Gość: merkuriusz
IP: *.etat.lu
08.10.08, 10:13
Dawno nie widziałem artystów, którzy mieliby tak słaby kontakt z publicznością
jak chłopaki z Air. Absolutne zero polotu- "Łi low ju wery muć"- wytłumaczyć
można jedynie równie bierną postawą publiczności. Moje podrygiwanie lewą stopą
było przy skamieniałości większości publiki jak najwymyślniejszy pokaz
breakdance'u. "Koncert odegrany, kasa zgarnięta, zapominamy"- to chłopaki z
Air. "Koncert odsłuchany, można chwalić się znajomym"- to pewnie myśl dużej
części widowni. Szacunek dla tych, którzy jednak próbowali rozruszać
zblazowanych muzyków i rozleniwionych gapiów!