sibeliuss 01.10.08, 09:20 www.zw.com.pl/artykul/292727_Student_lozka_szuka.html-- Czy macie jakieś doświadczenia w wynajmowaniu studentom kwater? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Precz z napływem ! Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą IP: *.chello.pl 01.10.08, 09:40 Ja raz wynajęłam i więcej bandzie kretynów nie wynajmę zdemolowali mi mieszkanie tak że trzeba było robić na nowo remont , Skargi lokatorów , oraz wezwanie do SM . Teraz jak widzę studenta to proponuje mu 2 tyś za mc ale samemu bez dodatkowych osób odrazu wymięka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eleanor Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą IP: *.acn.waw.pl 03.10.08, 07:19 tak mieliśmy. raz popełniłem ten błąd. miała mieszkac para - mieszkało 5 - sprawdzić nie mogłem, byłem za granicą w tym czasie. jak wróciłem sąsiedzi na mnie zlinczowac prawie chcieli za rok "rozrywki", a w remont mieszkania ponad 10k pln włożyłem - porysowane ściany, obtłuczona ceramika, zaschłe zygi na ścianach, przyjarane petami podłogi... dla studentów to się chlewy powinno budować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody byk Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 08:19 paniusia to pewnie z tych co to dywan trzymaja spodem do wierzchu a pilot do telewizora pod folia coby sie nie zuzyly za szybko jak sie mieszka to sie zyje i oczywistym jest ze mieszkanie sie zuzywa jak wszystko inne i czsami po garach tez trzeba dac jak dobra impra sie rozkreca co si emoze starym prykom i moherom nie podobac, ale kij im w oko niech paniusia nie placze. kto jak nie studenci chcialby zreszta mieszkac w takiej norce, wiec panna i tak by nie zarobila Odpowiedz Link Zgłoś
weekenda Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą 03.10.08, 09:51 jak po garach to może u siebie co? i niech zarzygują swoje 4 ściany. i wyrzucają butelki przed swoje okno i na swoje podwórko. Niestety mieszkam na osiedlu gdzie się wynajmuje mieszkania młodym ludziom. I jak tylko rok akademicki się zacznie, jest tak opisali przedmówcy: balangi nawet w tygodniu, do późnych godzin nocnych, ryki, wrzaski, latające butelki przez okna, wymiociny na parapecie, pod oknami. Ohyda! Straż miejska i policja są częstym gościem tego osiedelka. Nie mam żadnego szacunku do tych ludzi. I nie powinno się ich nazywać studentami. Student brzmi dumnie. To jest swołocz. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą 03.10.08, 10:24 Nie swojego się nie szanuje, bo co za płotem to nie moje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 12:19 Tu są dwie kwestie: 1. Student z natury jest imprezowy i nie ma pieniędzy - więc marny z niego klient. 2. Jest wielu 'tak zwanych' studentów, czyli dresopodobnych ludzi studiujących na marnych prywatnych uczelniach. Podsumowując - studentom mówię 'nie'. Co innego krawaciarzom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Napływ STOP!!! Re: Na studia przyjadą, ale już nie wyjadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 02:59 Otóż to. Sam się nie tak dawno męczyłem z sąsiadem, który wynajął mieszkanie "STUDENTOM". Mieszkanie jest nad moim M z z właścicielem nie było żadnego kontaktu. Nawet wspólnota musiała wstrzymać wymianę pionów, bo "STUDENCI" nie chcieli dać namiarów. Owi "STUDENCI" to byli jacyś #$%R%#$^%T#&$# - obaj byli Hiszpanami. Jeden w miarę, nawet się kłaniał ale drugi to dno. Nawet nie mówił po Polsku. Studenci ostro imprezowali, demolowali napisami klatkę schodową, wyrzucali śmieci przez okno. Z okien klatki schodowej wyrzucali kwiatki z doniczkami, które stały na parapetach. Nie pomagały żadne kulturalne prośby. Co zrobiliśmy? Postanowiliśmy też obrzydzić im życie: 1. Wyłączyliśmy bezpieczniki - nie mieli prądu, więc musieli dzwonić do właściciela. A temu wydaliśmy klucz od tablicy piętrowej pod rygowem pozostawienia namiarów. 2. Znosiliśmy śmieci na wycieraczkę oraz wylewaliśmy na nią i na drzwi różne cuchnące rzeczy. I za każde ich przewinienie był rewanż z naszej strony. 3. Zamalowaliśmy farbą wizjer a następnie zniszczyliśmy nowe drzwi oblewając je farbą. 4. Zakleiliśmy klejem na gorąco (takim z pistoletu) bębenek centralnego zamka - nadawał się tylko do wymiany. I co - wyprowadzili się. Nie mogła sobie dać z nimi rady ani Policja ani SM to wzięliśmy sprawę w swoje ręce. Może jako wykształceni ludzie mieszkający od kilku pokoleń w Warszawie nie powinniśmy tego robić ale nie było innego wyjścia. Po wyprowadzce tego gówna mieszkanie było ponoć doszczętnie zdemolowane, więc właściciel miał za swoje. Jeden wniosek - napływowi mówimy nie. Z resztą chyba nie trzeba być aż tak bardzo biednym aby dostać pokój w akademiku. Albo wystarczy mieć znajomości w dziekanacie lub komisji stypendialnej. Bo wystarczy pójść pod akademiki wieczorem i popatrzeć na fury na obcych blachach. Nie świadczą o tym, aby ich właściciele pochodzili z biednych, wielodzietnych rodzin. Napływ STOP !!! Odpowiedz Link Zgłoś