Gość: ukke IP: *.chello.pl 28.10.03, 22:44 i czego tu sie jeszcze mozna czepic... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: z_p_p Re: Czy nie przepłacamy za kartę miejską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.03, 22:52 Cieszę się bardzo ze ktoś zauważył ze ztm nas kantuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Czy nie przepłacamy za kartę miejską? IP: *.ic-public.uva.nl 29.10.03, 17:53 na uniwersytecie w Amsterdamie ksero i automaty do kawy i do batonow tez sa na karty, w zasadzie wszystko dziala prawie wylacznie na karty, ktore trzeba doladowywac co jakis czas, rzecz jasna:-) i ktore kosztuja ok 2.50 eur. Takie juz sa czasy...karciane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elas Re: Czy nie przepłacamy za kartę miejską? IP: *.chello.pl 28.10.03, 22:57 Rany, ale chcecie narobić zamieszania!! Karta, kartą, ale jak chcecie by podawano czas przejazdów? Wystarczy w godzinach szczytu sprawdić rozkłady już istniejące. One jakoś dziwnie mają się nijak do przyjazdów autobusów. Ludzie wiecie ile kłopotu narobicie kierowcom? A biedni pasażerowie, którzy będą liczyli minuty, rany sekundy przejazdów i kleli kierowców, że dawno powinni już być pięć przystanków dalej a ciągle się wloką w ogonie? To koszmar, ale życzę powodzenia. Z poważaniem pasażerka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Ile za "podróż" na Senatorską? IP: *.gpw.com.pl 29.10.03, 09:25 Jadąc zareklamować bilet na ul. Senatorską należy (a może nie?) wykupić bilet :P ZTM sprytnie to wymyślił - kto pojedzie na ul. Senatorską z reklamacją 1 biletu, gdy musi skasować 1, a przeważnie 2 bilety... Nawet 6-latek powie: to się nie opłaca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Pytanie o kartę miejską? IP: *.bfg.pl 29.10.03, 09:27 Witam, A je przy okazji mam takie pytanie o kartę miejską. Powiedzmy, że mam na niej zapisany bilet 30 dniowy. Codziennie gdy wchodzę do metra to muszę ją zbliżyć do bramki. Teraz chcę sobie przedłużyć bilet na kolejne 30 dni, idę do kiosku, przedłużam bilet, ale mam jeszcze np. 10 dni ze "starego" kontraktu. Czy teraz jak zbliżę kartędo bramki to ten nowo załadowany kontrakt zacznie mi płynąć, czy dopiero jak skończy się ten poprzedni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Revad Re: Pytanie o kartę miejską? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.03, 09:38 Przecież wszędzie w informacjach o karcie miejskiej podawana jest informacja, że przedłużenie tym samym rodzajem biletu nie powoduje anulowania poprzedniego. Tak więc zbliżanie karty do kasowników nie ma wpływu na nowy kontrakt. Proszę sprawdzić datę końca ważności wyświetlaną w tym momencie. Wszystko jest w porządku. Jedynie przy zmianie z 30-dniowego na 90-dniowy i na odwrót usunięciu ulega stary bilet, więc najlepiej poczekać do pierwszego dnia po końcu ważności starego biletu. Pozdrawiam Revad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MisiekK Re: Czy nie przepłacamy za kartę miejską? IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 29.10.03, 09:29 Co do reklamacji w kiosku, to kioskarze handluja falszywyi biletami. Szczegolnie w okolicach dworcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Czy nie przepłacamy za kartę miejską? IP: *.acn.waw.pl 29.10.03, 09:49 Co pan Bochenek bełkocze? Jeśli zepsują mi się buty, albo po powrocie do domu zauważę, że nowo zakupiony telefon nie jest w pełni sprawny, to nie jadę z nim do producenta, czu importera, czy do siedziby głównej sprzedawcy. Jadę tam, gdzie kupiłam buty i telefon i to jest normalne. A pan Bochenek jest albo nienormalny albo takiego udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Reklamacje u kioskarzy 29.10.03, 10:31 Gość portalu: gosc napisał(a): > Co pan Bochenek bełkocze? Jeśli zepsują mi się buty, albo po powrocie do domu > zauważę, że nowo zakupiony telefon nie jest w pełni sprawny, to nie jadę z nim > do producenta, czu importera, czy do siedziby głównej sprzedawcy. Jadę tam, > gdzie kupiłam buty i telefon i to jest normalne. A pan Bochenek jest albo > nienormalny albo takiego udaje. Tylko Ci się tak wydaje. Masz paragon, że kupiłeś bilet u konkretnego kioskarza? Przy zakupie telefonu lub butów masz! Jak udowodnisz kioskarzowi, że bilet jest nieprawidłowy? Pokażesz mu nieskasowany bilet? Odpowie Ci, nie napisze jak! Każesz kioskarzowi wypełnić dokument reklamacji biletu i będziesz żądał innego biletu w zamian? A może potem z powodu reklamacji nie załatwionej w terminie zażądasz zwrotu gotówki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Reklamacje u kioskarzy IP: *.acn.waw.pl 29.10.03, 11:47 tarantula01 napisał: > Masz paragon, że kupiłeś bilet u konkretnego kioskarza? Taki sam, jak przy reklamacji np. puszki ze zgniłą fasolką. Paragon mam, a fasolkę mogłam kupić tu lub gdzie indziej, a mimo tego mam prawo złożyć reklamację w sklepie, a nie w fabryce producenta. Teoretycznie sprzedawca w sklepie spożywczym nie powinien na tym stracić, bo on z kolei ma prawo reklamować towar u producenta. Czy będzie mu się chciało, jeśli chodzi o jedna puszę, to już jego sprawa. > Jak udowodnisz kioskarzowi, że bilet jest nieprawidłowy? Ja nic kioskarzowi nie mam udowadniać, ja składam reklamację, piszę o co chodzi, on ja przyjmuje, kieruje sprawę dalej do osoby, która jest w stanie ocenić wadę i ona decyduje o sposobie rozpatrzenia reklamacji. W sprawach oczywistych sprzedawca może zwrócić pieniądze lub wymienić towar od ręki, gdy ma wątpliwości co robić, kieruje sprawę dalej. > Każesz kioskarzowi wypełnić dokument reklamacji biletu i będziesz żądał innego biletu w zamian? A może potem z powodu reklamacji nie załatwionej w terminie zażądasz zwrotu gotówki? Nie wiem czy będę, ale chciałabym móc skorzystać z takiej możliwości, bo teoretycznie gwarantuje mi to prawo, ale najwyraźniej ztm jest ponad prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Reklamacje u kioskarzy 29.10.03, 16:29 No tak i cała ta procedura trwałaby powiedzmy dwa tygodnie i w dodatku reklamacja mogłaby być odrzucona. Więc czy nie prościej do ZTM-u. Nie trzeba od razu, zaraz - wystarczy przy okazji, przecież bilet jutro nie stanie się nagle dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Reklamacje u kioskarzy IP: *.acn.waw.pl 29.10.03, 18:08 tarantula01 napisał: > No tak i cała ta procedura trwałaby powiedzmy dwa tygodnie i w dodatku > reklamacja mogłaby być odrzucona. Więc czy nie prościej do ZTM-u. Nie trzeba od > > razu, zaraz - wystarczy przy okazji, przecież bilet jutro nie stanie się nagle > dobry. Nie prościej, bo: a/ ja nie mam do ztm przy okazji b/ nawet jeśli ktoś miewa przy okazji, to okazja musi się trafić w godzinach pracy ztm, a tak się składa, że sporo ludzi wtedy też pracuje - kioski czynne są dłuże, a także w w soboty i niektóre w niedziele c/ jeśli już te wszystkie okazje się zejdą, to jeszcze trzeba poobijać się od okienek i odstać swoje d/ jeżeli ktoś "okazyjnie" przejeżdża koło ztm, ale nie jest to jego punkt docelowy, musi wysiąść z autobusu, załatwić sprawę i znowu wsiąść, żeby pojechać dalej, co oznacza dodatkowo skasowany bilet lub konieczność zakupu biletu okresowego e/ ztm też nie musi przyjąć reklamacji od ręki, więc argument, że w kiosku może potrwać dwa tygodnie, jest chybiony Nie chcę, żeby ztm decydował o tym, jak dla mnie jest prościej. Chcę, żeby ztm stosował się do obowiązującego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Reklamacje u kioskarzy 29.10.03, 21:53 Moim zdaniem ZTM idzie na rękę, że przyjmuje reklamacje bezpośrednio u siebie. Byłby krzyk i lament, gdyby petent usłyszał: "Proszę zareklamować bilet u sprzedawcy!". Może być tak, że orzeczenie UOKiK będzie wylaniem dziecka z kapielą. I druga sprawa kioskarze - na pewno będą zadowoleni, że muszą uwzględniać reklamacje biletów. Ale może dzięki temu część z nich wtedy może przestanie rozprowadzać fałszywki? I problem biletów lewych zniknie. Póki co, to nie kupuj biletu tam, gdzie choć raz sprzedano Ci fałszywkę i powiedz znajomym, gdzie nie warto kupować biletów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Czy nie przepłacamy za kartę miejską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 13:38 Ja mam jeszcze jeden zarzut. Kiedy kasuje bilet dobowy o 14.53, to jest on wazny do godziny 14.53 dnia nastepnego. Gdy kasuje bilet 30-dniowy 1 lipca o 14.53 to jest on wazny do godziny 24.00 30 lipca, a nie do 14.53 31 lipca. Jest to czyn nieuczciwej konkurencji, gdyz ZTM wprowadza klientow w blad twierdzac ze te bilety sa wazne 30 dni i 90 dni, gfdy tymczasem sa one wazne niecale 30 i 90 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Bilety okresowe 29.10.03, 16:31 Własnie dlatego nazywają się te bilety x-dniowe, a nie x-dobowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m3 proszę aby uokik zajął się jeszcze tym IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.10.03, 17:24 1. przewóz bagażu w pojazdach np plecaki ze stelażem - uderza to w osoby jadące na pociąg samolot lub dalekobieżny autobus 2. przewóz rowerów - dlaczego wolno metrem a tramwajem lub autobusem nie - czyli dlaczego ktoś mieszkający w śródmieściu może sobie przewieżć rower metrem do lasu kabackiego a autobusem do puszczy kampinoskiej już nie Odpowiedz Link Zgłoś