ritzy
11.09.08, 22:41
Jednym z efektow upadku komuny bylo to, ze juz czlowiek nie musial
nosic z soba toreb (zwanych reklamowkami), by miec w co wsadzic
zakupiony chleb czy kawalek kielbasy. Dostawal torbe plastykowa w
sklepie. Niektore byly nawet estetyczne.
Nagle skonczylo sie. Ide do spozywczego i, w zasadzie, nadstawiam
garscie na zakupione rzeczy. Moge jednak kupic torbe.
Biodegradowalna (przepisuje z torby, bo slowo dla mnie za trudne).
To co mialem do tej pory za darmo, teraz musze kupowac.
Kretyni rzadzacy sklepami wypisuja jakies pierdoly, zapewniajac
mnie, ze robia mnie w jajo poniewaz dbaja o srodowisko. Jak dbaja,
to niech produkuja torby bio...(cos tam) i daja je klientom tak, jak
dawali dotychczas. Albo niech daja mi wybor: jesli jestem ekoswirem
to sobie kupie kazdorazowo torbe bio...(cos tam), a jesli jestem
normalny to niech mi dadza torebke, w ktorej moge przeniesc piwo i
pol litra do domu. Tak jak to bylo dotychczas, po upadku komuny.