Sliczna Kobieta....w sklepie :-)

07.12.08, 20:14
Kiedyś był tutaj wątek o ślicznej Kobiecie w metrze.A ja spotkałem taką
Piękność w ubiegły piątek (5.12)w sklepie Mokpol przy ulicy Dąbrowskiego.Było
to ok. godz 10.00.
Piękność była drobnej postury,cudowna figurka,śliczna buzia i długie ciemne
włosy.Stała w kolejce za mną.Zerkałem na Nią tak ukradkiem,wiem tylko,że w
którymś momencie wyjęła z kieszeni komórkę (chyba jakiś wypasiony
model)Patrzyłem,jak zaczarowany,aż Ona odeszła. I ten stan osłupienia trwał
jeszcze dłuższą chwilę.Może Ona czasem tutaj zagląda?Może da znać? Tego nie
wiem.Cały piątek z głową w chmurach chodziłem :-)
    • sibeliuss Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) 07.12.08, 20:28
      Zamiast stać jak ciapa trzeba było podejść.
    • Gość: kixx Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.acn.waw.pl 07.12.08, 20:33
      > Kiedyś był tutaj wątek o ślicznym metrze.A ja spotkałem taki
      tramwaj w ubiegły piątek przy Al.Jerozolimskich.Było
      > to ok. godz 10.00.
      > Prawdziwe cudo, był nowiutki,cudowna figurka,śliczny numerek z
      przodu i wiedzialem,ze dowiezie mnie tam gdzie chcialbym
      dojechac.Stał na przystanku na wprost mnie.Zerkałem na Niego tak
      ukradkiem,wiem tylko,że w
      > którymś momencie cos zadzwonilo.)Patrzyłem,jak zaczarowany,aż On
      odjechal. I ten stan osłupienia trwał
      > jeszcze dłuższą chwilę.

      €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

      Jaki moral z tej opowiesci-ze trzeba wsiadac do tramwaju,kiedy mamy
      ku temu mozliwosc,a nie potem szukac dojazdu na slepo,lub czekac na
      nastepny pasujacy
      • Gość: Ania Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.aster.pl 07.12.08, 21:24
        Z tym podchodzeniem do nieznajomej kobiety panowie to ostrożnie -
        może kogoś mieć. Miałam taką sytuację w autobusie. Pan zdobył się na
        odwagę, żeby podejść do mnie w autobusie, mimo że jechałam z mamą,
        ale on o tym nie wiedział. Zdeterminowany wysiadł za mną przy
        Teatrze Powszechnym i dał spokój dopiero, jak podeszła moja mama.
        Nawet gdybym była sama, to i tak nic by to nie dało, bo ówcześnie z
        kimś byłam. Tak więc nie namawiajcie koniecznie, do takiego
        swobodnego podchodzenia. Poza tym nie każda kobieta lubi znajomości
        zawierane w sklepie czy na ulicy. Autorowi wątku życzę jak najlepiej
        w tej kwestii, ale wiem, że w takich miejscach trudno liczyć na
        zgodę i chęć drugiej strony.
        • warzaw_bike_killerz Re: Pasujacy tramwaj na przystanku 07.12.08, 21:34
          A gdzie kobiety lubia zawierac znajomosci? W bibliotece?
          • Gość: Ania Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.aster.pl 07.12.08, 21:51
            Ależ z pana złośliwiec, proszę pana. A tak na poważnie, to wiesz
            dobrze, że nie każde miejsce sprzyja zawieraniu znajomości. Ulica,
            sklep czy autobus...no wybacz. Panowie napisali swój punkt widzenia,
            a ja swój - ze strony kobiety. Te spojrzenia w tej kwestii raczej
            się różnią.
        • Gość: kixx Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.acn.waw.pl 07.12.08, 21:34


          a moze jednak warto sprobowac,a nie brac przykladu z pewnego
          czlowieka ktory mial pretensje do Pana Boga,ze ten nigdy mu nie dal
          wygranej w Lotka
          • Gość: Ania Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.aster.pl 07.12.08, 21:58
            Spróbować można, ale tak jak pisałam wcześniej, kobieta może już z
            kimś być, a po drugie, nawet jeśli nie, to miejsce temu nie sprzyja.
            Trudno umawiać się z kimś poznanym na ulicy. Pewnie większość
            kobiet, które w ten sposób są zaczepiane, nie reaguje zachwytem.
            • zoofka Re: Pasujacy tramwaj na przystanku 07.12.08, 22:15
              uogólniasz :)
              nie każda ma taki punkt widzenia jak Ty Aniu
              • Gość: Ania Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.aster.pl 07.12.08, 22:25
                Oczywiście, każda kobieta jest inna. Piszę głównie ze swojego punktu
                widzenia oraz moich przyjaciółek - tu jesteśmy zgodne. Nie mam nic
                przeciwko kobietom, które umawiają się na ulicy. Jednak myślę, że to
                nie jest powszechne. Przepraszam, ze swojej strony zamykam temat.
        • nessuno Re: Pasujacy tramwaj na przystanku 08.12.08, 15:28
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          >Tak więc nie namawiajcie koniecznie, do takiego
          > swobodnego podchodzenia. Poza tym nie każda kobieta lubi znajomości
          > zawierane w sklepie czy na ulicy.

          Z tego właśnie powodu trudno było jakoś ot,tak podejść do Niej.Człek ma swe lata
          i stonowany już nieco w zachowaniu swoim. :-)
      • morfeusz_1 Re: Pasujacy tramwaj na przystanku 07.12.08, 21:35

        słuchajcie jakiego ja wczoraj hiczkoka pampera łajdonczju pampera
        usłyszałem za plecami,no do dziś się śmieję
        No w realu byłem,bo czasami jednak od neta trzeba wstać.
        No i tam rzutem na taśmę załapałem się na totka,jakiś klezmer
        zapraszał namolnym głosem,to co,pomyślałem wypełnię 5 zakładów na
        chybił nietrafił.
        To se we kolejce stanąłem,a za mną parka on chyba 34 zapachów na
        sobie,ona też taka blondi w stroju wieczorowym od minge,a była 20:30
        Słuchajcie w Realu przy puławskiej.
        I słyszę ; bo nie odwracałem się bo mnie zapach i tak wyginał w
        drugą stronę,taki tekścior...

        On ; No niunia,dlaczego ty w takich botkach przyjechałaś,no przecież
        jest zimno....no masz kozaczki przecież

        Ona : Ależ misiu,co ty taki jesteś,przecież ja autem tu przyjechałam
        głuptasie

        Dzisas musiałem wyjść z tej kolejki i odczekać,nie wypadało mi śmiać
        się ze swoich głupich skojarzeń
        A skojarzenia miałem z misia ; No taka jestem
        Kto widział ten wie.

        A poza tym moi przedmówcy mają rację,jak widzisz coś co może się
        niepowtórzyć to nie stój jak przysłowiowy..no powiedzmy słup
        soli,tylko czep się chłopaku,czep się po naszemu po warśawsku tego
        tramwaja i nawet nie pytaj gdzie cię wywiezie ;)
        • Gość: Julka Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.08, 22:57
          Po 30 latach, spotkalam kolege ze szkoly. Okazalo sie, ze przez cale
          liceum kochal sie we mnie, ale nie mial odwagi mi tego wyznac. Przez
          30 lat tego zalowal i caly czas pielegnowal w sobie to uczucie,
          mimo, ze zalozyl rodzine. Zazdrosci mojemu mezowi, czuje sie
          nieszczesliwy. Nie wiem, jak potoczylyby sie nasze losy, gdyby byl
          bardziej odwazny. Moze tak samo, a moze zupelnie inaczej! Panowie,
          wiecej odwagi i fantazji!
      • Gość: bartek Re: Pasujacy tramwaj na przystanku IP: 83.238.4.* 09.12.08, 08:50
        To porównanie do tramwaju świetne...
        Miałem podobną sytuację tylko, że w Macu na Centralnym, w niedzielę
        rano. Blondynka z kręconymi włosami, mój ideał ;) I tak jadłem te
        frytki zerkając od czasu do czasu na nią, układając w głowie tekst z
        jakim by tu podejść... i tak myślałem, myślałem, aż w końcu 'tramwaj
        odjechał'. Teraz tylko mogę wyżalić się na forum i tyle ;)
    • zniszczona_krystyna Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) 07.12.08, 23:03
      Jak Lewandoszczak ze Skierniewic pierwszy raz z cielenciną do mnie jechał to też
      sie zapatrzył przy Poznańskiej i nijak mu wytłomaczyć się nie dało, że one tam
      na nikogo nie czekają. Znaczy się niby leguralnie czekają, ale co i rusz na innego.
    • uzman Kojarzę Ją!!! 08.12.08, 08:30
      Opis się zgadza. No i ta komórka. Ta kobiet pracuje w KDT! Idź tam!
      • nessuno Re: Kojarzę Ją!!! 08.12.08, 15:33
        uzman napisał:

        > Opis się zgadza. No i ta komórka. Ta kobiet pracuje w KDT! Idź tam!

        Idę o zakład,że się mylisz uzmanie szanowny. Ta Babeczka,choć przecież Jej nie
        znam,nie pasowałaby do towarzystwa z KDT.
        Nietuzinkowa Ona i Niepowtarzalna,a nie jakaś zmalowana lala z blaszaków :-)
    • Gość: xxx Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) IP: *.acn.waw.pl 08.12.08, 19:36
      No cóż, ponieważ nic z tego nie będzie, to musisz jakoś się wyleczyć. Pomyśl, że
      ona też np. robi kupę. Powinno ci przejść to fatalne zauroczenie.
      • nessuno Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) 08.12.08, 19:49
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > No cóż, ponieważ nic z tego nie będzie, to musisz jakoś się wyleczyć. Pomyśl, ż
        > e
        > ona też np. robi kupę. Powinno ci przejść to fatalne zauroczenie.

        Że co? Wyleczyć się? A niby z czego? Nie powiem,to jednak takie miłe uczucie,gdy
        spotykasz nieznajomą osobę,której urok zniewolić potrafi.Nie na co dzień to się
        zdarza:-)
        • billy.the.kid Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) 08.12.08, 21:06
          pretty woman- nawet bąki puszczała bardzo subtelnie.
          • nessuno Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) 08.12.08, 21:19
            billy.the.kid napisał:

            > pretty woman- nawet bąki puszczała bardzo subtelnie.

            Czy Wy w kobiecie widzicie tylko fizjologię? Jeden o kupie ,drugi o bąkach....fuj:-)
            Przecież Babeczki od tego są,aby Je podziwiać,hołubić,kochać,uwodzić.....i na
            rękach nosić :-)
            • Gość: xxx Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) IP: *.acn.waw.pl 10.12.08, 00:01
              > Przecież Babeczki od tego są,aby Je podziwiać,hołubić,kochać,uwodzić.....i na
              > rękach nosić :-)

              Powaga? Ja myślałem, że po to, żeby je bzykać.
    • boruta_wwa Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) 10.12.08, 00:26
      ja często spotykam piękne kobiety w Warszawie, dobrze że tak tego nie przeżywam ;-)

      b.
    • Gość: Anna Re: Sliczna Kobieta....w sklepie :-) IP: *.chello.pl 10.12.08, 19:32
      Mistrzu trzymam kciuki za Twoją Małgorzatę!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja