Uczniowie są zagrożeni głuchotą

IP: *.chello.pl 16.12.08, 22:00
Hałas w szkołach jest taki, jaki był kiedyś. Dzieci głuchną od komórek, mp3
!! to jest prawdziwe zagrożenie. Poza tym, świat robi się coraz bardziej
hałaśliwy- muzyka w supermarketach, sklepach, reklamy o ton głośniejsze od
reszty programu. To jest zbrodnia na zdrowiu. Ja wyłączam dźwięk na czas
reklam. Tępić natarczywość.
    • Gość: exo Uczniowie są zagrożeni głuchotą IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.08, 22:04
      wystarczy nauczyć dzieci kulturalnego i cichego zachowywania się. to samo
      dotyczy hałasów z podwórka. dla czego mam tolerować drące się pod oknem
      bachory! w szkole co innego, są tam nauczyciele, którzy mają chyba jakieś
      środki represji.
    • Gość: u Uczniowie są zagrożeni głuchotą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 22:19
      Tak, dzieci głuchną dobrowolnie, za to nauczyciele służbowo. I nie jest prawdą
      to, że jedyną zawodową chorobą nauczycieli są zdarte struny głosowe.
    • nessie-jp Uczniowie są zagrożeni głuchotą 16.12.08, 23:01
      No to pozostaje knebel, bo na taki prosty pomysł, żeby dzieci miały nie lekcje,
      tylko PRZERWY w systemie zmianowym, pod kontrolą nauczyciela, chyba nie ma co
      liczyć. Łatwiej wypuścić 500 bachorów na raz na korytarz i niech się drą... A
      wystarczyłoby, żeby klasy pierwsze zaczynały lekcje o 15 później/wcześniej niż
      klasy drugie i tak dalej i odpowiednio miały przesunięte przerwy.

      Gorzej w starszych klasach, gdzie nauczyciel nie ma przypisanej jednej klasy...
      ale chyba starsze dzieci da się już nauczyć, żeby się tak nie darły?
      • Gość: u Niewykonalne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 08:58
        Niestety, nie da się tak przesunąć czasu lekcji. Do klas I-III wchodzi
        katecheta, anglista, jest gimnastyka w sali gimnastycznej. Tego nie da się
        rozłożyć w czasie, gdy specjaliści np od języków obcych uczą w klasach I-VI.
    • Gość: freeman Co?! IP: *.chello.pl 17.12.08, 07:56
      Biedne dzieciulki jak one to przetrwają. JUż nie wolno na biedactwo
      krzyknąć ani dać po łapach, a teraz ten potworny hałas. Natychmiast
      powinnno się pozamykać te śmiercionośne i stresogenne szkoły!!!
      Tragedia....
    • Gość: kemot Uczniowie są zagrożeni głuchotą IP: 80.50.234.* 17.12.08, 08:39
      Uczeń jest celem w szkole.
      Nauczyciel jest tam również obecny- połowę przerw dyżuruje.
      Nie dość, że w tym czasie nie wypoczywa to jeszcze
      jest narażony przez wiele godzin na hałas przez wiele lat.
      Czas pracy w szkole znacznie przekracza wypominane 18 godzin
      (okienka, kółka, zastępstwa, zebrania i rady pedagogiczne).
      Pomyślmy o nauczycielach bez zawiści.
      Oni muszą w hałasie rozwiązywać kłótnie dzieci, problemy
      patologicznych lub nowobogackich rodzin i zadbać o wartościowe
      zajęcia dla uczniów.
      Szkoły należy modernizować (wygłuszanie ścian), ale również
      ograniczać liczbę uczniów w klasach. Obecnie w klasie jest 28-34
      dzieci. Ja ucząc się w latach siedemdziesiątych miałem klasy 24-28
      osobowe!!!
    • Gość: Tomek M. Skończmy z zacieśnianiem klas IP: *.abg.com.pl 17.12.08, 09:18
      Skorzystajmy z niżu demograficznego i rozluźnijmy klasy, tak jak było kiedyś.
      Miałem w podstawówce 24 osoby w klasie. Teraz jest powyżej 30, i można było
      zamknąć pare szkół i zaoszczędzić. Właśnie widać, gdzie te oszczędności się
      teraz odbijają.
    • jhbsk Uczniowie są zagrożeni głuchotą 17.12.08, 09:33
      Bzdura. Hałas w szkole był zawsze. Tylko, że nie było walkmanów, mp3 i innych
      generatorów decybeli.
    • Gość: J.lec. Uczniowie są zagrożeni głuchotą IP: *.centertel.pl 17.12.08, 12:15
      Jakie to proste napisać dosadnie i anonimowo.Jak serwisach im
      brutalniejszy tym lepszy. TTrzeba przyznać, że to sa niepokojące
      informacje, choć naukowcy, którzy je przedstawiali na konferencji
      zastrzegali, że nie gonią za sensacją ale pokazują nowe w skali
      światowej rozwiązania, ktore pomagają zrozumieć wiele zjawisk.
      Oczywiście, że wszystkie hałasy mają wpływ i o nich wszystkich
      trzeba mówić. Ale ten szkolny zmierzono wiarygodnie i pokazano,
      wieęc poważny człowiek nie nazwie tego bzdurą ale powinien
      zainteresować się wpływem hałasu na cały organizm. Jak podano ma on
      wpływ na wiele organów człowieka z czego zazwyczaj nie zdajemy
      sprawy sobie sprawy. Ba często się nawet intensywnie leczymy nie
      wiedząc gdzie jest przyczyna. Tu należy pewnie też dodać problem
      wibracji, której skutki zdrowotne są też poważne.
    • Gość: MJ Uczniowie są zagrożeni głuchotą IP: 193.0.117.* 17.12.08, 20:12
      Jeszcze jakieś dwadzieścia-trzydzieści lat temu głośne zachowanie,
      jak np. głośna rozmowa w autobusie czy restauracji uchodziło za
      objaw braku wychowania ; dziś nikt nie zwraca uwagi głośno
      zachowującym sie ludziom, a zwłaszcza młodzieży i dzieciom,
      wystarczy mieć "szczęście" jazdy tramwajem z wycieczką szkolną -
      nauczyciele w ogóle nie zwracaja uczniom uwagi, rodzice tak samo....
      • Gość: lolek Re: Uczniowie są zagrożeni głuchotą IP: *.aster.pl 17.12.08, 23:30
        Mam 58 lat , nie idealizuj przeszlosci, juz 50 lat temu w tramwaju
        klasa wywolywala wrzask nie do zniesienia dla owczenych emerytow -
        jest tak i teraz - nic sie nie zmienilo - tylko ty sie postarzales.
    • pralkafrania Uczniowie są zagrożeni głuchotą 18.12.08, 00:50
      Wszyscy byliśmy, jesteśmy i będziemy zagrożeni głuchotą. Rację
      ma "lalka" w 100%. To MP trójki wetknięte w uszy naszej młodzieży,
      głośne słuchanie myzyki, koncerty etc. to wszystko jest przyczyną,
      że po prostu powoli głuchną. Tępimy słuch wszyscy, dorośli też. Ten
      hałas na ulicach jest czasami tak duży, że nie słyszymy własnych
      myśli. Bywa, że nie słyszymy dzwonka telefonu komórkowego, a jeżeli
      nawet to nie jesteśmy w stanie kontynuować rozmowy, bo hałas
      dobiegający właśnie z ulicy (tramwaje, autobusy, samochody, karetki
      na sygnale itp.) nie pozwala na normalną rozmowę. Poza tym wiele
      osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma przytępiony słuch.
      Przeważnie mówi wówczas, że jest za głośno i nie słyszy. A to
      właśnie początek dużych kłopotów. My zdrowi musimy pamiętać, że
      wokół są tacy, którzy nie dosłyszą, nie dowidzą i po prostu trzeba
      im pomóc! Tak normalnie, po ludzku.
Pełna wersja