10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOPADA

27.10.03, 14:42
Czy ktoś wie czy 10 listopada jest dniem wolnym od pracy?
Moi znajomi mają wolne. Jesli ktoś zna przepis regulujący to to dajcie znać.
Dzięki
Kasia
    • pan_pndzelek Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP 27.10.03, 14:48
      1 listopada wypada w sobotę. Wic jakie wolne "za"?! Czy tobie się W DUPIE NIE
      POPRZEWRACAŁO CZASEM?
      • Gość: dino Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 15:00
        cześć Kasiunia,11 listopada wypada we wtorek,więc 10-poniedziałek będzie wolny
        do odrobienia w sobotę 15.11,ale czy za Wszystkich Świętych to nie mam
        pojęcia:)))Chyba faktycznie coś Ci się pomyliło:)))
        • santakasia ja też tak słyszałam 27.10.03, 15:10
          ja też coś takiego słyszałam, że jeżeli dzień ustawowo wolny od pracy przypada
          w sobotę, to pracodawca musi w zamian za ten przykry zbieg okoliczności
          wyznaczyć inny wolny dzień, wypadający w tygodniu. ale nie dam sobie uciąć ręki
          i nie wiem jaka jest podstawa prawna
          • danek3 Re: ja też tak słyszałam 27.10.03, 17:09
            Potwierdzam, że tak jest. Jak znajdę chwilę, to poszukam, na jakiej to
            podstawie. Wiem, bo w naszej firmie też trzeba było dać wolny dzień za 3 maja -
            sobotę.
            pzdrw
            D
            • niech Poniedzialek bedzie wolny 27.10.03, 17:25
              Rekompensata za 11. listopada wypadajacy we wtorek ma byc wolny poniedzialek
              10. listopada. Szykuje sie kolejny dlugi lykend.
              • pan_pndzelek Re: Poniedzialek bedzie wolny 27.10.03, 18:01
                Niedługo zaczną się domagać rekompensaty w postaci dwóch wolnych dni jeśli
                sobota i niedziela będą wypadały w dni wolne... To jakaś paranoja...

                Ja "Prawo Pracy" rozumiem JEDNOZNACZNIE: jest to PRAWO PRACY GDZIE INDZIEJ jak
                się komuś nie podoba...
                • niech Genialne! 27.10.03, 18:04
                  Swietny pomysl. Skoro niedziela - dzien wolny - wypada w niedziele - dzien
                  wolny - to bezsprzecznie nalezy sie za ten fakt zadoscuczynienie - w postaci
                  innego dnia wolnego. Ale skoro ten dzien wolny (dodatkowy) wypadnie w dzien
                  wolny (dodatkowy) to...
                  Ergo: od jutra leje na prace, zostalem emerytem!
                  • bosa_i_nova Re: Genialne! 27.10.03, 18:13
                    Hm..przy Twojej niezaprzeczalnej urodzie, możesz daleko zajść!
                    Kobitki z KPEiR od razy wybiorą Cię na Prezesa!
                    Gratuluję, Niechu! Czeka Cię zawrotna kariera i złota jesień polityczna!
                    • niech Re: Genialne! 27.10.03, 18:20
                      A tam sa extra laski! Tylko czy dam rade?
                      PS. Sam.
                      • bosa_i_nova Re: Genialne! 27.10.03, 18:39
                        Czego się nie robi dla przyjaciela!
                        Obok mnie jest Dom Kultury, a w nim Klub Seniora "Złota jesień".
                        Zajrzę tam i zrobię fotki.
                        PS> Raz widziałam ich zabawę taneczną. Śmigały jak małe bombowce, możesz więc
                        mieć problem...ale od czego są koledzy? W końcu to ich wciągniesz do zarządu!
                • danek3 Re: Poniedzialek bedzie wolny 27.10.03, 18:42
                  Słusznie prawisz Panie Pndzelku, ale jest jeszcze ustawodawca, który
                  wpierdziela się do układu między pracodawcą a pracownikiem. Państwo opiekuńcze
                  pilnuje, żeby kapitalista-krwiopijca nie wykorzystywał biednych białych
                  niewolników.
                  pozdr
                  D
                  • pan_pndzelek Re: Poniedzialek bedzie wolny 27.10.03, 19:00
                    danek3 napisał:
                    > Słusznie prawisz Panie Pndzelku, ale jest jeszcze ustawodawca,

                    Taaa... słusznie piszesz tego ustawodawc przez małe "u". Renia Begier i Niejaka
                    Filek razem z Brodatym Karłem Nałęczem. Kiedy ustawodawca to głupek, ja sam
                    wybieram przepisy, które zamierzam stosować...

                    > który
                    > wpierdziela się do układu między pracodawcą a pracownikiem.

                    Czekam na czasy, kiedy takie sprawy będzie regulował po prostu kc...

                    > Państwo opiekuńcze

                    TFU, niech zdechnie w końcu...
                    Pzdr.
        • Gość: Luwten Re: Ja 10 listopada nie pracuję IP: 195.187.108.* 28.10.03, 13:08
          Ponieważ w naszym Instytucie wszystkie soboty są wolne
          i w momencie kiedy święto (to dotyczy świąt państwowych,
          a 1 listopada to swięto państwowe i kościelne) wypada
          w ten właśnie wolny dzień, to pracodawca ( w naszym
          przypadku Minister) ustalił, że 10 listopada będzie dniem wolnym.
      • Gość: kasia9634 Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.03, 12:13
        Ty ograniczony głupku. Jak nie wiesz co czytasz to może to Ci rozwidni to co
        miałam na myśli.
        W tym roku święta 3 maja i 1 listopada przypadają w sobotę. W związku z tym,
        pracodawcy powinni udzielić pracownikom innego dnia wolnego za dzień świąteczny
        np. 2 maja, nawet jeżeli rozkład czasu pracy, obowiązujący w danej firmie
        przewiduje pracę od poniedziałku do piątku. Wolny dzień nie musi być udzielony
        w tym samym tygodniu, ale w przyjętym okresie rozliczeniowym.

        Wynika to z zasady zachowania przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy, co
        oznacza, że pracownik powinien mieć zagwarantowaną odpowiednią liczbę dni
        wolnych od pracy, oprócz niedziel i świąt, które ustawowo są dniami wolnymi. O
        tym, które dni mają być dla pracownika wolne, decydują pracodawcy, układając
        harmonogram pracy i dostosowując go do potrzeb firmy. Jeśli np. z rozkładu
        czasu pracy wynika, że pracownik ma przychodzić do pracy od poniedziałku do
        soboty czyli przez 6 dni w tygodniu, to w innym tygodniu, mieszczącym się w
        okresie rozliczeniowym, powinien pracować 4 dni, aby zrównoważyć czas pracy.

        Sobota jest uznawana za dzień roboczy, a każde święto przypadające w inny dzień
        niż niedziela, obniża tygodniowy wymiar czasu pracy o przeciętną normę dobową
        (8 godzin). Tak więc w tygodniu, w którym występuje dzień świąteczny (oprócz
        niedzieli), pracownik powinien pracować 4 dni, a gdy przypadają dwa święta jak
        w tym roku - 1 i 3 maja - 3 dni. Zatem pracodawcy, którzy przyjęli "sztywny"
        pięciodniowy tydzień pracy, organizując pracę od poniedziałku do piątku z
        wyznaczeniem soboty jako dnia wolnego , muszą wprowadzić zmianę w
        wewnątrzzakładowych przepisach i wskazać inny wolny dzień za 3 maja i 1
        listopada.
        Przypomnijmy, że wymiar czasu pracy to liczba godzin i dni, jakie pracownik
        powinien przepracować w danym okresie rozliczeniowym. Wymiar ten jest różny, ze
        względu na układ kalendarza. Aby obliczyć, ile godzin jest w danym okresie np.
        miesiącu, do przepracowania należy pełne tygodnie pomnożyć przez 40 godzin
        (tyle wynosi tygodniowa norma czasu pracy), od tej liczby godzin odjąć iloczyn
        8 godzin i liczby świąt przypadających w innym dniu niż niedziela, a następnie
        dodać iloczyn 8 godzin i dni roboczych wykraczających poza pełne tygodnie,
        przypadających od poniedziałku do piątku. Przy obliczaniu wymiaru czasu pracy,
        tydzień trwa 7 dni, bez względu na to, w jakim dniu tygodnia przypada pierwszy
        dzień miesiąca.
        Podstawa prawna:
        Uchwała Sądu Najwyższego z 14 listopada 2001r. (III ZP 20/01)

        Kasia
        • pan_pndzelek Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP 28.10.03, 12:21
          Ty GŁUPIA CIPO! Napisałem wszystko co miałem do napisania, wystarczy ZE
          ZROZUMIENIEM przeczytać! Wiesz co znaczy "ze zrozumieniem" KRETYNKO?
          • Gość: kasia9634 Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 13:57
            Jesteś ograniczonym pacanem. Polecam edukację od nowa, jak dla Ciebie to chyba
            od przedszkola.

      • Gość: tdi3 Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP IP: *.acn.pl 28.10.03, 12:41
        pan_pndzelek napisał:

        > 1 listopada wypada w sobotę. Wic jakie wolne "za"?! Czy tobie się W DUPIE NIE
        > POPRZEWRACAŁO CZASEM?

        pndzelek to dopiero jest kawał chama. Wielkiego chama. Pozdrawiam Kasię.
        • bosa_i_nova Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP 28.10.03, 13:12
          Gość portalu: tdi3 napisał(a):
          >
          > pndzelek to dopiero jest kawał chama. Wielkiego chama.

          Hmm...pazury mylą...
    • Gość: civic DZIEŃ WOLNY OD PRACY ZA 1 LISTOPADA IP: *.dozamel.ssk.pl / *.ssk.pl 27.10.03, 18:39
      Proponuję zajrzeć na:
      www.nowis.com.pl/kadrowe/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=44&mode=thread&order=0&thold=0

      (długi adres - przepraszam jeśli link nie działa, proponuję skopiować)

      Dzień wolny powinniśmy mieć, choć niekoniecznie 10 listopada - zależy to od
      pracodawcy
      • niech Re: DZIEŃ WOLNY OD PRACY ZA 1 LISTOPADA 27.10.03, 18:41
        Nie badz minimalista - tylko dzien wolny? Zycie wolne od pracy!
        PS. To bylo haslo Polskiego Zwiazku Bez.
        • Gość: civic Re: DZIEŃ WOLNY OD PRACY ZA 1 LISTOPADA IP: *.dozamel.ssk.pl / *.ssk.pl 27.10.03, 18:48
          Badź liberalny - życie wolne od pracy każdy załatwia sobie we własnym
          zakresie ;-)
          • niech Re: DZIEŃ WOLNY OD PRACY ZA 1 LISTOPADA 27.10.03, 18:51
            Chyba masz na mysli zycie po zyciu. No wiesz, na koncu tego tunelu jest
            swiatelko oswietlajace napis "Tu sie juz niepracuje".
      • pan_pndzelek W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 18:55
        W tym linku stek bzdur:

        1. "W związku z tym, pracodawcy powinni udzielić pracownikom innego dnia
        wolnego za dzień świąteczny". >>>Między "powinien" a "musi" droga daleka...

        2. "Wynika to z zasady zachowania przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy"
        >>>U mnie zawsze taki obowiązywał nawet wtedy, kiedy jeszcze jedna sobota była
        pracująca.

        3. "Sobota jest uznawana za dzień roboczy". >>>Bzdura, bo nie jest...

        4. "Podstawa prawna: Uchwała Sądu Najwyższego [...]". >>>To już wiem skąd ten
        bełkot, SN to banda zafajdanych, trzęsących się starców...
        • Gość: civic Re: W tym linku stek bzdur... IP: *.dozamel.ssk.pl / *.ssk.pl 27.10.03, 19:06
          Ciekawa dyskusja na powyższy temat na:
          www.gazetaprawna.infor.pl/forum/temat.php?id_temat=3190&id_dzial=1
          • pan_pndzelek Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:15
            O to, to...

            "Dla bytu wykroczenia konieczne jest oczywiście wskazanie naruszonego przepisu
            prawa materialnego, zobowiązującego pracodawcę do określonego zachowania,
            którego to obowiązku pracodawca nie wykonał. Jeżeli korzystniejsze świadczenia
            dla pracowników nie wynikają z zapisu regulaminu pracy, to nie ma żadnej obawy
            co do możliwości skutecznego ukarania za czyn nie będący w istocie
            wykroczeniem."
            • bosa_i_nova Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:24
              Brawo, Pędzelku! Oj, to, to! Wszystko się wali, cholera, a ci "etatowcy"
              chcieliby ciągle bykiem leżeć. Ech, gdyby nie sygnaturka, puściłabym tu wiązkę,
              że wszystkim by oczy zbielały. Adminowi - przede wszystkim.
              pzdr.
              • bosa_i_nova Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:27
                Pędzelku, zapomniałam Ci przekazać pozdrowienia od rumby.
                Niniejszym to czynię. Hej!
                • pan_pndzelek Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:32
                  Dziękuję, ale co właściwie się z Rumbą dzieje?
                  • niech Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:38
                    Zmienila repertuar?
                    • bosa_i_nova Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:47
                      W zimowym okryciu podchodzą jej wolne numery.
                      Ale jest z Wami. Jestem jej medium...o, właśnie talerzyk znowu się kręci...
                  • bosa_i_nova Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:44
                    Na zimę wyfruwa do ciepłych krajów.
                    • pan_pndzelek Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:47
                      To daleko gdzieś być musi, skoro jeszcze netu tam nie podciągnęli... może Rumba
                      by podciągnęła... neta oczywiście...
                      • bosa_i_nova Re: W tym linku stek bzdur... 27.10.03, 19:49
                        Znam ją dobrze. Nie jest kleptomanką. Jest romantyczną realistką.
                        • pan_pndzelek Re: W tym linku stek bzdur... 28.10.03, 09:49
                          Romantyczna realistka? Czy to nie Jołasia Bem - licencjatka i księgowa?
                          • bosa_i_nova Re: W tym linku stek bzdur... 28.10.03, 12:32
                            Mój kolega Wituś ma zwyczaj mawiać: "baby, to gupoootaaaa!", co Mu nie
                            przeszkadza już 4. raz ostawać się goło i wesoło po kolejnym rozwodzie...
                            PS. Lubię Joasię za poczucie humoru, podziwiam Miltonię za odwagę obrony
                            własnych poglądów, szczególnie jeśli za przeciwnika ma się Pędzelka, który
                            często nie przebiera w słowach, mam szacunek dla Eeli - za dystans i fachowość.
                            Jest jeszcze fajna, ciepła i sympatyczna Basia. Pozdrawiam wszystkie!
    • j_karolak A czy to nie wszystko jedno? 28.10.03, 10:50
      Czy w pracy, czy w domu i tak człowiek siedzi jak głupi i nic nie robi. W pracy
      przynajmniej można się za friko umyć (buzię i recę).
      • pan_pndzelek Re: A czy to nie wszystko jedno? 28.10.03, 10:55
        ...no i niebagatelnym zyskiem wydaje się również możliwość skorzystania z
        toalety. Dodatkowym bonusem może być także nawinięcie na rękę kilku metrów
        bieżących papieru higienicznego celem uzupełnienia zapasów domowych...
      • aankaa Re: A czy to nie wszystko jedno? 28.10.03, 10:55
        jak jesteś wygimnastykowany to i nogi w umywalce ochlapiesz :P
    • Gość: tdi3 Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP IP: *.acn.pl 28.10.03, 12:32
      Tak powinno być, ale słyszałem, że w niektórych firmach zagranicznych
      kierownicy biur przepisy mają za nic.
      • j_karolak Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP 28.10.03, 12:36
        Nie chcą zwalniać na Helołin?
      • pan_pndzelek Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP 28.10.03, 18:07
        Gość portalu: tdi3 napisał(a):
        > Tak powinno być, ale słyszałem, że w niektórych firmach zagranicznych
        > kierownicy biur przepisy mają za nic.

        I mają rację ciołku! Biorąc pod uwagę jakie matoły te przepisy tworzą (sejmik i
        senacik) i pod czyim wpływem (zwiunzki zawodowe) to te przepisy NIE KWALIFIKUJĄ
        SIĘ DO STOSOWANIA. Prawo, zwłaszcza takie "prawo" to li tylko wywór ludzi,
        skoro tak to ludzie mogą także swobodnie je interpretować.

        Ja mam takie przepisy głęboko W DUPIE...
    • Gość: Aska należy sie dzień wolny do odbioru za święto .... IP: 195.136.95.* 29.10.03, 16:21
      wypadające w sobotę lub niedzielę....
      Tak też było w maju za 3-go, który wypadał w niedzielę.
      Reguluje to kodeks pracy.... nie pamiętam, może jakieś rozporządzenie
      wykonawcze.
      Zakłady pracy same decydują czy cała firma będzie zamknięta jednego dnia, czy
      pracownicy mają sobie odbierać w dogodnych dla nich terminach....
      • pan_pndzelek Co ci się należy? 29.10.03, 23:04
        Co ci się należy? Nie wiesz? To ja ci powiem... KOPA W DUPĘ Z PRACY CI SIĘ
        NALEŻY jeśli masz taki stosunek do swojej pracy... Powtórzę: KOPA W TŁUSTE
        DUPSKO!!! Zrozumiałaś?!
        • wydra10 Re: Co ci się należy? 30.10.03, 01:14
          Szanowny PP
          Oczywiście, że im się należy. Przecież im się należy wszystko. Mają rodziny,
          dzieci, żoładki takie same jak każdy i muszą mieć możliwość kupienia tego
          wszystkiego, co sąsiad. Należą im się nadgodziny, jak zostaną choćby 5 minut
          dłużej. Nie wiem, jak z wczasami pod gruszą, bo na wszelki wypadek tego nie
          badałam, ale być może prywatny pracodawca też musi im to refundować.
          Podoba mi się Twoje stwierdzenie "prawo pracy gdzie indziej", ale im dłużej
          prowadzę firmę, tym więcej odkrywam pułapek. (Badania na koszt pracodawcy i
          tym podobne, odpis na fundusz socjalny...)
          Dzisiaj po wejściu do firmy stwierdziłam, że z kosza na śmieci wprost się
          wylewa. Nie mamy na etacie sprzątaczki - przychodzi raz na tydzień, w
          obowiązkach pracowników jest zapisane, że mają dbać o czystość.
          Nikt się nie ruszył, po kilku godzinach stan był bez zmian i musiałam wydać
          polecenie konkretnej osobie, żeby ruszyła dupę i wyniosła śmieci (spacer 20m)
          pzdr
          w
          • pan_pndzelek Re: Co ci się należy? 30.10.03, 01:36
            Szacunek Wyderce! (Wydrze?) Ja na piśmie zasady sprzątania biura wprowadziłem
            dużo wcześniej, kiedy stwierdziłem że dosyć już bym sam sprzątał CZYJEŚ MIEJSCA
            PRACY!!! Powiem Ci, że działa...

            A tak BTW jeszcze wczoraj miałem zamiar zrobić ten "długi łykiend", ale
            zawalili parę spraw i odwołałem. A teraz niech mi ktoś powie, że mu "się
            należy"... to odpowiem JAK WYŻEJ...
            • niech Re: Co ci się należy? 30.10.03, 01:39
              He, he, sam wynosze kosze (piekny rym). Pracownicy nie lubieja.
        • Gość: Aska Rozbawiłeś mnie..... pndzelku..... hihihihihihihih IP: 195.136.95.* 30.10.03, 09:40
          Mam do tego stosunek ambiwalentny.....
          Odpowiedziałam na zadane pytanie.
          Akurat mój zakład pracy nakazuje odbiór tego dnia na podstawie przepisów KP.
          Nie kazaliby to bym nie brała.....
          A swoja pracę bardzo lubię - i stan moich niepłatnych nadgodzin dawno
          przekroczył dopuszczalną normę.... i robię dalej dlatego, że jeżeli jest robota
          do zrobienia to uważam że trzeba ją zrobić. I już
          A skąd sugestia że dupsko mam tłuste? Akurat raczej jest z lekka wychudzone...
          • pan_pndzelek Re: Rozbawiłeś mnie..... pndzelku..... hihihihihi 30.10.03, 09:47
            Gość portalu: Aska napisał(a):
            > A swoja pracę bardzo lubię

            A w takim razie to i ja Cię lubię...

            > A skąd sugestia że dupsko mam tłuste? Akurat raczej jest z lekka wychudzone...

            Nie no!!! Wycofuję sugestię!!! I PRZEPRASZAM!!!
            • pan_pndzelek Jeszcze raz... 30.10.03, 09:50
              Jeszcze raz... PRZEPRASZAM!
    • Gość: ja Re: 10 LISTOPAD DNIEM WOLNYM OD PRACY ZA 1 LISTOP IP: *.pgi.waw.pl 30.10.03, 09:05
      Kodeks pracy jest (jak i większość przepisów nas obowiązujących) zbędnym i
      powodującym masę zamieszania i kłopotów papierzyskiem. Wzajemne układy
      pracodawca-pracobiorca powinna regulawać wg mnie umowa o pracę zawarta między
      nimi. W USA zdaje się nie istnieje coś takiego jak kodeks pracy i jakoś nie
      widzę, żeby im to szkodziło.
      • pan_pndzelek Święte słowa!!! 30.10.03, 09:24
        Gość portalu: ja napisał(a):
        > Kodeks pracy jest (jak i większość przepisów nas obowiązujących) zbędnym i
        > powodującym masę zamieszania i kłopotów papierzyskiem.

        Raz: przepisy durne, dwa: przypomnij sobie kto je uchwala...

        > Wzajemne układy
        > pracodawca-pracobiorca powinna regulawać wg mnie umowa o pracę zawarta między
        > nimi.

        Kodeks Cywilny... i tylko on... Tak być powinno... Ja kupuję CZAS PRACOBIORCY
        (a on go sprzedaje) i płacę mu za to w formie pensji... To typowa umowa kupna-
        sprzedaży, ale nasze pOSŁY wysiliły się, żeby tę dziedzinę umów wydzielić z kc
        (żaden argument oczywiście tego nie tłumaczy) i zrobić swiją MUNDRĄ regulację
        pod nazwą Prawo Pracy... A ja zawsze będę powtarzał: prawo pracy oznacza PRAWO
        PRACY GDZIE INDZIEJ jak się kurwa tu nie podoba...

        > W USA zdaje się nie istnieje coś takiego jak kodeks pracy i jakoś nie
        > widzę, żeby im to szkodziło.

        Nie tylko nie szkodzi... POMAGA NAWET!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja