Mapa emocjonalna Warszawy gotowa

IP: *.crowley.pl 16.10.03, 07:33
nic ciekawego. mozna sie zastanawiac jaki jest przekroj
spoleczny glosujacych. zapewne taki jak czytajacych
elektroniczne wydanie gazety. Proba przeprowadzona na takiej
populacji nie moze dac wiarygodnych rezultatow. Daje glowe ze w
projekcie uczestniczyli studenci tylko architektury. troche wiec
ich punkt widzenia byl monotematyczny i ograniczony.
    • Gość: iggor niemniej pomysl jest ok IP: *.crowley.pl 16.10.03, 07:35
    • Gość: kartograf Re: Mapa emocjonalna Warszawy gotowa IP: 193.0.69.* 16.10.03, 08:47
      Pomysł bardzo ciekawy niestety opracowana mapa wygląda bardzo
      kiepściutko...
      1) Źle dobrane metody prezentacji kartograficznej. Oznaczanie
      barwą 2. cech jednocześnie nie jest dobrym pomysłem. Okazuje się
      bowiem, że na Ochocie jest głośno ale nie ma możliwości
      pokazania czy lubimy to miejsce. Na Starym Mokotowie jest
      odwrotnie, jest lubiany, ale nie wiemy czy jest tam cicho?
      Autorzy próbowali rozwiązać ten problem na Jelonkach i w Lesie
      Kabackim. Podzielili je na pasy przemiennie zielone i
      pamarańczowe, są one jednak zbyt szerokie i wielu czytelników
      może nie zrozumieć tej idei (zwłaszcza na obszarze Jelonek).
      Rozwiązaniem jest zastosowanie desenia, np dla oznaczenia
      obszarów o skrajnym natężeniu hałasu.
      2) Skala barw dla obszarów lubianych/nie lubianych jest nieco
      wątpliwa. Kolor czerwony jest kolorem ostrzegawczym powinien być
      używany do oznaczenia dzielnic o wątpliwej reputacji. Dzielnice
      dobre mogłyby być zielone lub niebieskie. Proponuję zastosowanie
      rozbieżnej skali barw, byłyby one łatwiejsze do zapamiętania a
      zatem i czytania mapy.
      3) zauważyłem pewne błędy odnośnie precyzji oznaczenia obszarów
      dzielnic. Czyżby obszar oznaczony na Białołęce miał być
      Tarchominem? Dlaczego Ursynów wylewa się na Pola Wilanowskie?
      Za co moge pochwalić, na pewno za sam pomysł, a także za grafikę
      mapy, która jest ładna mimo tego, że dość wątpliwa jest
      poprawność jej zastosowania.
      Pozdrawiam
      kartograf
    • Gość: Sask Saska Kępa IP: 193.0.69.* 16.10.03, 08:56
      A Saska Kępa, nikt o niej nawet nie wspomniał?
      • Gość: goja Re: Saska Kępa IP: 217.17.46.* 16.10.03, 09:22
        Moim zdaniem, probka statystyczna byla zbyt mala by mogla byc
        wiarygodna. Banie bylo prowadzone tylko na Placu Konstytucji po
        drugie czy "najmniej lubimy" znaczy nielubimy czy moze lubimy
        ale malo osob jak pisze? Badanie powinno byc przeprowadzone w
        kazdej dzielnicy bo np skad mokotowianie moga wiedziec, ze lasek
        bielanski jest bardzo lubiany przez bielanczykow i zoliborzan?

        A - praga nikt nie ma nic do powiedzenia na jej temat? W
        wiekszosci pozostala biala.
    • Gość: Adam M No i mamy 2 Pragi Południe... IP: 195.94.207.* 16.10.03, 10:33
      z czego jedną na Pradze Północ...
      widać silne emocje się z nią wiążą
      • Gość: Michał Re: No i mamy 2 Pragi Południe... IP: 172.16.3.* 16.10.03, 11:10
        Oj kiepściutka ta mapa... ktoś na siłę chciał się pokazać, nuda bez efektów,
        nieczytelna i jeszcze przekłamana...
    • Gość: zk Kochamy ten rejon Śródmieścia, który przetrwał wojnę IP: 195.117.141.* 16.10.03, 16:42
      Zaiste to bardzo ciekawy rejon, bo Śródmieście nie przetrwało
      wojny. Fakt - przetrwały pojedyncze niedoburzone kamienice,
      które z reguły są dziś w opłakanym stanie, więc na pewno nie
      lubiane. A jeżeli pani redaktor chodziło o Łazienki, to po co
      tak enigmatycznie pisze ? Może nie wie, gdzie są Łazienki ?
    • Gość: bolko von karierowitz Re: Mapa emocjonalna Warszawy gotowa IP: *.aster.pl / 10.68.6.* 17.10.03, 08:40
      moje emocje rozpalają się do czerwoności,jak u zwalcowywanego w
      walcowni zgniataczu klocu surówki, gdy wchodzę na Plac Artura
      Zawiszy.Już widzę w myślach 750 metrowy,najwyższy w świecie
      kolos biurowo-handlowy zwany przez Warszawiaków"Wrotami
      Słońca"(Vorota Sołńca,Sonnentor,Sungate,Portes du Soleil,Puerta
      del Sol).Obiekt stał sie przedmiotem wielusettysiecznych
      pielgrzymek turystycznych i westchnień przerażonych jego
      ogromem turystów w roku 2007,nikt czegoś takiego nigdy w swoim
      nieciekawym życiu nie widział.ludzie przypuszczali i coś
      przebąkiwali ,że Warszawa staje sie powoli centrum świata
      małpiego człekokształtnego ludzkiego,ale żeby aż do tego
      stopnia?......
      ręce opadają z przerażenia.....
Pełna wersja