Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz W-wy

04.01.09, 20:01
Poniżej wklejam link do pewnej znalezionej w sieci strony.
Rzućcie na nią okiem. My już przyzwyczailiśmy się (niestety) do
wszechobecnych szmat i plakatów zaśmiecających miasto.
Może fotomontaże z największych miast świata zobrazują jak wygląda
ten nasz swojski syf. Może naczelny architekt miasta (świadomie z
małych liter) wreszcie huknie się w swój pusty łeb i zobaczy na co
patrzy przez palce.
picasaweb.google.pl/miastomoje/Photomontage#
Fotomontaże są własnością MiastoMojeAwNim.pl
    • Gość: Robal Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.09, 20:27
      Piękne. Tak by było na 10000 %.
    • jan-w Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz 04.01.09, 20:59
      Świetne. Podejrzewam jednak że autor nie docenił warszawskich reklamiarzy. Na
      niektórych obiektach bardziej by zaszaleli.
      • krwe Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz 04.01.09, 22:28
        świetny pomysł te foromontarze.widać wyrażnie,jak bardzo u nas te reklamowe
        płachty psują estetykę ładnych budynków..ale no właśnie, ładnych...bo czasem
        wolę już oglądać taką szmatę niz obleśne i brudne budownictwo.
        a pamiętacie szarfę na h.europejskim,co tam było napisane?..strusie jaja i tel.
        czy coś takiego.to było mistrzostwo ;)
    • Gość: Ania Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz IP: *.aster.pl 04.01.09, 22:23
      Współczesna Warszawa ma z reklamami problem. To jest fakt, ale
      przedwojenna Warszawa też nie była od nich wolna. Olbrzymie masy
      różnej wielkości szyldów także pokrywały gęsto fasady kamienic. I
      podobnie jak dzisiaj, panoszyły się wszędzie. W momencie, kiedy to
      zjawisko zaczęło przybierać rozmiary nawałnicy, esteci sprzeciwili
      się - podobnie jak my teraz. Tylko różnica polega na tym, że wtedy z
      mieszkańcami zgodziły się władze miejskie, które próbowały temu
      zaradzić przez dość dotkliwe podniesienie za nie opłaty. Współczesna
      reklama jest natrętna. Skoro jej funkcja polega na zachwalaniu
      czegoś, to dlaczego jednocześnie poprzez takie działanie zniechęca
      się do danego towaru? Brzydota zalewająca zewsząd przestrzeń miejską
      nie powinna być uprzywilejowana, ponieważ miasto, jego urok i
      architektura jest dla ludzi, a nie dla reklamy.
      • chromare1 Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz 04.01.09, 22:32
        jest taka firma w mieście która jest powiązana z inną dużą firmą .
        I ona jest nie do ruszenia .
        Prędzej ciebie zamkną albo mnie za wyraz twarzy niż ta firma zrobi
        debet
        • Gość: Ania Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz IP: *.aster.pl 04.01.09, 22:37
          W takim razie, jeśli chodzi o wygląd miasta, urzędników i osoby
          odpowiedzialne za taki stan powinna obowiązywać zasada "Primum non
          nocere".
          • swiadoma.konsumentka nie kupuję szmacianych produktów 05.01.09, 21:22
            Ja nie kupuję produktów reklamowanych na nośnikach, szpecących moje miasto. Ty
            też możesz. Trochę fotek Warszawy zasyfionej wielką szmatą: swiadomakonsumentka.blox.pl/html
    • Gość: CWS Re: Reklamy, szmaty, bannery w mieście - do władz IP: *.icpnet.pl 07.01.09, 21:21
      Świetne - może trafi to do jakiegoś ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja