Co w Poznaniu myślą o stolicy

IP: *.aster.pl 30.11.08, 23:36
Ale co z tego, skoro 60% mieszkańców Warszawy to napływowi, którzy przyjechali
do pracy. Więc kogo nie lubią Poznaniacy i Krakusy?
    • Gość: styp Co w Poznaniu myślą o stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 10:38
      Ze ekipie rządzącej zielenieje PO kieszeniach od zielonych dolarów za POzwolenia
      na budowę kolejnych wieżowców biurowców dla przyszłych terrorystów,a terror już
      jest z POstaci okradania zielonych terenów, nie tylko do oddychania co i
      parkowania samochodów ale Łazienki będą POkrojone POd zabudowę dla swoich
      Palikot ma POparcie POzdrawiam POznań
      • Gość: kula Re: Co w Poznaniu myślą o stolicy IP: *.acn.waw.pl 01.12.08, 13:16
        co ty tam bredzisz?
    • Gość: zdg Re: Co w Poznaniu myślą o stolicy IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 01.12.08, 15:32
      tez mnie to zastanawia.
      swoim ziomkow nie lubia, co uciekli do innego miasta, bo w ich w rodzinnym bylo
      im zle?

      przez zazdrosc ich tak nienawidza?
      • Gość: P Re: Co w Poznaniu myślą o stolicy IP: *.icpnet.pl 11.02.09, 14:55
        > swoim ziomkow nie lubia, co uciekli do innego miasta, bo w ich w
        > rodzinnym bylo im zle?
        >
        > przez zazdrosc ich tak nienawidza?

        Już Ci odpowiadam. Na temat mieszkańców miasta się nie wypowiem, bo powiedzieć o
        milionie osób, że ich nie lubię byłoby głupotą. Ale mogę przyznać, że nie lubię
        miasta. Do Warszawy zdarza mi się wpadać od czasu do czasu, więc znajomość
        miasta jest bardzo powierzchowna. Ale podobno, to pierwsze sekundy decydują o
        nastawieniu/odbiorze miejsc lub ludzi. Paradoksalnie, Warszawa robi na mnie
        wrażenie małomiasteczkowości, połączonej z chaosem. Do tego dochodzi brak ładu
        architektonicznego, budynki stawiane bez składu i ładu, bez planowania
        przestrzennego - wiem, to też dotyczy innych miast ale w Warszawie bardziej
        rzuca się to w oczy. To miasto jest męczące, takie robi wrażenie na osobach
        wysiadających na Centralnym.
        • Gość: Gość z daleka Re: Co w Poznaniu myślą o stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:11
          To miasto do dzisiaj leczy rany po zniszczeniach wojennych. Poznań był
          kompletnie spalony ? Chyba nie. Moich dziadków i matkę wygoniono z domu na
          początku sierpnia 1944, cały dom podpalono i pojechali na roboty. A jak wrócili
          to mieli dokładnie nic, zero, null. A miasto całe w zgliszczach. Matka mówiła
          mi, że jak wróciła i widziała te ruiny, to tylko płakała.

          Jak przegląda się stare zdjęcia i porównuje ze stanem dzisiejszym, to widać
          jakie były zniszczenia i jakie są rany w tkance miasta. A teraz dodaj do tego 50
          lat komunizmu + początki kapitalizmu, to zrozumiesz skąd ten nieład
          urbanistyczny. Mnie to też boli jak cholera.
    • ogul_bobra Poznań jest ładniejszy od Wawy, ale to pierdzszów 01.12.08, 15:45
      Jest wiele miast w Polsce ładniejszych i przytulniejszych od Wawy, ale to Wawa
      jest centrum politycznym, gospodarczym, kulturalnym i naukowym
    • xs550 Re: Co w Poznaniu myślą o stolicy 15.02.09, 09:19
      Jako rodowitemu warszawiakowi wisi mi wybitnie co mysla o mnie przedstawiciele prowincji. Nawiasem mowiac o "animozjach warszawsko-krakowskich" dowiedzialem sie od krakusow. W Warszawie nigdy o nich nie slyszalem...
    • jacekalbert Re: Co w Poznaniu myślą o stolicy 15.05.09, 12:32
      Te animozje to jakieś chore wypociny. Człowiek to człowiek i tyle.
      Warszawa jest w trudnej sytuacji ze względu na to że mało jest tam rodowitych
      warszawiaków a dużo ludności napływowej która przyniosła ze sobą wiejskie
      poczucie piękna.
      Trawniki zarośnięte, ogólny chaos architektoniczny, śmiecenie wkoło własnych
      domów. Brak poczucia gustu u nowo bogackich wieśniaków. Plus korupcja w
      pozwoleniach na budowę. Nie ma planu architektonicznego jeden dom ma skośny dach
      a następny prosty itd.
      Samowola budowlana pełno zardzewiałych budek i jakiś łachmytów to cała warszawa.
    • Gość: Pawcio pochodzę z Poznania IP: 94.254.173.* 22.10.09, 07:51
      Urodziłem się, mieszkałem i częściowo studiowałem w Poznaniu,
      mieszkam w Warszawie od 19 lat. Kiedy wracam do Poznania, żeby
      odwiedzić rodzinę - wszystko mnie drażni. To miasto ludzi bez gustu,
      zapatrzonych tylko w swoje konta, robiących interesiki, dresiarzy w
      wypasionych dresach i w byle gdzie zaparkowanych tuningowanych
      autkach. Co wieczór, a w weekendy regularnie zaczynają się na Starym
      Mieście popisy chamstwa, pijaństwa i bałaganiartswa. Nikt z tym nic
      nie robi. W nocy odbywają się burdy i pijackie śpiewy.W lecie nie da
      się spać przy otwartym oknie. Nie mówiąc już o zawiści: auto na
      warszawskich numerach rejestracyjnych musi mieć przebite opony, bo
      stanęło na "czyimś" miejscu. Nie mam ochoty tam jeździć i Warszawę
      wolę 100 razy, ludzie tu są życzliwści, mniej przywiązani do
      biurokratycznych zasad, otwarci na innych i mający więcej fantazji.
      • Gość: wawiak Re: pochodzę z Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 08:25
        Miło słyszeć takie słowa, bo zawsze na Warszawę się jedzie. Jestem
        Warszawiakiem od urodzenia ale to i tak nie istotne, ważne to kto
        tu mieszka, jaką ma kulturę itd. To prawda że Krakusy nie lubią
        Warszawy za to że jest nowoczesna ,że jest stolicą, przez takie ich
        chamstwo cała Warszawa tez ich nie lubi. Ciągle plują na wawę nie
        tylko oni , a sami mieszkają w dużo gorzszych miastach, i nie mogą
        tego przełknąć.
        • Gość: chlopak z woli Jestem z miasta i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 16:09
          Gość portalu: wawiak napisał(a):

          > To prawda że Krakusy nie lubią
          > Warszawy za to że jest nowoczesna ,że jest stolicą, przez takie ich
          > chamstwo cała Warszawa tez ich nie lubi. Ciągle plują na wawę nie
          > tylko oni , a sami mieszkają w dużo gorzszych miastach, i nie mogą
          > tego przełknąć.

          Myślę, że nie lubią nas właśnie za takie wypowiedzi. Ja mieszkam w Warszawie od
          urodzenia, ale jakoś nie jestem dumny z tego miasta.
          Zgwałconego przez historię i nie rozpieszczanego przez samych jej mieszkańców.
          Owszem, są tu przyjemne miejsca, ale takich miejsc w Budapesszcie, Pradze czy 10
          innych stolicach jest 10 razy więcej. Ilekroć goszczę obcokrajowców, na W-wę
          rezerwuję im dwa dni. Wystarczy. Za to przez tydzień serwuję im suwalszczyznę.
          Bo jak się okazuje, z całej Polski właśnie te rejony (Wigry, Serwy, Czarna
          Hańcza), robią na nich największe wrażenie.
Pełna wersja