W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:09
No cóż ale polaczkowie powiedzą,że to chrześcijańska tradycja/o matko/a po
męczeniu i zabijaniu ryb pójdą do kościółka na pasterkę/z odorem/.
    • Gość: embi W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.elartnet.pl 20.12.08, 19:41
      Świetna akcja i fajny happening z pomysłem. :) To, co się wyrabia karpiom, to
      jakaś masakra. ;/
      • Gość: kixx Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 20:32
        nienawidze smaku karpia
        ale zastanawiam sie jaki bedzie nastepny krok w zadaniach
        Stowarzyszenia Empatia o poszanowanie zwierzat
        moze cos o prawach insektow do zycia...
        • Gość: ritzy zaban. Podmiotowe traktowanie ryb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 21:04
          > jest tradycyjna sprzedaż ryb, która - według nich - świadczy nie
          tylko o podmiotowym traktowaniu tych zwierząt (...)

          To chyba dobrze. A gdyby nasze kochane rybki traktowano
          PRZEDMIOTOWO? To by dopiero bylo... Czlonki Stowarzyszenia Empatia
          chyba by sie posmarkali z oburzenia.

          Natomiast zastanawiam sie, jak potraktowalby mnie rekin, albo
          piranie. Zwlaszcza gdyby zblizalo sie ich swieto ryby, dzieci w domu
          glodne, a zona-ryba wymagajaca sekutnica. Nie jestem pewien, czy
          moje żądanie poszanowania spotkaloby sie ze zrozumieniem.

          Jesli zas rekin byl kawalerem, albo co gorsza samotnym emerytem, to
          moglby tylko odgryzc mi noge i pol reki. Mialbym wtedy trudnosci z
          doplynieciem do brzegu.
          • Gość: kixx Re: Podmiotowe traktowanie ryb IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 21:08
            jeszcze gorzej by bylo,gdyby byl niewyzytym kawalerem
            • Gość: ritzy zaban. Re: Podmiotowe traktowanie ryb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 21:17
              To Moherowa lalka (z poczatku watku) powinna by sie wtedy bac. Albo
              nie bac, zalezy. Wbrew propogandzie gejow, swiat przyrody jest
              normalny.
              • morfeusz_1 Re: Podmiotowe traktowanie ryb 20.12.08, 21:37


                A ryba piła ........
                Ależ skądże znofu
    • xxx-1 Empatia, schizofrenia i Mocherowa lala.. 20.12.08, 21:52
      Niedługo będą happeningi, że nie można oddychać, ponieważ w
      powietrzu mamy tyle mikrobów i bakterii. A jak już zachorujemy, to
      zabronią nam przyjmować antybiotyków, ponieważ zabijemy w naszym
      organiźmie zarazki i białe krwinki. A Mocherowa Lala, zapewne cierpi
      już na anoreksję, bo nawet powietrzem już nie oddycha. Nie wierzę że
      jest roślinożercą, bo to wbrew jej idei. Rośliny też żyją i czują. A
      czepia się kościoła i polaczków, bo wierzy w to, że jest z Marsa i
      jest nieśmiertelna. Ludzie ocknijcie, się.. Nie pamiętacie lekcji z
      biologii? Jest coś takiego jak łańcuch pokarmowy.. A lekcje z
      religii?

      "... W Nowym Testamencie sam Jezus posługuje się symbolem jakim
      jest ryba. Nauczając porównał królestwo niebieskie do sieci
      zagarniającej mnóstwo ryb, czyli ludzi. Tego porównania użył
      zwracając się do swoich uczniów „Pójdźcie za mną, a uczynię was
      rybakami ludzi” (Mt 4, 19)..."

      "... Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do
      Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i
      dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” ..."

      "... Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał
      siedzącym; podobnie uczynił i z rybami rozdając tyle, ile kto
      chciał ..."

      Każdy wierzy w to co chce. Jeden w Boga, drugi w Szatana, trzeci w
      bożka, czwarty jest ateistą i ma wszystko w doopie, a Mocherowa Lala
      wierzy w to ze jest z Marsa. PARANOJA..
      • Gość: GrzegorzB1 Re: Empatia, schizofrenia i Mocherowa lala.. IP: 62.28.38.* 21.12.08, 19:54
        xxx-1 a nie wiesz ze wszyscy tylko soje, ziarenka i trawe jesc
        powinni??? A ten caly lancuch niech sie schowa! ;)

        Moze tu akurat nie jest mowa o lancuchu tylko o "rzezi" karpia...
        ja tam karpia lubie i bede go jadl, bede go jadl tez z uwagi na
        hodowcow ktorzy pracuja przez caly rok, wcale nie lekko, zebysmy
        mogli tego karpia zjesc w wigilijna noc a za to co zarobia mogli
        kupic rodzinie prezenty pod choinke!

        A poza wszystkim... KARP W TOREBCE Z WODA SIE NIE DUSI!!!!
        Karp oddycha przy pomocy skrzeli, powietrzem z wody!!!

        Mozna kupic zywego karpia i poprosic o zabicie na miejscu... bedzie
        prawie jak z wieprzowina z polki o ktorej nikt juz nie mowi ze
        wczesniej trzeba ja zabic...

        Brak polskich znakow - sorry!
        • Gość: m Re: Empatia, schizofrenia i Mocherowa lala.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 21:51
          no i chyba wlasnie o to chodzi, ze wół czy wieprz jest zabijany przez ludzi, ktorzy przynajmniej teoretycznie robia to w sposob fachowy i zgodnie z obowiazujacymi przepisami, by ograniczyc cierpienie tych zwierzat. Natomiast ryby sa sprzedawane z zatloczonych pojemnikow, w ktorych jest malo wody, a one leza jedna na drugiej, nie sa karmione, znajduja sie od momentu zlowienia do momentu zabicia w stresie (ciekawe jaki to ma wplyw na ich mieso). Poza tym malo kto nosi karpia w worku z woda, a nawet jesli - to tlen z tej wody tez sie w koncu skonczy...Dla mnie to zawsze bylo niezrozumiale dlaczego swieta maja sie nieodlacznie wiazac z zabiajniem, nawet jesli chodzi tylko o ryby. U mnie karpia nie bedzie...I tak nikt nie chcialby go zabic...
      • focus35 Re: Empatia, schizofrenia i Mocherowa lala.. 21.12.08, 20:47
        xxx-1 napisała:


        >
        > Każdy wierzy w to co chce. Jeden w Boga, drugi w Szatana, trzeci w
        > bożka, czwarty jest ateistą i ma wszystko w doopie, a Mocherowa
        Lala
        > wierzy w to ze jest z Marsa. PARANOJA..

        to nie jest paranoja tylko demokracja:))) nie wszyscy musza zyc tak
        jak Ty i miec wrazliwosc rytualnego zjadacza ryb:)

        ps. ateista to nie jest osoba, ktora ma wszystko w czterech
        literach - choc owszem do roznych rytualow ma stosunek neutralny to
        kwestie etyczne nie sa mu obce - ateista to nie cynik albo
        nihilista, warto znac znaczenia pojec, ktorymi sie poslugujemy -
        podobnie jak chrzescijanin nie znaczy swiety jak wiadomo z
        rzeczywistosci, tej widocznym tzw. golym okiem

        spokojnych swiat wszystkim!
    • Gość: zakazac! W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.chello.pl 20.12.08, 22:37
      zakazac stosowania srodkow owadobojczych! owady tez cierpia i dla naszej
      przyjemnosci i wygody nie wolno ich zabijac (ale staremu emerytowi nie wolno
      ustapic miejsca bo mlodzi maja pierwszenstwo a staruch niech ma swoje)

      ja chcialbym zobaczyc "ekologow" ktorzy bronia parku wokol PKiN przed wysoka
      zabudowa, jednego z ostatnich skrawkow zieleni w scislym centrum
      • Gość: ema Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.elartnet.pl 20.12.08, 22:52
        Ja też bym chciała zobaczyć, jak bronią go ekolodzy. Trochę jednak nie na temat,
        bo Dzień Ryby to akcja obrońców praw zwierząt, których ekologami nie powinno się
        nazywać.
        • misiu-1 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 20.12.08, 23:48
          Ani jednych, ani drugich nie powinno się nazywać ekologami, bo tacy z nich
          ekolodzy, jak z antyglobalistów ekonomiści.
        • Gość: m Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 21:53
          ta, a jak juz zobaczycie to bedziecie krzyczec, ze ekoterrorysci rozwoj kraju blokuja i ze na pewno ktos im za to placi...
    • misiu-1 W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 20.12.08, 23:45
      "Jesteśmy świadkami schizofrenii moralnej, podziału zwierząt na te, na których
      możemy dokonywać rzezi bez żadnych regulacji i takie, które kochamy."

      Jakiej schizofrenii? O czym to zielone lewactwo gada? Nawet w obrębie gatunku
      ludzkiego, jednych potrafimy kochać, a drugim życzyć śmierci i nie ma to nic
      wspólnego ze schizofrenią. Już prędzej można by się doszukiwać schizofrenii u
      tych, którzy głoszą tzw. "prawa zwierząt", a przy bliższym zainteresowaniu
      wychodzi na jaw, że chodzi tak naprawdę o prawa tylko niektórych zwierzęta -
      tych, które zabija się nie dla nich.
      Obłudnicy.
      • kwaczynsky_pan Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 21.12.08, 11:55
        Wskazałbym na schizofrenię, ale w trochę innym miejscu. Ładujemy dzieci
        disneyowskimi bajkami z antropomorfizowanymi świnkami i ptaszkami, a później
        karmimy je trupami tych zwierzątek. Czy nie lepiej konsekwentnie? Albo jesteśmy
        tacy albo tacy. W obecnym układzie trenujemy hipokryzję już od kołyski. Później
        mają problem Ci, którzy dali się przesocjalizować, czyi wzięli wszystkie normy
        zbyt serio. Żerują na nich wzorcowi obywatele, dla których moralność to zbiór
        zasad gry - jak nikt nie patrzy, to się je omija.
        • misiu-1 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 21.12.08, 12:35
          kwaczynsky_pan napisała:

          > Wskazałbym na schizofrenię, ale w trochę innym miejscu. Ładujemy
          > dzieci disneyowskimi bajkami z antropomorfizowanymi świnkami i
          > ptaszkami, a później karmimy je trupami tych zwierzątek.

          Zgadzam się z tym w 100%. Fałszowanie rzeczywistości przez antropomorfizowanie
          zwierząt w bajkach poszło stanowczo za daleko. W dodatku towarzyszą temu, bywa,
          bałamutne hasła w rodzaju: "ryba to przyjaciel, a nie jedzenie" ("Gdzie jest
          Nemo?"). Tak, jakby w Hollywood komuś bardzo zależało na wychowaniu dzieci na
          nieprzystosowanych do życia w realnym świecie wegetarian.

          Czy nie lepiej konsekwentnie? Albo jesteśmy
          > tacy albo tacy. W obecnym układzie trenujemy hipokryzję już od kołyski. Później
          > mają problem Ci, którzy dali się przesocjalizować, czyi wzięli wszystkie normy
          > zbyt serio. Żerują na nich wzorcowi obywatele, dla których moralność to zbiór
          > zasad gry - jak nikt nie patrzy, to się je omija.
        • focus35 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 21.12.08, 20:51

          zgadza sie - ogolna schizofrenia jest uwazana za normalnosc bo jest
          ogolna

          dlatego kazdego naruszajacego te wygodna hipokryzje wyzywa sie od
          walnietych albo paranoikow


          kwaczynsky_pan napisała:

          > Wskazałbym na schizofrenię, ale w trochę innym miejscu. Ładujemy
          dzieci
          > disneyowskimi bajkami z antropomorfizowanymi świnkami i ptaszkami,
          a później
          > karmimy je trupami tych zwierzątek. Czy nie lepiej konsekwentnie?
          Albo jesteśmy
          > tacy albo tacy. W obecnym układzie trenujemy hipokryzję już od
          kołyski. Później
          > mają problem Ci, którzy dali się przesocjalizować, czyi wzięli
          wszystkie normy
          > zbyt serio. Żerują na nich wzorcowi obywatele, dla których
          moralność to zbiór
          > zasad gry - jak nikt nie patrzy, to się je omija.
    • Gość: ais do dziennikarza:podmiotowe zmienic na przedmiotowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 03:10
      w artykule pojawil się błąd logiczny i merytoryczny. Proszę zamienic
      "podmiotowe" na "przedmiotowe".
    • Gość: Tomo W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.merinet.pl 21.12.08, 12:39
      Gdy czytam część komentarzy to zastanawiam się kim są ludzie je
      wypisujący? Bardzo daleko mi do zielonych, do stowarzyszeń ochrony
      nad zwierzętami nie należę, ale w tym wypadku zgadzam się z Empatią
      i Vivą!
      Sposób w jaki traktowane są karpie przed świętami jest obrzydliwy.
      Setki ryb władowanych do niezbyt dużych basenów, czasem sprzedawane
      bezpośrednio z samochodu, z zamarźniętej wody. Potem ludzi targają
      te na pół śnięte ryby w siatkach do domu, wpuszczają je do wanien,
      walą młotkami, obcinają na żywca łby, zostawiają na balkonach by jak
      to się ładnie ujmuje "usnęły" (a tak naprawdę udusiły się).
      Czy wam ta ryba później smakuje????
      Może któryś z Was nałoży sobie na pusty łeb torbę foliową i zawiąże
      pod szyją, albo rąbnie młotkiem w baniak siebie lub kogoś z rodziny?
      Opowieści o tradycji są żenujące. Tradycją jest bycie oprawcą?
      Nie można po prostu pójść do sklepu i kupić karpia już oprawionego,
      tak jak każdą inną rybę?
      Czy ta zamęczona i nierzadko pokrojona żywcem smakuje lepiej?
      Jesteśmy społeczeństwem dzikusów...
      • kwaczynsky_pan Pozbądź się złudzeń 21.12.08, 15:26
        Rzut oka na naszą historię, głównie tą najświeższą. I jeszcze może smutna
        refleksja nad wynikami eksperymentu Milgrama. To wystarczy, aby ze smutkiem
        domyślać się, iż dobrzy ludzie przy sprzyjających okolicznościach męczyliby
        Ciebie z równym zapałem co tego karpia.

        Nie wymagaj od nich zbyt wiele. :(
      • Gość: Loki Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 15:28
        Exactly - ideą tego happeningu nie było niejedzenie ryb. Wiadomo, każdy je co
        chce. Ja osobiscie nie jem miesa ( w tym ryb), ale nie o tym mowa. Im chodziło o
        traktowanie tych stworzeń godnie, o zaprzestanie traktowania ich jak przedmioty.
        Chodzi o to, zeby te ryby były trzymane w wodzie, zeby mialy czym oddychac itp.
        Chodziło poprostu o "godną" (jesli mozna tak nazwać jakąkolwiek) śmierć. Bez
        męczarni, w humanitarny sposob.
        • Gość: kixx Łżecie,towarzysze IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 16:42
          oto pierwsze zdanie z artykulu
          Do bezkrwawych Świąt Bożego Narodzenia, bez zabijania żadnych
          zwierząt, w tym ryb przekonywali w sobotę mieszkańców Warszawy
          działacze Stowarzyszenia Empatia i Fundacji Viva! w czasie
          happeningu z okazji Dnia Ryby przed stacją metra Centrum.
          • Gość: kixx Manipulujecie ,towarzysze IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 18:52
            no prosze,nie minela nawet godzina,a pierwsze zdanie w cudowny sposb
            sie zmienilo,zreszta podobnie jak tytul-teraz nawet te komentarze w
            obronie ryb maja sens,a ci co pisza o glupich swirach z empatii
            wychodza na barbarzyncow

            nieladnie ,panie Miecznikowski,tak manipulowac
            ale z drugiej stony co ja sie czepiam,czy jeszcze istnieje cos
            takiego,jak uczciwosc dziennikarska...
      • Gość: gal666 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.sds.uw.edu.pl 21.12.08, 17:42
        Tomo ma w 100% rację, na tym forum zdecydowanie zaroiło się od debili. Chcecie
        się poczuć jak te karpie. P...cie się młotkiem w łeb.
        Nikt nikogo nie na mawia do porzucenia tradycji, chcecie żreć karpia - proszę
        bardzo. Pytanie tylko czy transport, sprzedaż i oporządzanie ryby w domu musi
        odbywać się w taki sposób - to też jakaś porypana tradycja?
      • Gość: zolwica Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.sileman.net.pl 21.12.08, 21:39
        > Nie można po prostu pójść do sklepu i kupić karpia już oprawionego,
        > tak jak każdą inną rybę?

        A myslisz jak zabija sie ryby ktore trafiaja do sklepu juz w dzwonkach?? Myslisz
        ze dostaja bezbolesny zastrzyk usypiajacy? Obudz sie! Tak powszechnie tlucze
        (doslownie) sie ryby - wali w leb zeby ogluszyc, lub na zywca odrabuje lebek i
        juz. Prawda jest taka, ze odpowiednio silne i umiejetne uderzenie w leb jest
        najbardziej humanitarnym sposobem pozbawienia zycia ryby. To, ze ryba pozniej
        jeszcze skacze (potrafi skakac nawet do kilku minut po odcieciu lba!), nie
        oznacza ze cierpi, to po prostu odruchy... Ale oczywiscie odrebna sprawa jest
        odpowiednie traktowanie ryby PRZED usmierceniem - przewozenie w za ciasnych
        kontenerach i sprzedawanie z przepelnionych wanien jest zle, moze rzeczywiscie
        powinno wejsc prawo nakazujace dana ilosc ryb zywych (lub dana ilosc kilogramow
        ryb) trzymac w okreslonej ilosci wody. By nie wygladalo to jak karpie podlane
        woda, ale karpie plywajace w wodzie!
        PS. karpi nie karmi sie w sklepach umyslnie, a nie po to zeby je meczyc, ale
        dlatego ze ta ryba przechodzi na "diete" przed swietami, zeby jej mieso nie
        smierdzialo mulem i bylo smaczne.

        > Jesteśmy społeczeństwem dzikusów...

        Ta.... Nasi praprapra przodkowie polujacy z dzidami rowniez, tak jak wszyscy
        miesozercy! Potrafie zrozumiec wegetarian, ktorzy nie jedza miesa bo zal im
        zwierzat, ale na milosc boska, niech nie zabraniaja jesc miesa innym ludziom -
        prawda jest taka ze jestesmy wszystkozercami, taka jest nasza natura i do tego
        sa przystosowane nasze organizmy - mamy zeby wszystkozercow, i mamy srednia
        dlugosc jelit, a nie takie dlugie jak u roslinozercy.
    • Gość: nanai Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.net.pulawy.pl 21.12.08, 19:07
      "W okresie przedświątecznym wiele ryb umiera z powodu chorób, ran, szoku
      termicznego, stresu, uduszenia - w sklepach i w domach. " - to jasne, ze
      umieraja - zywych sie nie je.

      nie! - wegetarianom wchodzacych nam do lodowek. niech sie zajma swoimi
      skorzanymi butami i portfelami, swoja soja o smaku miesa - kogo oni oszukuja?
      • Gość: Tomo Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.merinet.pl 21.12.08, 19:43
        Gość portalu: nanai napisał(a):
        > nie! - wegetarianom wchodzacych nam do lodowek. niech sie zajma
        >swoimi skorzanymi butami i portfelami, swoja soja o smaku miesa -
        >kogo oni oszukuja?

        Próbujesz nieudolnie manipulować. Nawet wypowiadający się tu
        wegetarianie nie namawiają do rezygnacji z jedzenia karpia.
        Ja jestem typowym mięsożercą. Karpia akurat nie lubię i nie jadam,
        ale to kwestia smaku. Innymi rybami nie gardzę.
        Ale to tylko jeden powód dla którego nie jem tej ryby. Spożywa się
        ją głównie w Święta, a jak jest oprawiania w święta powszechnie
        wiadomo. A ja nie mam ochoty jeść ryby, którą najpierw wieziono
        (duszono) w pojemnikach ledwie zanurzoną w wodzie, potem przelano ją
        razem z tą śmierdzącą wodą do kolejnego pojemnika gdzie ryby nie
        mogą się nawet poruszać, dalej władowano ją do foliowej torby i
        targano przez pół miasta. Gdy karp trafi do miejsca przeznaczenia
        wpuszcza się go do wanny, bądź miski by odrobinę odżył. Gdy już się
        dotleni i odrobinę rozrusza następuje clou całego programu, czyli:
        - wyciągnięcie ryby z wody i położenie jej na powietrzu by "usnęła",
        czyli tak naprawdę udusiła się. To wersja stosowana
        przez "wrażliwych", którzy "karpia nie uśmiercą". Czyli nie walną go
        młotkiem w głowę, ale chętnie podręczą dusząc. Potem nierzadko
        pokroją go na żywca, bo karp jest rybą wytrzymałą i fakt, że się nie
        rusza nie oznacza, że nie żyje.
        - walnięcie ryby młotkiem, tasakiem czy co tam kto ma pod ręką.
        Jeden walnie mocniej, drugi słabiej i tak czy owak część znowu
        pokroi żywą rybę.

        I teraz pytam: jakim trzeba być psychopatą, dewiantem i
        zwyrodnialcem żeby tak męczyć zwierzę???? Czy częścią
        świątecznej "tradycji" jest takie postępowanie? Czy nie można po
        prostu pójść do sklepu i kupić już "oprawionego" karpia tak jak
        kupuje się dorsza, łososia, czy jakąkolwiek inną rybę? Czy ci
        psychopaci (do których zalicza się też niestety część mojej rodziny)
        naprawdę jedzą ze smakiem rybę, której na żywca urżnęli łeb,
        wydłubali oczy i wycięli wnętrzności????
        Życzę smacznego w święta. A po nich ponownie proponuję wsadzenie
        sobie na puste, wypełnione "tradycyjnymi poglądami" łby worka na
        śmieci i zawiązanie wokół szyi. Zobaczymy jak długo wytrzymacie...
        • focus35 Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd 21.12.08, 21:02

          Tomo - nie warto sie produkowac bo ludzie o wrazliwosci gada albo
          moze raczej bezkregowca i tak nie zrozumieja, ze nie chodzi o
          zagladanie im do lodowek... zenada


          Gość portalu: Tomo napisał(a):

          >
          > Próbujesz nieudolnie manipulować. Nawet wypowiadający się tu
          > wegetarianie nie namawiają do rezygnacji z jedzenia karpia.
          > Ja jestem typowym mięsożercą. Karpia akurat nie lubię i nie jadam,
          > ale to kwestia smaku. Innymi rybami nie gardzę.
          > Ale to tylko jeden powód dla którego nie jem tej ryby. Spożywa się
          > ją głównie w Święta, a jak jest oprawiania w święta powszechnie
          > wiadomo. A ja nie mam ochoty jeść ryby, którą najpierw wieziono
          > (duszono) w pojemnikach ledwie zanurzoną w wodzie, potem przelano

          > razem z tą śmierdzącą wodą do kolejnego pojemnika gdzie ryby nie
          > mogą się nawet poruszać, dalej władowano ją do foliowej torby i
          > targano przez pół miasta. Gdy karp trafi do miejsca przeznaczenia
          > wpuszcza się go do wanny, bądź miski by odrobinę odżył. Gdy już
          się
          > dotleni i odrobinę rozrusza następuje clou całego programu, czyli:
          > - wyciągnięcie ryby z wody i położenie jej na powietrzu
          by "usnęła",
          > czyli tak naprawdę udusiła się. To wersja stosowana
          > przez "wrażliwych", którzy "karpia nie uśmiercą". Czyli nie walną
          go
          > młotkiem w głowę, ale chętnie podręczą dusząc. Potem nierzadko
          > pokroją go na żywca, bo karp jest rybą wytrzymałą i fakt, że się
          nie
          > rusza nie oznacza, że nie żyje.
          > - walnięcie ryby młotkiem, tasakiem czy co tam kto ma pod ręką.
          > Jeden walnie mocniej, drugi słabiej i tak czy owak część znowu
          > pokroi żywą rybę.
          >
          > I teraz pytam: jakim trzeba być psychopatą, dewiantem i
          > zwyrodnialcem żeby tak męczyć zwierzę???? Czy częścią
          > świątecznej "tradycji" jest takie postępowanie? Czy nie można po
          > prostu pójść do sklepu i kupić już "oprawionego" karpia tak jak
          > kupuje się dorsza, łososia, czy jakąkolwiek inną rybę? Czy ci
          > psychopaci (do których zalicza się też niestety część mojej
          rodziny)
          > naprawdę jedzą ze smakiem rybę, której na żywca urżnęli łeb,
          > wydłubali oczy i wycięli wnętrzności????
          > Życzę smacznego w święta. A po nich ponownie proponuję wsadzenie
          > sobie na puste, wypełnione "tradycyjnymi poglądami" łby worka na
          > śmieci i zawiązanie wokół szyi. Zobaczymy jak długo wytrzymacie...
        • misiu-1 Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd 21.12.08, 21:13
          Gość portalu: Tomo napisał(a):

          > Czy nie można po prostu pójść do sklepu i kupić już "oprawionego"
          > karpia tak jak kupuje się dorsza, łososia, czy jakąkolwiek inną
          > rybę?

          Nie można, bo wtedy przyjdą "obrońcy zwierząt" i będą kpić, że "jak taki z
          ciebie drapieżnik, to sobie własnoręcznie zwierzę zabij".

          > Czy ci psychopaci (do których zalicza się też niestety część mojej
          > rodziny) naprawdę jedzą ze smakiem rybę, której na żywca urżnęli
          > łeb, wydłubali oczy i wycięli wnętrzności????

          Po co pytasz na forum, skoro możesz osobiście - tej części Twojej rodzinki,
          którą tak ładnie oceniłeś. Zapewne w podzięce za doskonałe wychowanie.

          > Życzę smacznego w święta. A po nich ponownie proponuję wsadzenie
          > sobie na puste, wypełnione "tradycyjnymi poglądami" łby worka na
          > śmieci i zawiązanie wokół szyi. Zobaczymy jak długo wytrzymacie...

          Zdaje się, że kolega o tym swoim jedzeniu mięsa zmyśla, bo mu się wydaje, że
          jego protest będzie przez to bardziej wymowny. Patrzcie ludzie, oto mięsożercę
          sumienie ruszyło! Całkiem jak ten dobry wojak Szwejk, co to się jako skruszony
          grzesznik popłakał w czasie mszy świętej, żeby feldkuratowi do kazania pasowało.

          Wsadzenie człowiekowi folii na głowę nie jest adekwatne do włożenia karpia to
          torby, bo ryba ma inną fizjologię niż człowiek i jest doskonale przystosowana
          przez naturę do przejściowego niedoboru tlenu. Zdarzającego się w zamarzających
          zbiornikach wodnych.
          • Gość: Tomo Do misia-1 IP: *.merinet.pl 21.12.08, 23:01
            Czasem lepiej nic nie powiedzieć i sprawić wrażenie, że jest się
            idiotą niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

            Tyle w temacie twojej wypowiedzi...
        • Gość: ritzy zaban. Worek na glowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 00:31
          > proponuję wsadzenie sobie na puste, wypełnione "tradycyjnymi
          > poglądami" łby worka na śmieci i zawiązanie wokół szyi.

          Podobno plastykowy worek na glowie wzmacnia doznania erotyczne.
          Swego czasu bylo to dosc modne. Jakas gwiazda rocka to nawet sie
          udusila przy tym. Czy to co nam proponujesz, znasz z wlasnej
          praktyki?
        • m0cna Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd 22.12.08, 10:52
          Zgadzam się z meritum wypowiedzi Tomo. Sama nie lubię karpia, zbyt
          tłusty, ale inne rybki owszem. Tyle, że akurat ryby w ogóle mają
          niefart. Weźmy takie ryby morskie, łowione przez kutry. Sieć z
          odłowem jest wyciągana w górę, a jej żywa zawartość zrzucana do
          ładowni, ryby w dużej masie lądują jedna na drugiej...

          m.
    • Gość: bbb Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.chello.pl 21.12.08, 19:17
      karpie można jeść ale nie powinno się ich męczyć. to że one zginą nie oznacza
      zgody na ich parodniowe męczarnie. ludzie w hospicjach, pomimo tego że wiadomo
      że umrą, nie spędzają swoich ostatnich chwil w zatłoczonych pokoikach...
      • Gość: aqq Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: 91.84.220.* 21.12.08, 19:30
        oczywiście lepiej po angielsku zarżnąć indyka:)

        a i roślinki przecież umierają! precz z sałatkami warzywnymi, niech się roślinki
        nie męczą!

        wprowadziłbym też zakaz jedzenia jaj - toż to prawie in vitro!
      • Gość: Stoen Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.aster.pl 21.12.08, 19:35
        dlatego ja zawsze kupuje ryby martwe, wypatroszone i pokawalkowane.
        No chyba ze rybki maja trafic do akwarium, to troche inaczej to wyglada.
        • Gość: ada Ta Paśnik to jakas prostaczka IP: *.eastwest.com.pl 21.12.08, 20:10
          Chetnie bym sie z nia spotkal. Lubie takie prost dziewuchy co
          studiuja i robia zakupy w hypermarktach. Hej prostaczko Pasnik
          odezwij sie
    • Gość: LuriTuri W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.aster.pl 21.12.08, 20:15
      Karpie można jeść, ponieważ to ryby hodowlane, a nie rabunkowo
      odławiane z naturalnego środowiska. Ja jestem wege i nie jem, ale to
      mój wybór. Natomiast męczenie ich, szczególnie w wielkie święto,
      jakim jest Boże Narodzenie jest niegodne i nieprzyzwoite. Karpie
      powinny być humanitarnie zabijane i sprzedawane świeże na lodzie,
      tak, jak inne ryby. Czas skończyć z okrutną "tradycją" sprzedawania
      i kupowania żywych ryb. Zwierzę to nie przedmiot. To nasz "brat
      mniejszy". I to powinni głosić księża z ambony. Ale to nie ich
      broszka. Ich interesuje głównie "odzyskiwanie" gruntów, które
      zabrały im władze zaborcze lub które sami dawno sprzedali. Wstyd i
      zgorszenie.
      • misiu-1 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 21.12.08, 21:16
        Gość portalu: LuriTuri napisał(a):

        > Zwierzę to nie przedmiot. To nasz "brat mniejszy"

        Mów za siebie. U mnie w rodzinie nie było ani jednej ryby.
        • Gość: Tomo do misia-1 ponownie IP: *.merinet.pl 21.12.08, 23:04
          Czasem lepiej nic nie powiedzieć i sprawić wrażenie, że jest się
          idiotą niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

          • misiu-1 Re: do misia-1 ponownie 21.12.08, 23:30
            Faktycznie, rozwiałeś i to aż aż dwa razy. :-)
    • Gość: sarka Zwierzeta tez umieraja - nie zdychaja - to archaiz IP: *.bstnma.fios.verizon.net 21.12.08, 20:31
      Zwierzeta tez UMIERAJA - nie zdychaja - to archaizm
    • Gość: insidevoodoo W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: 77.252.71.* 21.12.08, 20:37
      słuchajcie...większość z Was oburzyła się na obrońców praw zwierząt, że trzeba
      coś jeść i "rekin by się nie namyślał czy nas zjeść". Pozwólcie, że nie będę
      komentować tezy o rekinie i tłumaczyć, że atakuje gdy czuje się zagrożony, bo
      człowiek nie jest jego naturalnym pokarmem.
      W całej tej akcji nie chodzi przecież o to, żeby przekonać miliony Polaków do
      przejścia na wegetarianizm i porzucenia tradycji.
      Obrońcy praw zwierząt chcieli pokazać jak są traktowane karpie - przedmiotowo i
      bezsensownie. Ludzie!! jeśli chcemy zjeść mięsko to ok, ale zabijmy je od razu,
      w miarę możliwości bez bólu i cierpienia i zjedzmy, a nie pastwmy się nad nim
      jak z tymi karpiami. One biedne męczą się kilka dni zanim ktoś je "łaskawie"
      zabije. Ostatnio klient Reala zabijał karpia przy swoim samochodzie puszką z
      kukurydzą, bo sprzedawcy nie zabili ryby tylko ogłuszyli. Tak nie może być!!!
      • lia.13 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 21.12.08, 23:36
        owszem, człowiek nie jest naturalnym pokarmem rekina, jednak rekin nie pogardzi
        nim, jeśli już się nawinie a zadnej foki nie ma w pobliżu.
        Inna sprawa, że rekin nie będzie człowieka odławiał, pakował do foliówki,
        zabierał do domu, pakował do wanny, gdzie go małe rekinki będą głaskać bo to
        nowa zabawka, a na koniec, po paru dniach męczarni tata rekin nie walnie Cię
        młotkiem miedzy oczy. Po prostu na miejscu przegryzie Cię na pół i po sprawie.
        • ritzy Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 22.12.08, 00:42
          > Po prostu na miejscu przegryzie Cię na pół i po sprawie.


          A jesli rekin nie bedzie glodny, albo bedzie na diecie, albo mu po
          prostu nie zasmakuję, to tylko mi nozke odgryzie i sobie poplynie
          dalej. Nie wiem czy wiesz, jak ciezko jest plynac do brzego bez
          nogi.

          Uwazam, ze jestesmy bardziej humanitarni wobec swiata zwierzat, niz
          swiat zwierzat jest wobec nas.
    • Gość: Computerro Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 20:43
      Obok artykułu umieszczono sondę. Dlaczego zabrakło następującego
      zdania: "Tak, dopuszczam zabijanie i jedzenie karpi ale tylko w
      humanitarny sposób"? W sondzie dano do wyboru tylko jedzenie karpi
      lub ich niejedzenie a to przecież nie o to chodzi.
      Torturowane ryby na wigilijnym stole są symbolem śmierci
      • Gość: kixx Re: Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 21:12
        wlasnie o to i tylko o to chodzilo
        przynajmniej w pierwotnej wersji tego artykulu
        sonada byla przypisana do tamtej wersji,ktorej wymowa byla
        diametralnie inna,chodzilo o wstrzymanie sie od jedzenia wszelkiego
        miesa w Wigilie i podczas calych Swiat
    • Gość: paolo A ja jutro kupie z 10 szt IP: *.96.80.13.telemedia.pl 21.12.08, 21:07
      I wylądują u mnie w stawie.
      I żaden nie położy łba pod tasak ani w tym roku ani w żadnym innym.
      • misiu-1 Re: A ja jutro kupie z 10 szt 21.12.08, 21:20
        Najlepiej kup od razu całą tonę. Jeszcze rabat od hodowcy dostaniesz. I wędkarze
        będą mieli radochę.
    • Gość: 4g63 W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.chello.pl 21.12.08, 21:57
      babka z uksw wyraziła typowe miłosierdzie katolickie brawo!
    • 4g63 W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 21.12.08, 22:01
      gwno z artykułu zrozumieliście i z tego o co chodzi obrońcom, jak rekin wpier**ala człowieka to raz dwa, a nie męczy go tygodniami żeby potem usmażyć, chodzi o to żeby traktować rybę z szacunkiem, na końcu też zabić ją tak żeby nie cierpiała
      same mądrale qwra jego mać
      • Gość: M. Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 01:50
        > gwno z artykułu zrozumieliście i z tego o co chodzi obrońcom, jak
        rekin wpier**
        > ala człowieka to raz dwa, a nie męczy go tygodniami żeby potem
        usmażyć, chodzi
        > o to żeby traktować rybę z szacunkiem, na końcu też zabić ją tak
        żeby nie cierp
        > iała
        > same mądrale qwra jego mać

        Ano nie wydaje mi się....Chodzi zyczajnie o to, żeby karpia nie jeść
        W OGÓLE:

        "Happening wsparła też Natalia Przybysz z zespołu Sistars: - Takie
        akcje są potrzebne. Trzeba przypomnieć sobie, jak było się dzieckiem
        i miało czyste serce. Wtedy żadne z nas _nie pozwoliłoby zabić
        zwierzęcia. Nie pozwólmy, żeby działo się tak w święta. Zwalczmy
        nasze skostniałe przyzwyczajenia_ - zachęca piosenkarka."

        "Przekonaj ich, aby _nie kupowali ryb na Święta_ i stołowali się w
        ich prawdziwym duchu."

        "Poproś polityków o publiczne poparcie naszej kampanii i zachęć ich
        do _zmiany swoich świątecznych zwyczajów_ (...)"

        "Istnieje mnóstwo rzeczy, jakie możesz zrobić w celu _zaprzestania
        świątecznej rzezi karpi_."

        ( www.krwaweswieta.pl )

        Po prostu zakażmy sprzedaży żywego karpia i kropka. Natomiast
        nakłanianie do tego, żeby ludzie przestali go jeść to głupota.
    • Gość: zwierzak Podmiana tekstów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 22:35
      Pierwsza wersja artykułu pochodziła z PAP-u gdyby ktoś nie zauważył. Druga już
      jest autora podpisanego imieniem i nazwiskiem. Dlatego bym się tak nie rzucał.
      To ze inne są przekazy to już rozbieżności w postrzeganiu rzeczywistości przez
      gazeta.pl i PAP.
      Natomiast w obu myślę, że chodziło o humanitarne zabijanie zwierząt. Nie żeby
      przestać jeść a nie męczyć przed zjedzeniem. Jest taka anegdotka o rodzince co
      lata po mieszkaniu z młotkiem za karpiem. To prawda. Kto kupil karpia i mu sie
      ocknał gdzieś po drodze lub w domu?
      Karp, ryba - też zwierze i zasluguje na humanitarną bezbolesną śmierć. A jak
      ktoś chce jeść to niech sobie je.
    • Gość: Bartek W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 23:12
      BÓG SIĘ RODZI - TRZEBA KRWI...

      PS: zenujace sa te wszystkie glosy przyrownujace na plaszczyznie etycznej masowe uprzemyslowione mordowanie czujacych istot do "zabijania" mikrobow lub np salatek warzywnych...

      a juz szczytem zenady jest mowienie, ze tradycja i jakies obledne rytualy sa wystarczajacym powodem i wymowka dla tego barbarzynstwa, ktorego swiadkami jestesmy co roku.

      skad sie biora tacy bezmyslni i nieczuli ludzie?




      • Gość: Sceptyk Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 23:44
        Tak, Bog sie rodzi, trzeba krwi...
        bardzo celna uwaga

        ot, cala prawda o tzw. "cywilizacji milosci", "bezkrwawej ofierze z chleba i
        wina" itp

        ci sami ludzie, o dziwo, potrafia sobie samym wmowic, ze zjadany przez nich w
        wigilie trup ryby, nie jest nawet miesem. bo przeciez w wigilie jest post i
        miesa sie nie je. za pomoca tego drobnego klamstewka tzw. "bezkrwawa ofiara z
        chleba i wina" moze zajac przewidziane dla niej miejsce w doktrynie katolickiej.

        co za obluda... rzygac sie chce...






        bo przeciez w wigilie, zjadajac trupa karpia, nie jedza miesa. bo przeciez w
        wigilie jest post.
        • 4g63 Re: W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 22.12.08, 00:30
          mówisz o ludziach którzy zjadają swojego własnego boga, i to w czczony przez siebie dzień... nie dziw się że ryby wtranżalają nie uznając jej w ogóle za mięso, a już w ogóle cała ta religia to szczyt zakłamania i obłudy... ech
    • oldbay Dzień Nienarodzonego Kurczaka 21.12.08, 23:45
      Na Wielkanoc będzie akcja: nie zabijajcie nienarodzonych kurcząt.
      Ranicie uczucia kury.
      LOL
      -
      oldbay
      • 4g63 Re: Dzień Nienarodzonego Kurczaka 22.12.08, 00:36
        co do kur, ostatnio jedząc jajka wyobraziłem sobie jak kury wyciągają z łona kobiety jeszcze nie urodzone całe zakrwawione dziecko, rzucają je na patelnie, a potem mlaszcząc i wydziobując sobie to jedzonko z talerza, gadają o pogodzie, nie wiem skąd ta scena w mojej głowie ale jakoś tak po prostu mi przyszła...
        • mw-te Re: Dzień Nienarodzonego Kurczaka 22.12.08, 01:02
          4g63 napisał:
          n
          > ie wiem skąd ta scena w mojej głowie ale jakoś tak po prostu mi przyszła...

          tia...niezly towar musiales zjarac ..czy moze dropsa zarzuciłes? lol
        • Gość: :) Re: Dzień Nienarodzonego Kurczaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 15:07
          kury nie mogą mlaskać bo nie majądzioba. a puki nie żyjemy fotosyntezą - jemy mięso, ryby, rośliny i co tam jeszcze. zabranianie tej naturalnej kolei rzeczy jest conajmniej karkołomne
    • kalafior_clone W centrum Warszawy świętowali Dzień Ryby 22.12.08, 00:04
      weźmy np. takie lwy. bezwzględnie zarzynają biedne antylopy wbijając ostre kły w
      jeszcze żyjące ofiary! jutro idę do zoo pod wybieg dla lwów robić happening -
      może przejdą na wegetarianizm. jasne - zabijajmy karpie humanitarnie i nie
      męczmy ich, ale żeby zaraz namawiać do rezygnacji z ich jedzenia? hipokryzja
    • a-estrela-do-mar Morderstwo 22.12.08, 00:13
      > "Można jeść np. warzywa."

      No jak to?!?! Przecież marchewka przed konsumpcją jest obdzierana ze
      skóry, a potem nieludzko mordowana w garnku podczas gotowania! To
      samo dzieje się z kapustą szatkowaną żywcem...A ziemniaki?
      Codziennie miliony Polaków mordują ziemniaki!!!!
      • 4g63 Re: Morderstwo 22.12.08, 00:38
        jak to dobrze że warzywa nie mają układu nerwowego i centralnego ośrodka odbioru bodźców zwaneg mózgiem... czego tobie chyba również brakuje, może jesteś rośliną?:)
        • a-estrela-do-mar Re: Morderstwo 22.12.08, 01:27
          > jak to dobrze że warzywa nie mają układu nerwowego i centralnego
          ośrodka odbioru
          >bodźców zwaneg mózgiem... czego tobie chyba również brakuje, może
          jesteś rośliną?:)

          Ktoś tu mózgu nie ma, bo nie potrafi zrozumieć ironii...I to nie
          jestem ja...

          Przy okazji polecam lekturę zanim jeszcze innych nazwiesz
          bezmózgowcami:
          pl.wikipedia.org/wiki/Frutarianizm

          • Gość: ~Bartek Re: Morderstwo IP: *.eurobuild.pl 22.12.08, 13:30
            nedzna strasznie ta ironia.
            moze pozartujemy sobie w takim razie z holokaustu? albo z ofiar pedofilii? tez
            bedzie fajnie.
    • mw-te Zeby było jasne: 22.12.08, 01:10
      Nie jestem katolikiem, nie obchodze świąt, ale to jakas paranoja z tymi
      karpiami? ekologom juz kompletnie na klape bije. Mam nie jesc pstraga czy
      łososia, karkówki z grilla ,kawiorku polanego cytrynka?
      Porownywanie karpii (ogolnie ryb)do psów wystawianych na handel miesem jest
      naduzyciem i zwykła demagogia. Kocham zwierzeta-psy,koty, konie -ale jestem
      miesozerny i nie odmowie sobie kawałka rybki ,wołowinki czy wzmiankowanej
      karkówki. Koniny nie tkne bo to imho zwierze uzytkowe a nie miesne. Hodowanie
      koni na mieso to barbarzyństwo -a karpie przestancie uczłowieczac dekle .
      • Gość: ~Bartek Re: Zeby było jasne: IP: *.eurobuild.pl 22.12.08, 13:44
        rybka, wolowinka, kawiorek, pieniazki, mięsko, trupek, śmierciunia, torturki...
        > ignorancik
    • Gość: Martuska Karpie zdychają, słuchając kolęd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 06:33
      podlosc ;/ ok, tradycja tradycją, ale czy naprawdę trzeba kupować żywe i
      dobijać je domowymi sposobami, czytaj niech się uduszą w worku albo zamarzną w
      misce z wodą na balkonie? (sposób babki). ok, uwielnbiam pstrąga i zamiast
      karpia właśnie zrobię sobie pstrąga upieczonego z ziołami. wiem, to rownież
      ryba. ale zabita fachowo, szybko, humanitarnie ! przecież ta nasza tradycja
      jest nieludzka, podła i na dodatek nie ma ŻADNEJ logicznej podstawy. poza tym
      oprócz okresu grudniowego nie ma w ogóle zapotrzebowania na karpie, więc skąd
      nagle miliony rzucają się na te biedactwa, stwarzając sztuczny popyt i
      motywując hodowców do składywania tych ryb w basenikach sklepowych w ilości
      sztuk 100 na litr wody? ludzie, opamiętajcie się! jedzcie to co lubicie, a nie
      co każe tradycja <zakładając, że jecie karpia tylko z jej powodu) i kupujcie
      od razu martwe, dzwonka jakieś czy filety !
    • Gość: goga Np.Kongo IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.08, 07:11
      Przypadkiem znalazlem sie na stronie paranoikow!
    • Gość: Olo Dla tych IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.08, 07:14
      co wyrazaja sie:'polaczkowie';a do jakiego klanu sie zapisali?Czy stworzyli
      swoje 'plemie'?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja