MA
        PODNIESIONĄ).
        • Gość: fanstonsów Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 28.08.08, 22:23
          "Tu leży ręka, tam leży głowa,
          To jest robota Paramonowa! "

          głosiły słowa pieśni ulicznej :-D
          • Gość: fanstonsów papapaparamonow! IP: *.aster.pl 28.08.08, 22:33
            pod kinem moskwa ktoś głośno wrzasnął
            to paramonow go w morde trzasnął! ;)
            • Gość: fanstonsów Re: papapaparamonow! IP: *.aster.pl 28.08.08, 22:34
              a! zapomniałem :-D

              www.youtube.com/watch?v=8_eH_nl2WTo
            • eridan Paramonow 01.09.08, 20:20
              Po co ta gadka, po co to ta mowa? Dajcie mi młotek Paramonowa.
              Cała Warszawa płacze w żałobie, bo Paramonow leży już w grobie.
              --
              "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy."
        • Gość: re. Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.acn.waw.pl 03.09.08, 17:39
          Podobna legenda dotyczy XXXIX L.O. im. Lotnictwa poskiego na Żoliborzu/Bielanach. Jeżeli opuści tę szkołę jakaś dziewica stojący przed nią samolot odleci [hint: ma wyjęty silnik ;) ].
          • tom_aszek Re: Legendy miejsko-warszawskie 19.09.08, 15:11
            Zaraz zaraz... To lwy przed Pałacem Prezydenckim miały ryczeć kiedy przejdzie koło nich jakaś dziewica!
    • kkokos Re: Legendy miejsko-warszawskie 28.08.08, 22:14
      wydaje mi się, że to o owczarkach-niedźwiadkach to też ogólnokrajowa, w końcu
      bazarów, gdzie tzw. ruscy (ktokolwiek zza wschodniej granicy) handlowali, było dużo
    • Gość: Zyzio Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 22:38
      Tą legendę opowiadają tylko przy pyzach, gorących pyzach:
      A było tak: Kiedy Bazyliszek dowiedział się o Złotej Kaczce, postanowił zabrać
      jej koronę, a kaczkę zjeść. Miał pecha. Dwóch braci (lub kochających inaczej)
      Wars i Sawa (Sawa, to popularne imię męskie), postanowili zajść do kamienicy pod
      "Samsonem" przy Freta. Tam wzmocnieni miodami pitnymi chcieli się obejrzeć w
      lustrze. Pech chciał, że sklep z kryształami jest przy Rynku (tam gdzie Monika
      Żeromska ukrywała się w piwnicach). Powstańcy właśnie rozbili następny antałek z
      winem (piwnica miała połączenie z przedwojenną knajpą). Bracia, pysznie
      ugoszczeni poszli na Krakowskie. A tam baba z długimi włosami trzyma dziurawą
      piłkę. Dawaj grać w tę piłkę, aż się rozhasały dzwony życzeń (Rosjanie do tej
      pory na dzwon wieży przy św. Anny mówią "Dzwon życzeń"). Wtedy usłyszeli
      przepowiednię: "Przyjdzie kaczor, który zadławi się dwiema kaczkami, ale Syrenka
      obroni nas przed wszelkim drobiem". Od tej pory jest coraz mniej wróbli, a i
      gołębie mają przenieść się do Krakowa.
      Straszna to opowieść i pełna wieloznaczności. Jednej porcji pyz nie starczyło,
      aby zrozumieć całość. Może ktoś kupował tam jeszcze zegarek z siedmioma
      melodyjkami, albo wyrabiał maturę to usłyszał więcej. Sam jestem ciekaw.

      --
      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
      • Gość: fanstonsów Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 28.08.08, 23:03
        zyziek,
        a te pyzy to to Marycha Konop
        sprzedawała
        ze słoików po kompocie? ;)
        • Gość: Zyzio Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 14:31
          Jakoś tak... ale tylko tak dało się tego słuchać. Sam rozumiesz ;)
    • horpyna4 Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 11:57
      Pamiętam taką historię, gdzieś około roku 1960.
      W tramwaju, czy autobusie (a może w trolejbusie, bo jeździły wtedy w
      Warszawie) - dokładnie nie pamiętam - jakiś podchmielony, menelowaty
      pasażer głośno narzekał na wszystko, a w szczególności na
      zaopatrzenie sklepów. I oczywiście winił za to władzę ludową.
      Wreszcie podeszła do niego jakaś pani i zaczęła mu spokojnie
      tłumaczyć:
      - Towarzyszu, nie można tak narzekać. Jest coraz lepiej, Chruszczow
      nam pomaga...
      Menel spojrzał na nią i oznajmił:
      - Krrrólowo rrradziecka, ja nie jestem żaden TOWARZYSZ! Ja jestem
      taki zwyczajny, warszawski PAN!
    • gujana.gujana Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 12:33
      Temat zaiste przedni, panie dzieju ;) Pamiętają państwo jeszcze królisa?
      • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 29.08.08, 12:55
        Nigdy nie słyszałam o tym człowieku z młotkiem. Dowiedziałam się o
        nim dopiero od Was. Z tym królisem, to też nie wiem o co chodzi?
        Jest jeszcze kilka "barwnych" postaci.
      • Gość: milka Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.anonymizer.ccc.de 29.08.08, 13:12
        Jakiego królisia?
        • le.chujarek hybryda królika lisa 29.08.08, 13:25
          lansowana swego czasu w teleexpressie.
          ten skurczybyk przegryzał przewody hamulcowe w samochodach ;)
        • gujana.gujana Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 13:34
          Żadnego. KRÓLISA – kiedyś funkcjonowała legenda, jakoby po Puszczy Kampinoskiej
          popylał zwierz, który miał ciało liska i łeb królika, stąd królis. Ponoć bydlę
          specjalizowało się w przegryzaniu przewodów hamulcowych, hehehe. Spacerowicze
          się nieźle bali :) Ze mną na czele, rzecz jasna - kolejnego dziecka
          zastraszanego mityczną warszawską stworą :)
          • krzyz-topor Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 13:58
            PAMIETAM JAK PRZEZ MGŁE ŻE W KURIERZE WARSZAWSKIE POKAZYWALI JEGO (PEWNIE
            SPREPAROWANE) ZDJECIA.
    • shizouek Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 14:53
      Przypomniała mi się właśnie pewna oczywista oczywistość :D ! Czy słyszeliście
      już o tajemnym przejściu spod Pałacu Kultury do ratusza wybudowanym ongiś celem
      transportowania ważnych urzędasów :P ?
      • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 29.08.08, 15:17
        O tym tajemnym przejściu z Pałacu do ratusza nie słyszałam.
        Natomiast nie ma przejść podziemnych z Pałacu do dawnej siedziby PZPR
        (obecnie giełda). Tak samo nie ma też podziemnego przejścia
        łączącego Pałac z Dworcem Centralnym. Do obalania mitów dołączę też
        to, że nie ma też tajnej podziemnej linii kolejowej.
        • Gość: janusz Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.14, 03:04
          A jednak da się przejść z KC PZPR pod PKiN, przynajmniej kiedyś dało. Ze schronu który był pod KC był tunel do tunelu nietajnej, a jawnej kolei czyli po po prostu tunelu średnicowego, którym można dojść przecież w okolice PKiN.
      • krzyz-topor Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 15:21
        SLYSZALEM MILIONY RAZY I JUŻ MI SIĘ NAWET NIE CHCE DEMENTOWAC. NIE MA ZADNYCH
        PODZIEMI ANI KORYTARZY.

        NA POCIESZENIE WAM POWIEM ZE JEST ZA TO STACJA KOLEJOWA Z BOCZNICĄ W PODZIEMIACH
        PAŁACU I BYŁO TO OD POCZĄTKU W PLAANACH (TAK, TAK ANIU, TO AKURAT FAKT, STACJA
        ISTNIEJE I JEST TERAZ ZALANA TOTALNIE WODA) ŻEBY GOŚCIE Z ROSJI MIELI BEZPIECZNY
        DOJAZD.
        • gujana.gujana Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 15:44
          W podziemiach PeKiNu jest schron przeciwatomowy.
          • shizouek Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 16:09
            No ba :D Ale w PRL często budowało się schrony atomowe, pod szpitalami,
            szkołami, ważniejszymi budynkami... W LO im. Frycza - Modrzewskiego jest
            prawdziwy schron (uczyłem się tam, to wiem :P), wszelako, hehe, nie dla użytku
            uczniów. Frycz jest na elektoralnej tuż koło Bankowego i w 1966 roku jak
            wybudowali szkółkę to machnęli schron i przejście podziemne spod Ratusza, żeby
            ewakuowac w razie zagrożenia urzędasów i ich poukrywać :P:P Do dziś dyrektor na
            apelu 1 września opowiada o tym pierwszym klasom  Ach, gdzie te czasy, kiedy
            schron był elementem niezbędnego wyposażenia...
            • kazimierka.78 Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 16:21
              a wiecie, co ostatnio przeczytalam na jakims forum? Ponoc jest w Warszawie
              jakies nowe osiedle, Ostoja Wilanow, jak sama nazwa wskazuje, na Wilanowie, tzn.
              jeszcze się buduje czesciowo, a czesciowo już ludzie mieszkaja. I wiecie co? Tam
              wlasnie deweloper wybudowal w podziemiach pod osiedlem pancerny schron dla
              mieszkańców! Niesamowite... słyszeliście żeby ktokolwiek budowal cos takiego na
              nowych osiedlach??
              • krzyz-topor Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 16:27
                JAKAS SCIEMA PO CO NA OSIEDLU SCHRON ATOMOWY
                • kazimierka.78 Re: Legendy miejsko-warszawskie 29.08.08, 16:43
                  a ja wiem po co, podobno jest i tyle. moze na wypadek jakiegos konfliktu zbrojnego??
                  • Gość: studentessa Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 21:28
                    o jaaaa!!!! schron na osiedlu??? wypas :D ja nie mogę pierwszy raz slysze żeby
                    dzis się takie rzeczy budowalo
                    • gujana.gujana Re: Legendy miejsko-warszawskie 30.08.08, 13:46
                      Niezłe, niezłe.... Ciekawe czy prawdziwa info. Czy bardziej urban, czy bardziej
                      legend ;)
                      • misiana Re: Legendy miejsko-warszawskie 30.08.08, 14:02
                        Czarny Roman to chodząca, żywa legenda Warszawy. Spotkaliście go kiedyś?
                        • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 30.08.08, 14:04
                          Spotykam go dość często. Chodzi po mojej okolicy.
                          • Gość: reave Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:31
                            Ja tez widziałem go kilka razy. Przeważnie w okolicy Świętokrzyskiej i
                            Marszałkowskiej. Raz nawet szedł za mną dość długo, chyba mnie śledził. Musze
                            powiedzieć ze nawet się trochę wystraszyłem a nie należę do ludzi strachliwych
                            wręcz przeciwnie.
                            • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 03.09.08, 20:21
                              Dokładnie, chodzi właśnie po tych ulicach. Wygląda
                              nieco "diabolicznie" - pewnie dlatego się przestraszyłeś. Cóż, skoro
                              mu służy spacer po tej okolicy, to niech sobie chodzi. On już na
                              mnie nie robi negatywnego wrażenia, bo się przyzwyczaiłam, ale jak
                              zobaczyłam go pierwszy raz u siebie pod blokiem, to myślałam, że to
                              jakiś "cywilizowany diabeł".
                              • Gość: stefan Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.chello.pl 04.09.08, 06:00
                                Całkowicie bezpieczny typ.TYlko ... ma swój świat.
                                • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 04.09.08, 20:44
                                  Ma też dziwne zachowania.
                • 0ffka Re: Legendy miejsko-warszawskie 05.09.08, 19:09
                  krzyz-topor napisał:

                  > JAKAS SCIEMA PO CO NA OSIEDLU SCHRON ATOMOWY
                  na wypadek kaczora
                • tom_aszek Re: Legendy miejsko-warszawskie 19.09.08, 15:13
                  krzyz-topor napisał:

                  > PO CO NA OSIEDLU SCHRON ATOMOWY

                  Żeby przedstawiciele developera mieli się gdzie ukryć przed wściekłymi lokatorami, kiedy domy i mieszkania budowane na chybcika zaczną się rozsypywać?
        • Gość: fanstonsów Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 29.08.08, 23:39
          tak, tak,
          jest zalana, to fakt
          tak jak ty miałeś w planach
          zalać się bezpiecznie polską wódką
          a zalałeś sie ruską berbeluchą :-D

          "Na Marszałkowskiej
          ktoś głośno krzyczy
          to Paramonow
          mu kości liczy"
          • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 29.08.08, 23:44
            Fanie, jedno trzeba Ci przyznać - zawsze potrafisz coś fajnego
            wyszukać i zawsze coś napiszesz z humorem.
      • zewszad_i_znikad Re: Legendy miejsko-warszawskie 25.09.08, 11:28
        Ja słyszałam wersję o tajnym przejściu między KC a gmachem cenzury
        na Mysiej. Wersja o tyle bardziej wiarygodna, że odległość mniejsza -
        ale z drugiej strony po co tajne przejście, skoro kontakty między
        cenzurą a KC nie miałyby powodu być ukrywane? Przecież i tak wiadomo
        było, że instrukcje idą z góry... W każdym razie gmach cenzury
        został zburzony i nie wiadomo mi, żeby podczas rozbiórki znaleziono
        jakieś tajne przejście.
        Czy istnieją jakieś legendy dotyczące skoczni? Jestem zakochana po
        uszy w skoczniach narciarskich, także naszej bidusi, o której nikt
        nie pamięta (a czy Wy wiecie, że to niegdyś była jedna z pierwszych
        20 skoczni igelitowych?). Czytałam, jakoby pewien skoczek zamierzał
        przy okazji zawodów czy treningu zastrzelić Jaruzela (który do dziś
        mieszka bardzo blisko skoczni), ale historia wydaje mi się mało
        wiarygodna...
    • Gość: Magda Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 15:41
      a paskuda, która w Zalewie pływała? :)
      • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 29.08.08, 15:52
        Legendy mówiły, że ten tajemniczy tunel łączący Pałac z budynkiem KC
        jest wyposażony w kolejkę wąskotorową, którą towarzysze mogli szybko
        uciec do schronu atomowego pod pl.Defilad. Wejście do tego tunelu
        miało znajdować się właśnie w podziemiach Pałacu.
    • hajota Re: Legendy miejsko-warszawskie 30.08.08, 11:44
      Z baardzo dawnych czasów:
      Kamienne lwy przed Pałacem Namiestnikowskim ożyją i zaryczą, kiedy przejdzie
      koło nich dziewica.
      Z nowszych czasów:
      Jak mówi stara, warszawska legenda, kiedy metro dotrze do Młocin, nastąpi koniec
      świata.
      • Gość: zyzio Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 14:38
        Kamienne lwy i niedźwiedź z ulicy Świętego Jana (książę w kamień zaklęty) mają
        razem z przebudzonymi czterema śpiącymi pójść do Utopi. A wtedy biada kochającym
        inaczej, kiepskim didżejom i barmanom co chrzczą alkohol. Tak mówią w zakładach
        Braci Łopieńskiech co konserwują pomniki i niejedną tajemnicę wydarli...

    • eridan Guziec Story 01.09.08, 20:28
      Guziec i jego bohaterska ucieczka do lasu kabackiego. Podobno żył
      tam szczęśliwie a wzelkie próby odnalezienia tej świni z Afryki nie
      dały rezultatu. Legenda oparta na faktach albo fakty obrosłe
      legendą.
      --
      "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy."
    • poenari Re: Legendy miejsko-warszawskie 03.09.08, 14:45
      >podobno Jan Kiliński (jego pomnik na starówce)

      Nie Kiliński tylko Jezus Chrystus

      > szablą wskazuje na mieszkanie,

      Nie szablą tylko palcem

      >w którym swego czasu zamieszkiwał Maklakiewicz
      > (nie do końca to legenda, bo Maklak rzeczywiście mieszkał w >kamienicy
      naprzeciwko pomnika)

      Chodzi o figurę Jezusa Chrystusa przed Kościołem Świętego Krzyża na Krakowskim
      Przedmieściu, bo tam, naprzeciwko kościoła, mieszkał "Maklak".

      Wszystko inne się zgadza.
      • horpyna4 Re: Legendy miejsko-warszawskie 03.09.08, 17:08
        No to ja znam bardzo starą historyjkę związaną z tym miejscem.
        Nie pamiętam, czy chodziło o lata międzywojenne, czy jeszcze
        wcześniejsze. Podobno naprzeciw kościoła Św. Krzyża była knajpa.
        I kiedyś jakiś zawiany małżonek wrócił póżno do domu. Rozzłoszczona
        połowica doskoczyła do niego z wrzaskiem "gdzie byłeś?", na co on
        odpowiedział z godnością "tam, gdzie Chrystus wskazywał"...
      • dwa-filary Re: Legendy miejsko-warszawskie 03.09.08, 19:21
        Pomyliło Ci się ,Maklakiewicz nigdy nie mieszkał na Krak.Przedm .na przeciwko kościoła Św,Krzyża,odwiedzał tam tylko przyjaciółkę.Mieszkałam tam w tym czasie :D
    • 0ffka Re: Legendy miejsko-warszawskie 05.09.08, 19:11
      Mityczną postacią warszawy jest Józef Tkaczuk, ponoć autentyczny dozorca ze
      szkoły na Saskiej Kępie.
      • Gość: Ania Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.aster.pl 05.09.08, 20:45
        Ktoś mi opowiadał, że widział napis "Józef Tkaczuk" też na wieży
        Eiffla.
        • tom_aszek Re: Legendy miejsko-warszawskie 19.09.08, 15:16
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Ktoś mi opowiadał, że widział napis "Józef Tkaczuk" też na wieży
          > Eiffla.

          To jeszcze nic... Podobno napis "Józef Tkaczuk" odszyfrowano też z egipskich
          hieroglifów w grobowcu Tutenchamona :)
      • horpyna4 Re: Legendy miejsko-warszawskie 10.09.08, 13:53
        Nooo... to jeszcze Józef Ławnik, nauczyciel historii u Rejtana za
        czasów peerelu, osobnik o jedynie słusznym wówczas światopoglądzie.
        Gnębieni przez niego uczniowie odreagowywali, wypisując, gdzie się
        tylko dało, "ŁH". W kraju i za granicą.
        • horpyna4 Re: Legendy miejsko-warszawskie 10.09.08, 13:57
          Aha, żeby nie było wątpliwości, czego, a raczej kogo, dotyczy skrót,
          stosowano specjalny wyróżnik: mianowicie kreska w Ł była pochylona w
          inną stronę (opadała, zamiast się wznosić).
    • Gość: ogi Fajna stronka IP: *.chello.pl 10.09.08, 13:03
      www.warszawiak.eu/varsovia_incognita/ciekawe_miejsca/warszawskie_legendy.html
    • Gość: Pablo Gnojna góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 21:23
      Skarpa od strony wisłostady tzw "Gnojna góra" zawiera wieeele przedmiotów, bardzo dawno temu było to.... wysypisko śmieci :). Swego czasu ojciec robił tam badania gruntu i natrafiali na wiele rzeczy. Dzięi temu mam butelkę z przed wojny ;)

      Osobiście uważam, że tym miejsce powinni się zainrteresować archeolodzy i przekopać dokładnie kto wie co tam można jeszcze znaleść do Muzeum Warszawy....

      Pzdr Pablo
      • Gość: Rolnik Re:Różyckiego !! IP: *.chello.pl 14.09.08, 08:56
        Pewna historia na Różyckiego z lat 60/70 jak chłop ze wsi przyjechał do miasta
        udał się na Różyckiego i nabył papiery od cwaniaka warszawiaka zakupu na
        własność PKiN , innym razem Mostu Poniatowskiego
        • zssyp Re:Różyckiego !! 19.09.08, 13:11
          Przypomniała mi się anegdota o Różyckim z książki W. Łysiaka; szło to jakoś tak:

          Do Warszawy przyjechali towarzysze z komunistycznego Wietnamu na jakiś zjazd,
          czy inny spęd czerwony. Czasu po obowiązkach partyjnych mieli dużo, a że byli
          przygotowani na to, to wzięli towar- spodnie, kurtki, swetry - i pytają
          polskiego towarzysza jak ( bo gdzie -to już wiedzieli) zachwalać swoje towary,
          co by je szybko sprzedać. Zapytany podał im kilka formułek; poszli. Stali pół
          dnia i nic nie mogli sprzedać... Pech ich polegał na tym, że nagabnięty przez
          nich towarzysz miał również przyjaciół wśród ferajny na Różyckim, więc kupujący
          na bazarze mijali obojętnie orientalnych sprzedawców krzyczących m.in. : "Mamy
          śpodnie do dupi! Nasie kurtki sią do dupi! Wsiśko cio mamy jeśt do dupi...!"
          ...A "swoi" handlowali spokojnie, bez zbędnej konkurencji.
          • fanpanajurka Re:Różyckiego !! 19.09.08, 21:34
            wolski,
            piertolisz głodne kawałki, takżesamo jak ten lysiak :-D
            ferajna z różyckiego może ci facjate zdefasonować za takie "przyjaźnie"
    • Gość: marrrtucha Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.EURINPRO.COM 19.09.08, 16:10
      Podobno Błękitny Wieżowiec na pl. Bankowym został wybudowany na
      cmentarzu żydowskim. W trakcie budowy działy sie tam niestworzone
      rzeczy...straszyło itp.
      Podobno gdzieś w budynku jest kapliczka, która upamiętnia zmarłych

      Druga taka legenda to Park Morskie Oko.

      Podobno górne jeziorko, to blizej Puławskiej skrywa w sobie 2
      samoloty z czasów wojny. Co więcej ten wysoki budynek mieszkalny,
      który stoi na skarpie ma się zawalić jak wyschnie żyła wodna, która
      zasila owe jeziorko.

      Pożyjemy zobaczymy:)
      Pozdrawiam
      • Gość: Lusia Re: Legendy miejsko-warszawskie IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 16:24
        Błękitny wieżowiec stoi ,ale nie na miejscu cmentarza żydowskiego, lecz na miejscu Synagogi i tabliczka jest ,ale w tej sprawie.
Pełna wersja