Gość: Grzesiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 22:32 tak, jeszcze czego, może pomalujmy pasy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zdziwiony Będą światłą na Krakowskim? IP: *.chello.pl 01.01.09, 22:59 Dlaczego wszystko musi być postawione na głowie przez nielegalnych i nie przestrzegających przepisów kierowców? Dlaczego prawie nikt nie pilnuje Krakowskiego Przedmieścia? Zamiast świateł zasłaniających jeden z ważniejszych widoków w mieście, może wystarczy egzekwować zakaz wjazdu i postawić policjanta lub strażnika miejskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.acn.waw.pl 01.01.09, 23:05 wystarczy egzekwować zakaz wjazdu i postawić policjanta > lub strażnika miejskiego? €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€ a moze polozyc paru policjantow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: True born Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.aster.pl 01.01.09, 23:14 He, he - zrobili Salon. No to grają w Salonowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.chello.pl 01.01.09, 23:44 Policjantów nie można kłaść pod koła komunikacji miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.chello.pl 02.01.09, 00:50 pieszy też mogliby uważać, a nie gdy wyjeżdża się przez bramę główną UW zawsze ktoś wchodzi jezdnią, nie wspominając o włączeniu się do ruch na krakowskim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 03:47 >pieszy też mogliby uważać, a nie gdy wyjeżdża się przez bramę główną >UW zawsze ktoś wchodzi jezdnią, nie wspominając o włączeniu się do >ruch na krakowskim... chyba masz jakiś problem ze składnią. PIESI a nie PIESZY. a swoją drogą już ci wierzą wszyscy, że wjeżdżasz na teren UW przez bramę główną. chyba tylko śmieciarą che, che, che.... Sam - jako pracownik naukowy UW - mam identyfikator uprawniający do wjazdu ale od czasu remontu KP zostałem pouczony, że mam korzystać z bramy od strony Oboźnej. Swoją drogą - aby wjechać bramą główną MUSISZ przecież przejechać po KP, na który auta bez identyfikatorów przecież nie mają prawa wjazdu !!!!!!! POMYŚL TROCHĘ - TO NIE BOLI Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 23:26 > Sam - jako pracownik naukowy UW - mam identyfikator uprawniający > do wjazdu ale od czasu remontu KP zostałem pouczony, że > mam korzystać z bramy od strony Oboźnej To ciekawe, drogi kolego, a kiedy ostatnio był kolega na Kampusie? Wie kolega zapewne, że brama od Oboźnej jest już dłuższą chwilę nieczynna z powodu remontu? > już ci wierzą wszyscy, że wjeżdżasz na teren UW przez bramę > główną. chyba tylko śmieciarą che, che, che.... Prosimy o zaprzestanie kompromitowania uczelni. Zwłaszcza, jeśli faktycznie jest kolega naszym pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Likas Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 22:20 Na co dzień parkuję w podwórzu NŚ 67 i 69, bo tam prowadzę większość zajęć. Remont bramy od Oboźnej to siła wyższa i normalne, że nie da się tam teraz wjechać. A moją intencją nie było obrażanie nikogo tylko uzmysłowienie osobie, z którą polemizowałem, że jej wypowiedź jest lekko bucowata :) Taki argument ad personam (czyli niezbyt wyszukany) ale czasem pomaga. Jeśli kogoś uraziło to przepraszam. > > Sam - jako pracownik naukowy UW - mam identyfikator uprawniający > > do wjazdu ale od czasu remontu KP zostałem pouczony, że > > mam korzystać z bramy od strony Oboźnej > > To ciekawe, drogi kolego, a kiedy ostatnio był kolega na Kampusie? Wie kolega > zapewne, że brama od Oboźnej jest już dłuższą chwilę nieczynna > z powodu remontu? > > > już ci wierzą wszyscy, że wjeżdżasz na teren UW przez bramę > > główną. chyba tylko śmieciarą che, che, che.... > > Prosimy o zaprzestanie kompromitowania uczelni. Zwłaszcza, jeśli faktycznie jes > t > kolega naszym pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TS Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.dag.pl 02.01.09, 14:29 A kto powiedział, że tamtędy można wjeżdżać na teren UW? Przecież nie ma wybudowanego wjazdu na teren UW z KP. Jest tylko brama prowadząca na chodnik. Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 01:08 > Zamiast świateł zasłaniających jeden z ważniejszych > widoków w mieście, może wystarczy egzekwować zakaz wjazdu i postawić > policjanta lub strażnika miejskiego? Dokładnie tak. Zacznie się od jednych świateł, ale potem pojawią się kolejne i kolejne, następnie barierki przy jezdni, może jakieś przejścia podziemne - wszystko w imię bezpieczeństwa. Wystarczy _konsekwentnie_ egzekwować zakazy wjazdu i ograniczenia prędkości - również w stosunku do autobusów (nie upieram się literalnie przy tych 30, ale często autobus gna 60-70). Ale co tu mówić o takich rzeczach, skoro policja i straż miejsca nie potrafi (lub nie chce) wyegzekwować notorycznych przypadków parkowania kwalifikującego się do natychmiastowego odholowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Może skorzystać ze sprawdzonego rozwiązania??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 07:39 Dlaczego prawie nikt nie pilnuje??? To pytanie trzeba zadać m.in. Pani ktora przecinała wstęgę. Czy to nie ratuszowi podlega straż miejska??? A super włodarzom miasta proponuje wycieczkę np. do Francji. Tam przy wjeździe na tego typu ulicę montuje sie blokadu które może otworzyć tylko kierowca autobusu lub pojazdu służb miejskich. Proste??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olaf Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.chello.pl 02.01.09, 12:32 Dokładnie. I niech ten policjant albo strażnik miejski wypisuje mandaty WSZYSTKIM któtzy będą przechodzić przez jezdnie poza miejscami do tego wyznaczonymi. I jak ktoś będzie przechodził po przejściu "na czerwonym" to też zero litości. Przypominam że tu rabat 50% dla studentów nie obowiązuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21akword pieszy zblizajacy sie do przejscia ma pierwszenstw IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.01.09, 23:16 o. jak postawi sie swiatla to bedzie mial pierwszenstwo tylko na zielonym. to oczywiscie tylko prawnicza teoria bo dzicz za kierownicami po pierwsze nie zdaje sobie z tego sprawy, po drugie jezeli nawet wie, to nie przejmuje sie tym. ale moze czas powaznie zajac sie znajomoscia i przestrzeganiem przepisow przez kierowcow? Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master ??? 01.01.09, 23:48 Pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo? Napisz coś więcej. To jakiś nowy przepis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znaffca Re: ??? IP: *.chello.pl 02.01.09, 00:47 dokładnie, nie ma takiego przepisu, a co jak pieszy się zbliża do przejścia a przezeń nie przechodzi tylko stoi? pieszy tylko na przejściu ma pierszeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21akword Re: ??? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.01.09, 10:59 a co z samochodem, ktory stoi na drodze z pierwszenstwem przed skrzyzowaniem na ktorym ma pierwszenstwo? tez tylko na skrzyzowaniu ma pierwszenstwo? moze on sobie tam chce postac i nie zamierza jechac dalej? podstawa prawna to art. 21 "konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym": "...jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych..." konwencja ta zostala sporzadzona 8 listopada 1968 r. w Wiedniu. ratyfikowana przez Polske 24 lutego 1988 r. opublikowana w Dzienniku Ustaw z 1988 r., nr 5 poz. 40, pod nazwa: "Konwencja o ruchu drogowym sporządzona w Wiedniu". zgodnie z art. 91 ust. 1 konstytucji, ratyfikowana umowa miedzynarodowa po jej ogloszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi czesc krajowego porzadku prawnego i jest bezposrednio stosowana, chyba ze jej stosowanie jest uzaleznione od wydania ustawy. Umowa miedzynarodowa ratyfikowana za uprzednia zgoda wyrazona w ustawie ma pierwszenstwo przed ustawa, jezeli ustawy tej nie da sie pogodzic z umowa (art. 91 ust. 2 konstytucji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TS Re: ??? IP: *.dag.pl 02.01.09, 14:37 Samochód nie może sobie postać przed skrzyżowaniem, jeśli nie wynika to z warunków ruchu. Pieszy może w rejonie przejścia stać i nic mu tego nie zabrania. Konwencja mówi o wchodzących na przejście, a nie o zbliżających się do przejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 08:00 Przepis zgodnie z kodeksem. Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo. Jeśli widzisz że zbliza sie do przejścia powinieneś ustąpić. Znajomy przekonał sie o tym płacąc mandat w Szwajcarii. A u nas, cóż martwy przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 02.01.09, 08:13 > Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo. > Jeśli widzisz że zbliza sie do przejścia powinieneś ustąpić. To drugie zdanie ma niby wynikać z tego pierwszego? A ten argument ze Szwajcarią ma świadczyć o przepisach w Polsce? Ciekawa "logika". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 09:08 Proponuję oddać prawo jazdy jak nie zna się przepisów mimo faktu jego posiadania, albo nie pisać głupot. Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: ??? IP: *.acn.waw.pl 02.01.09, 09:14 Sam sobie przeczysz, przepis mowi o pieszym na przejsciu, nie przy przejsciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21akword konwencja wiedenska IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.01.09, 11:04 21 artykul konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym sie klania... Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: ??? 02.01.09, 23:31 > Sam sobie przeczysz, przepis mowi o pieszym na przejsciu, nie > przy przejsciu. To znaczy, że jak wlizie Ci w ostatniej chwili pod koła i go potrącisz, to będzie Twoja wina, bo - na przejściu właśnie - miał pierwszeństwo. W Twoim szeroko pojętym interesie jest przyglądać się, czy za momencik ktoś nie znajdzie się na Twojej masce. Usilnie starasz się nie przyjąć tego do wiadomośći. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 03.01.09, 04:52 > To znaczy, że jak wlizie Ci w ostatniej chwili pod koła i go potrącisz, to > będzie Twoja wina, bo - na przejściu właśnie - miał pierwszeństwo. Nie. Jest inny przepis, który mówi, że: Art. 14. Zabrania się: 1) wchodzenia na jezdnię: a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, > W Twoim szeroko pojętym interesie jest przyglądać się, czy za momencik ktoś nie > znajdzie się na Twojej masce. Oczywiście! Na tym polega zachowanie szczególnej ostrożności. Natomiast tutaj rozmawiamy o USTĘPOWANIU PIERWSZEŃSTWA - czynności zdefiniowanej w kodeksie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: ??? 04.01.09, 19:13 Art. który cytujesz zdaje się jest zakwalifikowany do rychłego uchylenia. Biuro Analiz Sejmowych już stwierdziło sprzeczność części przepisów polskiego prawa o ruchu drogowym z wspominaną już w tym wątku Konwencją Wiedeńską, która - zgodnie z Konstytucją RP - jest aktem nadrzędnym wobec PoRD. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 04.01.09, 21:47 > Art. który cytujesz zdaje się jest zakwalifikowany do rychłego uchylenia. Biuro > Analiz Sejmowych już stwierdziło sprzeczność części przepisów polskiego prawa o > ruchu drogowym z wspominaną już w tym wątku Konwencją Wiedeńską, która - zgodnie > z Konstytucją RP - jest aktem nadrzędnym wobec PoRD. Halo! Rozmawiamy tu o tym czy pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo przed pojazdem, a nie o sprzeczności polskiego kodeksu drogowego z konwencją wiedeńską. Ani kodeks, ani konwencja nie mówią o tym, że pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 02.01.09, 09:27 "pieszemu znajdującemu się na przejściu." Mylić się jest rzeczą ludzką, ale trwać w błędzie pomimo oczywistych faktów - to już głupota. Pieszy musi znajdować się NA PRZEJŚCIU żeby mieć pierwszeństwo. Żaden tam "zbliżający się do przejścia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 10:25 Każdy logicznie myślący człowiek wie że chodzi o sytuację w której: kierujący prowadzi samochód, jest np. 50-150 m. od przejścia (zależnie od prędkości) i w której kierujący potrafi ocenić czy osoba idąca do przejścia znajdzie sie przy krawężniku zanim tam dojedzie pojazd. Trudno zatrzymywać się przed pasami gdy ktoś jest 30 m. od przejścia. To jest zdrowa logika. A jesli uwazasz że tylko i wyłącznie na samych pasach pieszy ma pierwszeństwo to nie ustap pieszemu stojacemu przy krawężniku za znakiem "przejscie dla pieszych" na egzamine na prawo jazdy. Życzę powodzenia w zdaniu egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 02.01.09, 11:18 Już się nie kompromituj "logicznie myślący człowieku", bo aż szkoda czytać. Swoją "zdrową logikę" już wcześniej pokazałeś. Przepis jest jednoznaczny i nie daje absolutnie żadnych podstaw żeby twierdzić, że pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo przed pojazdem na jezdni. Dowiesz się o tym, gdy sam odbędziesz kurs na prawko. Gwoli uzupełniania dodajmy jeszcze jeden przepis: Art. 14. Zabrania się: 1) wchodzenia na jezdnię: a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 17:39 Prawko mam od 17 lat. Jeźdzę codziennie i nie mam na koncie żadnego mandatu. Przejechałem nie tylko pół Polski ale i kawał Europy. Sam się kompromitujesz pisaniem głupot. Pewnego dnia wyłozysz je policjantowi jak potrącisz pieszego który jak to nazywasz "wejdzie na przejście" najpierw się do niego zbliżając. Obyś go tylko nie zabił, bo w sądzie też marnie widzę Twe tłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 03.01.09, 04:41 Masz prawko? O rany! To znaczy, że to Ty jesteś tym kierowcą, który zna kodeks drogowy "na wyczucie". I Tylko w ten sposób. Jeżeli pozostały Ci tylko argumenty typu "piszesz głupoty", to znaczy, że nie masz już żadnych argumentów. Jeżeli pieszy wejdzie Ci na przejście prosto przed maskę, to wymusza na Tobie pierwszeństwo. Oczywiście możesz mieć kłopoty, jeżeli zostanie Ci udowodnione, że nie zachowałeś szczególnej ostrożności, przekroczyłeś dozwoloną prędkość lub wyprzedzałeś na przejściu. Nie ma jednak mowy o pierwszeństwie pieszego zbliżającego się do przejścia. Jestem za jak największym uprzywilejowaniem pieszych w mieście, ale pisanie kłamstw na ten temat może tylko zaszkodzić tej idei. Co gorsza, pisanie takich bzdur publicznie może być niebezpieczne. Chcesz mieć na sumieniu dziecko, które po przeczytanie że "pieszy zbliżającyc się do przejścia ma pierwszeństwo", wyjdzie komuś przed maskę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 10:28 Ja nie będę miał nikogo na sumieniu bo prowadzę pojazd zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem. Przeczytaj sobie jeszcze raz ze zrozumieniem zapis konwencji wiedeńskiej ktory przytoczył inny internauta. A prawo jazdy mam i podałem dość argumentów przeciw twoim pustym słowom. Być może kiedyś (mam nadzieję że to nie nastapi) przedstawisz je policjantowi z drogówki, pamiętaj że nie będzie specjalnie tłumaczenia że pieszy wszedł pod twój samochód na przejściu. To ty masz tam bardziej uważać. To sie nazywa nie ustapienie piszemu pierwszeństwa na pasach. Szczęsliwej i bezpiecznej jazdy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 03.01.09, 11:00 > Ja nie będę miał nikogo na sumieniu bo prowadzę pojazd zgodnie z > przepisami i zdrowym rozsądkiem. A dzieciak pod samochód wpadnie, bo naczytał się bzdur w sieci. No, ale przecież Ty masz czyste sumienie. > Przeczytaj sobie jeszcze raz ze > zrozumieniem zapis konwencji wiedeńskiej ktory przytoczył inny > internauta. To może oświeć mnie i napisz który fragment tej konwencji mówi, że pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo przez pojazem na jezdni. > A prawo jazdy mam i podałem dość argumentów przeciw twoim pustym > słowom. No tak. Argumenty typu "pszesz bzdury", "piszesz głupoty", "oddaj prawo jazdy". W takich "argumentach" rzeczywiście jesteś lepszy. > Być może kiedyś (mam nadzieję że to nie nastapi) > przedstawisz je policjantowi z drogówki, pamiętaj że nie będzie > specjalnie tłumaczenia że pieszy wszedł pod twój samochód na > przejściu. Widzę, że masz doświadczenie w kontaktach z policjantami z drogówki. Przy takiej znajomości przepisów, nie dziwię się. > To ty masz tam bardziej uważać. To sie nazywa nie > ustapienie piszemu pierwszeństwa na pasach. Aaaa. Czyli "ustąpienie pierwszeństwa", to znaczy "bardziej uważać". No to trzeba było od razu napisać, że używasz własnej, prywatnej definicji "ustąpienia pierwszeństwa", a nie tej z kodeksu. Oszczędziłoby nam to tej dyskusji. Tak na marginesie, nie chciałbym Cię spotkać na drodze w sytuacji, gdy powinieneś mi ustąpić pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21akword Re: ??? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.01.09, 11:00 podstawa prawna to art. 21 "konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym": "...jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych..." Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: ??? 02.01.09, 11:24 I gdzie tu jest napisane, że pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo przez pojazdem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21akword Re: ??? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.01.09, 11:02 21 artykul konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym sie klania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21akword to dosc stary przepis IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.01.09, 10:55 ale prawie zupelnie nieznany przez kierowcow, instruktorow jazdy oraz policjantow, ktorzy to dali sobie wmowic, ze pierwszenstwo pieszego pojawia sie 'nagle' gdy postawi stope na przejsciu, czyli wejdzie pod nadjezdzajacy pojazd. to tak jakby zaakceptowac, ze pierwszenstwo samochodu wynika z tego, ze zdazyl wjechac na skrzyzowanie przed pojazd, ktory nie ma pierwszenstwa. przeciez to by sie skonczylo masakra. teraz taka masakra ma miejsce na przjsciach dla pieszych. podstawa prawna to art. 21 "konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym": "...jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych..." konwencja ta zostala sporzadzona 8 listopada 1968 r. w Wiedniu. ratyfikowana przez Polske 24 lutego 1988 r. opublikowana w Dzienniku Ustaw z 1988 r., nr 5 poz. 40, pod nazwa: "Konwencja o ruchu drogowym sporządzona w Wiedniu". zgodnie z art. 91 ust. 1 konstytucji, ratyfikowana umowa miedzynarodowa po jej ogloszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi czesc krajowego porzadku prawnego i jest bezposrednio stosowana, chyba ze jej stosowanie jest uzaleznione od wydania ustawy. Umowa miedzynarodowa ratyfikowana za uprzednia zgoda wyrazona w ustawie ma pierwszenstwo przed ustawa, jezeli ustawy tej nie da sie pogodzic z umowa (art. 91 ust. 2 konstytucji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: to dosc stary przepis IP: *.aster.pl 02.01.09, 11:34 BTW - co by to miało znaczyć pieszy "zbliżający się do przejścia"? Zbliżający sie na ile, ne metr, na pół metra czy na pięć metrów? A może pieszy sobie tylko podchodzi w kierunku przejścia, żeby przeczytać rozkład jazdy czy ogłoszenia na słupie? A może zbliża się do przejścia bo w tym miejscu umówił sie z kumplem i nie ma zamiaru przejść? Chodnikiem często idzie 50 osób i w każdej chwili ktoś się zbliża do przejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
wmraf Będą światła na Krakowskim? 02.01.09, 00:14 A można było zostawić w spokoju to przejście podziemne. Tak, było bardzo NIESALONOWE, ale było bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Będą światła na Krakowskim? 02.01.09, 04:55 Przede wszystkim, to wydawało się, że będzie niepotrzebne. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
brykanty Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 00:15 Nic tak nie ozdobi naszego szykownego salonu Warszawy, jak krwawa plama na chińskim piaskowcu, czy z czego tam porobili te gustowne jezdnie. A niewidomi niech siedzą w domu, bo noszą takie brzydkie laski, niepasujące do wystroju Krakowskiego Przedmieścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalka jaki piaskowiec? IP: *.chello.pl 02.01.09, 09:38 A gdzie ten chiński piaskowiec? Nawet mnie na geografii (w komunistycznej szkole z tarczami) uczono czym się różni granit od piaskowca ;] No tak, a młodzież wychowana 'na internecie' wie jak kliknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Munio To przez złe promieniowanie geopatyczne! IP: *.aster.pl 02.01.09, 00:34 To przez złe promieniowanie geopatyczne są te wszystkie wypadki i nieostrożność kierowców. Pani Prezydent ma w planach zainstalowanie kolejnych odgromników złego promieniowania geopatycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalG Będą światła na Krakowskim? IP: 212.76.37.* 02.01.09, 01:44 wszędzie światła co 100 metrów poustawiać bo się ludziom kawałek ruszyć nie chce więc snują katastroficzne wizje dla swojej wygody i usprawiedliwienia swojego lenistwa a jak nie wychodzi to trzeba użyć niepełnosprawnych nad nimi na pewno ktoś się zlituje a gdzie jest najwięcej wypadków - na przejściach dla pieszych z sygnalizacją świetlną która daje bardzo fałszywe poczucie bezpieczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 02:29 pan pełnomocnik przesadza mówiąc, że ruch na krakowskim jest niewiele mniejszy niż przed remontem. z moich obserwacji wynika, że jest dużo mniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 04:53 Żadnych świateł. Ewentualnie na rogu Krakowskie x Królewska, a nie przed bramą UW. I z jasno określoną zasadą, że kto chce może przechodzić w dowolnym momencie. A w ogóle, to już trzeba było im ten tunel zostawić. Szkoda, że o to nie walczyli. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 23:38 Dobre by były takie światła, co by migały stale na żółto, a na żądanie paliły czerwone kierowcom, a zielone (+sygnał dźwiękowy) pieszym. Dokładnie na wprost bramy głównej. Ciekawe, czy to realizowalne przy obecnych przepisach. Odpowiedz Link Zgłoś
zofey001 Będą światła na Krakowskim? 02.01.09, 07:05 ja tam przechodzę w dowolnym miejscu, bo tego przejścia z profilu to chyba nie widać. ps. im dalej od Świętokrzyskiej (ulicy) tym łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wallenrod Będą światłą na Krakowskim? IP: *.chello.pl 02.01.09, 08:28 A tak właściwie, dlaczego zlikwidowano podziemne przejście pomiędzy ASP i Uniwerkiem ??? Czy władzom zabrakło wyobraźni ??? Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 08:45 > A tak właściwie, dlaczego zlikwidowano podziemne przejście pomiędzy > ASP i Uniwerkiem ??? Nie wiesz? Taka moda. Argumenty przeciwko przejściom podziemnym są wyłącznie estetyczne (bo przejścia podziemne są brzydkie i śmierdzące) i ideologiczne (bo miasto musi być przyjazne ludziom - podobno przejścia są nieprzyjazne). Parę lat temu był też pomysł zakopania przejść podziemnych na rondzie Dmowskiego. Chwilowo ta idea upadła wraz z Michałem Borowskim jako głównym architektem Warszawy, ale pomysł może w każdej chwli wrócić wraz z jakimś kolejnym idiotą we władzach. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 23:40 > Argumenty przeciwko przejściom podziemnym są wyłącznie > estetyczne (bo przejścia podziemne są brzydkie i śmierdzące) > i ideologiczne (bo miasto musi być przyjazne ludziom - > podobno przejścia są nieprzyjazne). Podobno szacuje się, że przebycie pieszo każdego jednego schodka jest porównywalne przejściu trzech metrów po płaskim. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 09:59 Równie dobrze można pytać, dlaczego wtedy BON UW nie protestował. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
admys Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 09:15 Prawdopodobnie wiekszość p.t. Respondentów ze względu na młody wiek nie może pamiętać, jaki był powód budowy przejścia podziemnego naprzeciw wjazdu do UW pod koniec lat 1960-tych. To miejsce było wysoce kolizyjne i liczba wypadków z udziałem pieszych zatrważająca. Budowę sfinansowało wówczas PZU, bo widać bardziej się to opłacało, niż wypłata odszkodowań. Projektantom kamiennego skansenu na osi dawnej ulicy Krakowskie Przedmieście zabrakło widać wyobraźni, bo nie przewidzieli, ze nie można bezkarnie wycinać dużego obszaru z żyjącej tkanki miasta. Taka rana będzie zabliźniać się niezależnie od ich pomysłów. Na Krakowskim mieszkają ludzie, mają siedziby różne instytucje. Ruch będzie narastał wbrew od intencjom pomysłodawców. A decyzje w stylu: "zamknąć, zakazać" poskutkują tylko obumarciem tej przestrzeni. Odkopać przejście pod Krakowskim! Postawić granitowe (a jakże) słupy z łańcuchmi, dokładnie takie, jak te, które stoją od dziesięcioleci wzdłuż Pałacu Tyszkiewiczów. I po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 10:01 > Postawić granitowe (a jakże) słupy z > łańcuchmi, dokładnie takie, jak te, które stoją od dziesięcioleci wzdłuż Pałacu > Tyszkiewiczów. A stoją? Chyba przy remoncie usunęli. Na pewno sprzed pałacu Uruskich, obok chyba też. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
admys Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 19:45 gdabski napisał: > > Postawić granitowe (a jakże) słupy z > > łańcuchmi, dokładnie takie, jak te, które stoją od dziesięcioleci wzdłuż > Pałacu > > Tyszkiewiczów. > > A stoją? Chyba przy remoncie usunęli. Na pewno sprzed pałacu Uruskich, obok > chyba też. > > /Gdabski No nie wiem, przestałem tam bywać. W Wikipedii jeszcze są: pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Warszawa_-_Pa%C5%82ac_Tyszkiewicz%C3%B3w_01.jpg Na olejnym obrazie Seydlitza z XIX (Muzeum Narodowe w Poznaniu) też są. Czyżby "reformatorzy" Krakowskiego uznali je za niepotrzebne? Pojadę jutro sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Będą światłą na Krakowskim? 03.01.09, 05:46 Na pewno ostały się do strony Wizytek. Od frontu mam wątpliwości ja jest, na pewno znikło ogrodzenie sprzed sąsiedniego pałacu Uruskich. Zob. fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bh/ug/9jtv/hHdzm6LwobY9KxVyPX.jpg /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienia Re: Będą światłą na Krakowskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 20:26 A mnie to wygląda na niezły przekręt. Gdyby sprawdzić: ile razy przerabiano "wystrój" Traktu Królewskiego - oczywiście na podstawie projektów, to mogło by się okazać, że zarówno projektanci jak i urzędasy zatwierdzający ich pomysły "zarobili" na domy swoje, swoich dzieci, a może i wnuków. Słupki, płyty chodnikowe, podziemne przejścia - to wszystko było montowane i rozbierane i znów montowane i znów rozbierane... Ustrój się zmienił, władze się zmieniały, ale "fachowcy" trzymają się mocno. I to by było na tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Będą światłą na Krakowskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 09:18 1. Kto i dlaczego podjął bezsensowną decyzję o zniszczeniu wybudowanego ze względu na wcześniejsze wypadki i po interwencji i staraniach społeczności UW normalnie funkcjonującego przejścia podziemnego, którego budowę - o ile pamiętam - dofinsowało PZU? 2. Ten, kto podjął taką decyzję niech z własnych pieniędzy zapłaci za odbudowę przejścia, kiedy wreszczie w Polsce urzędnicy zaczną odpowiadać za swoje decyzje? Jeśli - odpukać - komus coś się stanie - to taki decydent powinien równiez odpowiadać karnie za zdewastowanie urżadzeń zapewniających bezpieczeństwo i przyczynienie się do wypadków! 3. Dziwię się władzom UW i samorządowi studenckiemu, że nic nie robią w tej sprawie - czekacie na wypadek albo jak ktoś zginie? 4. Inną kwestią jest brak miejsc do parkowania w okolicach UW, gdzie pracuje i uczy się tysiące osób. Czy jest jakiś plan wybudowania parkingów? O przepustkach na teren UW szkoda gadać - kompletnie nie wiem na jakich zasadach i komu je przydzielają, słyszałem o osobach spoza UW, które sobie te przepustki załatwiły, a pracownicy UW musza płacić ciężkie pieniądze za parkowanie o ile w ogóle uda im się gdzieś zaparkować. Typowy bałagan i wolna amerykanka w rodzimym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Będą światłą na Krakowskim? 02.01.09, 10:03 > 1. Kto i dlaczego podjął bezsensowną decyzję o zniszczeniu > wybudowanego ze względu na wcześniejsze wypadki i po interwencji i > staraniach społeczności UW normalnie funkcjonującego przejścia > podziemnego, którego budowę - o ile pamiętam - dofinsowało PZU? Była o tym długa dyskusja publiczna i wtedy nikt, łącznie z zainteresowanymi, o zachowanie przejścia podziemnego akurat w tym celu nie mówił. Za to niepełnosprawni na wózkach domagali się przejścia na powierzchni, którego dawniej nie było. > 3. Dziwię się władzom UW i samorządowi studenckiemu, że nic nie > robią w tej sprawie - czekacie na wypadek albo jak ktoś zginie? Jak nie robią? Czytałeś artykuł? /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomski Światła zniszczą deptak! Precz z autami!!! IP: 81.210.83.* 02.01.09, 09:33 Światła zupełnie nie pasowałyby do deptaka!!! Zniszczą jego alejowy charakter, bo będą bryłą zupełnie oderwaną od stylistyki miejsca!!! Należy zamknąć ulicę dla wszystkich samochodów i taksówek!!! Zostawić tylko autobusy. To znacznie lepsze rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo Za przejazd krakowskim powinno się płacić IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 02.01.09, 09:34 Tak z 500-1000zł. I nie trzeba stawiać policjantów, są dostępne technologie - kamera odczytuje tablice rejestracyjne a system nalicza opłatę. Tak więc to nawet nie mandat: będzie można przejeżdżać tylko to powinno kosztować tysiaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
mwaw84 Likwidujmy kolejne przejścia podziemne 02.01.09, 09:40 W imię wizji Borowskiego uczyńmy miasto bardziej przyjazne pieszym, spowolnijmy ruch, co jeszcze?. W kraju dzikusów i cwaniaczków (co będę stał w korkach, pojadę przez Krakowskie, guzik mnie to obchodzi że tamtędy nie można, z resztą co zawadzi jeden samochód więcej? - tak ludzie myślą) to nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nomad Żadnej sygnalizaji na Krakowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 11:34 Temu panu chyba w sylwestra spadła doniczka na głowę skoro wymyślił taką bzdurę! Nowy Rok i już mamy genialne pomysły jak wszystko zepsuć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Midi Re: Żadnej sygnalizaji na Krakowskim IP: 94.254.138.* 02.01.09, 12:21 Boję się, że nawet ograniczenie prędkości autobusów do 10 km i całkowity zakaz wjazdu na KP aut prywatnych i taksówek nie rozwiąże problemu, bo trzeba jasno powiedzieć, że problemem są studenci i inne osoby, przechodzące przez ulicę w miejscach do tego nie przeznaczonych. Jeżdżę przez KP 2 razy dziennie na rowerze, moja prędkość nigdy nie przekracza 15 km na godzinę, ale i tak odcinek przez wejściem na teren UW podnosi poziom adrenaliny. Osobom wysiadającym z autobusów na przystankach po obu stronach jezdni jest bardzo trudno pokonać odległość 50 metrów dzielącą je od przejścia dla pieszych i z podziwu godną bezmyślnością wyskakują na jezdnię zza stojących na przystanku autobusów. Naprawdę dziwi mnie, że nie było tam jeszcze poważniejszych wypadków. Uwierzcie, że nawet przy prędkości 10 km/h wyhamowanie przed pieszym, który pojawia się 5 metrów z przodu nagle, w nieoznaczonym miejscu - jest trudne. Poza tym w godzinach uniwersyteckiego szczytu dziesiątki osób bez przerwy pakują się na jezdnię na całej długości ulicy, wymuszając na kierowcach przepuszczanie ich. Skrajnym przypadkiem był pewien ćwok, który kilka tygodni temu, prawdopodobnie goniąc autobus, wbiegł na jezdnię sprintem, przewrócił mnie, przebiegł po mnie nogami i pobiegł dalej. To był chyba pierwszy raz, kiedy żałowałam, że jeżdżę rowerem, a nie autem, bo - trudno ukryć - źle temu panu życzę. Dlatego jestem zdecydowanie ZA zainstalowaniem tam świateł lub postawieniem policjanta, który każdemu wchodzącemu na jezdnię poza przejściem dla pieszych wlepi mandat. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Żadnej sygnalizaji na Krakowskim 02.01.09, 23:47 Też mnie trochę złoszczą gdy mi włażą pod koło, ale nigdy nie mam problemu by ich jakoś ominąć (przy 10km/h - bezproblemowo). Może - po prostu: szanujmy siebie nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ante Re: Żadnej sygnalizaji na Krakowskim IP: *.acn.waw.pl 03.01.09, 09:25 ludziska sie naczytali jaki to ma byc deptak stolicy i teraz wcielaja w zycie to co im obiecywano. A obiecywano wlasnie mozliwosc przechodzenia przez jezdnie w praktycznie kazdym miejscu,miedzy ASP i UW mial byc plac-depatak,na ktorym jezdzace samochody musialby ustepowac pierwszenstwa pojazdom itd i tp kazdy to sobie moze sprawdzic w archiwu Wybiorczej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olaf Re: Żadnej sygnalizaji na Krakowskim IP: *.chello.pl 05.01.09, 08:53 a jak wiadomo prasa kłamie Odpowiedz Link Zgłoś