Gość: kupiec z KDT
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.01.09, 08:31
Następny z serii tendencyjnych i nierzetelnych artykułów Stołecznej.Jeśli
nawet kilka osób z 600 -set osobowej grupy ( a nie 200-stu osobowej, jak
napisaliście ) zwróciło się o pomoc do Ratusza to świadczy to tylko o ich
determinacji i lęku przed tym co będzie jutro a nie o rozłamie w spółce.Dla
większości obecna hala jest dorobkiem życia.Docelowy obiekt ma być
zwieńczeniem wielu lat pracy całych rodzin. Zupełnie nie rozumiem tak
ogromnego zaangażowania się Stołecznej GW w walkę z środowiskiem kupieckim. Na
czyich usługach jesteście? Proponuję następny felieton pt."Kwiaty po
Stołecznej" bo przy takim sterowaniu opinią publiczną w końcu ludzie się
zorientują i przestaną kupować GW i na dotychczasowej fali zwolnień się nie
skończy i wtedy być może niektórzy wylądują na straganach , bo co jest warty
dziennikarz bez gazety? Bardzo nieładnie jest robić pogrzeb przed zgonem
pacjenta . Przepraszam wszystkich uczciwych dziennikarzy ale walka Stołecznej
GW z kupcami z KDT jest moim zdaniem działaniem sterowanym , mającym na celu
rozłam w spółce prowadzący do jej upadłości i likwidacji." A gdzie w tym
wszystkim człowiek..." DZIĘKUJĘ wszystkim klientom (a jest ich nie mało) za
serdeczność i poparcie w tej nierównej walce.