Czy metrem można podróżować na podst dowodu os.?

07.10.08, 11:43
Pytanie w tytule jest głupie, ale wolę się upewnić.

Rano wchodziłam przez bramkę do metra na kartę miejską, a pani
wchodząca za mną poprosiła, żebym przyłożyła kartę jeszcze raz, bo
ona podróżuje na dowód osobisty (dowodem zamachała). Zbaraniałam
kompletnie, wahanie moje wykorzystał pasażer za tą panią, przytknął
swoją kartę do bramki i pani weszła.

Czy ktoś wie, o co chodzi? Czy kobieta chciała pojechać na gapę
wykorzystując poranny pośpiech i zaskoczenie? A może miała rację, bo
niektórzy pasażerowie mają prawo do podróżowania na podstawie dowodu
osobistego i jak to się załatwia, bo ja chętnie zaoszczędzę na
karcie miejskiej i będę jeździć na dowód?
    • yavorius Re: Czy metrem można podróżować na podst dowodu o 07.10.08, 11:45
      Jeżeli tak można, to kobieta powinna mieć bezpłatną wejściówkę do
      metra.
    • Gość: kixx Mozna IP: *.acn.waw.pl 07.10.08, 13:10
      jeden warunek-nalezy skonczyc 70 lat i miec przy sobie dokument
      potwierdzacy ten fakt.
      czyli np dowod osobisty
      • dwa-filary Re: Mozna 07.10.08, 14:12
        ale dowód nawet 100latki nie otworzy bramki w Metrze ;)
        • Gość: Joll Re: Mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 14:21
          sa przynajmniej 3 możliwości:
          -jeździć windami, bo wtedy nie przechodzi się przez bramki,
          -używać papierowej (darmowej) wejściówki z paskiem magnetycznym,
          -używać imiennej karty miejskiej, ładowanej za darmo na podst. dowodu osobistego
          osoby po 70 r.ż.
          • le.chujarek możliwość czwarta; 07.10.08, 14:36
            prosić zagubioną11 o otwarcie bramki
            • Gość: uburama możliwość piąta; IP: *.acn.waw.pl 07.10.08, 16:01
              podróżuje się za darmo a jak pojawia się kanar to właśnie wtedy jest potrzebny dowód
              • Gość: sas Re: możliwość piąta; IP: *.chello.pl 07.10.08, 16:10
                i machać wchodzącym dowodem - bo na twarzy lata nie są wypisane? Ten kto jeżdzi
                bezpłatnie załatwia sobie kartę /"wejściówkę"/ i nikogo nie musi prosić o
                otwieranie i tłumaczyć się pasażerom.
                • Gość: Ania Re: możliwość piąta; IP: *.aster.pl 07.10.08, 17:19
                  Potwierdzam wcześniejsze wypowiedzi. W chwili ukończenia 70.roku
                  życia wystarczy mieć ze sobą dowód osobisty w trakcie przejazdu
                  metrem. Jednak bramkę lepiej otworzyć bezpłatną wejściówką
                  (wielokrotnego użytku), niż fatygować przypadkowe osoby.
                  • horpyna4 Re: możliwość piąta; 07.10.08, 18:10
                    Zdarza się, że ktoś nie ma wejściówki - i to z różnych powodów.
                    Mógł właśnie przyjechać spoza Warszawy, a w najbliższej okolicy
                    zabrakło wejściówek papierowych, mógł też akurat minąć okres
                    ważności (bodajże 5 lat) zakodowanego biletu bezpłatnego na karcie
                    miejskiej, a koduje się to z dowodem osobistym w wyznaczonych
                    punktach, do których można dojechać... metrem.
                    W takich przypadkach należy skorzystać z windy, JEŻELI NIE JEST
                    ZEPSUTA, a to się zdarza. I w takiej sytuacji nikomu korona z głowy
                    nie spadnie, jak umożliwi wejście na peron starszej osobie.
                    • zagubiona11 Re: możliwość piąta; 08.10.08, 09:21
                      Dziękuję za odpowiedzi.

                      Jednak, jeśli zachce mi się być solidarną z bliźnimi i przyłożę
                      swoją kartę do bramki po raz drugi, to czy ona zadziała? Chyba karta
                      przyłożona na jakiś czas staje się nieaktywna, żeby uniemożliwić
                      wchodzenie 15 osobom na tą sama kartę.

                      Ponadto, jak odróżnić tych, którym minął okres ważności, zabrakło
                      wejściówek papierowych itd. od zwyczajnych naciągaczy? Nie mam
                      ochoty fundować w cenie swojej karty miejskiej przejazdu gapowiczom.
                      • remislanc Re: możliwość piąta; 08.10.08, 09:45
                        zagubiona11 napisała:

                        > Dziękuję za odpowiedzi.
                        >
                        > Jednak, jeśli zachce mi się być solidarną z bliźnimi i przyłożę
                        > swoją kartę do bramki po raz drugi, to czy ona zadziała? Chyba
                        karta
                        > przyłożona na jakiś czas staje się nieaktywna, żeby uniemożliwić
                        > wchodzenie 15 osobom na tą sama kartę.


                        Cała moja rodzinka ma karty. Ale jak wchodzimy do metra tylko jedna
                        osoba wyjmuje kartę i otwiera bramkę wszystkim po kolei....:))))
                        Najczęściej robi to syn bo swietną zabawę.............

                      • horpyna4 Re: możliwość piąta; 08.10.08, 11:18
                        W początkowym okresie działania bramek rzeczywiście tak było, że po
                        użyciu karty nie dawało się jej użyć ponownie przez chyba jakieś dwie
                        minuty, ale ludzie się awanturowali, bo bywało, że po przejściu przez
                        bramkę wycofywali się jednak, np. do pobliskiego kiosku po gazetę, a
                        potem musieli jeszcze odczekać, żeby karta zadziałała.
                        Teraz nie trzeba odczekiwać.
                        Co do Twoich oporów, żeby nie wpuszczać naciągaczy, to w razie
                        wątpliwości możesz przecież zapytać osobę nie wyglądającą na 70 lat,
                        czy ma przy sobie dowód. I ta osoba powinna Ci go okazać, skoro prosi
                        o tego rodzaju pomoc. Zresztą możesz tak zapytać, żeby sprawiało
                        wrażenie, że pytasz po prostu z troski o tę osobę, bo nie chcesz,
                        żeby zapłaciła mandat - na pewno się wtedy nie obrazi. A może okazać
                        się, że go zapomniała, to najwyżej nie pojedzie, ale może podziękuje
                        Ci , że uchroniłaś ją przed kanarem.
                      • Gość: Joll windy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 23:29
                        zagubiona11 napisała:
                        > Ponadto, jak odróżnić tych, którym minął okres ważności, zabrakło
                        > wejściówek papierowych itd. od zwyczajnych naciągaczy? Nie mam
                        > ochoty fundować w cenie swojej karty miejskiej przejazdu gapowiczom.

                        Przykładając drugi raz kartę nie płacisz za to dodatkowo, więc niczego nie
                        fundujesz. Jak później taką osobę, którą wpuściłaś złapie kanar, a ona nie
                        będzie miała biletu (lub innego dokumentu pozwalającego na przejazdy) to
                        zostanie ukarana. Jak ktoś chce jechać bez biletu, to może sobie zjechać windą i
                        nie wzbudzając podejrzeń dostać się na peron.
                        • zagubiona11 Re: windy 09.10.08, 09:09
                          > Przykładając drugi raz kartę nie płacisz za to dodatkowo, więc
                          niczego nie fundujesz.

                          Ale umożliwiając bezpłatny przejazd osobom do tego nie upoważnionym
                          podwyższam sobie cenę karty miejskiej.

                          Wyobraźmy sobie sytuację hipotetyczną:
                          Dzisiaj 1% pasażerów podróżuje na gapę, a karta kosztuje 100 zł.
                          Jeśli 10% poasażerów będzie podróżować na gapę, to o ile wzrośnie
                          cena karty dla tych uczciwych? A jeśli 50% będzie podróżować na
                          gapę, to ile będzie kosztować karta miejska tych, którzy zdecydują
                          się na zakup?

                          Nie wiedziałam, że korzystając z windy omija się bramki. Czy
                          dyrekcja metra o tym wie?
                          • le.chujarek Re: windy 09.10.08, 10:28
                            > Ale umożliwiając bezpłatny przejazd osobom do tego nie
                            > upoważnionym podwyższam sobie cenę karty miejskiej.
                            nie masz żadndych możliwości prawnych by stwierdzić czy ktoś ma
                            uprawnienia do bezpłatnych przejazdów, czy nie. wszystko zależy od
                            tego, jak ją potraktujesz. możesz pomóc osobie w potrzebie, lub nie
                            wpuścić gapowicza - wybór należy do ciebie.

                            > Nie wiedziałam, że korzystając z windy omija się bramki. Czy
                            > dyrekcja metra o tym wie?
                            jeśli zjeżdzam na peron windą - nigdy nie przykładam karty do
                            czytnika. po jaką cholerę tracić czas?
                            rozumiem, że ty tak robisz.
                            mam nadzieję,że jesteś w swoim postepowaniu konsekwentna i
                            przykładasz karte do czytnika również w kazdym autobsie/tramwaju.
                            • zagubiona11 Re: windy 09.10.08, 16:35
                              > mam nadzieję,że jesteś w swoim postepowaniu konsekwentna i
                              przykładasz karte do czytnika również w kazdym autobsie/tramwaju.

                              W tramwaju/autobusie nigdzie nie przykładam karty, bo nie ma tam
                              żadnych bramek.

                              Swoją drogą, to ciekawe, że w autobusach/tramwajach nie ma, a w
                              metrze są. Ktoś wie, dlaczego? Za granicą w metrze są bramki, a do
                              autobusu wchodzi się przednimi drzwiami i pokazuje bilet kierowcy
                              (jak u nas w autobusach dalekobieżnych).
                              • le.chujarek Re: windy 09.10.08, 17:39
                                > W tramwaju/autobusie nigdzie nie przykładam karty, bo nie ma tam
                                > żadnych bramek.
                                przy windzie metra również nie ma bramek. jestem pewien że dyrekcja metra o tym wie.
                                • zagubiona11 Absurdalne bramki w metrze 10.10.08, 14:59
                                  W takim razie po co są bramki w metrze? Tylko spowalniają przepływ
                                  pasażerów. Bo przecież nie po to, by uniemożliwiać przejście
                                  gapowiczom. Czy zamontowano je po to, by ich producent zarobił?
                              • horpyna4 Re: windy 09.10.08, 18:26
                                A widzisz, kiedyś ZTM apelował o przykładanie kart w autobusach i
                                tramwajach do kasowników, bo mają w ten sposób jakąś informację o
                                wykorzystywaniu danej linii. Ale nikt tego nie robi, bo po co, skoro
                                jedzie bez tego. No i potem ludzie dziwują się, że jakaś linia jest
                                likwidowana lub skracana...
                                • le.chujarek Re: windy 09.10.08, 20:04
                                  > A widzisz, kiedyś ZTM apelował o przykładanie kart w autobusach i
                                  > tramwajach do kasowników, bo mają w ten sposób jakąś informację o
                                  > wykorzystywaniu danej linii.

                                  taaak, z pewnością biorą to pod uwagę :)
                                  nie mów, że w to wierzysz.
                                  kiedy autobus jest tak zapchany, że aby zająć miejsce stojące z dostepem do dającej mi stabilizację rurki muszę stanac na palcach lewej nogi, a prawa maksymalniebugiąć w kolanie nad torbą na kółkach starszej pani mam jeszcze szukać kasownika, by dac znać ztm o sytuacji na danej lini???
                                  temu samemu ztm, po którym spływaja jak woda po kaczce wszelkie protesty przeciw likwidowaniu linii, które maja dwa przystanki wspólne z linią metra?
                                  oj, bo mi się zajady porobią...
                                  • horpyna4 Re: windy 09.10.08, 22:13
                                    Pewnie, że w to nie wierzę. To tylko ciąg dalszy dyskusji o używaniu
                                    kart miejskich. Z przymrużeniem oka zresztą, jak się zapewne
                                    domyślasz. Bo trochę rozśmieszyła mnie ta "akuratność", żeby
                                    przypadkiem nie wpuścić przez bramkę osoby nieuprawnionej do
                                    darmowego przejazdu... to przecież odbieranie chleba kanarom...
                          • Gość: kixx Re: windy IP: *.acn.waw.pl 09.10.08, 14:39
                            nic nie wzrosnie
                            komunikacja jest deficytowa,a ustalanie ceny biletow odbywa sie
                            podczas politycznych targow lewicy(laickiej) i lewicy(katolickiej)
                            na posiedzeniach Rady Warszawy

                            acz pewnie gdzies tych pieniedzy niesprzedane bilety pewnie zabraknie
                          • Gość: zły A ja jeżdże na gapę i skacze przez bramki. IP: *.chello.pl 11.10.08, 16:38
                            I mam cię w dupie.
            • jan-w Re: możliwość czwarta; 09.10.08, 00:09
              Uprawnieni do bezpłatnych przejazdów, mogą też zwinnie przeskoczyć nad bramką ;-)
              • Gość: gt Re: możliwość czwarta; IP: *.electrolux.pl 09.10.08, 10:18
                Właśnie sobie wyobraziłem 70 letnią staruszkę przeskakującą przez bramkę w metrze:D
                hell yeah!
              • horpyna4 Re: możliwość czwarta; 09.10.08, 10:19
                Nnnooo... różnie to bywa, zwłaszcza u 90-latek... spódnica może być
                za wąska...
    • Gość: Zyzio Re: Czy metrem można podróżować na podst dowodu o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 22:43
      Ano właśnie, po co przechodzić przez bramkę, jak liczone bydło, jak można ją
      zgrabnie przeskoczyć (uwaga będzie o partiach mięśni: ramion, brzucha,
      pośladków, podkurczone udowe i łydki, zaangażowane skokowe i... dodatkowo
      mięśnie twarzy) - jednym słowem utrzymanie młodości w czystej postaci.
      Jak by co bilet mam (płacę i wymagam). A regulaminu Metra nie czytałem i nie
      podpisałem, więc niech się kanar ode mnie odpiórkuje, bo jadę wg ustalonej przez
      radę Warszawy stawki i za własne zarobione pieniądze.

      --
      i to by było na tyle...
    • potomar Re: Czy metrem można podróżować na podst dowodu o 16.10.08, 15:15
      Wyrobienie dowodu osobistego też kosztuje, chociaż pewnie w ogólnym
      rozrachunku jest tańsze.
      • horpyna4 Re: Czy metrem można podróżować na podst dowodu o 16.10.08, 18:14
        Nie musi to być dowód osobisty. Może być dowolny dokument ze zdjęciem
        i datą urodzenia, np. legitymacja służbowa. Chodzi tylko o
        potwierdzenie wieku.
        Zresztą kanary często omijają starsze osoby, wtedy takie ominięte
        panie czasem czują się urażone. Albo na odwrót - czasem żądają biletu
        od bardzo leciwej osoby, ale zdecydowanie nie wyglądającej na swoje
        lata. Jeżeli jest to kobieta, zazwyczaj czuje się dowartościowana,
        he, he...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja