Dodaj do ulubionych

Jak się upiększyć na sylwestra '57

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:55
Jak na razie, przypomina mi pani męża z anegdoty, radzącego zastąpić w cieście
białą mąkę - szarą, zrezygnować z bakalii - bo za drogie etc. etc. a później
dziwiącego się "jak bogaci mogą jeść takie świństwo".

Wyjaśnię pani przykładowo jedną rzecz. Nie użyła pani wody ze śniegu
(miękkiej) tylko wodociągowej. W rezultacie mydło sodowe utworzyło mydło
wapniowe, trudno rozpuszczalne w wodzie, które zostało pani na głowie i
włosach z określonym efektem. Zamiast wody ze śniegu mogła pani użyć
deszczówki albo ze sklepu wody dejonizowanej lub destylowanej. Zastępowanie
szarego mydła mydłem bambino to też głupi pomysł. A wystarczyło w google
wpisać szare mydło albo pójść do jakiegoś tradycyjnego sklepu
farbiarsko-chemicznego. Jak się nie rozumie co się robi, to lepiej nic nie
robić, bo się wyjdzie na głupca tak jak w/w mąż. No chyba, że chodziło
wyłącznie o wierszówkę. W takim razie gratuluję samozaparcia.
Obserwuj wątek
    • Gość: zos-ik Re: Jak się upiększyć na sylwestra '57 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 01:07
      "Postanowiłam wrócić do korzeni, czyli do sposobów naszych babć. Musiały sobie
      jakoś radzić, gdy w sklepach były tylko ocet i musztarda."
      Najwyraźniej dla autorki artykułu lata pięćdziesiąte i osiemdziesiąte to to
      samo. Otóż nie szanowna pani - pod koniec lat pięćdziesiątych sklepy były nieźle
      zaopatrzone - może zamiast przeglądać magazyny mody lepiej było porozmawiać z
      ludźmi pamiętającymi tamte czasy. Jeszcze ich trochę żyje - aczkolwiek niektórym
      wydaje się to niemożliwe. I byłoby bardziej wiarygodne.
    • leszlong Jak się upiększyć na sylwestra '57 07.01.09, 08:25
      "Pani w aptece (na oko 21 lat) patrzy podejrzliwie, gdy wspominam o mydle
      (poleca Bambino, które wybieram jako najbliższe szaremu)"

      Jakoś ja nie mam problemu z kupnem mydła szarego. Wystarczy dobrze poszukać i
      się znajdzie w dziale kosmetycznym niejednego supermarketu.

      "Potem kilkakrotnie przykładam do twarzy (nie mam pojęcia po co) wypłukany we
      wrzątku ręcznik. Zaskakująco odprężające!"

      Nic dziwnego, gdyż ciepły ręcznik pobudza krążenie krwi, co powoduje uczucie
      relaksu i odprężenia.
      Cały ten artykulik widzi mnie się jako odkrywanie Ameryki na nowo i nie
      zastanawianie się dlaczego takie rady były wówczas udzielane.
      --
      www.ukraina.blox.pl

      www.jedyniesluszne.blox.pl
      • Gość: no name Re: Jak się upiększyć na sylwestra '57 IP: *.4web.pl 07.01.09, 09:20
        dodam tylko, ze na przełomie wieków stawialo się specjalne beczki
        na deszczówkę ...do mycia włosów własnie, a kobiety miały przepiekne
        włosy, myte szarym mydłem . Powszechnie stosowano mydlnicę i lipe.
        jako produkt szamponowy :) Ta woda była miękka, nie chlorowana, jak
        nasza wsplczesna, nie napakowana wapniem - wszytko mozna poiedziec o
        tych kobietach, ale w porownaniu z naszymi, poniszczonymi farbą,
        zabiegami fryzjerskimi, paskudna woda i nieciekawymi , silikonowymi
        szamponidłami drazniącymi skórę głowy - to one emiały włosy jak
        marzenie.
    • tadeusz542 Wtedy nie było genetycznie modyfikowanej żywności 07.01.09, 12:23
      Drogie dziecko - dzisiaj nie powtórzysz recept z tamtych lat bo po
      prostu nie kupisz tamtych produktów, dzisiejsza żywność jest w
      całości modyfikowana a wtedy była czysta, Ogórki wówczas były
      wyłącznie gruntowe dostepne na świeżo wyłacznie w sezonie , podobnie
      pomidory były dostępne przez lato i potem tylko jako przetwory.
      Masło robili ze śmietany a nie z jakiegoś świństwa , podobnie
      wędliny na które trzeba było zużyć więcej mięsa niż wychodziło
      kiełbasy.
      W ten ocet i musztardę to chyba sama nie wierzysz bo coś jednak
      musieli ludzie jeść skoro nie zanotowali ani jednego zgonu z
      niedożywienia.
      Ale po tym co piszę na górze wnioski nasuwają się same .
      Normalnej żywności było niewiele więcej niż chętnychh do jej
      kupienia.
      Dzisiaj jest jej kilkakroć więcej niż klientów ale to dlatego ,że
      jest ona kompozytem soi , kolagenów różnych dodatków polepszających
      smak i odrobiny tego co organizm przerabia na energię.
      Gdyby wtedy znali te techniki żarcia byłoby tyle co octu i musztardy
    • aniol.milosci wygląd czasem może szkodzić 07.01.09, 15:27

      "Gdy los się do ciebie uśmiecha, spotykasz przyjaciela, gdy los jest
      przeciwny - piękną kobietę”

      Nie wiedziałem, że byłem takim potworem. Nie wiedziałem i nie
      chciałem nim być.
      Córeczka wyrywała się, a nikt, i tak, jej nie wierzył. Jak można
      było stać się kimś takim dla ukochanej? Czy zmarnowałem jej życie?
      Ukarzcie mnie, jeśli tak
      mrinmapi.blog.interia.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka