sieviete
31.10.08, 19:44
-kiej.
Problem jak w temacie.
Podróżując różnymi środkami komunikacji zauważyłam przy wsiadaniu
jedno wyjątkowo irytujące zjawisko. Mianowicie kiedy już wysiadający
opuszczą pojazd, a do wejścia jest kolejeczka, bardzo często trafia
się jakieś tępe cielę, które wlezie do środka i stoi. Ludzie! Za
wami też są inne osoby, które chcą wejść do środka, to że nie macie
oczu z tyłu głowy, nie znaczy że ich (ludzi) nie ma.
Takie zachowanie zmusza do przepychania się już w drzwiach, a dla
przy mniej obrotnych osobach powoduje po prostu zator w okolicach
wyjść.
Niektórych wkurza, jak ktoś pcha się i leci szukać miejsca
siedzącego, a mnie doprowadza do szału takie cielęce tarasowanie
innym wejścia do pojazdu. Spotykam się z tym zarówno w autobusach,
tramwajach, jak i metrze :(