Zły pomysł na ciężki tornister

IP: 193.108.78.* 09.09.08, 10:58
Zmiana systemu nauczania na mniej teoretyczny i oparty na wkuwaniu z
ksiazek i wprowadzenie wiekszego zastosowania komputerow zakladam
nie wchodzi w gre. Nie mozna zblokowac lekcji? Tak, zeby jednego
dnia bylo mniej roznych przedmiotow a na przyklad 2x polski czy
matma?
    • Gość: mfs Zły pomysł na ciężki tornister IP: 212.114.200.* 09.09.08, 11:28
      A już myślałem że zapomnieliście o odgrzaniu tego tematu.

      Może to obecnie nie do zrealizowania, ale rozwiązanie problemu
      nazywa się czytnik do ebooków. Dać dzieciakom readery i problem
      książek-cegieł się rozwiąże raz na zawsze.

      I żeby nie być gołosłownym - w Norwegii są robione próby w szkołach
      z Irex Iliad (akurat najdroższym z całej plejadki):
      www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=17513
      Bodaj w Holandii jakiś uniwersytet też testuje możliwośc zastąpienia
      papierowych skryptów iliadami.

      Porozważajmy czysto teoretycznie:
      Sony reader można ze Stanów mieć za $279+wysyłka. To ca. 720zl (plus
      cło :-( ). Gdyby dzieciaki dostały taki raz na 4 lata, robi się z
      tego 180 zeta na rok. A cena wyglądałaby inaczej gdyby kupić
      kilkaset tysięcy sztuk...
      Nawet gdyby zakładać, że wydawnictw szkolnych i pedagogicznych nie
      można z powodu przerzucenia się na e-papier, porządnie rozpędzić
      (drukarni, logistyce, współpracy z dostawcami itd. mówimy do
      widzenia), to i tak byłaby oszczędność na, biorę liczbę z sufitu,
      25% marży kasowanych przez księgarnie, a ratowanie lasów stanowiłoby
      dodatkowy bonus. Przy rocznych wydatkach na licealne podręczniki
      rzędu kilkaset złociszy, to byłaby całkiem porządna oszczędność!

      A w końcu dzieciaki nie tylko mogłyby mieć na readerze podręczniki,
      ale i lektury, które i tak w większości są w domenie publicznej.
      Mickiewicz w końcu na wydaniu swoich dzieł się już nie popasie, ich
      efektywna cena w postaci cyfrowej powinna być przyzerowa.
      Oszczędności byłyby wtedy wielokrotnie większe, możnaby też
      praktycznie pozbyć się sytuacji, kiedy niedobór jakiejś książki w
      bibliotece staje się wąskim gardłem.

      Więcej pieniędzy w kieszeni rodziców, dzieciaki ze zdrowymi
      kręgosłupami, zero wymówek że książki w bibliotece nie było, lepsza
      dostępność edukacji (np. nikogo brak książek brajlowskich nie
      ogranicza) itd. itp. Czego chcieć więcej?

      E-papier dla mas! Papier musi odejść!

      E... można też na przykład przespać rewolucję, marudząc co roku o
      tonach przerzucanych przez nasze dzieciaki...
      • Gość: mfs Re: Zły pomysł na ciężki tornister IP: 212.114.200.* 09.09.08, 11:32
        Z ksiązkami brajlowskimi to był skrót myślowy - że jeśli coś jest w
        postaci cyfrowej, to można z tym zrobić wszystko, choćby mieć
        software który na głos czyta...
      • Gość: Przedszkolaczek Re: Zły pomysł na ciężki tornister IP: *.glfd.cable.ntl.com 09.09.08, 11:46
        A jak wytłumaczyć nauczycielom, co to jest czytnik, co to jest ebook i
        czy tym można walnąć w stół.
        • Gość: mfs Re: Zły pomysł na ciężki tornister IP: 212.114.200.* 09.09.08, 12:13
          No faktycznie, nie pomyślałem o tym, że nie da się walnąć w stół.

          W takim razie pomysł jest nie do zrealizowania. Trzebaby jeszcze
          zorganizować dla ciała pedagogicznego szkolenia z alternatywnych
          metod walenia w stół, powiedzmy przy pomocy linijki. Nieee... już
          widzę że to nie przejdzie ;-)
    • tom_aszek Plecaki na kółkach są cacy, ale ... 09.09.08, 11:53
      "Plecaki na kółkach to dobre rozwiązanie, ale tylko w przypadku, kiedy dziecko (...) bierze go na plecy."

      Nieśmiało zapytam: to po co te kółka?!
      • gdabski Re: Plecaki na kółkach są cacy, ale ... 09.09.08, 12:04
        Zacytowany fragment odnosił się, jak rozumiem, do wchodzenia po schodach.

        /Gdabski
    • gdabski Re: Zły pomysł na ciężki tornister 09.09.08, 12:03
      Weź człowieku wrzuć na luz. Wkuwanie książek odbywa się, jak w ogóle, w domu,
      więc ma się nijak do problemu noszenia książek do szkoły.

      /Gdabski
      • dorsai68 Re: Zły pomysł na ciężki tornister 09.09.08, 12:50
        gdabski napisał:

        > Weź człowieku wrzuć na luz. Wkuwanie książek odbywa się, jak w ogóle, w domu,
        > więc ma się nijak do problemu noszenia książek do szkoły.
        >

        Ależ ma!
        Ileż to razy "nauczyciel" zadając pracę domową kazazał dzieciakom przepisać podręcznik (cyt. "zrobić notatkę z lekcji"), a lekcję prowadził na zasadzie "otwórzcie książki i przeczytajcie rozdział od strony ... do strony..."?
        POzostawienie podręczników w szkole, będzie możliwe jeli program zostanie w końcu ustawiony tak, by dzieci były uczon czegoś więcej niż kaligrafowanie w zeszytach.
    • Gość: mama Zły pomysł na ciężki tornister IP: 212.76.37.* 10.09.08, 19:55
      Witam
      Pani Dyrektor nie wiedziała co ma powiedzieć zaskoczona pewnie pytaniem przez
      panią redaktor
      -nie było rozmowy na ten temat z rodzicami(ja nie pamiętam a byłam zawsze na
      wszystkich zebraniach)
      -każdy plecak ma szelki i rączkę,właśnie po to żeby można go np było przenieść
      z sali do sali po schodach
      -moje dziecko też usłyszało uwagę że ma nie używać ,ponieważ rysuje się
      podłoga w tej samej szkole dokładnie
      -plecak z kółkami wcale nie jest dużo cięższy od zwykłego 20 dkg max

      bardzo wychowawcze jest dla dzieci to że nauczyciel mówi im coś innego,a
      potem czytają zupełnie co innego,a potem się ma pretensje do dzieci że nie
      mówią prawdy.

      Pozdrawiam Mama z SP 293
      Ważyłam na wadze kuchennej -ponad 6 kg
Pełna wersja