Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina

    • Gość: inz Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 13:15
      Ale gazeta.pl jest lewicowa do bolu...
    • Gość: hz Jacy Warszawiacy? Jacy przyjezni? IP: *.mst.gov.pl 02.12.08, 13:31
      Przecież najbardziej ze swoim zasiedzeniem obnoszą się Warszawiacy w
      pierwszym pokoleniu. Spieracie sie między sobą!!!!
    • Gość: Lipa Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: 91.199.132.* 02.12.08, 13:39
      W ogóle to dziennikarze pisząc takie artykuły sztucznie
      wyolbrzymiają problem. Chyba oprócz podżegania do konfliktu pomiędzy
      warszawiakami a przyjezdnymi nie mają już poważniejszych tematów.
      Ludzie nie mają czasu na takie pierdoły a dziennikarze chyba się
      nudzą. Może weżmą się do prawdziwej roboty zamiast uzewnętrzniać
      swoje frustracje na papierze.
    • Gość: Lipa Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: 91.199.132.* 02.12.08, 13:41
      I jeszcze jedno: to co to za faza z tymi butami i śmieciami
      wystawianymi za drzwi? Gdzie ta Pani mieszka? Ja od urodzenia
      mieszkam w Warszawie i z czymś takim się nugdy nie spotkałem i nadal
      się nie spotykam. O istnieniu takiego zjawiska dowiedziałem się z
      tego artykułu. Więc pytam: gdzie ma miejsce takie zachowanie?
      • Gość: sielce Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 15:19
        no wlasnie. niech ktos mi wyjasni, o co chodzi, bo zglupialam zupelnie...
        po co wystawiac buty i smieci na klatke?!
    • Gość: Lipa Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.mrr.gov.pl 02.12.08, 13:56
      Wcale bym się nie zdziwił jakby tak się działo w tych opasanych
      drutem gettach typu Marina, Kabaty itp. Moze to jakaś nowa moda
      klasy "wyższej"?
    • ambush Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina 02.12.08, 15:00
      zawsze wiem kiedy wracają (od piątku do niedzieli włącznie garaż świeci
      pustkami)z wałówą, bo w windzie jest zawsze nawiezione tyle piachu z worków z
      ziemniakami itp że można po roku usypać kopiec Kościuszki w wybranym miejscu w
      wawie.
      • klemenko Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina 02.12.08, 15:11
        Plac Łilsona i Rondo Radosława to mały pikuś. Ja słyszałem, jak
        przyjezdni nazywają:

        -pętlę autobusową czy tramwajową zajezdnią (no cóż, pekaesy zajezdni
        nie mają)
        -poczciwy Pedet na Woli "Domami Towarowymi Wola"
        -nasze warszawskie dworce (żeby nie było: mnie też się nie podobają)
        Centralną, Wschodnią, Zachodnią, Gdańską; Dworzec Centralny bywa też
        nazywany Głównym
        -rynki Starego i Nowego Miasta odpowiednio Starym i Nowym Rynkiem.
        • ulther Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina 02.12.08, 22:06
          To straszne! Wiekszych problemow nie masz?

          p.s. ja na petle mowie krancowka:P
          • Gość: barnaba Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.lodz.msk.pl 08.12.08, 16:50
            > p.s. ja na petle mowie krancowka:P

            Nie ma to jak wysłać przyjezdnego po migawkę na krańcówkę :)
          • Gość: Bertorelli Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 22:43
            Pętlę można fachowo nazwać krańcem, ale nie zajezdnią - na boga.
    • Gość: zPragi Przyjezdni bywają różni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 15:57
      Przyjezdni bywają różni sam pracolę z kilkoma napływowymi. Nie wiem
      co gorsze przyjezdny z małomiasteczkowymi kompleksami czy miejscowy
      które z Nowotworów przeprowadził się na Bródno i struga mieszczucha.
      Niestety najbardziej warszawscy są z reguły ci których rodzice lub
      dziadkowie przyjechali tu po wojnie do pracy tak jak nie
      przymierzając ci właśnie straszni najeźdźcy z wioski. Co do
      wystawiania śmieci to się nie spotkałem a buty wystawiało się przed
      drzwi na starej Pradze i Szmulkach jeszcze do niedawna przynajmniej
    • Gość: ericko Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: 192.193.245.* 02.12.08, 16:05
      oj piekne to forum – taplacie się w swoim wlasnym bagienku, bo z
      tego, co zdążyłem zauważyć, w udowadnianie, jacy przyjezdni sa zli
      zaangażowali się przede wszystkim ci prawdziwi:/
      • Gość: Lipa Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.chello.pl 02.12.08, 22:33
        Takie forum jakie artykuły. Jakby Wyborcza nie podsycała animozji to
        nikt by się tym nie zajmował. Odp... się od tego miasta z łaski
        swojej. Naprawdę nie macie większych problemów?
    • ogul_bobra Za miasto nie wjeżdżają jelenie i biedacy 02.12.08, 17:06
      Jestem rodowitym wawiakiem i prawie zawsze na weekend jade za miasto. Fajnie
      jest weekend spędzić w górach, nad jeziorami, czy nad morzem (niekoniecznie
      polskim) stać mnie na to więc jeżdżę. A w mieście zostają emeryci i łosie,
      którzy lubią się pogapić w telewizjer albo nie stać ich na wyjazd...
      • Gość: Lipa Re: Za miasto nie wjeżdżają jelenie i biedacy IP: *.chello.pl 02.12.08, 22:25
        Właśnie przez takich zarozumiałych buraków jak ty Warszawa ma taką a
        nie inną opinię. Ale nie sugerujcie się, to naprawdę jest mniejszość.
      • Gość: mial Re: Za miasto nie wjeżdżają jelenie i biedacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 21:08
        nie kłam! Ty nie jesteś warszawiakiem!
    • tvtotal2 Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina 02.12.08, 18:15
      podobnie miejscowy nie powie "Wwa Centralna", lub "na Centralnej:, tylko
      prosto "Centralny". Podobnie świeżak nie bedzie wiedział gdzie ma randkę jak
      mu się powie że o tej i o tej pod Horteksem na MDMie :p
    • Gość: hehe Prowincjonalne kompleksy widać trzymają się mocno! IP: *.acn.waw.pl 02.12.08, 18:39
    • Gość: wars czym jest warszawka * IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 03.12.08, 09:41
      *Warszawka - potoczne określenie ludności napływowej Warszawy. Stosowane przede
      wszystkim przez przedstawicieli tej grupy społecznej i paradoksalnie - wbrew
      intencjom - odnodzące się głównie do niej. Paroksyzm napływu nastąpił na
      przełomie XX i XXI wieku. Społeczność ta charakteryzuje się brakiem szacunku do
      miasta i jego rdzennych mieszkańców (rozumianych jako społeczność zamieszkująca
      to miasto przynajmniej 25 lat) a także ogólnym smęceniem i jątrzeniem na forach.
      Głównym zainteresowaniem warszawki jest dorabianie się i atakowanie warszawiaków
      oraz zakrojone na szeroką skalę psucie wizerunku Warszawy i warszawiaków. Często
      społeczność sfrustrowana, nieprzyjemna, arogancka, wulgarna i zakompleksiona.
    • Gość: ll2 _ Kraków Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.aster.pl 03.12.08, 10:23
      A ja BARDZO LUBIĘ WARSZAWĘ:))) Za wszystko (np. teatry, koncerty,
      wolność) oprócz knajp. A w Kraku są tylko knajpy i klimat:)

      To mówiłam ja - napływowa Krakowianka
      • Gość: ja Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 03:12
        Przebóg, naprawdę Ci dziękuję!
        Pierwszy raz w mym życiu usłyszałem tak miłą i życzliwą wypowiedź na temat
        Warszawy z ust mieszkańca Krakowa. I doceniam to bardzo, bo wiem jak wielkie
        między naszymi miastami są animozje i jak trudno jest pokonać w sobie chęć
        obrażenia warszawiaków/krakusów :)
      • Gość: ewa Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 18:40
        Ja natomiast lubię Kraków - za wiele rzeczy.
        Ale Warszawę kocham.

        To piszę - ja warszawianka.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Rodowity Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: 91.198.100.* 03.12.08, 16:12
      Co by nie robili, nie pisali i tak beda PRZYJEZDNYMI.
      I w Polsce mówimy po polsku więc pl. Wilsona a nie Łilsona.
      • Gość: wars Re: Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 03.12.08, 16:59
        żeście się tego nieszczęsnego Wilsona czepili.

        A jak mówicie Czerczil, czy Churchil?
        Bo jeśli Czerczil, to mówcie i Łilson.
        a jeśli wymawiacie Churchil, to ja dziękuję :)

    • ederlezi1981 Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina 03.12.08, 23:33
      Ludzie, momentami tu się żal.pl robi
      Jestem z urodzenia mieszańcem śląsko-zagłebiowskim, spędziłam w Warszawie kilka miesięcy w trakcie studiów (nie nie wywalili mnie po semestrze- to była wymiana). Polubiłam to miasto, choć irytowały mnie ceny.
      Mieszkalam w akademiku i miałam do czynienia głównie z przyjezdnymi. Warszawiaków tez trochę poznałam. Różnice mentalne? Hmm, no na pewno są- przede wszystkim, dla rodowitego warszawiaka to miasto jest absolutnym pępkiem świata- i trudno mu sie dziwić. Na miejscu ma wszystko, może tylko gór i morza brakuje. Tego można Warszawie pozazdrościć.
      Śmieszy mnie natomiast asymilowanie się na siłę- w Małopolsce mówi sie "wyjść na pole"- dla mnie "pole" oznacza grunt rolny i w zyciu w kontekscie "wyjścia na dwór" mi nie przejdzie przez usta.
      Mówie literacka polszczyzna, ale lubię pewne gwarowe wyrazy- nie krzyczę jednak głośno gwarą śląską na ulicach miast Zagłębia, w Krakowie, czy w warszawie. Nie mam potrzeby się afiszować, ale ukrywać też nie.
      • Gość: wars ile miast, tyle pepkow IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 04.12.08, 09:49
        noto zobacz, warszawiacy lubia warszawe, krakusi krakow, ty lubisz swoje
        okolice. cos w tym zlego. warszawa to pepek naszego swiata. tu sie urodzilismy,
        stad pochodza nas rodzice, tu mamy babcie i dziadkow. tu chodzilismy do szkol,
        tu przezywalismy pierwsze milosci i porazki. dobrze nam tu. dlaczego mam
        wychwalac krakow czy pacanow, skoro lubie warszawe.
        wy sobie chwalcie swoje miasta, a nam pozwolcie chwalic nasze.
    • Gość: forumowe_kontko Bzdury IP: *.acn.waw.pl 05.12.08, 11:48
      Mówię "plac Łilsona", choć dla mnie i tak pozostanie "placem Komuny"
      (Paryskiej). Przestawiłem się na "Bankowy", choć z kumplami
      umawialiśmy się 20 i więcej lat temu na "Dzierżyniaku". I
      mówię "Pola Mokotowskie".
      I co z tego?
      Niech każdy sobie mówi jak chce, co to za różnica?

      I tak Warszawa jest moim miastem - tu się urodziłem, tu są groby
      moich rodziców i dziadków. I guzik mnie obchodzą jakiekolwiek
      antagonizmy plemienne. Znaczy lokalne.
    • lewandowski978 Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina 05.12.08, 13:18
      hej wszystkim z warszawy,jestem z bialegostoku prawie z tego
      miasta.Polowe zycia mieszkalem ok.16 lat w Niemczech dokladnie w
      niewielkim miasteczku Bielefeld,i coz jeszcze troche brakuje nam do
      zachodniej europy,najwiecej z infrastruktura i kultura,ale
      pozdrawiam wszystkich z Warszawy,z ktorej jestem naprawde
      dumny:):):)
    • Gość: OLA Rondo wolnego tybetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 08:55
      Czy nie za dużo kosztują nas fanebrie radnych? Komu przynosi
      korzyści zmiana nazw ulic i rond? Pilnujmy własnych interesów,
      lepiej na tym wyjdziemy. Autor artykułu,który nawołuje do odwagi,
      niech uruchomi swoją i leci do Chin,żeby walczyć o wolny Tybet, bo z
      Polski to za daleko. Dość mamy własnych problemów. Lepiej pomyśl jak
      zrobić,żeby nakarmic głodne polskie dzieci. Akcje charytatywne to
      hańba dla "demokratycznego" państwa i którejś Rzeczpospolitej.
      Której????
    • Gość: aja40 Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 23:01
      A ja jestem rodowitą nie - Warszawianką. Zobaczyłam to miasto mając 12 lat 0 ...
      zakochałam się. Wiele lat trwały próby i zmagania. Mieszkałam, wyjeżdżałam,
      wracałam. 11 lat temu postawiłam na swoim i jestem tu. Na codzień. Z meldunkiem,
      płaceniem podatków, itp. Bo chciałam, bo dążyłam. Dlaczego więc, do jasnej
      cholery, ocenia sie mnie jako kogoś gorszego? Tutaj. Bo w normalnym życiu, w
      pracy, w towarzystwie, nie spotkałam się z tak skrajnymi opiniami.
      Wydawać by się mogło, że jesteśmy rodakami. Ech, chyba szkoda słów.
    • Gość: z prowincji Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.tpnet.pl 10.12.08, 09:45
      I właśnie dlatego wolę moje prowincjonalne miasteczko i nigdy nie zamieszkam w
      tej krainie samouwielbienia. Powiedzmy sobie szczerze, na tle innych
      europejskich stolic Wa-wa to wiocha jakich mało, architektura i plan
      urbanistyczny to popapranie z poplątaniem, parę wieżowców na krzyż i ten
      słynny most występujący we wszystkich współczesnych polskich filmach z akcją
      toczącą się w Wa-wie mają udawać ni to europejską, ni amerykańską metropolię.
      Co to ma być? Nasza stolica włącznie z "przyjezdnymi" i z tymi "z pokolenia na
      pokolenie" jest jak cały nasz kraj - jedną wielką mieszaniną kompleksów. I
      strasznie mi smutno z tego powodu.
    • Gość: tim.tirimtim Takie teksty służą tylko rozkręceniu forum... IP: *.jmdi.pl 10.12.08, 10:19
      ...a ruch na forum jest ceniony przez portal.
      A Wam się chce dyskutować? Ten tekst jest beznadziejny merytorycznie - i co tu
      się ta marną treścią podniecać?
    • Gość: hakon666 jak ja nie znosze spadochroniarzy IP: *.mtvne.com 10.12.08, 12:34
      beznadziejny text

      "wszyscy na mnie krzyczycie jacy to przyjezdni są źli a to nie moja wina,
      przyjechałam ze śląska a Warszawa to moje miasto" bzdura

      przez takich jak autorka miasto traci charakter
      dlaczego jak jestem nad morzem i słyszę chamski bit z czyjegoś auta to nie
      muszę patrzeć na blachy? dlaczego prawdziwi warszawiacy (a nie warszawianie,
      co to w ogóle jest za twór - warszawianin) są charakterni a przyjezdni robią
      nam koło de, słoma z butów im wyłazi, mówią "u nas w mieście" wstydząc się
      przyznać do swojego pochodzenia?
      to nie wstyd być ze wsi, wstydem jest udawać tego kim się nie jest bo nigdy
      się nim nie będzie, więc pani Ślązaczko daruj sobie te artykuliki. po co to komu?
    • Gość: sunholn Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.hsd1.dc.comcast.net 12.12.08, 00:30
      Dobre z tym Wilsonem/Łilsonem:D Ja mówię od zawsze Łilson, hah.
      Choć jestem "rodowitym" warszawiakiem, to nie uznaję się za lepszego od
      innych, ale jedna rzecz jest faktem - w piątek wieczorem widać, że kupa osób
      wraca na stare śmieci.
    • tymon99 Re: nie, nie blad 12.12.08, 10:58
      gdy śląsk był w niemczech, ślązacy byli (na ogół) nastawieni propolsko, a potem
      się to zmieniło - jak myślisz, dlaczego?
    • Gość: grzegorz Warszawiaku, nie mów: To wszystko wasza wina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 18:05
      kurcze mieszkam w warszawie od 3 miesiecy poznalem juz bardzo duzo ludzi lecz
      ani jeden z nich nie mieszka w warszawie od urodzenia , moze kiedys mi sie uda
      spodkac "rodowitego" warszawiaka :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja